Dodaj do ulubionych

Granice wolności słowa

25.01.20, 12:13
Ja rozumiem, że emocje czasem biorą górę, ale to co się dzieje w wątku o kopnięciu psa przekracza IMO pewne granice.
Jak można niespełna 3 latka wyzywać od patusów, nienormalnych bachorów, chcieć go skopać, bić i co tam jeszcze w tamtym wątku padło.
Takiego szamba tu chyba jeszcze nie było. Zrozumiałabym jeszcze wyzywanie od patusek matki i chęć strzelenia jej, ale na boginię nie malutkie jeszcze dziecko.
A moderacja, która potrafi skasować za dużo mniejsze przewinienia, nie reaguje.

--
Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
(35wcieniu)
Obserwuj wątek
    • lauren6 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:19
      Skoro forumowa gwiazda nie dostała bana za wyzywanie dzieci innej ematki od patologii to teraz forumowy plebs poczuł się mocny w gębie i wyżywa się na małym dziecku.

      Weź też poprawkę na to, że średnia wieku na forum jest daleka od terminu "matka" i większość krytykujących pań ostatnio widziało trzylatka w reklamie przed Ojcem Mateuszem lub Koroną Królów. Opieka nad takim dzieckiem to już dla nich abstrakcja.
      • cruella_demon Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:24
        Jestem w szoku. W głowie mi się nie mieści, że można wyzywać malucha, a w jeszcze większym, ze są osoby, które by tak małe dziecko kopnęły, pobiły.
        WTF!

        --
        Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
        (35wcieniu)
          • asia.sthm Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:25
            To jest trollo watek w wykonaniu Laaisa w celu wywolania jatki (gazeciarz, albo kuzyn gazeciarza)
            Zwroc uwage jak w pierwszym poscie daje gwizdek do walki a pozniej wkleja skad sie ta historia wziela. Trollowanko na niskim poziomie ale chwyt zdal egzamin. Jatka na 100 fajerek i dwa albo i trzy watki. Tasiemiec bez konca.

            forum.gazeta.pl/forum/w,567,169289535,169289535,3_latek_kopnal_psa_Kara_.html?so=1
            --
            Archimedes to się w grobie przelewa...
            • rosapulchra-0 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 23:07
              O madko ematko! Jaka g.burza uncertain
              A panie wyzywające dziecko od patusów zdecydowanie mają cos z głową. A jednocześnie robią to znane znane nie od dzis madki, po których zawsze można się spodziewać takich zachowań na forum.

              --
              Jeśli cos zdarzyło sie raz- mozliwe, ze zdarzy sie ponownie, ale jesli cos zdarzylo sie juz dwa razy- na pewno zdarzy sie po raz trzeci. by eulalia_bardzo_przecietna
      • lily_evans11 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:27
        Ja jeszcze pamiętam moją trzylatkę. Nie kopala zwierząt, ludzi, nie biła, nie gryzła. I tak, to co przeczytałam w tamtym wątku o zachowaniu niektorych kilkulatków, sprawiło ze opadła mi szczęka. I tak, uważam dzieciaka kopiacego lub bijacego znienacka innych ludzi lub zwierzę ot tak, bez powodu, za wytwór nieźle ptologczego dmu.

        --
        Zginę, jeśli się obejrzę
      • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:32
        Bardzo przepraszam, ale mój syn za dwa miesiące skończy 4 lata, a córka 2, więc 3 latek nie jest dla mnie abstrakcja.
        Abstrakcja jest dla mnie uznawanie za normę rozwojowa bicia, kopania, gryzienia innych dzieci albo kopania czy przyduszania psów.
        Agresywne do tego stopnia dziecko jest dla mnie patusem
                • boogiecat Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 14:58

                  Nie trzeba miec dzieci ani psow, zeby widziec ze chory, agresywny i wulgarny amok w jaki popadasz co chwila « broniac swoich najblizszych » nie jest standartowym zachowaniem ludzi posiadajacych umiejetnosc zycia w spoleczenstwie.

                  --
                  Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                  • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:09
                    Za to kopanie i bicie jest z pewnością standardowym zachowaniem ludzi posiadających umiejętność życia w społeczeństwie.
                    W tym co napisałam nie ma nic wulgarnego, wypraszam sobie tego typu określenia, za to obrzydliwe jest to jak wiele jest na tym forum obronczyn agresorow.
                    A potem pojawiają się wątki o dzieciach terroryzujscych całą klasę albo o psie z Sycowa...
                    • anorektycznazdzira Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:48
                      Fajnie się nakręcasz. A potem to, a potem tamto. Dziecko w wieku lat 3 jednorazowo kopnęło psa, bo doniesień, że za psem gania każdorazowo ewidentnie brak- będzie w przyszłości mordować i gwałcić, rośnie przywódca gangu?
                      Masz bardzo małe dzieci i takież doświadczenie i pojęcie o dzieciach nawet, jak zdaje ci się, że coś ogarniasz o 3latkach.


                      --
                      'Daruj, ale czy mógłbyś stąd wyjść, bo to jest biznesklasa? Naprawdę, to nic osobistego, po prostu jesteśmy od ciebie lepsi.' by król Julian
                    • boogiecat Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 19:08
                      sofia_87 napisał(a):

                      > Za to kopanie i bicie jest z pewnością standardowym zachowaniem ludzi posiadają
                      > cych umiejętność życia w społeczeństwie.
                      > W tym co napisałam nie ma nic wulgarnego, wypraszam sobie tego typu określenia,
                      > za to obrzydliwe jest to jak wiele jest na tym forum obronczyn agresorow.
                      > A potem pojawiają się wątki o dzieciach terroryzujscych całą klasę albo o psie
                      > z Sycowa...

                      Nie rznij glupa, nikt nie mowi ze kopanie i bicie jest dobre, bo nie jest. Na takie zachowania u trzylatka po prostu oddala sie od niego zwierzaka jakby dziecko nie zostalo przytrzymane przez rodzica oraz zwraca surowo uwage dziecku jesli rodzic nie reaguje.


                      --
                      Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
                      • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 19:17
                        Nie bądź wulgarna.
                        Z pewnością właściciel psa, który zna małego agresora bedzie go omijal szerokim łukiem, ale trudno żeby każdy wlasciel psa w panice uciekał ze swoim psem przed każdym 3 latkiem w okolicy
                        • latarnia_umarlych Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 06:56
                          sofia_87 napisał(a):

                          > Nie bądź wulgarna.

                          Osoba, która pisze "patus" o czyimś 3-latku, jego matkę wyzywa od nienormalnych, niewydolnych wyochowawczo patusek i żałuję, że owa matka się nie wysterylizowała, pisze do kogoś "nie bądź wulgarna"???

                          To jak złodziej, co krzyczy "łapać złodzieja".
                          Brakuje jeszcze Kocyndra upraszajacego, s żeby pisać bez jadu.
                          Nie róbcie z tego forum szaletu.

                          --
                          https://i.giphy.com/xTiTnIfXulQHRJTNJu.gif
                            • latarnia_umarlych Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 08:34
                              sofia_87 napisał(a):

                              > Nie było w tym nic wulgarnego, jedynie właściwie okreslenie osób i sytuacji.

                              Jeśli w twój otoczeniu takie słowa uchodzą za właściwe do określania czegokolwiek, to w niezłym towarzystwie się obracasz, współczuję.

                              > A Ty byłaś wulgarna

                              Taaak? A możesz wskazać gdzie?
                              --
                              https://i.giphy.com/xTiTnIfXulQHRJTNJu.gif
                              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:22
                                W moim otoczeniu nie ma dzieci, które kopia psy, dlatego jest to dla mnie kosmos, że tyle ematek nie uważa tego za naganne.
                                Ale pewnie dla Ciebie to jest norma
                                Niezależnie od tego jak będziesz się rzucać to dziecko kopiace psa czy inne dzieci JEST małym patusem i nie widzę najmniejszego powodu aby nazywać czarne białym.
                            • stephanie_harper2 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 08:47
                              Pomijając, że tamten wątek to troling rozpętujący g.. burzę to piesek na klatce schodowej to raczej powinien na smyczy być a jak taki większy to i w kagańcu. A 3 latek to 3 latek ma prawo nie rozumieć wielu rzeczy. Ja bym swojemu wyjaśniła, że zwierze też jest istotą , która czuje i tez ją boli i nie wolno kopać. I wolałabym, żeby właścicielki uroczych piesków trzymały je ode mnie z daleka.
                              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:25
                                Pomijając wszystko to nie pies atakował, szedł obok wlasciela.
                                Z mojego doświadczenia jako wlascielki psa, a teraz matki - to dzieci podchodzą do psów, a nie na odwrót.
                                Nie, 3 latek nie ma prawa kopac psa
                                • stephanie_harper2 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 09:56
                                  W tym zgoda, ale pies nie ma prawa być bez smyczy nawet na klatce schodowej . A to niestety często się zdarza. Miałam takiego mieszkającego w pobliżu. Jak starszego odprowadzałam do szkoły to jakaś nastolatka wychodziła ze swoim pudlem. Zawsze podlatywał i ujadał. Syn znielubił psy do dziś a ma lat 15. Dziewczątku powiedziałam, że jak jeszcze raz do nas podleci ten jej słodki piesek to dzwonie na straż miejską albo policje. Problem się skończy, pies był na smyczy,.
            • kamin Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:16
              Jezuu, każda książka o rozwoju dziecka pisze o tym że agresja u tak malych dzieci nie jest rzadkością i wynika z niedojrzałości płatów czołowych mózgu.
              Trafiły ci się łatwe w obsludze dzieci i się pławisz w poczuciu doskonałości. Ja mam jedno grzeczne i bezproblemowe. To młodsze. Za to starszy prezentował wszystkue możliwe zachowania z pradników typu"zachowania malych dzieci, które martwą rodziców, a dziecko z nich wyrasta".
                • 35wcieniu Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:24
                  No pewnie że można. Potrzyma się 5 lat w klatce i wypuszcza się zsocjalizowanego i sympatycznego.

                  --
                  - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
                  - Ale jak przez głowę?
                  - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
                • kamin Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 14:57
                  Znaczy miałam wyrzucic z domu swojego kota czy swoje dziecko, żeby je trzymać od siebie z dala? Bo widzisz, my miękkie buły skupiliśmy się na tłumaczeniu dziecku, przytrzymywaniu go i tym podobne. Ale nikt nie ma oczu dookoła głowy i czasem to kot musiał być przytomny i odskoczyć na czas, albo i nie. Bo wyobraź sobie droga madko, że dziecko potrzebowało trochę czasu żeby załapać, że źle robi (uważał to zresztą chyba za formę zabawy z kotem, bo się śmiał. Coś jak berek).
              • szmytka1 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:30
                cały czas pisałąm, ze to norma rozwojowa, wklepiłąm ze 3 źródłą, w odpowiedzi dowiedziałąm się, że to psychologia na poziomie kasi cichopek i nei zadna norma, tylko patologia, pogodziłam się z tym, no coż, będziemy z moimi bombelkami forumową patologią
        • kamin Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:10
          A mój syn w wieku 3 lat miał glupie pomysły i zdarzało mu się próbować kopnąć naszego kota. Dla jasności, my kota nie kopiemy, nie uczyliśmy go tego.
          Obecnie ma 7 lat, jest spokojnym, zupełnie nieagresywnym dzieckiem.
          Dzieci są różne. Niektróre dwulatki w chwili frustracji tupią, wrzeszczą i walą głową w podłogę. Inne nie. I nie jest to żadna zasługa czy wina rodziców, tylko wrodzony temperament dziecka i indywidualne tempo dojrzewania układu nerwowego.
          • anorektycznazdzira Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:53
            100/100
            matki maluchów miewają głębokie przekonanie, że np. to, iż ich dziecko dużo śpi i nie wrzeszczy jest ich osobistą zasługą wynikającą z genialnej strategii wychowawczej, której nie ma np. głupia Jolka, bo jej dziecko dużo płacze.


            --
            '[Zwierzęta: I to zadziała???] Nie!!! A nawet tak!!! Maurce, powiedz im. [Maurice: Tak z 50%...] by król Julian
    • asia.sthm Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:31
      Sofia za kazdym razem jak mowa o pieskach dostaje malpiego rozumu, to znaczy rozum jej kompletnie odbiera i pozostaje tylko plugawy jezyk.
      To nie jedyny temat w ktorym Sofia zatraca czlowieczenstwo i broczy jadem.

      --
      Stop! Latać tylko prawą stroną
          • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:50
            Znam pewnie kilkunastu trzylatkow, nad żadnym się nie znęcam, ale sorry, nie pozwolę aby jakikolwiek znecal się nad moim dzieckiem czy kopal psa, tylko dlatego, że jego madka uznaje agresję za "etap rozwoju"
              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:12
                To źle zrozumiałas
                W tamtym wątku pisałam o nakrzyczeniu na agresora lub wysyczeniu mu czegoś "miłego" do ucha.
                Nigdy nikogo nie bilam, w razie gorszej sytuacji mogłabym odetchnąć czy odciągnąć agresora od mojego dziecka czy psa.
                Bohaterka tamtego wątku, niejaka szmytka nie ukrywala, że jej potomek jest agresywny także wobec dzieci
              • nota_bena Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 14:29
                Dobrze zrozumiałaś. Sofia pisała też o "kopaniu" i "rozszarpywaniu" trzylatka.
                I nie wiem, czy teraz poszła po rozum do głowy i chce się z tych słów wycofać rakiem, czy była w takiej furii pisząc to, że zwyczajnie nie pamięta.
                • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 14:40
                  Moja droga, w furii to może być najwyżej Twoje agresywne dziecko, więc nie przenos swoich traum na innych.
                  O kopaniu nic nie pisałam, możesz sprawdzić, o rozszarpaniu napisałam raz, pisząc o moim małym, kochającym cały świat, ale niezyjacym już piesku, napisałam, że jakby ktoś go spróbował kopnąc to bym rozszarpala .
                  Dobrze pamiętam, a Ty zamiast przypisywać innym osobom swoje cechy, złóż reklamację do rodziców gdyż zapomnieli Cię wychowac, a sama zajmij się wychowaniem swojego dziecka, gdyż wyraźnie widać, że masz z nim spore problemy.
                  Wyeliminujesz agresję u swojego dziecka i od razu świat okaże się piękniejszy, a ludzie życzliwsi 😀
                  • mala_truskawka Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 14:53
                    Argumentowałaś, że kopanie dziecka jest w tej sytuacji obroną konieczną : "Przecież nie ma pewności, że patus nie kopnie ponownie, więc jak najbardziej jest to przed zdarzeniem.
                    Poza tym unieszkodliwia sprawcę na przyszłość(...)".
                      • mala_truskawka Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:22
                        OK, rozumiem, że kopanie nie mieści się w definicji "rozszarpywania", które deklarowałaś. Pytam z ciekawości - co wchodzi w zakres tego rozszarpywania? Rozdarłabyś temu 3 latkowi ubranie? Podrapałabyś mu twarz? Co byś temu dziecku zrobiła? Rzuć jakiś konkret.
                        • ichi51e Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:57
                          „ Jesli masz na myśli rozwiązanie siłowe, to jest na to paragraf i nie zawahalabym sie z tej możliwości skorzystać 😀”
                          „ Mały patolek nigdy więcej po takim wybryku nie zbliżyłby się do mnie albo mojego psa, podejrzewam wręcz, że omijalby nas z płaczem, a jeśli jego matka - patolka, próbowałaby szczekac, zamiast przepraszać za to, że się niepotrzebnie rozmnażyla, to nie wykluczam rekoczynow.”
                          „ Wiesz, ja jako właścicielka psa wolałabym aby Twoje dziecko zostało pogryzione niż kopnelo mojego psa.”
                          „ W takim przypadku trzeba się wydrzec na małego patusa tak żeby się rozplakal i posikal ze strachu, tyle korzyści, że potem by omijal tego konkretnego psa, a dla mnie jako właścicielki tylko to by się liczylo. ”
                          Itd. Przemoc psychiczna pelna para pod plaszczykiem swietojebliwosci

                          --
                          wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
                      • kamin Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:23
                        Najagresywniejszą osobą w tym wątku jesteś ty. Większość maluchów reagujących agresywnie na frustrację wysrasta z tego do 4-5 roku życia. Tobie nie udało się osiągnąć tego etapu rozwoju.
                        • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:32
                          Nie zauważyłam u siebie agresji, nigdy też nikogo nie bilam, nawet w dziecinstwie.
                          Ja tylko wciąż powtarzam, że etap agresji u dziecka nie powinien oznaczać tego, że inne dzieci czy zwierzęta są ofiarami tej agresji.
                          Mnie zasadniczo inne dzieci i ich problemy z frustracja nie obchodzą, obchodzi mnie wyłącznie to aby nie skrzywdzily moich dzieci lub zwierzęt.
                          A Ty się lepiej zajmij wychowaniem swojego potomstwa; osoby broniace agresora muszą mieć problemy z własnymi dziećmi.
                          Btw czekam niecierpliwie na kolejny wątek z cyklu; agresywny uczeń terroryzuje klasę, moje dziecko boi się chodzic do szkoły.
                          Przynajmniej wiemy skąd się takie dziubdziusie biorą, od madek, które agresję uznają za "etap rozwoju".
                          Brak mi słów
                          • kamin Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:43
                            Przeczytaj choć jedną książkę o rozwoju dzieci zanim zaczniesz się mądrzyć. Ja już swoje dziecko wychowałam, już dawno wyrosło z dziecięcej agresji. Teraz jest spokojnym, zsocjalizowabym, chwalonym przez nauczycielki dzieckiem.
                            Nikogo nie zaczepia, nie bije, nie prezentuje agresji słownej na forach. Ma wyższy poziom komptencji społecznych niż ty.
                          • asia.sthm Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:52
                            sofia_87:
                            > Brak mi słów

                            Tobie nigdy nie brak słów, ty cierpisz na niekontrolowany nadmiar słów, takich prosto z rynsztoka.
                            Jak tylko temat ci podejdzie, to klekajcie narody, szumowina sama wyplynie z wybiorczo dobrego serduszka.


                            --
                            Polip to zwierzę chodzące po lipie.
                        • nota_bena Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 17:51
                          Ona nie zauważyła u siebie agresji 🤦‍♂️

                          To nic, że swoją zajadłością "zapracowała" sobie na odrębny wątek na forum, który dotyczy w zasadzie tylko i wyłącznie jej agresywnych popisów.
                          Ona i tak dalej nie widzi u siebie zajadłości.

                          W jej opinii tylko ona jedna zrównoważona. Przecież to widać gołym okiem, jaki jest problem....

                          Nie jestem na forum zbyt często, rzadko się udzielam i nie rozpoznałam osoby z problemami. Teraz już będę omijać szerokim łukiem...
                          • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 18:45
                            Z tego co widzę to Ciebie i Twoje dziecko należy omijać szerokim łukiem.
                            Na szczęście nie mam takich okazów w swoim otoczeniu.
                            Broń dalej patologii skoro jest tak bliska Twemu sercu i usprawiedliwiaj agresję swojego dziecka obrazajac innych
            • ichi51e Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 10:45
              Osoba ktorej przjdzie do glowy tak nastraszyc dziecko zeby sie zesikalo raczej orderu matki toku nie dostanie. Za to wierze ze jej wlasne dzieci sa ciche posluszne i nie szuraja.

              --
              wszystkie swinie byly rowne ale niektore byly rowniejsze. a to dlatego ze znaly numer tel do kogo trzeba
    • livia.kalina Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:44
      Ja trochę ot: jak dla mnie to jest wątek gazeciarza. Jeśli dzieją się tam takie rzeczy jak piszecie (zajrzałam tam na chwilę, na początku i napisałam to, co w pierwszym zdaniu tutaj) to gazeciarzowi się znowu udało.

      --
      super_hetero_dyna:
      "Stalin, choć ludobójca, był jednak człowiekiem dużego formatu."
      • cruella_demon Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 12:48
        Takiego wylewu szamba już dawno tu nie było. A w zasadzie chyba nigdy, pomijając wyzwanie dzieci gruu i demota z dzieckiem lipcowej. Wątek na kilkaset postów i dorosłe baby wymyślające jak można znęcać się nad trzylatkiem plus wyzwiska.

        --
        Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
        (35wcieniu)
        • jak_matrioszka Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:04
          Ja patrze na rosnaca liczbe wpisów i zastanawiam sie, co mnie omija i czy może powinnam sie zainteresować zawartościa. Dzieki Tobie wiem, że jednak podjełam dobra decyzje wycofujac sie już po drugiej dziesiatce wpisów.
    • 35wcieniu Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:13
      Dobrze że nie wchodziłam.
      To co opisujecie potwierdza moją teorię że osoby twardo udzielające się w wątkach trolli równo pod kopułą nie mają. big_grin

      --
      - Napiszcie czy korzystają z toalety trzeba się totalnie z tego rozebrać? Fryzura się rozwalił, kombinezon upaćka makijażem.
      - Ale jak przez głowę?
      - Mam jeden jedyny, który właśnie tak się wkłada i zdejmuje. Wkładam obie nogi w nogawkę, ręce wkładam w otwory i naciągam ku górze. Tak jak kombinezon do nurkowania. (mildenhurst)
    • alpepe Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:40
      Mówisz, że powinnam na bachory mówić, biedne dzieciątka z patologicznych rodzin, czy jak? Sorry, jakby nie upiększać, te biedne dzieciątka mogą kiedyś wpie.dolić tobie, bo ktoś ich kiedyś nie powstrzymał, tłumacząc to cierpliwie, że nie wolno kopać, bo się samemu spoci.

      --
      "seksualna władza kobiet to jedyna władza kobiet, która się mieści w patriarchalnym etosie" skradzione od bene gesserit
    • agrypina6 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 13:41
      Poczytałam wątek o psie. Fakt, niektóre forumki poszły za daleko. Język rynsztokowy, pewnie u niektórych puściły hamulce i poszło. Niektórzy właściciele psów oraz niektórzy rodzice mają wąskie horyzonty. Dla jednych najważniejsze zwierzę a dla drugich bombelek.
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 14:21
      Ja kocham moje psy, mój syn także, ale właśnie jako 3 latek miał czasem ospały, że potrafił psa kopnąć jak ten zrobił coś nie po jego myśli. Z dwa razy wytłumaczyłam, że nie wolno, że to pies w dodatku członek rodziny i syn przestał.
      Teraz mam psią córeczkę i ludzkiego synka, a psia córeczka jest psią siostrą mojego dziecka, kocha i uważa na nią bardzo i jeszcze mnie poucza: mamo uważaj bo zdepczpesz Lolę.
    • boogiecat Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:02
      Ale o jakiej wolnosci slowa mowisz cruello? Wyzwiska i nienawistne grozby nigdy nie podchodzily pod wolnosc slowa.

      A tak wogole to strach sie bac- wrzeszczenie, kopanie sie, syczenie do uszka jako sposoby rozwiazywania banalnych konfliktow z dziecmi w roli glownej. A na forum w dodatku smietanka spoleczenstwa.

      --
      Pragnienia sa nieskonczone, ale zycie jest najwazniejsze.
    • anorektycznazdzira Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:33
      Posłuchaj, nie byłby to pierwszy wątek, gdzie kwiat społeczeństwa, najwyższa klasa ludzi dobrych których poznajemy po tym, że "kochają zwierzęta" określa się jasno, że dzieci mogą dla nich wyzdychać, a niektóre to nawet powinny.
      Przykro mi, ale moja opinia o tzw psiarzach odkąd jestem na ematce jest znacznie niższa i systematycznie się obniża dalej.

      --
      zasady są po to, by je zobojętniać
      • sumire Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 15:58
        To nie jest kwiat społeczeństwa.
        To jest forumka, która lansuje się na damę z wyższych sfer, ale bardzo szybko wychodzi z niej patologia i niezdrowa agresja. W miłość do zwierząt nieszczególnie wierzę, biorąc pod uwagę, jak potrafi wyrażać się o innych ludziach. Albo troll, albo ktoś z mocnymi problemami.
        • cruella_demon Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 17:14
          To nie jest jedyna forumka, która w tamtym wątku chciała kopnąć dziecko.

          --
          Co tam uczyć, żyć! Dlatego na Śląsku nikt się nie uczy, po prostu ludzie się rodzą, kopią grób i czekają. A że to trwa to z nudów kopią dalej i taka jest geneza wydobycia węgla.
          (35wcieniu)
            • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 18:52
              Właśnie - normalni rodzice nie pozwalają swoim dzieciom kopac zwierząt, więc dla normalnych rodziców niepojęta jest obrona agresywnych jednostek, które tak postępują.
              Ja osobiście nie mam ochoty na spotkanie z agresywnym patusem ani na pacyfikowanie go
                • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 25.01.20, 19:00
                  Nie, nie spotykam, właśnie dlatego to co tu czytam to dla mnie jakiś kosmos.
                  A potem sa wątki o agresywnych dzieciach w szkole czy skatowanych psach, właśnie stąd się biorą tacy ludzie, z rodzin, w których ich agresję usprawiedliwia się na wszelki możliwy sposób, a wyzywa od furiatow osoby broniace ofiar
                • lily_evans11 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:11
                  No ja nie spotykam i dlatego usprawiedliwianie agresji dzieci tu na forum jest dla mnie nie z tej ziemi. Plus podawanie przykładów z własnego podwórka przez co niektóre osoby. Ciesze się ze w realu najwidoczniej nie znam żadnej emadki.

                  --
                  Zginę, jeśli się obejrzę
            • lauren6 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:24
              W wątku triss masz podsumowanie ostatnich medialnych doniesień o pobitych lub zakatowanych dzieciach. Ci rodzice też z pewnością uznali, że stosują metody wychowawcze adekwatne do przewinienia dziecka. "Wychowywanie" zakończyło się trwałym kalectwem lub biała trumienką i małym grobem na cmentarzu.

              Osoby takie jak sofia, które usprawiedliwiają przemoc wobec dzieci "wychowaniem" niczym się nie różnią od tych psychopatów, którzy zakatowali dzieci.

              Sofia w każdym miejscu podkreśla jakie grzeczne i poukładane dzieci jej się trafiły. A co jeśli aniołki pokażą rogi? Będzie je biła, bo najwyraźniej inne metody wychowawcze przekraczają jej pojmowanie. Szkoda tych dzieci.
                • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:35
                  Kocham moje dzieci, przyjmij do wiadomości, że dla świata byłoby lepiej gdyby nie rozmnazaly się takie panie jak w tym watku, które usprawiedliwiaja agresję, a mnie - osobę, która jej nie toleruje wzywają.
                  Zwykle ci którzy znecaja się nad ludzmi lub ich zabijają zaczynają od zwierząt.
                  Ale sadze, ze ta zależnośc przekracza Twoje możliwości pojmowania
                    • szmytka1 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 15:27
                      no ja usprawiedliwiam siebie i mojego patuska, a raczej enty raz tłumaczę, że nie popieram ejgo złych zachowań, ale też nei wpadam w histerię i ze spokojem czekam, że wraz z ogolnym rozwojem społeczno-umysłowym moje metody wychowawcze przyniosą pożądany skutek i złe uczynki przestaną mieć miejsce. Nie pochwalam, nei smieszy mnie to, nie chwalę się itd. Odpieram wszelkie zarzuty tego typu. A ze nie zrzucam mego dziecka ze schodów i ze go nie kopię, by miało nauczkę, to jest takie dziwne?
              • sofia_87 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 14:30
                Lauren, Ty chyba masz coś z głową jeśli posadzasz mnie o skłonność do przemocy wobec moich dzieci.
                Obce patusy są mi obojętne , jeśli zagrażają komuś kto jest mi bliski to będę interweniować żeby odstraszyc i trzymać z daleka.
                Wobec dzieci, które kopia psy nie są stosowane ŻADNE metody wychowawcze, zrozum to wreszcie.

                No widzisz, a mnie jest szkoda dzieci i zwierząt, które będą miały pecha trafić w życiu na dziecko madki, która uznaje agresję za "normalny etap rozwoju"
                • lauren6 Re: Granice wolności słowa 26.01.20, 16:11
                  > Wobec dzieci, które kopia psy nie są stosowane ŻADNE metody wychowawcze, zrozum to wreszcie.

                  Bzdura. Dzieci lubią testować granice co im wolno, czego nie. To konkretne dziecko migło pierwszy raz kopnąć zwierzę i matka się tego po prostu nie spodziewała.

                  Jeśli twoje dzieci w wieku 2-3 lat nie sprawdzają Ciebie i tego na ile im pozwolisz, nie znaczy, że je cudownie wychowujesz. Po prostu są zastraszone i dlatego nie zachowują się jak normalne dzieci w tym wieku. Tresura to nie wychowanie.

                  Ja się im nie dziwię, bo dla mnie osoba stosująca w wychowywaniu zasadę "oko za oko, ząb za ząb" to straszna patologia.