asia-loi
29.03.20, 16:11
Ponieważ od tygodnia pracuję w domu i bardzo mało wychodzę, to nie miałam pojęcia, że sklepy wprowadziły przerwy techniczne. A że pracuję bardzo dużo w domu (sama tak sobie narzuciłam, zrobię co mam zrobić, a później luzik) to też mało czytam w necie. Słucham dużo telewizora (tak słucham, a nie oglądam, bo pracując siedzę tyłem do telewizora), ale jakoś nie dosłyszałam informacji o przerwach technicznych w sklepach.
I wczoraj (sobota) wybrałam się do jednego marketu po konkretną rzecz + jakieś małe zakupy jedzeniowe, a tu zamknięte, bo przerwa. Ponieważ do otwarcia było jeszcze 10 minut, to poczekałam pod sklepem, i w międzyczasie przyszło z kilkanaście osób, które też nie wiedziały, że sklep jest zamknięty z powody przerwy technicznej.
Efekt - kilkanaście osób przed sklepem, wpuszczają określoną ilość osób, a i tak ekspedientki między sobą mówią, że szarańcza wpadła do sklepu. Tak szarańcza (słyszałam na własne uszy). Przecież gdyby sklep nie był zamknięty z powodu tej przerwy, to ja np. weszłabym od razu do sklepu, szybko kupiłabym to co miałam kupić i szybko bym wszyła, nie spotykając tych wszystkich ludzi, którzy stali pod sklepem i w sklepie. To samo inni klienci.
Bo gdybym wiedziała, że od tej do tej godziny jest przerwa, to przecież nie wybrałam bym się w tym czasie na zakupy. Specjalnie poszłam po południu, żeby było jak najmniej klientów.
Moim zdaniem brakuje przede wszystkim informacji, stąd później sporo ludzi przed sklepem i złość ekspedientek, że tak dużo ludzi pod sklepem i w sklepie.
Po to założyłam ten wątek, aby ci co nie wiedzą o przerwach w sklepach, wybierając się do nich, najpierw sprawdzili sobie czy są w sklepie przerwy i w jakich godzinach, żeby nie byli tak zaskoczeni jak ja.