Trafiła mi się fajna okazja kupna domku jednorodzinnego w mieście, od dewelopera, domki niecałe 200m na niedużej działce, jeden obok drugiego. Rozmyślam nad plusami i minusami tego domku i już się w sumie zdecydowałam, poczytałam trochę wątków na forum i nagle... WŁAMANIE. Jestem trochę panikara, w mieszkaniu piec razy sprawdzam czy drzwi zamknięte, dziwne hałasy mnie niepokoja i trochę się zniechęciłam. Włamanie to dla mnie będzie trauma, jak z tym walczyć? Jakiekolwiek zabezpieczeni będą miały sens? Zakładać je od razu czy po remoncie? Może niepotrzebnie przesadzam, ale nigdy w domku nie mieszkałam

sama wieczorem, jak męża nie będzie, chyba tam umre

co z wakacjami... brać czy nie, oto jest pytanie.