Dodaj do ulubionych

Oddanie krwi

07.03.20, 13:53
W naszej miejscowości wkrótce będzie ambulans do pobierania krwi. Zakiełkowała mi w głowie myśl, żeby podzielić się swoją krwią z innymi. I tu pojawia się problem, bo chciałabym, ale boję się. Powiedzcie, jak to wygląda. Najbardziej boję się, że stracę przytomność lub nie będę miała siły wrócić do domu. Ile krwi zostanie pobrane?
Obserwuj wątek
    • ichi51e Re: Oddanie krwi 07.03.20, 13:58
      No co ty. Musisz wazyc wiecej niz 50kg pobieraja ok 500ml
    • ichi51e Re: Oddanie krwi 07.03.20, 13:58
      krwiodawcy.org/dyskwalifikacje
    • daniela34 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:05
      Wybieram się w przyszłym tygodniu. Moja mama miała przetaczaną krew i idę się odwdzięczyć. Na raz pobierają ok 500 ml.
    • bistian Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:07
      edor67 napisała:

      > W naszej miejscowości wkrótce będzie ambulans do pobierania krwi. Zakiełkowała
      > mi w głowie myśl, żeby podzielić się swoją krwią z innymi. I tu pojawia się pro
      > blem, bo chciałabym, ale boję się. Powiedzcie, jak to wygląda. Najbardziej boję
      > się, że stracę przytomność lub nie będę miała siły wrócić do domu. Ile krwi zo
      > stanie pobrane?

      450 ml plus coś na próbki, ale razem i tak wyjdzie nie więcej, niż pół litra.
      Co do mdlenia, według moich obserwacji, bardziej narażeni są więksi ludzie, niż mali. Być może jest to spowodowane tym, że serce jest małe, ciało duże i jakakolwiek ingerencja dodatkowo zaburza ten układ?
      Kobiety mają w większości problemy z niską hemoglobiną, raz, że miesiączkują, a po drugie, jedzą kiepsko i boją się "dostać mięśni", słabe są, jako organizmy i to widać. Mężczyźni nie mają tych problemów przy niezdrowym trybie życia i jedzenia.
      Gdybyś źle się poczuła, nikt Cię nie wypuści do domu, więc obaw nie ma.
    • dolcenera Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:08
      Podłączają Cię, leżysz na takim rozkładanym fotelu, nudzisz się, nic nie boli, dają ci do picia takie słodkie ustrojostwo, nudzisz się dalej, odłączają cie, znowu ci dają ten słodki ulepek, leżysz jeszcze chwile, dają ci kanapkę z jakimś serkiem i kawałek czekolady i wracasz do domu.

      Nic nie boli, nikt nie mdleje, siłę masz, bo krew się szybko uzupełnia. Powodzenia.
      • andaba Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:15
        Pod warunkiem, ze się zakwalifikujesz.
        Moja córka uparła się, żeby oddawać krew. I co podchodzi, to coś jest nie tak.
        Albo żył nie znajdują, albo hematokryt za wysoki, albo hemoglobina za niska, jak już wszystko było ok, to zbadali fizykalnie i nie pobrali, bo miała szmery w sercu. Córka, jak nie ona, zebrała sie w sobie, konsultacje kardiologiczna zrobiła, echo serca, świstek dostała, że krwiodawcą może być, uzbrojona w plik badań poszła i co? Znowu żyły nie znaleźli...
        • dolcenera Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:23
          Zmieńcie może stacje krwiodawstawa ? ja zaczęłam jakoś na pierwszym roku studiów i potem już oddawałam regularnie aż do okresów ciąży, porodów i kp, kiedy zawiesiłam na czas nieokreślony. Raz jedyny mnie zastopowali we Francji, ale to akurat kilka tygodni po powrocie z Manili, jakaś epidemia malarii była czy inna zika.
          • profes79 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:26
            Akurat to nie kwestia stacji - u mnie też notorycznie jest problem bo żyły mam takie sobie a przy tym jestem dosyć masywny; wiem już od dawna, że jak oddaję krew to tylko z prawej ręki, bo z lewej to mają problem pobrać ten raz na pół roku do badań (normalnie biorą z palca ale raz na jakiś czas potrzebna jest większa próbka); z tego samego powodu babki powiedziały mi, żebym nawet nie myślał o oddawaniu płytek bo i tak z tego nic nie będzie.
          • andaba Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:28
            To było w kilku różnych miejscach.
        • nota_bena Re: Oddanie krwi 07.03.20, 17:11
          Mam szmer w sercu, który jest bardzo dobrze słyszalny przez stetoskop. Nigdy w życiu nie zostałam z tego powodu zdyskwalifikowana jako dawca krwi. Nikt nigdy nawet o to nie zapytał. Zdaję krew regularnie od kilkunastu lat, w różnych punktach krwiodawstwa.
      • iza232 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:31
        dolcenera napisała:

        > Podłączają Cię, leżysz na takim rozkładanym fotelu, nudzisz się, nic nie boli,
        > dają ci do picia takie słodkie ustrojostwo, nudzisz się dalej, odłączają cie, z
        > nowu ci dają ten słodki ulepek, leżysz jeszcze chwile, dają ci kanapkę z jakimś
        > serkiem i kawałek czekolady i wracasz do domu.

        Oddaję krew już 11 lat i pierwsze słyszę o takim dokarmianie albo dopajaniu słodkimi ulepkami. Może tylko u ciebie. Owszem dostaje się na koniec paczkę z 8 czekoladami, sokiem i wafelkiem, ale nikt nie daje kanapek w trakcie donacji.
        • kk345 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 15:06
          Ja też pierwsze słyszę, ulepek dostałam na fotelu raz, kiedy zakręciło mi się w głowie... na wyjściu 8 czekolad, sok i wafelek. Obstawiam, ze forumka nie pisze z Polski
          • schiraz Re: Oddanie krwi 07.03.20, 16:45
            Mnie dają po 8 czekolad i colę 0,5. W trakcie nic.
            • profes79 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 17:29
              Dostaje się (przynajmniej u mnie, w Warszawie) przed oddaniem wafelek i kupon do automatu na herbatę/kawę. Czekolady są po. W trakcie nigdy niczym mnie nie karmiono.
              • kk345 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 19:51
                W Poznaniu czekolady, wafelek i soczek ze słomką są w pakiecie wydawanym w szatni, z komentarzem, ze wafelek i sok należy spożyć od razu
        • dolcenera Re: Oddanie krwi 07.03.20, 17:38
          U mnie dopajanie w trakcie, woda z czymś malinowym. Żarcie po odłączeniu, nie w trakcie. Godziny wczesnoporanne, jako śniadanie chyba.
          • profes79 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 17:42
            Śniadanie powinno się zjeść w domu; absolutnie nie jest zalecane oddawanie krwi na czczo.
            • dolcenera Re: Oddanie krwi 07.03.20, 19:40
              Tyle to i ja wiem, ale dla mnie za wcześnie na coś więcej niż kawę.
        • filipianka Re: Oddanie krwi 07.03.20, 17:53
          U mnie po kwalifikacji idzie się odebrać ubranko, soczek 0,2 i wafelek, a po donacji czekolady.
          • iza232 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 19:36
            filipianka napisała:

            > U mnie po kwalifikacji idzie się odebrać ubranko, soczek 0,2 i wafelek, a po do
            > nacji czekolady.

            Jakie ubranko?
            • kk345 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 19:52
              Jakiś luksusowy osrodek smile
            • bistian Re: Oddanie krwi 07.03.20, 19:58
              iza232 napisała:

              > Jakie ubranko?

              Pewno takie zielone z flizeliny? Niektóre ośrodki to praktykują
              • filipianka Re: Oddanie krwi 07.03.20, 20:06
                Dokładnie takie
    • schiraz Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:14
      Wygląda to tak, że najpierw będziesz wypełniała ankietę, dosyć szczegółową, na etapie ankiety odpada już sporo osób. Potem zostaniesz zbadana przez lekarza i pobrana ci zostanie próbka krwi na przesiewowe badanie. Jeżeli wszystko będzie ok to usadzą cię na fotelu, zawiążą opaskę, wbiją igłę, będziesz pompować ręką (zaciskając pięść i otwierając) aż nie zleci odpowiednia ilość krwi. Czy zemdlejesz? Trudno stwierdzić, nie wiem jak reagujesz na widok krwi, oddaję regularnie krew i widziałam kilka omdleń, pielęgniarki mówią, że przeważnie wtedy, gdy ktoś idzie na czczo na oddanie krwi albo gdy się zwyczajnie boi i mdleje ze strachu. Warto zjeść śniadanie i napić się ciepłej kawy czy herbaty czy co tam pijesz. Jeśli chodzi o ból to jest to bardziej dyskomfort w momencie wbicia igły, ta igła jest duża, gruba i to działa na wyobraźnię, niemniej ból trwa chwilę, tą chwilę gdy jest ona wbijana, potem jest to uczucie, że coś jest w twoim ciele ale bólem tego nie nazwę (każdy ma inny próg jego odczuwania więc piszę tylko o swoich odczuciach). Pewnie nie zachęciłam cię za mocno ale jeżeli o tym myślisz to spróbuj.
      • bistian Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:36
        schiraz napisała:

        > Jeżeli wszystko będzie
        > ok to usadzą cię na fotelu, zawiążą opaskę, wbiją igłę, będziesz pompować ręką
        > (zaciskając pięść i otwierając) aż nie zleci odpowiednia ilość krwi.

        Z tym pompowaniem, nie ma co straszyć. Wielu krwiodawców pompuje w tempie mocno leniwym, a niektórzy wręcz mają zakaz pompowania, żeby tempo pobierania nie było za szybkie
        • schiraz Re: Oddanie krwi 07.03.20, 16:43
          Nawet nie wiedziałam, że to może być straszne smile To tylko ruszanie ręką. Fakt, niektórym nie każą.
    • profes79 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:28
      Podstawowa kwestia - minimum 50 kg wagi; generalnie z moich doświadczeń wynika, że dużo częściej po badaniach lekarskich odsyłane z kwitkiem są kobiety - albo już na etapie "za mała" albo na etapie badania krwi. I zaobserwowałem to zarówno w punkcie, jak i w pracy jak przyjechał do nas krwiobus.
    • rinoa_woman Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:32
      Przede wszystkim sprawdz na stronie szpitala lub krwiodawstwa czy się nadajesz na dawcę, bo jest sporo chorób przewleklych, które dyskwalifikują i nawet nie ma sensu iść się dziabać. Ja niestety nie mogę oddawać przez niedoczynność tarzycy, a szkoda bo mam uniwersalną grupę krwi i mogłabym pomóc wielu osobom.
      • bi_scotti Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:44
        Bardzo ciekawe to, co piszecie o 50 kg. Nie wiem ile wazy matka mojej znajomej ale na pewno nie 50 kg (maciupenka, chudziutenka Portuguese-Canadian), oddaje krew odakd ja znam (jakies 30 lat) a pewnie i dluzej - co ma waga do tego? Ja tez oddaje krew od wielu, wielu lat (jeszcze w PRL) i owszem, czasem nie dalo sie gdy iron byl too low ale to sie zdarza kobietom (okresowo wink), poza tym zero problems … so far smile Opowiesci o uciekajacych zylach zaliczamy wszyscy, kwestia nurse i tego jak bardzo chce sie oddac - mnie sie kiedys trafilo oddawanie w miejscu obslugiwanym przez student-nurses i skonczylo sie na pobieraniu krwi z kostki prawej stopy, bo tylko tam "mloda" umiala sie wbic ale ja jestem cierpliwy, wyrozumialy i zahartowany dawca wiec sie dalam kluc bez narzekania i komentarzy. Naucza sie smile Cheers.
        • profes79 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:51
          Po pierwsze, nie wiem jakie sa wymagania do oddawania krwi w Kanadzie. W Polsce jest wprost napisane, że waga poniżej 50kg dyskwalifikuje.

          BTW - sprawdziłem sobie; w Kanadzie także minimalna waga aby zostać zakwalifikowanym do oddawania krwi to 50 kg. Co ciekawe, tam waga jest powiązana ze wzrostem więc im wyższa jesteś, tym ten limit wagi jest mniejszy - dla kobiety o wzroście 169 cm i więcej to 50kg ale już dla 160 cm to 56 kg.
          blood.ca/en/blood/am-i-eligible/abcs-eligibility
          (trzeba rozwinąć zakładkę "weight").
          • bi_scotti Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:59
            I to rozumiem, to polaczenie wzrostu z waga - to logiczne. Gdy mysle o Fatima, ktora (tak na moje oko) jesli ma 4.7" to max, oczekiwanie, ze bedzie wazyc wiecej niz jakies 110 pounds nie ma sensu (zdrowotnie wink). Dzieki smile Zaskoczyla mnie ta waga bez kontekstu kto sie z taka zglasza. Czy my wiemy ile wzrostu ma zalozycielka watku i jaka moze miec wage, ze az tak waznym jest ten detal w tej conversation?
            BTW, pozdrawiam wszystkich dawcow - let the blood flow smile Cheers.
            • mika_p Re: Oddanie krwi 07.03.20, 15:06
              Krwi pobiera się 450 ml + próbki, jak już wyżej napisano. To może przekroczyć 1% masy ciała osoby, która waży do 50 kg, z masą ciała powiązana jest z grubsza ilość krwi w organizmie człowieka. Oddanie za dużo w stosunku do własnej ilosci krwi mogłoby być dla dawcy niebezpieczne, a donacje są standardowe.
            • kk345 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 15:09
              > Czy my wiemy ile wzrostu ma zalozycielka watku
              Nie musimy, w Polsce osoba lżejsza, niż 50 kg zostanie zdyskwalifikowana jako dawca
    • edor67 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 14:49
      Dziękuję za wszystkie informacje. Na nic nie choruję, ważę więcej niż 50 kg. Widok krwi mało mnie rusza, igła też. W styczniu wybiłam bark, czy może mnie to zdyskwalifikować? Podbudowaliście mnie, tym bardziej, że mam 0+.
      • turzyca Re: Oddanie krwi 07.03.20, 15:11
        Nie, bark nie powinien Cię dyskwalifikować.
        Jak potrzebujesz dodatkowej motywacji, to Ci powiem, że krwiodawcy lepiej przechodzą przez urazy z utratą krwi. Ciało uczy się produkować krew na komendę.
      • kk345 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 15:16
        Bark Cię nie dyskwalifikuje, jeśli nie było chirurgicznej ingerencji (poł roku karencji po naruszeniu powłok ciała).

        W dzień poprzedzający oddanie i od rana tego dnia sporo pij, bo odwodnienie utrudnia przepływ krwi i dłużej siedzisz na fotelu. Lekkie śniadanie od rana i już. Polopiryny/aspiryna itp wyklucza na 3 dni, zabiegi stomatologiczne/kosmetyczne typu depilacja na 7 dni, tatuaż itp na pół roku, choroba z gorączką na miesiąc, ciąża na roksmile
        Więzienie na pól roku big_grin
        Wizyty za granicą potrafią czasem zablokować na rok (np. kraje malaryczne) a czasem lista krajów z wykluczeniem jest zaskakująca (ostatnio w ankiecie jest pytanie o Czechy np .

        Idź, przebadaj się i jeśli nie będzie wykluczeń oddawaj krew, ale uwaga- to wciąga! A jak już oddasz kilka litrów, to wyrób książeczkę honorowego dawcy w PCK i przysługują Ci wtedy wizyty u specjalistów NFZ w terminei nie dłuższym, niż 7 dni od złożenia skierowania. Bezcenna nagroda w rzeczywistości naszej służby zdrowia.
        • rinoa_woman Re: Oddanie krwi 07.03.20, 16:12
          Oddanie krwi można sobie też odpisać od podatku, ale nie pamiętam ile trzeba w roku oddać aby w ogóle móc odpisać. Z tego co wiem to honorowi krwiodawcy mają też w niektórych miastach zniżkę na komunikację miejską.
          • profes79 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 17:30
            Wystarczy raz - tylko wtedy musisz i tak pofatygować się na początku do lokalnego punktu krwiodawstwa po zaświadczenie gdzie jest informacja ile się oddało i jakie przysługuje odliczenie. Generalnie nie są to jakieś gigantyczne kwoty - oddaję 4-6 razy do roku i ewentualny zwrot nigdy nie przestrzelił 50 PLN a nawet jak to o jakieś grosze.
        • dominika9933 Re: Oddanie krwi 11.03.20, 21:38
          kk345 napisała:

          > Bark Cię nie dyskwalifikuje, jeśli nie było chirurgicznej ingerencji (poł roku
          > karencji po naruszeniu powłok ciała).
          >
          > W dzień poprzedzający oddanie i od rana tego dnia sporo pij, bo odwodnienie utr
          > udnia przepływ krwi i dłużej siedzisz na fotelu. Lekkie śniadanie od rana i już
          > . Polopiryny/aspiryna itp wyklucza na 3 dni, zabiegi stomatologiczne/kosmetyczn
          > e typu depilacja na 7 dni, tatuaż itp na pół roku, choroba z gorączką na miesią
          > c, ciąża na roksmile
          > Więzienie na pól roku big_grin
          > Wizyty za granicą potrafią czasem zablokować na rok (np. kraje malaryczne) a cz
          > asem lista krajów z wykluczeniem jest zaskakująca (ostatnio w ankiecie jest pyt
          > anie o Czechy np .
          >
          > Idź, przebadaj się i jeśli nie będzie wykluczeń oddawaj krew, ale uwaga- to wci
          > ąga! A jak już oddasz kilka litrów, to wyrób książeczkę honorowego dawcy w PCK
          > i przysługują Ci wtedy wizyty u specjalistów NFZ w terminei nie dłuższym, niż 7
          > dni od złożenia skierowania. Bezcenna nagroda w rzeczywistości naszej służby z
          > drowia.
          Wizyty u specjalistów w terminie nie dłuższym niż siedem dni przysługują po oddaniu 15 litrów w przypadku kobiet i 18 u mężczyzn. W miastach często ma się również bezpłatne przejazdy komunikacją miejską. Jest też lista leków refundowanych dla honorowych zasluzonych dawców krwi. Dzień wolny od pracy ( może być tak, że idzie się oddać krew np. o 15.30 i wtedy zwolnienie przysługuje na dzień następny, do 15.30). W Krakowie ( na Rzeźniczej) nie karmią niczym przed ani w trakcie pobierania. Po oddaniu dostaje się osiem czekolad, dwa batoniki, soczek lub dwa i do spożycia na miejscu dowolną ilość kawy, herbaty, wody. Pobierają każdorazowo 450 ml krwi pełnej plus ta, która jest potrzebna do badań. Raz w roku jest wykonywana pełna morfologia ( wtedy pobierają z żyły, nie z palca). Mam bardzo słabo widoczne zyly, oddałam prawie 25 litrów krwi i nigdy nie miałam z tym problemów. Powodzenia, nie ma się czego baćsmile. Widziałam w tym czasie dwie osoby, które zaslably i byli to panowiesmile. Pozdrawiam.
          • kk345 Re: Oddanie krwi 17.03.20, 03:30
            Pierwszy, brązowy zasłużony dawca to 5 litrów krwi i to już uprawnia do wizyt u specjalistów bez kolejki. Ty piszesz o złotej odznace za 15 litrów i to faktycznie daje darmowe przejazdy komunikacja
    • fitfood1664 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 16:47
      Ja się nie wypowiem, bo mojej nigdy nie chcieli big_grin Zawsze odpadam tak gdzies w połowie kwestionariusza big_grin
    • asfiksja Re: Oddanie krwi 07.03.20, 16:50
      "Za moich czasów" (tzn. kiedy jeszcze można było oddawać z masą ciała <50kg) pobierali 450 ml. Jeden raz mi się lekko słabo zrobiło w tramwaju, był straszny upał, musiałam schylić głowę. Nigdy za to nie miałam sytuacji, żeby mi odmówili z powodu złych wyników badań krwi, tylko ta masa.
      Za krwiobusami nie przepadam, zawsze są do nich okropne kolejki, jak się pojedzie do stacji kriodawstwa bywa od ręki (nomen omen).
      Ogólnie - niczego się nie bójsmile
      • kk345 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 19:28
        A to ja wolę krwiobusy, bo jest szybciej, niż w punkcie. I rada dla wątkodajki: nie idź w poniedziałek lub piątek od rana, albo przed/po święcie, bo wtedy kolejkują ci, co za oddanie krwi wykorzystują dzień wolny, więc bywają tłumy smile
        • profes79 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 21:38
          Zależy od punktu. Ja jeżdżę do CZD i tam obłąkanych kolejek nie ma ale już np. podobno czasami z Saskiej przyjeżdżają, bo mają dosyć czekania.
          • kk345 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 21:52
            Do CZD mam jakieś 3 godziny jazdy big_grin nadal szybciej jest w krwiobusie...
            • profes79 Re: Oddanie krwi 08.03.20, 00:34
              Ja się przyzwyczaiłem (co prawda nie mam aż tak daleko) wink Poza tym w okolicy jest fajna naleśnikarnia do której są zniżki po oddaniu krwi smile
              A dlaczego tam? Bo pierwszy raz (po bardzo długiej przerwie) włąśnie tam oddawałem krew dla chorego dziecka (w odpowiedzi na apel rozsyłany w pracy) - i tak już zostało.
    • lianis Re: Oddanie krwi 07.03.20, 17:05
      W mlodosci regularnie oddawalam, potem hormony mi poszalaly i bralam na niedoczynnosc tarczycy przez kilka lat, wtedy mnie odrzucali, od kilku lat juz nie biore niczego, tarczyca super, moge wrocic do oddawania, czy mam dozywotnia dyskwalifikacje?
      Orientuje sie ktos?
      • bovirag Re: Oddanie krwi 07.03.20, 19:42
        U mnie-Londyn- nie pobiorą krwi jeśli nie jadłaś więcej niż 1,5 godz przed. Najpierw cię nakarmią wink
        Oddaję bardzo regularnie, wczoraj był mój 27 raz. Zdążyło mi się parę razy zemdleć, ale było to wtedy gdy nie rozebrałam się do tshirta tylko zostałam w bluzie lub swetrze, albo kiedy spieszyło mi się i trulam, żeby mnie zniżyć już do wyjścia.
        To jak normalne pobranie krwi trwające parę minut.
        • kk345 Re: Oddanie krwi 07.03.20, 21:52
          Jaki związek ma sweter z omdleniami?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka