Dodaj do ulubionych

Fenomen Elisabeth Moss

02.05.19, 20:35
Oglądam Opowieść podręcznej i tak myśle nad Elisabeth Moss. Widziałam ją w Mad Men i w Top of the lake - we wszystkich 3 serialach gra dokładnie tak samo, skąd wiec te zachwyty nią i nagrody Emmy czy czegoś tam, dla najlepszej aktorki? No serio? I nagle czytam, że jest scjentolożką. Czyli wg jakiegoś sobie znanego klucza promują słabych aktorów, co to za chora machina.
Obserwuj wątek
    • jolie Re: Fenomen Elisabeth Moss 02.05.19, 21:22
      Nie ogarniałam nigdy jej fenomenu. Pamiętam zachwyty (również na forum) nad Peggy Olson, których też nie rozumiałam. Dla mnie to byla mdła, a momentami odpychająca postać. Nie kupuję jej aktorstwa i przeszkadza mi jej wygląd. Bycie scjentolożką - chyba ma coś z głową.
    • al_sahra Re: Fenomen Elisabeth Moss 02.05.19, 21:47
      Też nie rozumiem fenomenu Moss. Przed kamerą raczej drewniana, uroda nienachalna (nie twierdzę, że uroda jest warunkiem bycia dobrą aktorką, ale czasem pomaga), ogólne wrażenie super niesympatyczne. Przynależność do organizacji przestępczej to tylko wisienka na torcie.
    • piekna_remedios4 Re: Fenomen Elisabeth Moss 02.05.19, 21:55
      już nie chciałam przywoływać jej wyglądu, bo to na forum niemile widziane wink ale skoro zaczęłyście...W Podręcznej, i zresztą w Mad Men tak samo, niemożliwie zgrzytała mi jej aparycja i sylwetka kloca, wiecznie ta sama mina, z postacią którą grała, bądź co bądź pożądaną przez mężczyzn. Ma niemożebnie wielką głowę, co ładnie widać w scenach u boku jakiegokolwiek faceta hehe.
    • sfornarina Re: Fenomen Elisabeth Moss 02.05.19, 21:56
      Wyguglałam ją i od razu mi się psychodelicznie skojarzyła.

      Wyguglałam filmy, w których grała i na liście jest The One I Love. Widziałam to. Zagrała świetnie! I ma urodę idealną do roli psychodelicznej.

      Nie wypowiem się na temat innych ról, ale oglądam góra 2-3 filmy w roku i ten wbił mi się w pamięć, właśnie ze względu na nią, mimo iż dopiero teraz dowiedziałam się, jak się nazywa.
      Więc może ten fenomen ma jakieś podłoże big_grin
    • larix_decidua77 Re: Fenomen Elisabeth Moss 03.05.19, 10:36
      Według mnie do podręcznej pasowała idealnie. Potrafiła, bez nadmiernej mimiki, pokazać takie emocje, jakie należało pokazać, mimo,że postać nie mogła sobie pozwolić na ich okazywanie. A faceci lgnęli do niej z innego powodu, nie z powodu urody, chociaż nie uważam, żeby była brzydka. Postawić w miejscu tej aktorki jakąś wystylizowaną piękność, to całkowicie zepsuć ten film.
      • piekna_remedios4 Re: Fenomen Elisabeth Moss 03.05.19, 11:10
        no dość ciekawa interpretacja. Po pierwsze - a więc z jakiego powodu lgnęli, mówiąc o niej i do niej, że jest piękna? Po drugie, jeśli chodzi o mimikę - w takim razie wszystkie role, które obsadza bazują na tym, aby nie okazywać emocji nadmierną mimiką tongue_out
        • piekna_remedios4 Re: Fenomen Elisabeth Moss 03.05.19, 11:18
          a,
          PS. świetna w Podręcznej była aktorka grająca Janine, naprawdę poradziła sobie. Myślę, że gdyby odwrotnie obsadzić te aktorki byłoby to dużym plusem, pod warunkiem oczywiście jeśli Moss potrafiła zagrać co innego niż nie epatowanie emocjami i mimiką big_grin
        • lauren6 Re: Fenomen Elisabeth Moss 17.06.21, 11:35
          To chyba dość oczywiste, że facetów w June pociąga jej silny charakter. Mówią, że jest piękna, bo to taki standardowy męski tekst na podryw 🤷‍♀️

          IMO czepiasz się. To nie jest aktorka jednej miny, a w tej roli się świetnie odnajduje.
      • waleria30 Re: Fenomen Elisabeth Moss 03.05.19, 11:33
        larix_decidua77 napisał(a):

        > Według mnie do podręcznej pasowała idealnie.
        Postawić w miejscu tej aktorki j
        > akąś wystylizowaną piękność, to całkowicie zepsuć ten film.

        Opowiesc podrecznej to tez film dlugometrazowy, z lat 90-tych bodajze. Tam gra ladna i zgrabna aktorka (i jakie wlosy!), bynajmniej nie drewniana, pokazuje emocje. Bardzo dobrze wedlug mnie dobrana do filmu. Wiec da sie smile
    • tryggia Re: Fenomen Elisabeth Moss 03.05.19, 10:58
      Jest zwyczajna i jakoś obleśna jednocześnie. Może to jest jej atut na tle idealnych aktorek.
      Ma w sobie coś dziecięcego. W scenach erotycznych jest to wręcz perwersyjne (pomijając fakt, że w scenariuszach też jest pod tym względem, ekhm, dziwnie).
    • ck2 Re: Fenomen Elisabeth Moss 03.05.19, 18:30
      Bardzo lubiłam ją i jej postać w Mad Men. Widziałam ją też w Top of the Lake i w The Square. W jednym i drugim była ok. W sumie jest przecietna, ale jak na aktorkę dosyć charakterystyczna.
    • myslaca_samodzielnie_kobieta Re: Fenomen Elisabeth Moss 17.06.21, 11:25
      Po pierwsze nie scjentolożką, a scjentologiem. Zdecydowanie, to chore nadawanie na siłę żeńskich określeń tam gdzie to niepotrzebne np. zawodów - psycholożka? -brzmi irracjonalnie i nieprofesjonalnie, a budowlaniec to budowlanka? Spawacz - spawaczka, kierowca - kierowczyni, tapeciarz - tapera/tapeciarka, kafelkarz -kafelara/kafelkarka, informatyk - informatyczka, skoczek narciarski - skoczka narciarska ? Naprawdę się to komuś podoba, bo nawet feministki powinny być tym faktem zażenowane.

      Po drugie, fenomen aktorki? Jaki fenomen, aktorka jednej twarzy i irytującej mimiki, która niczego nie wnosi w światowe kino. Jest niczym aktorka z serialu "Klan". Nawet nie oglądam filmów z nią w roli, ponieważ nie lubię tego typu "artystów". To trochę taki przerost formy nad treścią. Podoba się ona płci żeńskiej w Polsce, bo ubzdurały sobie, że sytuacja z kiepskiego serialu "Opowieść Podręcznej" ma miejsce w naszym kraju. Jakim trzeba być mało bystrym człowiek, aby dać sobie wmówić, że w naszej ojczyźnie się tak dzieje... Pseudo feministki, które są mądre w teorii nie potrafią samodzielnie myśleć. Śmieszy mnie wmawianie brak tolerancji w Polsce, gdzie tymczasem rodacy za granicę znają tylko z wakacji. W Niemczech, Francji etc. można się spotkać z prawdziwą agresją i niechęcią to bycia innym. To kraje, które tolerancję mają tylko wypisaną na murach i nic więcej.
      Także jej 2 minuty sławy bierze się poklasku feministek, które chciałby się z nią utożsamić, jednak mądre są tylko w słowach, nie w czynach. Ludzie widzą coś czego zupełnie nie ma. Słuchają się niszowych telewizji zamiast czytać rozporządzenia, ustawy i Konstytucje. Dają sobą manipulować zamiast używać rozumu.


    • hanusinamama Re: Fenomen Elisabeth Moss 17.06.21, 12:05
      Uważam, ze w podręczniej grała świetnie. Nie miała być pięnością bo nie urodę w niej faceci widzieli. W świecie, gdzie kobieta miała być słaba i podporządkowana...podobała sie kobieta niezależna i silna. ładna laleczka w tej roli zepsułaby cały film.
      W Top of the lake tez mi sie podobała ale fakt, ona gra na jedno kopyto.
      • piekna_remedios4 Re: Fenomen Elisabeth Moss 17.06.21, 12:46
        mimo, że minęły 2 lata, pamietam, że w poście startowym nie pisałam nic o jej urodzie (celowo), wątek został pociągięty dopiero gdy ktos inny to zauważył. Ty, jak mniemam, przeczytałaś go dziś, a jednak myślisz, że chodzi o jej wygląd?
    • arthwen Re: Fenomen Elisabeth Moss 17.06.21, 15:36
      Jak juz ktoś wykopał wątek.

      Dla mnie Elisabeth Moss jest pewnym fenomenem, bo w Opowieści Podręcznej zrobiła coś niesamowitego - zagrała niesympatyczną postać, która mimo wszystko wzbudza sympatię (no, między innymi) wink I to nie tylko dlatego, że jej współczujemy tego co przeszła.
      I nie zgodzę się, że to aktorka jednej miny, właśnie po ostatnich odcinkach OP mnie uderzyło, jak inaczej grała i jak inny był odbiór postaci w scenach z Nickiem i scenach z Lukiem.
    • potworia116 Re: Fenomen Elisabeth Moss 17.06.21, 20:58
      Zachwyciła mnie jako Peggy, przekonała w Podręcznej. Informację o jej światopoglądzie odebrałam jako osobisty cios.
      Niemniej jej twarz - ostra, pełna dysharmonii, mocna, niehollywoodzka - ma wielki potencjał dramatyczny i wniosła zupełnie nową jakość w serialowe standardy.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka