Dodaj do ulubionych

Fryzjerka - rozpacz

11.06.19, 06:01
Unikam fryzjerów jak ognia, bo w swoim długim życiu nie trafiłam na dobrego. No i parę dni temu coś mnie podkusiło i poszłam do polecanej przez wiele osób fryzjerki, która kiedyś była nauczycielką zawodu. I to był błąd. Poprosiłam o podcięcie końcówek i nadanie kształtu fryzurze. Na co ona zaczęła mi cieniować włosy - "bo trzeba zdjąć z objętości, żeby był ładny kształt". Widząc jak tnie w połowie jej przerwałam i podziękowałam za usługę. Ale i tak wyglądam jak podskubany kurczak, to prawda, mam trudne, kręcone włosy, ale tak spieprzonego cięcia jeszcze nie miałam. Teraz tylko trzeba czekać, aż odrosną sad Co to jest, do cholery, z tymi fryzjerami, co jeden to gorszy. Tak patrzę na te fryzury i blondy dziewczyn z pracy - najlepiej wyglądają te, które nie chodzą do fryzjera i mają długie, proste włosy. Nie ma już dobrych fryzjerów na tym świecie???
Obserwuj wątek
    • rb_111222333 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 06:34
      Abstrahując od umiejętności byłej pani nauczycielki, to fryzura zakończona w połowie nie może wyglądać dobrze. Ja bym poszła do innego fryzjera, może poprawi Ci to tak, że będzie ok
    • nenia1 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 06:38
      Są. Byłam w sobotę i jestem bardzo zadowolona. Ale fakt, mam proste włosy.
      • ewiedzma Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 07:05
        Jesteś z Warszawy?
        • czekoladazkremem Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 07:10
          Z okolic Warszawy.
        • katja.katja Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 11:04
          Nie, ze Śląska.
      • maslova Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:35
        nenia1 11.06.19, 06:38
        Są. Byłam w sobotę i jestem bardzo zadowolona. Ale fakt, mam proste włosy.
        Cytuj

        ewiedzma 11.06.19, 07:05
        Jesteś z Warszawy?
        Cytuj

        czekoladazkremem 11.06.19, 07:10
        Z okolic Warszawy.
        Cytuj

        katja.katja 11.06.19, 11:04
        Nie, ze Śląska.


        big_grin big_grin big_grin
    • milka_milka Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 06:44
      Ja mam bardzo dobrego fryzjera.
      • ewiedzma Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 07:06
        Podzielisz się? wink
        • milka_milka Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 07:19
          Mogę na priva. Masz?
          • ewiedzma Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:55
            Super! 😚 ewiedzma@gazeta.pl
    • mysiulek08 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 06:51
      W Polsce zostawilam genialna fryzjerke, jak na razie (a minelo sporo lat) nie znalazlam zastepstwa sad po fantastycznym cieciu sprzed pol roku nie ma juz sladu
      • bardzo-dobry-kochanek Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:05
        mysiulek08 napisała:
        > po fantastycznym cieciu sprzed pol roku nie ma juz sladu
        >

        Dobry cieć to skarb.
        • kalina_lin Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 17:00
          smile
    • aga_mon_ber Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 06:55
      To ona nie powiedziała, co chce robić z włosami, tylko od razu zaczęła je cieniować?
      • czekoladazkremem Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 07:13
        No nie powiedziała - nie zaproponowała nic, myślałam, że podetnie końcówki, ale jak zaczęła włosy smyrać tymi nożyczkami do cieniowania podziękowałam. Moje włosy nie cierpią cieniowania - nigdy bym się na to nie zgodziła.
        • memphis90 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 10:15
          No to co miałas na myśli zlecając "nadanie kształtu fryzurze"?
          • rozwiane_marzenie Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 15:00
            Zgadzam się z memphis, chyba 99% fryzjerek słysząc "nadać kształt fryzurze" rozumie "wycieniować" i to zaczyna robić smile. Sprawdziłam smile. Mogłaś powiedzieć "podciąć końcówki", wtedy czynność do wykonania jest jasna big_grin.
            • kocynder Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 16:52
              Też nie zawsze. Mam włosy cienkie, ale bardzo gęste i mocno falujące. Byłam jakiś czas temu - u takiej co to genialnie tnie, dobra, blablabla... Dokładnie i precyzyjnie wyjaśniłam co chcę mieć na łbie i dlaczego (znaczy do czego zmierzam docelowo). Włosy miały być podcięte i WYRÓWNANE (plan jest, żeby były wszystkie równe, czesane do tyłu - bo w takim uczesaniu jest mi dobrze). Tłumaczyłam raz. Powtórzyłam. Upewniłam się, że pani zrozumiała "podciąć trochę końcówki, tak do ucha, całość wyrównać". Filozofia? Niby nie. A co pańcia wyczyniła? No, zrobiła mi z włosów pompon! Żeby nie było - nie wygląda źle. Mocno pocieniowany tył i boki, asymetryczna grzywka. Nawet fajnie. Ale, do pani negocjowalnej urody, nie to miało być! Teraz znów czort wie ile czasu nim włosy mi odrosną na tyle, żeby było jak je "równać", potem nim dorosną do długości oczekiwanej... Mam wrażenie, że 90% fryzjerek to debilki nie rozumiejące co się do nich mówi, plus tępaki, wyuczone jednego, góra dwóch rodzajów fryzur w związku z czym "opitalające" każda głowę na jedno kopyto...
            • dominika9933 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 18:13
              Ale to te gorsze fryzjerki. Te lepsze technicznie raczej są ostrożne z tym cieniowaniem kręconych włosów.
    • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 07:35
      Pójście do fryzjera którego nie znasz i rzucanie tylko ogólników: "nadać kształtu fryzurze" to jak pójście nad rzekę i skok na od razu na główkę w przypadkowym miejscu. Sama jesteś sobie winna.

      Chodzę do randomowych fryzjerów. Wchodząc mówię krótko: proszę obciąć na prosto i użyć do tego maszynki, żadnego cieniowania, nawet odrobiny, żadnej prostownicy.
      Nikt mi nigdy nic nie spieprzył, co najwyżej nie ściął równo - ale to nie ma dla mnie takiego znaczenia.

      Każdy fryzjer jest zboczony na punkcie pozbawiania połowy włosów za pomocą nożyczek do cieniowania. Mam wrażenie, że to po to, żeby stworzyć taką katastrofę, żeby klient musiał po takiej wizycie chodzić do fryzjera codziennie.
      • sfornarina Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 07:56
        > Każdy fryzjer jest zboczony na punkcie pozbawiania połowy włosów za pomocą nożyczek do cieniowania.

        Byś się zdziwiła smile
        Jakbyś miała małą głowę i puszącą się wiecheć na głowie, która na górze do głowy przylega, a w miarę opadania w dół rozszerza się na boki ekspotencjalnie, dałabyś fortunę za fryzjerkę umiejącą pozbawić połowy włosów z dołu big_grin
        Popatrz na Meg Ryan i ile lekkości dodaje jej wycieniowana fryzura tongue_out
        • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 08:47
          Nie twierdzę przecież, że cieniowanie to katastrofa u każdego. Nie znam się.
          Cieniowanie to katastrofa u mnie. A jednak większość fryzjerów zapytana o zdanie, od razu mówi, że wycięłaby mi połowę włosów (wycieniowała), żeby "nadać lekkości" i żeby "uniosły się".
          Raz dałam się nabrać - i tak źle nie wyglądałam nigdy.

          Za katastrofę estetyczną uważam też takie "twory":
          https://4.bp.blogspot.com/-CHYeXsiEuiU/Ux29zV-q2WI/AAAAAAAAJ_A/YDPvIa_V9xk/s1600/Fotor0310142713.png
          https://1.bp.blogspot.com/-Xov55BgpkbI/UuTEE0osBxI/AAAAAAAAIBg/N8seUAa_q7c/s1600/przed2.JPG
          https://www.handsomemen.pl/portal/upload/doc/big/wlosy_poldlugie_3.jpeg
          https://3.bp.blogspot.com/-yNWCwqjkNxQ/UuTPAI6MFbI/AAAAAAAAICU/uGicS4YbKdI/s1600/po1.JPG
          i najlepsze 😂 😂 😂
          https://i.ytimg.com/vi/CCHekFMCR2c/maxresdefault.jpg

          Ale Polki chyba tak lubią.
          • sfornarina Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 10:50
            Ziuta, wkleiłaś wycieniowane panny z dużą głową i twarzą jak księżyc. To faktycznie katastrofa.
            Ale ja wyraźnie napisałam, że cieniowanie pasuje tym z małą głową, małą twarzą i szopą gęstych włosów na głowie big_grin
            • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 11:04
              Nieprawda!
              Dwie mają duże głowy, jedna ma małą, jedna nie ma głowy wcale, a jedna nie wiadomo jaką ma.
              tongue_out

              To co jest wspólną, to że wszystkie mają proste włosy, wycieniowane i wyglądają beznadziejnie.
              Ty masz chyba kręcone. Meg Ryan też.
              Podaj przykład prostowłosej, wycieniowanej, która wygląda dobrze. tongue_out
              • sfornarina Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 11:07
                Ale ja nie mówię, że każdemu dobrze w wycieniowanych smile

                Ale napisałaś: "Każdy fryzjer jest zboczony na punkcie pozbawiania połowy włosów za pomocą nożyczek do cieniowania."
                Próbuję Ci powiedzieć, że dla niektórych takie cięcie jest zbawieniem. Jakby mnie obciąć na prosto, to będę wyglądała jak ktoś poniżej napisał, jak napuszony Kopernik big_grin
                • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 11:16
                  >Ale napisałaś: "Każdy fryzjer jest zboczony na punkcie pozbawiania połowy włosów za pomocą nożyczek do >cieniowania."

                  Dokładnie tak napisałam! Bardzo ładnie przekleiłaś! ;P

                  >Próbuję Ci powiedzieć, że dla niektórych takie cięcie jest zbawieniem. Jakby mnie obciąć na prosto, to będę >wyglądała jak ktoś poniżej napisał, jak napuszony Kopernik

                  Wiem. Piszesz to drugi raz, a ja Ci uwierzyłam już jak napisałaś to za pierwszym razem, serio! smile tongue_out

                  • minniemouse Re: Fryzjerka - rozpacz 12.06.19, 09:51
                    mnie się podoba ta przedostatnia blondynka w czarnym podkoszulku, moze się tak zrobię : )
                    jeszcze muszę taki indiański naszyjnik kupić, o!
                    podkoszulek już mam, stary, ale co tam, najważniejsze ze jest 🤣
          • spanish_fly Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:29
            A weź pokaż jakieś strzyżenia, które uznajesz za udane.
            • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:29
              Podobają mi się fryzury pełne, bez "pazurków", na prosto urżnięte, długość dowolna. Wszystko to, co nie wygląda, jakby ktoś wystrzępił połowę.
              Niestety nie udało mi się znaleźć fryzury, która nie miałaby chociaż śladowych ilości cieniowania końcówek, co popiera moją tezę, że cieniowanie to zboczenie fryzjerów. tongue_out

              https://www.joy.pl/u/ic/T7/u/g/17/01/586b52ca.png
              https://img2.stylowi.pl//images/items/o/201709/stylowi_pl_uroda_blunt-bob-ta-fryzura-jest-hitem-roku-kardashian-ha_51447957.jpg
              https://encrypted-tbn0.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcS4lrIthpOkCV2b5Rd4pYu9RyLqD15wVPmkRtAUSBC1W-iSsC6O
              https://www.divahair.ro/images/speciale/articole/articole_imagini/andreea_baluteanu_107/2017.09.27/coafuri/coafuripeste30deanibluntbob.jpg

              Przy okazji znalazłam mistrzowską antytezę tego co mi się podoba:
              https://mfcklinci.ru/uploads/c00-6577107fd1cd94d205c906bc1a190730.jpg
              • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:32
                Mówiąc łopatologicznie, bardzo nie podoba mi się jak włosy wyglądają, jakby im ujęto.
                Wszystko co wygląda, jakby im nie ujęto, podoba mi się.
                tongue_out
                • brenya78 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:35
                  A te antytezy, ktore pokazalas to sa po prostu niemodne fryzury i tyle. Nie widzialam zeby ktokolwiek nosil taka fryzure obecnie.
              • brenya78 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:33
                Te normalne fryzury, ktore pokazalas nie wygladalyby nawet w 10% tak samo gdyby wlosy nie byly pocieniowane. I nie widzisz tego, ale sa pocieniowane. Czasem fryzjerzy cieniuja tez od spodu, wiec nie widac w ogole, a dla ksztaltu fryzury ma ogromne znaczenia. Nie da sie wg. mnie zrobic dobrej fryzury bez zadnego cieniowania. Takze imho, to nie zboczenie, a normalny warsztat.
                • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:44
                  Widzę, że są pocieniowane.
                  Napisałam też wyżej, że NIE znalazłam zdjęcia bez cieniowania.
                  Jednak wolałabym, żeby nie były, nie lubię efektu pocieniania.
                  Nawet grzywka wygląda według mnie najlepiej, gdy jest po prostu ścięta maszynką i nietknięta nożyczkami.

                  Najgorsze co mnie w życiu spotkało u fryzjera, to właśnie CIENIOWANIE OD SPODU. Musiała mi odrosnąć cała długość włosów na nowo, żebym zaczęła z powrotem wyglądać jak człowiek.
                  • brenya78 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 15:23
                    "Widzę, że są pocieniowane."

                    I wyglądają bardzo ładnie.


                    "Napisałam też wyżej, że NIE znalazłam zdjęcia bez cieniowania."

                    Bo tak się włosów nie scina?

                    "Nawet grzywka wygląda według mnie najlepiej, gdy jest po prostu ścięta maszynką i nietknięta nożyczkami."

                    "Najgorsze co mnie w życiu spotkało u fryzjera, to właśnie CIENIOWANIE OD SPODU"

                    Może fryzjer był kiepski, ale tak się właśnie cieniuje gęste włosy, które mają wyglądać na niepodcieniowane z zewnątrz.
                    • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 18:15
                      Wyglądają bardzo ładnie - potwierdzam, ale są wystylizowane i ułożone.
                      Problem pojawia się, kiedy takie wycieniowane włosy umyjesz następnego dnia i nie ułożysz (bo np. nie umiesz - jak ja).

                      I wiesz, ja nie jestem fryzjerką. Wszystko czego się nauczyłam o swoich włosach, wynika z pracy różnych fryzjerów - a chodziłam naprawdę do wielu.
                      To dzięki fryzjerce która obcięła mi włosy maszynką na prosto, zrozumiałam, że takie cięcie mi się podoba. I to od innej fryzjerki, która ciachnęła mi grzywkę maszynką i efekt był fantastyczny, zrozumiałam, że żadne cieniowanie nie jest mi potrzebne.
                      Wnioski pogłębił jeszcze inny koleś zafundował mi cieniowanie od spodu - po tym traumatycznym doświadczeniu, po którym nie mogłam ogarnąć swoich włosów przez kolejne półtora roku, nie zgadzam się na żadne cieniowanie.
                      • brenya78 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 18:44
                        "Problem pojawia się, kiedy takie wycieniowane włosy umyjesz następnego dnia i nie ułożysz (bo np. nie umiesz - jak ja)."

                        Na to jest patent. Glowa w dol, wlosy w dol tak zeby bokami zwisaly, a nie przez glowe i wszystko lapiesz szczotka w zasadzie gdzie popadnie i suszysz suszarka. Zajmuje mi to 2 minuty.

                        "To dzięki fryzjerce która obcięła mi włosy maszynką na prosto, zrozumiałam, że takie cięcie mi się podoba."

                        Widocznie masz proste wlosy jak drut, chociaz juz nie wiem, bo gdyby tak bylo to i nie mialabys problemu z ulozeniem cieniowanych wloswo. Ja mam wlosy frizzy, wiec kazdy i tak idzie w swoja strone, faluja sie w jednym miejscu, w innym nie. Obciecie na prosto nic by mi absolutnie nie dalo.
                        • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 20:33
                          Mam proste włosy jak drut, ciężkie i do tego bardzo "oleistej struktury", jak to ktoś kiedyś określił. Znaczy to, że są oporne na jakiekolwiek układanie. Wszelkie nakręcanie na lokówki, wałki, prostownice (robione profesjonalnie przez fryzjera) dają efekt na dwie godziny, potem się prostują.
                          Jeśli w ogóle suszę, to zawsze z głową do dołu, żaden patent.

                          "Normalne" cieniowanie nie powoduje katastrofy na mojej głowie - po prostu mi się taki efekt nie podoba. Utożsamiam estetykę głębokiego cieniowania z tipsami, farbowaniem na jaskrawe kolory i doczepami.

                          Cieniowanie od spodu spowodowało natomiast, że każdy jeden skrócony włosek, który powinien pozostać pod powierzchnią moich włosów, wylazł na zewnątrz i zaczął sterczeć jak gałęzie choinki. Katastrofa.
                          • brenya78 Re: Fryzjerka - rozpacz 12.06.19, 10:07
                            "Mam proste włosy jak drut, ciężkie i do tego bardzo "oleistej struktury""

                            I tu masz chyba odpowiedź. Po prostu nie potrzebujesz cieniowania. Ja mam włosy cienkie i odcinające się w każdą możliwą stronę, ale nie kręcone. Jak bym miała je ścięte na prosto wygladalabym jak Kopernik, przy czaszce uklepane im dalej od głowy tym większy frizz.

                            "Utożsamiam estetykę głębokiego cieniowania z tipsami, farbowaniem na jaskrawe kolory i doczepami."

                            Też nie lubię pazurków, ale czy na pewno o głębokim cieniowaniu rozmawiamy? Wg mnie cieniowanie potrzebne jest w 99% fryzur, nawet ścięcie grzywki na prosto musi być lekko podcieniowane chocby 3mm żeby zewnętrzna warstwa ladnie ukladala się na wewnętrznej. Nie widziałam jeszcze fryzjera, który ścina ciach prosto - oni zawsze ścinają włosy tak prostopadle do głowy, pasmo po paśmie - to też cieniuje.
                        • 35wcieniu Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 20:39
                          W sensie suche włosy stylizujesz w ten sposób?
                          • brenya78 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 21:00
                            Nie, po umyciu, jak są jeszcze wilgotne. Po prostu je prostuje w ten sposób. Duża szczotka, złapać u nasady ile się da na raz i ciagne w dół, z drugiej strony trzymając suszarkę.
                  • brenya78 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 15:24
                    ""Nawet grzywka wygląda według mnie najlepiej, gdy jest po prostu ścięta maszynką i nietknięta nożyczkami."
                    "

                    To spróbuj sobie tak ciachnac na prosto i zobacz jaki będzie efekt... Nawet najprostsze włosy muszą być ciut podcieniowane.
                    • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 18:16
                      Nie będę próbować, mam od tego fryzjerów. I właśnie tak miałam ściętą grzywkę, było świetnie.
              • spanish_fly Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:42
                Hm... Wszystkie modelki mocno wystylizowane, i ciężko z tych zdjęć w sumie stwierdzić jak w gruncie rzeczy mają te włosy ostrzyżone, niektóre mam wrażenie, że jednak mają cieniowane tylko odwrotnie (spodnie warstwy krótsze, zewnętrzne dłuższe).
              • minniemouse Re: Fryzjerka - rozpacz 12.06.19, 09:59
                piataziuta napisała:
                Podobają mi się fryzury pełne, bez "pazurków", na prosto urżnięte, długość dowolna. Wszystko to, co nie wygląda, jakby ktoś wystrzępił połowę.

                to mów, ze chcesz klasyczny BOB - włosy o tej samej długości prosto ścięte i sprawa załatwiona.


                Minnie
                • brenya78 Re: Fryzjerka - rozpacz 12.06.19, 10:09
                  "to mów, ze chcesz klasyczny BOB - włosy o tej samej długości prosto ścięte i sprawa załatwiona."

                  Nawet klasyczny bob jest wycieniowany. Inaczej zewnętrzna warstwa nie położy się ładnie na wewnętrznej, tylko będzie odstawać jak wiecha.
      • jolie Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:09
        Nie zgadzam się. Nie masz pewnie kręconych włosów. I tak, włosy mogą być tak gęste, że przerzedzone wyglądają lepiej. Moim zdaniem kręcone włosy obcięte tylko na końcach wyglądają okropnie. Podobnie jak włosy nie podcinane od 2 czy 3 lat (choć tu i tak prostym szkodzi to mniej).
        • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:16
          Nie zgadzasz się?
          Ale z czym?
          • jolie Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:18
            Z tym, że pozbawianie połowy włosów przez cieniowanie szkodzi i jest fryzjerskim zboczeniem. Włosom bardzo gęstym robi imo dobrze.
            • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:32
              Cieniowanie MI szkodzi i owszem, pęd fryzjerów do cieniowania uważam za zboczenie.
              Rozumiem, że nie zgadzasz się z tym, że cieniowanie mi szkodzi i nie zgadzasz się, że uważam to za zboczenie?

              Dodam, że połowa Polek na ulicy, mających wychrępolone włosy, wygląda źle - i tu masz pierwszą okazję, żeby się nie zgodzić i żeby to niezgadzanie miało jakikolwiek sens.
              • jolie Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:49
                A dlaczego jesteś agresywna? Napisałaś w takim tonie, jakby pozbawianie objętości było złe a priori. A nie jest.
                • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:58
                  Nie jestem agresywna.
                  Krytyka nie jest jednoznaczna z atakiem agresji.
                  Dziwne, że trzeba takie rzeczy tłumaczyć dorosłej osobie i to na forum.
            • ewcia1980 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:00
              Z tym, że pozbawianie połowy włosów przez cieniowanie szkodzi i jest fryzjerski
              > m zboczeniem. Włosom bardzo gęstym robi imo dobrze.

              Ale ona wcale nie napisała że cieniowania szkodzi każdemu a jedynie że jest fryzjerskim zboczeniem.
              I ja się z tym zgadzam.
              Moja fryzjerka tak się rozpędziła z tym cieniowaniwm że co wizyta to mam gorszą fryzurę.
              Stwierdziłam więc że szukam kogoś nowego.
              Byłam już u 2 i każdą oczywiście co proponuje?.... CIENIOWANIE
              Więc na razie zwlekam bo w wakacje mogę mieć "bałagan" na głowie. Martwić się będę pod koniec sierpnia.
              • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:38
                Byłam już u 2 i każdą oczywiście co proponuje?.... CIENIOWANIE

                big_grin
                Czy tobie też proponują to z takim błyskiem w oku, jakby ich cieniowanie było remedium na cieniowanie innych fryzjerów i choć odchudzą ci o połowę i tak już bardzo chude włosy, to obiecują, że w efekcie będziesz miała ich prawdziwą gęstwinę?

                Jak usłyszysz jeszcze do tego magiczne hasło "cieniowanie od wewnątrz" to wiej z fotela.
      • lauren6 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:30
        Bzdury.

        Mam długie włosy i nie mogę się doprosić, by fryzjerzy scieli mi więcej niż przysłowiowe 2 cm końcówek. Bo takie ładne włosy, bo tak mi do twarzy, bo szkoda... W tym miesiącu byłam zdesperowana z powodu nadchodzących upałów i poszłam do Ukrainki, która sama miała krótkie włosy. Kazała ciachnąć 10 cm i obyło się bez biadolenia: ale jak to, ale po co, ale szkoda. Wreszcie jestem zadowolona z fryzury.

        Odnośnie cieniowania. Moze TOBIE jest lepiej w prostych włosach, ale nie przenoś tego na całą populację kobiet. Miałam w życiu różne fryzury i otoczenie jasno komunikowało mi, że w cieniowanych włosach mi lepiej.
        • jolie Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:46
          Tak, potwierdzam Lauren. Zdecydowana większość fryzjerów ma jakieś zahamowania, gdy ma ściąć więcej niż 2 cm. Jak ścinałam długie loki na krótko to też były lamenty i pytanie mnie po 50 razy, czy na pewno, czy to nie za krótko itd.
          • chicarica Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 10:34
            To ciekawe bo jak ja idę i proszę o ścięcie 2 cm to zawsze upier... z 10 cm najmniej.
            • snakelilith Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 11:10
              A wiesz ile to 2cm? Nawet jak wydaje ci się, że wiesz, to sprawdź lepiej na miarce i przyłóż ją do włosów by zobaczyć, czy na pewno o taki efekt ci chodzi. Nasze wyobrażanie o tym, ile naprawdę chcemy obciąć jest często złudne. Jeżeli do tego włosy masz wycieniowane, to skrócenie wszystkich o 2cm powoduje od razu zupełnie inne układanie się, włosy mogą mocno się podnieść i wyglądać na o wiele krótsze.
            • jolie Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 11:11
              Może to wynika z tego, jak postrzega się 'obcięcie zbyt dużo'? Mnie to nigdy nie martwiło, bo włosy rosną mi błyskawicznie. I w ogóle fryzjerzy mają że mną luz - jak coś zepsują, to bardzo nie widać.
        • konsta-is-me Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:40
          Co ?
          Ja marze o fryzjerze ktory mi obetnie MNIEJ niz 1 cm...
          I nie wezmie za to fortuny.
          I zeby bylo smiesznie mam naturalnie cieniowane, krecone bo wykruszaja sie potwornie.
      • iimpala Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 17:55

        >Każdy fryzjer jest zboczony na punkcie pozbawiania połowy włosów za pomocą nożyczek do cieniowania

        akurat mam przec iwne doświdczenia. Mam bardzo gęste włosy, ktore wymagają ścięcia polowy z nich.
        Rzadko ktory fryzjer to robi.
        Przez całe lata "obcinałam" sobie wlosy sama. Z tym, że nosiłam długie, ponizej szyi.
        Teraz mam wiecej lat więc stwierdzilam, że fryzura "nastolatki" nie jest najlepszą, w tym wieku.
        Niestetym, nie trafiłam na fryzjera, ktory potrafi ostrzyc moje włosy wiec znowu zaczęlam podcinac je sama. "Maszynką" na żyletki,sprzed 30 lat.
        • piataziuta Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 19:15
          Skoro przez lata obcinałaś włosy sama i teraz znowu obcinasz sama, to skąd możesz wiedzieć, co robi większość fryzjerów?
    • dzikka Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 07:40
      Trzeba było poczekać do końca. Też mam trudne, gęste, kręcone włosy, przy czym nie takie jak na reklamach, one żyją własnym życiem . Bez cieniowania takie włosy nigdy nie będą wyglądać dobrze a podpięcie nienada fryzury a raczej sprawi, że bedziemy wyglądały jak z garnkiem na głowie. Ja mam taką fryzjerkę, że nawet 4-5 m-cy fryzura trzyma kształt, zwykle mam po prostu coś na kształt boba. Znasz sie w ogóle ta technice cięcia włosów? Czy masz wizję i wiesz wszystko lepiej niż fachowiec?

      A tak na marginesie, aby proste, długie włosy wyglądały rewelacyjnie nie wystarczy tylko szampon i odżywka. To jest dopiero sztuka tak przyciąć długie włosy aby wyglądały naturalnie i rewelacyjnie.
      • jolie Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:15
        Jeżeli ktoś ma proste włosy typu azjatyckiego - grube, lśniące (i przy tym niskoporowate) to wiele nie musi z nimi robić. I wystarczy proste przycięcie. Ale fakt, w Polsce mało jest takich kobiet.
      • konsta-is-me Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:46
        Nie ?
        Proste wlosy sa prawie bezobslugowe w porownaniu z kreconymi.
        I tanie.
        Ja wklaam mnostwo wysilkow i zabiegow we wlosy (krecone) i efekt jest "taki se".
        Bez powyzszych mam afro .
        • aerra Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 17:01
          A wiesz ile wysiłku i zabiegów trzeba włożyć jak się ma proste i chce się mieć ładne kręcone?
          • jolie Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 18:11
            A po co? Proste są imo o wiele ładniejsze. Ale muszą być gęste.
    • madame_edith Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 08:11
      To jeat prawda, ze krecone wlosy malo ktory fryzjer potrafi obciac. Uzywanie do nich degażówek to zbrodnia. Współczuje.
    • betty842 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 08:22
      Kręcone włosy muszą być pocieniowane (ale nie degażówkami tylko zwykłymi nożyczkami). Piszę to jako posiadaczka naturalnych loków i fryzjerka😊. Może owa fryzjerka źle się zabrała za cieniowanie a może gdyby pani pozwoliła jej skończyć efekt byłby zadowalający...tego już się nie dowiemy. Jednakże uważam ,że powinna Panią uprzedzić ,że zamierza włosy pocieniować...
      • spanish_fly Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:32
        Ale jak nadać fryzurze kształt wyłącznie podcinając końcówki?
        • chatgris01 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:34
          Zależy od fryzury...
          • spanish_fly Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:46
            Mocno się wybór fryzur zmniejsza, kiedy możesz jedynie ciąć z długości.
            • chatgris01 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:53
              Na moich falowanych włosach najlepiej wychodzi carre (bob) z długości, bo wtedy pod własnym ciężarem się prostują i fajnie układają. Za to przy każdym cieniowaniu się mocno skręcają i robią mi się loki, dobrze jeszcze, jeśli tworzące konkretną fryzurę, ale przeważnie wychodzi szopa (mało jest fryzjerów umiejących zrobić dobrą fryzurę z falowanych/kręconych włosów).
              Wszystko zależy od rodzaju włosów i tego, żeby fryzjer potrafił do niego dopasować cięcie.
              • spanish_fly Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:13
                Rozumiem, że są fryzury, które cieniowania nie wymagają i pewnie dla niektórych osób takie właśnie są najbardziej odpowiednie, ale to jednak mocno ograniczony zbiór.
        • betty842 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 21:05
          No z tym się zgadzam. Gdyby mi klientka powiedziała że mam "nadać włosom kształt" to przede wszystkim spytałabym czy w takim razie mogę je pocieniować. W opisanej sytuacji jest po prostu za dużo niedomówień zarówno ze strony klientki jak i fryzjerki. Ostatnio spotkałam koleżankę i mówię "o jakie masz krótkie włosy!" (miała ścięte "na prosto" tak że włosy nie dotykały ramion). A ona na to,że poprosiła fryzjerkę aby skróciła jej włosy "pod ramiona". A miała na myśli kilka cm PONIŻEJ ramion😊. Tak więc dobra komunikacja między klientką a fryzjerką to jedna z ważniejszych rzeczy.
    • mirkad Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 08:27
      Łączę się w bólu. Ja mam ten sam problem - kręcone włosy, i wciąż szukam fryzjera. W moim mieście przetestowałam już chyba wszystkich. Najgorsze jest dla mnie to, że kiedy już myślę "znalazłam!" , to po 3-4 wizycie czar pryska. Mam wrażenie, że zaczyna się obcinanie "na odwal". A kiedy słyszę "Pani ma takie kręcone włosy, trochę podetniemy i same sie ułożą" to uciekam gdzie pieprz rośnie.
    • joaaa83 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 08:43
      Ja mam jedną fryzjerkę, ale i tak wydaję jej dość precyzyjne instrukcje. Jak trafię do innej, to czasem wręcz daję dokładne instrukcje, bo nawet te doświadczone mają duży problem z odwzorowanie tego co jest na zdjęciu (standardowo: ma być grzywka na bok i podniesiona, a one robią przedziałek na środku albo wygładzoną przy skórze).

      Ja mam nie kręcone, a falujące włosy i cieniowanie ich żeby "zdjąć z objętości" da odwrotny efekt. Domyślam się, że w przypadku kręconych jest jeszcze gorzej, czyli pani się nie zna. Nawet specjalnie mnie nie dziwi że np. robi 15 lat w zawodzie i się nie zna, bo takich pełno.
      • hanusinamama Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 10:31
        Ja mam krecone i akurat cieniowanie daje dobry efekt. Bo inaczej masz fryzure na kopenika w długich włosach. Jak prostuje mogą byc równe, jak ie prostuje mam cieniowane...
        • eukaliptusy Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:45
          „Na Kopernika” 😆
    • janja11 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:34
      No, współczuję. Mam w rodzinie kobietę z kręconymi włosami i wiem jak fryzjerzy-specjaliści nie mają pomysłu na jej włosy (włącznie z fryzjerami-celebrytami z TV).
      Zresztą ja sama mam włosy proste jak druty i gęste, a też mi się trafiali "specjaliści", co ich takie cięcia przerastały.
    • barbibarbi Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:34
      Masz rację z tymi fryzjerami, ja mam podobne doświadczenia. W swoim życiu trafiłam na 2 które dobrze cięły, jedna paręnaście lat temu, a ta druga ostatnio, ale niestety też już coś jest gorzej, ma mnóstwo klientów i jakoś już widzę jej się nie chce, ale trzymam się jej, bo nie mam wyjścia. 90% fryzjerek jest z przypadku, widać to świetnie w tych wszystkich programach ratujących salony, a tam panie po 30 lat w zawodzie, właścicielki biznesów, a nie umieją poprowadzić cięcia prawidłowo, nie rozwijają się nie znają nowinek, a co najważniejsze nie mają podstaw warsztatu.
      • nenia1 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:51
        barbibarbi napisała:

        > 90% fryzjerek jest z przy
        > padku, widać to świetnie w tych wszystkich programach ratujących salony,

        No trudno, żeby w tych programach występowały renomowane salony ze świetnymi fryzjerami, taki nie potrzebują ratunku.
        • barbibarbi Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:57
          Często gęsto to są nieźle funkcjonujące salony, potrzebują trochę renowacji i reklamy, a w praniu się okazuje, że nic nie umieją. I te miejsca funkcjonują czasami wiele lat, bo naprawdę trzeba być tragicznie fatalną fryzjerką i robić ludziom ciągle krzywdę, żeby stracić renomę do zera i nie móc się utrzymać, na naszym rynku nawet kiepściutka fryzjerka jakoś ciągnie.
          • nenia1 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:25
            Nie jest wcale tak łatwo utrzymać się na rynku, konkurencja jest bardzo duża, czynsze w dobrych miejscach kosztują krocie, szkolenia są drogie, podobnie lepsze farby i kosmetyki, czy dobrej klasy personel. Tymczasem ciągle ceny usług mamy na stosunkowo niskim poziomie, a oczekiwanie co do jakości sporawe. Osobiście w ten biznes bym się nie pchała będąc nawet średniej jakości fryzjerem, tym bardziej, że najczęściej prowadzą go kobiety, a te mają tendencję do zaniżania cen czyli psucia rynku. Już barberzy znacznie lepiej przędą.
            • katja.katja Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:49
              Gdy wchodziłam do rzeczonej "stylistki" fryzur właśnie wychodziła Pani w zwykłej fryzurze (do ramion) jednolicie pofarbowanej na jasny blond (bez pasemek czy innych "wianków") gdy usłyszałam ile płaci na recepcji prawie zemdlałam i miałam ochotę uciec, niestety było za późno sad
              Mogę Ci powiedzieć na ucho - 500 zł.
              Tak, tak smile
              Moja mniej bo nie zdecydowałam się na farbowanie, a jak pisałam "fryz" nie dość, że brzydki to jeszcze "klapnął" po dwóch godzinach. U mojej emerytki do końca dnia włosy mam ułożone, a zdarza się, że i następnego dnia coś tam jest z tego "ułożenia", a bierze dużo mniej.
        • katja.katja Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:11
          Renomowane salony też mają swoje za uszami.
      • iimpala Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 18:12
        >ma mnóstwo klientów i jakoś już widzę jej się nie chce,

        też mam takie doświadczenia. Na poczatku idealnie a potem na odwal się.
        Z tym, ża ja wtedy rezygnuję
    • martaesz Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:36
      Przytulam i łączę się w bólu. Ja też kiedyś wstałam w połowie strzyżenia bo widziałam że ta ciamajda "fryzjerka" pożal się boże zrobi mi większą krzywdę jeśli dokończy .
      Nie ma dobrych fryzjerów ,nie ma!!!!!!!!!!!
      A te uważane za świetne to tylko rwetest robią w okół siebie a naprawdę to ówno potrafią.
    • danaide Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:40
      "Łączę się w bólu" już było, więc napiszę "znam ten ból". Ci za 60 zł robią na odwal, ci za 120 niewiele lepiej, tych za 200 nie chcę ryzykować. Przy moich włosach degażówki dają efekt jakby piorun w mietłę strzelił. Zwłaszcza gdy ktoś umyśli sobie zamiast pracy na pięciu dolnych cm zostawić 5 cm przy skórze na czubku głowy, Ostatnio dałam 120 zł, a koleś i tak oszacował, że długość połowa mojej szyi wypada przy ramionach. Czyli jak u ABSa. Wchodząc do salonu zawsze proszę o osobę, ktora najlepiej strzyże. Przynajmniej po takiej wizycie mogę skreślić cały salon i szukać dalej. Tylko co z tego?
    • andaba Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:48
      Może jestem głupia, ale powiedzcie mi, dlaczego ktoś, kto ma ładne, geste włosy, obojętnie proste czy kręcone, po prostu ich nie zapuści i nie zaplata lub upina? Co zajmuje od 2 do 10 minut i zawsze wygląda dobrze?
      • jolie Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 09:50
        Bo włosy trzeba podcinać? Bo ktoś wygląda lepiej w krótkich? Bo gęste upięte włosy mają swój ciężar?
      • valla-maldoran Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 10:12
        andaba napisała:

        > Może jestem głupia, ale powiedzcie mi, dlaczego ktoś, kto ma ładne, geste włosy
        > , obojętnie proste czy kręcone, po prostu ich nie zapuści i nie zaplata lub upi
        > na? Co zajmuje od 2 do 10 minut i zawsze wygląda dobrze?

        Mam bardzo grube włosy, nie kręcone, ale jak są dłuższe to się wywijają każdy w inną stronę i nie da się ich ogarnąć. Kiedyś miałam długie włosy takie wygodne do upięcia i związania. Tylko jak się ma ładne włosy, to po jaką cholerę je wiązać i zwijać? Przecież wtedy ich nie widać.
        Od wielu lat noszę krótkie, nawet bardzo krótkie. Przede wszystkim dla wygody. Wystarczy dobre cięcie i nic z nimi nie muszę robić. Latem same schną, jest mi chłodniej niż w długich. Myję codziennie, więc to żadna robota. Dwa lata temu zachciało mi się zapuszczać. Męczyłam się dwa lata i dziką radością poszłam do fryzjerki ze słowami: Pani Kasiu, tniemy. Mam dość.

        A propos cieniowania, to dobrze wycieniowane włosy nożyczkami wyglądają zwykle fajnie.
        Natomiast nie rozumiem miłości fryzjerów do degażówek. Kilka razy dałam się podpuścić i efekt był koszmarny zarówna na krótkich jak i długich włosach.
        Swoją drogą zauważyłam pewną prawidłowość – kobiety z gęstymi, grubymi włosami chętnie dają je przerzedzać, "bo takie lżejsze" będą i wyglądają potem jak wyliniały kot. Natomiast te z cienkimi zapamiętale je puszą i stawiają na różne specyfiki, żeby było ich więcej. smile
        • hanusinamama Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 10:29
          BO degażówki niszczą włosy, natomiast łatwiej nimi cieniowac. Ja sobie tym włosów ruszać nie daje.
          A z ciekawosci jak przerzedzić włosy? Ja mam bardzo duzo i bardzo grube. I tak sobe mysle jak mozna takie włosy przerzedzić? Na lato włosy mam cieniowane bo jak nie ich nie prsotuje to lepiej wyglądaja taki niz równe..ale nadal mam ich nawet za duzo..
          • barbibarbi Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:24
            MOja fryzjerka (dobra fryzjerka) podgala włosy od spodu na karku, widziałam na klientce przede mną, wygoliła jej na 5 cm do góry, na jeża, a na tym jeżu wygoliła jeszcze wzorki. Brzmi to ekstremalnie, ale klientka miała prawdziwą szopę i była odważna, efekt fajny, widoczny dopiero przy kucyku. Murzyńscy fryzjerzy wycinają włosy małymi kępkami od skóry, taka odwrotność doczepów wink
            • konsta-is-me Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 15:01
              Czarnoskorzy maja wlosy rosnace w postaci kepek (mnie wiecej ).
            • hanusinamama Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 15:54
              U mnie byłaby masakra bo to co by odrosło byłoby mocno skreconym baranem....A ze włsoy rosną szybko ..oj nie wole nie myslec o efekcie smile
      • double-facepalm Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 10:24
        Upiac? Chyba tylko w upał. Poza tym grube włosy mają swój ciężar- raz w zyciu bawiac sie w tru włosomaniaczkę zapuscilam do dlugosci za posladki, zwiazane luźno w tzw konski ogon sprawialy ból przy skorze glowy. Zimą nie każdemu sluży spanie z mokrymi lub umytymi na noc i wysuszonymi- niektorzy rano przed praca muszą umyć i wysuszyc. Wyobraź sobie, ze niestety zajmuje to bardzo, bardzo dużo czasu i nie każdy uwielbia wstawanie jeszcze bledszym świtem. Teraz w zyciu nie zapuszczę dłuższych niż max do łopatek.
      • hanusinamama Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 10:24
        Ja mam gęste i długie...i takie mega zapuszczone wcale nie sa takie wygodne. Poza tym czasami chce sie zmiany. Ja jesuenią obcinam do połowy szyi, latem mam juz za łopatki..jakby nie obcinała to bym miała do pasa...o nie.
      • spanish_fly Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:37
        Bo lubią eksperymentować? Bo im ciężko z długimi włosami - trudniej umyć, o wiele dłużej schną, w lecie gorąco, a jak masz upięte to nie możesz się nawet swobodnie po głowie podrapać? Bo mają odstające uszy, które przy upiętych włosach są bardziej widoczne? Różni ludzie mogą mieć różne powody.
      • yuka12 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:28
        Odpowiem- mam kręcone i gęste włosy. Jednak pod wpływem ciężaru 2/3 długości włosów wyprostowuje się, co w praktyce tworzy fryzurę a la Chopin czy ww. Kopernik tylko z dłuższymi włosami. Nie wygląda się wtedy ładnie czy schludnie- ot łany włosów zakończone wiechciem. Za to zrobienie końskiego ogona to wyczyn, bo zawsze sie kilka pasemek uwolni, potem jeszcze parę i po takiej godzinie kitka wygląda jak nierówny snop siana. Jak się już w ogóle uda równo i gładko zawiązać. Poza tym nic mi nie opada na twarz i nie zasłania widoku, co przy konieczności noszenia okularów jest tylko bonusem.
    • memphis90 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 10:14
      Może powinnas jej pozwolić skończyć...?
    • hanusinamama Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 10:23
      Jak przerwałaś w połowe to co sie dziwisz...ja bym zostawiła do konca cięcia...Są dobrzy tylko trzeba pcozekać az fryzjer skonczy...
      • czekoladazkremem Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 11:31
        Nie chciałam czekać do końca, bo wycięłaby mi połowę włosów. I to właściwie nie obcięła, tylko wyszarpała.
        • hanusinamama Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:15
          NO ale odrosnąc by i tak musiały. A miałabys równo. Mam krecone włosy i jak ich nie prostuje to muszą być wycieniowane. Ja bym jednak poczekała. A teraz poszłabym zeby ktoś dokonczył to cieniowanie...
        • barbibarbi Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:30
          Dobrze zrobiłaś, ja wiele razy żałowałam, że nie przerwałam cięcia w połowie, jeśli na początku miałam wątpliwości to się nigdy dobrze nie skończyło. A ile razy płakałam przez te niedouki fryzjerki!
          • hanusinamama Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 15:55
            NO ok ale teraz ma zaczete cienioanie...juz chyba lepiej miec skonczone cieniowanie...
    • hanusinamama Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 10:26
      I dodam ze tez mam krecone włosy. Jak ich nie prostuje to zeby dobrze wyglądały muszą byc scieniowane...inaczek sie wygląda jak kopernik. Latem jak mi sie nie chce włosów prostować mam pocieniowane i wtedy dobrze wyglądają jak sie skręcą.
    • pitupitt Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 10:34
      Przy kręcących się włosach cieniowanie to średni pomysł. Zresztą od cieniowania chyba się odchodzi? Potwierdzam z tymi prostymi włosami: udało mi się w końcu doprowadzić do tego, że wszystkie włosy mam jednakowej długości i w końcu układają się tak jak powinny. Są proste, gładkie, nie puszą się i nie wywijają w niekontrolowany sposób. Nigdy więcej jakiegokolwiek cieniowania.
      • spanish_fly Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:38
        Co to znaczy, że się odchodzi od cieniowania? Wyłącznie cięcie prostą linią jak od garnka?
        • dziennik-niecodziennik Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:59
          Moze ma na mysli ze sie odchodzi od degażowania. Ale cieniuje sie nadal, normalnymi nozyczkami.
          • spanish_fly Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 14:13
            Chyba, że tak.
    • swinka-morska Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 10:58
      Są dobrzy fryzjerzy, tylko trzeba znaleźć takiego, który poradzi sobie akurat z Twoim przypadkiem/typem włosów.
      Mało który fryzjer jest dobry do wszystkiego czyli do krótkich, długich, prostych, kręconych, farbowania itd.
      Często są dobrzy w jakiejś działce i cała trudność polega na znalezieniu kogoś od Twojej "działki".
      Przez wiele lat miałam długie włosy i tego samego, sprawdzonego fryzjera.
      Parę miesięcy temu zachciało mi się obciąć na krótko i... było słabo.
      Zmieniłam fryzjera na innego z tego samego salonu i znowu jest dobrze, ale inaczej smile
    • katja.katja Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 11:10
      Rozumiem Cię. Rok temu postanowiłam wybrać się wyjątkowo (raz się żyje) do super hiper fryzjerki, przyjmującej w wypasionym, hipsterskim salonie. 100% ocen (co rzadkość) na necie pozytywnych.
      Koszmar. Fryzura oczywiście "cieniowana". Ułożona przez samą gwiazdę (nie pomocnika) pięknie "klapła" mi po 2 godzinach od wyjścia od fryzjera.
    • jak_matrioszka Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 11:27
      Fryzjerzy to taka dziwna odmiana ludzi wink Niby mówia tym samym jezykiem co reszta, ale słowa maja chyba inne znaczenie. Mówisz "prosze podciąć tak z 3cm długości", zanim sie obejrzysz już obcieli pierwsze pasmo zostawiajac ledwo 3cm od skóry. Jak zażyczysz sobie fal, to wyjdziesz z barankiem na głowie, i jeszcze na odchodne usłyszysz, że to Twoja wina, bo twoje włosy inaczej reaguja na chemie... Albo farbowanie włosów, oni tam chyba specjalne testy przechodza przed przyjeciem do nauki zawodu, jak ktoś rozróżnia kolory, to uwalaja... Byłam już chyba u dziesieciu różnych fryzjerów, za każdym razem kłade nacisk na jedna rzecz - bardzo mi zależy na zimnym odcieniu. I co? Patrza mi prosto w oczy, kiwaja głowa na tak, a potem farbuja mnie na: rudo-kasztanowy, słonecznożółty, brzoskwiniowy a nawet pomarańcz! Raz mnie jedna fryzjerka wzieła z zaskoczenia: obejrzała moje odrosty (chciałam żeby mi zrobiła kolor jak najbardziej podobny do mojego naturalnego, a mam włosy w dość ciemnym zimnym brazie) i oświadczyła, że zrobi mi kolor "koci". Wiele w życiu kotów szaroburych widziałam, wiec sie zgodziłam, niech bedzie koci kolor. Jak wróciłam przed lustro po spłukaniu farby, to mało zawału nie dostałam. Jedynym kotem jakiego pani znała był, kuźwa, Garfield!!!
      W zeszłym roku byłam u fryzjera na wakacjach w Chorwacji. Pani po angielsku troche tylko mówiła, wiec nie wdawałam sie w szczegóły i zamiast opisywać jaki rodzaj blondu chce, kazałam sie zrobić na biało. W tym roku znów tam jedziemy i znów do niej pójde, bo po jej lekko watpiacym "white" i moim pewnym siebie kiwnieciu głowa pani rozjaśniła mi włosy bez tej cholernej żółtej poświaty (czyli można) smile
      • joasia33 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 11:55
        Garfield! Umarłam big_grin Znaczy, rudy i w paski? Balejaż big_grin
        A poważnie, też kiedyś miałam taki problem, że za dużo włosów, choć proste. Cóż. Chciałabym go znów mieć, bo ostatnio dramatycznie mi wypadają i mam prześwit, więc teraz błagam swoją fryzjerkę, by jakoś go maskowała. sad
      • barbibarbi Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:34
        Szampon sobie kup, NO YELLOW się nazywa firma fanola, znacznie ochładza kolor
        • katja.katja Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 13:43
          Z Joanny też jest całkiem przyzwoity, choć lekko wysusza włosy (ale chyba jak wszystkie tego typu szampony) - ten niebieski.
    • rosapulchra-0 Re: Fryzjerka - rozpacz 11.06.19, 11:41
      Dwa lata przypadkiem trafiłam do osiedlowego fryzjera, który wyczarował mi super krótką i fajną fryzurę. Chodzę do niego regularnie i na kolor i cięcie. Wcześniej przez kilka lat nie mogłam trafić na odpowiadającego mi pod każdym względem fryzjera.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka