Dziewczyny ..pisze o poradę...Jestem taka zła na siebie..Mam ponad 20 kilogramów nadwagi.Od 2 stycznia się zawzięłam - jem 4 posiłki dziennie,zero słodyczy,dużo ruchu..a na wadze tylko pół kilo mniej...Tarczycę mam ustawioną.Biorę regularnie leki....Odkad jestem na diecie,nie umiem o niczym innym myśleć...Nie cieszę się codziennym życiem tylko non stop myśle o jedzeniu..Co mogę ,co nie mogę, czy powinnam jeszcze coś zjeść czy nie itp itd...Muszę schudnąć głownie ze względów zdrowotnych. Tak sobie myślę co jeszcze mogę zrobić by podkręcic metabolizm. Stosowała któras zupomanię Moniki Honory? Albo dietę 8 godzin jem,16 nic nie jem? I jak udało Wam się wytrwać w odchudzaniu ?