Dodaj do ulubionych

Mam dość...

    • obrus_w_paski Re: Mam dość... 18.08.19, 09:07
      Piszesz, ze nie jesteś (ty) milionerka, czy to oznacza ze bierzesz pod uwagę opłacenie DOS z twojej kasy, nie waszej? Maz nie pracuje? Jeśli pracuje, to cóż, jego obowiązkiem jest zapłacenie za DOS (oby jak najmniej), nie ma co tutaj żałować „bo dzieci”. Pomysł tak- czy już teraz oszczędzasz po 3-4 tys dziennie, zeby po 10 latach kupić dzieciom mieszkanie? Nie? Wiec zacznijcie szukać jak najtańszego DOS i przestań robić za ofiarę. W życiu bym się nie dała wkręcić w opiekę nawet najlepszej teściowej, dzień w dzień przez 4 lata, co dopiero jakiejś hetery. Bierzcie się (liczba mnoga) do roboty i przestań jęczeć
    • lot_w_kosmos Re: Mam dość... 18.08.19, 09:09
      Czy dpsy są tylko takie wysokopłatne?
      Znam mnóstwo ludzi, którzy są tam za rentę, emeryture.
      Nie dało się jej tam id razu zgłosić? Już by się doczekała.
      • mamaaspiama Re: Mam dość... 18.08.19, 09:57
        "Czy dpsy są tylko takie wysokopłatne?"
        Dobry Dom Seniora to koszt 3500-5000 zł miesięcznie, w zależności od rejonu kraju.
        Do DPS nie jest łatwo się dostać, pierwszeństwo mają osoby pozbawione pomocy rodziny.
        • lot_w_kosmos Re: Mam dość... 18.08.19, 12:31
          Ok, rozumiem.
          Ale w takim razie popieram dziewczyny, które radzą po prostu iść do pracy, a opiekę zlecić komuś innemu.
          • spirit_of_africa Re: Mam dość... 18.08.19, 12:44
            Ale chyba z tym właśnie jest problem. 3koty noe pracowała już wcześniej.
            • aguar Re: Mam dość... 18.08.19, 12:51
              Tak, ale skoro jest fizycznie zdolna do tego, co teraz robi, to znaczy, że nadaje się do pracy i na pewno ma szansę na przyjemniejszą, choćby opiekę nad małym dzieckiem.
            • lot_w_kosmos Re: Mam dość... 18.08.19, 13:21
              Ale że jak niepracowanie wcześniej przeszkadza podjęciu pracy teraz?
              Nie ma takiej możliwości, żeby przeszkadzało.

              Podcieranie tyłka starej zniewidzonej kobiecie we własnym domu, który jest przrz to zrujnowany smrodem i zatrutą atmosferą ma być lepsze od wyjścia z domu do ludzi choćby do sprzątania w hotelu? A później wróceniu do czystego pachnącego domu i zrobieniu przelewu na dps? Sorry
              • elle_du_jour Re: Mam dość... 18.08.19, 14:01
                lot_w_kosmos napisała:

                > Podcieranie tyłka starej zniewidzonej kobiecie we własnym domu, który jest przr
                > z to zrujnowany smrodem i zatrutą atmosferą ma być lepsze od wyjścia z domu do
                > ludzi choćby do sprzątania w hotelu? A później wróceniu do czystego pachnącego
                > domu i zrobieniu przelewu na dps?


                o to, zwięźle, w pigułce wszystko. aż mnie coś boli w środku, gdy pomyślę, że MASZ wybór, a nie chcesz z tego skorzystać.
                kobieto, Mamtrzykoty, rujnujesz sobie psychikę i ducha. masz dobre intencje, chcesz być dobrym, przyzwoitym człowiekiem - w porządku, ja to rozumiem. tylko, że JUŻ tego dokonałaś! z nawiązką, przez 4 długie lata, codziennie. wystarczy. kontynuowanie tego dalej na tych samych warunkach to czysty masochizm, samoudręka, samobiczowanie, jakieś chore poświęcenie. bardzo wiele zrobiłaś dla tej kobiety, a tym samym dla swojego męża, z którym ponoć macie taką wspaniałą więź. czy on tego nie widzi? nie widzi jak ukochana żona ryje nosem przy ziemi? zrobiłaś wiele dla nich, teraz zrób coś DLA SIEBIE.
                • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 14:35
                  A dlaczego sądzisz, że ja ryję nosem przy ziemi?
                  Wkurza mnie to, że u mnie jest, bo nie cierpię tej baby i chętnie bym się jej pozbyła, ale opieka nad nią nie jest jakoś strasznie męcząca. Karmienie, zmiana pieluchy - to zajmuje max. z pół godziny. Przecież nie robię tego 10 razy na dzień! Dlatego szkoda mi kasy wydawać na dps.
                  Na pieluchy itp. wystarcza z jej emerytury, więc wiele do tego interesu nie dopłacam, tyle co zje. Musieliśmy kupić wprawdzie szpitalne łóżko z barierkami i dodatkową pralkę, i co jakiś czas trzeba materac nowy kupować, ale to nie są jakieś wielkie koszty.
                  • malia Re: Mam dość... 18.08.19, 14:52
                    Aaaaa, no to luuuuzik. big_grin
                    Jak to sprawdza się powiedzenie, zeby tylko dać ludziom mówić, a prawda sama z nich wylezie. big_grin
                    • sortfort Re: Mam dość... 18.08.19, 14:59
                      big_grin
                    • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 15:26
                      Ale co ma wyłazić?
                      Przecież od pierwszego wpisu, to samo piszę, cały czas, to samo, tylko nikt tego nie bierze pod uwagę w ferrorze udzielania mi rad, co mam zrobić z teściową i co z mężem przemocowcem!
                      Sama to wiem, że albo muszę myć, albo płacić.
                      Ale oba te rozwiązania są do du. Bo ja nie chcę myć, ale płacić też nie chcę.
                      I co?


                      • elle_du_jour Re: Mam dość... 18.08.19, 15:31
                        wybierz mniejsze zło, wybierz większe dobro
                        • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 15:42
                          Ale ja nie umiem zdecydować, które jest mniejsze zło, które wieksze dobro....
                          • elle_du_jour Re: Mam dość... 18.08.19, 15:46
                            czasem psychoterapeuci przy takich dylematach radzą narysować rozrysować tabelę i wpisać za i przeciw każdego rozwiązania. długopis, kartka, dwie rubryki, i pisz. spisuj nawet kilka dni, przeanalizuj, zobacz co ci wyjdzie.
                            • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 16:06
                              Na razie mi wychodzi, że bardziej mi się opłaca myć...
                              Ale czasem, jak mi się babka ufajda po szyję, to sobie myślę: po co ty to robisz, głupia babo!
                              Wczoraj był taki dzień, więc napisałam na forum...szukając pocieszenia i co dostałam?

                              Ano dowiedziałam się, że jestem głupia, frajerka, że mam męża przemocowca, że jestem leniwa, że się daję wykorzystywać, że mam sprany mózg, że kocham pieniądze, że jestem ofiarą, że mam się powiesić, ... , a i jeszcze że jestem schizofreniczką.
                              Co jeszcze pominęłam? - nie chce mi się przekopywać przez wątek powtórnie.

                              Okropne w sumie jesteście, wredne, złośliwe, napastliwe,
                              Gdyby tak napisał tu ktoś, kto jest na skraju załamania, to kiepsko by się mogło dla niego skończyć czytanie takich rad.
                              Czy żadna z was, tak napastliwie piszących, się nad tym nie zastanawia, że swoim wpisem może komuś zrobić krzywdę?
                              • elle_du_jour Re: Mam dość... 18.08.19, 16:22
                                mamtrzykoty napisała:

                                > Wczoraj był taki dzień, więc napisałam na forum...szukając pocieszenia i co dos
                                > tałam?

                                z pierwszego postu nie wynika, że szukałaś tylko pocieszenia, że chciałaś się tylko i wyłącznie wypłakać. wydźwięk był raczej "aaaa co za koszmar, oszaleję, zwariuję, nie dam rady dłużej, co robić, co robić??!!".
                                to forum bywa brutalne w ocenach, też to zauważyłam. ale taka natura tej komunikacji pisanej, nie ma niuansów, sentymentów, tonu głosu, wyrazu twarzy, nie znamy się, jesteśmy sobie kompletnie obcy. wszystko jakby uproszczone. ale jakoś zarazem jest jednak tak, że ODZEW jest ogromny, laski się przejmują, angażują, piszą, mózgi parują. weź to pod uwagę i wynieś dla siebie z tego wątku co cenne. zresztą słowa samego, czystego współczucia bez udzielania rad też padły.
                                • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 16:53
                                  elle_du_jour napisała:

                                  > mamtrzykoty napisała:
                                  >
                                  > > Wczoraj był taki dzień, więc napisałam na forum...szukając pocieszenia i
                                  > co dos
                                  > > tałam?
                                  >
                                  > z pierwszego postu nie wynika, że szukałaś tylko pocieszenia, że chciałaś się t
                                  > ylko i wyłącznie wypłakać. wydźwięk był raczej "aaaa co za koszmar, oszaleję, z
                                  > wariuję, nie dam rady dłużej, co robić, co robić??!!".
                                  >


                                  Przecież ja tylko napisałam, jak jest i że nie ma żadnego dobrego wyjścia z tej matni!
                                  Bo nie ma, albo muszę to robić, albo muszę za to płacić, że ktoś to zrobi.
                                  Obie opcje do bani, bo ja chcę mieć już święty spokój i chcę wydawać swoje pieniądze na swoje zachcianki, a nie na mycie tyłka wrednej teściowej.
                                  • sofia_87 Re: Mam dość... 18.08.19, 17:01
                                    Ależ JEST dobre wyjście; ubezwlasnowolnic teściowa, sprzedac jej mieszkanie i z tego opłacać dps, na rok, dwa wystarczy, a jest mało prawdopodobne, że ktokolwiek tam pozyje dłużej.
                                    Skoro i tak piszesz, że ona najprawdopodobniej zapisała mieszkanie bratanicy, to dla Was to będzie czysty zysk w tej sytuacji
                                  • aguar Re: Mam dość... 18.08.19, 17:50
                                    No przecież możesz wystąpić do męża o rozdzielność finansową czy się z nim rozwieść, sama zarabiać i zarobione pieniądze wydawać, na co zdecydujesz.
                              • aguar Re: Mam dość... 18.08.19, 16:24
                                "Okropne w sumie jesteście, wredne, złośliwe, napastliwe,"
                                A mi Ty się taka wydajesz w tej chwili, próbowałam coś wymyślić. Przecież wiesz, że na ematce jest bez słodzenia, te teksty, że jesteś ofiarą czy frajerką, to przecież były, żeby Cię zmobilizować, dodać pewności, że masz prawo się zbuntować. . Może trzeba było wyraźniej zaznaczyć, że nie chcesz nic zmieniać i jest to wyłącznie wątek wyżalny.
                              • ortolann Re: Mam dość... 18.08.19, 16:27
                                Mamtrzykoty, to są laski, których się ciągle przy kasach pytają o dowód kiedy chcą kupić piwo. Szczotki od kibla myją w zmywarkach. Poprostu wirtualne forumowe twory, które widzą świat w 2 barwach: czerń i biel. Wszystko jest proste, wszystko się da, a jak nie, to nie ma ofiar, są tylko ochotnicy. Otrzeźwienie kiedyś jednak przychodzi i wtedy pisze się gorzkie wątki wyżalne pod tymczasowymi nickami.
                                • alicia033 Re: Mam dość... 18.08.19, 16:34
                                  ortolann napisała:

                                  > Otrzeźwienie kiedyś jednak przychodzi i wtedy pisze się gorzkie wątki wyżalne pod tymczasowymi nickami.

                                  nie sądź innych po sobie, ortolann.
                                  To się naprawę nie sprawdza.
                                • malia Re: Mam dość... 18.08.19, 16:45
                                  To kłamstwo. Autorka dostała sporo konkretnych rad - ubezwłasnowolnienie, żeby łatwiej załatwić sprawy urzędowe, pielęgniarkę środowiskową, która może przychodzić codziennie, zweryfikowano jej błędne wyobrażenie i cenach DPS. Ale że chciała tylko popisać i rady ma gdzieś, to jest jak jest, w końcu przewijanie i karmie babki jej pół godziny tylko zajmuje. Którą radę uważasz za głupią?
                                  • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 17:29
                                    malia napisała:

                                    > To kłamstwo. Autorka dostała sporo konkretnych rad - ubezwłasnowolnienie,

                                    A wiesz, że wtedy będę musiała rachunki zbierać za wszystko i z sądem ustalać, co mogę, a co nie kupić z emerytury babki? Ze każdą duperelę będę musiała sądownie załatwiać, i sprawozdanie składać do sądu z zarządzania majątkiem babki? Po co mi ta dodatkowa robota?
                                    Jeśli się nie zdecyduję na oddanie jej do dpsu to mi to ubezwłasnowolnienie tylko nabruździ i dodatkowej głupiej roboty narobi.

                                    pielęgniarkę środowiskową, która może przych
                                    > odzić codziennie,
                                    Pielęgniarka środowiskowa chodzi do ludzi chorych, którzy wymagają jakichś zabiegów medycznych, babka jest zdrowa, niczego nie wymaga. Pielęgniarka nie zmienia pampersów i nie myje z kupy.

                                    Pytałam w mopsie o opiekunkę, trzy razy w tygodniu może przyjść i trzeba za to zapłacić, mało bo coś ok.25 zł za wizytę, ale co mi to da, że mi trzy razy w tygodniu pieluchę babce zmieni? Poza tym, że się w ciągu miesiąca pozbędę dodatkowych 300 zł?

                                    Dlaczego do was nie dociera, że za darmo nic nie ma?
                                    Za darmo jest tylko dla ludzi o bardzo niskich dochodach ok. 460 zł na osobę w rodzinie.

                                    Żeby rad udzielać, to najpierw trzeba coś wiedzieć.


                                    • dziennik-niecodziennik Re: Mam dość... 18.08.19, 17:38
                                      > A wiesz, że wtedy będę musiała rachunki zbierać za wszystko i z sądem ustalać,
                                      > co mogę, a co nie kupić z emerytury babki? Ze każdą duperelę będę musiała sądow
                                      > nie załatwiać, i sprawozdanie składać do sądu z zarządzania majątkiem babki?

                                      Eeeee... Nie, nie bedziesz musiala. Tylko przy wiekszych wydatkach, typu sprzedaz mieszkania. Koszty normalnego utrzymania sądu nie interesuja.

                                      > Jeśli się nie zdecyduję na oddanie jej do dpsu to mi to ubezwłasnowolnienie tyl
                                      > ko nabruździ i dodatkowej głupiej roboty narobi.

                                      To sie zdecyduj. Polecam.

                                      > Żeby rad udzielać, to najpierw trzeba coś wiedzieć.

                                      Piec lat opieki nad lezaca babcia zezwala na udzielsnie rad?...
                                      • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 17:46
                                        A czemu przez pięć lat to robiłaś zamiast z tych rad skorzystać?
                                        • tt-tka Re: Mam dość... 18.08.19, 18:01
                                          mamtrzykoty napisała:

                                          > A czemu przez pięć lat to robiłaś zamiast z tych rad skorzystać?


                                          Bo jej babcia byla lezaca, co jest mniej klopotliwe i mniej niebezpieczne niz mobilna dementka ? Bo kochala babcie i nie miala emocjonalnych zahamowan ? Bo - przede wszystkim - nie miala dylematu "nie chce ani podcierac, ani placic za podcieranie", tylko swiadomie wybrala, co wybrala ?
                                          • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 18:10
                                            Ona świadomie wybrała, a ja to jak?
                                            Nieświadomie?
                                            • alin9 Re: Mam dość... 18.08.19, 18:13
                                              Ty świadomie wybrałaś marudzenie z nie da się.
                                            • tt-tka Re: Mam dość... 18.08.19, 18:14
                                              mamtrzykoty napisała:

                                              > Ona świadomie wybrała, a ja to jak?
                                              > Nieświadomie?


                                              Ty w ogole nie wybralas. Siedzisz i jojczysz, ze nie chcesz robic tego i tamtego, ale jedno z tych dwoch niechcianych robisz.
                                          • dziennik-niecodziennik Re: Mam dość... 18.08.19, 18:52
                                            > Bo kochala babcie i nie miala emocjonalnych zahamowan?

                                            Bede szczera - po pieciu latach milosci juz mi duzo nie zostalo.

                                            > Bo - przede wszystkim - nie miala dylematu "nie chce ani podcierac, ani placic za po
                                            > dcieranie", tylko swiadomie wybrala, co wybrala ?

                                            Nie smile u nas nie bylo zgody babci i zadnego luzu finansowego.
                                            • tt-tka Re: Mam dość... 18.08.19, 20:44
                                              dziennik-niecodziennik napisała:

                                              > > Bo kochala babcie i nie miala emocjonalnych zahamowan?
                                              >
                                              > Bede szczera - po pieciu latach milosci juz mi duzo nie zostalo.

                                              Wierze. Zgadywalam, widac nie do konca trafnie. Ale obciazen emocjonalnych wieloletnia nienawiscia i pretensjami nie mieliscie ?


                                              > Nie smile u nas nie bylo zgody babci i zadnego luzu finansowego.
                                              >

                                              Czyli sytuacja przymusowa. Ale jak zdobyliscie moznosc wyboru - babcia podpisala papiery, a wy zyskaliscie zdolnosc finansowa - zdecydowalas/liscie szybko, bez schizoidalnych rozkmin smile
                                              • dziennik-niecodziennik Re: Mam dość... 18.08.19, 21:05
                                                > Wierze. Zgadywalam, widac nie do konca trafnie. Ale obciazen emocjonalnych wiel
                                                > oletnia nienawiscia i pretensjami nie mieliscie ?

                                                Nie. Tzn ja dopiero po latach zrozumialam wszystkie zle strony naszego ukladu z babcia, ale jej nie nienawidzilam. Wrecz przeciwnie.

                                                > Czyli sytuacja przymusowa. Ale jak zdobyliscie moznosc wyboru - babcia podpisal
                                                > a papiery, a wy zyskaliscie zdolnosc finansowa - zdecydowalas/liscie szybko, be
                                                > z schizoidalnych rozkmin smile

                                                Tak. Kosztowalo nas to wiele, stresu, lez i bolu (nawet sie tu dziewczynom wyplakiwalam i dostalam wsparcie, za ktore do tej pory jestem wdzieczna, bo wtedy serio pekalo mi serce), ale to bylo jedyne wyjscie, bo juz nikt nie dawal rady...
                                                • tt-tka Re: Mam dość... 18.08.19, 22:18
                                                  dziennik-niecodziennik napisała:


                                                  Tak. Kosztowalo nas to wiele, stresu, lez i bolu (nawet sie tu dziewczynom wypl
                                                  > akiwalam i dostalam wsparcie, za ktore do tej pory jestem wdzieczna, bo wtedy s
                                                  > erio pekalo mi serce)

                                                  Rozumiem i wspolczuje. To sa ciezkie i bolesne decyzje, ale jakos wydaje mi sie, ze autorce nic pekac nie bedzie. No moze przy comiesiecznym przelewie, milosc do pieniedzy to tez milosc...

                                                  >ale to bylo jedyne wyjscie, bo juz nikt nie dawal rady..

                                                  Moze i to jest podpowiedz... autorka ma to od czterech lat, poczekajmy kolejne cztery, to moze wtedy za swoj komfort psychiczny, czasowy i zapachowy bedzie sklonna zaplacic. No chyba ze maz nie bedzie sklonny, a ona nie ma nic do gadania...
                                                  > .
                                                  >
                                        • dziennik-niecodziennik Re: Mam dość... 18.08.19, 18:50
                                          Bo moja babcia nie wyrazala zgody, a byla sprawna psychicznie na tyle ze nie mozna bylo jej ubezwlasnowolnic. Dopiero po tych pieciu latach podpisala papiery.
                                          Dodatkowo skonczyl sie kredyt i zyskalismy finansowa mozliwosc.
                                    • alin9 Re: Mam dość... 18.08.19, 17:40
                                      Dostałaś tyle rad i z je negujesz.Wiesz dlaczego?Ty nie napisałaś by coś zmieniać.Ty po prostu chcesz sobie pogadać.Tylko mogłaś to umieścić w poście startowym.Teraz tylko płaczesz potem będziesz płakać i płacić.Sama tego chcesz.
                                    • aguar Re: Mam dość... 18.08.19, 17:53
                                      "Jeśli się nie zdecyduję na oddanie jej do dpsu to mi to ubezwłasnowolnienie tylko nabruździ i dodatkowej głupiej roboty narobi."
                                      No przecież Ty tego nie rób, tylko mąż!
                                    • kalina_lin Re: Mam dość... 18.08.19, 18:21
                                      Pogięło cię? Mąż był opiekunem prawnym swojej matki. Jedyne rachunki jakie zbierał, to te za dom opieki. Nikt go nie rozliczał z kupionej paczki ciastek, czy majtek na zmianę.
                                      Raz w roku sprawozdanie max. 10 -15 zdań, których i tak nikt nie czyta.
                                      Ale okazuje się, że jesteś osobą, która na każde rozwiązanie znajduje problem. Wszystkio jest problemem nie do przejścia, ubezwłasnowolnienie, dodatkowa kasa z najmu, znalezienie opiekunki. Tylko własnoręczne zmienianie pieluch nagle okazalo się być tanie i bezproblemowe.
                                    • profes79 Re: Mam dość... 20.08.19, 10:33
                                      Sprawozdanie z zarządzania majątkiem to nie jest kosmos; składa się je raz na pół roku. To samo dotyczy ustalania z sądem - zakupy typu środki czystości etc. to normalka; ba, jak babci wysiadła terma gazowa to na biegu wymieniałem na elektryczną i nie pytałem sądu o nic tylko wpisałem wydatek w sprawozdaniu, w tym przypadku rzeczywiście załączając rachunek. Owszem; prowadziłem osobne konto; ze sprawozdaniem składałem wyciąg z opisaniem poszczególnych pozycji (łącznie z wydatkami na sąsiadkę, która przez jakiś czas się babcią opiekowała i przynosiła jej obiady) i nie było żadnych problemów. Sądownie załatwiać trzeba sprawy duże - spadkowe, sprzedaż majątku o dużej wartości (mieszkanie); umieszczenie w DPS (tak, na to tez musi być zgoda sądu).
                                      • mamtrzykoty Re: Mam dość... 20.08.19, 10:53
                                        Kosmos nie jest, ale po co miałabym to robić, skoro mogę tego nie robić?
                                        To zawsze dodatkowa papierologia, a ja nie lubię tego robić.
                                        • kia5 Re: Mam dość... 20.08.19, 11:12
                                          Czyli jest super big_grin big_grin big_grin
                                          To po co ten wątek ? Byśmy Cie podziwiali?
                                        • milka_milka Re: Mam dość... 20.08.19, 13:07
                                          No to nie jojcz i rób to, co lubisz, czyli zajmuj się teściową.
                                        • mamaaspiama Re: Mam dość... 20.08.19, 13:36
                                          "Kosmos nie jest, ale po co miałabym to robić, skoro mogę tego nie robić?"

                                          Bo opcja jest podcieranie obsranego tyłka? Ja tam wolę wypełniać papierki, ale każdemu jego porno tongue_out
                                  • aga_mon_ber Re: Mam dość... 19.08.19, 22:52
                                    malia napisała:

                                    > To kłamstwo. Autorka dostała sporo konkretnych rad - ubezwłasnowolnienie,


                                    A jak ona ma to zrobić, jeśli np mąż nie wyrazi na to zgody?
                                    W końcu to jego matka i to on ma ostatnie słowo w tej kwestii zapewne...
                                    • turzyca Re: Mam dość... 20.08.19, 09:39
                                      >A jak ona ma to zrobić, jeśli np mąż nie wyrazi na to zgody?
                                      >W końcu to jego matka i to on ma ostatnie słowo w tej kwestii zapewne...

                                      Wniosek mogą postawić dzieci autorki wątku, jeśli są pełnoletnie.
                                      • mamtrzykoty Re: Mam dość... 20.08.19, 09:47
                                        Przestańcie się już podniecać moim mężem.
                                        On myśli dokładnie tak, jak ja i też go to wkurza.
                                        Nie jestem uciemiężoną żoną, którą mąż tyran zmusza do opieki nad swoją cud miód mamusią.
                                        • tt-tka Re: Mam dość... 20.08.19, 09:59
                                          mamtrzykoty napisała:


                                          > Nie jestem uciemiężoną żoną, którą mąż tyran zmusza do opieki nad swoją cud mió
                                          > d mamusią.

                                          Nie zmusza, skad tongue_out
                                          Tylko wzial matke do domu, po czym regularnie i na dlugo z tego domu wybywa. A ty zostajesz. No ale sama twierdzisz, ze to tylko pol godziny zajec dziennie i nie ma sprawy - no to nie ma sprawy.
                                        • 3-mamuska Re: Mam dość... 20.08.19, 16:55
                                          mamtrzykoty napisała:

                                          > Przestańcie się już podniecać moim mężem.
                                          > On myśli dokładnie tak, jak ja i też go to wkurza.
                                          > Nie jestem uciemiężoną żoną, którą mąż tyran zmusza do opieki nad swoją cud mió
                                          > d mamusią.


                                          To po co ten wątek, babraj się dalej w goownie teściowej.
                                          Skoro nic się nie da. I tak w ogóle wszystko jest cacy.
                                          Faktem jest ze facet umył raczki nad opieka. Załatwić nic nie zrobi bo mu się nie chce skoro głoopia żona robi.
                                          A potem sama będziesz znienawidzona teściowa ,bo nie ma wypracowanych lat. Której dzieci będą tyłek z nienawiścią podcierać.

                                          Szkoda ki tylko twoich dzieci które muszą w tym żyć bo rodzice nie myślą o nich wola smród wrzaski i ucieczkę ojca z domu. Umęczona zestresowana matkę.
                                          I wstyd zaprosić koleżankę do domu.
                                          Ale mamusia i tatuś się zgadzają. Szkoda ze tatuś smrodu wąchać nie musi.
                                          • mamtrzykoty Re: Mam dość... 20.08.19, 18:01
                                            Zacznij może książki pisać, bo wyobraźnię masz super!
                                            A może to tak z własnego doświadczenia piszesz?
                      • znowu.to.samo Re: Mam dość... 18.08.19, 20:21
                        To -jak już pisałam niżej- wsadź teściową w samochód i odwieź do jej krewnych pod pretekstem że mama chce ich odwiedzić, pod pretekstem najbliższych świąt...
                        A potem nogi za pas.
                        • mamaaspiama Re: Mam dość... 18.08.19, 20:26
                          "wsadź teściową w samochód i odwieź do jej krewnych pod pretekstem że mama chce ich odwiedzić, pod pretekstem najbliższych świąt...
                          A potem nogi za pas. "
                          😂😂👏👏👏
                  • elle_du_jour Re: Mam dość... 18.08.19, 14:55
                    mamtrzykoty napisała:

                    > A dlaczego sądzisz, że ja ryję nosem przy ziemi?

                    proszę cię, jesteś więźniem swego domu! cytuję: "4 lata obowiązkowego bycia w domu". może nie ryjesz fizycznie, ale psyche masz zrujnowaną.

                  • tt-tka Re: Mam dość... 18.08.19, 14:56
                    mamtrzykoty napisała:

                    > A dlaczego sądzisz, że ja ryję nosem przy ziemi?
                    > Wkurza mnie to, że u mnie jest, bo nie cierpię tej baby i chętnie bym się jej
                    > pozbyła, ale opieka nad nią nie jest jakoś strasznie męcząca. Karmienie, zmiana
                    > pieluchy - to zajmuje max. z pół godziny.

                    Aha. ok. Jest wcale niemeczaco i tylko przez pol godziny dziennie. A ta histeria we wpisie startowym to tylko tak sobie. Coz, Dyndalo, ciesz sie z zaoszczedzonych pieniedzy.
                  • mamaaspiama Re: Mam dość... 18.08.19, 14:58
                    "Wkurza mnie to, że u mnie jest, bo nie cierpię tej baby i chętnie bym się jej pozbyła, ale opieka nad nią nie jest jakoś strasznie męcząca. Karmienie, zmiana pieluchy - to zajmuje max. z pół godziny. Przecież nie robię tego 10 razy na dzień! Dlatego szkoda mi kasy wydawać na dps.
                    Na pieluchy itp. wystarcza z jej emerytury, więc wiele do tego interesu nie dopłacam, tyle co zje."

                    No i myślę, że to powinno zamknąć dyskusję.
                    Czyli wcale nie jest źle, nie jesteś ani przemęczona, ani finansowo nie jest to wielkie obciążenie.
                    Po prostu lubisz się nad sobą użalać 😁
                    • sortfort Re: Mam dość... 18.08.19, 15:01
                      Po prostu kolejna jęczybuła zawracaczka d..... .
                    • elle_du_jour Re: Mam dość... 18.08.19, 15:18
                      naprawdę przedziwny obrót sprawy, w jeden dzień z czarnej rozpaczy do (niemal) wzruszenia ramionami
                      • milva24 Re: Mam dość... 18.08.19, 15:22
                        Odpowiedzi nie po myśli autorki wątku.
                  • lot_w_kosmos Re: Mam dość... 18.08.19, 15:24
                    O ja cie prdle.....
                    Czytacie to co ja?
                    Schizofrenia level master. 🤣🤣🤣🤣
    • mgla_jedwabna Re: Mam dość... 18.08.19, 09:17
      Przede wszystkim - skoro to teściowa, to mąż ma wybór: świadczyć opiekę osobiście lub wynająć opiekunkę/ wsadzić jà do domu opieki. Ty nic nie musisz, niech on to sobie bierze na głowę.
      • ixiq111 Re: Mam dość... 18.08.19, 09:36
        Ale ona na temat męża milczy. Dziwne to.

        Może sama też nie pracowała zawodowo, teraz jest bez własnej kasy i świadczeń, więc jeśli dzieci nie wymagają już opieki, to pan mąż zdecydował, że bezrobotna małżonka zajmie się jego matką?
        Nie wiem jak można dobrowolnie zgodzić się na podjęcie takiej opieki?

        Coś mi w tej historii zgrzyta.
      • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 14:37
        Naprawdę??
        A wspólnota małżeńska to gdzie?
        • barbra25 Re: Mam dość... 18.08.19, 17:46
          Wspólnota małżeńska to do czasu aż wierny mąż stanie się niewierny w tych delegacjach. Był tu niedawno wątek o byłej żonie pana który zakochał się na stare lata w trakcie pobytu w sanatorium. Żona została ze skromnymi alimentami i zwaliła się swojemu synowi z prośbą o utrzymywanie. Synowa w ramach strajku zrezygnowała z pracy...czytałaś?
    • mamaaspiama Re: Mam dość... 18.08.19, 09:47
      "więc na mnie spadła ta robota, bo ja muszę, a oni nie."

      Nie rozumiem. To teściowa, nie matka. Robisz to, bo się zgadzasz.
    • zazou1980 Re: Mam dość... 18.08.19, 09:53
      Gdzieś po drodze pisałaś, że mąż zarabia za dużo na darmowy dps, więc niech mąż zapłaci za matkę, lub niech sam ją ogarnia. Jego matka, to nie Twoja brocha, nie masz wobec niej żadnych zobowiązań. Straconego na podcieraniu czyjegoś nielubianego dupska życia i zdrowia nikt Ci nie odda. 100 razy bardziej wolałabym iść do roboty niż się tym zajmować. Męża matka, niech mąż się o nią troszczy...
      • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 13:46
        Czemu wy tak nienawidzicie swoich mężów?
        Każda z was ma rozdzielność majątkową?
        U was naprawdę jest tak, ze mąż sobie, a żona sobie: płaci, zarabia, ma, opiekuje się...?
        Nie macie żadnej wspólnoty?
        Po co wam w takim razie mąż??
        • cruella_demon Re: Mam dość... 18.08.19, 13:51
          A czemu ty sie zasłaniasz niekumatością teściowej zamiast ją ubezwłasnowolnić? I dlaczego zmyślasz o opłatach za państwowy ośrodek?
          • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 14:39
            Nie zmyślam.
            Nic nie wiesz, ale się wymądrzasz.
          • aga_mon_ber Re: Mam dość... 19.08.19, 07:54
            cruella_demon napisała:

            > A czemu ty sie zasłaniasz niekumatością teściowej zamiast ją ubezwłasnowolnić?
            > I dlaczego zmyślasz o opłatach za państwowy ośrodek?


            Kto ma to zrobić? Autorka wątku???
            I myślisz, że jej mąż na to pójdzie?
            Normalna jesteś?
            • cruella_demon Re: Mam dość... 19.08.19, 14:13
              No to nie nie da się, bo teściowa niekumata i nie podpisze, tylko dlatego, że pan małżonek sobie nie życzy.
              • gaga-sie Re: Mam dość... 19.08.19, 22:15
                E ta, pewnie razem ustalili, że dzieci urosły, autorka nie pracuje i nie kwapi się, więc zostanie z teściową. Tylko myślała, że będzie bardziej lajtowo, a tu kupa. No to gorzkie żale.
              • aga_mon_ber Re: Mam dość... 19.08.19, 22:54
                No jeśli małżonek nie wyrazi zgody, to ona akurat guzik może. Znam takie przypadki z reala i tak właśnie było, niestety.
        • vasaria Re: Mam dość... 18.08.19, 13:53
          Mąż jest od kochania. I od ogarniania wspólnego życia. Z naciskiem na "wspólnie". Wspólnie to życie ogarniamy. Wiemy za to od czego jest żona - twoim zdaniem żona jest od nieodpłatnego zapieprzania przy rzeczach, przy których mężowi robić się nie chce (cóż za zbieg okoliczności ta jego wyjazdowa praca ... ).
        • ixiq111 Re: Mam dość... 18.08.19, 13:59
          A po co Tobie taki mąż w pakiecie z matką?
          Dobrze Ci w takim małżeństwie przez ostatnie 4 lata i niewiadomo ile następnych?
        • zazou1980 Re: Mam dość... 18.08.19, 15:07
          Skad masz info, ze mam meza? Mam konkubina i on sprawy swoich rodzicow ogarnia samodzielnie. Sa jeszcze sprawni, ale jego matka (podobnie jak Ty) dala sie wmanewrowac w opieke nad tesciowa. Mieszka z nimi juz ze 20 lat, co prawda nie jest lezaca, ale jedzowata 80-paro latka. Ojciec konkubina pracuje i wlasna matke ma w dupie. Konkubina matka jest juz na emeryturze (zdaniem ojca ma kupe czasu), za pare lat ja pewnie czeka to co Ciebie, bo babcia raczej pozyje do setki. Juz konkubinowi mowilam, ze nie dam sie tak udupic jak jego matka, nigdzie od nastu lat nie jezdza na dluzej niz kilka godzin, bo trzeba obslugiwac babke, ktora zamiast podziekowac tylek u wszystkich obsmarowuje i tylko sie zali jaka ta synowa zla i niewdzieczna...
        • reinadelafiesta Re: Mam dość... 20.08.19, 13:13
          Mamtrzykoty
          Dobrze piszesz o wspólnocie małżeńskiej, tylko jeszcze sama wnioski wyciągnij. Mąż Cię utrzymywał i utrzymuje, a Ty w zamian m.in. opiekujesz się jego matką. Taki podział ról. Nie jest to ciężka praca, nie zajmuje Ci dużo czasu, możesz nawet wychodzić, zdrowia Ci nie rujnuje. Ciężej ludzie na utrzymanie pracują. Nie odpowiada Ci? Rusz się do roboty, utrzymaj sama, mąż opłaci matce opiekunkę. Piszesz, że nie jesteś już młoda, to chyba miałaś czas się nauczyć, że w życiu nie ma nic za darmo i nigdy nie ma wszystkiego, co się chce.
          Nawiasem mówiąc: nie wiem jaka była dla Ciebie Twoja teściowa. Ale synowa też jej się trafiła średnia, sądząc po tych epitetach, jakimi tę kobietę obrzucasz. Mąż wie, że jego matka tak Ci śmierdzi?
          • mamtrzykoty Re: Mam dość... 20.08.19, 18:06
            A myślisz, że jemu pachnie?
            • reinadelafiesta Re: Mam dość... 20.08.19, 21:13
              Mamtrzykoty
              Nikomu nie pachnie, ale niektórzy robią, co do nich należy i tyle, takie jest życie. Ty nie potrafisz, masz z tym problem, przerasta Cię, to w sumie obca osoba, z którą nigdy nie miałaś dobrych, serdecznych układów, jesteś tym zmęczona. Ok.rozumiem. Ale czy Ci się podoba, czy nie - albo będziesz dalej opiekować się teściową, albo zapłacisz. Mąż nie może, bo pracuje, innej rodziny nie ma, teściowa rentę ma niską - i choćbyś pękła nie zmienisz tego. Zmień w takim razie to, co możesz. Albo pogódź się, że nic w Twoim życiu się nie zmieni, póki teściowa będzie żyła.
              I jeszcze jedno: wiem, że każda matka chce dla swoich dzieci jak najlepiej. Ale całkiem dużo ludzi kupuje sobie mieszkanie samodzielnie, nie oglądając się na rodziców. Może Twoje dzieci tez by mogły?
            • 3-mamuska Re: Mam dość... 20.08.19, 21:20
              mamtrzykoty napisała:

              > A myślisz, że jemu pachnie?


              Jego nie ma w domu 😬
              • reinadelafiesta Re: Mam dość... 21.08.19, 11:50
                3 mamuśka
                Może nie ma go dlatego, że musi pracować na wszystkich? Skąd możemy wiedzieć, czy mąż nie chciał innego układu? Może proponował, żeby matkę oddać do domu opieki, a on i żona będą pracować obydwoje, co pozwoliłoby zbilansować budżet? Tylko Mamtrzykoty do roboty iść nie chce i koniec. Tak naprawdę nic nie wiemy o stanowisku męża, bo wątkodawczyni skrupulatnie temat omija. Nie wiemy, czyj to był pomysł, żeby chora w domu z nimi była. Bo może wcale nie męża, tylko wątkodawczyni, która nie chciała się z kasą rozstać i wolała sama opiekować się teściową. Większość tutaj psy wiesza na mężu, że się świetnie urządził, ale wcale nie wiemy, czy mu to odpowiada. Może wolałby zapłacić i mieć zadowoloną żonę i pachnący dom.
    • m_incubo Re: Mam dość... 18.08.19, 10:10
      Z pewnością masz dość. Jaka jest rola męża w tej opiece?
      • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 13:54
        Taka sama, jak i moja, zmienia pieluchy, myje, kąpie i robi inne rzeczy, ale on pracuje więc go nie ma w domu przez większość dnia.
        To samo robił, jak moja mama umierała na raka, a potem babcia miała demencję, wtedy nawet głownie on się zajmował, bo ja wtedy pracowałam po 10 godzin dziennie i dzieci były małe, a on pracował w szkole, więc miał sporo wolnego.
        Nie wysnuwajcie głupich wniosków, bo nie ma z czego.
        • obrus_w_paski Re: Mam dość... 18.08.19, 14:07
          Chodzi o to, ze dziewczyny ruszyły z sensownymi radami, które systematycznie odrzucałas jęcząc o tych 4 tysiącach. Było powiedzieć w początkowym poście, ze nie chcesz rad, a tylko się wyżalić.

          Masz dwie opcje, myć ten tyłek albo zapłacić za dom opieki. Nie chcesz płacić za dom, teściowej zakatrupic nie możesz, wiec pozostaje ci mycie tylka. I tyle, nie masz innego wyjścia. Nie martw się, teściowa nie będzie zyc wiecznie, za jakieś 5-10 lat odpoczniesz i już niczyjego tylka nie będziesz musiała myć.

          mamtrzykoty napisała:

          > Taka sama, jak i moja, zmienia pieluchy, myje, kąpie i robi inne rzeczy, ale on
          > pracuje więc go nie ma w domu przez większość dnia.
          > To samo robił, jak moja mama umierała na raka, a potem babcia miała demencję, w
          > tedy nawet głownie on się zajmował, bo ja wtedy pracowałam po 10 godzin dzienn
          > ie i dzieci były małe, a on pracował w szkole, więc miał sporo wolnego.
          > Nie wysnuwajcie głupich wniosków, bo nie ma z czego.
          • sortfort Re: Mam dość... 18.08.19, 14:50
            hehehe, przecież autorka już napisała, że zmiana pieluchy i karmienie to pół godziny roboty i wcale to ciężkie nie jest, a koszty finansowane są z renty teściowej. i ze nie zamierza do teściowej dokładać ze swoich pieniędzy i to jest jedyny problem. Oraz to, że teściowej nienawidzi całą sobą i to jest główny problem. Miłość do kasy i nienawiść do człowieka.

            autorka jakoś nie zauważa, że za chwilę będzie dokładnie na tym samym miejscu co teściowa - skoro od lat nie pracuje to i sama wyląduje komuś na karku na starość.
    • cruella_demon Re: Mam dość... 18.08.19, 11:55
      Zaczęłam czytać wątek i widzę, że autorka tak naprawdę nic nie chce z tym zrobić. Nie da się i nie da się.

      Teściowa od razu powinna zostać ubezwłasnowolniona i już cztery lata temu zapisana do państwowego DPS. Przez ten czas doczekałaby się na miejsce. 3-4 tysiące to się płaci, ale w prywatnym. W państwowym biorą 80% emerytury i ewentualnie niewielką dopłatę jeżeli jest bardzo niska. Akurat starczyłoby z wynajmu jej mieszkania.
      • obrus_w_paski Re: Mam dość... 18.08.19, 12:00
        Być może ta teściowa to jedyny powód dlaczego autorka nie pracuje, jeśli teściowa pójdzie do DPs to autorka będzie musiała wrócić do pracy
        • spirit_of_africa Re: Mam dość... 18.08.19, 12:44
          Pisała ze już wcześniej nie pracowała.
        • cruella_demon Re: Mam dość... 18.08.19, 12:50
          To co robi autorka to szukanie wymówek. To co napisała o opłatach w państwowych DPSach jest nieprawdziwe.
          • cruella_demon Re: Mam dość... 18.08.19, 12:55
            Finansowanie wygląda tak, ze sporą część dofinansowuje organ, np 3 tys średni koszt utrzymania, 1600 dofinansowane, 800 z emerytury, zostaje do dopłaty 600zł. To przykład ale mniej więcej tak to funkcjonuje. Pełną opłatę, to się płaci za prywatny, dlatego kolejki do państwowych są takie długie.
            Pewnie jest zależna od męża, mąż kazał się zajmować, to się zajmuje.
            • igge Re: Mam dość... 18.08.19, 17:40
              Prywatne mogą być sporo tańsze a czasem i gorsze od państwowych.
              Piszę z doświadczenia.
              • cruella_demon Re: Mam dość... 18.08.19, 18:41
                W przypadku znienawidzonej osoby to chyba nie musi być wypasiony standard w centrum Warszawy.
      • mamaaspiama Re: Mam dość... 18.08.19, 14:42
        "Zaczęłam czytać wątek i widzę, że autorka tak naprawdę nic nie chce z tym zrobić. Nie da się i nie da się."

        Nom. Typowy żal-post.
    • obrus_w_paski Re: Mam dość... 18.08.19, 12:04
      Niech zgadnę, maz się nie zgadza na odstawienie mamusi do DPS i na twój powrót do pracy
      • ixiq111 Re: Mam dość... 18.08.19, 12:53
        I do tego od pół roku sam pracuje z dala od domu, od kochanej mamusi wymagającej opieki. Spruciula jeden. Matka na opiekę, a on z dala od całego syfu.
      • aga_mon_ber Re: Mam dość... 20.08.19, 11:14
        Pewnie tak właśnie jest.
        Pamiętam, jak moja koleżanka z pracy, rozmawiała w mojej obecnosci z mezem o tym, żeby jego matke oddac do DPS, na co on sie nie zgodziił i wybuchła karczemna awantura.
        Koleżanka nie wytrzymała i rzuciła w nim pierwsza rzecza, jaka napatpoczyła się jej pod rękę a zajmowala sie matka meza, ktora poki byla zdrowa, uprzykrzala jej zycie na wiele sposobów i o mało nie doprowadziła do rozwodu.
        Maż wybywał z domu, jak tylko mógł a ona po pracy, musiala zajmować się starszą i "uroczą" panią i robiła to do jej śmierci, bo maz nie zgadzał się na odstawienie matki do DPS właśnie...
    • aguar Re: Mam dość... 18.08.19, 12:27
      Ja ciągle myślę, że tu jest mężowi za wygodnie. Znalazł sobie pracę, żeby przyjeżdżać do domu tylko na weekendy, cwaniaczek! A Ty masz jakąś rodzinę: rodziców, rodzeństwo, bratanków, siostrzeńców? Może mogłabyś do kogoś z nich pojechać najdłużej, nawet 2-3 miesiące. A mężowi mówisz, że jedziesz pomóc, bo Cię potrzebują, a to przecież Twoja rodzina. Jak wrócisz, to jest szansa, że już wszystko będzie załatwione, mamusia ubezwłasnowolniona i w domu opieki, jak mąż sknera, to pewnie znajdzie coś nie najdroższego, a i może na swojej rodzinie jakąś presje wywrze i coś uzyska...
      • ixiq111 Re: Mam dość... 18.08.19, 12:55
        100/100
        • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 13:58
          Głupoty piszecie, ale proszę poużywajcie sobie tyle waszego, co sobie na kimś poużywacie. Tyle, ze każdy sadzi według siebie, więc...
          współczuje wam waszych relacji rodzinnych, bo jak widać z tego, co wymyślacie, ciężko macie ze swoimi mężami.
          • alicia033 Re: Mam dość... 18.08.19, 14:06
            mamtrzykoty napisała:

            > współczuje wam waszych relacji rodzinnych, bo jak widać z tego, co wymyślacie,
            > ciężko macie ze swoimi mężami.

            Faktycznie, mamy wrednych, paskudnych mężów, bo nie zechcieli nas uwiązać z niekontaktującą, wymagającą podcierania tyłka teściową 24/24h przez 7 dni w tygodniu...
            Tylko twoje współczucie nam pozostaje...
          • aguar Re: Mam dość... 18.08.19, 14:10
            No przecież to Ty masz ciężko ze swoim. I dlaczego taki tekst pod moim wpisem??? Próbowałam coś wymyślić.
          • cruella_demon Re: Mam dość... 18.08.19, 14:24
            No ale to raczej twój mąż ma wyebane, bo nawet matki nie ubezwłasnowolnił, więc formalnie możecie gucio, tak moglibyście sprzedać "ruderę" i byłoby na dopłatę do dpsu ( bynajmniej nie 4 tysiące jak się zapierasz). I zostawił cię z osobą wymagającą całkowitej opieki bez jakiejkolwiek pomocy.
            • sofia_87 Re: Mam dość... 18.08.19, 14:48
              Dokładnie
              Ty się zajmujesz teściowa, a rudere przejmie jej bratanica, chociaż rok czy dwa w dps można sfinansowac dzięki sprzedaży rudery. A nie sądzę aby w dps Twoja teściowa pozyla dłużej, więc w najgorszym wypadku wyjdziecie finansowo na zero , a dla Ciebie to byłby olbrzymi zysk
              • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 14:57
                Czyli mówisz, że dpsy pomagają pozbywać się niepotrzebnych ludzi?
                • chatgris01 Re: Mam dość... 18.08.19, 15:04
                  Z domu (własnego) na pewno.
                  • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 15:38
                    No, napisała, że dps nawet dwóch lat nie przeżyje...
                    Zresztą to i prawda może być, nafaszerują ją psychotropami i po ptokach, jak naszego sąsiada w szpitalu, choć był całkiem kumaty, sprawny i pojechał do szpitala tylko z zapaleniem oskrzeli, to po jednym dniu już nie żył, bo mu dali środki na spanie, po których zasnął na amen.

                    • 3-mamuska Re: Mam dość... 18.08.19, 16:46
                      mamtrzykoty napisała:

                      > No, napisała, że dps nawet dwóch lat nie przeżyje...
                      > Zresztą to i prawda może być, nafaszerują ją psychotropami i po ptokach, jak na
                      > szego sąsiada w szpitalu, choć był całkiem kumaty, sprawny i pojechał do szpita
                      > la tylko z zapaleniem oskrzeli, to po jednym dniu już nie żył, bo mu dali środk
                      > i na spanie, po których zasnął na amen.
                      >

                      🤣🤣🤣🤣
                      Sorry ale masz coś z głowa gdyby tak było mieliby problemy.
                      Poza tym teściowa długo nie pożyje skoro już jest nie kumata.
                    • sofia_87 Re: Mam dość... 18.08.19, 17:08
                      Napisałam tylko jakie są realia, a są takie, że w dps nikt się tak naprawdę o tych ludzi nie troszczy, a w przypadku osób całkowicie zależnych od innych , to im raczej na zdrowie nie wychodzi. Life
          • igge Re: Mam dość... 18.08.19, 17:52
            Akurat mój mąż mnóstwo robił przy prababci mojej choć stres i wysiłek i jak to malowniczo nazywasz, smród był wielki.
            Dla mnie też kwestia opieki nad starszymi chorymi rodzicami to wspólny problem i obowiązek małżonków. Dotyczy to mojej teściowej, mojej mamy też.
            Bardzo boimy się tej przyszłej opieki bo babcie mają swoje ciężkie charaktery, mamy doświadczenie osobistej opieki nad prababcią.
            Chyba dps wykluczony choć raczej nie z powodów finansowych.
            Zwyczajnie jednak boimy się, że nas wykończą psychicznie i fizycznie też. A mąż ma wyjazdową pracę.
            Cieszę się, że nie jestem jeszcze opiekunką babć i współczuję Ci sytuacji. Serdeczne pozdrowienia
            • milka_milka Re: Mam dość... 18.08.19, 18:54
              A czemu dps odpada?
    • solejrolia Re: Mam dość... 18.08.19, 12:28
      To nie jest sytuacja bez wyjścia.
      Dziewczyny dużo cennych rad dały, więc pogoń męża i niech zacznie załatwiać to wszystko, bo inaczej Ty wykończysz sie , i chłop zostanie bez żony, a dzieci bez matki, za to nadal z chorą staruszką.

      A mieszkanie to wasze dzieci same sobie kupią! Albo i nie. Za to będą mieć matkę.
      • kalina_lin Re: Mam dość... 18.08.19, 12:36
        Mieszkanie odziedziczą po babci.
        • sofia_87 Re: Mam dość... 18.08.19, 12:43
          Sadzac po opisie babci, to raczej odziedziczy je któreś z dzieci jej brata lub siostry.
          Sądze, babcie należy asap ubezwlasnowolnic i postarać sie sprzedać to mieszkanie , przynajmniej wystarczy na rok czy dwa opłat za dps
          • kalina_lin Re: Mam dość... 18.08.19, 12:54
            To złożą wniosek o zachowek i będzie na wkład własny. Ewentualnie można zbierać papiery na temat stanu psychicznego teściowej i ewentualny testament obalić, wykazując, że od lat była nieświadoma tego co robi. O ile w ogóle jakiś testament istnieje.
      • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 14:04
        Rady głównie od czapy, ale jedna dobra, że w małych miejscowościach można znaleźć coś tańszego.
        Do tej pory szukałam tylko w najbliższej okolicy, a tu drogo.
        Posprawdzam małe miejscowości.
        Jakbym tak musiała dopłacać z 1500 zł, to by było OK.
        Odwiedzać i tak nikt jej nikt będzie, bo nie ma po co, więc może być daleko.
        • sofia_87 Re: Mam dość... 18.08.19, 14:49
          A równocześnie zalatwiajcie ubezwlasnowolnienie i sprzedajcie rudere teściowej, akurat będzie na dps
    • regego Re: Mam dość... 18.08.19, 12:45
      A nie próbowaliście teściowej sądownie ubezwłasnowolnić?? Wtedy decyzję wy podejmujecie, no może nie wy ale twój mąż. Wbrew pozorom nie jest to jakaś straszna rzecz tym bardziej w takiej sytuacji, wtedy dysponuje mąż majątkiem teściowej, sprzedajecie mieszkanie a kasa idzie na dom opieki. Co do ubezwłasnowolnienia akurat dwa miesiące temu moja mama się tym zajmowała bo jej ojciec nie był w stanie sam podejmować decyzji, wszystko trwało miesiąc, niestety dziadek zmarł. U nas chodziło o decyzję medyczne w sensie żeby nie było problemów z operacją (która miała się odbyć zaraz po wydaniu decyzji przez sąd). Takie życie jest do kitu i lepiej stracić mieszkanie i niech tesciowa ma opiekę a ty spokój, niż siedzieć w chorym układzie.
    • malia Re: Mam dość... 18.08.19, 12:49
      DPS wcale nie kosztuje rodziny 3-4 tys, znajoma musiała tam umieścić ojaca w p odobnej sytuacji, pobierana jest opłata w wys 70% emerytury ojca i oni d opłacają poniżej tysiąca, nie wiem ile dokładnie. Czeka się długo, ale nie cztery lata.
      Po drugie przysługje wam pielęgniarka środowiskowa, np codziennie po godzinie, to już coś jest.
      Po trzecie, że mąż pracujący poza domem ( och jak to się wygodnie dla niego złożyło) wyda chociaż te 1500 na miesiąc by przychodziła chociaż na trochę do domu jakaś płatna opiekunka, by cię odciążyć. Razem z pielęgniarką, to już coś jest.
      • aandzia43 Re: Mam dość... 18.08.19, 12:58
        Chyba masz na myśli ZOL, nie DPS.
        • malia Re: Mam dość... 18.08.19, 14:27
          Nie, ten w mojej miejscowości ma w nazwie DPS
      • cruella_demon Re: Mam dość... 18.08.19, 12:59
        > DPS wcale nie kosztuje rodziny 3-4 tys, znajoma musiała tam umieścić ojaca w p

        Oczywiście, że nie.
    • spirit_of_africa Re: Mam dość... 18.08.19, 12:51
      Szczerze? Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka. Albo bulisz za dps albo wycierasz tyłek. Ewentualnym wyjściem godzącym oba interesy byłoby bulic za dps a ów wydatek zrekompensować nieco praca zawodowa ale z Twoich wpisów wynika, ze wcześniej tez nie pracowałaś i nie chcesz tego zmieniać.
      • aguar Re: Mam dość... 18.08.19, 13:02
        "Nie da się mieć ciastka i zjeść ciastka."
        Prawda. Nie da się zrobić, że teściowa zniknie (bez łamania prawa), ani żeby Twój mąż nie miał takiego zobowiązania. Ale o swoim życiu możesz decydować.
    • aandzia43 Re: Mam dość... 18.08.19, 12:57
      Czy słyszałaś o ZOL-ach, Zespołach Opieki Leczniczej? Nie płacisz nic od siebie, biorą tylko większą część emerytury pacjenta.
      • kalina_lin Re: Mam dość... 18.08.19, 13:04
        Zakładach Opiekuńczo Leczniczych. W nich można przebywać max. 6 miesięcy, ale i to dobre. W tym czasie można wystąpić o miejsce w DPS, które jest już stałe.
    • bei Re: Mam dość... 18.08.19, 13:09
      Bardzo Ci współczuję, jestes baaaardzo dobrym człowiekiem i dlatego inni to wykorzystują.
      Przytulam.
      • bei Re: Mam dość... 18.08.19, 13:10
        ...a ZOL? Cztery lata to już b długo, możesz zwyczajnie nie mieć sił na opiekę☹️
        • fusun1804 Re: Mam dość... 18.08.19, 13:33
          Gdybys taka samą prace wykonywała zawodowo tzn pracowała w domu opieki i wycierała tyłki w ramach pracy, to miałabyś prawo do weekendu, urlopu, zwolnienia lekarskiego i otrzymywałabys za to pensje, pracowałabys 8 godzin dziennie. Po pracy wracałabys to czystego domu.

          A Ty- o ile to prawda - robisz to od 4 lat bezpłatnie, bez weekendów i urlopu.

          Zapraszacie do domu znajomych? Dzieci zapraszają do domu rówieśników?
      • vasaria Re: Mam dość... 18.08.19, 13:43
        Ona jest frajerką, a nie dobrym człowiekiem. Frajerów wykorzystuje się, bo można. I tak też robi jej mąż. Ciekawa jestem ci na to jej dzieci. W jakim są wieku ... ?
    • sortfort Re: Mam dość... 18.08.19, 13:28
      Czytając twoje wypowiedzi wnioskuję, że jesteś mega toksyczną osobą, która robi wszystko żeby teściowej NIE ZAŁATWIĆ DOMU OPIEKI który jej się należy i wcale nie będzie was kosztował 4 tys, bo teściowa ma swoją emeryturę i można załatwić państwowy, tylko trzeba ruszyć tyłek i złożyć papiery.
      Zastanów się dlaczego jesteś hamulcowym tej sprawy, co sobie tym kompensujesz, bo ewidentnie uczepiłaś się tej teściowej i nie chcesz jej z domu wypuścić - jest więc jakiś powód dodatkowy-albo jesteś typową współuzależnioną cierpiętnicą która odtawrza jakieś traumy z dzieciństwa, albo w ten sposób chcesz pokazać olewającemu cię mężowi "patrz jak JA się dla ciebie poświęcam!". I jedno i drugie chore.
      • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 14:16
        Szkoda, że nie wiesz, kim ty jesteś...
    • chersona Re: Mam dość... 18.08.19, 13:29
      ja bym oddała do domu opieki. skoro mózg jej wysiadł, to i tak nie zajarzy, gdzie jest.
    • beataj1 Re: Mam dość... 18.08.19, 14:39
      Mam teściową której nie lubię. Moment w którym mój chłop podtanawia zwalić mi ja na głowę i ubrać w opiekę, jest momentem w którym staje się moim byłym. Odeszlabym od niego, za bardzo się szanuję by tak marnować swoje życie.
      • vasaria Re: Mam dość... 18.08.19, 16:30
        Zgadzam się w 100%. Choć jak pisałam wyżej, gdyby to on się opiekował, nie miałabym nic przeciwko wink.
      • hipinka Re: Mam dość... 18.08.19, 16:58
        betaj, ja tak samo
        oznajmiłam, iż jeśli zechce mamusię wziąć do siebie, to miniemy sie w drzwiach
        na szczęście on też tego nie chce, wystarczy mu krótki kontakt z nią i wpada w depresję smile
        • pani_tau Re: Mam dość... 18.08.19, 18:39
          W głowie się nie mieści ile zła mogą rodzice wnieść w życie dzieci. Znam to też z autopsji.
    • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 15:46
      Nic nie wylazło, od początku to samo pisałam, ale nikt nie czytał ze zrozumieniem.

      Nie powieszę się, za bardzo kocham życie.

      A wiesz, że to jest podżeganie do samobójstwa?
      To jest karalne.
      A gdybym tak naprawdę była w dołku psychicznym i bym to zrobiła?
      • tt-tka Re: Mam dość... 18.08.19, 15:54
        mamtrzykoty napisała:

        > Nic nie wylazło, od początku to samo pisałam, ale nikt nie czytał ze zrozumieni
        > em.

        No tak, nie zrozumialysmy, ze to zajmowanie sie tesciowa przez pol godziny dziennie uniemozliwia ci wyjscie z domu i sprawia, ze masz dosc, dosc, dosc. Jak moglysmy.

        > Nie powieszę się, za bardzo kocham życie.

        Jeczybulic kochasz. Ale posmiertnie tez mozna, masa duchow w przeroznych zamczyskach to robi.


        > A wiesz, że to jest podżeganie do samobójstwa?
        > To jest karalne.

        Jakos sie nie przestraszylam. I tak nie mozesz sie ruszyc z domu, nawet do sadu tongue_out

        > A gdybym tak naprawdę była w dołku psychicznym i bym to zrobiła?

        Maz musialby sam zajac sie swoja matka lub zorganizowac dla niej opieke instytucjonalna, proste.
        • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 16:10
          Do sądu mam blisko, na policję, to dosłownie przez płot, a babka na parę godzin może zostać sama, więc może się zacznij bać?
          • milka_milka Re: Mam dość... 18.08.19, 16:16
            Zaraz, to czemu pisałaś, że musisz być cały czas w domu?
          • tt-tka Re: Mam dość... 18.08.19, 16:28
            mamtrzykoty napisała:

            > Do sądu mam blisko, na policję, to dosłownie przez płot, a babka na parę godzi
            > n może zostać sama, więc może się zacznij bać?

            Koko spoko, nie zaczne. Nie potrafie sie przestraszyc kogos, komu od czterech lat smierdzi w domu i on/a nic z tym nie robi. Z niczym innym tez nie zrobi.
          • malia Re: Mam dość... 18.08.19, 16:48
            Przyjdzie mecenas PIRANIA ????????? big_grin big_grin big_grin big_grin
      • mamaaspiama Re: Mam dość... 18.08.19, 16:15
        "Nic nie wylazło, od początku to samo pisałam, ale nikt nie czytał ze zrozumieniem."

        Ooo ależ to oczywiście nieprawda 😝

        Napisałaś bowiem:
        "4 lata smrodu w domu
        4 lata mycia zafajdanego tyłka, dzień w dzień, dzień w dzień, dzień w dzień, ....
        4 lata obowiązkowego bycia w domu
        4 lata kupowania sterty pieluch, chusteczek i rękawiczek
        4 lata prania zasikanych, wymemłanych szmat
        4 lata..........."

        Wynika z tego, że MUSISZ siedzieć w domu, bo CIĄGLE, dzień w dzień, zajmujesz się teściową, a także że musisz kupować sterty różnych rzeczy.
        Nie było słowa o tym, że mąż się udziela, że obowiązki zajmują Ci pół godziny (?), ani że finansowo nie jesteście do tyłu, bo koszt pieluch nie innych rzeczy w zasadzie pokrywa w całości renta teściowej.
        • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 16:43
          No i dalej nie czytasz ze zrozumieniem.
          No muszę siedzieć w domu, bo można ja zostawić tyko na parę godzin, od zmiany pieluchy, do zmiany pieluchy. Zajmuję się codziennie, pół godziny jednorazowo, ale jeden raz dziennie przecież nie wystarczy, mąż się udziela, ale wtedy, gdy jest, a często go nie ma. Przecież napisałam wyraźnie, że jak sama się zajmuję, to nie muszę do tego wiele dopłacać, a jak oddam do dps, to będę miała 3 tys w plecy.
          Dlatego mam dylemat, czy dalej trzymać ją w domu, czy oddać, mieć wygodę i tracić na to kasę.
          Co tu jest niejasnego?
          • mamaaspiama Re: Mam dość... 18.08.19, 18:23
            "Dlatego mam dylemat, czy dalej trzymać ją w domu, czy oddać, mieć wygodę i tracić na to kasę.
            Co tu jest niejasnego?"

            Ty cała jesteś niejasna. Nie masz żadnego dylematu. Ty po prostu musisz wylać gdzieś swoją frustrację. Nie dziwię się, opieka nad osobą, której się nienawidzi musi być okropna. Ale WYBRAŁAŚ to. Chcesz dalej bawić się w chamskie przepychanka, Twoja sprawa. Beze mnie. Ja już mam na Twój temat zdanie i nie jest ono pochlebne.
            EOT.
          • attiya Re: Mam dość... 19.08.19, 12:55
            Już Ci pisałam, że to bzdura. Głupoty piszesz. Na Spa idzie renta teściowej. Plus jakakolwiek kasa jeśli masz dużo większe dochody niż jakaś określona przez dpsykwota poniżej wyliczonej minimalnej kwoty. Są tu dziewczyny związane z tym tematem. Mogą Ci na priv dokładnie wyliczyć czy będziesz miesięcznie dopłacać 500, 1000 czy w ogóle nie będziesz dopłacać. Więc już się odczep się od tych 3000 tysięcy.
      • mangosmoothie Re: Mam dość... 19.08.19, 20:59
        moja droga Trzykoty,
        myślę, że prawda jest taka, że nigdy nie pracowałaś zawodowo albo przez chwilę, potem się urodziły dzieci i już do pracy nie wróciłaś, mąż dobrze zarabiał, było super, teraz dzieci już duże a ty jesteś absolutnie przerażona opcją pójścia do pracy i wolisz podcierać tyłek znienawidzonej teściowej, jak się trafi gorszy dzień to można się pożalić na forum i niestety zonk, bo się nikt nie nabrał, żeś ty taka biedna, nie oburzaj się na forumki, że wredne są, lepiej płakać nad kawka i kupą niż się na starość uczyć tabelek w exelu,
        tak to widzę, mam podobna sytuację w dalszej rodzinie, zastanów się czy chcesz zostać na starość bez emerytury ze zniszczonym zdrowiem, nikt ci wdzięczny nie będzie, nawet mąż, zobaczysz, poskarżysz się a zamiast dobrego słowa usłyszysz, że nikt ci nie kazał i o co ci chodzi
        • mamtrzykoty Re: Mam dość... 19.08.19, 22:40
          No i następna mądra, która wszystko najlepiej wie.
          Pomogło ci to wymądrzanie się, to super, cieszę się, że już ci lepiej.

          Nie rozumiem tylko jednego
          Po kiego grzyba wszystkie chcecie wysłać mnie do pracy?
          Dlaczego uważacie, że albo muszę pracować, albo podcierać tyłek?
          Przecież napisałam, że stać mnie na płacenie za opiekę teściowej, ale nie chcę tego robić, bo na ten akurat cel żal mi wydawać kasę, wolę ją przeznaczyć na coś innego.
          Wcale nie napisałam, że ja taka biedna. Napisałam, że mam dość, to jednak coś zupełnie innego.
          Stara to ja już jestem, a zdrowie poza tym, że mam cukrzycę i alergię, to mam póki co doskonałe.
          Nie wiem czemu, akurat podcieranie tyłka, miało by mi zdrowie zniszczyć.
          Owszem, to śmierdząca robota, ale nie sądzę, aby na zdrowie jakoś szczególnie szkodliwie wpływała zwłaszcza, że robię to w masce.
          Gdybym koniecznie chciała lub musiała pracować, to na pewno tabelki w excelu nie były by mi do tego potrzebne. Umiem robić znacznie ciekawsze rzeczy. Ale do pracy się nie wybieram, bo nie odczuwam takiej potrzeby. Nie pracuję od dawna i jest mi z tym dobrze. Strasznie to wam przeszkadza, dlaczego? Z zazdrości? Bo przecież nie wierzę, że tak się moją starością martwicie! Zresztą nawet, jesli to troska autentyczna, to nie musicie się martwić, potrafię o siebie zadbać.
          • tryggia Re: Mam dość... 19.08.19, 23:45
            Widzisz? Kilka konkretów i już ci lepiej. Zawsze warto zobaczyć inną perspektywę. Np. że można coś zrobić, podjąć wysiłek, z czegoś zrezygnować. I nagle obsrana pupa teściowej staje się mniej przykra.
          • zabka141 Re: Mam dość... 20.08.19, 07:47
            Jesli myslisz ze podcieranie tylka nie zniszczy ci zdrowia to sie myslisz. Bardzo szybko moze zniszczyc ci kregoslup, bo rozumiem ze nie masz specjalnego sprzetu do podnoszenia tesciowej i certyfikatu jak bezpiecznie podnosic i opiekowac sie osoba lezaca. Poza tym.zniszczy ci to zdrowie psychiczne. Zlosc, wkurzenie ktore wynikaja z twojego wpisu sa jak najbardziej zrozumiale, ale tez zycie w takim stanie nie sprzyja zdrowiu psychicznemu.
            • mamtrzykoty Re: Mam dość... 20.08.19, 09:27
              Sprzęt odpowiedni do stanu teściowej mam, póki co wystarcza automatyczne szpitalne łóżko z barierkami, teściowa leżąca, jak kłoda nie jest, wstaje z łóżka do zmiany pieluchy. Przecież napisałam, że jest zdrowa, tylko mózg jej wysiadł.
              Dlaczego nikt nie czyta, tylko od razu się wymądrza?

              To, że się czasem wkurzę, jak się teściowa szczególnie zapaskudzi i to, że mi się generalnie nie podoba, taki stan rzeczy, to chyba zrozumiałe, ale czy myślisz, że mniej będę wkurzona płacąc co miesiąc sporą daninę na teściową.
              Przecież wyraźnie napisałam w pierwszym poście, że mam dość bycia w matni, a matnią nazwałam wybór pomiędzy złem, a złem, czyli tym, że albo muszę ją myć sama, albo muszę płacić za to, żeby mył ktoś inny. To mnie najbardziej wkurza, bo nie ma trzeciej opcji, w której nie musiałabym robić, ani jednego, ani drugiego.

              To naprawdę nie była ani dobra matka, mąż sam musiał się obsługiwać od najmłodszych lat, bo mamusia miała klapki na oczach pod tytułem wieś (nie jej bynajmniej! tyko brata) i zostawiała go w domu samego(7-8 latka!) na całe tygodnie, ani dobra teściowa, ani dobra babcia. Ona mogła nas wszystkich mieć w tyłku, a my nie możemy, bo takie jest gówniane prawo, że dzieci i wnuki muszą, a mamusia, teściowa, babcia nie musi.
              Oddanie teściowej do dps nie zmniejszy w żaden sposób mojego wkurzenia tym faktem.
              • kia5 Re: Mam dość... 20.08.19, 09:44
                Nie jesteś w matni. Wyjścia są - nic tylko wdrożyć. No, ale to trzeba chcieć.
                Jest opcja darmowa także - poszukać dobrego i taniego dps (sa takie). Mieszkanie sprzedać a pieniądze stąd przeznaczyć na ew. dopłatę do dps. Albo wynająć - środki z wynajmu jw. Volia - opcja samofinansująca. No,a le chyba Ty lubisz to co robisz i lubisz ten stan. Bo daje Ci pozycję CIERPIETNICY. Nie ma ofiar, są ochotnicy.
                • zabka141 Re: Mam dość... 20.08.19, 10:04
                  Dokladnie. Dlaczego odrzucasz taka opcje? Sorry, ale sposob w jaki opisujesz tesciowa pokazuje ze to bylaby najlepsza opcja dla waszej rodziny. Czy ty wiesz jaki wplyw moze miec na twoje dzieci utrzymanie wszystkiego jak do tej pory?
                  • mamtrzykoty Re: Mam dość... 20.08.19, 18:03
                    Wiem, żadnego.
                • dziennik-niecodziennik Re: Mam dość... 20.08.19, 15:29
                  No kurrrrr, jak ma sprzedac czy wynajac CUDZE mieszkanie??
                  • kia5 Re: Mam dość... 20.08.19, 15:38
                    Ubezwłasnowolniwszy te osobę, co może uczynic jej syn i nastepnie uzyskując zgode sądu na sprzedaż lub najem. Uzasadnienie - koszty opieki.
                    • dziennik-niecodziennik Re: Mam dość... 20.08.19, 15:40
                      Ale to najpierw trzebs ubezwłasnowolnic. A nie jak piszecie "sprzedaj/wynajmij".
                      • kia5 Re: Mam dość... 20.08.19, 15:48
                        No,ale w stanie zdrowia teściowej (demencja, załatwianie sie podsiebie i niezdolność do samodzielnej egzystencji) to naprawdę formalność. Także ten.
                        • dziennik-niecodziennik Re: Mam dość... 20.08.19, 22:35
                          Ta formalnosc i tak trwa. Sprawa mojej babci trwala ponad rok.
          • chococaffe Re: Mam dość... 20.08.19, 07:59
            Jeżeli potrafisz o siebie zadbać to dlaczego masz dość?
            • mamtrzykoty Re: Mam dość... 20.08.19, 09:33
              Mam dość, bo nie ma wyjścia z tej matni, albo muszę myć, albo muszę płacić, a ja uważam, że nie powinnam mieć takiego obowiązku wobec osoby, która na to w żaden sposób nie zasługuje, ani jako matka, ani jako teściowa, ani jako babcia.
              • kia5 Re: Mam dość... 20.08.19, 09:40
                Myć nie musisz, płacić tez nie - dziewczyny Ci podpowiedziały jak to zrobić. Tylko wdrozyć.
                No, ale zdaje się, że w tym wątku chodzi o coś innego, albo jesteś z tych, które lubią się poświęcać i czerpią z tego wewnętrzną satysfakcję. Cos w stylu "patrzcie na mnie, jaka jeste,m wspaniała". Zdarza sie.
              • aguar Re: Mam dość... 20.08.19, 09:48
                No ale to nie Ty byś płaciła, tylko mąż, bo przecież tylko on na to zarabia!!! Ty nie musisz płacić na teściową albo się nią osobiście opiekować. Możesz się bez problemu wypisać z tej "matni" i żyć samodzielnie za swoje (zarobione czy ew. jakieś alimenty od życia wywalczyć). Masz wiele opcji, dlatego trudno Ci na forum uzyskać współczucie.
                • aguar Re: Mam dość... 20.08.19, 09:54
                  alimenty od męża
                • mamaaspiama Re: Mam dość... 20.08.19, 10:13
                  "Ty nie musisz płacić na teściową albo się nią osobiście opiekować. Możesz się bez problemu wypisać z tej "matni" i żyć samodzielnie za swoje (zarobione czy ew. jakieś alimenty od życia wywalczyć)."

                  No ale to nie o to chodzi smile Chodzi o to, by nie mieć ŻADNYCH zobowiązań i mieć pieniądze, samej nie ruszając palcem w bucie smile Jak napisała autorka - nie ma nic za darmo tongue_out Jak się chce być "żoną przy mężu" i żyć z jego pracy, to trzeba doopę jego matce podcierać. Co kto lubi. Ja tam wolę na siebie zarabiać i obowiązku wobec teściowej nie mieć wink
              • 3-mamuska Re: Mam dość... 20.08.19, 17:04
                mamtrzykoty napisała:

                > Mam dość, bo nie ma wyjścia z tej matni, albo muszę myć, albo muszę płacić, a j
                > a uważam, że nie powinnam mieć takiego obowiązku wobec osoby, która na to w żad
                > en sposób nie zasługuje, ani jako matka, ani jako teściowa, ani jako babcia.



                ALEZ PŁACIĆ NIE MUISZ WYSTARCZY ZE WYNAJMIESZ MIESZKANIE.
                Sądownie wszystko załatwić i cześć kwoty będzie z wynajmu cześć z renty. Dopłacisz tyle do domu opieki tyle samo ile za wodę, gaz ,prąd i jedzenie dla teściowej teraz. Czyli jak piszesz groszowe sprawy.
                A będziesz mieć więcej czasu, czysto w domu, bez stresu i bez smrodu.
                • chococaffe Re: Mam dość... 20.08.19, 18:09
                  Ale nie może, bo będzie musiała pisać rozliczenia dla sądu dw razy w roku. A ona nie chce.
                  • 3-mamuska Re: Mam dość... 20.08.19, 23:03
                    chococaffe napisała:

                    > Ale nie może, bo będzie musiała pisać rozliczenia dla sądu dw razy w roku. A on
                    > a nie chce.

                    Ta chyba mąż nie chce. Umył raczki i niech się żona martwi, egoista.
          • kia5 Re: Mam dość... 20.08.19, 08:47
            To po co założyłaś ten wątek, jak jest tak super?! Chciałas się pochwalić?
            • mamtrzykoty Re: Mam dość... 20.08.19, 09:41
              Ile razy mam jeszcze napisać to samo, żeby do wszystkich dotarło?

              Nie jest super, jest fatalnie, bo jestem zmuszona robić to, czego absolutnie nie chcę robić - zająć się teściową (myć, albo płacić za mycie), obcą wstrętną babą, która mnie, mojego męża, moje dzieci całe życie miała w du..., bo dbała tylko o dzieci swojego rodzeństwa i ich dzieci, niańczyła je, wychowywała, karmiła, mieszkały u niej, dawała im kasę, szyła im, kupowała....
              Ale prawo nie przewiduje możliwości, aby to ci, dla których harowała mieli obowiązek się nią zajmować, tylko syn musi, bo go urodziła, nieważne, że go potem w tyłku miała.
              • chococaffe Re: Mam dość... 20.08.19, 09:46
                No to jest fatalnie czy jednak potrafisz o siebie zadbać tak jak pisałaś?
                • mamtrzykoty Re: Mam dość... 20.08.19, 09:56
                  A co ma jedno do drugiego?

                  Sytuacja jest fatalna, nie mój stan.
              • aguar Re: Mam dość... 20.08.19, 09:56
                "tylko syn musi,"
                No właśnie syn musi, Ty nic nie musisz.
                • mamtrzykoty Re: Mam dość... 20.08.19, 10:17
                  Jak syn musi, to ja też muszę, bo jestem jego żoną, razem musimy, co tu jest trudnego do zrozumienia?
                  Małżeństwo to WSPÓLNOTA - wspólnota we wszystkim, w obowiązkach też.
                  • tt-tka Re: Mam dość... 20.08.19, 10:25
                    mamtrzykoty napisała:

                    >
                    > Małżeństwo to WSPÓLNOTA - wspólnota we wszystkim, w obowiązkach też.


                    Maz gros obowiazkow wobec swojej matki przerzucil na ciebie. ale malzenstwo to wspolnota, tak big_grin
                  • aguar Re: Mam dość... 20.08.19, 10:26
                    No ale można zrezygnować z tej wspólnoty, jak komuś nie pasują zasady. Wybór jest.
                    • mamtrzykoty Re: Mam dość... 20.08.19, 10:34
                      To zrezygnuj.
                      • aguar Re: Mam dość... 20.08.19, 10:48
                        To nie ja żyję w matni.
                        • aguar Re: Mam dość... 20.08.19, 10:56
                          Ty się rzucasz, bo nie możesz mieć życia księżniczki, czyli mąż dobrze zarabia, a Ty nic nie robisz tylko dysponujesz jego kasą. Masz wybór: albo opiekować się jego matką, albo mieć mniej pieniędzy do dyspozycji, albo mieć tyle samo kasy i nie opiekować się matką, ale pracować zawodowo. I gdzie tu jest "matnia"? Po prostu nie możesz mieć wszystkiego, co byś chciała. Tak ma większość ludzi.
                  • valla-maldoran Re: Mam dość... 20.08.19, 10:32
                    mamtrzykoty napisała:

                    > Jak syn musi, to ja też muszę, bo jestem jego żoną, razem musimy, co tu jest tr
                    > udnego do zrozumienia?
                    > Małżeństwo to WSPÓLNOTA - wspólnota we wszystkim, w obowiązkach też.

                    Nie rozumiesz albo nie chcesz zrozumieć. Z prawnego punktu widzenia formalnościami musi zająć się syn, bo ty nie masz do tego prawa.
    • barbra25 Re: Mam dość... 18.08.19, 16:48
      mamtrzykoty napisała:

      > To mnie męczy i wkurza, bo chciałabym mieć spokój i robić, to na co mam ochotę.

      A na co masz ochotę jeśli można spytam przekornie bo dostrzegam, że Twoje potrzeby chyba nawet dla Ciebie samej mają małe znaczenie - czy się mylę? 4 lata wyrzeczeń i doszłas do granicy własnej wytrzymałości. Gdzie w tym poświęceniu są Twoje potrzeby?
      Twój mąż opiekował się członkami Twojej rodziny w kryzysowych sytuacjach gdy Ty pracowałaś ale czy sam rezygnował wtedy z zatrudnienia po to aby zająć się Twoją mamą? To nie trwało 4 lata tylko po pół roku - czy tak?
      Nie masz takiego poczucia, że te delegacje to taka przykrywka aby umyć rączki od śmierdzącej roboty? Przepraszam jeśli to głupi wniosek ale sadzę, że nie brakuje takich mężczyzn, którzy w delegacji prowadzą drugie życie, Twojego męża to nie dotyczy? Co zrobisz gdy okaże się, że nie możesz rozstać się z mężem bo jesteś finansowo od niego zależna a on robi wyjazdowe skoki w bok podczas gdy Ty urabisz się po pachy w kupach jego matki?

      Nie chcesz iść do pracy bo czujesz się za stara? Czynności, które codziennie wykonujesz "bo musisz" przy teściowej to nie jest ciężka praca? Na to nie jesteś za stara?

      Im dłużej zwlekacie z podjęciem procedury ubezwłasnowolnienia tym większe ryzyko, że ktoś z rodziny brata teściowej zechce wykorzystać staruszkę z demencją i podsunie jej do podpisu dokument, w którym ostatnią wolą będzie faktycznie pominięcie Twojego męża w spadku. Samo zrzeczenie się majątku na rzecz brata już mogło nastąpić w taki właśnie sposób.

      > Czemu wy tak nienawidzicie swoich mężów?

      Która z forumek napisała o nienawidzeniu swojego męża? Czy to nie za daleko idące wnioski?
      Zastanawiasz się gdzie jest granica między "kocham więc poświęcam wszystko bez reszty i skacze w ogień"a "kocham więc dbam też o siebie, nawet w pierwszej kolejności o siebie i swoją przyszłość a nie tylko dzieci przyszłość". Dzieci pójdą z domu, pozakładają swoje rodziny, poradzą sobie. W jakiej wysokości otrzymasz emeryturę jeśli nie pracujesz już dłużej?
      • fusun1804 Re: Mam dość... 18.08.19, 16:59
        Barbaro, ja już pisałam o tym, ze może pracować w domu opieki. Zasugerowałam to tylko dlatego, ze nie znam kwalifikacji Autorki. Robiłaby to samo, czyli mycie i karmienie ale 8 godzin dziennie, miałaby prawo do zwolnienia, urlopu i weekendów. Ale ona się uparła ze się nie da. I zapitala od 4 lat bez przerwy, za darmo.
        • barbra25 Re: Mam dość... 18.08.19, 20:06
          Matrzykoty woli nie pracować zawodowo ponieważ uważa się "za starą" do pracy. Wcześniej też nie pracowała - nie wiem dlaczego? Wyczytałam jedynie, że pracowała po 10 godzin dziennie gdy dzieci były małe a w rodzinie pochodzenia były przypadki wymagające opieki *mama, babcia zdaje się i wtedy mąż Autorki podjął się trudu. Dlaczego teraz na długie 4 lata wybywa w delegacje i tylko w weekendy można na niego liczyć? Czy to jest sprawiedliwe?
    • malia Re: Mam dość... 18.08.19, 17:03
      To wszystko kupy się nie trzyma, dąłysmy się wpuścić w maliny. Raz teściowa jest u siebie, raz w domu autorki, raz autorka musi w domu warować całymi dniami, a za chwilę piszę, że może na kilka godzin zostawić teściową w domu( osobę zupełnie sprawną fizycznie ale z demencją), raz mąż pomaga, a raz pracuje poza domem i czasem wpada na weekendy.
    • dziennik-niecodziennik Re: Mam dość... 18.08.19, 17:18
      O, jak ja Cie rozumiem. Mi bylo ciut latwiej, ale tym bardziej Ci wspolczuje.
      Odzalujcie te 3-4 tysiace, jesli mozecie. Dzieci potrzebuja matki która moze z nimi pojechac na wycieczkę, pojsc do szkoly na zebranie czy przedstawienie, pojsc z nimi do kina, czy tez po prostu w skupieniu porozmawiac, a nie sluchac jednym uchem i wychodzic w polowie bo babcia wola.
    • thaures Re: Mam dość... 18.08.19, 18:03
      Ja mam tak 7 lat. Ale nie jest źle, jakoś tak wszystko jest zorganizowane, że daje radę. No i mam siostrę, która przyjeżdża do mnie, gdy ja wyjeżdżam na urlop.
      Z tym, że moja mama leży i nie boję się , że coś zrobi sobie czy wysadzi dom w powietrze.
      Tu wiele osób pyta o męża watkodajki, a taki wątek mógłby napisać też mój mąż. Jest w tym wszystkim ze mną, kupuje pieluchy, karmi moją mamę. Ja mamę kąpie i przewijam, ale parę razy zdarzyło mi się wyjechać na parę dni i to też spadło na niego.
      • thaures Re: Mam dość... 18.08.19, 18:07
        thaures napisała:

        > Z tym, że moja mama leży i nie boję się , że coś zrobi sobie czy wysadzi dom w
        > powietrze.

        Paradoksalnie, dużo gorzej było, gdy mama się poruszała i jeszcze coś rozumiala- wtedy też rozglądałam się za domem opieki. Z tym, że zanim się zabrałam się do rzeczy ( też brak ubezwłasnowolnienia) mama położyła się. I problem jakby sam się rozwiązał.
      • alin9 Re: Mam dość... 18.08.19, 18:08
        Widzisz różnicę?Ty z mężem jesteście w tym razem(pomimo paru wyjazdów).Mąż autorki jest z kategorii wspaniały syn rękami żony.
        • mamtrzykoty Re: Mam dość... 18.08.19, 18:12
          A skąd to wydumałaś?
          Może byś najpierw watek przeczytała, a potem sądy wydawała?
          • kalina_lin Re: Mam dość... 18.08.19, 19:32
            Wątek zaczyna się od wymownego tytułu "mam dość" po czym na koniec okazuje się, że wcale nie masz dość. Wręcz przeciwnie. Opieka nad teściowa jest lajtowa, a wszelkie działania zmierzające do umieszczenia jej w placówce absolutnie nie do przejścia.
            Dodatkowo radzące ci osoby absolutnie się nie znają. Nieważne, że same przechodziły przez podobne problemy, nieważne że pracowały w pomocy społecznej. Twoja sytuacja jest absolutnie wyjątkowa, ciebie dom opieki kosztowałby kilkukrotnie więcej niż innych.
    • znowu.to.samo Re: Mam dość... 18.08.19, 20:15
      Sorki, ale ja bym taką teściową wsadziła w samichód i odwiozła do tej cudownej rodzinki, choćby pod pretekstem, że mamusia chce dokonać odwiedzin
      Co na to wszystko twój mąż???
    • mama_duzych_dzieci Re: Mam dość... 19.08.19, 05:12
      Przeczytałam całość - prawda i tylko prawda jest tutaj - zwyczajnamatka 18.08.19, 06:33
      To nie jest do końca prawda z tym DPSem, że trzeba płacić z własnej kieszeni. Taka tylko krąży opinia, nie wiem po co, chyba do odstraszenia potencjalnych kandydatów. Tak na prawdę to DPS woła symboliczne pieniądze. Na jakieś leki najczęściej. W naszym mieście wojewódzkim jeśli osoba była mieszkańcem miasta to miasto dopłaca. A osoby (z rodziny) które płacą na palcach jednej ręki można policzyć i nie dlatego, że muszą, tylko dlatego, że chcą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka