koty leżą na psie. koty sztuk dwa, straszne zakapiory. pies- staruszek z reumatyzmem. ostatnio psa znów połamało; tylne łąpy odmawiają posluszeństwa. taki obrazek: leży pies na posłaniu. wchodzi jeden kot, zaraz po nim drugi. podchodzą do psa, witają się łebkami. po czym koty udają się na tylne nogi psa. tam się moszczą i układają do snu. mega delikatnie. grzeją bolące miejsca.
pies to wielki mieszaniec doga niemieckiego z owczarkiem kaukaskim. ma ponad 15 lat. koty to przybłędy , które postanowiły zamieszkać właśnie tam pięć lat temu. a były już dorosłe. i od początku zwierzaki mają między sobą jakąś umowę o nieagresji. natomiast element leczniczy koty wdrożyły rok temu, gdy psa pierwszy raz połamało i nie mógł się podnieść.
uwielbiam na nich patrzeć. to jedna z najdziwniejszych zwierzęcych przyjaźni, jakie widziałam. pies za młodu był postrachem wszystkiego, co mniejsze ( pomimo szkoleń). koty to parka z piekła rodem; zawsze kojarzyły mi się z Behemotem z "Mistrza i Małgorzaty". jak weszły, położyły się na psie , to na mnie popatrzyły. a we wzroku miały groźbę " zrób coś złego naszemu psu to cię dorwiemy"
jakie dziwne zwierzęce przyjaźnie znacie?