mia_mia
01.02.20, 14:42
Macie przypisane, ten mój, a ten męża, bierzecie ten, który stoi pierwszy, jakieś inne zasady? Odbieraliśmy właśnie samochód z salonu i pan chciał instruować „głównego kierowcę”, teoretycznie to ja, ale ja lubię mojego kilkuletniego suvika, a odbieraliśmy „limuzynę”. Do tej pory większy i lepszy samochód brał ten, kto zabierał dziecko, teraz suvik, niby większy i pewnie bezpieczniejszy, ale nowy też ma swoje zalety. Teoretycznie mamy jeszcze służbowe, ale nie korzystamy, bo wygodniej nam korzystać z taksówek.
Jak jest u Was?