Nad wodą, więc rozebrany do szortów. Ciało prezentuje. I wiecie co? Niepotrzebnie my babeczki mamy kompleksy

Faceci noszą te swoje piwne brzuchy z dumą, prezentują te obleśne bicki napompowane na siłce i odżywkach (albo bardziej odżywkach, odżywkach i siłce), chodzą z rękami w odległości półmetra od tułowia i na szeroko rozstawionych nogach. Albo znów w drugą stronę, chude, blade, zapadnięte ramiona informatyków, czy innych pracujących przy kompie.
No właściwie to nad wodą nie ma na kim oka zawiesić.
Trafiłby się taki nietłusty, niekarykaturalnie przypakowany, taki o sylwetce Lewandowskiego... ech, gdzie tam. Mówię wam, nasi polscy faceci naprawdę słabo się prezentują, nie ma na co popatrzeć.
Takie tam wyznania weekendowe