Dodaj do ulubionych

Granice wolności słowa

25.01.20, 12:13
Ja rozumiem, że emocje czasem biorą górę, ale to co się dzieje w wątku o kopnięciu psa przekracza IMO pewne granice.
Jak można niespełna 3 latka wyzywać od patusów, nienormalnych bachorów, chcieć go skopać, bić i co tam jeszcze w tamtym wątku padło.
Takiego szamba tu chyba jeszcze nie było. Zrozumiałabym jeszcze wyzywanie od patusek matki i chęć strzelenia jej, ale na boginię nie malutkie jeszcze dziecko.
A moderacja, która potrafi skasować za dużo mniejsze przewinienia, nie reaguje.
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:19
      Skoro forumowa gwiazda nie dostała bana za wyzywanie dzieci innej ematki od patologii to teraz forumowy plebs poczuł się mocny w gębie i wyżywa się na małym dziecku.

      Weź też poprawkę na to, że średnia wieku na forum jest daleka od terminu "matka" i większość krytykujących pań ostatnio widziało trzylatka w reklamie przed Ojcem Mateuszem lub Koroną Królów. Opieka nad takim dzieckiem to już dla nich abstrakcja.
      • cruella_demon Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:24
        Jestem w szoku. W głowie mi się nie mieści, że można wyzywać malucha, a w jeszcze większym, ze są osoby, które by tak małe dziecko kopnęły, pobiły.
        WTF!
        • ichi51e Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:42
          Tak syknely zeby sie posikal i zapamietal
        • rosapulchra-0 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:11
          Dajcie linka do tego wątku, proszę.
          • asia.sthm Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:25
            To jest trollo watek w wykonaniu Laaisa w celu wywolania jatki (gazeciarz, albo kuzyn gazeciarza)
            Zwroc uwage jak w pierwszym poscie daje gwizdek do walki a pozniej wkleja skad sie ta historia wziela. Trollowanko na niskim poziomie ale chwyt zdal egzamin. Jatka na 100 fajerek i dwa albo i trzy watki. Tasiemiec bez konca.

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,169289535,169289535,3_latek_kopnal_psa_Kara_.html?so=1
            • rosapulchra-0 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 17:37
              Dzięki. Idę poczytać.
            • rosapulchra-0 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 23:07
              O madko ematko! Jaka g.burza uncertain
              A panie wyzywające dziecko od patusów zdecydowanie mają cos z głową. A jednocześnie robią to znane znane nie od dzis madki, po których zawsze można się spodziewać takich zachowań na forum.
      • lily_evans11 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:27
        Ja jeszcze pamiętam moją trzylatkę. Nie kopala zwierząt, ludzi, nie biła, nie gryzła. I tak, to co przeczytałam w tamtym wątku o zachowaniu niektorych kilkulatków, sprawiło ze opadła mi szczęka. I tak, uważam dzieciaka kopiacego lub bijacego znienacka innych ludzi lub zwierzę ot tak, bez powodu, za wytwór nieźle ptologczego dmu.
        • cruella_demon Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:37
          Ale to wina tego trzylatka i powód żeby go wyzywać i kopać, czy jego rodziców?
          Kopnęłabyś trzylatka, serio?
        • stephanie_harper2 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:39
          A guzik tam. U nas w domu nikt nigdy na nikogo ręki nie podnosił, na nastolatka też drę się raczej umiarkowanie (chodź czasem się należy). A młodszy jakiś czas temu zaczął nas bić jak się mu coś nie spodoba. I nie wyniósł tego z domu tylko z przedszkola. I bez przesady z tą patologią.
          • lauren6 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:02
            Skoro podniosłabyś reke lub noge na 3 letnie dziecko to jestes patologią.
            • 35wcieniu Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:07
              Dokładnie to napisała. big_grin
            • stephanie_harper2 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 16:02
              A Ty umiesz czytać to co jest napisane a potem pojąć co przeczytałaś czy niekoniecznie/ O ile to było do mnie bo drzewko czasem szwankuje.
              • lauren6 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:15
                Źle mi podpięło posta - to miało pójść pod wypowiedzią madki sofii.
                • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:20
                  Madki to wychowują patusow kopiacych psy
                • stephanie_harper2 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 15:00
                  okismile
      • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:32
        Bardzo przepraszam, ale mój syn za dwa miesiące skończy 4 lata, a córka 2, więc 3 latek nie jest dla mnie abstrakcja.
        Abstrakcja jest dla mnie uznawanie za normę rozwojowa bicia, kopania, gryzienia innych dzieci albo kopania czy przyduszania psów.
        Agresywne do tego stopnia dziecko jest dla mnie patusem
        • lauren6 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:57
          Mentalnie jesteś starą babą.
          • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:04
            Nie, po prostu mentalnie nie jestem madka 😀
            • snakelilith Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:13
              Właśnie że jesteś. Jesteś nawet jej stereotypem, kliszą, zbiorem najgorszych, bezkrytycznych i zakamieniałych cech madki, niemalże absurdalnym jej przerysowaniem.
              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:20
                Napisała snake, która nie ma dzieci 😂
                • boogiecat Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 14:58

                  Nie trzeba miec dzieci ani psow, zeby widziec ze chory, agresywny i wulgarny amok w jaki popadasz co chwila « broniac swoich najblizszych » nie jest standartowym zachowaniem ludzi posiadajacych umiejetnosc zycia w spoleczenstwie.
                  • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:09
                    Za to kopanie i bicie jest z pewnością standardowym zachowaniem ludzi posiadających umiejętność życia w społeczeństwie.
                    W tym co napisałam nie ma nic wulgarnego, wypraszam sobie tego typu określenia, za to obrzydliwe jest to jak wiele jest na tym forum obronczyn agresorow.
                    A potem pojawiają się wątki o dzieciach terroryzujscych całą klasę albo o psie z Sycowa...
                    • anorektycznazdzira Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:48
                      Fajnie się nakręcasz. A potem to, a potem tamto. Dziecko w wieku lat 3 jednorazowo kopnęło psa, bo doniesień, że za psem gania każdorazowo ewidentnie brak- będzie w przyszłości mordować i gwałcić, rośnie przywódca gangu?
                      Masz bardzo małe dzieci i takież doświadczenie i pojęcie o dzieciach nawet, jak zdaje ci się, że coś ogarniasz o 3latkach.
                    • boogiecat Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 19:08
                      sofia_87 napisał(a):

                      > Za to kopanie i bicie jest z pewnością standardowym zachowaniem ludzi posiadają
                      > cych umiejętność życia w społeczeństwie.
                      > W tym co napisałam nie ma nic wulgarnego, wypraszam sobie tego typu określenia,
                      > za to obrzydliwe jest to jak wiele jest na tym forum obronczyn agresorow.
                      > A potem pojawiają się wątki o dzieciach terroryzujscych całą klasę albo o psie
                      > z Sycowa...

                      Nie rznij glupa, nikt nie mowi ze kopanie i bicie jest dobre, bo nie jest. Na takie zachowania u trzylatka po prostu oddala sie od niego zwierzaka jakby dziecko nie zostalo przytrzymane przez rodzica oraz zwraca surowo uwage dziecku jesli rodzic nie reaguje.
                      • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 19:17
                        Nie bądź wulgarna.
                        Z pewnością właściciel psa, który zna małego agresora bedzie go omijal szerokim łukiem, ale trudno żeby każdy wlasciel psa w panice uciekał ze swoim psem przed każdym 3 latkiem w okolicy
                        • latarnia_umarlych Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 06:56
                          sofia_87 napisał(a):

                          > Nie bądź wulgarna.

                          Osoba, która pisze "patus" o czyimś 3-latku, jego matkę wyzywa od nienormalnych, niewydolnych wyochowawczo patusek i żałuję, że owa matka się nie wysterylizowała, pisze do kogoś "nie bądź wulgarna"???

                          To jak złodziej, co krzyczy "łapać złodzieja".
                          Brakuje jeszcze Kocyndra upraszajacego, s żeby pisać bez jadu.
                          Nie róbcie z tego forum szaletu.
                          • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 08:29
                            Nie było w tym nic wulgarnego, jedynie właściwie okreslenie osób i sytuacji.
                            A Ty byłaś wulgarna
                            • latarnia_umarlych Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 08:34
                              sofia_87 napisał(a):

                              > Nie było w tym nic wulgarnego, jedynie właściwie okreslenie osób i sytuacji.

                              Jeśli w twój otoczeniu takie słowa uchodzą za właściwe do określania czegokolwiek, to w niezłym towarzystwie się obracasz, współczuję.

                              > A Ty byłaś wulgarna

                              Taaak? A możesz wskazać gdzie?
                              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:22
                                W moim otoczeniu nie ma dzieci, które kopia psy, dlatego jest to dla mnie kosmos, że tyle ematek nie uważa tego za naganne.
                                Ale pewnie dla Ciebie to jest norma
                                Niezależnie od tego jak będziesz się rzucać to dziecko kopiace psa czy inne dzieci JEST małym patusem i nie widzę najmniejszego powodu aby nazywać czarne białym.
                        • stephanie_harper2 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 07:20
                          Nie musi uciekać, wystarczy, że nie pozwoli swojemu pupilowi podchodzić do dzieci. Jak mnie trafia jak idę z młodym i jakiś tam niby słodki piesio podbiega nam pod nogi i zaczyna ujadać.
                          • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 08:29
                            Ale w tamtym wątku to dziecko podeszło do psa
                            • stephanie_harper2 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 08:47
                              Pomijając, że tamten wątek to troling rozpętujący g.. burzę to piesek na klatce schodowej to raczej powinien na smyczy być a jak taki większy to i w kagańcu. A 3 latek to 3 latek ma prawo nie rozumieć wielu rzeczy. Ja bym swojemu wyjaśniła, że zwierze też jest istotą , która czuje i tez ją boli i nie wolno kopać. I wolałabym, żeby właścicielki uroczych piesków trzymały je ode mnie z daleka.
                              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:25
                                Pomijając wszystko to nie pies atakował, szedł obok wlasciela.
                                Z mojego doświadczenia jako wlascielki psa, a teraz matki - to dzieci podchodzą do psów, a nie na odwrót.
                                Nie, 3 latek nie ma prawa kopac psa
                                • stephanie_harper2 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:56
                                  W tym zgoda, ale pies nie ma prawa być bez smyczy nawet na klatce schodowej . A to niestety często się zdarza. Miałam takiego mieszkającego w pobliżu. Jak starszego odprowadzałam do szkoły to jakaś nastolatka wychodziła ze swoim pudlem. Zawsze podlatywał i ujadał. Syn znielubił psy do dziś a ma lat 15. Dziewczątku powiedziałam, że jak jeszcze raz do nas podleci ten jej słodki piesek to dzwonie na straż miejską albo policje. Problem się skończy, pies był na smyczy,.
            • netlii Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:14
              sofia_87 napisał(a):

              > Nie, po prostu mentalnie nie jestem madka 😀

              O to, to słusznie ujęte smile
            • kamin Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:16
              Jezuu, każda książka o rozwoju dziecka pisze o tym że agresja u tak malych dzieci nie jest rzadkością i wynika z niedojrzałości płatów czołowych mózgu.
              Trafiły ci się łatwe w obsludze dzieci i się pławisz w poczuciu doskonałości. Ja mam jedno grzeczne i bezproblemowe. To młodsze. Za to starszy prezentował wszystkue możliwe zachowania z pradników typu"zachowania malych dzieci, które martwą rodziców, a dziecko z nich wyrasta".
              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:22
                To można takie dziecko trzymać z daleka od dzieci i zwierząt, mało kto ma ochotę na bycie kopanym czy gryzionym tylko dlatego, że Jas ma akurat taki etap rozwoju.
                • 35wcieniu Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:24
                  No pewnie że można. Potrzyma się 5 lat w klatce i wypuszcza się zsocjalizowanego i sympatycznego.
                  • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:25
                    A co, lepiej aby inne dzieci czy zwierzęta były ofiarami agresji?
                    • alpepe Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:43
                      Popatrz jaki absurd, nie? Zupełnie jak pieprzenie ematek, że takie były czasy, że się piep.rzyło nastolatki, nieważne, że nieletnie.
                      • rosapulchra-0 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 17:53
                        Pojechałas.
                • kamin Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 14:57
                  Znaczy miałam wyrzucic z domu swojego kota czy swoje dziecko, żeby je trzymać od siebie z dala? Bo widzisz, my miękkie buły skupiliśmy się na tłumaczeniu dziecku, przytrzymywaniu go i tym podobne. Ale nikt nie ma oczu dookoła głowy i czasem to kot musiał być przytomny i odskoczyć na czas, albo i nie. Bo wyobraź sobie droga madko, że dziecko potrzebowało trochę czasu żeby załapać, że źle robi (uważał to zresztą chyba za formę zabawy z kotem, bo się śmiał. Coś jak berek).
              • szmytka1 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:30
                cały czas pisałąm, ze to norma rozwojowa, wklepiłąm ze 3 źródłą, w odpowiedzi dowiedziałąm się, że to psychologia na poziomie kasi cichopek i nei zadna norma, tylko patologia, pogodziłam się z tym, no coż, będziemy z moimi bombelkami forumową patologią
        • kamin Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:10
          A mój syn w wieku 3 lat miał glupie pomysły i zdarzało mu się próbować kopnąć naszego kota. Dla jasności, my kota nie kopiemy, nie uczyliśmy go tego.
          Obecnie ma 7 lat, jest spokojnym, zupełnie nieagresywnym dzieckiem.
          Dzieci są różne. Niektróre dwulatki w chwili frustracji tupią, wrzeszczą i walą głową w podłogę. Inne nie. I nie jest to żadna zasługa czy wina rodziców, tylko wrodzony temperament dziecka i indywidualne tempo dojrzewania układu nerwowego.
          • anorektycznazdzira Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:53
            100/100
            matki maluchów miewają głębokie przekonanie, że np. to, iż ich dziecko dużo śpi i nie wrzeszczy jest ich osobistą zasługą wynikającą z genialnej strategii wychowawczej, której nie ma np. głupia Jolka, bo jej dziecko dużo płacze.
    • asia.sthm Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:31
      Sofia za kazdym razem jak mowa o pieskach dostaje malpiego rozumu, to znaczy rozum jej kompletnie odbiera i pozostaje tylko plugawy jezyk.
      To nie jedyny temat w ktorym Sofia zatraca czlowieczenstwo i broczy jadem.
      • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:33
        Człowieczenstwem nazywasz znęcanie się nad zwierzęciem? Brawo Ty
        • mia_mia Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:45
          Przejawem człowieczeństwa nie jest też znęcanie się nad 3 latkiem.
          • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:50
            Znam pewnie kilkunastu trzylatkow, nad żadnym się nie znęcam, ale sorry, nie pozwolę aby jakikolwiek znecal się nad moim dzieckiem czy kopal psa, tylko dlatego, że jego madka uznaje agresję za "etap rozwoju"
            • mia_mia Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:06
              Zrozumiałam, że ty Ty byłaś gotowa bić 3 latka w odwecie za psa.
              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:12
                To źle zrozumiałas
                W tamtym wątku pisałam o nakrzyczeniu na agresora lub wysyczeniu mu czegoś "miłego" do ucha.
                Nigdy nikogo nie bilam, w razie gorszej sytuacji mogłabym odetchnąć czy odciągnąć agresora od mojego dziecka czy psa.
                Bohaterka tamtego wątku, niejaka szmytka nie ukrywala, że jej potomek jest agresywny także wobec dzieci
              • nota_bena Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 14:29
                Dobrze zrozumiałaś. Sofia pisała też o "kopaniu" i "rozszarpywaniu" trzylatka.
                I nie wiem, czy teraz poszła po rozum do głowy i chce się z tych słów wycofać rakiem, czy była w takiej furii pisząc to, że zwyczajnie nie pamięta.
                • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 14:40
                  Moja droga, w furii to może być najwyżej Twoje agresywne dziecko, więc nie przenos swoich traum na innych.
                  O kopaniu nic nie pisałam, możesz sprawdzić, o rozszarpaniu napisałam raz, pisząc o moim małym, kochającym cały świat, ale niezyjacym już piesku, napisałam, że jakby ktoś go spróbował kopnąc to bym rozszarpala .
                  Dobrze pamiętam, a Ty zamiast przypisywać innym osobom swoje cechy, złóż reklamację do rodziców gdyż zapomnieli Cię wychowac, a sama zajmij się wychowaniem swojego dziecka, gdyż wyraźnie widać, że masz z nim spore problemy.
                  Wyeliminujesz agresję u swojego dziecka i od razu świat okaże się piękniejszy, a ludzie życzliwsi 😀
                  • mala_truskawka Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 14:53
                    Argumentowałaś, że kopanie dziecka jest w tej sytuacji obroną konieczną : "Przecież nie ma pewności, że patus nie kopnie ponownie, więc jak najbardziej jest to przed zdarzeniem.
                    Poza tym unieszkodliwia sprawcę na przyszłość(...)".
                    • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:11
                      Nic nie pisałam nt kopania.
                      Widzę, że pojawiła się kolejna obronczyni patologii, brawo Ty ☺
                      • mala_truskawka Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:22
                        OK, rozumiem, że kopanie nie mieści się w definicji "rozszarpywania", które deklarowałaś. Pytam z ciekawości - co wchodzi w zakres tego rozszarpywania? Rozdarłabyś temu 3 latkowi ubranie? Podrapałabyś mu twarz? Co byś temu dziecku zrobiła? Rzuć jakiś konkret.
                        • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:26
                          Nie mam pojęcia, jak na razie na szczęście żaden mały patus nie próbował kopac mojego psa
                        • ichi51e Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:57
                          „ Jesli masz na myśli rozwiązanie siłowe, to jest na to paragraf i nie zawahalabym sie z tej możliwości skorzystać 😀”
                          „ Mały patolek nigdy więcej po takim wybryku nie zbliżyłby się do mnie albo mojego psa, podejrzewam wręcz, że omijalby nas z płaczem, a jeśli jego matka - patolka, próbowałaby szczekac, zamiast przepraszać za to, że się niepotrzebnie rozmnażyla, to nie wykluczam rekoczynow.”
                          „ Wiesz, ja jako właścicielka psa wolałabym aby Twoje dziecko zostało pogryzione niż kopnelo mojego psa.”
                          „ W takim przypadku trzeba się wydrzec na małego patusa tak żeby się rozplakal i posikal ze strachu, tyle korzyści, że potem by omijal tego konkretnego psa, a dla mnie jako właścicielki tylko to by się liczylo. ”
                          Itd. Przemoc psychiczna pelna para pod plaszczykiem swietojebliwosci
                          • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:23
                            Ja się do patologii nie zbliżam, jeśli jej przedstawiciele będą omijać mnie i moich bliskich to nie będzie żadnych problemów ☺
                            • mia_mia Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 17:45
                              Jeśli rzeczywiście napisałaś te słowa to jesteś ciężką patologią, dużo gorsza niż hipotetyczny dzieciak i cała jego rodzina razem wzięta.
                              Są madki dzieci, a ty jesteś psią madką i to do potęgi.
                              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 17:53
                                Twoje słowa świadczą o Tobie, wielbicielko patologii 😀
                      • kamin Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:23
                        Najagresywniejszą osobą w tym wątku jesteś ty. Większość maluchów reagujących agresywnie na frustrację wysrasta z tego do 4-5 roku życia. Tobie nie udało się osiągnąć tego etapu rozwoju.
                        • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:32
                          Nie zauważyłam u siebie agresji, nigdy też nikogo nie bilam, nawet w dziecinstwie.
                          Ja tylko wciąż powtarzam, że etap agresji u dziecka nie powinien oznaczać tego, że inne dzieci czy zwierzęta są ofiarami tej agresji.
                          Mnie zasadniczo inne dzieci i ich problemy z frustracja nie obchodzą, obchodzi mnie wyłącznie to aby nie skrzywdzily moich dzieci lub zwierzęt.
                          A Ty się lepiej zajmij wychowaniem swojego potomstwa; osoby broniace agresora muszą mieć problemy z własnymi dziećmi.
                          Btw czekam niecierpliwie na kolejny wątek z cyklu; agresywny uczeń terroryzuje klasę, moje dziecko boi się chodzic do szkoły.
                          Przynajmniej wiemy skąd się takie dziubdziusie biorą, od madek, które agresję uznają za "etap rozwoju".
                          Brak mi słów
                          • kamin Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:43
                            Przeczytaj choć jedną książkę o rozwoju dzieci zanim zaczniesz się mądrzyć. Ja już swoje dziecko wychowałam, już dawno wyrosło z dziecięcej agresji. Teraz jest spokojnym, zsocjalizowabym, chwalonym przez nauczycielki dzieckiem.
                            Nikogo nie zaczepia, nie bije, nie prezentuje agresji słownej na forach. Ma wyższy poziom komptencji społecznych niż ty.
                          • asia.sthm Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:52
                            sofia_87:
                            > Brak mi słów

                            Tobie nigdy nie brak słów, ty cierpisz na niekontrolowany nadmiar słów, takich prosto z rynsztoka.
                            Jak tylko temat ci podejdzie, to klekajcie narody, szumowina sama wyplynie z wybiorczo dobrego serduszka.
                            • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 18:43
                              Wypraszam sobie, jesteś wyjątkowym chamidlem.
                              Rynsztoka i szumowin szukaj w swoim otoczeniu, widzę, że masz z tym problem, podobnie jak z agresorami, skoro tak ich bronisz.
                              Obrzydliwosc
                        • nota_bena Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 17:51
                          Ona nie zauważyła u siebie agresji 🤦‍♂️

                          To nic, że swoją zajadłością "zapracowała" sobie na odrębny wątek na forum, który dotyczy w zasadzie tylko i wyłącznie jej agresywnych popisów.
                          Ona i tak dalej nie widzi u siebie zajadłości.

                          W jej opinii tylko ona jedna zrównoważona. Przecież to widać gołym okiem, jaki jest problem....

                          Nie jestem na forum zbyt często, rzadko się udzielam i nie rozpoznałam osoby z problemami. Teraz już będę omijać szerokim łukiem...
                          • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 18:45
                            Z tego co widzę to Ciebie i Twoje dziecko należy omijać szerokim łukiem.
                            Na szczęście nie mam takich okazów w swoim otoczeniu.
                            Broń dalej patologii skoro jest tak bliska Twemu sercu i usprawiedliwiaj agresję swojego dziecka obrazajac innych
            • ichi51e Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:45
              Osoba ktorej przjdzie do glowy tak nastraszyc dziecko zeby sie zesikalo raczej orderu matki toku nie dostanie. Za to wierze ze jej wlasne dzieci sa ciche posluszne i nie szuraja.
              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:53
                Nie dziecko, a agresywnego patusa, to jest zasadnicza różnica
                Moje dzieci nie znecaja się nad zwierzętami.
                • ichi51e Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:58
                  Pewnie ze sie nie znaceja. A jak psy je gryza poslusznie stoja bo wiedza ze mama nie lubi jak czlowiek krzywdzi pieska
                  • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:26
                    A gdzie Ty tu znalazłam wpis nt gryzacego psa?
                    Wątek był o 3 latku, który kopnął idacego przy nodze właściciela psa
                • kropka_kom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:08
                  pogrążasz się...rozumiem ze jako kochająca pieski sprzątasz po swoim zawsze i w każdych warunkach bo dla mnie większość właścicieli zwierząt to patusy które s..ają innym swoimi psami pod domami...
                  • tiszantul Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 15:41
                    Psia kupa to pikuś, jest ekologiczna. Osobiście ciekaw jestem, jak żyją sąsiedzi właścicieli piesków, które cały dzień i często w nocy ujadają na podwórku. Jeśli słychać takiego pieska z odległości pół kilometra, to zapewne u osób bezpośrednio sąsiadujących z posesja też nieźle słychać
      • sumire Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:41
        Muszę przyznać, że odkąd tę arystokrację wygasiłam, forum stało się przyjemniejszym miejscem.
    • livia.kalina Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:44
      Ja trochę ot: jak dla mnie to jest wątek gazeciarza. Jeśli dzieją się tam takie rzeczy jak piszecie (zajrzałam tam na chwilę, na początku i napisałam to, co w pierwszym zdaniu tutaj) to gazeciarzowi się znowu udało.
      • cruella_demon Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:48
        Takiego wylewu szamba już dawno tu nie było. A w zasadzie chyba nigdy, pomijając wyzwanie dzieci gruu i demota z dzieckiem lipcowej. Wątek na kilkaset postów i dorosłe baby wymyślające jak można znęcać się nad trzylatkiem plus wyzwiska.
        • jak_matrioszka Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:04
          Ja patrze na rosnaca liczbe wpisów i zastanawiam sie, co mnie omija i czy może powinnam sie zainteresować zawartościa. Dzieki Tobie wiem, że jednak podjełam dobra decyzje wycofujac sie już po drugiej dziesiatce wpisów.
    • 35wcieniu Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:13
      Dobrze że nie wchodziłam.
      To co opisujecie potwierdza moją teorię że osoby twardo udzielające się w wątkach trolli równo pod kopułą nie mają. big_grin
      • cauliflowerpl Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:08
        10/10
    • tojamarusia Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:19
      No cóż- okazuje się, że można dorównać bergamocie w forumowym chamstwie..
      Ten wątek jest przerażający, te wyzwiska od patusów i bachorów to jakieś dno dna. Że też niektórym nie wstyd..
    • alpepe Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:40
      Mówisz, że powinnam na bachory mówić, biedne dzieciątka z patologicznych rodzin, czy jak? Sorry, jakby nie upiększać, te biedne dzieciątka mogą kiedyś wpie.dolić tobie, bo ktoś ich kiedyś nie powstrzymał, tłumacząc to cierpliwie, że nie wolno kopać, bo się samemu spoci.
    • agrypina6 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:41
      Poczytałam wątek o psie. Fakt, niektóre forumki poszły za daleko. Język rynsztokowy, pewnie u niektórych puściły hamulce i poszło. Niektórzy właściciele psów oraz niektórzy rodzice mają wąskie horyzonty. Dla jednych najważniejsze zwierzę a dla drugich bombelek.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 14:21
      Ja kocham moje psy, mój syn także, ale właśnie jako 3 latek miał czasem ospały, że potrafił psa kopnąć jak ten zrobił coś nie po jego myśli. Z dwa razy wytłumaczyłam, że nie wolno, że to pies w dodatku członek rodziny i syn przestał.
      Teraz mam psią córeczkę i ludzkiego synka, a psia córeczka jest psią siostrą mojego dziecka, kocha i uważa na nią bardzo i jeszcze mnie poucza: mamo uważaj bo zdepczpesz Lolę.
    • boogiecat Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:02
      Ale o jakiej wolnosci slowa mowisz cruello? Wyzwiska i nienawistne grozby nigdy nie podchodzily pod wolnosc slowa.

      A tak wogole to strach sie bac- wrzeszczenie, kopanie sie, syczenie do uszka jako sposoby rozwiazywania banalnych konfliktow z dziecmi w roli glownej. A na forum w dodatku smietanka spoleczenstwa.
      • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:14
        Dziecko pochodzące do psa i kopiace go "bo tak" to nie jest banalny konflikt z dziećmi w roli głównej.
        • kamin Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:29
          Żebyś się nie zdzwiła jak twoja dwulatka coś takiego zrobi za rok. Albo ugryzie jakieś dziecko w przedszkolu.
          • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:34
            Bardzo bym się zdziwiła, jest równie zrównoważona jak jej brat.
            Jeśli tak się stanie, to zabiorę ja z przedszkola i będziemy pracować w domu
            • anorektycznazdzira Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:43
              big_grinbig_grinbig_grin Osszywiśśśsie
              A jak będą nastolatkami (wczesnymi koleżanko, wczesnymi) to po pierwsze nie będą używali słowa "kurwa" a po drugie, jeśli będą, to zostaną oddani do poprawczaka.

              Młode matki są...
              nie nie wiem. Chciałam napisać wzruszające, ale jak pomyślę, coś wypisywała o tym 3latku to zupełnie inne słowo mi pasuje.
              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 18:48
                No popatrz ja jako nastolatka nie używałam takich słów i jakoś żyję. Cud?
                Ja nic nie pisałam o 3 latku, tylko o małym patusie tak bliskim Twemu sercu.
                Jak to mówią; każdemu jego porno 😀
                • anorektycznazdzira Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 18:53
                  Poczytaj, co sama pisałaś, bo widzę pamięć już nie ta- albo może za dużo tego porno???
                  smile
                  • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 19:04
                    Za dużo porno to mają osoby z nieudanymi dziećmi 😀
                    Słowa na k nie użyłam, słowa patus, bachor patologia - nie sa wulgaryzmami, a jedynie określają rzeczywistosc
                    • stephanie_harper2 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 07:41
                      Nieudane dzieci, patusy, bachory?? Szczerze to wole się spotkać z takimi co urwa mówią bo Ty prezentujesz dno dna.
                      • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 08:34
                        W to nie wątpię, że pewnością masz mnóstwo tego rodzaju osób w swoim otoczeniu. Podobnie jak takich dla których znęcanie się nad zwierzęciem to nic takiego
                        • stephanie_harper2 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:06
                          Ale jakie znęcanie. dziecko zrobiło źle to matka, ojciec powinni mu wytłumaczyć. że tak raczej się nie powinno robić. Z resztą wątek nie jest o zasadności kopania cudzego psa przez 3 latka tylko o agresji jaka się wylewa z co poniektórych. W czym przodujesz.
                          • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:43
                            Ach doprawdy?
                            Nie zauważyłaś chocby na tym forum, że z tym tłumaczeniem może być średnio, gdyż dla wielu to przecież "tylko pies"
                            Widzisz dla mnie grozniejsze jest kopanie psa niż nazywanie patusa patusem
                    • anorektycznazdzira Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:00
                      Niesamowite, jaki denny poziom reprezentujesz
                      jeszcze bardziej niesamowite, że nie zamilkniesz tylko kompromitujesz się dalej big_grinbig_grin
                      • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:29
                        Niesamowite ile tu jest wielbicielek patologii.
                        Nie, kotus, to Ty się kompromitujesz, podobnie jak reszta obrończyn agresora.
                        Czekam na wątek nt agresywnego dziecka, które terroryzuje całą klasę 😀
                        • cosmetic.wipes Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:34
                          Ty jesteś patologia czystej wody, a nie zauważyłam, żeby ktoś cię wielbił.
                          • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:40
                            Och serio, pewnie dlatego, że wielbia Ciebie, prawdziwa patuske 😀
                            A potem zdziwienie, że patus z Sycowa dla zabawy przejechał żywego psa, może to krewny jednej z forumek atakujących mnie w tym i poprzednim wątku.
                            • kropkacom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:43
                              Widzisz i nie grzmisz... Wystarczy wyrazić inne zdanie lub inaczej i już jesteś patusem z Sycowa. Wszystko po staremu na ematce.
                              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:50
                                To nie jest "inne zdanie" to jest obrona agresywnego patusa, sądzisz, że ten z Sycowa nie kopal wcześniej psów?
                                • cosmetic.wipes Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:04
                                  sofia_87 napisał(a):

                                  > To nie jest "inne zdanie" to jest obrona agresywnego patusa,

                                  Nie dosc, że nad sobą nie panujesz, to jeszcze wyciągasz wnioski wprost ze swojej leniwej dupy. Nie napisałam w tym wątku ani słowa na temat mojej oceny sytuacji, więc nie masz pojęcia jakie mam zdanie w tej sprawie.
                            • cosmetic.wipes Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:56
                              sofia_87 napisał(a):

                              > Och serio, pewnie dlatego, że wielbia Ciebie, prawdziwa patuske 😀

                              Ja nie prdle o rozszarpywaniu 3-latkow i syczeniu im do ucha.
                              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:59
                                Nie 3 latków, a patusow kopiacych psa, to zasadnicza różnica, choć wątpię, abyś to zrozumiała
                                • kropkacom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:01
                                  Masz monopol na nie rozumienie niczego big_grin Wygrałaś big_grin
                                • anorektycznazdzira Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:15
                                  Niesamowite, ona nie umie przestać, ubaw bez końca big_grin
                                  • cosmetic.wipes Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:20
                                    anorektycznazdzira napisała:

                                    > Niesamowite, ona nie umie przestać, ubaw bez końca big_grin
                                    >
                                    >

                                    Prawda?
                                    Też się świetnie bawię big_grin
                                    • nota_bena Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:06
                                      Prawda? Wątek demaskatorski.
                                      Zaraz przyjdzie i podepnie się pod ten post.
                                      Odmieni przez wszystkie przypadki słowo "patologia", "patus" ... Wyrzuci z siebie jeszcze więcej łajna , żeby mieć ostatnia wypowiedź na gałęzi drzewka. Skąd się biorą takie cudaki? 🤦‍♂️😂 No nie może przestać....
            • kamin Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:49
              Taaaa i nie wyjdziesz z nią z domu na plac zabaw, do sklepu, na basen póki nie skończy 5 lat. Już to widzę.
              Powtarzam ci, to że wylosowałaś dzieci o spokojnym temeramencue to żadna twoja zasługa, ani nie jest winą rodziców dzieci typu HNB że ich dzieci z frustracją sobie nie radzą.
              • nisar Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 08:03
                Przy tak agresywnej matce te dzieci mogą być po prostu zastraszone. Wtedy - do pewnego momentu- są cichutkie i spokojniutkie. Bo niestety nie wierzę, że ktoś tak agresywny na forum, w realu jest idealnie spokojny i panujący nad sobą.
                • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 08:32
                  Ja nie jestem agresywna.
                  Brawo, kolejna obrończyni kopiacych psy dzieci i ich niewydolnych wychowawczo matek 😀
                  • nisar Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 08:46
                    Pisałam o twojej agresji, o niczym więcej. Nie przypisuj mi intencji, o których nic nie możesz wiedzieć.
                    • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:29
                      A ja napisałam, że nie jestem agresywna, to Ty przypisujesz mi cechy, choć nie masz pojęcia jakim jestem człowiekiem.
                      Tak, dzieci agresywne wobec zwierząt i innych dzieci wywołują we mnie negatywne emocje, ale tak powinien reagować KAŻDY NORMALNY człowiek
                      • nisar Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:39
                        No widzisz, a we mnie wściekłość budzą dzieci histerycznie wrzeszczace bez powodu na poziomie urwania nogi. Jak idę ulica i słyszę taki dźwięk to wszystko się we mnie spina i zaczyna drżeć . I tak, wzbudza się we mnie agresja. Niemniej jestem dorosła, wiem ze sa takie dzieci i niekoniecznie wyrosną na idiotow zagrażających społeczeństwu I tu i teraz to ja muszę opanować swoje reakcje.
                        • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:45
                          Wrzaskuny budzą irytacje, ale mimo wszystko nie krzywdza innych fizycznie
                          • tiszantul Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:01
                            "Wrzaskuny budzą irytacje, ale mimo wszystko nie krzywdza innych fizycznie"

                            Są jeszcze krzywdy psychiczne, podobno wcale nie mniejsze
                      • stephanie_harper2 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:12
                        Weź przeczytaj swoje posty ale tak ze zrozumieniem.
                        • nisar Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:35
                          Ja?
                          • stephanie_harper2 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 16:04
                            Nie, sorki,
                            drzewko skacze przy weekendziesmile
      • ultimate.strike Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:29
        A tak wogole to strach sie bac- wrzeszczenie, kopanie sie, syczenie do uszka jako sposoby rozwiazywania banalnych konfliktow z dziecmi w roli glownej.

        Przecież to norma na tym forum. PIStrole to przy Ematkach niewinne dziecięcia.

        A na forum w dodatku smietanka spoleczenstwa.

        To, że nad czymś unosi się piana nie oznacza, że substancja ta jest śmietanką.
        • boogiecat Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 17:42
          Off top- ciagle czekam, az zalozysz watek oddajacy hold JP Gaultier w zwiazku z odejsciem na emeryture😛
          • ultimate.strike Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 18:50
            A niby dlaczego? Gaultier w żaden sposób się w Kiltowej Rewolucji nie przysłużył. Na pochwałę zasługują raczej twórcy filmy "Braveheart", zakłamali nieco historię odzieżową ale zachęcili tym mężczyzn do kiltów.
            • ultimate.strike Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 18:52
              I od tego wywodzi się ruch Bravehearts Against Trouser Tyranny, początek Kiltowej Rewolucji.
              • boogiecat Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 19:12
                ultimate.strike napisał:

                > I od tego wywodzi się ruch Bravehearts Against Trouser Tyranny, początek Kiltow
                > ej Rewolucji.
                >
                A to moze, ale Gaultier popularyzowal kilty przed filmem😛
            • boogiecat Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 19:01
              No wiesz? Jak to sie nie przysluzyl?
    • anorektycznazdzira Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:33
      Posłuchaj, nie byłby to pierwszy wątek, gdzie kwiat społeczeństwa, najwyższa klasa ludzi dobrych których poznajemy po tym, że "kochają zwierzęta" określa się jasno, że dzieci mogą dla nich wyzdychać, a niektóre to nawet powinny.
      Przykro mi, ale moja opinia o tzw psiarzach odkąd jestem na ematce jest znacznie niższa i systematycznie się obniża dalej.
      • sumire Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:58
        To nie jest kwiat społeczeństwa.
        To jest forumka, która lansuje się na damę z wyższych sfer, ale bardzo szybko wychodzi z niej patologia i niezdrowa agresja. W miłość do zwierząt nieszczególnie wierzę, biorąc pod uwagę, jak potrafi wyrażać się o innych ludziach. Albo troll, albo ktoś z mocnymi problemami.
        • cruella_demon Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 17:14
          To nie jest jedyna forumka, która w tamtym wątku chciała kopnąć dziecko.
          • agrypina6 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 17:56
            Jednak w realnym życiu normalni ludzie nie kopią małych dzieci, nie sycza im niczego do ucha, a normalni rodzice nie pozwalają dziecku kopać zwierząt. Przynajmniej w moim otoczeniu.
            • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 18:52
              Właśnie - normalni rodzice nie pozwalają swoim dzieciom kopac zwierząt, więc dla normalnych rodziców niepojęta jest obrona agresywnych jednostek, które tak postępują.
              Ja osobiście nie mam ochoty na spotkanie z agresywnym patusem ani na pacyfikowanie go
              • agrypina6 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 18:55
                A spotykasz ? W twoim otoczeniu ludzie kopią zwierzęta i dzieci? Bo w moim nie.
                • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 19:00
                  Nie, nie spotykam, właśnie dlatego to co tu czytam to dla mnie jakiś kosmos.
                  A potem sa wątki o agresywnych dzieciach w szkole czy skatowanych psach, właśnie stąd się biorą tacy ludzie, z rodzin, w których ich agresję usprawiedliwia się na wszelki możliwy sposób, a wyzywa od furiatow osoby broniace ofiar
                • lily_evans11 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:11
                  No ja nie spotykam i dlatego usprawiedliwianie agresji dzieci tu na forum jest dla mnie nie z tej ziemi. Plus podawanie przykładów z własnego podwórka przez co niektóre osoby. Ciesze się ze w realu najwidoczniej nie znam żadnej emadki.
            • lauren6 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:24
              W wątku triss masz podsumowanie ostatnich medialnych doniesień o pobitych lub zakatowanych dzieciach. Ci rodzice też z pewnością uznali, że stosują metody wychowawcze adekwatne do przewinienia dziecka. "Wychowywanie" zakończyło się trwałym kalectwem lub biała trumienką i małym grobem na cmentarzu.

              Osoby takie jak sofia, które usprawiedliwiają przemoc wobec dzieci "wychowaniem" niczym się nie różnią od tych psychopatów, którzy zakatowali dzieci.

              Sofia w każdym miejscu podkreśla jakie grzeczne i poukładane dzieci jej się trafiły. A co jeśli aniołki pokażą rogi? Będzie je biła, bo najwyraźniej inne metody wychowawcze przekraczają jej pojmowanie. Szkoda tych dzieci.
              • asia.sthm Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:29
                > Szkoda tych dzieci.

                Az sie boje myslec co bedzie jak podrosna.
                Wole myslec ze sofia wymyslila te swoje dzieci - tak naprawde nie cierpi dzieci i w zyciu ich nie bedzie chciala.
                • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:35
                  Kocham moje dzieci, przyjmij do wiadomości, że dla świata byłoby lepiej gdyby nie rozmnazaly się takie panie jak w tym watku, które usprawiedliwiaja agresję, a mnie - osobę, która jej nie toleruje wzywają.
                  Zwykle ci którzy znecaja się nad ludzmi lub ich zabijają zaczynają od zwierząt.
                  Ale sadze, ze ta zależnośc przekracza Twoje możliwości pojmowania
                  • kropkacom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 15:18
                    Kto tu kogo usprawiedliwia?
                    • szmytka1 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 15:27
                      no ja usprawiedliwiam siebie i mojego patuska, a raczej enty raz tłumaczę, że nie popieram ejgo złych zachowań, ale też nei wpadam w histerię i ze spokojem czekam, że wraz z ogolnym rozwojem społeczno-umysłowym moje metody wychowawcze przyniosą pożądany skutek i złe uczynki przestaną mieć miejsce. Nie pochwalam, nei smieszy mnie to, nie chwalę się itd. Odpieram wszelkie zarzuty tego typu. A ze nie zrzucam mego dziecka ze schodów i ze go nie kopię, by miało nauczkę, to jest takie dziwne?
                • szmytka1 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 16:49
                  a sofię wygasiłam, więc nie wiem co odpisuje.
              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:30
                Lauren, Ty chyba masz coś z głową jeśli posadzasz mnie o skłonność do przemocy wobec moich dzieci.
                Obce patusy są mi obojętne , jeśli zagrażają komuś kto jest mi bliski to będę interweniować żeby odstraszyc i trzymać z daleka.
                Wobec dzieci, które kopia psy nie są stosowane ŻADNE metody wychowawcze, zrozum to wreszcie.

                No widzisz, a mnie jest szkoda dzieci i zwierząt, które będą miały pecha trafić w życiu na dziecko madki, która uznaje agresję za "normalny etap rozwoju"
                • lauren6 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 16:11
                  > Wobec dzieci, które kopia psy nie są stosowane ŻADNE metody wychowawcze, zrozum to wreszcie.

                  Bzdura. Dzieci lubią testować granice co im wolno, czego nie. To konkretne dziecko migło pierwszy raz kopnąć zwierzę i matka się tego po prostu nie spodziewała.

                  Jeśli twoje dzieci w wieku 2-3 lat nie sprawdzają Ciebie i tego na ile im pozwolisz, nie znaczy, że je cudownie wychowujesz. Po prostu są zastraszone i dlatego nie zachowują się jak normalne dzieci w tym wieku. Tresura to nie wychowanie.

                  Ja się im nie dziwię, bo dla mnie osoba stosująca w wychowywaniu zasadę "oko za oko, ząb za ząb" to straszna patologia.
                  • cruella_demon Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 16:38
                    10/10
                  • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 16:55
                    Testowanie granic przerabiamy cały czas, ale NIGDY nie polegało ono u moich dzieci na kopaniu zwierząt
                    Nie, moje dzieci nie są zastraszone, są fajne, kontaktowe, kolezenskie i ciekawe świata. Syn lubi narzucać innym swoje zdanie, po prostu moje dzieci NIE SĄ AGRESYWNE.
                    Zapewniam Cię, że jest to możliwe bez zastraszania
            • szmytka1 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 16:48
              Ja również nie pozwalam, niemniej czasem się zdarzy. Cóż mi więcej pozostaje niż przeprosiny i tłumaczenie dziecku, że to złe? Jeszcze raz pytam, ze schodów zepchnąć, czy co? Trudno, stało się, czasu nie cofnę, trzeba dziecku tłumaczyć i być uważnym, ot i tyle.
        • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 18:57
          Mocne problemy to mają osoby broniace patologii i agresji.
          Biorąc pod uwagę wypowiedzi niektórych forumek jeszcze bardziej cenię zwierzęta.
          Ja, w przeciwieństwie do Ciebie, nie musze się na nikogo lansować, ale nie zamierzam tez udawać, że czarne jest białe tylko dlatego żeby niewydolnym wychowawczo madkom agresorow, które usprawiedliwiaja niebezpieczne dla innych zachowania swoich dzieci było miło.
          • nisar Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:00
            Sofia, wydaje mi się że nie rozumiesz podstawowej kwestii. Otóż, w życiu małego człowieka są pewne, dość powszechne i przewidywalne etapy, które jakkolwiek karygodne i do wyprostowania, mieszczą się w tzw normie. To np przynoszenie zaslyszanych przekleństw, często bardzo wulgarnych i upajanie się ich wypowiadaniem, a także reakcją dorosłych na ten fakt. W tym samym "kociolku" znajdują się zachowania agresywne. Nikt normalny nie twierdzi, że skoro to taki wiek to nie należy reagować i nikt normalny takiego zachowania nie pozostawia bez reakcji. Niemniej trzylatek to jest dziecko jeszcze mocno glupiutkie i trzeba to wziąć pod uwagę. Proponowane przez Ciebie metody reakcji są niedostosowane do sytuacji i poziomu zagrożenia, a nazywanie trzylatka który nie radzi sobie z emocjami patusem, bachorem itp są olbrzymią przesadą i są po prostu krzywdzące, bo w znakomitej większości przypadków po odpowiednim reagowaniu rodziców, dziecko bardzo szybko z tego wyrasta.
            • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:35
              Mam wrażenie, że Ty nie rozumiesz, dla mnie fakt, że dziecko A ma problem z agresja nie jest wystarczającym powodem dla którego dziecko B czy C ma padać ofiarą agresji dziecka A. Albo pies Z czy X ma być kopany.
              W naszym przedszkolu zostało wyrzucone takie dziecko, choć nie była to grupa syna, ok X bije i gryzie bo ma taki etap rozwoju, ale inne dzieci nie muszą przechodzić etapu rozwoju pt "jestem ofiarą bicia i gryzienia".
              Podobnie z psem - fakt, że dziecko ma problem z agresja nie usprawiedliwia w moich oczach ewentualnego kopniaka , którego mógłby dostać mój pies
              • nisar Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:46
                Ale z ja się z Tobą całkowicie zgadzam. Jak pewien na oko trzylatek ugryzl moja córkę, to trafił mnie taki szlag, że malo się nie rzucilam z pięściami. Z tym, że na jego ojca, a nie na dziecko, bo to ojciec ma obowiązek pilnować trzylatka. Wysyczalam także, że jak się nie umie dopilnować dziecka to trzeba nie wychodzić z domu. Ale ojcu, nie dziecku.
                • nota_bena Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:28
                  Zareagowałaś naturalnie.

                  Myślę, że nie dogadasz się z osobą, która w podobnej sytuacji gryzłaby trzylatka,czy tam kopała lub rozszarpywała, żeby ten zapamiętał, że przemoc jest zła (bo wg niej zasada "oko za oko" jest najbardziej sprawiedliwa).

                  Patrz, że nawet w tym wątku, łazi za każdym, kto ma odmienne zdanie i pluje jadem. Myśli, że jeśli ma ostatnią wypowiedź na gałęzi drzewka, to ma rację.
                  • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:47
                    Ja myślę, że w ogóle nie dogadalabym się z kimś takim jak Ty, czyli agresywna matka wspierająca fakt, że ma agresywne dziecko.
                    A w tym watku odpowiadam na wpisy 😀
        • tiszantul Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:16
          "W miłość do zwierząt nieszczególnie wierzę, biorąc pod uwagę, jak potrafi wyrażać się o innych ludziach"

          Przecież to dla "miłośników zwierząt" typowe. Samo trzymanie zwierząt jest neutralne i najczęściej sympatyczne, natomiast sygnałem ostrzegawczym jest epatowanie swoją "miłością do zwierząt"
          • anorektycznazdzira Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:16
            piekło zamarzło, zgadzam się z operatorem bota
            (bo dziś akurat na pokładzie obecny jest operator)
    • majenkir Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 16:44
      Watku nie czytalam, ale dzieciak kopiacy psa na powitanie to jest patus.
      • kamin Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 16:52
        Następna najmądrzejsza.
        • bi_scotti Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 17:16
          A myslalam, ze bedzie o tym od kiltow zasmiecajacym watek o cancer uncertain
          Kwestia censorship to delikatna sprawa. W sumie nie powinno byc z tym, ze brak censorship na forum dzialalby skutecznie wylacznie wtedy gdybysmy wszystkie zgodnie i solidarnie boycott wlasnie takie wpisy typu "skopac 3 latka" czy "nie byloby cancer gdyby ludzie nie nosili spodni" etc. No ale zawsze sie ktos wylamie i na tym zeruja wszystkie elki, tisze, kilciarz, gazeciarz et consortes uncertain Life.

          PS. Staram sie ze wszystkich sil nie dac prowokowac, nie odpowiadac na zaczepki (good lessons ze szkoly, z czasow bycia bullied, eh) ale czasem tez nie zdzierze wiec moje wlasne "mea culpa" tez sie tu nalezy, eh ...
          • kamin Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 17:53
            Koleś od kiltów też dobry. Ja się zgadzam, że najlepiej byłoby ignorować. Ale nie zawsze się wie, że to troll. A nawet w tym wątku niby nietrollujące ematki, mające same dzieci z trudnościami (wychowawczymi, zdrowotnymi, rozwojowymi itp) z łatwością obrzucają epitetami czyjeś dzieci.
            • tiszantul Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:26
              Na forum od zawsze trwa debata "z kim nie należy rozmawiać", a do konsensusu wciąż daleko. Ba, trudno nawet o jakiekolwiek nowe pomysły poza, oględnie mówiąc, niezbyt oryginalnym apelem "nie rozmawiajcie z nimi". Chciałbym zatem zaproponować nową ideę w walce z użytkownikami niegodnymi odpowiedzi. Otóż można nie odpowiadać nie tylko trollom, ale również osobom, które same odpowiadają trollom. Podobnie wygasić można nie tylko trolle, ale również ich rozmówców
          • anorektycznazdzira Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 18:56
            Biscotti, odśwież polski bo jest jak pragnę zdrowia coraz gorzej uncertain
    • kropkacom Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 19:12
      Tu nie chodzi o wolność słowa. Jak rany... Raczej o ustanowieniu dyskusji na epitetach. Mocnych i dosadnych. Zresztą sama powinnaś to kojarzyć. Nie jest ci to obce. Zapewne wątek założył troll aby właśnie takie reakcje uzyskać.
      • kropkacom Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 19:16
        Nie jedna forumka żałowała "mocnych" słów na forum. Oczywiście pod wpływem chwili i sprowokowana tongue_out Warto?
    • szafireczek Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:14
      Nie wiem, czy to emocje, to chyba już styl życia...ewidentny Kodeks Hammurabiego - oko za oko, ząb za ząb...
      Zastanawia mnie jedno, dzieci często powielają reakcję, której same doświadczają...
      • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:37
        Nic bardziej sprawiedliwego niż ten kodeks ludzkość nie wymyśliła, nawet znajomi prawnicy to nieoficjalnie mówia
        • pola84 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:53
          Dlaczego mówią nieoficjalnie? Wstydzą się swoich poglądów?
        • kropkacom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:55
          Prawnicy Pirania&Co big_grin
          • szafireczek Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:20
            Niedouczeni - kara była uwarunkowana pochodzeniem sprawcy, tak więc bardzo " sprawiedliwie"...
        • kura17 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:19
          > Nic bardziej sprawiedliwego niż ten kodeks ludzkość nie wymyśliła, nawet znajomi prawnicy to nieoficjalnie mówia

          borze chron nas przed takimi prawnikami.
          • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:49
            Tak, tak potrzeba więcej takich, którzy żądają prac społecznych za lata znecania się nad żona, jak w przypadku radnego Piaseckiego 😀
            • kropkacom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:18
              Za kopniecie psa w wieku trzech lat (czy ilu tam) poprawczak.
            • lauren6 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:21
              Jak oko za oko ząb za ząb to strach pomyśleć jak ukarałaś swoje dzieci za zniszczenie ci ciała w wyniku porodu.
              Nic dziwnego, że są grzeczne jak trusia skoro w domu są tresowane i zastraszane.
          • sumire Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:44
            Może "sofia" ma znajomych prawników z Korei Północnej.
        • kropka_kom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:26
          a jak twój piesek zrobi kupe pod moim.oknem to w tym wypadku jak mam wziać odwet?
          • lauren6 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:27
            Pomyśl co by było gdyby Twój pies zrobił kupę pod jej domem: sofia już by kucała na twojej wycieraczce.
            • tiszantul Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:31
              To wbrew kodeksowi. Precyzyjnie ma być psia kupa za psią kupę
            • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:33
              Ty się dobrze czujesz?
              Nie wiem jak Ty ukaralas za to swoje, ale dla mnie narodziny moich dzieci były największym szczęściem
              • kropkacom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:35
                Czyli jak twoje dziecko by kopnęło to inaczej?
                • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:47
                  Moje dzieci wychowują się z kotem od urodzenia, maja kontakt z innymi zwierzętami, nigdy żadnego nie kopnely, podobnie jak ja w dziecinstwie.
                  Naprawdę istnieją normalne dzieci, które nie kopia zwierząt, nie gryzą i nie biją innych dzieci ani nie rzucają ceglami w samochody.
                  Dlatego przeraża mnie wszechobecna tu obrona patologii i agresji oraz wręcz histeryczny atak na mnie różnej maści madek.

                  Nie dziwi mnie skąd się biorą agresorzy terroryzujacy całą klasę, bronieni przez mamusie przypisujsca wine każdemu oprócz jej własnego agresywnego dziecka oraz często opisywane przypadki znecania się nad zwierzętami.

                  Skoro dla niektórych agresja to "etap rozwoju" a brak zgody na nią, niezależnie od wieku agresora, to "patologia"
                  • kropkacom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:55
                    Moje dzieci też nie kopnęły żadnego zwierzaka. Nie wychowują się z kotem smile

                    Prezentujesz typ myślenia, który dzisiaj w internetach nazywany jest madka. Po pierwsze, język. Po drugie, emocje. No i: moje dzieci nigdy. Ok. Co gdyby jednak? Mały "patusek" gdzie by wylądował? Niech zgadnę. Nigdzie. No jako to? Mój Michałek? On przecież ma kota w domu. Kot co prawda nie przepada za Michałkiem. Dziwny taki...
                    • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:04
                      Kot przepada za moimi dziećmi, więc nie trafiłaś 😀
                      Powtarzam Ci, że madka to usprawiedliwa agresję dziecka
                      • kropkacom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:05
                        Prezentujesz wręcz książkowe predyspozycje do usprawiedliwiania.
                        • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:10
                          Powiedziałabym, że wręcz przeciwnie
                          • kropkacom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:12
                            To mów. Na zdrowie smile
                      • kamin Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 13:04
                        Ty usprawiedliwiasz agresję własną.
                        • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 13:11
                          W moim przypadku nie ma problemu z agresja.
                          Ale ja nie mam misji zbawiania świata albo udawania, że coś nieakceptowalnego jest ok.
                          Powtarzam dziecko kopiace psa JEST dla mnie patusem i nie zamierzam udawać, że jest inaczej tylko dlatego żeby niewydolna wychowawczo madka poczuła się lepiej.

                          Jeśli madki wraz ze swoimi dziećmi będą się trzymać z daleka od moich bliskich, to nie przewiduje problemów.
                          Na razie mam szczęście gdyż nie mam wokół siebie nikogo kto agresję dziecka nazywa "etapem rozwoju"
                  • kamin Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:55
                    Brak zgody na agresję to norma. Dziecko agresywne się przytrzymuje, tłumaczy dlaczego źle robi, każe zrekompensiwać krzywdę, przeprośić itp.
                    Dziecka agresywnego się nie wyzywa od patusów, nie bije i nie kopie w odwecie.
                    • kropkacom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:59
                      Swojego by nie kopnęła przecież wink
                    • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:09
                      Oczywiście , dziecko agresywne się usprawiedliwia, a osoby, które nie godzą się na to aby ich dzieci i zwierzeta były ofiarami agresji, wyzywa się od "patologii". Już załapałam Twoj tok myślenia 😂
                      • kropkacom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:17
                        Nie załapałaś. Ja generalnie oceniam w tym wątku (zaznaczam) ton i język jakim się posługujesz. I ogólnie detencje na forum. Z czego jeśli trzylatek kopnął psa a rodzić uważa to za super śmieszną rzecz i jeszcze się tym chwali to tak, takiego rodzica uważam za patologie. Wyzywanie trzylatka od "patusów"? To nic nie znaczy poza ograniczeniem językowym i sporą dawką agresji. Napisać jaśniej?
                        • kropkacom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:18
                          Tendencje nie detencje (?). tongue_out
                        • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:34
                          Ja lubię nazywać rzeczy po imieniu
                          • kropkacom Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:56
                            Ja też.
                        • szmytka1 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 15:11
                          ja się nei chwaliłam, odpisałam, by zaznaczyć, że nie jest to taka niespotykana rzecz i niektóre dzieci, np moje młodsze, tak robią. Nie było to tonem chwalenia się, ot zwykłej dyskusji, rozmowy między matkami. Nie smieszy mnie to i dziecku tłumaczę, że tak nie wielno, a wlasciciela przepraszam, o czym napisałam w tym samym wpisie. Co zostało chyba zupełnie pominięte. No ale jak nie zdaże powstrzymać, to co, ze schodow mam go zrzucic, oddac dziecku kopa? Tłumaczę i liczę, że wraz z rozwojem małęj mozgownicy moje tłumaczenia trafią gdzie trzeba. Nóg mu nie zwiąże, na latające luzem psy też nie mam wpływu zeby do nas nie podlatywały, a nie żyję w prożni, tylko w bloku, gdzie spotykam na schodach luzem wypuszczone z mieszkań pieski. Poza tym dziecko nie robi tego przy kazdym kontakcie z psem, notorycznie, codziennie itd.
                          • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 15:54
                            Cytat z Twojego wpisu; "moje dziecko kotki i pieski bardzo lubi, co nie przeszkadza mu w probach zasadzenia kopa tymże zwierzakom. Jeśli chodzi o zwierzę obce, własciciela serdecznie przepraszam, dziecko staram się powstrzymać, Jak nie zdążę, trudno."

                            Może jednak powinnaś rozważyć wiązanie?
                • kamin Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:52
                  To jest ten paradoks. Jest wielce prawdopodobne, że w ciągu swojego dorastania któreś z jej dzieci zrobi coś nieakceptowalnego społecznie. Pobije się z kolegą w szkole, będzie dokuczać słabszej koleżance, coś komuś zgubi, zniszczy, popsuje. Ciekawe czy wtedy będzie miłośniczką zasady "oko za oko" i konsekwentnie pozwoli, żeby jej dziecko zostalo np. pobite przez rodzica ofiary.
                  • sumire Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:20
                    kamin napisał(a):

                    > To jest ten paradoks. Jest wielce prawdopodobne, że w ciągu swojego dorastania
                    > któreś z jej dzieci zrobi coś nieakceptowalnego społecznie.

                    Biorąc pod uwagę zachowania i poglądy matki, jest to nawet bardziej niż wielce prawdopodobne. Skorupka nasiąka.
          • tiszantul Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 11:30
            Jak to jak? Kupa pod oknem za kupę pod oknem
        • bi_scotti Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 18:07
          sofia_87 napisał(a):

          > Nic bardziej sprawiedliwego niż ten kodeks ludzkość nie wymyśliła, nawet znajom
          > i prawnicy to nieoficjalnie mówia

          … the company we keep … eh …
          MOI znajomi prawnicy ani oficajalnie, ani nieoficjalnie takich rzeczy nie mowia. Zlych, niemadrych, niedouczonych ludzi nie brakuje w zadnym zawodzie - ukonczenie prawa to nie vaccination! Life.
          • asia.sthm Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 18:21
            > nawet znajomi prawnicy to nieoficjalnie mówia

            ha ha, to tacy szemrani adwokaci co to zajmuja sie obrona czlonkow gangow jak juz prawo im sie dobierze do skory. Bronia bandytow wymuszajacych haracz, obcinajacych palce dluznikom, mszczacych sie za kazda najmniejsza niby zniewage.
            Szemrana smietanka prawnikow z szemranego srodowiska Sofii.
            • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 19:01
              Szemrane środowisko to raczej należy do Twojego otoczenia skoro tak bronisz agresorow i patologii.
              Prawnicy gangsterów rzadko kiedy dbają o sprawiedliwość i odpowiednie wyroki za przestępstwa.
              Mylisz pojęcia 😀
              Prawnicy z Twojej "bajki" to z gatunku tych, którzy żądają prac społecznych za lata znecania się nad żona, jak choćby w przypadku radnego Piaseckiego
              • asia.sthm Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 19:03
                Sofia, nie brnij juz - gdybys umiala sobie dac siana to twoje zycie inaczej by wygladalo.
                Daj se siana, jak rany.
                • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 20:33
                  Mam nieoparte wrażenie, że to Ty brniesz w obronę patologii. Jestem bardzo zadowolona z mojego życia.
                  Ty daj siana swoim potomkom😂
    • margotka28 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 12:47
      nie czytałam tamtego wątku. Jednak: nie jest normalne, że dziecko kopie psa. Nie jest również normalny atak na dziecko. Nie jest również normalne, że matka nie reaguje na to, że jej dziecko kopie psa.
      Mam psa od zawsze. Spotykam się na ulicy z różnymi ludźmi i jednak nie zdarzyło mi się, aby jakieś dziecko zaczepiało psa w sposób do tego nieuprawniony. Znajomi z małymi dzieći, którzy przychodzą do nas do domu instruują dziecko, że to nie jest zabawka i najlepiej nie dotykać. Tak samo jak nie dotykać kotów. Jakiekolwiek kontakty dziecko - zwierze w moim domu odbywają się pod opieką dorosłych.
      Nie wiem co bym zrobiła gdyby niespodziewanie jakieś dziecko kopnęło mojego psa. Pewnie pogadankę miałaby jego matka.
      Mój pies chodzi wyłącznie na smyczy, w miejscach publicznych przy nodze - smycz jest skrócona. I jeśli byłaby sytuacja, że obce dziecko, które jest z osobą dorosłą podbiegłoby do mojego psa i je skrzywdziło w jakikolwiek sposób - opiekun tego dziecka miałby po prostu OPR. Bo nie upilnował dziecka. Ja swojego psa pilnuję.
      • berdebul Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 18:03
        Zależy jakiego masz psa. Ofiarą bombelków stają się małe psy, często podjudzane przez madki z gatunku „idź pogłaszcz pieska”.
        Chociaż trafiłam tez na głupich dorosłych, którzy nie rozumieją „proszę nie dotykać”, pani została znokautowana policyjnym kagańcem. 🙄
        Nosze gaz dla obrony przed innymi psami i dziwnymi ludźmi, jezeli coś próbuje skrzywdzić mojego psa to najpierw musi minąć mnie.
    • szmytka1 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:26
      jeszcze raz tłumaczę, ja mojemu dziecku wykładam łopatologicznie, że tak nie wolno. Nie jest też tak, że on każdego napotkanego psa kopie, owszem czasem tak próbuje robić i jest to raczej z zaskoczenia, zaczepia tak zwierzaki, bo chciałby z nim i kontaktu. I tak probuje na chama karmić koty u tesciowej, kupuje też jedzenie dla bezdomnych zwierzakow (to piszę zeby pikające serduszka mogły się wzruszyc). Nie łapie tak szybko jak standardowe dziecko ematki co wolno w kontakcie ze zwierzęciem, a co nie, no cóż, liczę że w miarę zbliżania się do wieku 3 lat nadgoni ematkowe bombelki. Będzie mieć w maju 3 lata. Jest dzieckiem kłopotliwym, bo na pewno frustruje go niemoznosc dogadania się z otoczeniem przez opoźniony rozwój mowy, ale nie jest też opźniony, patologiczny itd. Tak, czasem popycha dzieci, rzuca w nie piaskiem itp rzeczy robi, ale nie jest to też nic niezwykłego, czego nie widziałabym u innych dzieci w piaskownicy. Sam też jest "ofiarą" takich zachowań ze strony innych dzieci. Nie skaczemy sobie wtedy z innymi matkami do oczu. Tylko na ematce takie cyrki. Nie będę go kopać w odwecie, sypac mu piachem w twarz, ani karmić na chama, ktoś musi tu zachować spokoj i być dorosłym. Oczywiście spotkał mnie tutaj za szczerość hejt, ale jestem przyzwyczajona, niczego innego się nie spodziewałam i nie zgłaszam ych wpisów o patusie do moderacji, bo to największe świadectwo jakie piszący może sobie wystawić. Po prostu wygasiłam w pewnym momencie kogo uważałąm za stosowne, ot i tyle.
      • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:40
        Świadectwo to sobie wystawia matka dzieci kopiacych psy lub rzucających cegła w auta.
        Ale policję byś zawiadomiła i narobila zbędnych problemów psu i jego właścicielowi gdyby jakiś psiak ugryzł w odwecie za kopniaka
        • berdebul Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 17:58
          Jak pies szczepiony, to problemy są minimalne. A słodki bombelek nigdy więcej do psa się nie zbliży.
          • nota_bena Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 19:46
            Czy dobrze rozumiem? Uważasz, że jeśli dojdzie do pogryzienia dziecka przez psa, to wystarczy udowodnić, że pies szczepiony i właściciel zwierzęcia ma odpowiedzialność z głowy?
            • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 20:36
              Jeśli zawinilo dziecko i jego wlasciel to jak najbardziej tak powinno być.
              Niestety, pies może pogryzc małego, agresywnego patusa, który go kopal, a wlasciel będzie miał problemy jakby chodziło o dziecko.
              Dlatego właśnie trzeba dbać o to aby patusy i ich matki trzymaly się z daleka od zwierząt, dla dobra tych zwierząt
              • nota_bena Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 21:15
                Nakręcaj się dalej, nakręcaj.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka