Część społeczeństwa oraz, być może, sam kościół, oczekuję otwarcia kościołów na Wielkanoc.
Z jednej strony warto by zadośćuczynić suwerenowi i podlizac hierarchom.
Z drugiej strony przejażdżki miedzyrodzinne na święta, które będą miały miejsce na pewno plus zbiorowiska wiernych w kościele sprawia z dużym prawdopodobieństwem, że krzywa zakażeń na początku maja pójdzie pionowo w górę i co że świętymi wyborami.
Ciekawa jestem bardzo, jak władza z tego wybrnie