swinki_trzy
24.11.19, 19:23
Gdzieś tam czytałam, że wg Katarzyny Bondy napisanie książki to dopiero połowa roboty. Po zakończeniu pisania nadchodzi cięższy etap: promocja, do której mocno się przykłada.
Z racji popularności książek na finanse też nie narzeka.
Nie do końca złośliwie zapytam, czy nie mogłaby zainwestować paru złotych w kurs poprawnej wymowy?
Parę dni temu w radiowej trójce był z nią wywiad, chwilę temu mignął mi z nią program w tv. Koszmarna dykcja, ciężko jej słuchać. W jej wymowie nie słychać akcentu ani gwary z Podlasia (pochodzi z Hajnówki), więc to coś innego, trudne dla mnie do zdefiniowania. Nie słyszałam o czym mówi, tak rozpraszała mnie jej twarda wymowa.
Problem nie mój, z dudy wzięty, a raczej wyciągnięty z racji szerokiej promocji autorki.