erzulie
19.08.19, 11:12
Coraz częściej przebijają się głosy, że nie tylko Antoni i Mateusz mają kremlowskie powiązania, ale również opcja watykańska wspomagana przez założone w tym celu organizacje.
"Skąd arcybiskup Jędraszewski wziął pomysł, żeby nazwać LGBT "zarazą"? Jego natchnieniem byli rosyjscy duchowni: protojerej Aleksandr Grigoriew i moskiewski patriarcha Cyryl (dawniej agent KGB "Michajłow").
W lipcu 2007 r. w rosyjskim Sankt-Petersburgu odbyła się konferencja pt. "Homoseksualizm - zaraza XXI wieku". Wystąpił na niej protojerej Grigoriew. Powiedział, że prawosławie nie uznaje kompromisów z homoseksualizmem, który szerzy "choroby nerwowe".
Od tej pory określenie "zaraza" zaczęło się pojawiać w rosyjskich komentarzach na temat homoseksualizmu ("uchroń, Panie, ziemię rosyjską i jej naród od obmierzłej zarazy").
W 2012 r. patriarcha Cyryl (dawniej agent KGB "Michajłow") spotkał się z polskim arcybiskupem Józefem Michalikiem. Katoliccy intelektualiści (np. Krzysztof Zanussi) dawali wtedy do zrozumienia, że to przełom: odtąd rosyjscy prawosławni i polscy katolicy będą wspólnie bronić "tradycyjnych wartości"!
I polscy katolicy zaczęli to robić.
W 2013 r. rozpoczęła się w Polsce katolicka nagonka na "gender" wg moskiewskich wzorów.
W 2015 r. arcybiskup Jędraszewski użył publicznie słowa "zaraza" wobec homoseksualistów, kobiet i liberalnej lewicy. Nawet katolicy byli zdumieni.
W 2019 r. arcybiskup nazwał "zarazą" osoby LGBT.
Tym razem zdobył poklask licznych katolików.
To, co oglądamy dzisiaj w naszym kraju, bierze się nie tylko z polskiego katolicyzmu.
To inspirowana przez Moskwę putinizacja Polski."
www.facebook.com/tomasz.piatek.374/posts/10219188939783167