Dodaj do ulubionych

Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą sięnadal

09.03.19, 22:09
Szacunkiem społecznym wg Was? Tak mnie naszło po rozmowie ze znajomymi. Moja pierwsza myśl to strażacy zawodowi, potem notariusz
Obserwuj wątek
    • kyrelime Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 09.03.19, 22:33
      Ciekawy temat. Dużo więcej pomysłów mam na niecieszących się szacunkiem. Ale w temacie:na pewno strażacy. Może jeszcze prawnicy, programiści, analitycy bankowi i zawody pokrewne?
      • skat_0 Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 09.03.19, 22:41
        No właśnie od tych nieszanowanych się zaczęła dyskusja, z prawnikow to ocalał notariusz, reszta to cytat" jedna sitwa i rodzinne uklady "
        • kyrelime Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 09.03.19, 22:51
          No tak, choć w sumie kancelarie notarialne też bywają rodzinne?😀
          Musielibyśmy chyba zacząć od tego, co definiujemy przez szacunek społeczny. Czy chodzi o prestiż czy o to, że większość ludzi dostrzega, że zawód jest potrzebny?
          Przykład ratowników medycznych- ludzie ogólnie wiedzą, że to niebywale trudna i bardzo potrzebna praca, a jednak są głosy, że skoro im się nie podoba to czemu się nie przekwalifikują itd.
          Lekarze- prestiżowy zawód i potrzebny, a jednak sporo sie mówi o konowałach, łapówkach, niewłaściwym traktowaniu pacjentów zwłaszcza doy.wizyt w ramach funduszu.
          Psychoterapeuci- to fajnie widać na forum😊 ogólnie psychoterapeuci trzepią tylko kasę, nie znają sie na niczym bądź są wariatami/szarlatanami itp., ale jeśli ktoś opisuje problemy natury emocjonalnej to wśród rad przeważa jednak: "idź do psychoterapeuty"😀
          • taki-sobie-nick Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 09.03.19, 23:12
            ale jeśli ktoś opisuje problemy natury emocjonalnej to wśród rad przeważa jednak: "idź do psychoterapeuty"😀

            Z mojej strony to wyraz nieśmiałej nadziei, że jednak może trafi się paru normalnych. tongue_out
            • kyrelime Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 09.03.19, 23:18
              No bo się pewnie trafi😊 sęk w tym, że ludzie są różni i tak samo w każdym zawodzie trafiają się lepsi i gorsi, bardziej i mniej profesjonalni itd. Często więc oceniamy całą grupę zawodową przez pryzmat swoich konkretnych doświadczeń.
              • taki-sobie-nick Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 00:25
                kyrelime napisała:

                > No bo się pewnie trafi😊 sęk w tym, że ludzie są różni i tak samo w każdym zawo
                > dzie trafiają się lepsi i gorsi, bardziej i mniej profesjonalni itd. \

                Ja jeszcze zakładam, że z niektórymi problemami radzą sobie łatwiej, z innymi trudniej. Być może problem danej forumki należy do tych pierwszych.
                • kyrelime Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 01:35
                  No to też. Generalnie nie każdy psychoterapeuta zajmuje sie i potrafi zająć każdym problemem i nie każdy pacjent jest w 100% "uleczalny" jakkolwiek niefajnie to brzmi.
                  • ajaksiowa Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 06:41
                    Adwokaci pro bono😄
    • miss_fahrenheit Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 09.03.19, 23:20
      Trzeba byłoby zdefiniować szacunek społeczny... Sądzę, że strażacy, ratownicy medyczni i górscy. Notariusze z całą pewnością nie wink
      • manala Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 06:48
        Notariusze? N moim szacunkiem się nie cieszą. Trzepią ogromną kasę za przybicie pieczątki ; )
      • skat_0 Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 08:15
        Hmmm, miałam na myśli min. taki szacunek czy uznanie, że jeśli u cioci na imieninach pojawia się dyskusja, to o tych grupach mówi się z pewnym podziwem, bez stereotypów typu konowaly, nieroby, oszolomy, banda pijakow i zlodziei, biurw i popijaczek kawusi, leniach itp, itd...
        • ichi51e Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 09:04
          No to notariusze jak najbardziej maja opinie zlodziei ktorzy za przybicie pieczatki licza jak za pierworodnego
          • marta.graca Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 09:11
            To tak jak w tym dowcipie:
            Facet zlecił geodecie jakąś robotę. Geodeta przyjechał, coś tam pomierzył, policzył, wbił jeden palik i zażądał od faceta 1500zł.
            - Co?! - mówi klient - 1500 złotych za JEDEN PALIK? To ja poproszę rachunek szczegółowy!
            Geodeta wystawił:
            Palik - 2 zł
            Wbicie palika - 1 zł
            WIEDZIAŁEM GDZIE - 1497zł...
            • arwena_11 Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 11:38
              A jak to się ma do pieczątki "za zgodność z oryginałem"? Zrobienie kopii, podbicie - no niesamowitej wiedzy to wymagało tongue_out
              • marta.graca Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 14:07
                Trzeba się było dużo uczyć, żeby zdobyć uprawnienia, dające podstawę do stwierdzania tej zgodności wink
                • arwena_11 Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 14:48
                  No z pewnością tongue_out.
                  W dobie ksero - to trochę śmieszne tongue_out, kiedyś jak ręcznie musiano przepisywać, miało to sens.

                  Poza tym ostatnio, dowiedziałam się, że notariusz nie sprawdza dokumentów tylko poświadcza na "oświadczenie strony". Ciekawostką było wpisanie jako adresu zamieszkania pana prezesa i pani z RN, reprezentujących spółdzielnie mieszkaniową - adresu spółdzielni. I nic notariuszowi nie zaświtało, że coś jest nie tak?
              • marta.graca Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 14:08
                Poza tym pieczątka notarialna za zgodność aż takiego majątku nie kosztuje.
                • arwena_11 Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 14:45
                  ok 15 zł ostatnio płaciłam.
                  • ficus_carica Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 14:49
                    To rzeczywiście majątek 😀
                    • arwena_11 Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 18:43
                      za przystawienie pieczątki? Dużo.
    • lot_w_kosmos Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 07:46
      Dla mnie strażacy, ratownicy medyczni, pielęgniarki.
      Na pewno nie lekarze, zadni prawnicy, księża, czy nauczyciele. Od kiedy obracam się jeszcze w tym towarzystwie - to też absolutnie nie wykładowcy akademiccy, upadł mi mocno ich dawny obraz.

      Ja to się teraz skłaniam z wiekiem ku wiekszemu szacunkowi dla prostych, ciężkich zawodów. Niedocenianych, po macoszemu traktowanych. Kierowcy zawodowi, fryzjerki, kosmetyczki.
      • kyrelime Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 08:27
        lot_w_kosmos
        > Ja to się teraz skłaniam z wiekiem ku wiekszemu szacunkowi dla prostych, ciężkich zawodów.

        Też tak to widzę.
        Co do pielęgniarek- niedawny wątek tutaj o zarobkach skłania mnie do zakwalifikowania ich jako nieszanowanych, było dużo wypowiedzi typu nie podoba się to niech idą gdzie indziej itd.
    • eat.clitoristwood Weterynarz 10.03.19, 08:03
      Można być całkiem sprawnym lekarzem nie lubiąc ludzi. Można być nauczycielem, policjantem, urzędnikiem, pocztówką czy konduktorem nawet gardząc drugim człowiekiem. Nie wyobrażam sobie natomiast weterynarza nie lubiącego zwierząt. Takie zwierzęcie pies, na ten przykład, natychmiast instynktownie wyczuje, kto go che macać. Nie posiadałem co prawda własnej arki ale z psem i białą myszką byłem u lekarza, więc wiem, o czym mówię.
      • kyrelime Re: Weterynarz 10.03.19, 08:40
        Trafiłam na jednego, który miał taki jakby dystans do mojego psa. Nie nawiązał żadnego kontaktu, zrobil mu zastrzyk od tyłu z zaskoczenia i później mial wielkie pretensje, że pies sie boi. Było to w na nocnym dyżurze, pies cierpiący. Tak Więc trafiłam chyba na egzemplarz weterynarza, który niezbyt lubi zwierzęta, choć ogólnie zgadzam się z Twoją wypowiedzią.
        • default Re: Weterynarz 10.03.19, 11:52
          Nie każdy weterynarz przymila się do pacjenta, nasz weterynarz nigdy tego nie robi, nie glaszcze, nie gada do psa, dotyka tylko tyle ile to niezbędne do wykonania badania, zabiegu. A mam do niego większe zaufanie niż do pani z pobliskiej przychodni, która pół wizyty poświęca na szczebiotanie do zdezorientowanego psa i próby uspokojenia go głaskaniem, co go jeszcze bardziej rozdraznia. Mnie tez.
          • kyrelime Re: Weterynarz 10.03.19, 14:49
            Nie no mi nie zależy na przymilaniu się. Natomiast nasz weterynarz zawsze pozwalał psu sie powąchać, mówił spokojnie i ruchy też miał spokojne. Uprzedzal nas co ma zamiar robić z psem. Tutaj pan podbiegl do psa od tyłu i mozna powiedzieć że z rozbiegu zaladowal strzykawke, nawet nam nie mówiąc ze będzie jakis zastrzyk. Pozniej narzekal na psa, że sie zle zachowuje i w ogóle o co mu chodzi. Pies byl chory, po wyczerpujacych wymiotach, a dodatkowo jeszcze bał sie ewidentnie tego człowieka, wiec powarkiwal i wyrywal się. Przed akcją zastrzykową siedział spokojnie i wąchał kozetkę. Swoją drogą od pediatry moich dzieci też nie oczekuję przymilania, ale jednak ważne jest, zeby swoja postawa nie wywoływał strachu dziecka oraz zeby nie okazywał mu jawnej niechęci.
      • ichi51e Re: Weterynarz 10.03.19, 09:05
        ale co lubienie zwierzatek ma do bycia przyzwoitym czlowiekim? Malo jest weterynarzy naciagaczy?
      • danaide Re: Weterynarz 10.03.19, 14:16
        Nie można być weterynarzem nie lubiącym zwierząt, a można być nauczycielem nie lubiącym ludzi?
        Gdzie tu sens, gdzie logika?
        • kyrelime Re: Weterynarz 10.03.19, 14:55
          Myślę, że chodziło o to, że jednak weterynarię na ogół wybierają ludzie, którzy lubią zwierzęta, nie brzydzą się nimi itd. Na ogół😊 nauczycielem może ktoś zostać, bo tak mu sie ścieżka zawodowa ułożyła (do wielu studiów wystarczy dorobić roczne przygotowanie pedagogiczne). Może też byc tak, ze ktoś chce uczyć, wyobraża sobie siebie w tej pracy, jednak rzeczywistość zaczyna rozmijac sie z wyobrażeniami i frustracja powoduje, że gdzieś tam przestaje te dzieci lubić, zaczyna widzieć jakl niewdzieczne, rozpuszczone dziubdziusie wrednych roszczeniowych emamuś😜 ale to w każdym zawodzie może tak się w sumie zdarzyć, frustracja i wypalenie zawodowe robią swoje.
          • default Re: Weterynarz 10.03.19, 15:56
            >>>>>> weterynarię na ogół wybierają ludzie, którzy lubią zwierzęta, nie brzydzą się nimi itd. Na ogół😊

            Na ogół tak, ale ja miałam w rodzinie weterynarza (brat ojca), ktory raczej nie lubił zwierząt, nie w takim sensie, żeby chcieć je mieć, opiekować się nimi, traktować jak domowników. Nigdy nie miał psa ani kota. Zwierzęta to byl przedmiot jego pracy, źródło dochodu i tyle. Tym bardziej, ze był weterynarzem na wsi, gdzie zajmował się zwierzętami hodowlanymi, których i tak raczej nikt nie kocha ani się nad nimi nie rozczula.
            Ale szacunek społeczny miał niewątpliwie. W tamtych czasach "pan dochtor" to była na wsi figura wink
      • slonko1335 Re: Weterynarz 10.03.19, 16:06
        Ja niestety spotkalam. Weterynarza który próbował wyrwać psu wrosniety w skórę szew i jak pies wył z bolu to stwierdził że udaje bo to nie może tak boleć. Mąż myślałam że go rozszarpie....zostaliśmy nazwani histerykami jak nie pozwolismy na to...psa mieliśmy na tymczasie ze schronu (po operacji) ten wet obsługiwał schroniskowe psy w ramach umowy z gmina....
    • mamamisi2005 Re: U cioci na imieninach 10.03.19, 08:53
      no cóż, niestety nastawienie społeczeństwa do siebie nawzajem jest takie, że tak bywa (bo mam nadzieję, że tylko bywa) nie tylko u cioci na imieninach
      moze mam szczęscie, bo z reguły nie trafiam na konowałów, oszołomów, nierobów i biurwy
      jak niedawno trafiłam na okropną urzędniczkę to niemal szoku doznałam - może mam szczęscie wink
      • skat_0 Re: U cioci na imieninach 10.03.19, 09:07
        O właśnie to nastawienie społeczne jest straszne, wszystko negatywnie potrafi wytknąć w 5 sekund, pozytywnie prawie nic. I to się zmienia na gorsze, nawet "aptekarka" to byl ktoś, bo rozczytal pismo dochtora na recepcie i dokładnie wytłumaczyła jak brać, chociaż leki drogie. Górnik, kiedys to bylo cos, nauczyciel, policjant, żołnierz, strażnik miejski strasznie spadli w notowaniach. Osobna kategoria to dziennikarze, którzy maja znaczny udzial w tej rozwalce
        Udział 😀
    • ichi51e Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 11:27
      Radiowcy moim zdaniem. Zwlaszcza jak maja ladna dykcje i glos...
      • marta.graca Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 14:09
        Szacunek za dykcję i głos?
        • sumire Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 14:13
          Cóż, jeśli posłuchasz większości ludzi w Polsce... smile
    • angazetka Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 16:30
      Według CBOS-u sprzed sześciu lat: strażak, profesor uniwersytetu, robotnik wykwalifikowany.
    • alina460 Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 17:10
      To może choć wolontariusze się załapią ?
      • skat_0 Re: Któreformacje/służby/grupyzawodowe cieszą się 10.03.19, 17:17
        Caritasu czy Wosp? 😀 Harcerze chyba bardziej

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka