hedna 21.06.19, 00:16 Mąż stracił pracę. Jakby tylko tego brakowało..... Trzymajcie kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
taki-sobie-nick Re: Praca 21.06.19, 00:48 Lepiej napisz, jakie ma szanse na szybkie znalezienie nowej. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 01:13 Zamieńcie się rolami - on w domu z dziećmi, Ty do pracy. Pewnie zaraz wszyscy znajdą milion powodów, żeby nie, ale Tobie naprawdę dobrze zrobiłoby wyjście z domu. Masz okazję, skorzystaj. Odżyjesz psychicznie, złapiesz trochę kontaktu z ludźmi, będziesz miała więcej siły do walki z problemami. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo-dobry-kochanek Re: Praca 21.06.19, 01:45 agonyaunt napisała: > Zamieńcie się rolami - on w domu z dziećmi, Ty do pracy. Autorka wątku pracowała przed ślubem w sklepie odzieżowym. To teraz jaką pracę znajdzie, pozwalającą utrzymać rodzinę? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 01:48 Zawsze łatwiej utrzymać rodzinę mając 1600 + wszelkiej maści zasiłki z MOPsu, niż mieć tylko zasiłki Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo-dobry-kochanek Re: Praca 21.06.19, 04:59 makurokurosek napisała: > Zawsze łatwiej utrzymać rodzinę mając 1600 + wszelkiej maści zasiłki z MOPsu, n > iż mieć tylko zasiłki Trzeba odliczyć koszt dojazdów i straty czasu na nie (brak prawa jazdy). No i wtedy mąż nie będzie miał czasu na szukanie pracy. Może ktoś dobrze chciał ale ta porada chyba jednak nie jest zbyt trafiona: "naprawdę dobrze zrobiłoby wyjście z domu. Masz okazję, skorzystaj. Odżyjesz psychicznie, złapiesz trochę kontaktu z ludźmi, będziesz miała więcej siły do walki z problemami" Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 08:55 "Trzeba odliczyć koszt dojazdów i straty czasu na nie (brak prawa jazdy)." Bilet miesięczny jest o wiele tańszy od dojazdów samochodem ,a nadal zostanie Ci spora część wypłaty. "No i wtedy mąż nie będzie miał czasu na szukanie pracy." Jedno drugiemu nie przeszkadza jeżeli prace chce się znaleźć. Jak widać po twoich wypowiedziach ty wolisz żyć z zasiłków aniżeli iść do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
karen_ann Re: Praca 21.06.19, 09:16 Ona straci zasiłki jak pójdzie do pracy. Niestety w tym państwie nie opłaca się pracować w niektórych przypadkach Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 11:05 Ponieważ jej mąż stracił pracę więc zasiłków nie stracą, będzie ich nadal tyle samo tylko że budżet będzie uboższy o wypłatę Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Praca 21.06.19, 11:46 Nie wiem, czy przy rekompensacie dla rodzica dziecka z niepełnosprawnością to tak działa. Czy przypadkiem nie jest to jednak przypisane na podstawie jakiejś deklaracji do jednego konkretnego rodzica, w tej chwili do Hedny, i czy nie trzeba by było czegoś zmieniać. Oczywiście można przyjąć, że szukają na raz pracy obydwoje i zmieniają to pod pierwsze, które znajdzie, ale to ma sens w sytuacji, w której mają mniej więcej równe potencjalne zarobki, albo ona prognozowany czas szukania wyraźnie krótszy niż on. Odpowiedz Link Zgłoś
wapaha Re: Praca 21.06.19, 21:29 asia_i_p napisała: > Nie wiem, czy przy rekompensacie dla rodzica dziecka z niepełnosprawnością to t > ak działa. Czy przypadkiem nie jest to jednak przypisane na podstawie jakiejś d > eklaracji do jednego konkretnego rodzica, w tej chwili do Hedny, i czy nie trze > ba by było czegoś zmieniać. Oczywiście można przyjąć, że szukają na raz pracy o > bydwoje i zmieniają to pod pierwsze, które znajdzie, ale to ma sens w sytuacji, > w której mają mniej więcej równe potencjalne zarobki, albo ona prognozowany cz > as szukania wyraźnie krótszy niż on. > Jest. Ale wystarczy zrezygnować , a wystąpi wtedy mąż. I po robocie. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 21.06.19, 12:08 Ona ma dziecko z poważnymi problemami zdrowotnymi. W tej sytuacji (chyba, że byłaby super specjalistką to może wtedy) lepiej jak zostanie w domu z dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 13:10 To chyba tym lepiej, aby teraz poszła do pracy, a mąż zajął się o wiele cięższą pracą czyli opieką nad chorym dzieckiem. W takich sytuacjach wymiana jest chyba najsensowniejszym rozwiązaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
iimpala Re: Praca 21.06.19, 17:55 a, przepraszam, dlaczego mąż nie może znaleźć pracy? tylko akurat ona ma iść do pracy (której też przecież nie ma). Nie ma pracy to szuka sie nowej. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 21.06.19, 18:08 Bo ona też musi zadbać o swoje cv i emeryturę. Odpowiedz Link Zgłoś
iimpala Re: Praca 21.06.19, 18:35 no, tylko wtedy nie chodzi o to, że "mąż stracił pracę". Zupełnie. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 18:25 Bo mąż od lat pracuje ponad siły, a ona łapie nerwicę w domu. Obojgu naprawdę dobrze zrobi jak się zamienią rolami. Tym bardziej, że pomijając kasę, wszystko inne wskazuje na to, że taki podział w tej chwili byłby po prostu rozsądniejszy. Mąż Hedny jest zmotoryzowany, zakładam, że silniejszy, więc będzie mu łatwiej zapanować nad synem (a dla Hedny już teraz jest to problem). Jak pracuje to i tak musi się zwalniać, żeby oboje gdzieś zawieźć, czym wcześniej czy później podpadnie każdemu pracodawcy. Gdyby się zamienili, to z niego zeszłaby presja finansowa, a ona złapałaby trochę oddechu, poznała nowych ludzi, odżyła (a sądząc po jej wpisach, już od dawna jest jej to bardzo potrzebne). Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 07:33 No brawo zamienia sie i koncowo zadne z nich emerytury nie dostanie... Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 23.06.19, 11:00 A dlaczego mają nie dostać jeśli odprowadzają składki? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 20:54 Choćby dlatego, że praca jest oderwaniem od opieki nad chorym dzieckiem ( choć tu trudno chyba o tym mówić skoro dziecko w tym czasie jest w przedszkolu, a od września w szkole) Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 21.06.19, 20:58 W czasie gdy dziecko jest w placówce ona ma prawo "oderwać" się od opieki i odpocząć (ile to godzin w ciągu dnia? 4?) w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 21.06.19, 22:04 8 godzin to ja nawet (będąc zdrowa i uczęszczając do zwykłej szkoły) nigdy nie miałam. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 22:32 Ten dziewięciolatek do szkoły idzie od września do tej pory 8h był w przedszkolu, nie wiem jak funkcjonują szkoły specjalne, ale w normalnych po lekcjach dzieciaki idą na świetlice z której odbierają je rodzice po pracy. Czasy gdy dzieciak biegał z kluczem na szyj się skończyły , zwłaszcza jeżeli jest to dzieciak upośledzony. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 23:34 Ten dziewięciolatek do tej pory był w przedszkolu max 6,5 h/dziennie. Nikt z nim dłużej tam nie zostanie ,bo wszyscy kończą o jednej porze. Widzę ,że bardzo się zaangażowałaś. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Praca 22.06.19, 07:35 Hedna, olej trolla. Dobrze ci radzę, ta osoba nie jest warta tego, żebyś dawała się wciągać w jej chore dyskusje. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 07:35 Moje bylo w specjalnym przedszkolu i zajecia mialo 8-13 plus potem godzina zajec rehabilitacyjnych. Co prawda moje prywatne ale nie da sie orac chorym dzieckiem 8 godzin codziennie Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 23.06.19, 08:27 Jakby matka miała iść do pracy na cały etat, to dziecko w przedszkolu /szkole będzie 9 godzin Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 21:57 Jak komuś brakuje do pierwszego, to nie może sobie pozwolić na ciągły odpoczynek. Niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
bardzo-dobry-kochanek Re: Praca 21.06.19, 12:10 makurokurosek napisała: Jak widać po twoich wypowiedziach ty wolisz żyć z zasiłków aniżeli iść do pracy. Pewnie że bym tak wolał A na razie żyję z oszczędności i szukam pracy. Odpowiednio płatnej, bo taką z wynagrodzeniem zbliżonym do zasiłków już bym dawno miał. Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Praca 21.06.19, 14:28 Niekoniecznie, ja i partner mamy pracę bez dojazdow, znaleziona ,,za rogiem" koszty dojazdu zerowe. Odpowiedz Link Zgłoś
sundace46 Re: Praca 21.06.19, 09:03 makurokurosek napisała: > Zawsze łatwiej utrzymać rodzinę mając 1600 + wszelkiej maści zasiłki z MOPsu, n > iż mieć tylko zasiłki 100/100 Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Praca 21.06.19, 10:04 Zawsze łatwiej utrzymać dzieci z pracy i zasiłków niż samej pracy 1 osoby, bo w głupi sposób straciło się prawo do zasiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 11:09 Mąż autorki stracił pracę, tak więc w ich domu NIKT NIE BĘDZIE PRZYNOSIŁ PENSJI i będą utrzymywali się tylko z zasiłków. Naprawdę sądzisz, że jest to sytuacja komfortowa Odpowiedz Link Zgłoś
ira_08 Re: Praca 21.06.19, 11:24 A kto twierdzi, że komfortowa? Oby znalazł jak najszybciej, bo zapewne będzie mu łatwiej niż Hednie i zapewne ma szanse zarobić więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 21.06.19, 12:10 Teraz jest rynek pracownika, nawet ja ku własnemu przerażeniu znalazłam pracę w 3 dni. Jeżeli jej mąż jest jako tako ogarnięty to znajdzie pracę w maksymalnie 2 tygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
bigzaganiacz Re: Praca 21.06.19, 12:18 z jest rynek pracownika, nawet ja ku własnemu przerażeniu znalazłam pracę w 3 dni. jak rynciste z grupa to cie biora z pocalowaniem reki na wszystkie strozowki , ochrony sklepu i tak dalej jestes szczesciarzem Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 13:07 Cóż to za patriarchalny sposób postrzegania małżeństwa Odpowiedz Link Zgłoś
livia.kalina Re: Praca 21.06.19, 12:28 Jeśli Hedna ma świadczenie pielęgnacyjne to je utraci zatrudniając się za 1600 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Praca 21.06.19, 14:20 Czyli żeby im się opłacało, musi zarabiać tyle co on lub więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 15:33 W tej chwili jest opcja jej zasiłek i jego nic. Jeśli facet nie znajdzie pracy za kasę jaką zarabiał teraz, albo większą, to jej będzie się opłacać absolutnie cokolwiek. Swoją drogą ciekawe, że zarzuca mi się tu nadmierny optymizm, a jednocześnie wszyscy są przekonani, że panu uda się bezproblemowo znaleźć nową pracę ot tak. Na tej strasznej prowincji gdzie ponoć tak trudno o dobrze płatną pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Praca 21.06.19, 15:40 Tak zwani wszyscy po prostu zdają sobie sprawę, ze czy to na prowincji czy nie na prowincji on znajdzie pracę szybciej i lepiej płatną. Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Praca 21.06.19, 09:22 "ale Tobie naprawdę dobrze zrobiłoby wyjście z domu. Masz okazję, skorzystaj. Odżyjesz psychicznie, złapiesz trochę kontaktu z ludźmi, będziesz miała więcej siły do walki z problemami." Ja myślę, że takie rozwiązanie można zastosować, teraz, przez chwilę, jak mąż Hedny i tak nie ma pracy. Niech chociaż na chwilę przejmie wszystkie jej obowiązki, a ona pewnie nie będzie miała kasy na drogie spa, ale może mogłaby wyjechać na kilka dni np. do kogoś z rodziny czy jakiejś przyjaciółki i się zresetować. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Praca 21.06.19, 10:01 Idea postu była taka, że Hedna ma wyjść z domu do pracy, a nie do SPA. 😀 Odpowiedz Link Zgłoś
aguar Re: Praca 21.06.19, 10:07 No dobrze, ale to by mogło się udać, gdyby miała podobne możliwości zarobkowe jak mąż i on rzeczywiście by robił WSZYSTKO to co ona obecnie, a nie część. A ponieważ wg mnie jest to średnio realne, to uważam, że niech chociaż skorzysta teraz. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Praca 23.06.19, 21:28 Teraz to dramatycznie skurczyły się możliwości finansowe jej rodziny, wiec jeśli nie pojechała wcześniej to teraz tym bardziej nie pojedzie Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 11:45 Mąż Hedny przez ostatnie lata zachrzaniał tak, że mogło się skończyć zawałem, więc teraz może sobie spokojnie złapać oddech zajmując się dziećmi. Jeśli jedno nie będzie pracować, to zasiłku nie stracą, więc akurat to nie jest problem. Ja bym jeszcze wzięła pod uwagę, że Tuś rośnie i za moment będzie za duży i za ciężki, żeby Hedna w razie czego mogła go bezproblemowo spacyfikować. IMO to jest naprawdę dobry moment, żeby rodzice zamienili się rolami - bo o tym, że Hednie bardzo potrzebne jest wyjście z tego kołowrotka to chyba mówimy już od dawna. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Praca 22.06.19, 21:05 haha zajmowanie się niepełnosprawnym dzieckiem to nie jest odpoczynek. Masz dziwne pojęcie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Praca 22.06.19, 21:18 No skoro proponujesz, żeby jej mąż po 2 zawałach odpoczął sobie przy opiece nad niepełnosprawnym dzieckiem to zakładasz, że jest. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 22.06.19, 21:35 Jak nie rozumiesz co piszę, to dopytaj, chętnie wyjaśnię, nie szukaj w moich wypowiedziach czegoś, czego tam nie ma. Widzisz, facet od lat jest pod notoryczną presją zarabiania kasy (te dwa zawały to on już miał? Nie wiedziałam. Tym bardziej uważam, że ma prawo powiedzieć żonie "twoja kolej". Po dwóch zawałach to się często ląduje na rencie, jeśli facet jest wciąż zdolny do pracy fizycznej, to ma ogromne szczęściem, ale bezpieczne to nie jest). W domu ma chore dziecko i chorą żonę, więc stres ma przeogromny. Dużo większy niż ten przy ogarnianiu dziecka, nawet niepełnosprawnego. I tak, zmniejszenie stresu to szansa na złapanie oddechu. Zauważ, proszę, że ja ich nie wysyłam pod palmy, tylko proponuję takie przeorganizowanie życia, żeby chociaż trochę poprawiło się każdemu. Hednie potrzebne jest wyjście z domu i oderwanie się od problemów, a jej mężowi potrzebne jest zrzucenie presji związanej z byciem jedynym żywicielem rodziny. I to nie tylko ja to mówię, i to nie tylko w tym wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 22.06.19, 22:38 Czyli nie? Uff. Hedna, serio, nie najeżaj się na wypowiedzi, które na pierwszy rzut oka wydają Ci się nieprzyjemne. Poczytaj je na spokojnie, uwierz, że jesteś w stanie coś zmienić, zaplanuj to i drobnymi krokami realizuj. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Praca 22.06.19, 23:12 Ok, to hedna zostanie jedynym żywicielem rodziny. Dla niej ta presja już będzie ok? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 07:41 Nie kazdy umie odpuscic. Mojego dziadka zmuszono to przejscia na emeryture i co? W pol roku poznoej umarl bo nie widzial sensu zycia Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 21:45 Opieka nad chorym dzieckiem to jednak inny rodzaj wysiłku niż noszenie w upale cegieł na budowie. Odpocząć nie odpocznie, wakacje to nie będą, ale dla serca bezpieczniejsze. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 07:43 Nie kazdy sie nadaje do opieki nad chorym dzieckiem. Do tego trzeba mega cierpliwosci i opanowania. Tak tak ja wiem ze ojciec ale skoro tego nie robil bo pracowal to naprawde nie ma doswiadczenia. Pomyslmy o tym dziecku - wiecie ze statystyk dzieci chore czesto doswiadczaja przemocy wlasnie ze strony rodzicow ktorzy po prostu nie umieja inaczej albo juz maja dosyc. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 21:28 Chyba nikt tak nie twierdzi, bo łączenie opieki nad zdrowym dzieckiem i pracy bywa trudne, a co dopiero nad chorym. Tylko ona chyba nie ma dużego wyboru, bo ich budżet od dawna się nie spina. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 22.06.19, 22:24 Pytanie tylko czy podejmowanie pracy przez hedne (równocześnie z pracą męża) ma sens. Zwłaszcza finansowy. Oraz wytrzymałościowy. Mało prawdopodobne jest, że dałaby radę pracować na cały etat. A ile może zarobić na pół etatu? Tyle co obecne świadczenie? 100 zł więcej? A skąd weźmie siły aby po pracy zajmować się domem i niepełnosprawnym, wymagającym dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 22:32 Załóżmy, ze nie ma sensu. Jaką więc masz dla nich radę na najbliższe dni, tygodnie, kiedy dzieci będą chciały zjeść obiad, iść na konie, a rodzice są bez pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 22.06.19, 22:40 Póki co, mąż pracę ma. A szczerze - nie wiem jaką radę dać. Serio. O ile widzę sens w tym, żeby mąż był w domu, a hedna poszła do pracy. O tyle podejmowanie pracy za równowartość świadczeń wydaje mi się mało sensowne Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 22:48 Wątek jest o tym, że mąż właśnie stracił pracę, chyba, ze coś mi umknęło. Praca za równowartość daje emeryturę i coś do cv. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 22.06.19, 22:43 Dopóki mąż pracuje, to Hedna do pracy nie pójdzie, to już ustaliłyśmy kilka wątków temu. Teraz chodzi o to, że ktoś pracować musi, a biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, logiczniejsze jest, żeby to była Hedna. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 22.06.19, 23:00 No właśnie sprawa męża nie jest do końca przesądzona Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Praca 23.06.19, 00:42 "Teraz chodzi o to, że ktoś pracować musi, a biorąc pod uwagę wszystkie okoliczności, logiczniejsze jest, żeby to była Hedna." ?! Jakie okoliczności? Hedna nie zarobi tyle co mąż, a oni mają wieczne problemy finansowe (wnioskuję z poprzednich wątków). Co w tym logicznego żeby to ona pracowała, a mąż został w domu? Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 23.06.19, 00:59 >Co w tym logicznego żeby to ona pracowała, a mąż został w domu? Powtórzę się: - mąż Hedny jest zmotoryzowany, będzie mógł sam wozić syna bez konieczności wciągania w to drugiego rodzica - może to stereotyp, ale zakładam, że mąż Hedny jest od niej silniejszy i łatwiej mu opanować syna. Hedna sama przyznaje, że jest poobijana, a dziecko rośnie, za chwilę będzie jeszcze trudniej go ogarnąć Mnie by to wystarczyło, a jeszcze trzeba pamiętać, że oboje są zajechani w swoich obecnych rolach i obojgu dobrze zrobi odmiana. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 07:46 Nie masz pojecia o czym gadasz. Jedyne co to moze skoro maz w domu i moze czasowo hedne odciazyc to u sie hednie prawo jazdy zalatwic? Moze sa jakies dofinansowania? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 07:48 Widze ze nie ma. Moze zbiorka na ten cel mialaby sens? Ja dorzuce bo prawo jazdy sie jej przyda i zycie ulatwi a to nie bedzie duza suma. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Praca 21.06.19, 10:07 > Zamieńcie się rolami Zgadzam się w pełni, to jest najlepsze co mogą teraz zrobić. Tylko, że to łatwo się mówi, a w praktyce może być ciężko. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_08 Re: Praca 21.06.19, 11:23 Może być ciężko...? Hedna zajmowała się domem i chorym synkiem. Na jaką pracę i zarobki może liczyć w małopolskim miasteczku w porównaniu z mężem? Nie wiemy czym on się zajmuje, ale młody zdrowy mężczyzna z doświadczeniem zawodowym jest w stanie zarobić więcej niż 1600 netto. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Praca 21.06.19, 11:29 Nie znamy szczegółów. Chodzi o to, żeby nie upierali się przy znalezieniu pracy przez męża. Żeby rozważyli odwrotne rozwiązanie, a nie zakładali z góry, że "do pracy pójdzie on, bo ona zarobi mniej". Może się okazać, że dla niego praca jest od ręki, ale też za minimalną, a na lepiej płatną trzeba będzie poczekać. Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 21.06.19, 11:50 Nie znam sytuacji autorki, ufam temu co piszecie. Jeśli ona nie ma pracy, a on ją stracił bawi mnie rada: zamieńcie się rolami, hedena idź do pracy. Nie wiem czy wy myślicie, że po x latach niepracowania można znaleźć pracę tak szybko - nie byle jaką smieciówkę? No a on, ma mieć lukę w cv? Przecież nie da się przewidzieć kiedy znajdzie, ona a kiedy on i uniknąć siedzenia choć jakiś krótki czas we dwoje w domu bez pracy. No chyba, że w grę wchodzi byle co: np roznoszenie ulotek, sprzedawanie truskawek, czy składanie burgerów od rana do późnego wieczora - jednak domniemam że z tą ofertą jest coś nie tak bo od miesiąca co 2 dzień się pojawia u mnie wiec potrzeba uważać na niektórych pracodawców. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 12:20 Poczytaj jej wcześniejsze wątki, to zrozumiesz, że to najlepsze do Hedna może teraz dla siebie zrobić. I sorry, ale jak się nie ma kasy, to nie gardzi się śmieciówkami. A jak się nie ma doświadczenia, to od czegoś trzeba zacząć. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Praca 21.06.19, 12:24 Nikt przy zdrowych zmysłach mając pod opieką niepełnosprawne dziecko nie zmieni świadczeń, które na nie przysługują, na śmieciówkę, którą można stracić z dnia na dzień. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Praca 21.06.19, 12:52 Dokładnie. Osobom, które to proponują chyba brak wyobraźni. Odpowiedz Link Zgłoś
zla.m Re: Praca 22.06.19, 11:57 Ale mąż może pobierać te świadczenia, prawda? I jemu i tej drama queen dobrze to zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 21.06.19, 12:27 A ona może mieć lukę w cv? I brak świadczeń emerytalnych? Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 21.06.19, 12:55 Ale ona zdaje się podjęła taką decyzję. Dobrowolnie. Nic nie stoi na przeszkodzie aby rowniez przyszłościowo podjęła kroki zawodowe czy dochodowe. I już ma lukę, która nie daje jej szans na pracę marzeń. On jej nie ma. W związku z tym ma większe szanse na znalezienie nowej pracy, dużo lepiej płatnej od niej. Teraz, nie za rok czy 5 lat. Rozumiem, że każda ematka zarabia po 20 tysi a jej mąż 21 tysi. Zmienianie pracy faceta z np z 4 koła na 1700 kobiety jest co najmniej dziwne. I to na na byle co: sezonowka, smieciowka itp. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 13:17 Związek to nie tylko finanse ale również zrozumienie. Skoro na autorkę spada cały trud opieki nad niepełnosprawnym dzieckiem, to mąż powoli zatraca rzeczywisty obraz jej wkładu, tak samo jak i ona nie pracując od lat zawodowo zatraca obraz pracy męża. Obydwóm przyda się zwłaszcza dla zdrowia psychicznego zamiana ról. Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 21.06.19, 13:27 A manna z nieba będzie lecieć, bo przyda się zamiana ról. 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 21.06.19, 13:35 Podjęła taką decyzję czy nie miała wyjścia? Bo dziecko jest chyba wspólne prawda? Oczywiście ewentualne różnice w zarobkach należy wziąć pod uwagę, ale nie wiemy ile każde z nich ma szansę zarobić i jakie mają szansę na znalezienie pracy Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 21.06.19, 14:07 Jej się zapytaj czy nie miała wyjścia. Czy tak było wygodniej bo praca i dziecko niepełnosprawne jest ponad siły. Czy mogła sobie na to pozwolić i tak wybrała. A jeśli nawet nadal nie ma wyjścia to idiotycznym jest proponowanie zamiany ról gdzie ten co ma lepsze perspektywy zarobkowe, ma siedzieć z dzieckiem, a ten gorzej rokujacy pracować za żenujące niskie pieniądze, które znacząco obniżą komfort życia. Czy tego chcesz czy nie lepsze perspektywy ma mąż, niż wieloletnia osoba z luką w cv. Im wyższe stanowisko, tym wyższa konkurencja. Osoba z luką w cv, bez kontaktu z zawodem ma nikłe szanse na taką posadę, cbyba, że po znajomości. Ona nawet prawa jazdy nie ma. Rozwiązanie, które proponujecie może zakończyć się ich duzymi problemami finansowymi bo jeśli jej nie wyjdzie - to co? A jeśli zarobi 3 razy mniej to jak to ma funkcjonować? I wtedy on musi wkroczyć i co wtedy? Znów pod górkę. Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: Praca 21.06.19, 16:41 little_fish napisała: > A ona może mieć lukę w cv? I brak świadczeń emerytalnych? Z świadczeń pielęgnacyjnych jest odprowadzane świadczenie emerytalno - rentowe. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Praca 21.06.19, 12:27 > No a on, ma mieć lukę w cv? A to, że ona ma wielgachną dziurę w cv to Ci nie przeszkadza? Dziecko wymaga stałej opieki, więc jedno z rodziców musi zrezygnować z pracy. Ale nigdzie nie jest napisane, że to ma być stale ten sam rodzic. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 13:14 "Nie wiemy czym on się zajmuje, ale młody zdrowy mężczyzna z doświadczeniem zawodowym jest w stanie zarobić więcej niż 1600 netto." Czasami ważniejsze jest zdrowie psychiczne. Skoro tak jak ktoś wyżej napisał mąż autorki zapierdzielał ponad swoje możliwości, to należy mu się odsapniecie natomiast skoro autorka cały czas zajmowała się niepełnosprawnym dzieckiem to również należy jej się odsapnięcie. Zmiana obowiązków czyli zamiana ról jak najbardziej spełnia taką funkcję. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Praca 21.06.19, 13:57 ira_08 napisała: > Na jaką pracę i zarobki może liczyć w małopolskim miasteczku Mam w rodzinie mloda kobiete (36 lat) wlasnie w nieduzym malopolskim miasteczku, ktora sprzata domy, biura, sklepy etc. Mozna powiedziec, ze dochody ma more than comfortable. Oczywiscie, zajelo jej troche czasu zeby pozykac odpowiednia ilosc rozsadnie placacych clients ale to tez nie byla jaks orka na ugorze - sprawdzila sie w kilku miejscach i sami clients zaczeli przekazywac info o niej swoim znajomym etc. Nie twierdze, ze to opcja dla wszystkich ale czasem naprawde trudno sie nie odwolac do Wyspianskiego " ... zeby sie tylko chcialo chciec ..." Hednie zycze samego dobra i gdy wszystko sie wali moge znow pomoc, ale zgadzam sie z ogolna wymowa wielu powyzszych wpisow - nic sie samo z siebie nie stanie, niepelnosprawne dziecko nie moze byc nieustajacym powodem inercji, poprawic zycie mozna wylacznie podejmujac dzialania, czesto risking status quo. Good luck! Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Praca 21.06.19, 14:50 Kiedyś, jak padły PGR, też doradca opowiadał przez radio takie porady: możesz świadczyć usługi mycia okien, sprzątania, wprowadzania psów dla sąsiadów. Oczywiście, sąsiedzi o niczym innym nie marzyli, tylko o tym, żeby im ktoś psa wyprowadzal. Dużo zależy od miejsca zamieszkania i proporcji biednych, chętnych do świadczenia usług do bogatych, korzystających z nich. Spróbuj tego sposobu zarabiania np w Łodzi, gdzie nawet na kasę do Biedronki jest konkurencja, i dużo ekspadientek w piekarniach, mięsnych i małych spożywczych pracuje na niepełny etat, np 10 godz dziennie za trzy czwarte etatu. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Praca 21.06.19, 15:11 Ja sie nie upieram, ze wszedzie jest mozliwym zarabianie tak jak moja relative. Raczej chcialam zaznaczyc, ze wielokrotnie jest to kwestia "wymyslenia siebie", wykreowania wlasnego miejsca pracy/uslugi. Nie mam pojecia na czym zna sie Hedna, na czym zna sie jej maz. Moze na sadzeniu kwiatow? Moze na opiece nad niepelnosprawnymi dziecmi/starymi ludzmi? Moze na prowadzeniu sklepu internetowego? A moze na lepieniu pierogow i sprzedawaniu zamrozonych gdzies po okolicy? Moze jeszcze na tysiacu innych rzeczy ... Wszedzie, gdzie zyja ludzie, jakies uslugi sa potrzebne i ludzie sa sklonni za nie placic. Czesto sporo placic. Jak to tam bylo w "Sound of Music"? ... when the god closes the door, he opens the window ... Wazne tylko zeby zauwazyc owo otwarte okno, czasem tylko mala szparke w malenkim okienku ... Life. Odpowiedz Link Zgłoś
jan.kran Re: Praca 21.06.19, 15:19 I jak,ma mąż tę pracę czy nie?A jakie są Twoje plany?Wiem że byłam w sytuacji nieco lepszej niż Ty bo w Norwegii ,kasy trochę dostawałam na syna ale bez fajerwerków i miałam wsparcie ze szkoły.Wiele lat nie pracowałam ,miałam wygodne życie.W wieku 42 lat zostałam samotną matką z dwojgiem dzieci w kraju gdzie nie znałam nikogo,bez zawodu i języka.Odłożylam ambicje,kompetencje i wykształcenie na bok i pracowałam kilka pięter poniżej moich możliwości i statusu.Wykształciłam dwoje dzieci.A jak nie masz prawa jazdy to spróbuj.Znajoma koło siedemdziesiątki zrobiła prawo bo zycie ją zmusiło.Kiedy jesteś zdeterminowana i zmotywowana można bardzo wiele zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Praca 23.06.19, 22:28 >.A jak nie masz prawa jazdy to spróbuj. Na to potrzebne są akurat konkretne pieniądze, których hedna nie ma teraz jeszcze bardziej, niż wczesniej. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 17:14 hydraulika,centralne,podłogowe ogrzewanie, instalacje itd Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Praca 21.06.19, 20:58 hedna napisała: > hydraulika,centralne,podłogowe ogrzewanie, instalacje itd o to niezłe umiejętności, a może pomyślcie o dotacji na otwarcie działalności i pracę na swoim. Początki mogą być trudne, ale jeśli mąż jest dobrym fachowcem, ludzie szybko zaczną go sobie polecać. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 07:53 Problem nie polega na tym co hedna umie tylko na tym ze w malym miescie (sory nie wiem gdzie hedna mieszka) byc moze nie ma chetnych na takie uslugi. Co z tego ze ja swietnie myje okna ogrody zakladam jak mostrz zen a psa wyprowadzam ze hoho jak nikt za takie uslugi mi nie zaplaci bo go nie stac? Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 08:16 Dlatego może warto rozważyć przeniesienie się do dużego miasta. Wynajęcie mieszkania jest droższe, ale hydraulik zarobi więcej niż w małym, a Hedna będzie miała możliwość podjęcia pracy, choćby w godzinach, kiedy mąż jest w domu, odejdą problemy z komunikacją. Zupełnie inny dostęp do specjalistów. Zresztą z takimi kwalifikacjami mąż hedny może pomyśleć o własnej działalności, to daje większą elastyczność, więc nie będzie musiała czekać na telefon ze szkoły. Ona sama może tez pomyśleć o czymś swoim, bo po tylu latach bez pracy będą jej przysługiwały jakieś ulgi czy dotacje, a własna DG byłaby dla niej bardzo wygodna. Odpowiedz Link Zgłoś
bramstenga Re: Praca 22.06.19, 17:27 Informacje o Łodzi mocno nieaktualne - na co drugim sklepie są ogłoszenia "przyjmę pracowników", podobnie jak w każdym dyskoncie/markecie (i to z podaniem widełek wynagrodzenia, całkiem przyzwoitych). Odpowiedz Link Zgłoś
kokosowy15 Re: Praca 22.06.19, 19:50 Tylko czytasz te ogłoszenia, czy chcesz skorzystać? Jak dochodzi do rozmowy, to okazuje się, że warunki pracy inne, warunki płacy inne, a w ogóle za minimalna krajowa i trzeba być pół godziny wcześniej i godzinę zostać po pracy żeby posprzątać - oczywiście za darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Praca 22.06.19, 20:51 No oczywiście, wszyscy pracodawcy to oszuści, praca po godzinach i za grosze, lepiej wogóle nie szukać, tylko latami w domu siedzieć. Takiego naroda to chyba z 30% mamy. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Praca 21.06.19, 11:58 Do pracy powinno iść to, które będzie jej krócej szukać i więcej zarobi. Te rzeczy, o których piszesz, są ważne, ale niestety dopiero wtedy, kiedy rodzina jest podstawowo finansowo zabezpieczona. Więc to, wbrew pozorom, bardziej plan na dobre czasy niż na złe. Chociaż na pewno byłby dla Hedny zbawienny psychicznie. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 21.06.19, 12:12 I wtedy gdy dzieci są zdrowe. Tu mamy inną sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 13:19 Zwłaszcza gdy dzieci są niepełnosprawne opieka naprzemienna ( czyli zamiana ról co jakiś czas) jest bardzo dobra dla zdrowia psychicznego opiekunów. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Praca 21.06.19, 14:01 makurokurosek napisała: > Zwłaszcza gdy dzieci są niepełnosprawne opieka naprzemienna ( czyli zamiana ról > co jakiś czas) jest bardzo dobra dla zdrowia psychicznego opiekunów. Amen. A wrecz AMEN! Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Praca 21.06.19, 14:21 Jest. Ale to działa wtedy, kiedy obydwoje mają mocną pozycję na rynku zawodowym. Jak już pisałam - to jest ideał, do którego mogą dążyć, a nie plan awaryjny do zrealizowania kiedy mąż traci pracę. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Praca 21.06.19, 14:29 asia_i_p napisała: > . Jak już pisałam - to jest ideał, do którego mogą dążyć, a nie plan awaryjny d > o zrealizowania kiedy mąż traci pracę. > Pytanie czy dążą? Czy jak się okaże, że jednak mąż nie stracił tej pracy, wróci do dawnego sposobu na życie? I będzie czekała, aż znów coś się wydarzy? Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Praca 21.06.19, 15:04 Asia, ale wez pod uwage, ze synek Hedny nie ma 2 miesiecy, to nie jest jakies recent zaskoczenie/surprise, ze jest dzieckiem, ktore wymaga czego tam wymaga medycznie etc. Kiedys w koncu trzeba usiasc we dwoje i porobic tzw. plany dlugofalowe, ktore beda uwzglednialy rozne scenarios, lacznie z kwestia odkladania na emeryture, mental health obojga rodzicow, wypoczynku rodziny, sytuacji awaryjnych finansowo i w innych awarii, ktore sie wszystkim nam w zyciu trafiaja. Nie mozna tak zyc od kryzysu do kryzysu opierajac sie wylacznie na nadzieji, ze "jakos to bedzie". To jest totalnie wykanczajacy plan na zycie. Mnie sie zdaje, ze my wszystkie to zgromadzone mamy bardzo duzo sympatii i zrozumienia dla Hedny, chcialybysmy jej pomoc rada, pomyslem, zyczliwoscia etc. Ale to Hedna i jej maz musza sobie we dwoje poustalac pewne sprawy, miedzy innymi jakas tam wspolna wizje przyszlosci, zeby juz nie mowic o np. wizji starosci ... Life. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Praca 23.06.19, 02:50 zuleyka.z.talgaru napisała: > Tia....zwłaszcza w Polsce B. Wiesz co, tak sie sklada, ze wiem w jakim miescie mieszka Hedna i znam troche osob z tego miasta, jedna rodzina ma swoje klopoty w znacznym stopniu bez porownania bardziej powazne i skomplikowane niz klopoty Hedny. Niemniej nie da sie ukryc, ze jak we wszystkim w zyciu super istotna jest tzw. attitude. I jesli tylko stosujac troche push, troche pull, udaloby sie wplynac na attitude Hedny to wiele, bardzo wiele ona sama moglaby w zyciu jej wlasnej rodziny zmienic a juz do spolki z mezem to pewnie mogliby gory ruszyc. Czy to w PL, czy gdziekolwiek. Nie wiem, nie wiem czy ktos tu wie jak skutecznie wesprzec Hedne zeby ona sama te swoja attitude zmienila i stala sie silniejsza etc. Nie mam pojecia czy taki watek jak ten moze bardziej pomoc, czy zaszkodzic ale skoro powstal, skoro Hedna sama znow tego typu watek created to wnosze, ze takie rozmowy cos jej jednak daja. No wiec ja ze swojej strony moge tylko probowac ja zachecic do wiekszej samodzielnosci i bardziej stanowczego wziecia swojego zycia we wlasne rece, bo jak juz wspomnialam wyzej - samo z siebie nic sie nie poprawi a zycie wylacznie nadzieja, ze zdarzy sie cud i ze z dnia na dzien "jakos to bedzie" to najlepsza droga do kolejnego i kolejnego kryzysu. Sad but true, eh ... Life. Odpowiedz Link Zgłoś
szorstkawelna Re: Praca 21.06.19, 09:20 Trzymam kciuki. Jest szansa, że szybko coś znajdzie? Odpowiedz Link Zgłoś
sirella Re: Praca 21.06.19, 09:53 Czyli los daje tobie możliwośc podjęcia pracy. Pytanie czy skorzystasz czy znajdziesz wymówkę że niedasie. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Praca 23.06.19, 07:24 Weźmie autystę w chustę na plecy i pójdzie tyrać. Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 25.06.19, 17:51 Dziecko waży pewnie prawie tyle co ona sama. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Praca 21.06.19, 10:11 Dlatego uważam, że zawsze powinny pracować 2 osoby. Jak jednej coś nie wyjdzie, można płynnie szukać pracy bez dramatu rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Praca 21.06.19, 10:14 A jakie to ma zastosowanie do sytuacji hedny? Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 21.06.19, 10:15 Powiedz to ustawodawcy, ktory przy pewnych typach zasiłków, nie pozwala podjąć pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 11:12 Nie wiedziałam , że zasiłki z MOPSu są wyższe od najniższego wynagrodzenia. W takiej sytuacji to nie dziwota, że ludzie wolą siedzieć na zasiłkach niż iść do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Praca 21.06.19, 12:04 Niektórzy ludzie woleliby iść do pracy, ale ich dziecko wymaga całodobowe opieki. Dlatego dostają (bardzo skromną) rekompensatę utraconych zarobków w postaci zasiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 13:23 Nie wiem w jakim stanie jest dziecko autorki i ile ma lat, nie wiem czy przysługuje mu żłobek/przedszkole ale wiem, że dla rodziny i zdrowia psychicznego najsensowniejsze zwłaszcza przy chorym dziecku jest wymiana obowiązków. W obecnej chwili autorka traktuje już męża jak woła roboczego, a on trudno powiedzieć czy już nie zaczął jej traktować jak lenia i nie dlatego, że autorka nim jest tylko dlatego że nie wie ile wkładu w opiekę nad chorym dzieckiem wkłada. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Praca 21.06.19, 12:11 Nie mowa o zasiłkach z MOPSu, Hedna ma z tego co kojarzę chore dziecko (niepełnosprawne?) i na nie ma zasiłki, których by nie otrzymała gdyby poszła do pracy. A idąc do pracy musiałaby zapłacić za opiekę nad dzieckiem komuś innemu, więc nijak by się jej nie kalkulowało. (Jeżeli ją z kimś mylę, to przepraszam, jest to możliwe) Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 12:16 Hedny syn jest w placówce, w której dobrze sobie radzi, a Hedna nie idzie do pracy, bo czeka w domu na telefon, żeby przyjechać po syna gdyby coś się działo. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 21.06.19, 12:28 A teraz może czekać mąż hedny. Można przecież zmienić opiekuna, który pobiera zasiłek Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 13:26 Nie wszyscy są obeznani z twoją sytuacją więc może nas uświadom czy twoje dziecko korzysta ze żłobka/ przedszkola tudzież innej placówki i jeżeli tak to dlaczego do tej pory nie podjęłaś żadnej pracy Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 17:20 Mój syn właśnie skończył przedszkole. Był odraczany , za chwilę kończy 9 lat. Przedszkole jest do godziny 14-14:30. Zaznaczam,że nie zawsze idzie.Od jesieni próbujemy dobra odpowiednie leki wyciszające, teraz już 7. Nic nie działa wystarczająco dobrze, leki na padaczkę tez blokują niektóre inne możliwe.Kiedy syn choruje, jest bardzo pobudzony, zostaje w domu. Nie będę się rozpisywała o tym jak bywa ciężko, ile mam siniaków, ile w domu zniszczył itd. Pytasz zaczepnie dlaczego do tej pory nie podjęłam pracy... Jak? Myślisz,że nie chciałam?? Odpowiedz Link Zgłoś
mildenhurst Re: Praca 21.06.19, 17:25 Macie jakiś plan na to co będzie za np 3 lata? Za chwilę zacznie synek dojrzewać i dojdą kolejne problemy. Za te 3 lata może przy Jego agresji połamać Ci kończyny. Dasz radę tak sama? Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 17:37 To jest szalenie trudne. Jeszcze jestem od niego wyższa i silniejsza, ale nie będzie tak cały czas. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 08:04 Dobieraja mu leki przeciez? Co maja wiecej zrobic? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 17:32 " Pytasz zaczepnie dlaczego do tej pory nie podjęłam pracy." Nie pytam zaczepnie, po prostu nie kojarzę cię, nie kojarzę twoich wątków tak więc nie wiem jaka jest twoja sytuacja. I tak skoro twój syn ma już 9 lat i korzysta z przedszkola to uważam, że nie chciałaś podjąć pracy, że jest ci tak zwyczajnie wygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 17:38 dziękuję, Twoja opinia jest dla mnie bardzo cenna. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Praca 22.06.19, 23:14 To co piszesz jest porażające głupie. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 13:41 Nie interpretuję, to Ty sama o tym pisałaś w jednym z wątków o braku kasy, kiedy proponowałyśmy, żebyś wykorzystała to, że nie musisz go cały czas pilnować i albo poszukała dodatkowego zajęcia albo porobiła coś dla podniesienia kwalifikacji na wszelki wypadek. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 13:24 Czyli jednym słowem Hedna ma luzik, na który ma zapieprzać mąż. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Praca 21.06.19, 14:52 No, ale to wynika z tego, jak się podchodzi do pracy matek. Jak nie pracujesz, to huraaa, brawo ty, ale jak już pracujesz, to mowy nie ma, żeby cię szczególnie potraktować. I nie mówię o przepisach, tylko o podejściu pracodawców. Ilu pracodawców pozwoli Hednie wyjść z pracy nagle na godzinę jeśli stan dziecka będzie tego wymagał? Tak to się może dogadać a) specjalista, którego bardzo potrzebują, więc mu idą na rękę i b) człowiek, którego praca w niewielkim stopniu "zahacza" o pracę innych, i niestety oba te warunki muszą być spełnione równocześnie. To nie jest zarzut wobec pracodawców, bo są trochę pod ścianą przy bardzo poza tym liberalnych przepisach co do ilości L4 na dziecko, na przykład. Po prostu taki mamy klimat, mała elastyczność warunków zatrudnienia (w praktyce, bo w teorii jest do wyboru do koloru - ale spróbuj w realu znaleźć sobie pracę na pół etatu), niskie wzajemne zaufanie między pracodawcą i pracownikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 15:40 >Ilu pracodawców pozwoli Hednie wyjść z pracy nagle na godzinę jeśli stan dziecka będzie tego wymagał? A po co Hedna miałaby z tej pracy wychodzić, jeśli na miejscu będzie mąż? W dodatku bardziej mobilny i - zakładam - silniejszy. Przecież Tuś rośnie, prawda? Za chwilę będzie potrzeba więcej siły, żeby go przenieść czy przytrzymać. To po co Hedna miałaby się urywać z pracy, popatrzeć jak mąż ogarnia syna? Bez sensu. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Praca 21.06.19, 16:03 Brałam pod uwagę proponowany schemat, żeby Hedna poszła do pracy korzystając z przedszkola Tusia. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Praca 21.06.19, 16:21 Życie nie jest sprawiedliwe i zazwyczaj ten nisko wykwalifikowany facet na prowincji zarobi więcej niż jego nisko wykwalifikowana żona, która na dokładkę ma olbrzymią dziurę w CV. Chyba, że oczekujesz, że w imię jakiegoś chorego feminizmu hedna będzie harować za najniższą krajową po to by jej mąż siedział na zasiłku, choć mógłby zarobić więcej od niej? Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 16:31 Niczego nie oczekuję, bo mnie w tym układzie nie ma, patrzę z boku. I widzę Hednę, która od dawna naciska na męża, żeby zarabiał więcej. I tylko mogę się domyślać jak facet w tym momencie jest zmęczony i zestresowany. I między innymi dlatego uważam, że teraz to ona powinna zostać jedyną żywicielką rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 17:23 Czytam Twoją wypowiedź kilka razy i próbuję zrozumiec czym się kierujesz wydając takie opinie Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 17:39 Rozsądkiem, myśleniem, przewidywaniem konsekwencji i planowaniem na przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 16:05 Nie, nie boli . Raczej zaczynam rozumieć tą rozpacz autorki, " O mój Boże mąż traci pracę i będę musiała iść do pracy" Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 20:58 Raczej zastanowić się, jak najlepiej rozwiązać sytuację i wybacz ale jedynym sensownym rozwiązaniem jest podjęcie pracy. Skoro dziewięciolatek i tak do godzin popołudniowych jest w przedszkole, a od września w szkole ( rozumiem, że specjalnej) to nic nie stoi na przeszkodzie by wrócić na rynek pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Praca 21.06.19, 21:52 Zajmiesz się jej dzieckiem jak będzie potrzeba w jej godzinach pracy czy stwierdzisz, że jest niedopilnowane? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 22:36 "Zajmiesz się jej dzieckiem jak będzie potrzeba w jej godzinach pracy czy stwierdzisz, że jest niedopilnowane?" W godzinach pracy zajmie się jej dzieckiem nauczyciel w szkole. W szkołach specjalnych świetlice jak najbardziej funkcjonują. Idąc twoim tokiem rozumowania, żadna matka do ukończenia przez dziecko osiemnastu lat nie powinna pracować, wszak kto się zajmie jej dzieckiem w jej godzinach pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Praca 21.06.19, 22:43 To dziecko chyba nie jest zdrowe, czy jednak? Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 17:21 życzę Ci takiego LUZIKU przez miesiąc, dokładnie takiego jaki ja mam. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Praca 21.06.19, 18:53 Hedna, nie daj się sprowokować trollom. Bardzo cię o to proszę. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 21:02 Jeszcze raz napiszę, nie każdy śledzi twoją historię, nie napisałaś słowa na temat choroby twojego syna. Nie jestem wróżką by określić chorobę twojego dziecka, trudno ocenić czy twój syn jest umysłowo chory, czy fizycznie upośledzony czy zaburzony. Z tego wątku wynika twój dziewięcioletni syn od rana do godziny 15 siedzi w przedszkolu, a ty w tym czasie siedzisz w domu, kiedy musisz iść do lekarza czy na rehabilitację twój mąż w godzinach pracy urywa się z pracy ( dosłownie porzuca stanowisko pracy) by robić za twojego szofera. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Praca 21.06.19, 22:34 A ty nie znając tej historii wyciągasz wnioski z dupy, jakbyś miała co najmniej rozwolnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 22:40 "A ty nie znając tej historii wyciągasz wnioski z dupy, jakbyś miała co najmniej rozwolnienie." Nie z dupy tylko z tego co piesze autorka. To autorka napisała w tym wątku, że jej syn do 14:30 siedzi w przedszkolu, a gdy musi jechać z nim do lekarza zawozi ja mąż ,który urywa się z pracy. I tak doczytałam już w innym wątku, że syn autorki ma zdiagnozowany autyzm i mimo swojego zachowania nie bierze żadnych leków Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Praca 21.06.19, 23:26 Ponieważ ma równocześnie padaczkę, na którą bierze leki. I ma jedną, kurna, wątrobę. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 23:45 Piszesz,że nie napisałam słowa na temat choroby mojego dziecka. Mylisz się , napisałam setki słów. Zechciej poszukać ,a później kombinuj. Nie wiesz nic,ale dajesz sobie prawo oceniać, radzić ,komentować i opluwać,. Brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mon_ber Re: Praca 22.06.19, 16:03 Tak tak, bo kazdy marzy o tym, zeby zatrudnic kobiete z chorym dzieckiem i zawsze bede szli jej na reke, gdy tylko cos sie nie daj Boże, wydarzy Mzsz dziecko i chcesz pracować? Musisz byc dyzpozycjna. Hedna tego komfortu nie ma i nikt nie bedzie jej trzymać, bo dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 18:25 Ją czeka całe życie z niepełnosprawnym dzieckiem. Musi znaleźć jakiś sposób zarabiania z uwzględnieniem swoich ograniczeń. Za kilka lat dzieci wyrosną z 500+, ludzie nie będą chcieli wspomagać terapii dorosłego człowieka, zajęć zorganizowanych nie będzie, mężowi nie daj bosze siądzie kręgosłup. Co wtedy? Dlatego ja rozważałabym w takiej sytuacji emigrację w miejsce, gdzie takim rodzinom żyje się łatwiej, gdzie jest lepszy dostęp do służby zdrowia, opieka systemowa. Oczywiście nie na wariata, ale coś muszą zmienić, bo nie dają rady. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mon_ber Re: Praca 22.06.19, 20:53 To jej znajdź taką robotę , albo może adoptuj chore dziecko i wtedy pogadamy. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 21:10 A jaką Ty masz dla niej propozycję, na dziś i na za 10 lat? Współczuciem nie zapłaci rachunków, a pewnie nie współczujesz jej na tyle, żeby regularnie wysłać przelew. Ma bardzo trudną sytuację, nikt tego nie zaneguje, ale jeśli w rodzinie nie pojawią się dodatkowe pieniądze, coś się nie zmieni systemowo, lepiej nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mon_ber Re: Praca 22.06.19, 23:38 Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Łatwo się mądrzyć, jak samemu nie ma sie kłopotow i zdrowe dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Praca 22.06.19, 21:24 betty_bum napisał(a): > Dlatego ja rozważałabym w takiej sytuacji emigrację w miejsce, gdzie takim rodz > inom żyje się łatwiej, gdzie jest lepszy dostęp do służby zdrowia, opieka syste > mowa. Sorry, Betty, ale kreujesz jakas wizje bez pokrycia Mam niepelnosprawne dziecko (well, teraz to juz od dawna dorosly mezczyzna ale moim dzieckiem jest forever ), jestem w kontakcie z calkiem spora iloscia rodzin z niepelnosprawnymi dziecmi w roznym wieku, w roznym stopniu niepelnosprawnosci/exceptionality z bardzo wielu krajow swiata, glownie developed countries. Tak naprawde to nigdzie nie jest latwo/z gorki/easy-breezy ... Oczywiscie, sa miejsca i sprawy, w ktorych jest latwiej, with more sense ale zaraz napotyka sie na jakis bubel organizacyjno-biurokratyczny i de facto "walka" trwa wszedzie i zawsze. Do "walki" potrzebna jest znajomosc jezyka i przepisow. To zajmuje lata, wymaga inwestycji czasu, energii, kreatywnosci ... Nie ma cudow: nawet jesli Hedna z mezem spakuja sie dzis i wyjada do jakiegokolwiek kraju EU czy poza EU, w ktorym rodzinom z niepelnosprawnymi dziecmi zyje sie ogolnie (!) lepiej niz w PL, to wcale nie znaczy, ze im sie tak bedzie zylo immediately albo nawet w jakims relatywnie krotkim, przewidywalnym czasie. Namawianie do czy chocby tylko sugerowanie wyjazdu z PL ludziom, ktorzy maja klopot ulozyc sobie zycie w znanym sobie srodowisku jest zwyczajnie nierozsadne. Stop it, please. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 21:43 Zaproponuj coś lepszego, ja nie potrafię. Wizyta u lekarza 200 zł, godzina rehabilitacji 50-150, turnus rehabilitacyjny 5000, zarobki przeciętnego Polaka 2000-3000 na rękę, a u nich dom utrzymuje jedna osoba i nie wystarcza im na podstawowe potrzeby typu zapłacenie za prąd czy inne podstawowe sprawy. Wygląda na to, że już była tu zbiórka na jedzenie dla tej rodziny. Pewnie mądre rady są mile widziane, spróbuj. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Praca 22.06.19, 21:44 Czy ty w ogóle zdajesz sobie sprawę jakim jest przedsięwzięciem emigracja całej rodziny? I w dodatku z chorym dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 21:47 A Ty zdajesz sobię sprawę z tego jakim wysiłkiem jest życie z chorym dzieckiem w Polsce? Odpowiedz Link Zgłoś
margotka28 Re: Praca 25.06.19, 17:51 to może niech na początek mąż wyjedzie. Z tego co hedna pisała ma dobre kwalifikacje. Pracę znajdzie bez problemów będąc tu na miejscu czyli w pl. Ona się przemęczy przez jakiś czas (wiem, nie jest łatwo- ale czasami trzeba) i być może za jakiś czas będzie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 08:06 A moglaby skoczyc i w czasie kiedy dziecko w przedszkolu komus dom posprzatac! Z 500 zeta najmarniej by wyciagnela w tygodniu. I to nieopodatkowane bo przeciez pracowac nie moze Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 23.06.19, 09:41 Pytanie, czy w miejscu gdzie mieszka jest popyt na sprzątanie, raz czy nikt nie doniesie. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 07:57 To nie jest kwestia wysokosci tylko tego ze ustawodawca sobie wymyslil ze jak dostajesz zasilek to nie mozesz isc do pracy. Co jest bzdura bo za te 1600 moglabys wynajac opiekuna na kilka godzin a sama w tym czasie zarobic 2000k. I wszyscy byliby zadowoleni. Ale nje. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Praca 23.06.19, 22:55 To sie rezyguje z zasiłków i idzie do pracy.... Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 24.06.19, 08:03 Rezygnuję z zasiłków i idę do pracy. Na opiekunkę dla trudnego dziecka zaciągam kredyt, bo kosztuje ona 500 zł więcej niż moja pensja. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Praca 25.06.19, 23:27 Ja rozumiem. I nie mowie ze autorka ma iść do pracy, jej życie jej trudna sytuacja. Tylko tutaj ktos pisał ze jak pojdzie do pracy to sie traci zasiłek...no to akurat chyba normalne jest. Albo praca albo zasiłek.... Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 26.06.19, 00:38 Jest normalne. Pytanie tylko, czy opłacalne. Czy znajdzie taką pracę, że zarobi więcej niż zasiłek. Placówka nie zapewnia opieki tak długo, żeby mogła pracować na cały etat. Do tego jeszcze dochodzi kwestia wakacji - dla dzieci z zaburzeniami raczej trudno znaleźć półkolonie, a samo w domu zostać nie może Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 26.06.19, 09:34 Tak, ale Hedna nie jest wykalifikowaną specjalistką, prawdopodobnie znalazłabym pracę najwyżej w zakresie pensji 1400- 1600, zwłaszcza, że nie byłaby to praca na cały etat. Wskażcie mi demonki intelektu jak to finansowo by się opłacało rodzinie? Odpowiedz Link Zgłoś
spirit_of_africa Re: Praca 21.06.19, 10:17 Tak ale nie w przypadku gdy ma się ciężko chore dziecko wymagające specjalnej opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Praca 21.06.19, 11:20 Mylisz się, znam bardzo wiele matek z dziećmi wymagającymi opieki, z zespołem downa, autyzmem, chorobami genetycznymi, które normalnie pracują. No ale zawsze można założyć, że się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Praca 21.06.19, 11:25 > No ale zawsze można założyć, że się nie da. Zawsze można też założyć, że skoro ktoś mógł, to wszyscy mogą. Nie wnikając w takie nieistotne szczegóły jak rodzaj choroby, wsparcie rodziny itp. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Praca 21.06.19, 11:26 Co innego w dużym mieście, gdzie rodzice mają prawie pod nosem przedszkola specjalne, ośrodki terapeutyczne, lekarzy specjalistów itd. W przypadku osób z prowincji cała logistyka zabiera kupę czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 11:54 Mnie zawsze zastanawia czemu rodzina z prowincji, która by bardzo skorzystała na przeniesieniu się do miasta, upiera się na tej prowincji siedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Praca 21.06.19, 12:06 I mają komuś wynająć swoje prowincjonalne mieszkanie, żeby w wielkim mieście płacić trzykrotnosc? Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 12:12 Ty też z frakcji "na pewno się nie da więc nawet nie warto próbować"? Nie wynająć, tylko sprzedać. W wielkim mieście płacić więcej, ale też zarabiać więcej, bo to się wiąże. Zyskać czas i kasę na dojazdach do lekarzy. Mieć lepszy dostęp do opiekunek, żeby czasami móc wyjść z domu. Kurczę, kalkulator w rękę i wszystko uczciwie policzyć, można by się zdziwić jak to droższe życie faktycznie kosztuje mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Praca 21.06.19, 12:18 Raczej z frakcji, która wie że samo duże miasto niczego nie załatwi. Nie wiadomo jakie mają wykształcenie, czy w ogóle są w stanie zarobić więcej - wcale nie jest tak że w dużym mieście od razu zarabia się więcej - pobożne życzenie ale niestety to tak nie działa. "Nie wynająć tylko sprzedać" - tu już odleciałaś, sprzedadzą własnościowe mieszkanie po to żeby się przeprowadzić do dużego miasta i za tę kasę nie kupią nawet kawalerki. Wynajem w dużym mieście jest odpowiednio droższy, więc będą żyć z kasy ze sprzedaży, siłą rzeczy. Po paru latach nie będą mieć ani mieszkania, ani oszczędności, ani niczego. Opcja mega, nie powiem. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 12:23 No dobra, jak się nie da to widać się nie da, tylko usiąść i płakać, po co się starać. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Praca 21.06.19, 12:26 Nie, lepiej poudzielać porad z d.... w oderwaniu od rzeczywistości i mieć poczucie że wystarczy się postarać i kasa spłynie a za sprzedaż mieszkania na zadupiu kupi się mieszkanie w duzym miescie Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 12:28 Masz rację, po co w ogóle podpowiadać jakieś rozwiązania, skoro druga strona jest na nie, wie lepiej i nie ma ochoty nic zmieniać. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Praca 21.06.19, 12:30 Nie wiem. Naprawdę nie mam pojęcia po co podpowiadać takie rozwiązania jakie ty podpowiadasz. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 21.06.19, 12:33 Czysta matematyka. Mieszkanie w wygwizdowie (standard raczej niski z tego co wiem) to około 80 000 zł przy dobrych wiatrach. Koszt rocznego wynajmu skromnego mieszkania dla rodziny w takim Krakowie - 24 000 zł. Jak łatwo policzyć po ponad 3 latach wynajmu kasa ze sprzedaży mieszkania w wygwizdowie cała "poszła" na sam tylko wynajem mieszkania w dużym mieście. Co dalej droga Pani? Są bez własnego mieszkania i już bez kasy za sprzedaż tego mieszkania. Jakieś rady? Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 12:44 A kto normalny wydaje kasę ze sprzedaży jednego mieszkania na wynajem drugiego? Sprzedajesz - kupujesz, nawet jeśli z kredytem, to w dużym mieście masz szansę na lepszą pensję więc ten kredyt nie będzie bolał. Kalkulator w łapkę i liczyć co się opłaci - nie trzeba od razu pakować się do centrum Warszawy. Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Praca 21.06.19, 13:10 Rozrysuj to, bo ja tego nie widzę. Masz mieszkanie o wartości x i wujową pracę. Przeprowadzasz się do dużego miasta. Tam na start kupujesz mieszkanie za 2x. Na x bierzesz kredyt, który dostaniesz z powodu lepszej perspektywy zarobkow, tak? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Praca 21.06.19, 14:16 Przecież każdy bank z pocałpwaniem ręki da kredyt na 200-400 tyś zł rodzinie składającej się z 2 dzieci (w tym jednego niepełnosprawnego), matki na zasiłku i bezrobotnego ojca. Tfu, po co iść do banku, na ulicy pewnie rozdają takie kredyty! Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Praca 21.06.19, 14:27 OK - ale dlaczego czekać aż mąż będzie bezrobotny? Można pomyśleć wcześniej, zrobić prawo jazdy, może jakiś kurs (strzelam np: paznokcie), pracę przy paznokciach można robić w różnych godzinach, można się wymieniać z mężem itp. Pytanie czy autorka choć próbuje cokolwiek zrobić? Czy dziecko jest cała dobę w domu? Nie ma żadnej pomocy instytucjonalnej? Wszystkie matki chorych dzieci, które znam, bardzo sobie cenią swoją pracę choćby w częściowym wymiarze. Utrzymuje je to w zdrowiu psychicznym, pozwala nabrać dystansu, kwestia finansowa też ma znaczenie. Taka postawa to tylko proszenie się o kłopoty. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Praca 21.06.19, 16:13 Zdajesz sobie sprawę, że żeby robić głupie paznokcie to trzeba mieć ku temu predyspozycje, gust, zdolności manualne? To nie jest tak, że każda bezrobotna kobieta, która nie ma pomysłu na siebie, może zostać kosmetyczka, fryzjerką czy manicurzystką. Może hedna ma predyspozycje w innym kierunku i akurat w takich zawodach wymagają pracy w takich godzinach, że nie pogodzi tego z opieką nad niepełnosprawnym dzieckiem? Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Praca 21.06.19, 16:42 lauren6 napisała: >Może hedna ma predyspozycje w innym kierunku i akurat w takich zawo > dach wymagają pracy w takich godzinach, że nie pogodzi tego z opieką nad niepeł > nosprawnym dzieckiem? Jak pech to pech, nic tylko siąść i płakać, może jednak łaskawy szef męża nie zwolni.... Odpowiedz Link Zgłoś
schiraz Re: Praca 21.06.19, 13:11 Nawet biorąc pod uwagę mega optymistyczny plan, że mąż Hedny dostaje od ręki pracę w dużym mieście na umowę o pracę bezterminową i dobrze płatną (ha, ha, ha!) to już widzę ten bank co ochoczo daje kredyt przy utrzymaniu dzieci. W tym jednego niepełnosprawnego, żony niepracującej, mieszkanie wynajmowane, no tak, jak nic kredyt dostaną.. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_08 Re: Praca 21.06.19, 13:49 Ale pitolisz... W dużych miastach zarabia się więcej statystycznie, bo więcej jest lepszych stanowisk. Jeśli mąż Hedny jest np. kierowcą czy malarzem, nie zarobi dużo więcej za sam fakt pracy w dużym mieście. Gdyby miał zawód poszukiwany i lepiej płatny w dużych miastach, to pewnie wpadliby na to, żeby się przeprowadzić. Co do sprzedajesz-kupujesz. W małym mieście nie sprzedasz mieszkania od ręki, bo nie ma na nie popytu. Mogą czekać rok, dwa lata na kupca. W tym czasie co? Wynajem w dużym mieście za 2-2,5 tysiąca, czyli więcej niż potencjalna podwyżka? A nawet jeśli sprzedasz, to za ile? Za 2xmniej niż cena mieszkania w dużym mieście. Więc nie mów, że kredyt np. 100 tys nie będzie bolał, bo nic nie wiesz o Hednie i jej mężu, żeby stwierdzać co ich będzie bolało, co nie. Świat naprawdę jest nieco bardziej skomplikowany. Odpowiedz Link Zgłoś
conena Re: Praca 21.06.19, 18:12 ira napisała: > Co do sprzedajesz-kupujesz. W małym mieście nie sprzedasz mieszkania od ręki, b > o nie ma na nie popytu. Mogą czekać rok, dwa lata na kupca. W tym czasie co? A to akurat zupełna nieprawda. W Szamotułach mieszkania dwu/trzypokojowe rotują max w dwa tygodnie. > A nawet jeśli sprzedasz, to za ile? Za 2xmniej niż cena mieszkania w dużym mieś > cie. A to akurat się zgadza, 56 metrów w Szamo 160 tysi, 48 metrów w Pozku 240 tysi. Plus remont. Pomysł zamiany mieszkań kompletnie z tyłka wyjęty. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 18:37 >A to akurat się zgadza, 56 metrów w Szamo 160 tysi, 48 metrów w Pozku 240 tysi. Plus remont. Pomysł zamiany mieszkań kompletnie z tyłka wyjęty. No właśnie nie kompletnie. Patrzysz tylko na koszty mieszkania, zupełnie pomijając to, co w tym przypadku jest równie ważne jak samo mieszkanie - dostęp do specjalistów, dostęp do ośrodków opieki, możliwości zarobkowe dla rodziców, lepsza oferta edukacyjno-rozrywkowo-sportowa dla drugiego dziecka (które już teraz ma pod górkę, bo nie dość, że mieszka na nieciekawej prowincji to jeszcze to jeszcze traci na tym, że rodzice muszą inwestować głównie w brata). Odpowiedz Link Zgłoś
triismegistos Re: Praca 21.06.19, 23:46 Ok, to dołóż hednie brakujące 100 tysi do mieszkania w innym mieście. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 08:10 Dostap do terapeutow moze i lepszy ale wiecej biora. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Praca 23.06.19, 07:27 Szamotuły leżą pod Poznaniem.....tak blisko, że 3/4 mieszkańców jeździ do Poznania do pracy. Czujesz różnicę? Czy nadal będziesz pitolić? Gdzie w Poznaniu kupujesz 50m2 za 240tysi? Poka te oferty. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 21.06.19, 12:29 W Krakowie byle jakie mieszkanie 2-pokojowe to minimum 2000 zł. A ona jeszcze ma problemowe, głośne dziecko i już w swoim miasteczku miała problem z sąsiadami z tego powodu. Wynajmie mieszkanie w Krakowie (w ogóle właściciele z powodu na durne prawo boją się wynajmować rodzinie z dzieckiem, zwłaszcza problemowym), właściciel podziękuje bo sąsiedzi się skarżą. U siebie mają przynajmniej własne mieszkanie, nie na kredyt. A tak zostaną bez własnego mieszkania na lichym i niepewnym wynajmie w dużym mieście. I naprawdę kasjerka czy kierowca w dużym mieście zarobi 2 razy więcej niż w małym? Wątpię. Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 21.06.19, 12:59 Masz rację. Przeraża mnie irracjonalność niektórych rad, które ktoś odnosi do siebie i myśli, że będzie korzystne dla osób w dużo gorszej sytuacji. Materialnej, społecznej, a może nawet tej w kontekście wykształcenia. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mon_ber Re: Praca 22.06.19, 10:39 Te panie żyją w matrixie. Nic nie wiedzą o życiu, stąd te śmieszne rady. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_08 Re: Praca 21.06.19, 13:08 >Nie wynająć, tylko sprzedać. Sprzedawałam nieruchomość (w dobrej lokalizacji) w małym mieście. DWA LATA szukałam kupca. Wyobraź sobie, że w małych miastach nie ma tabunów chętnych na domy i mieszkania. >Kurczę, kalkulator w rękę i wszystko uczciwie policzyć, można by się zdziwić jak to droższe życie faktycznie kosztuje mniej. Nie trzeba mieć kalkulatora. W Krakowie za mniej niż 2 tys. nie znajdziesz przyzwoitego mieszkania. Więc może i zaoszczędzą 100-200 zł miesięcznie na dojazdach, kosztem 2 tys wydatków na wynajem. Bo nawet jeśli w małym mieście sprzedadzą dom, to w dużym kupią za niego najwyżej kawalerkę. Ale ty widać z frakcji: dam radę z dudy, a wyśmieję, że się nie da. Bo przecież co to za problem zamienić zarobek no. 4 koła na 5 koła, ale z dwukrotnym powiększeniem kosztów stałych. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 13:57 Ty sprzedawałaś dwa lata, inni sprzedali od ręki. Noż przestańcie z tym nie da się, nie ma co, nie warto. Trzeba próbować. Zobacz, że te wszystkie rady nie opierają się na żadnych konkretach, nawet nie możemy sprawdzić poprawności założeń, bo nie wiemy czy ewentualna nieruchomość Hedny to małe mieszkanie w lichej okolicy czy może fajny domek w miejscu dla turystów. Kalkulator w łapkę i liczymy co i jak, dopiero wtedy podejmujemy decyzję. I kasy ze sprzedaży nie wydajemy na wynajem, bo to głupota niezależnie od okoliczności i zarobków. I nie musimy przeprowadzać się do drogiego miasta, może my wybrać coś tańszego. A ja jestem z frakcji "chcesz mieć lepiej, to działaj". Odpowiedz Link Zgłoś
ira_08 Re: Praca 21.06.19, 14:23 >Ty sprzedawałaś dwa lata, inni sprzedali od ręki. W małym mieście? Od ręki? Za normalną cenę, nie 1/2 wartości? No to mieli szczęście. Trzeba jednak zakładać różne warianty, a nie radzić "sprzedaj" - nieprawdaż? >może fajny domek w miejscu dla turystów. W małych małopolskich miasteczkach nie ma raczej wielu fajnych miejsc dla turystów, to nie Mazury. No chyba, że Hedna mieszka w Zakopanem. Pojmij też, w małym mieście nawet fajny domek będzie tańszy niż mieszkanie dla rodziny w dużym. No chyba, że mają "podnieść" poziom życia zostawiając fajny domek dla kawalerki. Jeśli nie - zostaje kredyt. Kredyt dla rodziny z 2 dzieci, w tym z 1 niepełnosprawnym. Banki się pozabijają >I nie musimy przeprowadzać się do drogiego miasta, może my wybrać coś tańszego. Tańsze miasta to mniejsze miasta, albo z mniejszymi zarobkami. Ponadto argumentem była bliskość lekarza. >A ja jestem z frakcji "chcesz mieć lepiej, to działaj". Ale działać trzeba z sensem. A ty zakładasz, że Hedna i jej mąż nie wiedzą co dla nich dobre, bo dla ciebie duże miasto=duży zarobek. My ci tylko pokazujemy, że niekoniecznie. Łatwo się daje rady, trudniej je realizować. Nie zawsze da się lepiej, nie zawsze wystarczy działać. Chore dziecko nie wyzdrowieje, kierowca busa nie zostanie specjalistą IT, a kobieta zajmująca się dziećmi od X lat nie dostanie pracy za 3-4 tys netto, choćby nie wiem jak działali. Równie dobrze komuś, komu upadła firma, możesz poradzić, żeby wyjechał do Doliny Krzemowej i znalazł tam inwestora, bo przecież wielu się udało. I od razu poczujesz się lepiej, bo ty masz rozwiązanie, a on jęczy! Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 15:27 >Trzeba jednak zakładać różne warianty, a nie radzić "sprzedaj" - nieprawdaż? Owszem. Ale najpierw trzeba się w tych wariantach rozeznać, a nie z góry zakładać, że się nie da czy nie opłaci. Niby przekonujecie mnie, że trzeba działać z sensem (przecież to oczywiste), a jednocześnie tak naprawdę wasze wpisy zniechęcają do jakiegokolwiek działania - domu nie sprzedasz, więc nawet nie próbuj, kredytu nie dostatniesz, więc nawet nie składaj wniosku, o pracy nawet nie marz, bo masz takie CV że z czym do ludzi. No doprawdy, pomocne że ho ho. Serio, ja nie piszę tego co piszę na podstawie pierwszego wpisu Hedny w tym wątku, czytam ją od dawna i widzę, że ona jest tak okopana na swojej pozycji, że nic jej nie ruszy. A ona naprawdę potrzebuje coś ruszyć, bo jeśli dalej będzie się kręcić w kółko, to to wszystko się skończy bardzo źle nie tylko dla niej. Od tego, że ematka zbiorowo pogłaszcze ją po głowie nie zmieni się nic. A Hedna nie wie co dla niej dobre, udowadniała to nie raz. Najlepszy przykład masz z tym prawem jazdy, którego potrzebuje, ale nie zrobi, bo po co. Już dawno temu dziewczyny pisały, żeby zaczęła coś robić, bo jak zostanie bez pensji męża, to dopiero będzie dramat. Kasy zawsze brakuje, ale pracy na czarno nie podejmie, bo ktoś ją podkabluje i zabiorą zasiłek (faktycznie bardzo przyjazne i pomocne to otoczenie, którego nie chce zostawić). Współczuję jej trudnej sytuacji z synem, ale niechęci do wyjścia z marazmu kiedy sytuacja się trochę poprawiła (bo część opieki przejęła placówka) współczuć już nie potrafię. Zwłaszcza po bodaj ostatnim wątku, gdzie dziewczyny dawały naprawdę dużo sensownych rad, na które Hedna miała tylko jedną reakcję "nie, bo". Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 21.06.19, 20:45 To może być depresja, w jej przypadku wcale się nie dziwię. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 21:20 No jest, przecież sama pisała, że się leczy na nerwicę i depresję. Lekami od psychiatry, bo "Psychoterapia mnie nie przekonuje. Próbowałam dawno temu, mam nie najlepsze doświadczenia." To cytat z lutego tego roku; dziewczyny sugerowały, żeby szukała lepszego, bo same leki to za mało, a dobra psychoterapia naprawdę pomaga przy leczeniu, ciekawe czy tę radę też olała. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 21.06.19, 21:25 Tak? Psychoterapia pomaga? Byłaś? Korzystałaś? Ja tak. Nie mając nieuleczalnie chorego dziecka i 30 kg otyłości. I co? I nic. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 21:36 Gazeciarz, nie trywializuj. Jesteś tylko kreacją forumową, która nie może się zdecydować czy jest babką czy facetem, jednego dnia jest zajebiste, drugiego lata do kochanka, trzeciego tyje 30 kilo i diagnozuje u siebie ZA. Hedna ma poważny problem i twoje urojone doświadczenia w niczym jej nie pomogą. Tak, psychoterapia pomaga w leczeniu depresji, każdy specjalista ci to potwierdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Praca 23.06.19, 07:32 Przy takich problemach to leki spokojnie ogarną temat na kilka lat zanim człowiek chce pójść na psychoterapię, która tak naprawdę jest kosztowna a zanim cokolwiek wniesie to może trwać kilka lat. Godzina psychoterapii 100zł, spotkania raz na tydzień, czyli w miesiącu 400zł....raczej hedna nie ma takiej kasy, lepiej kupić opakowanie tabsów za 60zł na kwartał. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 08:34 A kase zainwestowac w terapie dziecka. Lepiej funkcjonujace dziecko = lepszy stan psychiczny matki. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Praca 21.06.19, 21:00 agonyaunt napisała: > Ty też z frakcji "na pewno się nie da więc nawet nie warto próbować"? > > Nie wynająć, tylko sprzedać. W wielkim mieście płacić więcej, ale też zarabiać > więcej, bo to się wiąże. Zyskać czas i kasę na dojazdach do lekarzy. Mieć lepsz > y dostęp do opiekunek, żeby czasami móc wyjść z domu. Kurczę, kalkulator w rękę > i wszystko uczciwie policzyć, można by się zdziwić jak to droższe życie faktyc > znie kosztuje mniej. Policz uczciwie ile weźmiesz za mieszkanie na prowincji, ile będziesz czekać, żeby sie sprzedało, kto da im kredyt na conajmniej drugie tyle, o ile droższe jest życie w dużym mieście, a to wszystko zakładając, że mieszkanie na prowincji jest ich własnością, splaconą i niezadluzoną. A teraz przyznaj, że palnelas głupotę. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Praca 22.06.19, 23:24 I kto ma kupić mieszkanie na zadupiu za cenę takiego w dużym mieście? Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 21.06.19, 12:13 I wszystkie rodziny mają przenieść się do dużego miasta? Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Praca 21.06.19, 12:19 Przede wszystkim dlatego, że ma tam lokal, za który nie musi płacić czynszu. Albo ma wsparcie rodziny. Albo ogród, na którym nawet niepełnosprawne dziecko może się bawić bez ciągłego dozoru. Albo po prostu może wyjść na spacer nie musząc znosić obcych gapiących się i szepczących ludzi. Skończyłabym w psychiatryku, gdybym musiała siedzieć zamknięta w klatce z osobą wymagającą stałej opieki. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 12:26 >Albo po prostu może wyjść na spacer nie musząc znosić obcych gapiących się i szepczących ludzi. Takie coś to akurat częściej na prowincji Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Re: Praca 21.06.19, 12:28 G..no prawda. W prowincji ludzie się znają. No i łatwiej o spacer na odludziu. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 12:48 Nie gówno prawda, tylko kwestia ludzi. Widuję w okolicy sporo niepełnosprawnych dzieciaków, a jakoś nie widzę, żeby ktoś się gapił czy wytykał palcami, za to widzę dużo serdecznych zachowań. Pewnie mieszkam w jakiejś dziwnej bańce Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 08:36 a masz niepelnosprawne dziecko? Bo wiesz patrzac z boku to zupelnie inaczej wyglada. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Praca 21.06.19, 14:07 mum2004 napisała: > Mylisz się, znam bardzo wiele matek z dziećmi wymagającymi opieki, z zespołem > downa, autyzmem, chorobami genetycznymi, które normalnie pracują. No ale zawsz > e można założyć, że się nie da. To, ze inne matki moga, w zaden sposob nie rowna sie temu, ze moze Hedna! Kazdy z nas idzie swoja sciezka, ma swoje challenges, swoje "da sie albo nie". Nie wolno czynic takich porownan, by default sa niesprawiedliwe i bez sensu, sorry ... Niemniej, zgadzam sie, ze dobrze by bylo gdyby Hedna wyszla z domu. Ja mysle, czytajac watki, ze ona sama nie zdaje sobie sprawy jak bardzo by to pomoglo jej samej, jej dzieciom, jej malzenstwu, de facto calej rodzinie. Tak, to jest rudny krok, nikt tego nie neguje, ale warto, naprawde warto podjac ryzyko! W jakims sensie utrata pracy przez meza moze sie okazac fantastic opportunity, kwestia tylko czy Hedna (i jej maz) bada chcieli z tego skorzystac ... Jeszcze raz: good luck, z calego serca good luck! Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 17:31 Dziękuję, bardzo. Piszecie o prawie jazdy, oczywiście ,że o tym myslę, ale za co? jak już coś odłożę to zaraz jest jakas dziura. Dla kogoś to może śmieszne, dla mnie 1350zł to sporo. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 21.06.19, 17:37 Tak uczciwie, jak jest u was z transportem? Mąż nie dowiezie cię do firmy, żebyś w nocy posprzątała, sam też nie pojedzie? Oczywiście, że to nie praca marzeń, ale chyba nie macie wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 17:40 Nie dowiezie mnie nigdzie, bo dzieci nie zostaną same w domu. Poszłabym na jakieś sprzątanie, całkiem niedawno szukałam takiej pracy na wieczory i póki co nic. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 21.06.19, 17:47 Dzieci wsadza się do samochodu i jadą. Czytałam wiele Twoich wątków i jesteś mistrzynią w wynajdowaniu problemów. Masz w życiu ciężko, chore dziecko to poważny problem, nikt temu nie zaprzeczy, ale nie jesteś jedyna w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Praca 22.06.19, 00:00 A czemu na wieczory a nie na te godziny, gdy syn jest w przedszkolu? Pytam całkiem serio. Ja nie lubię, gdy pani do sprzątania przychodzi wieczorem lub w weekend. Wolę, gdy sprząta wtedy, gdy dzieci są poza domem. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 21.06.19, 20:50 O rany. Co z Wami baby? Naprawdę nie znacie życia? Baba ciężko harująca przy ciężko upośledzonym dziecku i sama schorowana ma jeszcze zasuwać na nocne zmiany? Kiedy ma odpoczywać? Same pierdzicie w stołek w pracy biurowej, mając najczęściej do ogarnięcia 1- 2 zdrowych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mon_ber Re: Praca 22.06.19, 16:05 To sie nazywa zazdrosc. Znam w realu mztki z chorymi dziecmi, ktorym inne baby zazdroszcza siedzenia w domu. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 17:39 Zawsze można korzystać z komunikacji miejskiej lub podmiejskiej, ewentualnie roweru. Ja mam prawko ale nie czuję się za kółkiem dobrze jeżdżę więc rowerem, twój syn ma 9 lat więc jak najbardziej może z takiego środka komunikacji korzystać. Nie wiem jakie upośledzenie ma twój syn, ale skoro dzieci z ZD mogą jeździć rowerami to twój syn chyba też , prawda. Robienie z męża który jest w pracy kierowcy jest po prostu śmieszne. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek [...] 21.06.19, 21:07 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 21.06.19, 21:11 Ona sama jest też ciężko schorowana. Nie znasz sytuacji zatkaj jadaczkę i ciesz się, że ma zdrowe dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 21:41 Cóż za merytoryczna i kulturalna wypowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
cosmetic.wipes Re: Praca 21.06.19, 21:10 makurokurosek napisała: Nie wiem jakie upośledzenie ma twój syn, ale skoro dzieci z ZD mogą jeździć > rowerami to twój syn chyba też , prawda. Robienie z męża który jest w pracy kie > rowcy jest po prostu śmieszne. Dziecko z kilkoma chorobami w tym padaczką ma jeździć na rowerze? Oxujałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 21:42 Czy jestem duchem świętym, że mam wiedzieć jak bardzo upośledzone psychicznie i jakie inne choroby ma to dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 08:42 nieumiejetnosc jazdy na rowerze jest w kryteriach autyzmu Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 23.06.19, 08:45 Serio? Znam autystyków jeżdżących na rowerze... Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 21.06.19, 21:44 hedna napisała: > Piszecie o prawie jazdy, oczywiście ,że o tym myslę, ale za co? jak już coś odł > ożę to zaraz jest jakas dziura. Dla kogoś to może śmieszne, dla mnie 1350zł to > sporo. To ile teraz płacisz za jazdę konną córki? Kiedyś pisałaś, że 450 zł za 10 jazd. Może jednak czas wytłumaczyć córce, ze jednak są ważniejsze wydatki? A nie czekaj... na pewno niedasię, bo niedasię. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul [...] 21.06.19, 23:19 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
vitreous Re: Praca 21.06.19, 23:36 Skąd ten ton? To autorka sama zaznacza, że podana kwota to dużo pieniędzy. To oczywiste że prawo jazdy jest w jej wypadku inwestycją, a jazda konna córki życiem ponad stan. Może to i niesprawiedliwe, ale postrzegam hedne jako roszczeniową i licząca na wsparcie finansowe od innych, w tym forumowiczek. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek [...] 22.06.19, 00:12 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
vitreous Re: Praca 22.06.19, 13:30 Przykre w moim mniemaniu jest to, że nie podejmujesz wysiłku by poprawić byt swój i swoich dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 22.06.19, 09:44 Stąd, że próbujesz kogoś rozliczać z pieniędzy, do czego ni masz żadnego prawa. Ty i Makurokurosek rozścicie sobie prawo do oceniania, wiedząc bardzo niewiele o Hednie, jej sytuacji, czy zdrowiu jej dziecka. Typ „nie wiem, ale się wypowiem i obrzucę kogoś błotem”. Bleee. Odpowiedz Link Zgłoś
vitreous Re: Praca 22.06.19, 11:32 Gdzie próbuję rozliczać i gdzie obrzucam błotem? Czy nie zagalopowałaś się? Poczytałam wątki Hedny i mam prawo na tej podstawie mieć swoje zdanie i uważać, że nie stac tej rodziny na jazdy konne i lepiej te środki przeznaczyć na kurs prawa jazdy. Z czym masz problem z moją wypowiedzią ? Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 22.06.19, 11:49 Za konie płaca dziadkowie. Gdyby chcieli wydać te pieniądze na podróż na Malediwy, strój myszki miki, albo przekazać na Caritas/WOŚP, lub spalić to jest to ich PRAWO. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 12:39 Dawanie tego na co ma się kaprys, a nie tego co jest potrzebne jest trochę słabe. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Praca 22.06.19, 12:52 Naprawde sprawienie wnuczce przyjemności jest słabe? Poza tym karnet na konie jest trzykrotnie tańszy niż prawo jazdy, a nie wiemy jakim budżetem dysponują dziadkowie. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 12:56 Słabe jest oderwanie pomocy od potrzeb. Żyjąc w trybie od kryzysu do kryzysu można się wykończyć psychicznie, a dzieciom jest potrzebna zdrowa i żywa matka. Odpowiedz Link Zgłoś
vitreous Re: Praca 22.06.19, 13:23 @berdebul nie wskazałaś gdzie rzekomo rozliczamy I obrzucam błotem. Na przyszłość życzę więcej rozsądku w wydawaniu tak kategorycznych stwierdzeń. Co do karnetu, to wiemy ze oplacili to dziadkowie, którzy mają dowolność w dysponowaniu swoimi pieniędzmi i czy ktoś to neguje? Oczywistym z kolei jest to, że te lekcje były pokrywane uprzednio z budżetu domowego. A pomoc dziadków nie pokrywa rzeczywistych potrzeb tej rodziny. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 22.06.19, 13:27 Rozszczeniowa i licząca na pomoc, to nie jest obrzucanie błotem? Już sie pojawiły głosy, że dziadkowie powinni zapłacić za prawko (3x tyle co za konie...). Odpowiedz Link Zgłoś
vitreous Re: Praca 22.06.19, 13:39 Nie,napisałam wyraźnie, że takie mam odczucia czytając jej wątki. Nie jest to obrzucanie błotem. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 22.06.19, 13:57 berdebul napisała: > Już sie pojawiły głosy, że dziadkowie powinni zapłacić za prawko (3x tyle co za > konie...). To był mój pomysł i nie kłam - nie pisałam, że powinni zapłacić. Sugerowałam, że można by porozmawiać, aby na jakis czas zamiast finansowania koni skupić się na odłożeniu pieniędzy na prawo jazdy. Może dziadkowie mogliby pożczyć potrzebną sumę? Nikt im nie każe płacić, ale rozsądni ludzie przyjmą do wiadomości, ze prawo jazdy to konieczność w tym przypadku, a jazdy konne - niestety zbędny luksus. Córka chyba też jest na tyle duża, by zrozumieć, ze nie zawsze można mieć co się chce, że na jakiś czas konie idą w odstawkę, bo są pilniejsze potrzeby w rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 22.06.19, 14:54 Jazdy konne to namiastka normalności i coś, co sprawia dziecku przyjemność. Oczywiście, możemy założyć, że istnieją dzieci, ktore ze spokojem przyjmą wszystkie konsekwencje braku kasy, odebranie ukochanych koni, brak spokoju w domu (o czym pisała Hedna w kontekście świadectwa i średniej) i przy okazji nie znienawidzą brata. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 15:57 Namiastką normalności jest też jedzenie, a u nich nawet na to chyba swego czasu brakowało. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 20:22 W sytuacji kryzysu trzeba skupić się nad takim rozwiązaniem by w przyszłości taki sam kryzys się nie powtórzył. Nawet jeżeli mąż autorki nie wyleci teraz z pracy to jeżeli ta nie zmieni swojej postawy i jej mąż nadal będzie opuszczał miejsce pracy by ją zawieźć do lekarza to szybko z pracy wyleci. Tak więc albo autorka nauczy sie korzystać z komunikacji miejskiej albo musi zrobić prawko. Skoro mąż ma zarabiać to nie może być jej szoferem . Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 23:55 Zaskoczę Cię - da się . Karnet opłacili dziadkowie na współkę Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 22.06.19, 06:57 hedna napisała: > Zaskoczę Cię - da się . Karnet opłacili dziadkowie na współkę To może porozmawiać z dziadkami, zeby zamiast karnetu opłacili (chociaż częściowo) lub pożyczyli pieniądze na prawo jazdy? To w twoim przypadku bardzo dobra inwestycja natomiast jazda konna córki to niestety luksus. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 22.06.19, 09:42 To okruch normalności i ukochane hobby. W rodzinie, w której jeden jej członek wymaga stałej opieki, specjalistów, terapii etc innym dzieciom jest bardzo trudno. Czepianie się tych koni i ciąganie dziewczynki do stadniny, kiedy tylko brat będzie jeździł (w ramach terapii) to wyrafinowana tortura. Odpowiedz Link Zgłoś
marisol25 Re: Praca 22.06.19, 10:04 No super.tylko że autorce potrzebne jest też prawo jazdy a na obie te rzeczy jej nie stać.prawko ułatwiłoby życie,pozwoliło się uniezależnić a może i znaleźć pracę.wiec?ja rozumiem że konie są dziecku potrzebne ale w momencie kiedy sytuacja finansowa w domu jest dramatyczna ,to może warto przemyśleć sprawę.wiesz ile jest dzieci które nie realizują swojego hobby bo rodziców nie stać?i są to dzieci z np rodzin wielodzietnych albo mające chore rodzeństwo,serio hedna nie jest jedyna w takiej sytuacji...a tu konie be,praca be,prawko be -niczego nie można ruszyć,niczego zmienić.marazm jojczenie i tak bez końca. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 22.06.19, 10:16 Jeżeli znajdzie pracę, to przestanie dostawać zasiłek na dziecko, ktory w przeciwieństwie do pracy jest 100% pewny i zawsze wypłacany na czas. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 12:41 Nie wystarcza on jednak na życie z chorym dzieckiem. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Praca 22.06.19, 10:23 W innych wątkach padały konkretne, sensowne rady. Jak uratować te konie dla córki, a zaoszczędzić na terapiach, prywatnych wizytach korzystając z NFZ, jak skracać kolejki i co się dziecku należy. Gdyby hednie zależało na radach, to by z nich skorzystała. Schemat jej wątków jest przewidywalny aż do bólu. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 22.06.19, 10:46 Korzystam z wdzięcznością z części rad uzyskanych od dziewczyn stąd. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 10:23 Najpierw spełnia się podstawowe potrzeby,a dopięte później pozwala sobie na luksus. W tym przypadku podstawowa potrzeba jest albo prawko albo bilet miesięczny na komunikację miejską czy podmiejska . Jeżeli mąż autorki ma zarrabiac to nie może w godzinach pracy robić za szofera autorki Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 22.06.19, 11:15 Dziadkowie płaca za konie, ich prawo. Gdyby kupowali brokatowe sukienki (ku uciesze wnuczątka) to wciąż ich pieniądze, ich wybór. Należy zabronić dawać prezenty, czy powiedziec „chcemy pieniądze i wydamy wedle własnego widzimisia”? Odpowiedz Link Zgłoś
marisol25 Re: Praca 22.06.19, 12:13 berdebul napisała: > Dziadkowie płaca za konie, ich prawo. Gdyby kupowali brokatowe sukienki (ku uci > esze wnuczątka) to wciąż ich pieniądze, ich wybór. Należy zabronić dawać prezen > ty, czy powiedziec „chcemy pieniądze i wydamy wedle własnego widzimisia”? Dziadkowie dają rybę zamiast wędki.bo powinni zasponsorować matce prawko żeby polepszyć ogólna sytuację życiową.serio uważasz że dziadkowie którzy dają na brokatowe sukienki lub luksusowy sport ,w momencie jak finanse rodziny leżą i kwiczą ,są w porządku? Rozumiem chęć zapewnienia dziecku odrobiny przyjemności ale to mi pachnie nieprzystosowaniem i roszczeniowoscia.miliony dzieci na świecie chciałoby coś czego nie mogą ,chwilowo,dostać.i przystosowują się.natomiast tu nie bo nie i koniec.rodzina powinna współdziałać,każdy z czegoś tam rezygnuje jak cienko przedzie.mozna zastąpić konie czymś innym,choćby na chwilę.no ale lepiej jesc tynk i żalić się na forach. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 22.06.19, 13:21 Dziadkowie dają, co chcą. Nie ma obowiązku sponsorowania dorosłych dzieci, ani wnuków. Mają ochotę płacić za konie, to płacą. Dyktowanie dorosłym ludziom, co mają zrobić z własnymi pieniędzmi jest słabe. Odpowiedz Link Zgłoś
marisol25 Re: Praca 22.06.19, 21:53 berdebul napisała: > Dziadkowie dają, co chcą. Nie ma obowiązku sponsorowania dorosłych dzieci, ani > wnuków. Mają ochotę płacić za konie, to płacą. > Dyktowanie dorosłym ludziom, co mają zrobić z własnymi pieniędzmi jest słabe. Rotfl. Obracasz kota ogonem w idiotyczny sposób.nie chodzi o dyktowanie dorosłym ludziom na co mają wydawać kasę i co sponsorować.ci co mają olej we łbie sami wiedza jak pomagać i na pewno nie postępują jak ci tutaj. Rozmowa w ogóle nie dotyczy problemu sponsorowania dorosłych ludzi ,jakbyś nie ogarnęła tylko mądrej pomocy.a pchanie kasy w luksusowy sport jak nie ma co do gęby włożyć to jakby trochę debilne. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 12:53 Hipoterapia to nie jest terapia ratująca życie, można pozwolić sobie na przerwę. Jeśli mama zrobi prawo jazdy, znajdzie pracę to będzie mogła opłacić zajęcia. Jej syn zawsze będzie wymagać pomocy, muszą myśleć perspektywicznie, za kilka lat ludzie nie będą chętnie wpłacać na rehabilitację, nie będzie tych kilku godzin wolnych w ciągu dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
demodee Re: Praca 22.06.19, 18:01 > Jeśli mama zrobi prawo jazdy Nie ma 100%, że Hedna zrobi prawo jazdy, nawet, jeśli zapłaci za kurs i ukończy go. Mnóstwo ludzi podchodzi wiele razy do egzaminu i go nie zdają. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 18:31 Co ma zrobić ich rodzina w obliczu utraty dochodów, jeśli przy pracującym mężu i tak często byli pod kreską? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 08:46 Nie mowiac juz o tym ze nie kazdy nadaje sie domprowadzenia auta Odpowiedz Link Zgłoś
vitreous Re: Praca 23.06.19, 09:00 @ichi51e no tak, po co w ogóle próbować. Sankcjonujesz bierność autorki wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 09:12 No ale co ona ma zrobic? Realne rady poprosze. Warunki Praca w godzinach 8-15 Okazjonalnie z dnia na dzien mozesz sie nie stawic Nie tlumaczenia O wiem - moglaby bloga zalozyc! Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 23.06.19, 09:17 ichi51e napisała: > No ale co ona ma zrobic? Realne rady poprosze. > Warunki > Praca w godzinach 8-15 > Okazjonalnie z dnia na dzien mozesz sie nie stawic > Nie tlumaczenia > O wiem - moglaby bloga zalozyc! > Jest sporo fajnie platnych dorywczych prac zdalnych dla zagramanicy, nawet z b prosta znajomością jezyka. jezeli hedna się boi dorobić to umowa na dziadziusia (dziadzius czyli ojciec hedny jest w wieku mocno produkcyjnym i nieemerytalnym). Tak wiem ze zawodowke skończyła miliard lat temu i po obce mu umie powiedzieć "janiepanimaju" Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 09:19 Hedna ma prace jest nia opieka nad niepelnosprawnym dzieckiem - taka glupia niewdzieczna slabo platna robota. www.gazetaprawna.pl/amp/945942,5-swiadczen-jakie-moze-otrzymac-opiekun-osoby-niepelnosprawnej.html Zaleznie od tego jakie ujawniaja dochody moze w niej roznie zarabiac. Jej sie iscoe do pracy najprawdopodobniej zwyczajnie nie oplaca. A ze praca ciezka? Kurcze nawet ponarzekac nie mozna? Odpowiedz Link Zgłoś
vitreous Re: Praca 23.06.19, 09:44 @ichi51e Jak zaczniesz pisać w miarę zrozumiale i zaczniesz używać przecinków, to będzie wiadomo co możesz mieć na myśli i ułatwi to rozmowę z Tobą. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 10:01 Praca Hedny ma zasadniczą wadę. Nie wystarcza na utrzymanie rodziny na akceptowalnym przez nią poziomie. 1300 plus 2x500 plus jakieś dodatki to dużo więcej niż płaca minimalna i wraz z dochodami męża, który w swoim zawodzie może zarobić zdecydowanie więcej niż minimalna powinni dawać radę, a nie dają. Jedynym więc sposobem jest zwiększenie dochodów, czyli praca za więcej niż 1300 (teraz to już chyba nawet 1500) zakładając, że nie ma już na czym oszczędzać. Żadna inna cudowna rada się nie pojawi. Znaleźć i utrzymać taką pracę będzie jej dużo trudniej niż innym, ale chyba alternatywa nie istnieje, a przynajmniej nikt jej nie wskazał. Jej mąż jest pracownikiem fizycznym więcej niż 10-12 godzin pewnie nie da rady pracować choćby pękł. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Praca 23.06.19, 11:03 Najnizsza krajowa ok 1600 minus koszty dojazdu, minus zwolnienie lekarskie na choroby dziecka nie ma sensu. Musiałaby zarobić zdecydowanie więcej niż najnizsza by to się opłaciło. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 11:11 To co ma zrobić? Czekać aż znowu nie będzie w domu nic do jedzenia i wyłączą jej gaz? Co jeśli mąż nie dogada się z szefem i w tym miesiącu nic nie wpłynie im na konto? Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 23.06.19, 11:15 Zgłosić się do gminy i zapytać o bezpłatne (a nawet takie ze stypendium) szkolenia , w tym takie, ktore dają różne uprawnienia. Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 23.06.19, 10:59 Eichi51e napisała: > Hedna ma prace jest nia opieka nad niepelnosprawnym dzieckiem - taka glupia niewdzieczna slabo platna robota. www.gazetaprawna.pl/amp/945942,5-swiadczen-jakie-moze-otrzymac-opiekun-osoby-niepelnosprawnej.html Zaleznie od tego jakie ujawniaja dochody moze w niej roznie zarabiac. Jej sie iscoe do pracy najprawdopodobniej zwyczajnie nie oplaca. A ze praca ciezka? Kurcze nawet ponarzekac nie mozna? > Pięciu benefitow naraz hedna nie otrzyma. Takie artykuly to clickbait. Znam matkę czwórki, w tym jednego dziecka w bardzo podobnej sytuacji do Tusia (tez pod opieka placowki i najstarszy z czworga), która przy tym kotle organizacyjnym i własnych problemach ze zdrowiem daje rade robić dość "chodliwe" rękodzieło na bazarek charytatywny na fb (dochód idzie na subkonto autysty). Odpowiedz Link Zgłoś
vitreous Re: Praca 23.06.19, 09:37 Autorka póki co nie zamierza nic robić, dużo kobiet stąd daje jej lepsze lub gorsze porady. Ze strony Hedny jest tylko szukanie wymówek i zdziwienie, że wizyty u specjalistów są kosztowne. Naprawdę tego nie widzisz? Ja na miejscu autorki zabrałabym się za podnoszenie kwalifikacji, dorabianie i robienie prawa jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 23.06.19, 09:45 Wiesz, mnie mocno zdziwiła konsultacja u pana lekarza za 900 pln. Raczej krótko trwająca. Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 25.06.19, 17:52 Hedna juz przy kwocie rzędu 150-200zl zaczela tu zakładać wątki. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 23.06.19, 10:38 Nie może dorabiać. W każdy razie nie legalnie Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 11:01 Możliwe,że nie wszystko jeszcze stracone!! W firmie w której pracuje mąż nawarstwiło się trochę problemów, terminy itd Odpowiedz Link Zgłoś
sundace46 Re: Praca 21.06.19, 11:19 To jak stracił tę pracę czy nie? Zdecyduj się. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 11:36 Przed 11:00 rozmawiał z szefem przez telefon. Może się jeszcze dogadają. Oby. Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 12:08 Hedna, czy ja dobrze pamiętam, że ty nie masz prawa jazdy i jak trzeba pojechać z synem do lekarza, to wozi was mąż? Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 12:56 Nie mam.Jezeli wizyta w ciągu dnia ( jak mąż w pracy) to czasem dziadziu z nami jedzie.Jezeli dalekie wyjazdy,kilkug Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 13:19 urwało wczesniej,przepraszam Jeżeli kilkugodzinne wyjazdy lub po południu to mąż Odpowiedz Link Zgłoś
agonyaunt Re: Praca 21.06.19, 14:02 Spoko, pytam, bo to może być jeden z problemów z pracodawcą - jeśli mąż często się zwalnia żeby was gdzieś zawieźć, to może to działać na jego niekorzyść. Czemu Ty właściwie nie masz tego prawka, przecież w Twojej sytuacji to właściwie podstawa? Odpowiedz Link Zgłoś
ponis1990 Re: Praca 21.06.19, 14:38 e tam, ja z młodym jeździłam autobusami na rehabilitacje i nikt mnie nie woził (tatuś sie wypiął) bo nikomu doopy tym nie zawracałam. Z tym, że normalnym wózkiem dzecięcym trzy razy w tygodniu, a potem już na ,,jego nogach" bo syn chodzący. Do klinik oddalonych daleko jeździmy sobie pociągiem i też nikogo nie angażuję. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek [...] 21.06.19, 14:44 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 16:07 Jak inaczej można określić zachowanie pani której dziecko jest w placówce, a ona do pracy nie zamierza iść, mąż tyra ponad siły ale ma tyrać bo panna musi siedzieć w domu Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 21.06.19, 16:55 Raz jest, raz nie jest, zalezy od dnia i samopoczucia. Z jakiegoś powodu ma punkt o konieczności stałej opieki. Myślisz, że na piękne oczy? Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Praca 21.06.19, 19:04 Czego nie rozumiesz, opisała Ci dokładnie: czasami jest w placówce, czasami nie. Jak ma gorsze dni to ona z nim zostaje. Ilu znasz pracodawców, którym nie będzie przeszkadzało że pracownik raz jest, raz go nie ma? Może po prostu podsuń hednie pomysł gdzie może złożyć CV, bo pracodawca ma gdzieś dyspozycyjność. Wtedy pomożesz. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 21:45 Ilu znasz pracodawców którzy zgodzą się by ich pracownik w czasie godzin pracy, służył za szofera swojej żony? Skoro autorka chce być w domu by się opiekować synem to winna się bardziej usamodzielnić. Odpowiedz Link Zgłoś
kieszonkowa Re: Praca 25.06.19, 22:31 wiesz hedna, troche prawdy w tym jest... twoje prawo jazdy jednak by ułatwilo sprawe odrobine, chyba sie zgodzisz. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Praca 25.06.19, 22:38 Aha, a koszt utrzymania auta ułatwiłby jeszcze bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
kieszonkowa Re: Praca 25.06.19, 23:20 alez oczywiscie, jasna sprawa Kompletnie bez sensu takie myślenie przyszłościowe, lepiej nie robic nic bo to kolejne koszty tylko! Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Praca 25.06.19, 23:32 Kompletnie bez sensu takie myślenie przyszłościowe, lepiej nie robic nic bo to kolejne koszty tylko! Nie no, skądże znowu! Bądźmy optymistyczni niezależnie od realiów! I nie dajmy się skrytykować! ps. Hedna narzeka m. in. na brak pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kieszonkowa Re: Praca 25.06.19, 23:43 > ps. Hedna narzeka Tak, w tym punkcie sie zgadzamy. Hedna narzeka. I to w zasadzie tyle jesli chodzi o jej aktywność. No ale nie bądzmy optymistami, po co miałaby cokolwiek w swojej sytuacji zmieniać? Toż to tylko koszta, narzekać jest fajnie! Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Praca 25.06.19, 23:46 Zatem skoro jesteś taką optymistką, może dasz Hednie pracę zdalną? Problemem Hedny jest brak pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
kieszonkowa Re: Praca 26.06.19, 00:27 > Problemem Hedny jest brak pieniędzy. > Oczywiście, bo przecież nie bierność, wyuczona bezradność czy gra w nieustające "tak ale"! Od jak dawna Hedna pisze tutaj swoją cierpiętniczą sagę? Ile pomysłów na poprawę poziomu życia dostala na tym forum? I jakie rozwiązania - poza internetową i instytucjonalną żebraniną - wdrożyła dla siebie przez te lata? Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 26.06.19, 09:29 Moim zdaniem powinna masowo pisać do wszystkich możliwych fundacji tego rodzaju. Nie pierdzi w stołek tylko opiekuje się ciężko chorym, agresywnym synem. Kto z takim zostanie, gdy pójdzie do pracy? Przeciętna opiekunka nie, za duże ryzyko, to spory 10-letni agresywny dzieciak, który może zrobić krzywdę. Przestańcie z tym obrzydliwym fetyszem pracy zawodowej za wszelką cenę, niezależnie od sytuacji. Hedna pracując (tak, pracując) z tak wymagającym chorym dzieckiem robi więcej niż Paniusie korpusie, matki zdrowych dzieci. Od pracy zawodowej Hedny syn nie wyzdrowieje, więcej, prawdopodobnie musieliby dokładać więcej, bo opiekunka do dziecka specjalnej troski kosztuje więcej niż studentka co przyjdzie popilnować zdrowego dwulatka. Wy naprawdę macie mózgi we właściwych miejscach? Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Praca 26.06.19, 08:19 taki-sobie-nick napisała: > Problemem Hedny jest brak pieniędzy. > Osobiście znam jedną jedyną metodę na brak pieniędzy: praca. Odpowiedz Link Zgłoś
vitreous Re: Praca 26.06.19, 11:36 mum2004 napisała: > taki-sobie-nick napisała: > > > > Problemem Hedny jest brak pieniędzy. > > > Osobiście znam jedną jedyną metodę na brak pieniędzy: praca. Hedna zna inną metodę: żebrowątki na forum emama. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 26.06.19, 11:46 Ale jednocześnie dużo z Was chętnie bierze udział w akcjach typu "Siepomaga", niektóre z Was mają akcje pomocowe w linkach w podpisie. Wszyscy współczują matkom niepełnosprawnych dzieci, pod warunkiem, że nie jest to Hedna. W innych wątkach piszecie jak te matki mają ciężko i jaką ciężką pracę odrabiają za państwo dostając za to grosze, że zasiłki w takich przypadkach są za niskie itd. A teraz nagle Wam to przeszkadza? Hipokryzja? Mam Aspergera, więc niech mi ktoś to wyłoży łopatologicznie. Społeczeństwo niedawno (i także na tym forum) walczyło o zasiłki dla rodziców dzieci niepełnosprawnych, każdy się zgadza, że są za niskie, a praca z takim dzieckiem (praca rodzica) bardzo ciężka, często bez wytchnienia. A jak taka Mama jest wśród nas to ją hejtujecie bo Waszym zdaniem powinna pójść do pracy zawodowej. Nie rozumiem? Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 26.06.19, 11:47 Zakładam, że odnośnie ciężkiego upośledzenia i chorób jej dziecka nikt nie ma tu na forum wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Praca 25.06.19, 23:32 Przecież oni mają auto, więc koszty jego utrzymania też. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Praca 22.06.19, 02:42 To czego było jojczeć z góry?! Nie cierpię jojczenia z góry. Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 23.06.19, 16:01 Spójrz na siebie, jakbyś nie jojczala. Kiepski żart. Hedna tez ma podobne problemy co ty i renta na głowę byłaby niższa niż zasilek opiekunczy. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Praca 23.06.19, 23:17 >Nie cierpię jojczenia z góry. Przecież ty jojczysz z góry nawet w kwestiach zakupu butów... Odpowiedz Link Zgłoś
ira_08 Re: Praca 21.06.19, 11:21 A co robi mąż? O pracę, zwłaszcza fizyczną, nie jest teraz trudno. Trzymam! Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 21.06.19, 12:22 To macie idealny moment na wyemigrowanie do jakiegoś kraju, gdzie opieka nad niepełnosprawnymi jest na wyższym poziomie. Będziecie pracować, a dziecko otrzyma pomoc Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 21.06.19, 12:25 I tak po prostu, bez języka, bez osoby na miejscu, lokalu, większych oszczędności można pojechać np. do Niemiec i korzystać z tamtejszych udogodnień? Rodzina się pakuje, jedzie i co dalej? Kto im załatwia lokal i utrzymanie choćby przez pierwszy miesiąc nim na miejscu coś ogarną? Co z dziewczynką, która nie zna języka, a jest w wieku szkolnym? Każdy na "dzień dobry" otrzyma tam ubezpieczenie zdrowotne? Odpowiedz Link Zgłoś
aga_mon_ber Re: Praca 21.06.19, 13:57 Trzeba znać język i mieć gdzie mieszkać... Bez tego świata nie zawojują. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 21.06.19, 17:25 Moja pani od sprzątania właśnie przeniosła się do Szwecji. Pani jest Ukrainką, w Polsce była legalnie, teraz w Szwecji chyba też, ale za to nie ręczę. Dwoje bezrobotnych na prowincji i chore dziecko to dramat. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Praca 21.06.19, 23:30 A pani Ukrainka tak sobie spakowała męża, dwoje dzieci, w tym jedno szkolne, a drugie niepełnosprawne, wsiadła na prom i w drogę? Bo o ile się orientuję w sytuacji Ukraińców to najpierw przyjeżdżają do Polski bez dzieci, mąż lub oboje, szukają pracy, szukają mieszkania, muszą być ubezpieczeni, czytaj mieć legalną pracę lub tyle zarobić, by się ubezpieczyć prywatnie i dopiero później starają się o wszelkie pozwolenia na przyjazd dziecka. Więc to nie takie hop siup. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 08:50 Napisze z doswiadczenia bo akurat wiem jak to wyglada. Ukrainscy przyjezdzaja placa komus okup za to zeby ich “zatrudnil” za minimalna albo “zapisuja sie na studia” na ktorych sie nie pojawiaja bo nie maja czasu wzglednie znajduja losia ktory ich “zatrudni” i sami sobie oplacaja zus od tego na co sa zatrudnieni. Odpowiedz Link Zgłoś
margotka28 Re: Praca 25.06.19, 18:15 a oni muszą na początek jechać wszyscy? Mąż niech jedzie Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 25.06.19, 18:19 A ona sama, bez prawa jazdy ma sobie radzić z dwójką dzieci, w tym jedno mocno zaburzone? Odpowiedz Link Zgłoś
margotka28 Re: Praca 25.06.19, 18:28 to nie są małe dzieci to po pierwsze. Po drugie z tego co hedna pisała mąż ma dobry zawód. Po kolejne - nie mieszkają na wsi, oddalonej 100 km od miasta - jeżdżą tam autobusy. Ja ci coś powiem - moja koleżanka pojechała do UK w listopadzie, bo znalazła się w patowej sytuacji, sama bez pracy z zaburzonym dzieckiem i chorą matką. Pracę znalazła w jeden dzień (nie znała języka, posługiwała się google translate). Zarabiała tam najniższą stawkę czyli 7 z kawałkiem. Na pokój wydawała 80 funtów tygodniowo. Żywiła się w lidlu, zamiast metrem jeździła autobusem. Po trzech miesiącach wróciła do PL (wcześniej na święta) i ma za co żyć przez jakiś czas. Aktualnie znowu jedzie. Jak trzeba to trzeba. Nie wiem jakie wy macie propozycje dla hedny poza tym, że ma się trzymać. Bo ja mam jeszcze jedną - bardzo skrajną zaznaczam - oddać dziecko do domu opieki. Moja koleżanka, jak ją mąż zostawił po 18 latach małżeństwa tak zrobiła - musiała iść do pracy. Mops finansował całkowicie początkowo, teraz sama dopłaca. Przecież coś muszą zrobić, z czegoś żyć, ,z czegoś płacić rachunki. A tu przez ponad 600 postów czytam, że się nie da. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 25.06.19, 18:44 A kto się opiekował dzieckiem koleżanki w czasie, gdy ona pracowała? Dzieci nie są małe, ale w przypadku dzieci zaburzonych czasem im dziecko starsze, tym gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
margotka28 Re: Praca 25.06.19, 21:20 Matka kolezanki. To były trzy miesiące. Dała radę choć lekko nie było. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 25.06.19, 22:14 Czyli 35 pln za godzinę (brutto?) minus jakieś 1600 pln miesięcznie za dodatkowe zakwaterowanie, minus koszty oddzielnego gospodarstwa domowego plus znikanie jednego rodzica i partnera na okresy np 3 miesięczne? Odpowiedz Link Zgłoś
margotka28 Re: Praca 26.06.19, 07:36 7,25 to kwota netto dla niewykwalifikowanych pracowników np na zmywaku w restauracji. Pracowała po 10-12 godzin dziennie przez 5 dni w tygodniu. Zarabiała około 1450 funtów. Minus opłata za pokój 360 minus bilet na autobus jakieś 100 f i minus wyżywienie ( około 150 f miesięcznie - obiady jadła w miejscu pracy ). Miesięcznie zostawalo jej jakieś 900 f. W Polsce mama opiekowała się dzieckiem i żyli z jej emerytury i zasiłku dla dziecka. W dni wolne dodatkowo sprzatala szkołe po 4 h dziennie. Ale ona nie miała wyjścia i do UK pojechała ciężko pracować. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 26.06.19, 08:06 Czyli zostawało jej 4200 pln miesięcznie minus koszty podróży do Polski. Zapewne są sytuacje kiedy jest to jedyne wyjście. Pytanie czy hydraulik/elektryk nie jest w stanie tyle zarobić w PL , bez rozwalania rodziny. Plus zasiłki (około 2000 w sumie?). Plus wsparcie logistyczne dziadków w razie potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 26.06.19, 08:09 Tak jak ktoś wczesniej napisał - trzeba policzyć. W tym te konie dla córki - bo chyba nie po to mieliby emigrować, żeby pogorszyć swoją sytuację? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 26.06.19, 09:38 Czyli ten zasiłek pobierała nielegalnie? Chyba, że o jakimś innym zasiłku mowa... Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 26.06.19, 00:40 A dzieckiem hedny też się zajmie? Bo nie wiemy czy hedna ma kogoś takiego. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 26.06.19, 09:38 Są nieliczne sytuacje gdy praca zawodowa się nie opłaca. I to jest ten przypadek, chyba, że ma oddać dziecko do całodobowego ośrodka (co zresztą moim zdaniem byłoby najlepszym wyjściem dla całej rodziny), ale wtedy Wy dokładalibyście jako społeczeństwo dużo więcej do syna Hedny niż obecnie bo koszty utrzymania (personel) są duże. Plus oczywiście stygmatyzacja społeczeństwa. Kiedyś, kiedyś w WO był wywiad o zagranicznym małżeństwie, które oddało bardzo ciężko chorą i zaburzoną córkę adopcyjnej matce (więc nie ośrodek), ile hejtu wtedy e-mamy wylały na to małżeństwo, choć dziecko nie trafiło do placówki tylko do kochającej osoby. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: Praca 22.06.19, 14:38 No to prawie jak mój mąż wiele lat temu z UK. Oczywiście dla takich betties. Bo w rzeczywistości znał język, miał już zalatwioną pracę i pokój, a my dolecieliśmy, gdy praca okazała się pewna i czekało na nas mieszkanie. I ja też znałam język + różne formalności, które czekały na załatwienie. A i tak na początku było różnie. Proponując komuś wyemigrowanie dzisiaj całą rodziną bez przygotowania jest kompletnym idiotyzmem i totalną niewiedzą o realiach. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 22.06.19, 15:55 Nikt nie mówi o zarezerwowaniu biletów na jutro, ale coś muszą zrobić. Mąż stracił pracę, ona nie pracuje i do pracy nie pójdzie, a i bez tego było im ciężko. Są miejsca, gdzie łatwiej żyje się z niepełnosprawnym dzieckiem, a potem niepełnosprawnemu łatwiej jest żyć. Co byś jej poradziła? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 08:47 Jaki to kraj? Bo moze ja tez wyemigruje. Wiem ze na pewno nie jest to Austria. Odpowiedz Link Zgłoś
mildenhurst Re: Praca 21.06.19, 15:28 Ciekawi mnie powód zwolnienia. W małym mieście jeśli pracę traci z powodu niezależnego od pracownika to nawet pocztą pantifliwą pojawiają się propozycje innej pracy. Więc z jej znalezieniem nie powinno być problemu. Niestety też jest i ten drugi koniec kija. Jeśli pracownik mocno przeskrobał to będzie bardzo trudno. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_08 Re: Praca 21.06.19, 17:26 >W małym mieście jeśli pracę traci z powodu niezależnego od pracownika to nawet pocztą pantifliwą pojawiają się propozycje innej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 21.06.19, 17:34 Nie przeskrobał,spokojnie. Jeżeli do poniedziałku sytuacja sie nie rozwiąże pomyślnie, to nie jest koniec świata. Zaczepi sie w krótkim czasie gdzie indziej. Myślę,że powinni się dogadac po ochłonięciu. Odpowiedz Link Zgłoś
nastjaa Re: Praca 21.06.19, 17:10 Moj mąż też dostal wypowiedzenie (zwolnienia grupowe), od lipca jest bez pracy. Na początku jest szok, potem trzeba przestać panikowac, zastanowić sie ile kasy potrzebujecie, żeby przetrwać, napisać dobre cv, poskładać oferty gdzie się da. U nas problem, że na męża stanowisku wszędzie płacą coraz mniej i nawet jak wolamy 2/3 jego pensji to przyszli/niedoszli kierownicy krztuszą się. Zaplanowaliśmy , ze jak cos to sprzedamy auta, zeby nadplacic kredyt hipoteczny, kupimy po jakimś staruszku i tyle. Rozwiązania zawsze sie znajdą, najważniejsze to się wspierać i doceniać co się ma. Odpowiedz Link Zgłoś
mildenhurst Re: Praca 21.06.19, 17:14 Tylko z ciekawości. W tv słyszałam tylko o zwolnieniach grupowych w Tesco i jakimś banku i to już jakiś czas temu. Gdzie zwalniają obecnie grupowo? Choćby branża. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Praca 21.06.19, 18:06 Bo to są ogromne sieci wycofujące się z Polski. Myślisz, że gazety będą pisać o lokalnym przedsiębiorcy zwalniającym kilkanaście osób bo mu do pierwszego nie styka? Serio? Odpowiedz Link Zgłoś
nastjaa Re: Praca 21.06.19, 19:33 W Łodzi duza znana firma zamyka czesc produkcji w Polsce i przenosi za granicę. Pozostala część łódzkiej produkcji nadal zostaje. Pracowników produkcyjnych przenosza na inne czesci, gorzej maja ci na wyzszych stanowiskach i inni biurowi. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 21.06.19, 17:53 hedna, to ogloszenie z zeszłego roku. Ale może warto się zainteresować możliwościami w tym roku? www.tkp.com.pl/artykul/222-bezplatne-kursy-zawodowe-w-ramach-projektu-moja-praca Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 23.06.19, 09:40 Jutro poniedziałek. Zapytaj się hedna o te możliwości w tym roku. M.in. na ile stypendium zagraża zasiłkowi. Weź pod uwagę, że za praktyki płaci gmina a nie bezpośrednio pracodawca, a więc zwykle jest bardziej cierpliwy w przypadku nieobecnosci. Piszą też , że mogą się dostosować do ewentualnych potrzeb zainteresowanego. Nawet jeżeli Twoja praca w dłuższej perspektywie nie będzie możliwa/nie będzie się opłacać, zyskujesz potwierdzone umiejętnisci/uprawnienia, a może i kontakty na przyszłość. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 21.06.19, 18:34 I szkoła. Poniżej przykład (pracuje od 7.00 do 16.00 - niepubliczna, ale bezpłatna) znss-tarnow.pl/o-nas Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Praca 21.06.19, 18:47 Współczuję. Jednak nie rozumiem. Nie tego, że uważasz, że coś jest poza twoim zasięgiem. Masz prawo tak myśleć i czuć. Forumki nie wezmą odpowiedzialności za twoje dzieci. Nie kapuję czemu po raz kolejny dajesz pożywkę niektórym nickom aby tobie udowodniały, że jesteś beznadziejna czy leniwa? Serio? Na tym forum oberwałam, bo stwierdziłam, że ktoś nie skorzysta z Warsu w pociągu Nawet nie ja. Reasumując, nie przyszło mi nigdy do głowy aby dawać rozstrzygać o moim życiu i rodzinie. Dlaczego tobie przyszło? Lubisz obrywać? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Praca 21.06.19, 18:59 Powiedzmy sobie szczerze - cokolwiek napisze hedna, to zawsze się znajdzie stado kur do dziobania. Odpowiedz Link Zgłoś
kropkacom Re: Praca 21.06.19, 19:03 Tym bardziej, nie rozumiem. Mam tylko jedno wytłumaczenie, ale je chwilowo odrzucam. Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaad Re: Praca 21.06.19, 20:01 Dobre rady jak z komedii romantycznej. Hedna musi być bardzo samotna, że szuka tu wsparcia😞 Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 22.06.19, 00:01 Nie kochana. Wątek powstał spontanicznie, często zaglądam,sporadycznie piszę. Jednak kiedy ktoś zarzuca mi kłamstwo -reaguję. Masz tu przekrój osobowości, kultury i klasy. Nie znam,ale sie wypowiem bo wiem lepiej... Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 21.06.19, 20:19 Hedna, ogólnie to trzymaj się. Mam nadzieję, że szybko wybrniecie z dołka. Szkoda, że na tym forum nie można udzielić racjonalnych rad, bez osobistych wycieczek, bez chwilowej refleksi żeby nie ulegać feministycznym zapędom i nie odnosić swojej sytuacji do sytuacji autorki. Na tym forum jest spore grono osób dobrze usytuowanych i niestety przez ten pryzmat osoba w dużo gorszej sytuacji jest mocno hejtowana i oyrzymuje mocno irracjonalne rady, które nijak nie pomagają. Bo niby jak? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Praca 21.06.19, 20:25 Na tym forum jest spore grono osób, którym się wydaje, że są lepiej sytuowane od innych. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Praca 21.06.19, 20:31 Hmmmm - może dlatego są lepiej sytuowane, że ciężko na to pracują? A przecież zawsze można na zasiłkach siedzieć. Przy 9 letnim dziecku już było naprawdę dużo czasu na zorganizowanie pracy i wsparcia. Jednak widać, że autorka nie próbuje z zasady. I naprawdę znam osoby ze znacznie bardziej chorymi dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 21.06.19, 20:47 A jakie to ma znaczenie? Ekspedientka też ciężko pracuje a nie zarabia kokosów. Rozwiązanie dobre dla x pary z dochodem po 10 tysięcy na głowę nie musi być dobrym rozwiązaniem dla osób z dochodem 0 vs 4 tysiące czy 2 tysiące vs 4 tysiące. Nie znasz ich sytyacji, rangi trudności z jakimi muszą się mierzyć ani nawet do końca, opłacalności podjęcia pracy przy zasiłku na dziecko niepełnosprawne a nie za lenistwo matki a pachasz oskarżycielskim palcem. Po co? Nic z tego nie wynika poza własną ulgą. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Praca 21.06.19, 21:19 Po to, żeby następnym razem jak mąż będzie miał problemy w pracy- mogła zapewnić bezpieczeństwo rodzinie. Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 21.06.19, 21:26 Rozumiem czy tymi postami i pobożnych życzeniami jej to zapewnisz? Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Praca 21.06.19, 21:32 Skoro oczekuje porady - to moja byłaby jedna: robić wszystko aby znaleźć pracę i wsparcie instytucjonalne do dziecka, wspólnie z mężem wymieniać się opieką. Po prostu nikt na dłuższą metę nie wytrzyma siedzenia w domu 24 h z chorym dzieckiem, to siada na psychikę. Ale OK, chodzi o to, żeby trzymać kciuki coby szef łaskawca tym razem męża nie zwolnił. Spoko, trzymam kciuki. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 21.06.19, 21:47 mum2004 napisała: > Ale OK, chodzi o to, żeby trzymać kciuki coby sze > f łaskawca tym razem męża nie zwolnił. Spoko, trzymam kciuki. Przecież jej posty pojawiają się regularnie. Zawsze jak nie urok to przemarsz wojsk, ale nigdy nic się nie da zrobić. Ot, takie szukanie uwagi i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Praca 21.06.19, 21:49 A pisała w tym wątku, że potrzebuje jakiejś porady? Prosiła o kciuki i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Praca 21.06.19, 21:51 Z takim podejściem to coraz częściej jej te kciuki będą potrzebne... Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 22:49 Ano to, że jest to wspieranie niezaradności życiowej i utwierdzanie jej, że życie na zasiłkach jest cool. No więc nie jest , ani nie jest normalne że dorosła osoba która ma chore dziecko nie jest w stanie samodzielnie przemieszczać się do lekarza, ani nie jest normalne że ta osoba nie szuka pracy bo bardziej się opłaca siedzieć na zasiłkach. Tak samo jak i nie jest normalne nie godzenie się na farmakoterapię w przypadku tak zaburzonego dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
chatgris01 Re: Praca 21.06.19, 21:54 To już jej sprawa. Jest dorosła. Nie wiem, skąd na forum ten przymus dyktowania jej, co POWINNA robić. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 21.06.19, 22:11 chatgris01 napisała: > To już jej sprawa. Jest dorosła. Nie wiem, skąd na forum ten przymus dyktowania > jej, co POWINNA robić. > Ależ nikt jej nie dyktuje. Hedna regularnie się żali, forumki regularnie próbują podsunąć jakieś rady. I zawsze jest nie tak, one złe i wredna, bo coś próbują doradzić, a ta biedna Hedna przecież nic a nic nie może. I tak co kilka tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 22.06.19, 00:09 Nie potrafię chyba odpowiedziec na Twój post. Nie znasz mnie, masz jedynie jakies wyobrażenie na mój temat stąd. Nie z realnego zycia. Bardzo łatwo przychodzi Ci ocenianie. Jesteś pewna,że słuszne? Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 22.06.19, 07:08 hedna napisała: > Jesteś pewna,że słuszne? Jeśli to do mnie - to nie ja jedna tak uważam. Schemat zawsze taki sam: rozpaczliwy post, że już za chwilę świat się zawali i nic, ale to nic się nie da zrobić poza przysłowiowym trzymaniem kciuków, część forumowiczek zaczyna cię głaskać po główce i biadolić, ze no przecież racja, niedasię bo nie, pojawiają się forumowiczki próbujące doradzić i podsunąć jakieś pomysły, ty się obrażasz i zaczynasz je atakować, bo przecież niedasię panie dzieju niedasię, twoje popleczniczki dołączają do ataku. I tak co kilka tygodni. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 22.06.19, 10:49 Ciekawe. Nie tylko masz jedyne słuszne zdanie na mój temat,ale tez wypowiadasz się w imieniu ogółu. Nie potrzebuję ani głaskania po główce, ani obżalania, ani obrony. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 22.06.19, 13:09 hedna napisała: > Ciekawe. Nie tylko masz jedyne słuszne zdanie na mój temat,ale tez wypowiadasz > się w imieniu ogółu. Nie, stwierdzam fakt. Nie ja jedna zauważam schemat wg którego postępujesz. Nie potrzebuję ani głaskania po główce, ani obżalania, ani > obrony. Czyżby? Co jakiś czas zakładasz wątki pod ogólnym tytułem "Ratunku, trzymajcie kciuki, bo...". Po czym gdy pojawiają się konkretne rady obrażasz się i tupiesz nóżką. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Praca 21.06.19, 22:13 chatgris01 napisała: > przymus dyktowania jej, co POWINNA robić. Eeee tam, przesadzasz. Nikt tu nikomu nic nie moze dyktowac, that's obvious, ale ludzie sie dziela opiniami, sugestiami, spostrzezeniami. Znakomita wiekszosc obecnych wykazuje naprawde bardzo duzo zyczliwosci dla Hedny i jej rodziny. Ale zyczliwosc nie moze byc jednoznaczna z przymykaniem oczu na mozliwe/potencjalne remedies, badz przynajmniej pomysly na owe. W sytuacji, w ktorej jest Hedna, samo "trzymanie kciukow" zaczyna przypominac enabling ... a bycie enabler to nie jest good thing ... dla zadnej ze stron. Skoro po raz kolejny i kolejny Hedna pisze o swoich problemach i to de facto ciagle tych/takich samych, trudno sie dziwic, ze pojawiaja sie idee jak zaradzic tak bardziej na dluzsza mete a nie tylko na najblizszych 5 minut. Life. Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 21.06.19, 23:26 W jaki sposób poradzisz im aby wyżyli za 1700 zł autorki + zasiłek na chore dziecko, moze 500 plus? Rozumiem, że wtedy nie będziemy czekać, aż szef łowca zwolni autorke? W przypadku pracy obojga- w jaki sposob proponujesz im wymianę? Zmiana pracy co rok, czy może co dwa tyg wolbe - raz jedno, raz drugie? Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 22.06.19, 00:06 nie mum, nie chodzi o kciuk i dobrze o tym wiesz. To forum to nie jest miejsce dla mnie. Jakiegokolwiek słowa bym nie uzyła, wszystko będzie zinterpretowane na cztery sposoby Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 22.06.19, 13:15 hedna napisała: > To forum to nie jest miejsce > dla mnie. Jakiegokolwiek słowa bym nie uzyła, wszystko będzie zinterpretowane n > a cztery sposoby Nie histeryzuj i nie rób z siebie ofiary. Ta sama śpiewka za każdym razem - o jaka ja biedna, te wiedźmy mnie nie rozumieją, to forum nie dla mnie. I tak do następnego razu. Im bardziej cie krytykują tym lepiej - możesz się ponapawać własną wspaniałością i podłością innych. Attention whore i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 22.06.19, 13:23 Nie wiem jak masz na imię szpilko,ale jesteś mocno nie fair. Patrzysz na mnie jednotorowo, oceniasz. Możesz. Ja nie muszę się z tym zgadzać. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 21.06.19, 21:53 "A jakie to ma znaczenie? Ekspedientka też ciężko pracuje a nie zarabia kokosów" Choćby taka, że w chwili utraty pracy przez jedno z małżonków nie ma takiej tragedii. Kolejna rzecz praca jest oderwaniem od problemów domowych /chorego dziecka tak więc pozytywnie wpływa na stan psychiczny. "Rozwiązanie dobre dla x pary z dochodem po 10 tysięcy na głowę nie musi być dobrym rozwiązaniem dla osób z dochodem 0 vs 4 tysiące czy 2 tysiące vs 4 tysiące. " Nie mam 10 tysięcy na głowę, ale nie wyobrażam sobie zwłaszcza mając chore dziecko spędzające pół dnia w przedszkolu, nie pracować tylko żyć z zasiłków. "Nie znasz ich sytyacji, rangi trudności z jakimi muszą się mierzyć ani nawet do końca, opłacalności podjęcia pracy przy zasiłku na dziecko niepełnosprawne a nie za lenistwo matki a pachasz oskarżycielskim palcem." Zycie z zasiłków to nie niezaradność tylko sposób na życie i chyba opłacalne skoro z zasiłków więcej się ściąga niż z etatu. Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 21.06.19, 23:23 A masz chore dziecko? Czy autorka żyje z zasiłku? Zasiłek na chore dziecko - to życie z zasiłku? Odpowiedz Link Zgłoś
ani_chybi Re: Praca 22.06.19, 09:18 Jeżeli dziecko ma orzeczenie o niepełnosprawności i konieczności stałego współudziału opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji , rodzic rezygnując z podjęcia pracy korzysta ze świadczenia pielęgnacyjnego,wynoszącego obecnie ok 1600zł miesięcznie (+ składki na ubezpieczenie zdrowotne i społeczne) Z kolei zasiłek na niepełnosprawne dziecko to zasiłek pielęgnacyjny w wysokości ok 200zł. Sądzę ze Makurokurosek użyła skrótu myślowego pisząc o zyciu z zasiłkow, a chodziło jej o świadczenie dla opiekuna dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 22.06.19, 11:51 No to ja myślę, że z premedytacją dla obrazy użyła słów - żyją z zasiłków. Żyć z zasiłków nie jest tożsame z sytuacją autorki, która jakikolwiek zasiłek dostawała na.chore dziecko bo nalezy jej się to. Bez laski i wypominania. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 21.06.19, 23:24 Spoczko, a na czas pracy będzie musiała przykuć dziecko do kaloryfera. I jak wiadomo, każdy pracodawca zrozumie nieobecności z powodu gorszego stanu dziecka, chorób tylu zapalenie oskrzeli, wizyt u specjalistów itd. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Praca 21.06.19, 23:53 Bo ludzie tak piszą byleby pisać. Też się zastanawiam, jak by sami traktowali pracownika, który dzwoni rano, że nie może przyjść, bo dziecko dostało kataru, kaszlu, niby to nic, zdrowe dziecko idzie z gilem do przedszkola, niepełnosprawne może się dusić, może nie umieć wydmuchać nos, może mieć duży spadek nastroju itp. musi zostać w domu z rodzicem. Pracownik dostaje telefon, że musi odebrać dziecko wcześniej z przedszkola, bo dziecko dostało kaszlu, kataru i jak wyżej. Pracownik dostaje telefon z przedszkola, że musi natychmiast stawić się w przedszkolu, bo dziecko dostało ataku padaczki i trzeba odebrać je do domu. Pracownik nie może przyjść do pracy, bo dziecko testuje nowy lek i jego reakcje są nieprzewidywalne, nie może iść do przedszkola. Pracownik musi wziąć dzień wolny, ma wizytę z dzieckiem u specjalisty, której przełożyć się nie da, a dzień przed się spóźni, bo musi z dzieckiem rano na pobranie krwi przed wizytą. Pracownik we wtorki i czwartki musi kończyć o 14, bo ma z dzieckiem rehabilitację, a w środy nie może pracować dłużej niż do 15, bo dziecko ma terapię jakąś tam. A w październiku, grudniu, marcu i czerwcu grupa dziecka jedzie na wycieczki i pracownik musi jechać jako rodzic do opieki nad swoim dzieckiem, bo nikt się opieki na wyjeździe nie podejmie. A w lipcu pracownik musi na turnus rehabilitacyjny w tych i tych dniach. I niema, że dziecko odbierze koleżanka, z chorym posiedzi babcia, po południu zostawi ze starszą córką. I tak właśnie wygląda rzeczywistość z chorym dzieckiem, choć pewnie jest jeszcze bardziej nieprzewidywalna, że o wyczerpaniu nie napiszę. Jak to łatwo napisać, idź do pracy, nie siedź w domu, wszak posyłasz dziecko do przedszkola. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Praca 22.06.19, 02:38 bo dziecko dostało ataku padaczki i trzeba odebrać je do domu Grand mal? A czy przedszkole nie powinno mieć aby wypracowanych procedur, skoro takowe dziecko przyjęło? Swoją drogą, ja bym też chciała pewne przywileje na okoliczność konkretnej choroby. Mojej, nie dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 22.06.19, 09:51 Procedura jest, zapewnić bezpieczeństwo, następnie wezwać rodzica. Mam super tolerancyjnego szefa, a kiedy jedna pracownica bywała w pracy przez 3h dziennie, bo pózniej rehabilitacja/badania/specjalista/wezwanie z przedszkola bo gorączka (37C!), mokre majtki, bo kolega go pogryzł, na przemian z l-4 i dniami wolnymi (bo specjalista, rehabilitacja, poradnia) to wszyscy miel dosyć. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 08:55 Tak. Moga zadzwonic po karetke pewnie i odeslac dziecko do szpitala. Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 23.06.19, 09:03 taki-sobie-nick napisała: > bo dziecko dostało ataku padaczki i trzeba odebrać je do domu > > Grand mal? > > A czy przedszkole nie powinno mieć aby wypracowanych procedur, skoro takowe dzi > ecko przyjęło? > > Swoją drogą, ja bym też chciała pewne przywileje na okoliczność konkretnej chor > oby. Mojej, nie dziecka. > W życiu pewnie nie przepracowalas ani jednego dnia i programowo do żadnej roboty nie pójdziesz. Miałabyś 7h dzień pracy (o ile nie w ochronie). Po osiągnięciu odpowiedniego stazu pracy-2 tyg urlopu więcej. Z sensownym zawodem i skillami miałabyś robotę w zawodzie, choćby zdalną. Dobre korpo z dobrym code of conduct (podobno jestes ze stolicy) pozwoliłoby Ci się ujawnić po bardzo porządnie przepracowanym okresie probnym. Ale spoko, żyj sobie na koszt matki staruszki. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 00:23 Sądzisz, że szkoły specjalne nie są przygotowane na gorszy dzień dziecka. O ile się nie mylę na forum jest osoba pracująca w szkole specjalnej, może niech ona się wypowie czy w chwili gdy dzieciak ma gorszy dzień to wydzwaniają po rodzica i wywalają dzieciaka na bruk. Ciekawe, że tak bronisz autorki a ignorujesz fakt, że mąż autorki non stop opuszcza swoje miejsce pracy aby zawieść autorkę i dziecko do lekarza. Jaki jest więc sens aby obydwoje byli bezrobotnym, bo autorka nie jest w stanie sama sprawować opieki nad dzieckiem, zamiast zostawić dziecko pod opieką rodzica bardziej ogarniętego Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 22.06.19, 07:32 Czuję się wywołana. To wszystko jest bardzo względne. Zależy na czym polega "gorszy dzień". Mamy ucznia, u którego wiadomo, że jeśli atak trwa dłużej niż 5 minut to bezwzględnie należy wezwać pogotowie. I powiadomić rodzica. Który najczęściej zabiera dziecko do domu (o ile nie zostanie zabrane do szpitala). W pozostałych przypadkach rodzic nie zostaje wezwany, a powiadomiony. I to jego decyzja czy zabiera dziecko (dotyczy nie tylko padaczki). Czasem, gdy stan dziecka zagraża innym dzieciom nauczyciel prosi o odebranie go ze szkoły, jednak rodzic ma prawo odmówić. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 10:25 Dziękuję za odpowiedź. Mam jeszcze pytanie czy szkoły specjalne mają świetlice Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 22.06.19, 10:47 Tak, mają świetlice. Przynajmniej moja ma Niestety często są tam mało komfortowe warunki przebywania. Staramy się do minimum skracać czas przebywania w nich. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 10:35 Mam jeszcze jedno pytanie . Jaki wpływ na zachowanie dziecka zaburzonego i agresywnego ma nie podawanie mu leków przepisach przez psychiatra . Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 22.06.19, 10:50 Wiadomo, że negatywne. Niestety oprócz nie podawania leków jest drugi problem, o którym Hedna pisze - czyli właściwy dobór leków i dawki. W przypadku dzieci biorących inne leki oraz takich, na których zachowanie ma wpływ wiele zmiennych bywa to bardzo, bardzo trudne Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 13:13 Przypomnijmy ,że to dziecko od ponad 5 lat jest zdiagnozowano i przez długi czas z powodu uprzedzeń autorki nie był na lekach mimo zaleceń lekarzy. Ponieważ leki jeszcze nie zostały ustawione to wnoszę, że na leki autorka zdecydowała się stosunkowo niedawno może rok może dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 22.06.19, 13:21 To akurat nie jest jakoś mocno odbiegające od postępowania większości rodziców /lekarzy. Najpierw ustawia się te najważniejsze leki (przeciwpadaczkowe, nasercowe itp), potem lub równolegle diagnozuje się inne problemy (czyli te z zachowaniem, samoregulacją, panowaniem nad emocjami) i pierwszym krokiem jest terapia, nie leki. Jak ktoś już wcześniej zauważył, te dzieci mają jedną wątrobę. Poza tym dodanie kolejnego leku bardzo często wpływa na działanie już podawanego i cała zabawa z ustawianiem zaczyna się od początku. O tym, że dziecko na leki przeciwpadaczkowe przestaje reagować z jakiegoś innego powodu nie wspominając. Ustawienie leków to czasem naprawdę długa zabawa. I nie zawsze zakończona sukcesem Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 13:48 Dziecko autorki od ponad pięciu lat ma diagnozę i ze względu na swoje zachowanie przepisane leki, których autorka przez lata nie podawała z powodu swoich przekonań. "Ustawienie leków to czasem naprawdę długa zabawa. I nie zawsze zakończona sukcesem" Zwłaszcza jeżeli ktoś do reguł zabawy sie nie stosuje i leków nie podaje. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 22.06.19, 14:05 Staram się zrozumieć rodziców, którzy mają opory przed podaniem leku. KOLEJNEGO leku zazwyczaj, z niefajnymi skutkami ubocznymi. To naprawdę nie jest łatwa decyzja i z reguły jest ostatecznością. To nie jest antybiotyk na angine - podamy i będzie po wszystkim. Te leki bierze się latami, czasem odstawienie staje się bardzo trudne. A skutki uboczne przyćmiewają potencjalne korzyści Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 16:18 Zwlekanie z wizytą u logopedy i rozpoczęcie terapii logopedycznej to też trudna decyzja ? Ten dzieciak w wieku 4 lat praktycznie nic nie mówił, a terapia została rozpoczęta dopiero po diagnozie , w domu natomiast autorka nie ćwiczyła z dzieckiem bo ten się buntował. Pytanie czemu to dziecko nie trafiło na terapię logopedyczną wcześniej . Nie podawanie leków, późna terapia logopedyczna, brak stosowania zaleceń logopedy to wszystko zaniedbania rodzicielskie matki, która pozostała w domu po to by wspierać rozwój chorego dziecka. Czy według ciebie rozpoczęcie terapii logopedycznej w wieku lat 4 to jest wspieranie rozwoju dziecka? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 22.06.19, 17:31 Nie, to zdecydowanie za późno. Nie chcę w żaden sposób oceniać hedny. Do nas na terapię też trafiają (a właściwie trafiały, bo coraz rzadziej trafiają tak późno) czterolatki, których rodzicom lekarz(e) mówili "wyrośnie", "ma jeszcze czas", "chłopcy później zaczynają mówić". Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 22.06.19, 21:01 Znam 8 latka, ktory otrzymał pomoc logopedyczną (w wymiarze szalonej godziny tygodniowo...) w wieku 7 lat, w zerówce. Bo wczesniej rodzice byli zbywani, bo wyrośnie, dorośnie, to chłopiec. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 22.06.19, 22:40 Oczom nie wierzę. No nie wierzę... Po diagnozie, po 3 urodzinach jeżdziliśmy na zajęcia do innego miasta 2x w tygodniu przez rok.Wczesne wspomaganie i poza tym SI. Miał w tym czasie zajęcia m.in. z logopedą. w domu równiez staraliśmy się pracować z nim.Owszem buntował się bardzo.Ale nie zaniedbaliśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 23.06.19, 00:12 To ciekawe bo już zacytowałam twoją wypowiedz , że dziecko miało logopedę 1xtygodniowo i rehabilitację 1 x 2 tygodnie. "Po diagnozie, po 3 urodzinach jeżdziliśmy na zajęcia do innego miasta 2x w tygodniu przez rok Czy dobrze zrozumiałam twoją wypowiedz , że dziecko chodziło do logopedy tylko przez rok. "Owszem buntował się bardzo.Ale nie zaniedbaliśmy." Owszem zaniedbaliście. Zwłaszcza jeżeli jest prawdą to co napisałaś, że terapia trwała tylko rok Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 23.06.19, 00:19 Otrząśnij się w końcu! W tamtym miejscu trwała rok i automatycznie przeniosła się do przedszkola, gdzie jest kontynuowana po dziś dzień. Nie wypowiadaj się więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 23.06.19, 00:25 Czyli jednak zaniedbałaś. Dzieciak z tak dużym opóźnieniem mowy powinien mieć więcej zajęć z logopedą niż tylko to co w szkole specjalnej. To mam kolejne pytania to gdzie ten mąż tak cię woził, skoro twój syn nie był nigdzie rehabilitowany i nie chodził na żadne inne zajęcia poza tym co mu oferuje przedszkole specjalne? Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 23.06.19, 08:32 Do lekarzy. To ty cały czas się wykręcasz, że mąż hedny notorycznie zwalnia się z pracy i robi za szofera Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 09:00 1. Skad miali brac na to kase? Darmo przysliguje tyle ile przysluguje 2. To nie jest tak ze im wiecej tym lepiej trzeba znalezc tyle ile dzieciak da rade zrobic. Czasem to jest wlasnie tak malo. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Praca 23.06.19, 14:52 Nie. Dzieciak powinien mieć określoną, nie za dużą liczbę zajęć, z jednym terpeutą wiodącym i innymi, którzy się do wiodącego dopasowują. Dodatkowe zajęcia z terapeutą, który nie wpasowuje się w wiodącą linię, mogą namieszać, a nie pomóc. Opinia terapeutki, dobrej i skutecznej, nie moja. Jeżeli da się to ułożyć w jednym miejscu, żeby terapeuci koordynowali się ze sobą, to jest to sytuacja idealna Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 08:57 Moze i pozno ale to jest czas w ktorym wiekszosc rodzicow sie ogarnia. Naprawde zobacz sobie statystyki kiedy dzieci sa diagnozowane Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 23.06.19, 09:05 makurokurosek napisała: > Zwlekanie z wizytą u logopedy i rozpoczęcie terapii logopedycznej to też trudna > decyzja ? Ten dzieciak w wieku 4 lat praktycznie nic nie mówił, a terapia zost > ała rozpoczęta dopiero po diagnozie , w domu natomiast autorka nie ćwiczyła z d > zieckiem bo ten się buntował. > Pytanie czemu to dziecko nie trafiło na terapię logopedyczną wcześniej . > Nie podawanie leków, późna terapia logopedyczna, brak stosowania zaleceń logope > dy to wszystko zaniedbania rodzicielskie matki, która pozostała w domu po to by > wspierać rozwój chorego dziecka. Czy według ciebie rozpoczęcie terapii logoped > ycznej w wieku lat 4 to jest wspieranie rozwoju dziecka? Aha sugerujesz ze hedna celowo zaniedbuje dziecko żeby tylko utrzymać zasilek? Dobre. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 23.06.19, 17:01 "Aha sugerujesz ze hedna celowo zaniedbuje dziecko żeby tylko utrzymać zasilek? Dobre" Nie, nic takiego nie sugeruje. Uważam, że hedna albo faktycznie jest niezaradna życiowo i nie potrafi samodzielnie ustalić hierarchii wartości, więc najwyższy czas aby uzmysłowiła sobie że na dłuższą metę postawa " nie da się" może skończyć się tragicznie albo gra niezaradną życiowo. Skoro dziecko wymaga terapii logopedycznej, a sami logopedzi otwarcie mówią że 1h tygodniowo to bardzo mało i niewystarczająco to zamiast wydawać na drogą jazdę konną ( zazwyczaj opłacaną jednak przez autorke) należałoby wydać na logopedę lub opłacenie rachunków z którymi autorka też ma problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 23.06.19, 17:04 Jeszcze jedno skoro syn autorki nie ma żadnej terapii poza szkołą specjalną to pytanie czemu mąż autorki musi się ciągle zrywać z pracy by robić za jej szofera. Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 23.06.19, 17:05 Chyba na interwencję behawioralna bo dziecko demoluje dom/sprzęty agd i stad nie ma $ na rachunki. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 22.06.19, 22:37 makurocośtam - nie wiem w jakiej sytuacji zyciowej jesteś, czy masz dzieci itd,ale za nic się nie zrozumiemy. Daje Ci dziką satysfakcje to skakanie do mnie, poświęcasz na to dużo czasu. Czy ja gdziekolwiek kiedykolwiek napisałam,że mój syn w dzień pierwszej diagnozy powinien zacząć dostawać leki wyciszające,ale nie dostaje bo ja nie chcę????? Od zeszłego roku była mowa o lekach, zdecydowaliśmy się z mężem przeczekać, liczyliśmy,że sytuacja się poprawi. Niestety od października synek przyjmuje takie leki, kolejne zresztą ,bo nie można utrafić. Nie kwestionuj mojego sposobu wychowania dziecka, troski o jego zdrowie i rozwój . Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 23.06.19, 00:16 ""Re: Zbioreczo: hedna 26.09.14, 12:44 Mój syn leków nie bierze inie będzie brał. Autyzm-nie choroba? Różnie się mówi.Miałam napisać,że "mam dziecko z zaburzeniami rozwojowymi"? To taka różnica? Prezes spółdzielni jaki dzielnicowy mówią,że nic nie mogą zrobić. Ja przeszkadzam sąsiadom,oni się do mnie dobijają. Próbowałam rozmawiać,uciszać dziecko. Próbowałam. Rozmawiałam z lekarzami,terapeutami,prawniczką,nie ma rady. Nie będę go szprycować lekami dla czyjejś wygody. "" Niestety od października synek przyjmuje takie leki, kolejne zresztą ,bo nie można utrafić. Nie kwestionuj mojego sposobu wychowania dziecka, troski o jego zdrowie i rozwój ." Czyli tak jak pisałam, dzieciak otrzymał orzeczenie w wieku lat 4, a matka leki zaczęła podawać w wieku lat 8, bo przecież nie będzie podawała dla czyjeś wygody. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Praca 22.06.19, 13:50 Makurokurosek, a Ty co, książkę piszesz o życiu Hedny i jej syna? Serio rejestrujesz ile lat dziecko jest diagnozowane, co wychodzi w diagnozie, jakie leki ma przepisane, jakie przyjmuje, może jeszcze skutki uboczne znasz? To może zgłoś się do Hedy, zaproponuj swoje wsparcie, może w rehabilitacji, może na wizyty lekarskie pójdziesz z Hedną i z lekarzami pogadasz, ustalisz drogę działania? Jak możesz wtrącać się w postępowanie Hedny wobec jej dziecka? Mam trójkę zdrowych dzieci, a i tak każdy lek polecony przez lekarza oglądam i się dwa razy zastanawiam, czy podać, a chodzimy 15 lat do tego samego pediatry. A mało tu wpisów typu podać antybiotyk przepisany przez lekarza, podać specyfik na alergię zapisany przez alergologa, zastosować to czy tamto, a jakie badania zrobić, jak postąpić...? Więc teraz postaw się w roli matki chorego dziecka, ze sprzężoną niepełnosprawnością, z reakcjami na leki których nie sposób przewidzieć, z interakcjami z lekami już przyjmowanymi i tak dalej. I weź może lepiej zamilcz czasami. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 16:21 "Makurokurosek, a Ty co, książkę piszesz o życiu Hedny i jej syna? Serio rejestrujesz ile lat dziecko jest diagnozowane, co wychodzi w diagnozie, jakie leki ma przepisane, jakie przyjmuje, może jeszcze skutki uboczne znasz?" Najpierw zarzucono mi, że nic nie wiem o chorobie syna autorki, w chwili gdy się tym zainteresowałam to zarzucasz mi że się nim zbytnio interesuje bo wyciągam fakty które stawiają autorkę w złym świetle "Jak możesz wtrącać się w postępowanie Hedny wobec jej dziecka?" Wybacz ale to Heden sama nieprzymuszona pisała o swoich zaniedbaniach Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatemonster Re: Praca 22.06.19, 16:25 To podły nick, który na forum Inny Świat dostał bana. Mi zarzuciła (nie znając ani mnie ani mojego dziecka), że kupiłam diagnoze dziecka dla korzyści finansowych. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 16:53 Jeszcze raz zapytam czy według ciebie nie podawanie przez lata leków przepisanych przez psychiatrę , terapia logopedyczna rozpoczęta w okolicach czwartych urodzin i nie wykonywanie w domu ćwiczeń logopedycznych jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 22.06.19, 17:34 Trudno zaburzonego czterolatka zmusić do ćwiczeń logopedycznych jeśli nie chce ich wykonywać i nie współpracuje w żaden sposób. To nie przeciętne sepleniące dziecko, które można sposobem lub zabawą przekonać do ćwiczeń Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 20:03 Trudno powiedzieć jak współpracowałoby to dziecko gdyby terapia została rozpoczęta w odpowiednim wieku czyli w okolicach 2 -2.5 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 22.06.19, 22:43 w wieku 2,5 roku nie było mowy o autyźmie itd. mało tego, widziało go kuilku lekarzy i zawsze słyszeliśmy - poczekać. Idź już w pieron zła babo. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 20:15 Są ludzie którzy po prostu wychodzą z założenia "nie da sie", nie da się zrobić prawka ,nie da się korzystać z transportu miejskiego i podmiejskiego, nie da się iść do logopedy, nie da się podawać leków mimo, że czterolatek tak szaleje że sąsiedzi dzielnicowego wzywają ,nie da się iść do pracy . Po prostu wszyscy macie mi współczuć, mnie wspierać i mi dać . Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 22.06.19, 20:20 Nie znam tego konkretnego 4 latka, jego dokładnej historii, więc nie będę wyrokować w tej sprawie. Ja mam zboczenie zawodowe i uważam, że lepiej pójść do logopedy, pedagoga, psychologa niepotrzebnie trzy razy niż przegapić moment krytyczny. Ale wiele osób uważa, że przesadzam. Podejście "daj mu czas", "wyrośnie z tego" jest naprawdę mocno popularne. Niestety również wśród osób, które powinny być specjalistami większymi od rodziców Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 20:31 W temacie mowy jestem uczulona i nie potrafię zrozumieć na co autorka czekała ,tak więc wybacz ze zwlekanie z podawanie leków jak rowniez zwlekanie z podjęciem terapii logopedyczne rzutuje na mój odbiór autorki . Sądzę ,że to są zwykle zaniedbania osoby która wychodzi z założenia "nie da sie" Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 22.06.19, 20:40 Może. A może posłuchała kogoś {np lekarza), który powiedział, że wszystko jest ok, trzeba dać dziecku czas, a w ogóle to chłopcy później zaczynają mówić. Moje doświadczenie mówi, że kompetencje lekarzy i pielęgniarek robiących tzw. bilans pozostawiają wiele do życzenia Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy Re: Praca 22.06.19, 20:55 Poczytałam wątki hedny i nie macie racji. Ona swoją drogę z diagnozą syna zaczęła, gdy mały miał ok 3 lat. I było dokładnie tak, jak pisze fish - lekarze uspokajali, kazali czekać, wydawali sprzeczne opinie. Tu akurat hedna nic nie zaniedbała. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 23:57 Dzieciak na terapie zaczął chodzić mając ponad trzy lata, i mimo bardzo dużego opóźnienia mowy do logopedy chodziła łał 1x tygodniowo, w domu nie ćwiczył, rehabilitacja 1x na dwa tygodnie. Na jazdy konne dla córki kasa była , na logopedę i rehabilitację dla syna już nie . Przypomnę, że w innym wątku kilka miesięcy po uzyskaniu orzeczenia czyli ponad rok od rozpoczęcia diagnozy autorka jasno napisała że nie będzie podawała synowi leków. "Re: Zbioreczo: hedna 26.09.14, 12:44 Mój syn leków nie bierze inie będzie brał. Autyzm-nie choroba? Różnie się mówi.Miałam napisać,że "mam dziecko z zaburzeniami rozwojowymi"? To taka różnica? Prezes spółdzielni jaki dzielnicowy mówią,że nic nie mogą zrobić. Ja przeszkadzam sąsiadom,oni się do mnie dobijają. Próbowałam rozmawiać,uciszać dziecko. Próbowałam. Rozmawiałam z lekarzami,terapeutami,prawniczką,nie ma rady. Nie będę go szprycować lekami dla czyjejś wygody. " "hedna 05.03.14, 09:27 Sytuacja ma się tak; Mój synek ma 3lata i 8mies.,rozpoznanie autyzm łagodny/atypowy. 10 marca mam odebrać "werdykt" z komisji orzekającej (byliśmy 28.02). Od września mamy terapię (wczesne wspom.- 4x w mies logopeda,2x w mies psycholog,2x w mies pedagog, 2x w mies terapia zajęciowa i 2x w mies rehabilitacja." Odpowiedz Link Zgłoś
zetkaad Re: Praca 22.06.19, 22:45 Makuro, problemy twoich dzieci w szkole narosły, bo coś zaniedbałaś? Dlaczego tyle energii zawsze wkładasz by komuś wytknąć winę? Odpowiedz Link Zgłoś
chocolatemonster Re: Praca 22.06.19, 23:18 Alez ona na forum Inny Swiat perorowala (zanim dostala bana), ze wszelkie terapie oraz diagnozy sa niepotrzebne i szkodliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 22.06.19, 23:33 "Alez ona na forum Inny Swiat perorowala (zanim dostala bana), ze wszelkie terapie oraz diagnozy sa niepotrzebne i szkodliwe." Może bądź bardziej dokładna skoro już tak personalnie uderzasz. Chodziło konkretnie o diagnozę dobrze rozwijającej się dwulatki, której matka uznała że dziecko ma autyzm bo .... bo ma ulubioną książeczkę i misia , a to przecież schematyzm. Jak się później okazało matka zwyczajnie bała się szczepień MMR, a podejrzenie autyzmu i diagnoza w tym kierunku powodowała ich odroczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Praca 22.06.19, 23:04 O ile dobrze kojarzę, to Hedna mieszka w małej miejscowości na południu Polski. Wiesz, jak się żyje w małych miejscowościach na końcu świata? Wiesz, że jest jeden ośrodek zdrowia, jedna pediatra, która leczyła rodziców dzisiejszych dzieci? Wiesz ile drzwi trzeba wyważyć i w ile ścian walić głową żeby cokolwiek uzyskać? Myślisz, że w każdym Pcinie Dolnym masz na wyciągnięcie ręki logopedę, a najlepiej neurologopedę specjalizującą się w pracy z dziećmi niepełnosprawnymi intelektualnie? A psychiatra dziecięcy siedzi spokojnie obok pielęgniarki i czeka na pacjentów, tak? A buntowanie się takiego dziecka to tupnięcie nóżką i wystawienie języka? Znam 10 latka, rodzice z wykształceniem wyższym, miejsce zamieszkania Warszawa, rodzice kilka lat się wstrzymywali z podaniem leków uspokajających/wyciszających. To nie drażetki, nie witamina c. Już Ci wyżej wytłumaczono mechanizmy przyjmowania/odstawiania. Komunikacja miejska powiadasz, hm, tak, jechałeś kiedyś z dzieckiem tak porządnie zaburzonym miejskim autobusem, ciasnym pksem? Ech, właściwie to nie wiem, czemu piszę, bo pisanie do Ciebie nie bardzo ma sens. Może dlatego, że sama jestem matką, a może dlatego, że znam realia życia osób niepełnosprawnych z Pcinia Dolnego? Ale najłatwiej jest ze swojej miękkiej kanapy przyp.erdolić komuś, nie, można się poczuć takim wspaniałym Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 23.06.19, 00:05 "O ile dobrze kojarzę, to Hedna mieszka w małej miejscowości na południu Polski. Wiesz, jak się żyje w małych miejscowościach na końcu świata?" Owszem wiem. "Wiesz, że jest jeden ośrodek zdrowia, jedna pediatra, która leczyła rodziców dzisiejszych dzieci? Wiesz ile drzwi trzeba wyważyć i w ile ścian walić głową żeby cokolwiek uzyskać? " Hedna uzyskała , a mimo to zaleconych leków synowi nie podawała, bo jak napisała na forum "Nie będę go szprycować lekami dla czyjejś wygody. " Zapomniała tylko, że te leki nie są dla wygody innych tylko dla poprawy stanu zdrowia jej syna. "Komunikacja miejska powiadasz, hm, tak, jechałeś kiedyś z dzieckiem tak porządnie zaburzonym miejskim autobusem, ciasnym pksem? " Tak się składa, że moja mama mieszka przy centrum rehabilitacji , jedynym w mieście i jedynym w zasięgu 60km . Tak więc dojeżdżają do niego matki z różnych okolic i zapewniam cię, że nie wszystkie przyjeżdżają samochodami. Do tego centrum przyjeżdża również siostra mojej przyjaciółki która ma córkę z ZD, przez lata przyjeżdżała PKS, dopiero później przełamała lęk ( w młodości miała bardzo poważny wypadek samochodowy) i zrobiła prawko . Tak więc da się, jeżeli się chce, a nie wychodzi z założenia " nie da się, zróbcie za mnie" Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Praca 23.06.19, 00:18 Co Ty do tych leków, mówimy o wyciszających, uspokajających, to nie lekarstwo, jak Cię boli ząb to łykasz jakiś silny proch, ząb przestaje boleć, ale nie jest wyleczony, dziecko nie 'wariuje' jak wcześniej, ale nie jest wyleczone. To nie jest łatwa decyzja: dać dziecku prochy by było spokojniejsze i nie wkurzało sąsiadów a przy okazji rozwalić mu wątrobę, rozregulować organizm, testować jak na króliku różne substancje. Pisali Ci przecież, jak to wygląda. Dziecko dziecku nie równe, jedno się pokołysze w tył i przód i jakoś podróż zniesie, a inne zacznie trząchać oparciem fotela przed nim, kopać w nie nogami i krzyczeć, że chce wysiadać. Nie mam pojęcia, jak zachowuje się synek Hedny, mam nadzieję, że nie tak drastycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 23.06.19, 00:26 "Dziecko dziecku nie równe, jedno się pokołysze w tył i przód i jakoś podróż zniesie, a inne zacznie trząchać oparciem fotela przed nim, kopać w nie nogami i krzyczeć, że chce wysiadać. Nie mam pojęcia, jak zachowuje się synek Hedny, mam nadzieję, że nie tak drastycznie" Autorka już napisała, że z dzieckiem na żadną rehabilitację i terapie poza tym co oferuje przedszkole specjalne nie chodziła. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 23.06.19, 00:32 Czyli od pięciu lat dzieciak nie miał żadnej dodatkowej terapii poza tą w przedszkolu specjalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Praca 23.06.19, 00:36 Weź zadzwoń do mopsu/gopsu, niech im dziecko zabiorą i niebieską kartę założą, może wtedy będziesz usatysfakcjonowany. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 23.06.19, 01:31 "hedna 23.06.19, 00:19 Otrząśnij się w końcu! W tamtym miejscu trwała rok i automatycznie przeniosła się do przedszkola, gdzie jest kontynuowana po dziś dzień. Nie wypowiadaj się więcej" Sama napisałaś, że syn od 5 lat czyli chwili gdy dostał się do przedszkola specjalnego terapię miał tylko w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Praca 23.06.19, 07:22 A gdzie ma mieć jeszcze? Wpadło Ci do tej durnej głowy, że może zespół specjalistów który tworzy ipet nie zalecił nadmiernej stymulacji? Weź już skończ, bo pojęcie o niepełnosprawności masz zerowe. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 09:08 Ale co mial jeszcze miec? Naprawde to nie jest tak ze jak wepchniesz 3 godziny terapii dziennie to bedziesz miec 3 razy lepsze rezultaty. Ocknij sie. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 23.06.19, 13:36 "Ale co mial jeszcze miec? Naprawde to nie jest tak ze jak wepchniesz 3 godziny terapii dziennie to bedziesz miec 3 razy lepsze rezultaty. Ocknij sie." Zajęcia logopedyczne. Nie wiem jak wygląda to z innymi terapiami ale terapia logopedyczna im jej więcej tym lepiej i tym lepsze rezultaty. Zajęcia logopedyczne 1xtygodniu to po prostu jest za mało, zwłaszcza przy dziecku które w domu nie ćwiczy O ile nie mam dziecka z autyzmem, o tyle doświadczenia z terapią logopedyczną i kontakty z logopedami mam. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Praca 23.06.19, 14:57 Nie, nieprawda. Terapia logopedyczna ma być z jednym logopedą + rodzic ma wykonywać ćwiczenia, które logopeda zleci. Dwóch logopedów, zwłaszcza jeżeli ci uruchomią dwa różne podejścia, może bardzo namieszać. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 23.06.19, 15:23 Zwłaszcza w sytuacji, gdzie nie pracuje się nad mową (w sensie wymową), tylko raczej nad komunikacją. Bo o ile pamiętam synek hedny nie mówi. Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 23.06.19, 09:08 ga-ti napisała: > Co Ty do tych leków, mówimy o wyciszających, uspokajających, to nie lekarstwo, > jak Cię boli ząb to łykasz jakiś silny proch, ząb przestaje boleć, ale nie jest > wyleczony, dziecko nie 'wariuje' jak wcześniej, ale nie jest wyleczone. To nie > jest łatwa decyzja: dać dziecku prochy by było spokojniejsze i nie wkurzało są > siadów a przy okazji rozwalić mu wątrobę, rozregulować organizm, testować jak n > a króliku różne substancje. Pisali Ci przecież, jak to wygląda. > > Dziecko dziecku nie równe, jedno się pokołysze w tył i przód i jakoś podróż zni > esie, a inne zacznie trząchać oparciem fotela przed nim, kopać w nie nogami i k > rzyczeć, że chce wysiadać. Nie mam pojęcia, jak zachowuje się synek Hedny, mam > nadzieję, że nie tak drastycznie. Jeżeli demoluje mieszkanie rodzicom (otoczenie sobie bdb znane), to nietrudno zgadnąć jakich szkód na osobach i mieniu może narobić w autobusie Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 22.06.19, 09:48 Nie są. Na przykładzie dużej, warszawskiej, dobrze finansowanej szkoły - nie są. W przypadku bólu, ataku padaczki itd wzywany jest rodzic. Chętnych do opieki nie ma, matka zawala pracę (bo mniej zarabia...). Dziecko obecnie 18+. Witamy w realnym świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 22.06.19, 10:21 No bo niby na czym miałoby polegać to przygotowanie szkół? Na zapewnieniu dodatkowych osób do pomocy, które w przypadku dobrego samopoczucia dziecka będą siedziały bezczynnie? Na zapewnieniu pomieszczeń, które większość czasu będą stały puste? Nawet dobrze finansowanych szkół na to nie stać. Odpowiedz Link Zgłoś
vitreous Re: Praca 23.06.19, 09:13 berdebul napisała: > wiadomo, każdy pracodawca zrozumie nieobecności z powodu gorszego stanu dziec > ka, chorób tylu zapalenie oskrzeli, wizyt u specjalistów itd. Wiadomo, tylko autyści chorują na zapalenie oskrzeli i potrzebują wizyt u specjalistów. Inne dzieci spokojnie można oddawać do placówek na kilka godzin i nie ma konieczności brania wolnego na wizyty u lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 23.06.19, 09:53 Zdrowe dziecko rzadko ma wizyty u okulisty, ortopedy, urologa, laryngologa, kardiologa, w poradni pedagogicznej i tak co pol roku, a piszę o wczesniaku, a nie dziecku z jakąś szczególnie ciężką diagnozą. Odpowiedz Link Zgłoś
vitreous Re: Praca 23.06.19, 10:00 Tak, bo tylko dziecko Hedny choruje, a wszystkie pracujące matki mają za dzieci niezniszczalne pół-roboty, nie imają się ich jelitowki, trzydniowki, skoliozy, kifozy, zapalenie pęcherza ani choroby robo-serca. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 23.06.19, 10:07 Dorzuć normalne choroby wieku dziecięcego do specjalistów co pół roku. Pracuję z matką dziecka bez diagnozy i z matką dziecka, które bywa u specjalistów. Różnica kolosalna. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 10:11 Załużmy, że hedna zupełnie nie może pracować, załużmy optymistycznie, że jej mąż wróci do pracy. W tym układzie regularnie brakuje im pieniędzy na podstawowe potrzeby. Co im poradzisz? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Praca 23.06.19, 10:25 Poradziłabym jedno: spie... z tego kraju, bo w Polsce pod rządami PIS będzie im się żyło tylko gorzej. Wbrew propagandzie rządowej to nie jest kraj dla takich ubogich rodzin jak hedny. Rosnące ceny usług, galopujący inflacja, zero wsparcia dla rodzin dzieci z niepełnosprawnościami ich wykończy. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 10:43 Poradziłam i też zostało to mocno skrytykowane. Hydraulik łatwo znajdzie pracę, Hedna niech się uczy języka i dojedzie z dziećmi. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Praca 23.06.19, 11:09 Prawdę mówiąc nawet w Polsce nie znam ubogiego hydraulika. Akurat hydraulicy, elektrycy i inni specjaliści w usługach remontowo -budowlanych mają się świetnie. Oni po prostu żyją ponad stan. Dziewczyny w innych wątkach dawały porady jak zaoszczędzić, co się należy niepełnosprawnemu dziecku na NFZ i wiele innych. Szkoda to wałkować kolejny raz. Jak widać autorce nie o to chodziło. Łatwo się domyślić o co... Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Praca 23.06.19, 11:19 "Prawdę mówiąc nawet w Polsce nie znam ubogiego hydraulika. Akurat hydraulicy, elektrycy i inni specjaliści w usługach remontowo -budowlanych mają się świetnie." Ja też nie. Nie rozumiem o co chodzi. Gdyby mieszkali w większym mieście mąż Hedny mógłby mieć pięciocyfrowe zarobki, w mniejszym niech będzie połowa, ale to i tak jest bardzo dużo. Jeśli mąż zarabia 3 tysiące, to znaczy, że jest co najmniej niezaradny. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Praca 23.06.19, 12:07 "Jeśli mąż zarabia 3 tysiące, to znaczy, że jest co najmniej niezaradny. " Aaale pojechałaś. Gdyby nie to że mam nową fajną sygnaturkę to bym podebrała ten tekst Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 12:31 Kiedy ostatnio korzystałaś z usług hydraulika w dużym mieście? Za każdym razem, kiedy mamy w domu fachowca to zastanawiamy się kogo w Polsce na to stać. Robiliśmy niedawno mieszkanie pod wynajem, za samo spojrzenie na lokal przed wyceną prac 100 zł do zwrotu jeśli się zdecydujemy (15 minut), wcześniej inny 250 za pomoc w odbiorze technicznym (50 metrów), kilka machnięć poziomicą, kilka maźnięć po szybie i marsz do następnego mieszkania w bloku. Teraz szykuje mi się mały remont, wycena obejmuje kilkaset złotych za obklejanie taśmą półek i demontaż pstryczkow i gniazdek, ale nie wybrzydzam, bo termin już na jesień tego roku. Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Praca 23.06.19, 14:33 Gdzie pojechałam? Nie znam biednego budowlańca, serio, ani biednego ogrodnika. Tylko oni nie ograniczają zasięgu swojej pracy. Ostatnio szukałam schodów. Jestem z Wrocławia, a dostałam oferty m.in. ze Szczecina i Gdańska. Pytałam czy to dla nich nie kłopot, bo to w końcu daleko. Odpowiedź: "ależ absolutnie, pracujemy również na terenie Niemiec". Jeśli mąż Hedny pracuje tylko w swoim małym miasteczku, to czas zmienić myślenie. Poszukać nowych osiedli np. domków w okolicach większych miast i oferować swoje usługi. Plus strona internetowa, portale oferteo, oferia etc. Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Praca 23.06.19, 15:05 Przecież on nie ma swojej działalności tylko pracował do tej pory u kogoś. Oczywiście może otworzyć firmę, na ematce nie problem, tylko zwracam uwagę na fakt że dla nich 1300 na kurs prawka to kwota nie do przeskoczenia, więc za co miałby kupić chociażby podstawowe narzędzia (które będą kosztowały więcej)? Mógłby myśleć o swojej firmie gdyby miał cokolwiek odłożone, najwyraźniej nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 15:12 To już chyba ustaliliśmy. Ani w prawo ani w lewo, ani Hedna ani mąż i tylko w ich mieście. Zasiłki plus, póki facet daje radę, pensja. Nic więcej, chyba, ze zbiórka pójdzie dobrze. To scenariusz do życia dla kobiety przed 40? Odpowiedz Link Zgłoś
pade Re: Praca 23.06.19, 16:37 35wcieniu napisał(a): > Przecież on nie ma swojej działalności tylko pracował do tej pory u kogoś. > Oczywiście może otworzyć firmę, na ematce nie problem, tylko zwracam uwagę na f > akt że dla nich 1300 na kurs prawka to kwota nie do przeskoczenia, więc za co m > iałby kupić chociażby podstawowe narzędzia (które będą kosztowały więcej)? Mógł > by myśleć o swojej firmie gdyby miał cokolwiek odłożone, najwyraźniej nie ma. > No to nic, tylko siąść i płakać. #niedasię Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Praca 23.06.19, 17:07 35wcieniu napisał(a): > Mógł > by myśleć o swojej firmie gdyby miał cokolwiek odłożone, najwyraźniej nie ma. Są dotacje z UP na otwarcie działalności, można dostać ponad 20 tys. zł. i ludzie dostają, wcale nie tak rzadko, dodatkowo przez pierwsze pół roku płacisz tylko 300,00 zł. ZUS-u, potem przez dwa lata niskie składki, więc mając dobre umiejętności w ręku i siatkę kontaktów i bez własnych pieniędzy można próbować otworzyć firmę. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 23.06.19, 19:59 Nie wiem jak i hedny w mieście, u nas (wielkopolskie) trzeba być pół roku bezrobotnym, żeby dostać dotację z up Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 23.06.19, 11:37 Jesteś bardzo niesprawiedliwa.Mierzysz swoją miarą? Hydraulik,będący jednym z wielu pracowników w małym mieście nie zarabia kokosów.Nic od Ciebie nie chce,nie martw się. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 11:49 To przeprowadźcie się w pobliże większego czy do większego. Tu hydraulik dyktuje warunki, często takie, że lekarz płacze jak płaci, bo potrzebował coś na cito. Odpowiedz Link Zgłoś
sundace46 Re: Praca 23.06.19, 12:23 cruella_demon napisała: > Prawdę mówiąc nawet w Polsce nie znam ubogiego hydraulika. Akurat hydraulicy, e > lektrycy i inni specjaliści w usługach remontowo -budowlanych mają się świetnie > . > Oni po prostu żyją ponad stan. Skoro żyją ponad stan, to chyba nie mają się aż tak dobrze Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Praca 23.06.19, 18:50 sundace46 napisał(a): > Skoro żyją ponad stan, to chyba nie mają się aż tak dobrze dlatego powinni wreszcie pójść po rozum do głowy i albo przykroić fanaberie do dochodów albo zwiększyć dochody. Albo mąż hedny może wreszcie paść na 3 zawał i mieć wszystkie problemy z głowy raz na zawsze. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Praca 23.06.19, 15:13 lauren6 napisała: > Poradziłabym jedno: spie... z tego kraju Lauren, I'm sorry ale to jest skrajnie nieodpowiedzialne namawianie kogokolwiek do emigracji sprowadzajace sie do obietnic gruszek na wierzbie. Do ktorego kraju (konkretnie!), wedlug Ciebie Hedna i jej rodzina maja sie wyprowadzic? Jak to ma sie odbyc w praktyce? I jakie faktyczne (!!!) swiadczenia na niepelnosprawne dziecko ta rodzina otrzyma na "dziendobry"? Of course, zawsze mozna sie spakowac i pojechac w ciemno, ale to jest juz desperacja, jak tu mowia, "level master" - kompletnie nieuzasadniona tak naprawde. Wysilek jaki kazda z nas, ktore wyemigrowaly, musiala wlozyc w zbudowanie sobie zycia w nowym kraju byl ogromny, pod kazdym wzgledem. Nikt na nikogo nigdzie z otwartymi ramionami nie czeka. Podpuszczanie kogokolwiek do takich krokow jest wybitnie nie w porzadku. Osobiscie, przez wiekszosc minionych lat, sugerowalam emigracje i aktywnie w niej pomoglam tylko doslownie kilku osobom. Dla przykladu z doslownie ostatniego roku, zebys wiedziala jaka byla skala ich desperation, to m.in. znajomemu mojego Najmlodszego - facet jest gay, pracowal w banku w Ugandzie, zostal "podkablowany", przesiedzial sie, byl wielokrotnie pobity, stracil oko etc. - no wiec jemu pomoglismy przyemigrowac do Kanady, bo po prostu w swoim kraju mogl stracic zycie. Ale to nie jest zagrozenie z jakim musi sie, na szczescie (!!!) zmierzyc Hedna. Emigracja to duze wyzwanie. My, ktore tu piszemy, jestesmy juz czesto poza PL wiele, wiele lat. Mamy poukladane zycie, niektore z nas maja sie dobrze lub wrecz bardzo dobrze finansowo i zawodowo, fajnie jest Ale to sie nie zdarzylo z dnia na dzien. Kazda z nas przeszla przez swoj wlasny czysciec, czasem pieklo upadkow, niepowodzen, watpliwosci, humiliations, walenia glowa w mur, czasem depresji, wielu zwatpien i wielu dni "pod gorke" - polecanie takiej drogi komus, kto ma klopot z ulozeniem sobie relatywnie spokojnego zycia wsrod swoich najblizszych (Hedna ma rodzicow blisko, dzieci maja swoje szkoly/przedszkola, kolegow, maz kontakty zawodowe etc.) jest wybitnie nie fair! Moim zdaniem, nie tedy droga. Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 15:23 Bo nie znasz polskich realiów, zwłaszcza jeśli niemowlakowi urośnie broda i ludzie wolą wpłacać na ratowanie koni niż hipoterapię Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Praca 23.06.19, 15:28 betty_bum napisał(a): > Bo nie znasz polskich realiów Znam. I na dodatek znam realia poza PL. Szczegolnie w kontekscie realities rodzin z niepelnosprawnymi dziecmi - communication is power. Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 15:33 No to luzik, sypniesz sensownymi radami, których ja nie znam. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Praca 23.06.19, 15:46 betty_bum napisał(a): > No to luzik, sypniesz sensownymi radami, których ja nie znam. Ja mysle, ze Hedna juz otrzymala bardzo duzo rad, sugestii, mniej lub bardziej zyczliwych opinii. Teraz pilka jest na jej korcie - ona sama i jej maz masz sobie przemyslec co dalej. Czy zrobia to dzis, czy za rok, czy za 10 lat, na to my juz nie mamy wplywu. Juz napisalam, moim zdaniem, jak z wiekszosc spraw w zyciu, the most important is ATTITUDE. I moim zdaniem, wlasnie nad attitude Hedna powinna sobie w swoim wlasnym zakresie popracowac we wlasnej duszy I tyle. Zaden watek nie stworzy dla nikogo jakiegos perfect manual na udane zycie. Co nie zmienia faktu, ze pomysl emigracji jest zwyczajnie silly, sorry. Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 16:01 Ona chyba ma attitude takie, że państwo da, a ludzie resztę dorzucą To się nie uda zwłaszcza jeśli zbiórki nie będą już na dziecko, a dorosłego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Praca 23.06.19, 19:59 Bo ty wiesz, co sobie hedna myśli i jakie ma zamiary. Siedzisz w jej głowie, co? Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 16:04 Ona chyba ma attitude takie, że państwo da, a ludzie resztę dorzucą To się nie uda zwłaszcza za kilka lat jeśli zbiórki nie będą już na dziecko, a dorosłego faceta. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 15:37 To poradź coś kobiecie której odcięli media i nie pieniędzy na obiad dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 15:39 Media w Polsce to nie internet, a prąd i gaz. Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 23.06.19, 15:40 betty_bum napisał(a): > To poradź coś kobiecie której odcięli media i nie pieniędzy na obiad dla dzieci > . Nic jej nie odcieli, dogadali się z dostawca gazu i szybko zapłaciła zalegly rachunek. Szukała atencji na forum i potragizowala, wyolbrzymiajac problem. Teraz być może męża tez wcale nie zwolnia. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 15:43 Ja naiwnie wierzę takim ludzom i kiedyś pomagałam i to nie 5 zł Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 23.06.19, 15:45 betty_bum napisał(a): > Ja naiwnie wierzę takim ludzom i kiedyś pomagałam i to nie 5 zł No ja tylko zweryfikowane zbiorki typu siepomaga, ew zrzutki jeśli dotyczy osoby której sytuację znam. Wątek z gazownia pamiętam. Uregulowala zaleglosci i nic nie odcieli. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 15:29 A ty znasz? Ja wyemigrowalam z dzieckiem z ZA. Na dzien dobry ponad 3k mnie kosztowalo przetlumaczenie papierow dziecka a droga do czegokolwiek jest jeszcze od tego miejsca bardzo dluga. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 23.06.19, 16:21 Ichi więc co proponujesz, bo orzeczenie dziecko autorki ma od 5 lat , i od tego czasu nic właściwie się nie zmieniło. Za 7 lat zaczną powoli odchodzić autorce zasiłki , za 9 jej syn stanie się pełnoletni więc przestanie być objęty systemem. Kiedyś trzeba wziąć sie w garść, wziąć odpowiedzialność za swoje życie, przypomnę że żebractwo w Polsce jest zakazane, społeczeństwo sie starzeje i chętnych do wpłacania na niezaradnych życiowo będzie coraz mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 16:26 Ja to jestem za zmiana przepisow na takie ktore pozwola hednie dorabiac. Innego wyjscia tu naprawde nie ma inaczej do konca zycia jej i dziecka bedziemy sie skladali. Odpowiedz Link Zgłoś
little_fish Re: Praca 23.06.19, 16:39 Dokładnie tak. Los takich osób jak hedna (bo nie ona jedna jest w takiej sytuacji) mógłoby poprawić jedynie zniesienie zakazu dorabiania przez opiekunów dzieci niepełnosprawnych. Wtedy każde zarobione 500 zł poprawiłoby domowy budżet. Znalezienie pracy która przyniesie dochód znacząco wyższy od zasiłku, a jednocześnie pozwoli na opiekę nad dzieckiem i jako takie funkcjonowanie rodziny jest mało realne, jeśli jest się osobą z takim sobie wykształceniem /zawodem, mieszkającą w małym miasteczku Odpowiedz Link Zgłoś
a23a23 Re: Praca 23.06.19, 16:46 little_fish napisała: > Dokładnie tak. Los takich osób jak hedna (bo nie ona jedna jest w takiej sytuac > ji) mógłoby poprawić jedynie zniesienie zakazu dorabiania przez opiekunów dziec > i niepełnosprawnych. Tylko chyba nie taki był zamysł ustawodawcy, kiedy wprowadzał to świadczenie - miało ono być formą zapłaty "za etat" przy opiece nad niepełnosprawnym dzieckiem, w zamyśle - dzieckiem, którego nie da się zostawić samego nawet na chwilę. Bo w przypadku Hedny mamy jednak (chyba) doczynienia z w miarę wysokofunkcjonującym dzieckiem z niepełnosprawnością - są też dzieci w dużo cięższym stanie (leżące, w stanie wegetatywnym, z ciężkimi wrodzonymi wadami etc), których matki "pracują" przy nich 24h/dobę i nie ma w zasadzie żadnej instytucjonalnej pomocy. Nie chcę oceniać czy to dobrze czy źle (bo i jakie mam do tego niby prawo), ale to świadczenie było wprowadzane w zupełnie innym celu i chyba miało inną grupę docelową. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 23.06.19, 16:50 Nie tylko ty jesteś za zmianą przepisów. Dla mnie te przepisy są chore, osoby niepełnosprawne powinny mieć obowiązkowo systemowo zapewnioną 9h opiekę i rehabilitację , natomiast ich rodzice powinni pracować. Jestem za całkowitym zniesieniem zasiłków za to wprowadzeniem systemowej opieki i rehabilitacji dla osób niepełnosprawnych, która w przypadku osób upośledzonych nie powinna kończyć się na osiemnastych urodzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 23.06.19, 16:55 Szansa na zmianę systemu jest właściwie zerowa, trudno natomiast powiedzieć jak długo autorka będzie dostawała zasiłek , większość zasiłków przyznawana jest czasowo , trudno powiedzieć czy na kolejnej komisji jej syn dostanie punkt 7, a warto pamiętać że przy rozdawnictwie rządu kaski coraz mniej tak więc wszystkie instytucje tną gdzie się da. Opieranie życia na zasiłkach to nie jest najlepsze rozwiązanie i może mieć nieciekawe skutki. Odpowiedz Link Zgłoś
przystanek_tramwajowy [...] 23.06.19, 16:31 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Praca 23.06.19, 19:14 bi_scotti napisała: > > Lauren, I'm sorry ale to jest skrajnie nieodpowiedzialne namawianie kogokolwiek > do emigracji sprowadzajace sie do obietnic gruszek na wierzbie. Do ktorego kra > ju (konkretnie!), wedlug Ciebie Hedna i jej rodzina maja sie wyprowadzic? Jak t > o ma sie odbyc w praktyce? wiesz, wyjaśnię, bo pewnie w tej kanadzie nie lapiesz, ale w Europie mamy taką organizację jak Unia Europejska. A w ramach niej - swobodę przemieszczania się pracowników. I pracownik z Polski, zwłaszcza budowlaniec, nie musi jechać w ciemno bóg wie gdzie i szukać jakiejkolwiek pracy bóg wie gdzie, tylko może, jeszcze nawet nie ruszając się z Polski, znaleźć, w ramach krajów Unii Europejskiej (+ krajów EFTA), przez legalną agencję pośrednictwa pracy, LEGALNĄ pracę za granicą, na takich samych zasadach, jakie prawo danego kraju przewiduje dla jego własnych obywateli. A w praktyce, ponieważ mąż hedny to nie lekarz, który z pocałowaniem ręki dostałby do umowy o pracę mieszkanie służbowe i pakiet przeprowadzkowy dla całej rodziny, a prosty fizyczny z bezrobotną żoną, odbywa się to tak, że najpierw do pracy za granicę jedzie on sam, a po obowiązującym w danym państwie okresie wyczekiwania dla otrzymania przez niepracujących członków rodziny (pół roku - rok) świadczeń z ubezpieczenia społecznego, dojeżdża do niego żona z rodziną. Odpowiedz Link Zgłoś
bi_scotti Re: Praca 24.06.19, 00:38 Yeah ... easy-breezy, facet sie pakuje, jedzie, nie zna jezyka, nie zna local standards, znajduje prace trzasku-prasku, sprowadza zone i 2 dzieci, w tym jedno niepelnosprawne z calym pakietem potrzeb diagnostyczno-terapeutycznych a potem juz zyja dlugo i szczesliwie. Fantastic! Wszystko dzieki EU structures No jak slowo daje, potrzebuje pronto emoticon wyrazajacego sarcastic skepticism! Cheers. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 24.06.19, 06:59 Pracę znajduje się jeszcze w Polsce. Na hasło praca dla hydraulika w... wyskakuje Ci wiele ofert. Sprawdza się firmę czy oferują mieszkanie, ubezpieczenie czy są uczciwi. Znajomość języka na poziomie a1-a2. Kiedyś miałam kolegę, który prowadził firmę remontową w Szwecji, brał ludzi bez języka, bo on wszystko załatwiał z klientami. Emigracja teraz wygląda trochę inaczej, jest życiową rewolucją, ale stosunkowo bezpieczną. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 23.06.19, 10:29 Wyjazd. Najpierw mąż, pózniej ściągnięcie rodziny. Polska kiedyś będzie musiała spłacić długi, a to najbardziej uderzy w osoby z niepełnosprawnościami, plus brak lekarzy i pielęgniarek. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 10:44 Też tak uważam, ale pomysł wyjazdu był i też został zjechany. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 23.06.19, 11:09 Oczywiście emigracja jest jakimś rozwiązaniem. Jeżeli znajdą panstwo, w którym: -mąż znajdzie placówkę, która dziecko przyjmie -hedna nie będzie musiała pracować i jedna pensja wystarczy na życie, dodatkowe rehabilitacje, konie dla obojga dzieci itp -jeżeli przeniesienie dziecka autystycznego do obcego środowiska jezykowego mu nie zaszkodzi -jeżeli edukacja, rehabilitacja itd będą się odbywaly "kolo domu", bo nikt hedny nie podwiezie -jeżeli hedna i mąż będą w stanie zorganizować się w srodowisku, którego języka nie znają (i tym językiem niekoniecznie musi być łatwy angielski) Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 11:29 Szukać trzeba państwa, które tak zajmuje się niepełnosprawnymi, że obydwoje rodzice mogą pracować, a za rehabilitację nie trzeba płacić. Te konie dla obojga dzieci to jakaś podstawa, minimum socjalne, bo tak zaczynają się mi jawić? Może kupią sobie psa i czasowo przerzucą się na dogoterapię? Fachowcy z Polski nie mają raczej problemów z pracą nawet bez języka, a wiele prac można wykonywać bez jego znajomości (przy czym po wybraniu kierunku natychmiast należy zacząć się go uczyć) Emigracja oznacza wyjście poza strefę komfortu, powoduje trudności, tu wyjątkowe, ale trzeba patrzeć perspektywicznie. Co czeka ich rodzinę za 10 lat jeśli nic nie zmienią? Co ją czeka jeśli mąż pójdzie śladem wielu innych ojców chorych dzieci? Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 23.06.19, 11:36 Czyli jak się zajmuje, że obydwoje mogą pracować? Podałam przykład placówki bezpłatnej 7-16.00 , z rehabilitacją w programie. Plus rehabilitacja na NFZ. Hedna zignorowała. Podałam ewentualną możliwość szkoleń, bezplatnych a nawet ze stypendium. Hedna zignorowała. I nie przerzucą się chwilowo na dogoterapię, bo chcą hipoterapii. I dlaczego ta chęć miałaby się zmienić w innym miejscu? Na razie rady "emigruj" nie są lepsze niż "dorabiaj on line" Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 23.06.19, 11:55 chococaffe napisała: > > > Podałam przykład placówki bezpłatnej 7-16.00 , z rehabilitacją w programie. Plu > s rehabilitacja na NFZ. Hedna zignorowała. Podałam ewentualną możliwość szkoleń > , bezplatnych a nawet ze stypendium. Hedna zignorowała. Przecież Hedna zakładając te wszystkie wątki wcale nie szuka porad. Ona chce się utwierdzić w przekonaniu, że nic się nie da zrobić, że jest poszkodowaną ofiarą, że ci wszyscy którzy uważają inaczej to źli ludzie. Ona nie chce nic zmieniać, ma zasiłki, mąż coś tam zarobi, ludzie wpłacą 1% i jest gites. Myślisz, ze ona pisze prawdę na temat ich życia? W styczniu wyprodukowała rozpaczliwy wątek o katastrofalnym braku pieniędzy. I zapomniała wspomnieć o zbiórce prowadzonej trzy miesiące przed założeniem tamtego wątku, którą robiono na jednym z portali zbierajacym pieniądze dla potrzebujących. Zebrano wtedy prawie 4 tyś. zł o czym Hedna zapomniała wspomnieć. No, ale to pewnie z nadmiaru zajęć, taki drobiazg jej umknął. Tylko taki peszek, jedna z forumowiczek o tym wiedziała i napisała. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Praca 23.06.19, 12:43 szpil1 napisała: \pieniądze dla potrzebujących. Zebrano wtedy prawie 4 tyś. zł o cz > ym Hedna zapomniała wspomnieć. No, ale to pewnie z nadmiaru zajęć, taki drobiaz > g jej umknął. Tylko taki peszek, jedna z forumowiczek o tym wiedziała i napisał > a. Jeżu... czemu wypominasz takie rzeczy? Masz satysfakcję? Co to jest 4000 dzisiaj przy potrzebach rodziny z bardziej wymagającym dzieckiem? A piszesz jakby 4 000 000 zebrała... Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 12:49 To koszt rocznej hipoterapii albo ponad 300 złotych na inne potrzeby. Ponad dwie dodatkowe pensje minimalne w roku. I to tylko jedna z prowadzonych zbiórek. Sprawdziłam, bo ostatnio dołuje mnie ilu ludzi zbiera pieniądze na ratowanie życia, rehabilitację, a wszystkim nie da się pomoc itd Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 12:52 Ta forumka zbiera jeszcze 1%, więc pewnie kwota wspomniana w poście szpila to nie wszystko, a dziecko ma też rehabilitację w przedszkolu. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Praca 23.06.19, 12:55 No i dobrze, że zbiera. Nikt nikomu nie przystawia pistoletu, by wpłacał właśnie na jej konto. Życzę, żeby uzbierała jak najwięcej. Choć powątpiewam, czy z tego są takie kokosy. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 23.06.19, 13:32 To było do mnie? Za pośrednictwem Caritas zbieramy 1 procent podatku.Tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 23.06.19, 12:59 kosmos_pierzasty napisała: > > Jeżu... czemu wypominasz takie rzeczy? Masz satysfakcję? Co to jest 4000 dzisia > j przy potrzebach rodziny z bardziej wymagającym dzieckiem? A piszesz jakby 4 0 > 00 000 zebrała... Sprawa ze zbiórką wyszła na jaw kiedy Hedna żaliła się na koszmarny brak pieniędzy. I ot tak, "zapomniała" o tej zbiórce wspomnieć. O ilu jeszcze sprawach nie wspomina? Jest kompletnie niewiarygodna jeśli chodzi o pomoc, którą dostaje i tyle. I nawiasem mówiąc, ciekawa jestem ile z tych osób, które wpłaciły pieniądze nie jeździ konno, bo sobie na to nie może pozwolić? Odpowiedz Link Zgłoś
35wcieniu Re: Praca 23.06.19, 13:22 Przecież to w ogóle nie ma znaczenia bo zbiórka polega na tym że kwota tworzy się z małych wpłat. Podejrzewam że jest masa osób, które nigdy konia z bliska nie widziały bo ich nie stać, ale wpłacić 5 czy 10 zł mogą i to robią. I na tym polega zbiórka. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Praca 23.06.19, 13:29 Ja wpłacam na pewne pomocowe konto i konno nie jeżdżę ani moje dzieci choć to ich marzenie. I co z tego?? Nie żałuję innym, a już najmniej dziecku Hedny. I 1 % od kilkunastu lat tzn nigdy też nie zbieram choć przez całe życie córki uzbierałabym okrągłą sumkę na potrzeby rehabilitacyjne ale wolę i ja i dziecko by takie Szpile nie wycierały sobie nami paszczy. A bywało kiedyś, że finansowo byliśmy na dnie i lekarze i rehabilitanci tylko i wyłącznie na NFZ i za tzw darmo. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 13:35 To może popisz z Hedną prywatnie, że da się, gdzie szukać rezerw, możliwości, bo oni teoretycznie powinni sobie bardzo dobrze radzić nawet przy jednej pensji. Bez publiki wskaż, gdzie popełnia błędy. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 23.06.19, 13:36 igge napisał: > Ja wpłacam na pewne pomocowe konto i konno nie jeżdżę ani moje dzieci choć to i > ch marzenie. I co z tego?? Nie żałuję innym, a już najmniej dziecku Hedny. Już o tym napisałam - najlepszym wyjściem tej sytuacji dla Hedny byłyby comiesięczne stałe wpłaty od forumowiczek jak Ty. Dajcie każda chociaż po stówce co miesiąc. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 23.06.19, 13:35 Oh wybacz szpulo,że nie wspomniałam!! Ustawie sobie to w sygnaturce! Nie masz nic do roboty? Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Praca 23.06.19, 15:02 Zbiórka zbiórką, ale w większości tych płaczliwych wątków od słowa do słowa i naiwne serduszka zaczynały słać przelewy. Oczywiście nikt nikomu pistoletu do głowy nie przystawiał, ale intencja tych wątków jest dla mnie właśnie taka. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Praca 23.06.19, 20:07 Szpil, co tobą powoduje, że zachowujesz się tak obrzydliwie? Odpowiedz Link Zgłoś
babcia.stefa Re: Praca 26.06.19, 18:36 Spoko, skoro to takie nic, przelej mi 4 tysie. Podać numer konta? Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 12:14 Bo w najbardziej optymistycznej wersji potrzebuje poklepania po ramieniu, a nie naszych porad. Moim zdaniem minimum to zapewnienie rodzicom możliwości dorobienia jakiejś kwoty bez utraty prawa do zasiłku. Tak żeby Hedna mogła legalnie poroznosić ulotki, kiedy dziecka nie ma. Co do reszty podobno świetnie działa też delfinoterapia, jak szalec to szaleć. To są terapie wspomagające, miłe, pomocne, ważne, ale nie pierwszej potrzeby, zresztą na nie zbiera dodatkowe, całkiem konkretne pieniądze, więc nie obciążają budżetu domowego. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 14:48 No wreszcie! To nie jest wina hedny ze przepisy nie pozwalaja jej dorabiac. Juz mowilam ze nawet nie moze kogos wynajac za te kase a sama dorabiac - nie bo nie bo tak ustawodawca wymyslil. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 15:07 Jeśli prawo jest takie jakie jest to trzeba się dostosować lub szukać bardziej przyjaznego miejsca. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Praca 23.06.19, 11:37 Za 10 lat tu w Polsce nie czeka ich nic, bo nie mamy żadnego wsparcia dla dorosłych niepełnosprawnych, a matki które całe życie poswiecily niepelnosprawnemu dziecku są niewidoczne dla systemu. Emigracja to skok na głęboką wodę, ale może utrata pracy przez męża to dobry pretekst by zrobić krok w tym kierunku. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: Praca 23.06.19, 11:38 Też myślę, że emigracja może być tu dobra opcją. Wymaga odwagi, ale gorzej już chyba nie będzie. No i jak się mostów nie spali, to wiadomo, że można wrócić, gdyby coś. Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 23.06.19, 15:04 kosmos_pierzasty napisała: > Też myślę, że emigracja może być tu dobra opcją. Wymaga odwagi, ale gorzej już > chyba nie będzie. No i jak się mostów nie spali, to wiadomo, że można wrócić, g > dyby coś. Chyba ma już od dawien dawna spalone skoro tylko zwierzenia na forum zostały. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Praca 23.06.19, 18:45 chococaffe napisała: > Oczywiście emigracja jest jakimś rozwiązaniem. Jeżeli znajdą panstwo, w którym: > > -mąż znajdzie placówkę, która dziecko przyjmie Dania, Norwegia - takich, którzy liznęli hydrauliki biorą tam na pniu. > -hedna nie będzie musiała pracować a czemu miałaby nie pracować, jeżeli placówka zapewnia dziecku opiekę? >i jedna pensja wystarczy na życie, dodatkowe rehabilitacje, konie dla obojga dzieci itp irrelevant wobec jw. oraz tego, że konie to li i jedynie fanaberia > -jeżeli przeniesienie dziecka autystycznego do obcego środowiska jezykowego mu > nie zaszkodzi i co jeszcze wymyślisz? > -jeżeli edukacja, rehabilitacja itd będą się odbywaly "kolo domu", bo nikt hedny nie podwiezie znaczy na co nieuleczalnego cierpi hedna, żeby nie mogła zrobić prawa jazdy? > -jeżeli hedna i mąż będą w stanie zorganizować się w srodowisku, którego języka > nie znają języka obcego można się nauczyć. A poza tym to w Skandynawii setki tysięcy Polaków sobie radzą nie znając żadnego języka, poza polskim. Wiem to z pierwszej ręki. Poza tym, co już w tym wątku nie raz padło, nie muszą jechać na łapu-capu. Jedzie najpierw mąż, a za pół roku hedna, mająca oceany czasu (syn w przedszkolu) na naukę języka obcego. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 23.06.19, 18:48 a czemu miałaby nie pracować, jeżeli placówka zapewnia dziecku opiekę? Z tych samych powodów, z których nie może pracowac tutaj mimo, że placówka zapewnia opiekę. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 23.06.19, 18:50 I dlaczego konie mają być fanaberią w Danii Norwegii skoro nie są w Polsce. Nie wiem dlaczego hedna nie ma prawa jazdy, ale wątpię, żeby ta przyczyna zniknęła z powodu zmiany adresu Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Praca 23.06.19, 18:58 chococaffe napisała: > skoro nie są w Polsce. ty się najzwyczajniej mylisz w temacie. Jazda konna wszędzie na świecie jest drogim sportem. W Polsce również to fanaberia. Rodzin w sytuacji materialnej hedny na to nie stać, a hedna upierając się przy niej jako rozrywce dla córki ma najzwyczajniej nierówno pod sufitem. A wspieranie jej w tym to działanie na jej/ich szkodę. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 23.06.19, 19:01 To nie jest wspieranie. To jest komentarz do tego jak emigracja pomoże zrealizować potrzeby hedny. p.s. warto znać język, w którym specjaliści będą się zajmować naszym niepełnosprawnym dzieckiem. Pomijam już kontakt ze szkołą dziecka zdrowego. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Praca 23.06.19, 19:28 chococaffe napisała: > To nie jest wspieranie. To jest komentarz do tego jak emigracja pomoże zrealizo > wać potrzeby hedny. jasna, lepiej niech siedzi tu na czterech literach. > p.s. warto znać język, w którym specjaliści będą się zajmować naszym niepełnosp > rawnym dzieckiem. Pomijam już kontakt ze szkołą dziecka zdrowego. w krajach cywilizowanych, tych od Odry na zachód i Bałtyku na północ standardem w placówkach są asystenci/nauczyciele wspomagający, władający językiem ojczystym dziecka i jego rodziców. Ale oczywiście, rozumiem hedna&co nie mogą się stąd ruszyć, no nie mogą, po prostu gorzej, niż chłopi pańszczyźniani uwiązani do tego mieszkania pod Tarnowem. Nie mówiąc o tym, że nikt im na łapu-capu wyjeżdżać nie każe. Póki pis nie wyprowadzi Polski z UE, emigrację można ogarnąć w spokojniej perspektywie czasowej, pozwalającej na opanowanie języka jeszcze w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Praca 23.06.19, 18:59 chococaffe napisała: > Nie wiem dlaczego hedna nie ma prawa jazdy, ale wątpię, żeby ta przyczyna znikn > ęła z powodu zmiany adresu to najpierw przeczytaj wątek, a potem pisz cokolwiek. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Praca 23.06.19, 21:04 to najpierw przeczytaj wątek, a potem pisz cokolwiek. Sama nie przeczytałaś wątku, a powtarzasz bzdury o trzecim zawale męża hedny. Może dość tych wygłupów paniuś, co lepiej wiedzą od hedny, gdzie ją swędzi? Odpowiedz Link Zgłoś
alicia033 Re: Praca 23.06.19, 19:36 chococaffe napisała: > Z tych samych powodów, z których nie może pracowac tutaj mimo, że placówka zapewnia opiekę. znaczy zamierzasz twierdzić, że te denne polskie regulacje prawne obowiązują też w innych krajach? (przyjmijmy to korzystniejsze dla hedny wytłumaczenie jej tkwienia w domu). Odpowiedz Link Zgłoś
sundace46 Re: Praca 23.06.19, 12:21 betty_bum napisał(a): > Załużmy, że hedna zupełnie nie może pracować, załużmy Jezu, załóżmy, bo aż oczy bolą. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 12:34 Przepraszam Twoje oczy w imieniu swoim i słownika w telefonie, który mnie nie poprawił Nie mam dysortografii na swoje usprawiedliwienie, na papieŻe raczej nie robię błędów, a w telefonie czasem się się zdarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Praca 23.06.19, 10:58 Mam dziecko pod opieką ośrodka rehabilitacji z powodu wad postawy. Nie jest problemem wziąć dwa razy w roku po pół dnia urlopu na eizyte u lekarza. A większość dwutygodniowej rehabilitacji obstawiają dziadkowie, bez strachu ze im dziecko znienacka dostanie ataku padaczki czy napadu agresji. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Praca 23.06.19, 10:49 Przestań chrzanic. Naprawdę nie widzisz różnicy między jedną wizyta w roku u okulisty albo ortopedy a bieganiem po lekarzach przy wielu schorzeniach? Myślisz, że zasiłek opiekuńczy przyznają li jedynie na koslawe kolanka czy wadę wymowy? Odpowiedz Link Zgłoś
makurokurosek Re: Praca 23.06.19, 13:31 Hedna napisała wyżej, że terapia i rehabilitacja syna odbywa się tylko w przedszkolu specjalnym. Hedna jeździła na rehabilitacji i terapię z synem przez rok do chwili gdy ten nie dostał miejsca w przedszkolu specjalnym czyli 5 lat temu. Forumki zarzuciły mi, że czepiam się, że hedna nie rehabilituje dodatkowo syna i że zapewne jest to niepotrzebne. Nie wiem jak wyglądają pozostałe terapie autysty, ale wiem i to z pierwszej ręki bo zarówno ja, moja siostrzenica i mój bratanek korzystaliśmy z terapii logopedycznej, że w przypadku zajęć logopedycznych im więcej tym lepiej natomiast 1xtygodniowo to jest wielkie g...., zwłaszcza przy dziecku które w domu nie wykonuje dodatkowych ćwiczeń. Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: Praca 23.06.19, 23:00 Ale wiesz ze nawet niska pensja to zawsze pensja??? Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 24.06.19, 08:01 Są pensje i prace dla których naprawdę nie warto (pod żadnym względem, także społecznym) wychodzić z domu. Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: Praca 24.06.19, 09:58 Tylko, że Hedna dostaje pensję (i ma odprowadzane składki), za opiekę nad dzieckiem, bo ma punkt 7 w orzeczeniu. Czyli wymaga stałej opieki. Na tyle (1600 pln? jezeli dobrze pamietam) państwo wycenia jej pracę i pracę innych rodziców, ktorzy zajmują się swoimi dziećmi z niepełnosprawnościami. Przy tym świadczenie NIE można podjąć żadnej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
bistian Re: Praca 21.06.19, 20:54 mum2004 napisała: > Hmmmm - może dlatego są lepiej sytuowane, że ciężko na to pracują? A przecież z > awsze można na zasiłkach siedzieć. Nie znasz sytuacji? To nie dyskutuj na ten temat, bo można kogoś skrzywdzić i przy okazji zrobić sobie złą opinię. Warto jednak sprostować kilka rzeczy. W obecnych czasach dziura w CV jest bez znaczenia! Takie rzeczy sprawdza się w ciągu tygodnia, w boju. Pracownik musi być przede wszystkim ogarnięty, dokładny, dyspozycyjny i zaangażowany. Może być asertywny, jeśli posiada tamte cechy, to nie przeszkadza. Pracownik dostaje nową pracę i w ciągu dwóch do trzech miesięcy się wdraża, po tym jest w pełni samodzielny, konsultuje się jak starzy pracownicy. CV bez dziur jest ważne, jeśli ktoś się stara o pracę dyrektora banku, administratora dużej sieci komputerowej czy pilota albo inne takiego rodzaju prace, większości to nie pomoże ani nie zaszkodzi. CV jest też często bez znaczenia, liczy się spotkanie z pracodawcą i umiejętności potencjalnego pracownika i jego cechy charakteru. List motywacyjny umarł. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Praca 21.06.19, 20:59 Nie wypowiadaj się na temat sytuacji hedny, jeśli jej nie znasz. I może łaskawie przeczytaj wątek, to może co nieco ci się rozjaśni i się zawstydzisz zwyczajnie za to pisanie bredni. Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina6 Re: Praca 21.06.19, 23:32 Niektóre panie tutaj zupełnie odjechaly. Weź kredyt i zmień pracę, tja. Przecież to takie proste! Te rady, o sprzedaży mieszkania i przeprowadzce do dużego miasta. O zostawieniu zaburzonego dziecka w świetlicy i poszukaniu pracy przez hedne. Tak, najlepiej za 10 koła, to rozwiąże jej wszystkie problemy. Hedna jest niewydolna życiowo, to widać po wątkach, które tworzy. Ale wasze rady są bez sensu. Tak, wiem, ematki w takiej sytuacji poradziły by sobie śpiewająco. Akurat. Odpowiedz Link Zgłoś
mildenhurst Re: Praca 22.06.19, 16:12 Na malutkiej budowie niewykwalifikowany pracownik zarabia 19 zł za h. Wiem bo mam wgląd w kosztorysy. W obecnej sytuacji autorki mąż może podjąć taką pracę. Wychodzi blisko 4 tys. Sezon budowlany obecnie może trwać nawet okrągły rok. Odpowiedz Link Zgłoś
mildenhurst Re: Praca 22.06.19, 16:39 Za mniej nie chcą. A mąż autorki jest wykwalifikowanym pracownikiem więc dostanie więcej. Piszę o tym ponieważ mój wykonawca został poproszony o wyjaśnienie "ceny zawyżonej" na wykonanie konkretnej roboty, której lokalizacja to podlaskie. Odpowiedz Link Zgłoś
ira_08 Re: Praca 22.06.19, 16:40 No akurat budowlańcy, nawet niewykwalifikowani, wszędzie zarabiają b. dobrze, bo po prostu ich brakuje. Odpowiedz Link Zgłoś
mildenhurst Re: Praca 22.06.19, 16:48 Więc po co ta prośba o trzymanie kciuki. Mąż idzie do pierwszego lepszego wykonawcy, dewelopera i pracę ma. Legalną z ubezpieczeniem. Autorka pisała, że tych zasiłków ma 1600 zł. Na 4 osoby? Więc niech prosi o trzymanie kciukow. Trzymam. Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Praca 22.06.19, 23:51 hedna, nie wiem dlaczego Ty sobie to robisz. Traktujesz swoje wątki jako rodzaj pokuty albo coś w ten deseń? Ja rozumiem, że szukasz wsparcia, ale nie rozumiem dlaczego akurat na tym forum...... Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 23.06.19, 00:27 zulejko, szczerze Ci powiem ,że teraz też już nie wiem. Poza oczywistymi Gwiazdami są tu tez babki,które lubię i szanuję. Jak widzisz mój post kolejny raz rozrósł się do ogromnych rozmiarów, nie zamierzenie przeze mnie. Nie rozumiem i nie zrozumiem mentalności osób,które ZAWSZE są mądrzejsze i MUSZĄ się wypowiedzieć , tak naprawdę g... wiedząc. Czy wsparcia? nie wiem. Potrzeba pogadania. Ale wiesz co, gdybym napisała coś bardzo pozytywnego , zaraz komus by to przeszkadzało. Ps. córka miała świadectwo z paskiem, udało się )) Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: Praca 23.06.19, 00:38 Hedna, uściskaj córkę! I pogratuluj od forumowej ciotki Odpowiedz Link Zgłoś
zuleyka.z.talgaru Re: Praca 23.06.19, 07:20 O, gratulacje dla córki Super! Te pańcie żyją w odmiennym świecie. Nie potrafią zrozumieć i najwyraźniej chcą sobie podnieść ego - tylko, że kolejny raz Twoim kosztem. Chyba, że takie pojazdy Ci pomagają otrząsnąć się. Trzymaj się hedna, po burzy przychodzi słońce. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Praca 23.06.19, 21:11 Zuleyko, hedna napisała tylko, że mąż stracił pracę i prosi o kciuki. Nic więcej. A od razu odezwał się chór kur i zaczęły swoje mundrosci wypisywać, co poniektóre poczuły się tak pewnie, że zaczęły kłamać na jej temat i na temat jej męża. Bajka sama zaczęła się wymyślać. Ani hedna nie poprosiła nikogo o pomoc, ani o pieniądze, ani o cokolwiek. O kciuki. Tylko. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 21:30 Dlaczego więc nie ograniczyłaś się do trzymania kciuków? Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Praca 23.06.19, 22:28 A ty dlaczego wyskoczyłaś nieproszona o rady i ocenianie autorki wątku? Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 22:57 Ja nie jestem idealna i nie pouczam innych w sprawie dawania rad, a ty to robisz. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Praca 24.06.19, 08:02 Nie pouczam, tylko nie mam zgody na obrażanie i insynuowanie nieprawdy. Poza tym większość waszych rad jest o kant tyłka potłuc. Odpowiedz Link Zgłoś
marisol25 [...] 24.06.19, 09:41 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina6 [...] 24.06.19, 11:40 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 24.06.19, 09:43 rosapulchra-0 napisała: > Poza ty > m większość waszych rad jest o kant tyłka potłuc. > To podaj KONKRETNE, MOŻLIWE do zrealizowania rozwiązania. Takie, żeby Hedna mogła zastosować od razu, bez wysiłku. Odpowiedz Link Zgłoś
sundace46 Re: Praca 24.06.19, 11:53 rosapulchra-0 napisała: Poza ty > m większość waszych rad jest o kant tyłka potłuc. > Udziel swojej, lepszej Nic nie stoi na przeszkodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Praca 23.06.19, 17:40 Ja tez nie wiem, czemu ona to sobie robi. Uparcie, raz za razem. To jest jakies chore, serio. Nawet jak jej sie zdarzylo zalozyc watek, w ktorym sie nie zlecialy hieny to je sama zaczela wywolywac piszac "zaraz ktos przyjdzie dowalic". I wygladala na rozczarowana brakiem jatki. Wspolczuje ci Hedna, bo masz ciezko, ale to co na forum robisz, to marny sposob odreagowania. Wg mnie destrukcyjny, ale moze ty wiesz lepiej czego ci potrzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Praca 23.06.19, 18:44 Już przy okazji innego wątku hedny padła (imo słuszna) diagnoza, że jej wątki to jest celowe rozpoczęcie trójkąta dramatycznego. Co o takim zachowaniu sądzę: zachowam to dla siebie, bo moderacja czuwa. Googla za to każdy z nas potrafi używać i może sobie znaleźć jakie są powody aranzowania tego typu sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Praca 23.06.19, 19:04 Mnie to akurat do trojkata dramatycznego srednio pasuje. Ona gra wylacznie role ofiary na forum. No ale i tak modki zaraz wytna, to bez sensu sie na ten temat produkowac. Zreszta ona jest mocno zakorzeniona w tym swoim schemacie i tak czy siak NIC do niej nie dotrze, wiec sie odchciewa diagnozowac Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Praca 23.06.19, 19:23 Najpierw mamy ofiarę, potem pojawiają się wybawcy broniący hedny, a na koniec jest agresja i wyzwanie osób, które nie przyłaczają się do głasków. Predzej czy później tak kończy się każdy wątek z jej udziałem. Schemat sie zgadza. Natomiast dyskusja na temat temat jest płonna, bo już na pewno to drzewo dyskusji zostało zgłoszone do wycięcia. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 23.06.19, 19:26 Już o tym napisałam. Zaraz ten wątek zostanie zamknięty, a za kilka tygodni pojawi sie w nowej odsłonie. Znowu będzie prośba o trzymanie kciuków, bo (wstawić dowolne). Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Praca 23.06.19, 19:50 Masz rację, za każdym razem schemat jest identyczny. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Praca 23.06.19, 19:55 fornita111 napisała: > y siak NIC do niej nie dotrze, wiec sie odchciewa diagnozowac Tak się odechciewa, że wątek ma już dobrze ponad 500 postów i końca nie widać... Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Praca 23.06.19, 20:39 Te 600 postow to nie sa same diagnozy, przeciez wiesz. Sa tez glaski, dobre rady i morze hejtu. I tak jest zawsze i zawsze bedzie. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 23.06.19, 20:51 Nie będzie,ponieważ dziś udzielam się tu ostatni raz. Odpowiedz Link Zgłoś
fornita111 Re: Praca 23.06.19, 21:09 Zieeew- odchodzenie z forum tez juz bylo. Mam nadzieje, ze zdajesz sobie sprawe, ze wiekszosc twoich obronczyn bawi sie twoimi watkami- podobnie jak hejterki. A ty sie dobrze bawisz? Bo jesli nie... to naprawde nie musisz tego cyrku cyklicznie odstawiac. Odpowiedz Link Zgłoś
sundace46 Re: Praca 24.06.19, 11:56 hedna napisała: > Nie będzie,ponieważ dziś udzielam się tu ostatni raz. Taa jasne Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 09:16 No to jakie rady macie dla hedny? slucham, hedna pewnie tez. Odpowiedz Link Zgłoś
marisol25 Re: Praca 23.06.19, 09:30 ichi51e napisała: > No to jakie rady macie dla hedny? slucham, hedna pewnie tez. Ale to forum jest zobligowane do sypania za darmo poradami ?ktoś tu jest zatrudniony i opłacany w ramach jakiegoś projektu?to raz. Dwa-dostala już mnóstwo porad,przewijała się niejedna.ale wszystkie są niezgodne z linią myślenia autorki. Prawo jazdy zamiast koni.pojscie do pracy.emigracja.przeniesienie się do większego miasta.ect. To są tylko pomysły,każdy trzeba by przeanalizować dokładnie biorąc pod uwagę sytuację autorki i wiele czynników.pewnie dałoby się to zrobić i dojść do czegoś konstruktywnego ale na to potrzeba czasu,dlaczego ktoś ma to robić za nią?sama powinna zacząć myśleć i dbać o siebie,o tym m in mówią niektóre forumki..no na litość Boga bez przesady.. > Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 23.06.19, 09:51 ichi51e napisała: > No to jakie rady macie dla hedny? slucham, hedna pewnie tez. > Przy takim nastawieniu jakie Hedna i jej klakierki prezentują to jedyną radą jest urządzenie kolejnej zbiórki. Pisałam wyżej, jedna była we wrześniu zeszłego roku - to jednak parę miesięcy temu. Może czas najwyższy zorganizować kolejną? A najlepiej zbiórki cykliczne albo przelewać składkę np. co miesiąc. Wszyscy będą zadowoleni, Hedna nie będzie musiała zmieniać trybu życia, jej popleczniczki poczują się dobrze, bo ją wspomogą (zakładam, ze bez wahania i hojnie), a kto nie zechce to i tak nie będzie płacił. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Praca 23.06.19, 10:21 Póki co "przeciwniczki" hedny mają dla niej jedną radę: idź do pracy. Problem polaga na tym, że hedna nie jest wioską specjalistką tylko osobą bez wykształcenia i zawodu. Idąc do pracy pogorszy sytuację finansową swojej rodziny, bo zarobi mniej niż wynoszą zasiłki, które obecnie pobiera. To są te "mądre rady": pogorsz sytuację finansową rodziny w miarę źle rozumianego feminizmu? Czy wy zbiorowo na głowę upadłyście? W starych wątkach przynajmniej padały sensowne rady jakiegoś dorabiania na czarno do zasiłku. W tym wątku wypowiadają się same oderwane od rzeczywistości teoretyczki życiowe. Odpowiedz Link Zgłoś
marisol25 Re: Praca 23.06.19, 10:36 Co zazwyczaj proponuje się osobie która nie ma kasy?ma za to sprawne ręce i nogi oraz jak mniemam głowę.let me think.prace?a moze się mylę?nie tylko hedna ma chore dziecko,z tego wątku można by wywnioskować że tak jest,serio.sa różnego rodzaju prace choćby zdalne.po drugie każdy członek rodziny powinien włączyć się do pomocy w najmniejszym choćby stopniu.corka może czasowo zrezygnować z koni na rzecz innych zajec-kurde wy chyba pospadalyscie z pieca na łeb ,co poniektóre.znam mnóstwo dzieci które albo nie mogą pozwolić sobie na to co lubią albo czasowo zawieszają zajęcia ze względów finansowych.no jak się nie jest dzieckiem wunskiej specjalistki to trzeba się nauczyć iść na kompromisy.jak się naprawdę chce to się znajdzie sposób,jak człowiek czeka co spłynie od innych to okopie się w marazmie .wyuczona bezradność się to nazywa ,madralo wielka Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Praca 23.06.19, 11:12 marisol25 napisała: > Co zazwyczaj proponuje się osobie która nie ma kasy?ma za to sprawne ręce i nog > i oraz jak mniemam głowę.let me think.prace?a moze się mylę?nie tylko hedna ma > chore dziecko,z tego wątku można by wywnioskować że tak jest,serio.sa różnego r > odzaju prace choćby zdalne. No to daj przykład tej pracy zdalnej, którą mogłaby wykonywać hedna w godzonach kiedy syn jest w placowce (czyli na 5-6h dziennie) i która przyniesie jej dochody co najmniej kilkaset zł wyższe niż zasiłki. I niech to nie będzie oferta pracy dla programisty seniora. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Praca 23.06.19, 11:26 Jak to jakie? Kopanie kryptowalut, rozwijanie kont w grach online i sprzedawanie ich za kasę, bycie slupem nielegalnych transakcji... Tyle jest opcji zarobków online, wystarczy sięgnąć i przebierać 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Praca 23.06.19, 11:29 Akurat konta w grach, to naprawdę konkretne pieniądze. Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Praca 23.06.19, 11:33 Wiem. Tylko, że nie w kazdej grze da się zarobić, nie każdy umie tak grać by wykoksować konto warte xxxx dolarów. To też jest pewna umiejętność, która wymaga godzin spędzonych na graniu. Odpowiedz Link Zgłoś
marisol25 Re: Praca 23.06.19, 16:07 lauren6 napisała: > Jak to jakie? Kopanie kryptowalut, rozwijanie kont w grach online i sprzedawani > e ich za kasę, bycie slupem nielegalnych transakcji... Tyle jest opcji zarobków > online, wystarczy sięgnąć i przebierać 😉 Nie no po co.szlachta nie pracuje przecież 😉🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 11:44 O legalną, dobrze płatną pracę zdalną jest trudno, do nielegalnej nie namawiamy, ale życie sobie, więc w przyrodzie znane są nawet przypadki przypilnowania dziecka czy kota bez faktury. Odpowiedz Link Zgłoś
marisol25 Re: Praca 23.06.19, 16:05 aamarzena napisała: > marisol25 napisała: > > > No to daj przykład tej pracy zdalnej, którą mogłaby wykonywać hedna w godzonach > kiedy syn jest w placowce (czyli na 5-6h dziennie) i która przyniesie jej doch > ody co najmniej kilkaset zł wyższe niż zasiłki. > I niech to nie będzie oferta pracy dla programisty seniora. No tak ,z zasiłkami trudno konkurować zapomniałam.jeszcze karta Multisport i abonament w luxmedzie oraz służbowy laptop i auto z kierowcą,żeby się opłacało cokolwiek robić .facepalm. A po drugie pytam kolejny raz,dlaczego forum ma żyć za hedne i opracowywać biznesplan jej życia?podsuwano jej tu tropy,powinna sama pomyśleć i na coś wpaść.wyuczona bezradność,w czym dopingują ja bezmyślne klakierki Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Praca 23.06.19, 18:42 marisol25 napisała: > aamarzena napisała: > > > marisol25 napisała: > > > No tak ,z zasiłkami trudno konkurować zapomniałam.jeszcze karta Multisport i ab > onament w luxmedzie oraz służbowy laptop i auto z kierowcą,żeby się opłacało co > kolwiek robić .facepalm. > A po drugie pytam kolejny raz,dlaczego forum ma żyć za hedne i opracowywać bizn > esplan jej życia?podsuwano jej tu tropy,powinna sama pomyśleć i na coś wpaść.wy > uczona bezradność,w czym dopingują ja bezmyślne klakierki Sama wyskoczylas z praca zdalna więc pytam - jaka praca zdalna? Jak jedziesz po kobiecie to przy najmniej napisałabyś coś konstruktywnego. Póki co to wygląda ze sobie poprawiasz samopoczucie kopiąc leżącego Odpowiedz Link Zgłoś
marisol25 Re: Praca 23.06.19, 20:16 aamarzena napisała: > marisol25 napisała: > > > aamarzena napisała: > > > > > marisol25 napisała: > > > > > > > Sama wyskoczylas z praca zdalna więc pytam - jaka praca zdalna? Jak jedziesz po > kobiecie to przy najmniej napisałabyś coś konstruktywnego. Póki co to wygląda > ze sobie poprawiasz samopoczucie kopiąc leżącego No ale jeszcze raz pytam? Dlaczego ja mam robić za doradcę i to za darmo?autorka ma neta,ma czas pisać na forum a nie ma czasu użyć google?nie kopie leżącego,raczej uświadamiam że pcha się w ślepa uliczke.a takie jak ty utwierdzają ja w błędnych decyzjach.chba z wyrachowania bo nic innego.praca zdalna-wypelnianie ankiet.a jak się poszpera po internetach to można i perełki znaleźć.ale czemu to ja mam podawać na tacy rozwiązanie?wyuczona bezradność,that's all Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Praca 23.06.19, 20:53 marisol25 napisała: > No ale jeszcze raz pytam? > Dlaczego ja mam robić za doradcę i to za darmo?autorka ma neta,ma czas pisać na > forum a nie ma czasu użyć google?nie kopie leżącego,raczej uświadamiam że pcha > się w ślepa uliczke.a takie jak ty utwierdzają ja w błędnych decyzjach.chba z > wyrachowania bo nic innego.praca zdalna-wypelnianie ankiet.a jak się poszpera p > o internetach to można i perełki znaleźć.ale czemu to ja mam podawać na tacy ro > związanie?wyuczona bezradność,that's all Nikogo nie utwierdzam w przekonaniu, że się nie da tylko czekam na te oferty pracy zdalnej niewymagajacej szczególnych umiejętności za co najmniej 2 tys. na rękę. Wypełnianie ankiet powiadasz? To jakąż fortunę można na tym zarobić przez kilka godzin dziennie? A może posty na zlecenie ma hedna klepac? Opłaci jej się zrezygnować z zasiłku? Bo moim zdaniem opłaci się tylko dla pracy dającej jakieś perspektypy w przyszłości. Klepanie ankiet to ewentualnie z umowa na męża czy matke. I ile na tym można zarobić, nizej pisza, że szalone 50 zl za miesiąc? www.pracawsieci.net/platne-ankiety/ Zdecydowanie lepiej poszukać pracy przy sprzątaniu domów w pobliskim większym mieście w czasie kiedy syn jest w szkole. Za ten sam czas, który poświęciłaby na wypełnianie ankiet zarobi 20x wiecej Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Praca 23.06.19, 21:10 Nie chcę hejtować, bo jestem pewna, że gdyby moje dziecko miało podobne diagnozy, to tez długo dochodziłbym do siebie. Ale tez znam matki, które bardziej nadają się na wzór niż ja. Ostatnio spotkana ma nastoletnie dziecko w stanie wegetatywnym, na respiratorze. Kilka lat temu bardzo jej zaczęło doskwierać to, że „nic nie robi” ( caly dzień drepcze przy swojej córce i wykonuje czynności na poziomie profesjonalnym). Ukończyła kurs i została rodzina zastępczą dla innego ciężko chorego dziecka, za co dostaje niezłe pieniądze. Działa prężnie w różnych fundacjach o ma mnóstwo wsparcia finansowego dla dzieci. Jak to przysposobione dziecko jest w szkole, babka robi na czarno paznokcie i rzęsy znajomym i znajomym znajomych... Jest pełna energii, odpicowana jak choinka, o takich drobiazgach jak świetne prowadzenie vana już nie wspomnę. Wszystko można, tylko trzeba umieć... niestety, nie każdy ma predyspozycje. Odpowiedz Link Zgłoś
rosapulchra-0 Re: Praca 23.06.19, 21:22 Mary_lu, ale zdajesz sobie sprawę, że do wykonywania takich zadań należy mieć nie tylko talent, ale przede wszystkim predyspozycje oraz fizyczne i czasowe możliwości. Chwała tej pani, że tyle dodatkowej pracy wykonuje. A teraz sprawdź, ile jest takich osób na świecie? Podejrzewam, że niewielki ułamek wszystkich matek mniej lub bardziej niepełnosprawnych dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Praca 23.06.19, 21:32 Czasu ta kobieta ma mniej niż Hedna, ale tez pisałam / ma odpowiedni charakter. Jest tych „zebranych” kobiet trochę, robią rozne rzeczy, mniejsze, większe. Hedna już wywołuje zbiorową frustrację i jatkę forumową, pewnie w rodzinie ma podobnie. No nie da się tak dłużej, chyba że z rozmysłem wykonuje plan psychicznej zagłady siebie i wszystkich bliskich. Jak bym jej nie rozumiała i nie wspierała, to jest ten moment ze albo faje sobie sama kopa w tyłek, albo stawia krzyżyk na sobie i swoich bliskich. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Praca 23.06.19, 21:47 mary_lu napisała: > Ukończyła kurs i została rodzina zastępczą dla innego ci > ężko chorego dziecka, za co dostaje niezłe pieniądze. Działa prężnie w różnych > fundacjach o ma mnóstwo wsparcia finansowego dla dzieci. Jak to przysposobione > dziecko jest w szkole, babka robi na czarno paznokcie i rzęsy znajomym i znajom > ym znajomych... Jest pełna energii, odpicowana jak choinka, o takich drobiazgac > h jak świetne prowadzenie vana już nie wspomnę. No prawdziwy wzór do naśladowania. Zwłaszcza ta praca na czarno i psucie rynku tym, którzy działają legalnie, no cóż z taką "przedsiębiorczą" panią raczej nie mają szans... Odpowiedz Link Zgłoś
mary_lu Re: Praca 23.06.19, 22:18 Oczywiście źe wzór do naśladowania. Pominąwszy całokształt jej źycia - państwo, które zabrania dorabiania w takiej sytuacji jest chore. Nie oczekuję od nikogo stosowania się do takich przepisów. Co do psucia rynku - jak na razie jest daleki od nasycenia. Pełne kalendarze mają i domowe hochsztaplerki i salony - aby zdobyć termin w interesującym mnie miejscu (oddają narzędzia do profesjonalnej sterylizacji) muszę się posuwać do prezkupstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 24.06.19, 08:11 Zaczęła uczyć się od najlepszych - wszak działa w fundacjach. Kto "działa w fundacjach" (oprócz naiwnych młodych wolontariuszy i biednych emerytek wydających swój ostatni grosz) głodny chodził nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 24.06.19, 08:24 Może jest szczęśliwą posiadaczką drobnej mutacji pewnego genu, który sprawia, że osoby nim obdarzone mają więcej "sił witalnych" niż przeciętna w społeczeństwie i dużo energii? Hedna sama jest schorowana. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 26.06.19, 21:26 katja.katja napisała: > Może jest szczęśliwą posiadaczką drobnej mutacji pewnego genu, który sprawia, ż > e osoby nim obdarzone mają więcej "sił witalnych" niż przeciętna w społeczeństw > ie i dużo energii? Co to za gen? Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 27.06.19, 08:29 Nie tyle gen co jakaś mutacja w genie takim a owakim, czytałam kilka miesięcy temu w Świecie Wiedzy, samej nazwy (wiadomo jak to z nazwami genów) nie pamiętam. Jak Ci zależy napiszę do ŚW może odpiszą mi. Odpowiedz Link Zgłoś
marisol25 Re: Praca 23.06.19, 21:21 To byl przykład o wiedziałam że się czepisz jak słabo się na tym zarabia.podalam to na odczepnego bo tak jak powiedziałam nie widzę powodu aby się angażować i robić biznesplany.ale to coś co może robić każdy,chodzi mi o fakt że jak się naprawdę chce to można się dokształcać,szukać rozwiązań -znam studentów z maleńkimi dziećmi którzy biorą jeszcze stypendium naukowe i dorabiają.znam wielodzietne rodziny.wiec przestańcie już chrzanić ,hedna ma jedno chore dziecko a tu afera na czternaście fajerek ,ludzie mają o wiele gorsze sytuację i nie jęczą tylko starają się w miarę możliwości nadrobić sprytem i ogarnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
aamarzena Re: Praca 23.06.19, 22:56 marisol25 napisała: > To byl przykład o wiedziałam że się czepisz jak słabo się na tym zarabia.podala > m to na odczepnego To by było na tyle nt morza ofert pracy zdalnej dla kazdego bo tak jak powiedziałam nie widzę powodu aby się angażować i > robić biznesplany. Ależ mi nie chodzi o biznesplany tylko o przykłady ofert pracy zdalnej dla kazdego chętnego za pieniądze większe niż zasiłek opiekuńczy. ale to coś co może robić każdy,chodzi mi o fakt że jak się n > aprawdę chce to można się dokształcać,szukać rozwiązań -znam studentów z maleńk > imi dziećmi którzy biorą jeszcze stypendium naukowe i dorabiają.znam wielodziet > ne rodziny.wiec przestańcie już chrzanić ,hedna ma jedno chore dziecko a tu afe > ra na czternaście fajerek ,ludzie mają o wiele gorsze sytuację i nie jęczą tylk > o starają się w miarę możliwości nadrobić sprytem i ogarnąć. Oczywiście, oczywiście, wszyscy sprytni i ogarnięci. Ile znasz tych rodzin z mocno niepełnosprawnymi dziećmi? Zresztą po co pytam, na pewno co najmniej tuzin i każda radzi sobie śpiewająco. Odpowiedz Link Zgłoś
marisol25 Re: Praca 24.06.19, 09:35 > Ależ mi nie chodzi o biznesplany tylko o przykłady ofert pracy zdalnej dla kazd > ego chętnego za pieniądze większe niż zasiłek opiekuńczy. Nie chodzi ci o biznesplan ale oczekujesz gotowych rozwiązań.pocwicz logikę bo słabo z tym u ciebie.jakby mi zależało to uwierz że miałabyś rozwiązanie.natomiast nie widzę powodu w chwili obecnej aby angażować się aż tak na publicznym anonimowym forum > > Oczywiście, oczywiście, wszyscy sprytni i ogarnięci. Ile znasz tych rodzin z m > ocno niepełnosprawnymi dziećmi? > Zresztą po co pytam, na pewno co najmniej tuzin i każda radzi sobie śpiewająco. > Nie no skąd,wszyscy z niepełnosprawnymi dziećmi to sieroty zbierające co łaska po internetach i okopane w marazmie.nic nie moga Bo #niedasie .przecież to jasne że ci ogarnięci to jak tęczowe jednorożce,niby są ale nikt nie widział 😂😂😂😂 Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Praca 24.06.19, 00:43 naprawdę chce to można się dokształcać,szukać rozwiązań -znam studentów z maleńkimi dziećmi którzy biorą jeszcze stypendium naukowe i dorabiają A jak dorabiają? Bo może to są studenci informatyki, którzy w domciu piszą programy? Odpowiedz Link Zgłoś
lauren6 Re: Praca 24.06.19, 08:01 > A jak dorabiają? Bo może to są studenci informatyki, którzy w domciu piszą programy? Znam jeszcze studentów innych specjalizacji, którzy dorabiają pisząc innym prace dyplomowe. Tylko nie wiem czy hedna jest wąską specjalistką z jakiejś dziedziny, żeby w przerwach od zajmowania się dziećmi machnąć komuś magisterkę lub doktorat. Chyba już to handlowanie postaciami w grach online jest realniejszym scenariuszem 😂 Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 24.06.19, 08:05 To nie jest etyczne. To są właśnie prace szkodliwe społecznie o których pisałam niżej. Faszystki pracowe wysłałyby do pracy każdego nie patrzą na indywidualną sytuację, zwłaszcza z chorym dzieckiem w tle. Jednocześnie każdy podziwia płatne opiekunki chorych dzieci. Ale jak chorym dzieckiem zajmuje się jego matka to już nie jest to godne podziwu ani szacunku choć zwykle zabiera jej to więcej czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 24.06.19, 08:13 24h/7 a i w tym watku byly glosy ze w czasie gdy dzieciak jest w przedszkolu przez 6h moglaby pojsc do prawdziwej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 24.06.19, 08:17 Dojazd do pracy w dwie strony to godzina. Zatem praca na 5 godzin u bardzo wyrozumiałego szefa, któremu nie będziesz przeszkadzać, że nagle będzie musiała "uciekać" z pracy bo syn ma atak w szkole. Dla mnie prawdziszą pracą jest zajmowanie się ciężko chorym niż picie kawusi w korpo. Odpowiedz Link Zgłoś
marisol25 Re: Praca 24.06.19, 09:27 lauren6 napisała: > > A jak dorabiają? Bo może to są studenci informatyki, którzy w domciu pisz > ą programy? > > Znam jeszcze studentów innych specjalizacji, którzy dorabiają pisząc innym prac > e dyplomowe. Tylko nie wiem czy hedna jest wąską specjalistką z jakiejś dziedzi > ny, żeby w przerwach od zajmowania się dziećmi machnąć komuś magisterkę lub dok > torat. Chyba już to handlowanie postaciami w grach online jest realniejszym sce > nariuszem 😂 No ale po co się pracowicie produkujesz powielając te same słabe żarty?xd już ci odpisałam -szlachta nie pracuje ,oto hasło dnia 🤣🤣🤣🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
marisol25 Re: Praca 24.06.19, 09:25 taki-sobie-nick napisała: > naprawdę chce to można się dokształcać,szukać rozwiązań -znam studentów z maleń > kimi dziećmi którzy biorą jeszcze stypendium naukowe i dorabiają > > A jak dorabiają? Bo może to są studenci informatyki, którzy w domciu piszą prog > ramy? Np sprzątaniem.ale lepiej jakby brali zasiłki i jęczeli na forach o zrzutki.to jest zdecydowanie bardziej akceptowalne społecznie,pancie mogą poczuć się przez chwilę jak brytyjska arystokracja ,która rzuci biednemu parę groszy na konto.zal normalnie.. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 24.06.19, 09:44 Gdzie zostawiają "maleńkie" dzieci na czas sprzątania i dojazdu do klienta? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Praca 24.06.19, 22:31 Np sprzątaniem Na czarno czy legalnie? I co się wtedy dzieje z owym maleńkim dzieckiem? A poza sprzątaniem jak jeszcze? .ale lepiej (...) Jeśli o mnie chodzi, to ja się nie czuję nawet jak polska arystokracja, a paru groszy nie rzucam, bo sama nie mam. Zadowolona? Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 24.06.19, 08:21 Jedno ciężko upośledzone dziecko i to uporczywie upośledzone, głośne, z atakami, wymagające ciągłej uwagi, a nie chłopiec na wózku z intelektem w normie czy spokojny autystyk całymi godzinami oglądający książkę o pociągach. Odpowiedz Link Zgłoś
mum2004 Re: Praca 23.06.19, 21:39 Wiesz, nie chcę namawiać do złego ale 99,9 procent osób które znam, dorabiających np korepetycjami, sprzątaniem, opieką nad dziećmi, wyprowadzaniem psów, pieczeniem tortów itp - robi to na czarno. Takie realia. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Praca 23.06.19, 11:48 Mam nieco podobną sytuację do Hedny. Miałam w każdym razie. Pasją córki były konie, sport. Zabrakło kasy tzn zamiast 1200 plus miesiecznie wyasygnowaliśmy 500. Za mało na dobre treningi etc. Dziecko z całych sił starało się pogodzić ze stratą ukochanego sportu. Efekt: wielka, najcięższa depresja. Lekooporna, kilkaset zł miesięcznie na ciągle zmieniane antydepresanty i nasenne, 6 stów na psychoterapię. Drugi rok teraz i poprawy nie ma. Teraz nawet gdybyśmy zorganizowali konia i sport - nie byłaby w stanie na nim się utrzymać. Bardzo łatwo " doradzać" osobie, która zmaga się z dzieckiem z niesprawnością, bardzo łatwo jej dokopać. Przerażający brak empatii i rady z doooooopy, świadczące źle o niektórych doradcach. Nie wiem po co Hedna tu pisze, to masochizm chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 12:00 Absolutna większość dzieci w tym kraju musi żyć z tym, że rodziców nie stać na ich hobby, przejściowo lub trwale, a przynajmniej w takim zakresie jak by chciały. Sama mam w rodzinie kuzynkę zakochaną w koniach, której rodziców nie było stać na treningi, obozy i sprzęt. Twoje dziecko zachorowało na depresję, jeśli nie brak pieniędzy na treningi mógł ją wywołać brak sukcesu w ważnych zawodach czy cokolwiek innego. Jeśli ktoś jest zakochany w surfingu, nurkowaniu czy tenisie to rodzice powinni zapewnić zimowe treningi w Australii? Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Praca 23.06.19, 12:35 Ok. U nas w każdym razie koszt (zabrania życiowej pasji konnej dziecku) jest finansowo niemal równy tej sumie, którą musielibyśmy wydać aby uprawiała dalej sport. I doszły niewyobrażalne koszty psychiczne plus zagrożenie jej życia i niemożność ( czasowa?) kontynuowania edukacji. Także taka decyzja musi być podjęta przez rodziców dziadków rodzinę, a nie obce doradzające, nie znające dziecka kobiety z forum. Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Praca 23.06.19, 12:50 Twoje dziecko jest chore, zdarza się. Wielu ludzi nie stać na drogie pasje i ich dzieci muszą zrezygnować i nie dostają masowo ciężkiej depresji. Przykro mi, ale prawdopodobnie i tak by się tak skończyło z końmi czy bez, jak nie konie to cokolwiek innego by w końcu wywołało chorobę. Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 23.06.19, 16:12 igge napisał: > Ok. > U nas w każdym razie koszt (zabrania życiowej pasji konnej dziecku) jest finans > owo niemal równy tej sumie, którą musielibyśmy wydać aby uprawiała dalej sport. > I doszły niewyobrażalne koszty psychiczne plus zagrożenie jej życia i niemożno > ść ( czasowa?) kontynuowania edukacji. > Także taka decyzja musi być podjęta przez rodziców dziadków rodzinę, a nie obce > doradzające, nie znające dziecka kobiety z forum. Naprawdę nawet NI nie wchodzi w grę? Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 16:16 Nie ma takiej opcji jak „niemoznosc kontynuowania edukacji” nie w zgodzie z prawem jesli dziecko nie skonczylo podstawowki. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Praca 24.06.19, 10:23 Źle się wyraziłam. Po prostu drugi rok nie jest w stanie się uczyć, czytać, etc to typowe przy ciężkiej depresji i tylu lekach, które łyka I owszem ubezpieczeni jesteśmy ale lekarze przepisują leki na 100% odpłatności skoro kolejne np refundowane nie działają. Dziecko nie jest zaburzone. ( niesprawność fizyczna). Asia_i-p dobrze wytłumaczyła czemu odebranie wieloletniej pasji będącej najważniejszą sprawą w życiu ( córka była w kadrze narodowej) może być boleśniejsze niż rezygnacja ze zwykłej ulubionej rozrywki. Wszyscy nie muszą od razu wpadać w depresję, tylko próbuję zrozumieć niechęć Hedny do odbierania jej zdrowemu dziecku czegoś przypuszczam ważnego, a trudno bardzo nie zaniedbać zdrowego dziecka mając chore. Aha, ktoś proponował tańsze treningi. Generalnie krótko mówiąc nie ma takich, to drogi sport i zawodnicy nie zarabiają na nim jak w sporcie pełnosprawnych tylko grubą kasę muszą płacić za konia, transport, treningi, zawody etc a nasze kochane państwo nie ułatwia nic i stąd ten sport leży i kwiczy w Polsce, a kolejni zawodnicy pasjonaci odpadają bo ich nie stać. Teraz chyba została trójka czy jakoś tak i wszyscy z własnymi końmi. Choć zamożni raczej nie są. Generalnie nie chcę zaśmiecać wątku Hedny swoimi sprawami. Po prostu się z nią mocno solidaryzuję. I rzeczywiście sensownie doradzić trudno, a zbiórki wszelakie drobnych sum, na które każdy chętny może sobie pozwolić, a w masie dla jednej rodziny robią dużą różnicę są najłatwiejszym rozwiązaniem możliwe. Nie rozumiem czemu Hednie wypomina się to nonstop. Nam w gorszych czasach pomagała babcia, druga gotowała i przywoziła darmowe obiadki, czy mam się za to czuć winna? Kocia fundacja znajoma zbiera naprawdę duże kwoty na specjalistyczne badania i operacje kocich ulicznych znajdek. Udaje się to bo mnóstwo ludzi wpłaca symboliczne, drobne kwoty. Wysiłek żaden a radość z pomocy futrzakom bezcenna. Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
cruella_demon Re: Praca 24.06.19, 11:23 To może trzeba było się zastanowić wcześniej i nie dawać dziecku nadziei ładując się w bardzo drogi sport, który jak widać w przypadku osoby niepełnosprawnej jest jeszcze droższy i na który was nie stać. I jednak twierdzę, że niepełnosprawność miała swój spory udział w zapadnięciu na depresję. Konie to pewnie był tylko gwóźdź do trumny. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Praca 24.06.19, 11:52 Nie dawaliśmy nadziei. Długo ( dwa czy trzy lata) nas namawiała, błagała, znalazła fundację, jeszcze wtedy zajmującą się też trochę parajeździectwem. Pochłaniała od małego trudne i specjalistyczne książki wyuczając się na pamięć info o koniach i sporcie. Pierwszy raz z koniem miała styczność mając około roku dwóch lat bo po prostu lekarz zalecił hipoterapię. A dalej to już samo się działo. Zawsze nie interesowała jej hipoterapia sama tylko jeździectwo. Jej przyjaciółka też ma fioła na punkcie koni ale bardziej rekreacyjnie, a to zupełnie inna bajka i koszty. Skąd mieliśmy wiedzieć, że darmowa hipoterapia zaszczepi bakcyla do sportu. A depresja nie jest spowodowana niesprawnością. Z niesprawnością córka radzi sobie całkiem nieźle psychicznie. Są inne przyczyny dodatkowe ale nie miwjsce tu na nie. Terapeuta wini np rehabilitację intensywną od urodzenia Vojtą etc i przytacza jakieś nowe badania na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
igge Re: Praca 24.06.19, 12:07 PS Ja nadal prawie zupełnie nic nie wiem o jeździectwie, nie interesowało mnie nigdy. Ale gdy młoda zaczynała uprawiać parajeździectwo - nie wiedziałam absolutnie nic . W tym nie znałam kosztu tego. Młoda miała cudowną trenerkę ( w życiu nie pomyślałabym, że fundacja jej nie płaci i ona plus kilku wolontariuszy robią tyle pracy, poświęcają czas etc zupełnie za darmo i bo kochają konie i sport i chcą pomagać pasjonatom i rzeszy lubiących zwyczajnie sport niesprawnym dzieciakom. Myślałam, że są jakoś wspierani finansowo i miałam inne problemy na głowie by o tym jeszcze myśleć. Potem gdy ta możliwość odpadła, jeszcze rok czy dwa córka miała nadzieję bo kolejnych dwoje wspaniałych i bardzo młodych ludzi stawało na rzęsach by jej pomóc w możliwości realizacji ( na wariata zupełnie i wbrew wszystkiemu) jej marzeń i pasji. Ale nie da się samotnie wszystkiemu podołać. Odpowiedz Link Zgłoś
ichi51e Re: Praca 23.06.19, 14:47 troche inna jest sytuacja fziecka w rodzinie gdzie jest chore dziecko i wiekszosc kasy idzie na chorego brata a ty masz okazywac zrozumienie. I jeszcze za 50 lat sie nim zajac jak juz rodzicow pochowasz Odpowiedz Link Zgłoś
marisol25 Re: Praca 23.06.19, 16:59 igge napisał: > Mam nieco podobną sytuację do Hedny. Miałam w każdym razie. Pasją córki były ko > nie, sport. Zabrakło kasy tzn zamiast 1200 plus miesiecznie wyasygnowaliśmy 500 > . Za mało na dobre treningi etc. > Dziecko z całych sił starało się pogodzić ze stratą ukochanego sportu. Efekt: w > ielka, najcięższa depresja. Lekooporna, kilkaset zł miesięcznie na ciągle zmien > iane antydepresanty i nasenne, 6 stów na psychoterapię. Drugi rok teraz i popra > wy nie ma. Ja pieprzę takiego czegoś nie czytałam jak żyje 0o.ty mówisz o dziecku zaburzonym czy teoretycznie zdrowym? Tzn wpadło w ciężka depresję bo musialo zrezygnować z kosztownego sportu?! Jeśli o chorym to jakoś rozumiem i współczuję w sumie ale Miliony ludzi nie stać na wiele rzeczy,miliony dzieci codziennie rezygnuje z czegoś-wszyscy powinni natychmiast wpaść w ciężka depresję.ja nie wierzę w to co czytam. Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 23.06.19, 21:36 Dziecko wpadłoby w takim razie w depresję z innego dowolnego powazniejszego powodu, skoro to aż tak je podlamalo. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 24.06.19, 08:13 Dziecko nie ma chwili spokoju od momentu pojawienia się brata. Sama bym nie wytrzymała. Nie wytrzymywali nawet sąsiedzi, nie muszący dzielić z nim mieszkania. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Praca 24.06.19, 08:01 Nie musi być zaburzone, starczy, że dla niego konie to jest właśnie TO. Są dzieci, które od dziecka mają pasję w jednym kierunku - uzdolnienia połączone z ogromnym zamiłowaniem - i mogą tak zareagować, jeśli im się to zabierze. Co nie oznacza, że zareagowałyby tak na każdą stratę. Weź dziecko z zamiłowaniem do muzyki i zabierz mu instrument, z zamiłowaniem do rysowania i zakaż brać ołówek do ręki - miałabyś ten sam efekt, jeżeli to jest duża pasja. Tylko wtedy nikt by nie kręcił nosem, bo to relatywnie tanie rozrywki, tylko by współczuł dziecku. A jeśli to kosztowna rozrywka, to nie może jej żałować, po prostu nie wypada, każdy musi z czegoś zrezygnować. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Praca 24.06.19, 00:46 Efekt: wielka, najcięższa depresja. Lekooporna, kilkaset zł miesięcznie na ciągle zmieniane antydepresanty i nasenne, 6 stów na psychoterapię. Cokolwiek drogie te antydepresanty... ubezpieczeni nie jesteście? Poza tym to Twoja historia i nie gwarantuje, że każde dziecko pozbawione konia tak zareaguje. Podobno zresztą córka Hedny ma możliwość (albo będzie ją bardzo niedługo miała) jazdy na koniach za pomoc w stajniach. Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 24.06.19, 11:42 taki-sobie-nick napisała: 1)> Cokolwiek drogie te antydepresanty... ubezpieczeni nie jesteście? > > 2)> Podobno zresztą córka Hedny ma możliwość (albo będzie ją bardzo niedługo miała) > jazdy na koniach za pomoc w stajniach. 1) Jak refundowane nie pomagają to przepisuja inne do skutku. Poza tym na Twoja jednostkę chorobowa może być (i jest) więcej refundowanych a nie każdy ma takie rozpoznaniejak Ty. 2) to jest możliwe od 13 r z. Czyli chyba za rok. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 24.06.19, 11:45 Nie wiem jak z refundowaniem. Przepisywanie "do skutku" może trwać rok i dłużej. Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 25.06.19, 17:13 Jak się trafi lekooporna depresję to mogą i do końca życia przepisywac, coraz to nowsze i niekoniecznie tanie. Sporo ma odpłatność 100%-kwoty od kilkudziesięciu do stu lilkudziesieciu/dwustu kilkudziesieciu za porcjè na 1 miesiac. Może córka bierze inne dodatkowe leki na różne schorzenia i tyle matka zostawia co miesiac - wykupując wszystkie recepty oraz suplementy. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Praca 24.06.19, 00:47 Za mało na dobre treningi etc. Nawet na MNIEJ dobrych treningów? Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 26.06.19, 19:47 "nie tylko hedna ma chore dziecko" Tak nie tylko ona, i właśnie z takimi problemami mierzą zwykłe "kowalskie" bez wykształcenia, doświadczenia, zmuszone do opieki nad chorymi dziećmi itp. No ale znasz jakieś? Wiesz coś o ich trudach. Z tego forum można się dowiedzieć, że chore dziecko to straszna katastrofa. Teraz jednak szczegół. I ktoś im powie idź do pracy dla relaxu bo Ci się przyda dla psychiki, idz do pracy i po prostu coś zrób - nieistotne że stracisz zasiłki na dziecko - chore dziecko, nieistotne że nie zarobisz więcej niż 1700 brutto chyba, nieistotne że to może wiązać się z niedospozycją z powodu niezapewnienia opieki choremu dziecku - idź, nie ta praca to inna. Zamieńcie się z mężem bo jemu się przyda odpoczynek a tobie wyjście do ludzi - nic że będą musieli chyba jeść kamienie wszak kobieta nie zarobi tyle co mężczyzna, który realnie patrząc ma większe szanse na znalezienie pracy w takiej sytuacji. Lepiej płatnej. Zamień mieszkania pstryk, zamień kraj - pstryk. Czasami to się zastnawiam na jakim świecie wy żyjecie. Oczywiście, że autorka powinna pomyśleć o dorabianiu, tylko zapominacie, że dołoży sobie obowiązków do chorego dziecka. Nijak jej to nie obciąży czy jej męża bo to = więcej obowiązków dla obojga. Tylko niezależność większą. To tylko pokazuje jak ciężko jest z chorym dzieckiem. Rady o dokształcaniu nie są dobre w kryzysowych sytuacjach, kiedy trzeba oszczędzać a nie inwestować. Inwestuje się jak się ma minimalne zabezpieczenie, a nie kryzys gdzie nic nie przepływa a wiele ubywa. Zamiana domu na mieszkanie tej samej cenie a nawet droższe bo w wielkim mieście to barbarzystwo. Do większego miasta można dojeżdżać za pracą. Nie trzeba się przeprowadzać kosztem poświęcenia domu co = strata + większe koszta utrzymania. Wyjazd za granicę w takiej sytuacji tylko dla męża lub żony w pojedynkę. Lepiej i szybciej zarobi facet i dopiero ewentualne ściągnięcie rodziny lub zycie na dwa domy jak robi cala masa kobiet z zdrowymi dziećmi żyjąc za to co przyśle mąż, który przyjedzie z 5 x do roku + załatwi 4/5 razy wyższe zasiłki z kraju swego pochodzenia. To kwestia do rozważenia po bezowocnych poszukiwaniach w kraju a nie rodzinna emigracja pod most chyba. Autorka powinna zrobić prawko już w sumie dawno, choć to wiąże się nie tylko z wydatkiem na kurs, ale zakupem drugiego auta i jego utrzymaniem chyba że mówimy o tym że mąż wróci z ewentualnej pracy weźmie usiądzie na balkonie a ona pojedzie tu czy tam. Nie przychodzi eam też do głowy, że kasę n akonie dają dziadkowie bo mogą i chcą dać na konie. Na inny cel już mogą nie chcieć dać bo nie. A wziąć kasę na konie i wydać na prawko to chamstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 26.06.19, 20:35 Myślę, że nikt nie pchałby się z radami gdyby hedna nie narzekała, że teraz jest jej źle, z czego możemy się domyślać, że chce, żeby jej było lepiej. Inwestycja w siebie, swoje umiejętności nie zawsze jest związana z inwestycją finansową. Są możliwości zdobywania umiejętności i uprawnien za darmo i nie musi to kolidować z opieką nad dzieckiem. Po co? Po to, żeby nie umierać ze strachu kiedy np mąż straci pracę. Nie chodzi o to, że hedna ma iśc do pracy teraz i natychmiast. Raczej o to, żeby miała takie kwalifikacje, które się przydadzą kiedy jej praca z różnych powodów okaże się niezbędna. Jeżeli jej mąż np też nie ma uprawnień, które w razie czego pozwoliłyby na samodzielną pracę, to też warto o te uprawnienia się postarać, nawet jeżeli to będzie trwało. Ktoś wspomniał, że jest budowany jakiś ośrodek, który będzie gotowy za 3-4 lata. Czy przypadkiem nie trzeba się dopytywać o ewentualne miejsca już teraz? Jeżeli ośrodek jest budowany wspólnie z rodzicami takich dzieci to może warto się zainteresować czy moje umiejętności się przydadzą (np szukanie sponsorów dachówki w internecie, skopanie trawnika wokół, malowanie ścian itd)? Przecież takie zainteresowanie czy wolontariat nie jest zobowiązaniem do umieszczenia Tusia w takim ośrodku za 4 lata, to może się okazac całkowicie zbędne, ale inne Tusie skorzystają. Z dziecmi w tym wieku, nawet całkowicie zdrowymi, sytuacja jest zawsze dynamiczna. Za rok czy dwa córka może 'zarabiać" pomocą w stadninie na jazdy konne. Ale może za to będą potrzebne korepetycje z matematyki. Albo jeszcze coś innego. Albo nic szczególnego. Ale na pewno ma prawo do tego, żeby jej marzenia były także brane pod uwagę. Tylko trudno będzie to wszystko ogarnąć jeżeli nie włoży się w to wysiłku chociażby na szukanie informacji o możliwościach (np darmowych turnusach rehabilitacyjnych) , sprawdzania ich. A potem wysiłku w "darmowe inwestowanie w siebie" Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 26.06.19, 21:25 chococaffe napisała: > Myślę, że nikt nie pchałby się z radami gdyby hedna nie narzekała, że teraz jes > t jej źle, z czego możemy się domyślać, że chce, żeby jej było lepiej. I to bardzo regularnie na tym forum. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 27.06.19, 08:30 Racja, pechowo ten syn nie chce się zawziąć i wyzdrowieć tylko nadal chory. Nie jest widać e-matkowy. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Praca 27.06.19, 01:59 Są możliwości zdobywania umiejętności i uprawnien za darmo i nie musi to kolidować z opieką nad dzieckiem. Skoro już rzuciłaś myśl, dawaj przykład. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 27.06.19, 02:30 Dałam konkretne namiary gdyby chciało Ci się przeczytac wątek. Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 26.06.19, 21:05 Jednak to jej problem i jej sprawa. Ja nie znam autorki z innych wpisów. Widzę, że napisała coś co nie jest prośbą o radę, prośbą o ocenę, o krytykę dla jej dobra. Napisała, że mąż stracił pracę i tyle. Ot, głupia wypowiedź w celu wygadania się, może poklepania o plecach - a wylał się hejt i ten zwykły i ten bo mi się wydaje, że coś jest takie proste, lepsze itp. Ja tam nie widzę prośby o pomoc finansową, ani prośby o dobre rady z tyłka wyjęte. Nie każdy ma serce oddać dziecko. Rozumiem, że ma robic wolontariat zeby jej było ciężej? Niektórzy lubią narzekać. My znamy tylko strzępki info, wiec po co ten hejt, który kompletnie nic nie wnosi poza przekonaniem autorki hejtu, że robi wolontariat bo udziela rad za darmo i motywuje. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 26.06.19, 21:13 Wiesz, wolontariat nie polega na pracy w wymiarze pełnego etatu. Tyle ile można. Może tylko jeden weekend. Nie namawiam na ośrodek. Namawiam na zainteresowanie się możliwościami. Chociażby po to, że im więcej dostanie 'za darmo" od państwa tym więcej zostanie jej prywatnych pieniędzy na te już niemal symboliczne konie czy lekarza , który przyjmuje tylko prywatnie. Im więcej bedziemy mieć zawodowych kompetencji tym mniej przerażać nas będzie jakieś trzęsienie ziemi na osobistym rynku pracy. I oczywiście można przejść obok człowieka w potrzebie "bo przecież nie prosił o pomoc", ale można też się podzielić wiedzą, informacjami, pomysłami. Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 26.06.19, 21:27 Podzielić owszem, ale tutaj wylał sie hejt- dowalę bo tak. Udzielając rad czasem trzeba sie też zastanowić co i do kogo sie pisze, liczyć się z tym że rada bedzie kompletnie abstrakcyjna a zwrócenie na to uwagi nie powinno = agresja, wycieczki osobiste, epitety, oskarżenia itp. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 26.06.19, 21:37 Oczywiście, że rady często będą abstrakcyjne. Ale to ocenić może tylko hedna. W wielu wątkach wydawało sie, że o pewnych rozwiązaniach nie miała pojęcia (np jacyś lekarze bez kolejki, bezpłatne turnusy itd) i otrzymała te informacje mimo, że o nie nie prosiła. Hedna nie musi nam mówić o sobie wszystkiego, nie musi reagować na cudze pomysły, więc część rad na pewno będzie od czapy. Ale lepiej chyba, zeby wyłowiła sobie te, które się przydadzą z morza niepotrzebnych niż zeby tych rad w ogóle nie było. Trudno jest przejść obojętnie koło człowieka, który mówi, że jest spragniony, a Ty wiesz gdzie może być woda, ale nie powiesz, bo w sumie się nie pytał ani nie prosił. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 26.06.19, 22:23 P.S. Na przykładzie - jeżeli nie odda syna do ośrodka to niech to będzie dlatego, że nie będzie chciała, a nie dlatego, że nie wiedziała, że ośrodek jest , jak działa , a miejsc i tak już nie ma. Niech to będzie jej wybór. Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Praca 26.06.19, 22:30 Trudno jest przejść obojętnie koło człowieka, który mówi, że jest spragniony, a Ty wiesz gdzie może być woda, ale nie powiesz, bo w sumie się nie pytał ani nie prosił. Brawo!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
astrologia333 Re: Praca 27.06.19, 01:11 Weź się puknij, bo twoja logika a także umiejętności czytania pozostawiają wiele do życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
szpil1 Re: Praca 26.06.19, 21:24 astrologia333 napisała: > Nie przychodzi eam też do głowy, że kasę n akonie dają dziadkowie bo mogą i chc > ą dać na konie. Na inny cel już mogą nie chcieć dać bo nie. A wziąć kasę na kon > ie i wydać na prawko to chamstwo. Hedna płakała na forum, że jej gazownia czy elektrownia odetnie media, bo nie ma pieniędzy na rachunki. Płakała, ze brakuje pieniędzy dosłownie na wszystko w tym na lekarzy. Owszem, to są pieniądze dziadków i ich wolna wola na co je wydadzą, ale naprawdę wierzysz, ze w obliczu odcięcia prądu czy braku jedzenia dziadkowie powiedzą: "Wdu..e mamy, pieniądze tylko na konie i basta!"? P.S. Z elektrownią czy gazownią było dokładnie tak samo jak z pracą męża - o Jezuniu, odłączają liczniki/mąz stracił pracę - co ja nieszczęsna zrobię? A nie, chwileczkę, nic nikt nie odcina/jeszcze z pracą nic nie wiadomo. Czyli zanim cokolwiek się wydarzy już pełna histeria, lament i oburzenie, bo ktoś coś doradza, a nie głaszcze po głowie. Odpowiedz Link Zgłoś
hedna Re: Praca 23.06.19, 11:09 Dlaczego bez wykształcenia? Kolejny raz o tym czytam? Odpowiedz Link Zgłoś
taki-sobie-nick Re: Praca 24.06.19, 00:48 Bo ematka automatycznie zakłada, że osoba z wykształceniem sobie radzi. Kto sobie nie radzi, wykształcenia nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 24.06.19, 07:59 Nie. Każdy powinien sobie radzić śpiewająco w każdej sytuacji, nawet najbardziej dramatycznej, typu trwała ciężka choroba dziecka. Jeśli sobie średnio radzi to znaczy, że sobie nie radzi. A na Tym forum jest olbrzymi hejt na niepracujące zawodowo matki. Wystarczy nie mieć zawodowej pracy by wskoczyć na miejsce "osoby nie radzącej sobie" choćby codziennie pracowało się przy chorym dziecku dłużej i ciężej niż w ciepłej korporacji. Korpusie tak widzą świat. Odpowiedz Link Zgłoś
betty_bum Re: Praca 23.06.19, 10:07 A jaką radę masz Ty? Na teraz, kiedy być może obydwoje są bez pracy i na za kilka lat, kiedy dzieciom nie będą przysługiwały 500+, mężowi może zdrowie podupaść, a w domu będzie niepełnosprawny mężczyzna? Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 24.06.19, 11:46 betty_bum napisał(a): > A jaką radę masz Ty? Na teraz, kiedy być może obydwoje są bez pracy i na za kil > ka lat, kiedy dzieciom nie będą przysługiwały 500+, mężowi może zdrowie podupaś > ć, a w domu będzie niepełnosprawny mężczyzna? To nie do mnie, ale jeśli hedna zareflektuje (teraz pisze o demolkach w domu oraz swoich siniakach wiec będzie gorzej) to w Małopolsce powstaje ośrodek dla autystów, z zamieszkaniem. Wtedy będzie trudno tłumaczyć bierność zawodową koniecznością opieki. Świadczenia tez straci. Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 25.06.19, 17:14 Jakieś stowarzyszenie rodziców zakłada, dla dorosłych - budują dopiero i nie znam szczegółów. Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: Praca 26.06.19, 17:27 double-facepalm napisała: > Jakieś stowarzyszenie rodziców zakłada, dla dorosłych - budują dopiero i nie z > nam szczegółów. Przecież jej syn ma 9 lat. Więc o czym ty piszesz? Taki dom wybudują pewnie w 3-4 lata. To gdzie ma go umieścić? Odpowiedz Link Zgłoś
double-facepalm Re: Praca 26.06.19, 23:00 No jasne ze piszę o przyszłości, raczej prawdopodobne ze dziecko jednak dozyje i nawet skończy 18 -19 lat, max chyba 24 i totalnie wypadnie z jakiegokolwiek systemu wsparcia (sorry, to prowincja a nie duże miasto, nawet w dużych trudno o sensowne zajęcia dla dorosłych z bardzo głęboka niepełnosprawnosią sprzezona-epi+autyzm+niep.intelektualna+dodajcie sobie choroby wynikajace z olbrzymiej nadwagi,to tylko kwestia czasu). Oprócz tego istnieją osrodki z internatem plus szkola typu srednia specjalna, wiec juz jako ok 16-latek z dużym prawdopodobienstwem odejdzie z domu. Chodzi o to ze hedna z duza wyrwa w życiorysie wtedy będzie musiała znaleźć sobie jakieś zajęcie. Czy nie jest tak przypadkiem, że dziubdzius out z domu i matka traci świadczenie bo nie jest jedyna osoba sprawujaca opieke-de facto zdecydowana większość czasu robią to opiekunowie w placowce? Chodzi mi o perspektywę czasowa i o fakt ze musi być tak czy inaczej na to przygotowana. Serio nie ma żadnych stowarzyszeń dla rodziców dzieci w podobnej sytuacji, albo czy raczej hedna nie chce (i dlaczego) tego typu grup wsparcia? Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: Praca 27.06.19, 08:22 Ja tylko nie rozumiem jednego: dlaczego mówicie, że Hedna ma oddać dziecko? Okrutne to jest. Umiałabyś ot tak, oddać swoje dziecko? Serio? Odpowiedz Link Zgłoś
princy-mincy Re: Praca 27.06.19, 08:32 Też tego nie rozumiem, nigdy bym tego nikomu nie zasugerowała. Odpowiedz Link Zgłoś
chococaffe Re: Praca 27.06.19, 08:33 Ale nikt nie mówi, że "ma oddać". Ktoś wspomniał o budującym się ośrodku. Hedna nie musi z tego korzystać, ale wiedzieć może. Może też się zapytać o formy działania czyli np opiekę tylko dzienną czy "turnusy" na parę tygodni kiedy rodzina nie może się taka osobą zająć. Może na przyszłośc kiedy nie będą mieli już siły. To tylko/aż wiedza. p.s.. Naprawdę wierzysz, że tylko źli rodzice rodzice oddają kogoś do różnych ośrodków? Odpowiedz Link Zgłoś
katja.katja Re: Praca 27.06.19, 08:28 Teraz jest rynek pracownika. Pracę w sklepie znajdzie od ręki i z pocałowaniem ręki. Nikt nie będzie patrzył na dziurę w CV, to nie jest wąska specjalistka. Odpowiedz Link Zgłoś