Tym razem o małych rozmiarach.
Bardzo sporadycznie jadam w Macu, więc kupuję często w ciemno.
I tak - kupiłam sobie jednego hamburgera, duże frytki i colę. Zapłaciłam... 18 zł, ale myślę chociaż podjem sobie.
Hamburger mała kanapka po której byłam zwyczajnie głodna, duże frytki to jakaś garstka, może niewiele więcej.
Co jest z tym jedzeniem? Mam zamawiać zestawy XL by się najeść jak człowiek?
Ostatnio wzięłam Młodą, kupiłam dla nas po jeszcze innym hamburgerze i frytkach. Ona smutna, widać, że nie pojadła (dokupić nie mogłam bo spieszyłyśmy się do miejsca docelowego), ja też nie

Dla kogo te zestawy? Dla dzieci?
A co Wy kupujecie w Macu (oprócz napojów, te mnie nie interesują i lodów), że się najadacie?