Dodaj do ulubionych

Pytanie rowerowo-chodnikowe

04.06.20, 08:18
Dlaczego - matka z rowerkiem pchaczem, ojciec klusujacy za dzieciakirm na biegowce i starszakiem jadajcym slalomem na pierwszym rowerze, matka z wozkiem - nie korzystaja z chodnika tylko musza sciezka rowerowa? Bo psiarzy to rozumiem - inaczej psa sie wysikac na kawalku trawnika oddzielajacego sciezke od ulicy nie da, ale dlaczego reszta nie korzysta z chodnika?
Obserwuj wątek
    • z_lasu Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:25
      Bo jest nierówny?
      • ichi51e Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:41
        To moze byc jakies wyjasnienie aczkolwiek w tym wypadku rownosc podobna. Jakby ludzie mysleli ze jak ma kolka to powinno jezdzic po sciezce? Dodam ze ta sciezka zgodnie z obowiazujacyminprzepisami popylaja tez elektryczne hulajnogi 26/h+
        • turzyca Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 14:26
          Tak, dokładnie, tak myślą "kółka = ścieżka". Kiedyś mi znajoma opowiadała pełna obudzenia, że za trzylatka na biegówce ktoś ją opieprzył, że dzieciak powinien być na chodniku. Nie przyszło jej do głowy sprawdzić w kodeksie drogowym.
        • kalina_lin Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 18:32
          To chyba nie w Polsce? U nas hulajnogi nie mogą po ścieżkach rowerowych. Dziecinne rowerki też nie.
      • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 17:17
        Nierówna jezdnię można ominąć przez cudzy przedpokój?
    • piataziuta Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:28
      Żeby mnie wkrórwiać
    • kotejka Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:31
      oo psiarze moga?
      ja to bym chciala wiedziec, dlaczego rowerowe profesjonaly jada mi lewa strona. ruchliwej jezdni i kazda mi zwalniac i wymijac, kiedy po lewej maja piekna zacieniona sciezke
      • kotejka Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:32
        prawa jada oczywiscie, prawa, pomylilam sie
        • z_lasu Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:36
          Po to właśnie, żeby nie zabić dziecka na rowerku pchaczu, dzieciaka na biegowce, starszaka jadącego slalomem na pierwszym rowerze i niemowlęcia w wózku. Tudzież nie zostać zabitym przez niewidoczną smycz rozciągniętą w poprzek pięknej zacienionej ścieżki.
          • ichi51e Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:47
            Do tego mysla ze jak jada 40km/h to sa praktycznie niesmiertelni.
          • trampki-w-kwiatki Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:47
            Słaby to powód. To, że tamci łamią prawo nie tłumaczy takiego rowerzysty.
            • ichi51e Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:51
              Jestem kolazem miejskim jezdze powoli w spodnicy woze dziecko. Notorycznie widuje znerwicowanych panow w wieku srednim (na szosowce w miescie pelny gear od skarpetek po majtki rowerowe). Nerwowa atmosfera na seiatlach ktora epatuja ci kudzie jest po prostu niesamowita. Taki zawsze patrzy na swiatla dla samochodow zeby wjechac na ulice przed innymi kiedy dla przechodzacych czerwone. Zawsze cie musi wyprzedzic, miedzy swiatlami rozwija nadswietlna. No i taki na chodniku nie moze bo sie udusi
              • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:54
                Wole jak taki pan jednak jezdnią jedzie, bo na ścieżce w mieści stanowi większe zagrożenie.
            • z_lasu Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 09:10
              Piszę jaki prawdopodobnie ma powód. Po ścieżce musiałby jechać tempem spacerowym, a nie po to wsiadł na rower. Ja tę całą jatkę oglądam z zewnątrz, bo mieszkam na wsi, jeżdżę głównie po lesie, a na jedynej ścieżce pieszo-rowerowej, która jest w pobliżu, rzadko mi się zdarza z kimkolwiek minąć. Nie trzymam więc w tym sporze żadnej strony i współczuję wszystkim, którzy mieszkają w mieście. I szybkim kolarzom, i matkom z wózkami na dziurawych chodnikach, i dzieciom, i kierowcom. Psiarzom tylko nie współczuję, bo nie rozumiem kompletnie tego musu trzymania zwierząt w mieście.
      • kafana Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 09:12
        Aaaa dokładnie to jest jakaś plaga.
      • cauliflowerpl Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 10:19
        Bo na sciezkach sa dzieci i psiarze big_grin Dzieci i psy sa najbardziej nieobliczalnymi uzytkownikami sciezek rowerowych i nawet jazda z predkoscia 10 km/h nie zalatwia sprawy, bo jak 80 kilowy facet nawet piechota wejdzie w dziecko, ktore nagla zapragnelo skrecic w lewo, to mu moze zrobic kuku.


        Ja bym chciala z kolei zapytac, dlaczego pani, ktora wjechala w Rite Malinkiewicz i Katarzyne Konwe, zjechala swoim samochodem na lewy pas ruchu. Przy okazji - mozna oddac krew dla obu kolarek.
    • leni6 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:46
      Nie wiem, mnie zastanawia dlaczego jak biegnę za dzieckiem, oczywiście po chodniku, to regularnie mijają mnie rowerzyści. Nawet jedna babka się ze mną wykłucała że jak ma dziecko w foteliku (!) to nie wolno (!) jej jeździć ścieżką rowerową.
      • ichi51e Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:48
        To proste - ilosc chodnikow jest wieksza niz ilosc sciezek i ludzie sobie droge skracaja.
        • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:59
          W moim mieście pełno miejsc, gdzie ścieżka kończy się znienacka i znienacka zaczyna 500 m dalej. Więc co ma zrobić rowerzysta, jedzie chodnikiem.
          • berdebul Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 09:53
            Jechac zgodnie z przepisami?
            • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 10:10
              Pewnie, będę nagle zjeżdżać na jezdnię, a potem wskakiwać na ścieżkę.Zwłaszcza, że na tych konkretnych odcinkach na chodniku żywej duszy. A nawet jak są piesi to jakoś daje się bez ich tratowania przejechać.
              • berdebul Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 15:47
                Tak, tak. Zawsze jak ktoś pisze o łamaniu przepisów to nie ma pieszych/on tylko na chwilę/inny bullshit.
                • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 16:15
                  Zawsze ktoś wie lepiej jaką wygląda sytuacja.
                  • berdebul Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 20:40
                    Sytuacja prawna jest bardzo jasna.
                    • turzyca Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 00:54
                      >Sytuacja prawna jest bardzo jasna.

                      To powiedz mi, jak zgodnie z przepisami ma jechać rowerzysta w następujących sytuacjach:
                      1) chce jechać jadąc na południe warszawskim traktem królewskim, czy i jak ma wjechać na ścieżkę rowerową wzdłuż Alej Ujazdowskich w Warszawie, jeśli zgodnie z przepisami jedzie jezdnią placu Trzech Krzyży w środku ruchu miejskiego czyli ma za sobą i przed sobą samochody. Współrzędne miejsca: 52.227649, 21.023017

                      2) mający zamiar przejechać z Wilanowa na Ursynów czyli jadąc z południa i skręcając na zachód na skrzyżowaniu Hlonda i Ledóchowskiej, poniekąd na rondzie Sapiehy.
                      Współrzędne: 52.158091, 21.067217
                      Od ronda na zachód może jechać Hlonda normalnie po jezdni, wzdłuż Ledóchowskiej jedzie ścieżką po zachodniej stronie.


                      Podkreślam: jak ma jechać. Nie "zsiadać z roweru, iść pieszo prowadząc rower, znowu wsiadać na rower."
                    • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 07:13
                      Zacięłaś się, ale nie szkodzi. Ty przestrzegaj prawa ja będę na takich odciankach je łamać.
                      • berdebul Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 08:30
                        Trafisz na mnie, skończy się policją.
                        • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 08:35
                          Czekam.
                        • ichi51e Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 08:50
                          Halo policja prosze przyjechac na forum
                          • berdebul Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 11:04
                            Nie odróżniasz wezwania policji/straży miejskiej kiedy ktoś ordynarnie łamie przepisy, od postów na forum?
                            • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 11:16
                              Może uproszczę zadanie i podam dokładnie adres gdzie z gazem pieprzowym będziesz na mnie czekać?
          • lauren6 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 11:47
            Często jest tak, że ścieżka jest po jednej stronie drogi, a leniwy rowerzysta jedzie chodnikiem po drugiej stronie, bo mu się nie chce tracić czasu na zmianę strony.
            • komorka25 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 13:58
              "U mnie" jest tak, że droga dla rowerów jest wyznaczona po jednej tylko stronie jezdni, ale nie na całej długości ulicy po tej samej; około połowy długości ulicy kończy się po stronie "a" - przejazdu dla rowerów, ani przejścia dla pieszych na drugą stronę nie ma (no, fakt, pieszy nie ma po co tam przechodzić, bo chodnika i tak tam nie ma, a do drogi przylega duży plac), a dalszy ciąg drogi dla rowerów zaczyna się jakieś 400 m dalej po stronie "b". Teoretycznie rowerzysta mógłby zjechać na jezdnię, ale po "swojej" stronie zrobiłby to "pod prąd", a na właściwą stronę przejechać często bardzo trudno ze względu na dużych ruch. Tak więc te 400 m rozsądni rowerzyści pokonują po chodniku.
              • z_lasu Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 15:49
                I tak jest w bardzo wielu miejscach w całej Polsce - nie ma sensownej, spójnej sieci ścieżek rowerowych. Dlatego jestem jak najdalsza od atakowania kogokolwiek, bo z której strony by nie spojrzeć - to wszyscy są poszkodowani i często nie mają możliwości poruszać w pełni w zgodzie z przepisami. Dlatego uważam, że piętnować należy wyłącznie niedostosowanie prędkości do warunków.
            • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 17:14
              Jeżeli jedzie po chodniku po drugiej stronie ulicy to po prostu łamie przepisy. Jeżeli jedzie po jezdni, robi prawidłowo, chyba że jest znak zakazujący jazdy na rowerze.
      • hanusinamama Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 10:01
        Tez cie minę po chodniku, moje dziecko jadąc na rowerze ma prawo jechać chodnikiem a ja za nim.
    • trampki-w-kwiatki Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:48
      Przepisów nie znają.
    • sarah_black38 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 08:56
      ichi51e napisała:

      Bo psiarzy to rozumiem - i
      > naczej psa sie wysikac na kawalku trawnika oddzielajacego sciezke od ulicy nie
      > da, ale dlaczego reszta nie korzysta z chodnika?

      A ja nie rozumiem bezczelności psiarzy, bo piesek musi zrobić kupę na trawniku przy moim płocie, albo wysikać się w moje bukszpany. Ciekawe dlaczego nie sika w krzaki swojego właściciela. Mieszkam na osiedlu domków jednorodzinnych przy głównej ulicy i wszystkie psy leją w moje i sąsiadów roślinki. Jednemu ostatnio nawet zwróciłam uwagę ,,mój piesek tylko wącha" ... tia ...jasne tongue_out)
      • iwoniaw Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 10:08
        sarah_black38 napisała:


        > A ja nie rozumiem bezczelności psiarzy, bo piesek musi zrobić kupę na trawniku
        > przy moim płocie, albo wysikać się w moje bukszpany. Ciekawe dlaczego nie sika
        > w krzaki swojego właściciela.

        Otóż to. A już opisana wyżej smycz (często kompletnie niewidoczna) przeciągnięta w poprzek drogi rowerowej (bo pańcio idzie chodnikiem, a piesio musi na pas zieleni znajdujący się między drogą dla rowerów a jezdnią dla aut) jest po prostu autentycznie niebezpieczna, niezależnie od tego, czy rowerem jedzie kolarz z ambicjami wyścigowymi, dziecko, które dopiero opanowało dwa kółka, czy gospodyni domowa z zakupami spożywczymi w koszyku. Mało co mnie tak wpienia w ruchu miejskim jak to.
    • hanusinamama Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 10:01
      Czemu rozumiesz psiarzy?
      • ichi51e Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 11:43
        Taka figura stylistyczna bo psiarzy tak anprawde tez nie rozumiem. Ale i tak nic nie przebija dzieci na wrotkach z pieskiem na smyczy
        • komorka25 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 14:14
          Żeby tylko. Mnie ostatnio z bocznej uliczki, zza krzaków, wypadła na drogę dla rowerów wgapiona w ekran smartfona dziewucha na wrotkach, w słuchawkach i z psem na długiej smyczy.
        • hanusinamama Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 16:27
          Mnie skosiła Pani smyczą. Pani szła chodnikiem, piesek trwanikiem...po stronie ściezki rowerowej. Cienka smycz przez szerokość ścieżki. Szczęscie miałam ze rąk nie połamałam. Pani mnie jeszcze objechała ze mało jej pieska nie udusiłam
          • berdebul Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 21:35
            Na te długie smycze powinno być prawo jazdy. uncertain Ludzie nie potrafią ich używać i są zagrożeniem dla wszystkich wokół.
    • dido_dido Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 10:32
      Ja tam psiarzy nie rozumiem. I to mimo, że sama mam psa.
      Pomijając oczywistą kwestię uszkodzenia rowerzysty to przecież jak ktoś wjedzie w smycz to mojemu psu też się stanie krzywda. Po cholerę go na to narażać!
    • potworia116 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 11:37
      Poruszamy się szybciej niż piesi, choć jednak wolniej niż przeciętny rowerzysta. Lepsze podłoże, co ważne w przypadku świeżo upieczonej rowerzystki. Pretensji jak dotąd nie zgłaszano, ale od czego jest ematkasmile
      • ichi51e Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 11:42
        Dziecko powinno jezdzic chodnikiem do 10 roku zycia zdaje sie
        • potworia116 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 12:04
          Dzięki, nie wiedziałam. Mimo wszystko pozostaniemy przy swoich zwyczajach, są bezpieczniejsze i mniej uciążliwe dla wszystkich. Ryzyko mandatu lub ochrzanu wpiszę w koszta.
          • ichi51e Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 12:08
            Bardziej chodzi o to ze ktos jadacy 26km na godzine i wazacy 90kg moze ci wjechac w dzircko
            • potworia116 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 12:27
              Mamy z domu do parku jakieś 600 metrów fajnej, oddzielonej od szosy, a przylegającej do chodnika ścieżki. Wyczynowców nie uświadczyłam, a jeśli świr uprze się wjechać w dwulatkę, to świrów więcej na chodnikach, gdzie trzeba dodatkowo uważać na wystające płyty, staruszki z balkonikami, półtoraroczne szkraby, wózki i czworonogi. Już lepiej truchtać za dzieckiem uważając, żeby się trzymało jednej strony ścieżki.
              Nie czuję się szczególnie dumna z tego, że nieświadomie łamałam przepisy, ale intuicyjnie wybrałam lepszą - w danym miejscu i czasie - opcję.
              • turzyca Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 14:36
                I tu jest odpowiedź na pytanie o jatki forumowe.
                Serio, kodeks drogowy nie jest długi, warto go przeczytać.
                I serio, zachowujesz się zupełnie aspołecznie, równie dobrze dwulatkę w samochodziku na pedały mogłabyś szosą puszczać.
                A udowodnianie, że przecież lepiej narażać dwulatkę, że wjedzie w nią dorosły kolarz, niż żeby pilnować jej, żeby nie wjechała w kogoś innego, jest zaproszeniem do bardzo ostrej wymiany zdań.
                • potworia116 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 16:03
                  Czuję się zaproszona. No, śmiało, jedziesz.
                  • maeve_binchy Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 16:43
                    A mnie takie mamuski irytuja i zawsze zwracam uwage. Tym na rolkach tez. Codziennie jezdze rowerem po miescie. To moj podstawowy srodek transportu. I na sciezce sa tlumy rowerzystow. Naprawde, brakuje tam jeszcze kolejnej zawalidrogi tj. dwulatki na rowerku. To jest niebezpieczne i dla niej i dla innych rowerzystow. Nie jezdze po chodniku, zatrzymuje sie przed przejsciami i chcialabym, aby inni uzytkownicy drogi rowniez przestrzegali przepisow.
                    • potworia116 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 16:56
                      To najwyraźniej nie użytkujesz "naszego" kawałka ścieżki, bo nikt nie jeszcze nie zwrócił uwagi ani nam ani innym rodzicom. Przeciwnie, kiedy mała rozpędza się po chodniku głosy protestu słychać zewsząd. Też się poruszam głównie dwuśladem, baaardzo starając się przestrzegać przepisów.
                      Mogłabyś jednak nie używać protekcjonalnego określenia "mamuśki"? Brzmi lekceważąco i źle się kojarzy.
                    • asia_i_p Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 15:31
                      Ale z rolkami i hulajnogami to ja sama mam wątpliwości, czy nie powinno się ich przestawić na ścieżki rowerowe. Nie dzieciaki oczywiście, dorosłych. Dorosły na rolkach czy na hulajnodze będzie rozwijał raczej prędkości zbliżone do roweru niż do pieszego.
                  • turzyca Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 01:09
                    Nie chce mi się, jatkę trzeba podtrzymywać. No i ja z definicji nie atakuję dzieci forumek.

                    Dlatego ograniczę się do stwierdzenia, że zachowujesz się aspołecznie, łamiesz przepisy i jeszcze do tego uczysz dzieciaka takich zachowań. I w ogóle nie przejmujesz się tym, że ktoś to dziecko może skrzywdzić, zupełnie niecelowo, przypadkiem, zachowując się zgodnie z przepisami. Znam co najmniej jednego człowieka, który w takiej sytuacji pociągnąłby sprawę przed sądem, domógł odszkodowania z Twojej strony, a w razie oporów jeszcze poinformował opiekę społeczną, że narażasz życie i zdrowie dziecka.

                    A Ty się obruszasz na określenie mamuśka.
                    • potworia116 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 08:26
                      Spoks, i tak wykazujesz godne podziwu zaangażowanie, zwłaszcza o pierwszej w nocy. Grunt, że padł argument i opiece społecznej, nieodzowny w takich pogawędkach.
                      Słowo "mamuśka" niezmiennie uważam za obleśne, bez względu na ogromną moich przewin.
                      • mama_kotula Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 09:36
                        > Grunt, że padł argument o opiece społecznej, nieodzowny w takich pogawędkach.

                        No ale serio. Jeśli trafisz na typa, który w wyniku awaryjnego upadku (jak opisałam w naszej historii wyżej) uszkodzi sobie rower za 30 tysięcy, to będzie grany zarówno sąd, jak i opieka społeczna. Masz jakieś wątpliwości co do tego?
                        • potworia116 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 11:28
                          Na serio, to chociaż jakimś zakamarkiem świadomości rejestruję istnienie mnogości potencjalnych zagrożeń, to jej trzonem skupiam się na tych bieżących - a jest ich masa, bo wiek trudny i osobniczka nienajłatwiejsza.
                          Ale jasne, masz rację, jakby to, toby tamto i tak dalej.
              • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 14:49
                Opis taki, jakby na chodniku był ruch jak w Boze Ciało a ścieżka pusta......
                • potworia116 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 16:22
                  Często tak właśnie bywa, zwłaszcza w godzinach pracy. Na chodniku emeryci i mamy że spacerówka mi, na ścieżce dzieciarnia na rowerkach. Mali hulajnożyści tu i tam.
                  • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 16:34
                    Jeżdżę głównie po mieście i mnie nie ruszają dzieci na rowerach z dorosłymi, pod warunkiem, że zajmują jeden pas, a nie cała ścieżkę. Najdziwniejszy widok to był.pan na ścieżce która jest przejazdem pod ulicą i tam nie ma chodnika obok tylko przejazd dla rowerów.
                  • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 17:09
                    Jeżeli jest tłok na jezdni, a chodnik pusty to samochodem czy motocyklem też jedziesz chodnikiem gdy ci się spieszy?
              • tapatik Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 22:13
                potworia116 napisała:

                > Mamy z domu do parku jakieś 600 metrów fajnej, oddzielonej od szosy,
                > a przylegającej do chodnika ścieżki.
                > Wyczynowców nie uświadczyłam, a jeśli świr uprze się wjechać w dwulatkę,

                To nie jest tak, że świr będzie chciał wjechać w 2-latkę. Zwykły rowerzysta w nią wjedzie nieumyślnie, bo nie będzie się spodziewał na ścieżce rowerowej osoby mało ogarniętej.

                > to świrów więcej na chodnikach, gdzie trzeba dodatkowo uważać na wystające płyty,
                > staruszki z balkonikami, półtoraroczne szkraby, wózki i czworonogi.

                Naucz dziecko omijać wystające płyty oraz innych użytkowników chodnika.

                > Już lepiej truchtać za dzieckiem uważając, żeby się trzymało jednej strony ścieżki.

                Tak samo możesz truchtać za dzieckiem na chodniku.

                > Nie czuję się szczególnie dumna z tego, że nieświadomie łamałam przepisy,
                > ale intuicyjnie wybrałam lepszą - w danym miejscu i czasie - opcję.

                Nie. Wybrałaś opcję gorszą, bardziej niebezpieczną zarówno dla dziecka jak i dla innych uczestników ruchu.
                I nie powołuj się na intuicję, bo ja tej intuicji tu nie widzę.
            • wapaha Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 21:37
              I to wymaga zastanowienia

              Czy na ścieżkach rowerowych miejskich nie powinno być ograniczeń prędkości ?
              To nie są tereny sportowe, do ścigania się, robienia trenigów -ale miejskie do przemieszczania się. Holendrzy jeżdzą rowerami miejskimi , u nas ścieżki rowerowe to niejednokrotnie wyścigi sportowe na szosówkach bądź mtb
              ichi51e napisała:

              > Bardziej chodzi o to ze ktos jadacy 26km na godzine i wazacy 90kg moze ci wjech
              > ac w dzircko
              >
              • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 22:18
                Ależ na drogach rowerowych, po których mogą jeździć tylko rowerzyści jest ograniczenie prędkości. Jezdnie w mieście także służą do przemieszczania się.
              • tapatik Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 22:27
                Ciekawe jest to, że rowerzyści muszą stosować się do przepisów dotyczących prędkości, gdy jadą jezdnią, mimo że nie muszą mieć szybkościomierzy.
                • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 22:43
                  Gdy jadą droga rowerowa też muszą dostosować się do ograniczeń prędkości. Prawo nie zabrania instalacji prędkościomierza. Masz wątpliwości z jaką prędkością jedziesz - załóż prędkościomierz. Na miejskim rowerze raczej trudno przekroczyć prędkość, nawet w strefie zamieszkania.
                  • wapaha Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 09:03
                    Nie widziałam u siebie na ścieżkach znaków informujących o ograniczeniu prędkości. U Ciebie są ? ( jaka to prędkość ?)
                    • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 10:51
                      Ograniczenie prędkości na drodze dla rowerów jest takie jak na sąsiadującej jezdni, czyli w obszarze zabudowanym 50 km/godz, chyba że znaki mówią inaczej. W strefie zamieszkania - 20 km/godz i pierwszeństwo pieszych.
                      • wapaha Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 11:36
                        Ale piszesz bo ci się wydaje czy masz na to jakiś przepis ? Znak drogowy przy ścieżce rowerowej ?
                        • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 11:56
                          Napisałem bo wiem. Przepisy o Ruchu Drogowym są łatwodostepne, w internecie też. Znaki drogowe, ograniczające prędkość nna drogach rowerowych bywają, np w Sopocie.
                          • tapatik Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 18:37
                            To ja poproszę o konkretny artykuł, że prędkość na ścieżce rowerowej jest taka sama jak na sąsiadującej drodze.
      • mama_kotula Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 22:21
        > Poruszamy się szybciej niż piesi, choć jednak wolniej niż przeciętny rowerzysta. Lepsze podłoże, co ważne w przypadku świeżo upieczonej rowerzystki.

        Moje dziecko latek dwa na biegówce niegdyś postanowiło WTEM i znienacka przeciąć chodnik i zjechać na ścieżkę rowerową, a ja nie zareagowałam odpowiednio szybko. Zrobiło to błyskawicznie, wjeżdżając prosto pod nadjeżdżającego z przeciwka mężczyznę na rowerze. Chwała skillom pana, pan najpierw kierownicą zarzucił, a gdy już widział, że nic się nie da zrobić, bo rozpędzone dziecko szarżowało, celowo się wywrócił na bok, by dziecka nie rozjechać. Myślałam, że się ze wstydu spalę.

        Mówienie, że "lepiej truchtać za dzieckiem, uważając, by się trzymało jednej strony ścieżki" to bullshit. Jak ci nagle zjedzie komuś prosto pod koła, to co? rzucisz się jak pantera? nie zdążysz. Albo zdążysz i będzie potrójne zderzenie. Powodzenia.
        • potworia116 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 23:01
          Jak może zjechać komuś pod koła na jednokierunkowej ścieżce, kiedy biegnę za nią, trzymając za szelki? Rowerzysta musiałby najpierw wjechać we mnie. Dużo łatwiej kontrolować tor jazdy po prostej linii niż nawigować slalom.
          Nie, nie mogę tego samego robić na chodniku, gdzie ruch jest obustronny i chaotyczny, ktoś co chwilę niespodziewanie przystaje lub wręcz zmienia kierunek i co paręnaście metrów jakiś czworonóg z nieprzewidywalną smyczą. Nie bez przyczyny zdecydowana większość rodziców przemierzających ten odcinek pozwala dzieciakom korzystać ze ścieżek.

          • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 23:10
            Nie krępuj się. To samo możesz robić na jezdni, jest równie gładka a zdecydowanie szersza, będzie Ci wygodniej.
            • potworia116 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 23:14
              Eee, nie rozumiem. To znaczy rozumiem sarkazm, ale co właściwie chcesz nim udowodnić?
              • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 23:20
                Jezdnia jest przeznaczona do ruchu pojazdów silnikowych. Droga dla rowerów jest przeznaczona dla ruchu rowerowego. Chodnik jest dla pieszych i wszystkich, których się do kategorii pieszych zalicza. Dlaczego sądzisz, że możesz jako piesza korzystać z drogi dla rowerów a nie możesz z drogi dla samochodów?
                • potworia116 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 23:28
                  Dlatego, że asekuruję jadące na rowerze dziecko. To chyba jasno wynika z wątku? Nie wiedziałam (śmiało, wyżyj się na moim niewiedzeniu, bo najwyraźniej czerpiesz z tego satysfakcję), że rowerzysta poniżej 10 roku życia zalicza się do pieszych. Lokalna praktyka na to nie wskazywała.
                  • mama_kotula Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 23:32
                    > Dlatego, że asekuruję jadące na rowerze dziecko. To chyba jasno wynika z wątku?

                    To nie działa w tę stronę. Działa w drugą - w sensie możesz jechać rowerem po chodniku, kiedy jesteś opiekunem dziecka.
                    U nas lokalna praktyka zakłada na przykład, że DDR jest idealnym miejscem do rozpakowania plecaka szkolnego dziubdziusia i opieprzania go, że nie zjadł kanapek. Albo że może po niej jechać kilkulatek na hulajnodze pod prąd.

                    Serio, naukę jazdy bezpieczniej jest uprawiać poza drogami, gdzie ktoś jeździ szybko. Nie mówiąc o tym, że trzymanie dziecka w trakcie za szelki (?) jest tez niekoniecznie bezpieczne.
                    • potworia116 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 23:40
                      To są specjalne szelki, przeznaczone do trzymania wyrywanych dzieci. Bardzo wygodne i bezpieczne, idealne kiedy dzieć zaczyna już nabierać prędkości na biegusku czy hulajnodze.
                      Jak już powiedziałem, dobrze się dowiedzieć, widzę też zasadność tego przepisu, choć nie zawsze i nie we wszystkich sytuacjach.
                      • mama_kotula Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 08:02
                        Zrezygnowałabym z szelek - wbrew temu co piszesz, przeszkadzają w kontrolowaniu prędkości roweru, nie uczą kontrolowanego samodzielnie hamowania i zatrzymywania się, a przede wszystkim dają złudne poczucie bezpieczeństwa i tobie, i dziecku.
                        • potworia116 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 08:28
                          Po parku hasamy bez szelek, w drodze do - nie ma mowy.
                          • tapatik Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 18:41
                            W takim razie do parku idźcie pieszo. Będzie bezpieczniej.
                • ichi51e Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 06:37
                  bo ludzie zakladaja ze rowerzysta widzac pieszego na sciezce sie dostosuje zeby go nie rozjechac. wydaje im sie ze kolizja z rowerem to takie nic w sumie.
                  • ichi51e Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 06:39
                    cd tylko ze rzeczywistosc sie zmienia - na sciezkach rowerowych jest coraz wiecej pojazdow elektrycznych ludzie jada coraz szybciej i po prostu w pewnym momencie nie dadza rady.
    • lauren6 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 11:49
      Ludzie nie znają przepisów.
    • mooimeisje Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 15:33
      A dlaczego nieustannie rowerzysci jezdza po chodniku w Polsce? Mieszkam w Holandii i co do rowerow jestem -przyzwyczajona, ale to co rowerzysci w Polsce wyprawiaja to wola o pomste do nieba. O malo mi dzieciaka taka panna na rowerku po chodniku nie przejechala. Uwazam, ze jak narazie Polacy nie nadaja sie do jazdy rowerowej. Cos poszlo nie tak. Jest niebezpiecznie. Cos zostalo zle rozwiazane.
      • sofia_87 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 15:41
        Dokładnie, niewiele rzeczy tak mnie irytuje jak rowerzyści na chodniku
        • ichi51e Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 16:09
          W watku chodzi o dzieci na towerkach i biegowkach - moga chodnikiem? Bo moze to jest sekret ludzie gonia na sciezke rowerowa...?
          • iwoniaw Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 16:19
            ichi51e napisała:

            > W watku chodzi o dzieci na towerkach i biegowkach - moga chodnikiem? Bo moze to
            > jest sekret ludzie gonia na sciezke rowerowa...?
            >

            Dzieci na biegówkach to są raczej w takim wieku, że wręcz powinny chodnikiem i pod nadzorem.

            U mnie ścieżek jest na tyle, że chodnikami nikt się na rowerze nie pcha, zaobserwowałam lokalnie wręcz problem odwrotny - ludzie z wózkami zakupowymi i dziecięcymi, a nawet zwykli przechodnie, ładują się na ścieżki, bo są one z reguły nowe i wyasfaltowane na gładko, podczas gdy chodniki są w stanie różnym i niekoniecznie się wygodnie po nich chodzi. Osobiście jeżdżę w tempie emeryckim i mało co mi przeszkadza - głównie pułapki z psiej smyczy wspomniane wyżej, oraz psy i małe dzieci bez nadzoru wpadające przed koła znienacka. Dziwię się niefrasobliwości ich opiekunów, prawdę mówiąc.
            • ichi51e Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 16:25
              Najgorsze to jest to ze nie wiesz czy taki maluch ci nagle pod kola nie zakreci uncertain
              • iwoniaw Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 22:43
                ichi51e napisała:

                > Najgorsze to jest to ze nie wiesz czy taki maluch ci nagle pod kola nie zakreci
                > uncertain
                >

                No to jest moja spora obawa - w przypadku wtargnięcia obrażenia (i moje i dziecka czy psa) mogą być naprawdę poważne. Jeżdżę, jak wspomniałam, powoli, więc mam w sumie dość duże szanse na wyhamowanie w razie czego, uważam na to, co się dzieje, ale ludzie też by się mogli zastanowić - rower to jednak kawałek metalu, swoje waży (z kierującym więcej odpowiednio), nawet przy niewielkiej prędkości zderzenie może mieć tragiczne skutki.
        • alin9 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 16:17
          Ja mam tak samo w drugą stronę. Piesi na ścieżce rowerowej to wcale nie rzadkość.
          • hanusinamama Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 16:47
            Mam niedaleko siebiepark. Wkoło stawu chodnik i ścieżka rowerowa. Sciezka oznaczona w wielu miejscach...ale połowa piesysz lezie ścieżką...nie wiem ile czasu trzeba zeby ludzie zrozumieli do czego słuzy ścieżka rowerowa.
            • mooimeisje Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 17:03
              hanusinamama napisała:

              > Mam niedaleko siebiepark. Wkoło stawu chodnik i ścieżka rowerowa. Sciezka oznac
              > zona w wielu miejscach...ale połowa piesysz lezie ścieżką…

              A jakiego koloru jest ta sciezka? Powinna byc np. wsciekle czerwona aby byla zauwazalna. Zreszta powinna byc tak skonstruowana, ze zejscie z chodnika na sciezke nie powinno odbywac sie plynnie.
              Jako rowerzystka uwazam, ze to polscy rowerzysci bardziej niz przechodnie nie dojrzeli do ruchu rowerowego.
              Nawet moj maz Holender byl zaskoczony zachowanie polskich rowerzystow. Nie pieszych a rowerzystow.
              • droch Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 17:14
                > Zreszta powinna byc tak skonstruowana, ze zejscie z chodnika na sciezke nie powinno odbywac sie plynnie.

                Etam, niedawno na moich oczach dwie przemiłe młode osoby pokonały żywopłot, żeby gaworzyć sobie na środku drogi dla rowerów. Dla chcącego - nie ma przeszkód.
                Inna pani, pchając wózek, radośnie pląsała po bardzo wyraźnie oznaczonej DDR.
                Na każdy przykład niewłaściwego zachowania uczestnika ruchu danej kategorii, każdy łatwo znajdzie pięć kontrprzykładów.
              • hanusinamama Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 20:43
                Jest czerwona i ma namalowane znaki roweru na biało. Co chwila znak z podziałem ktora czesc dla pieszych, która dla rowerów...
            • sofia_87 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 23:28
              Ja bym raczej wolała aby rowerzyści wreszcie zrozumieli do czego służy chodnik
              • mooimeisje Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 14:01
                sofia_87 napisał(a):

                > Ja bym raczej wolała aby rowerzyści wreszcie zrozumieli do czego służy chodnik

                Ze wzgledu na bezpieczenstwo ta opcja jest zdecydowanie najwazniejsza
              • tapatik Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 18:44
                A co z pieszymi, którzy nie rozumieją do czego jest ścieżka rowerowa?
                • mooimeisje Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 06.06.20, 12:50
                  tapatik napisał:

                  > A co z pieszymi, którzy nie rozumieją do czego jest ścieżka rowerowa?

                  Tapatik, chocbys zaklinal/la rzeczywistosc to wierz mi, mowie ci z perspektywy osoby, ktora naprawde jest przyzwyczajona do natezonego ruchu rowerowego. Jestem glownie rowerzystka i nigdy w Holandii nie spotkalam sie z takich niebezpiecznym zachowaniem rowerzystow jak pl.
                • sofia_87 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 06.06.20, 12:55
                  Powinny być bardzo wysokie mandaty, dla obu grup
      • turzyca Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 16:16
        A mieszkałaś w Holandii 30 lat temu? Bo na moje oko to w Polsce poszło nie tak, brakuje kilkudziesięciu lat doświadczeń. Po prostu brakuje nam oswojenia z ruchem rowerowym, jest go za mało, ludzie się jeszcze nie nauczyli prawidłowych zachowań.
        • mooimeisje Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 16:58
          turzyca napisała:

          > A mieszkałaś w Holandii 30 lat temu? Bo na moje oko to w Polsce poszło nie tak
          > , brakuje kilkudziesięciu lat doświadczeń. Po prostu brakuje nam oswojenia z ru
          > chem rowerowym, jest go za mało, ludzie się jeszcze nie nauczyli prawidłowych z
          > achowań.


          Holendrzy maja atencje do rowerow nie od wczoraj czy od 30 lat. Juz w czasie wojny Niemcy odebrali im rowery co Holendrzy poczytali sobie za paskudna zniewage.
          Fakt w Polsce brakuje oswojenia z rowerem, no ale trzeba z tym walczyc. Policja widzi rowerzystow na chodnikach i nie reaguje. Trasy rowerowe powinny byc tez inaczej oznakowane, zeby bylo widoczne nawet dla slepego ze to trasa rowerowa.
          Jednak dla mnie jako rowerzystki najbardziej w Polsce uwiera postawa rowerzystow, ktorzy poprostu nie zachowuja elementarnych srodkow bezpieczenstwa. Inni sa winni. Rowerzysta powinien zawsze wiedziec, ze ktos mu moze wejsc na sciezke rowerowa. Dla wlasnego i cudzego bezpieczenstwa powinien zachowywac sie ostroznie a nie narzekac, ze ktos mu na sciezke wlazl.
          A pieszy nigdy nie powinien sie martwic za na chodnik wjedzie mu rower.
          Pieszy w starciu z rowerem jest zawsze bardziej poszkodowany niz rowerzysta. Tak samo tutejsze samochody(w NL) zawsze powinny sie liczyc nawet z glupimi zachowaniami rowerzystow, bo samochod w starciu z rowerem zawsze wygra.
          Nie wiem czy wyrazilam sie jasno, po prostu rowerzysci w Polsce jeszcze nie wiedza, ze to na nich spoczywa glowna odpowiedzialnosc w starciu z pieszym.
        • berdebul Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 08:35
          To po wuj są w szkołach zajęcia o znakach drogowych i zdawanie na kartę rowerową, jeżeli to jak krew w piach?
          Nie, to nie kwestia oswojenia, tylko typowo polskie wdupiemanie przepisów i olewanie innych, z rysem nieśmiertelności bo on ma pierwszeństwo i autobus ma się zatrzymać, kiedy jaśnie hrabia wypada zza krzaków na rowerze.
    • fredzia098 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 17:02
      Bo chodnik jest dla pieszych. A na rowerach jeździ się po ścieżce, a nie pędzi pomiędzy malutkimi dziećmi, które stawiają pierwsze kroki na chodniku.
      • kalina_lin Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 18:45
        Nie zrozumiałaś postu startowego? Autorka właśnie chce jeździć po ścieżce, bez plączących się pod kołami pieszych.
        • sofia_87 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 23:30
          A piesi chcą chodzić po chodnikach, na których nie jeżdżą rowerzyści
          • kalina_lin Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 06:46
            Kodeks drogowy w niektórych sytuacjach pozwala na jazdę rowerem po chodniku. Oczywiście z zachowaniem ostrożności i bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych.
            W żadnej sytuacji jednak nie pozwala na urządzanie sobie spacerów po drodze dla rowerów.
            • sofia_87 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 07:41
              Tak, ale w obserwowanych przeze mnie przypadkach akurat te okoliczności nie zachodzily. O ostrożności i przestrzegania pierwszeństwa pieszych nawet nie wspomnę
            • mooimeisje Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 14:07
              kalina_lin napisała:

              > Kodeks drogowy w niektórych sytuacjach pozwala na jazdę rowerem po chodniku. Oc
              > zywiście z zachowaniem ostrożności i bezwzględnego pierwszeństwa dla pieszych.

              No wlasnie, czy faktycznie polski kodeks na to zezwala? Jaki dokladnie przepis. Tworcy kodeksu (jesli to prawda) sa rownie niedojrzali jak niektorzy rowerzysci.
              • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 14:23
                Odpowiedzialność zawsze spoczywa na silniejszym. Zasada ograniczonego zaufania zakłada, że inni uczestnicy ruchu przestrzegają przepisy, ale może się zdążyć działanie niewłaściwe. Dlatego wymijając niepilnowane dziecko zwalniam, bo nie wiem jak się zachowa. Ele nie zwalniam gdy wymojam czy omijam dorosłego, bo zakładam że idzie zgodnie z prawem. Kierowcy przejeżdżając obok pieszych na chodniku też nie hamują. Rower to nie jest sprzęt rekreacyjny jak skakanka, ale środek transportu. Ograniczenia prędkości są takie same jak dla samochodów.
              • kalina_lin Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 21:16
                Oczywiście, że polski kodeks na to pozwala.

                5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

                1) opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;

                2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;

                3) warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.
    • maly_fiolek Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 17:11
      Bo po 1654 upomnieniu dzieciaka że nie jeździmy po części rowerowej chodnika dzieciak na ten chodnik wjeżdża.
      Obowiązkiem rowerzysty jest zwolnić i bezpiecznie przejechać dalej.
      • tairo Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 18:41
        Twój dziubdziuś, ty odpowiadasz za jego bezpieczeństwo. Nie losowy rowerzysta, tylko ty, owego dziubdziusia rodzicielka.
        • mooimeisje Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 14:06
          tairo napisała:

          > Twój dziubdziuś, ty odpowiadasz za jego bezpieczeństwo. Nie losowy rowerzysta,
          > tylko ty, owego dziubdziusia rodzicielka.

          Na tym wlasnie polega niedojrzalosc polskich rowerzystow. Nie maja pojecia, ze to na nich spoczywa odpowiedzialnosc za pieszego. Tak samo jak na kierowcach samochodow spoczywa odpowiedzialnosc za rowerzystow. Wiekszy i silniejszy jest strona odpowiedzialna. Tego polscy rowerzysci jeszcze nie kumaja.
          Zreszta po sciezkach rowerowych sie nie pedzi. Jazdy tego rodzaju to sobie mozna poza terenem zabudowanym w lasach urzadzac gdzie nie ma ryzyka, ze pieszy nagle wejdzie na sciezke.
          • tairo Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 17:33
            Nie, na tym polega niedojrzałość madek, które zamiast bombelka trzymać z daleka od ścieżki, 1654 razy wątłym głosem upominają, że "się nie jeździ".
            • mooimeisje Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 18:23
              tairo napisała:

              > Nie, na tym polega niedojrzałość madek, które zamiast bombelka trzymać z daleka
              > od ścieżki, 1654 razy wątłym głosem upominają, że "się nie jeździ".

              Bedac w Polsce zauwazylam wraz z mezem Holendrem, ze to jednak rowerzysci daja popalic.
              • ichi51e Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 18:30
                Ale gdyby dziecko jej wjezdzalo na ulice to jednak by cos strala sie zrobic - niz tylko upominac...
                • berdebul Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 21:24
                  Albo i nie. Mieszkam pod Warszawą, wszędzie ograniczenia 20-30km/h, miejscami strefa zamieszkania. Dzieci na hulajnogach śmigają ulicą bo równy asfalt, a nie kostka jak na chodnikach. Wożę ze sobą torbę odblasków i rozdaję, ale włos mi się jeży za każdym razem. I nie, nie mam na myśli nastolatów na elektrycznych hulajnogach tylko szkraby na micro i dzieciaki na wyczynowych.
                  • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 21:48
                    W strefie zamieszkania nie pozostaje ci nic innego, tylko zacisnąć żeby i ustąpić wszystkim pieszym, w tym dzieciom na hulajnogach.
                    • berdebul Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 06.06.20, 12:39
                      Tak, ale to pojedyncze uliczki. Większość to zwykle ulice, tylko z ograniczeniem prędkości.
              • tairo Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 19:00
                Będąc w Polsce zauważyłam, że to jednak madki dają popalić.
                • mooimeisje Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 21:23
                  Masz nieobiektywne spojrzenie, bo stoisz po konkretnej stronie. Ja patrze na to obiektywnie, z odleglosci, jako rowerzystka i matka.
                  • tairo Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 21:30
                    Wyjaśnij mi jeszcze, po której to stronie według ciebie stoję.
    • julita165 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 18:52
      To to u mnie jest luksusowo. Utwardzili jezdnie, zrobili po jednej stronie nowy chodnik, po drugiej ciag pieszo-rowerowy. Rowerzysci jezdza po wszystkim. Czasem nawet jezdnia pod prad. Czemu ?
      • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 19:58
        Dlatego że nie znają przepisów, a gdy znają to je olewają, bo tak im wygodniej. Należy tepic jazdę rowerem po chodniku i chodzenie po drodze rowerowej. Gdy brak drogi dla rowerów rowerzysta ma jechać jezdnia, gdy droga rowerowa jest po drugiej stronie jezdni nie ma obowiązku z niej korzystać.
    • cruella_demon Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 20:05
      A już myślałam, że będzie "czemu rowerzyści jeżdżą po chodniku" ?😂
      Ja bym dodała od siebie jeszcze "i po chamsku dzwonią na pieszych"
      • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 20:14
        Pewnie z tych samych powodów, dla których piesi chodzą po drogach dla rowerów a kierowcy zabijają jednych i drugich, też czasem na chodniku.
        • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 07:23
          Zabijaja powiadasz... celowo zapewne ot taka rozrywka, coś jak polowanie.
          • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 07:28
            Zabitemu jest wszystko jedno, celowo czy niecelowo.
            • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 07:43
              nawet jk sam wtargnął prosto pod koła....
              • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 09:02
                Mimo przepisów bardziej restrykcyjnych dla pieszych niż w cywilizowanych krajach sprawcami zdecydowanej większości potrąceń są kierowcy. Przepis o "wtargnieciu", zniesiony dla rowerzystów na przejazdach rowerowych, nie istnieje w wiekszosci państw europejskich.
                • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 09:34
                  Nie każde potrącenie i nie każda śmierć na drodze jest winą kierowcy. No chyba,że zawinił kupując auto. Więc przestań pisać o zabijaniu przez kierowców pieszych, bo to nie pierwszy raz.
                  • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 10:54
                    Nie każda, tylko większość. Poczytaj statystyki. Przy braku świadków wina jest często przypisywana pieszemu czy rowerzyście. Pisałem o tym nie raz, bo jesteśmy w czołówce Europejskiej w zabijaniu pieszych na drogach.
                    • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 11:04
                      Przestań pisać,że kierowcy zabijają pieszych i tyle. No chyba,że sam kogoś zabiłeś prowadząc, ale i tak nie daje ci to prawa do zwalania winy za śmierć na drodze wyłącznie na kierowców.
                      • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 12:03
                        Przecież napisałem że nie wyłącznie, ale w większości. Było też kilka przypadków że rowerzysta zabił pieszego. Nie słyszałem żeby pieszy zabił kierującego, chyba że potrącony wpadł do samochodu przez przednia szybę. Raz byłem zepchnięty z drogi przez panią kierującą, na szczęście udało mi się ujsc z życiem. Jak nazywasz pozbawienie kogoś życia przy pomocy samochodu, noża, pistoletu czy doniczki? To nie jest "zabicie"?
                        • ichi51e Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 12:38
                          Oczywiscie ze zdarza sie ze ktos nagle wyskoczy na jezdnie a kierowca odruchowo skreci i wjedzie na czolowke, w row czy cos podobnego. I wtedy jak najbardziej piszy zabil kierowce
    • wapaha Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 21:26
      Bo do jazdy rowerem jest ścieżka rowerowa a nie chodnik
      • kalina_lin Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 22:50
        ???
        A czy ktoś to kwestionuje?
    • mava Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 22:01
      no....akurat z tymi psami to bylabym ostrozna (z wnioskami).
      Kiedyś taka jedna larwa wlazła na scieżke rowerową ze swoim psem na smyczy, w taki sposób, że ta smycz przebiegała przez szerokośc całej sciezki rowerowej. Pies był z jednego brzegu ściezki, larwa z drugiego.
      Dobrze, ze akurat nie było żadnych krzaczorów i larwę zauważyłam wcześniej, zdołałam odpowiednio sie przygotowac. W przeciwnym razie jak nic jechałabym wprost w tę smycz.
      Babsztyla opierniczyłam równo.
      "Dzieciatka" to inny rozdział...
    • anorektycznazdzira Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 22:08
      Psiarzy rozumiem tylko do momentu, kiedy stoją razem z psem na samym skraju, a nie po drugiej stronie ścieżki przeciągając w poprzek smycz (!!!).
      Ci z dziećmi na rowerkach biegowych nienawidzą swoich dzieci i koniecznie chcą, żeby je jakiś pełnowymiarowy dorosły, jadący 30/h na 40-kilowym rowerze rozjechał sad
    • tapatik [...] 04.06.20, 22:41
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • potworia116 [...] 04.06.20, 23:08
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 23:13
          Większość ematek twierdzi że posiada prawo jazdy, kieruje samochodami. W takim wątku wychodzi na jaw że nie znają PoRD.
          • potworia116 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 04.06.20, 23:23
            Prawda, tego przepisu nie znałam, jakoś nie wpadłam na to, żeby odświeżyć kodeks z okazji tego, że moja córka opanowała rowerek.
            Nie, nie jest to powód do chwały, cieszę się, że się trafił taki wątek i rozjaśniono mrok mojej niewiedzy, choć przepełniona samozadoweniem gorliwość tego potępiającego chóru troszeczkę mnie śmieszy.
            Ktoś nawet uznał, że takie posty jak mój tłumaczą skąd się biorą forumowe jatki. No cóż, na zdrowie.
    • kobietazpolnocy Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 10:04
      Bo na polskich chodnikach często panuje chaos?
      Nie wiem jak jest w Holandii, w Danii poza ścisłym centrum miast chodniki są naprawdę znacznie mniej użytkowane niż w wielu miejscach w Polsce. Więc sobie można spokojnie z wózkiem spacerować, biec za dzieckiem na biegówce, itd. Jest luźniej i równiej. Za to ścieżka rowerowa jest traktowana jako część jezdni, choć elegancko jest zazwyczaj wyraźnie oddzielona zarówno od jezdni jak i chodnika (inna wysokość, krawężniki z obu stron) i nikt normalny na nią nie schodzi, bo tam naprawdę potrafi być spore natężenie ruchu (rowerowego i skuterowego).
      W Polsce to takie pomieszanie z poplątaniem. Na chodniku mnóstwo ludzi, bo się je intensywnie użytkuje, na ścieżkach rowerowych ciut mniej - z tego co obserwuję piesi i rowerzyści po prostu traktują oba pasy jak jedną wspólną przestrzeń i każdy myśli tylko o sobie. Zresztą jak było (i jest) choćby na blokowiskach? Rowery, wózki, psy i piesi zawsze na jednym chodniku, wymieszani ze sobą. Wspólna przestrzeń i tyle, a przepisy wydają się nienaturalne i nie są egzekwowane.
      • wapaha Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 10:54
        Wynika to z faktu, że w Polsce za mało jest całych ciągłów komunikacyjnych w postaci ścieżek rowerowych. Bywa tak ( u mnie, duże miasto) że ścieżka biegnie przez jakąś część dzielnicy i nagle się urywa, by się pojawić jakiś kawałek dalej lub..w ogóle
        • berdebul Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 11:00
          To usprawiedliwia łamanie przepisów? Jeżeli będzie mi bliżej, to mogę pojechać samochodem pod prąd, albo chodnikiem?
          • wapaha Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 11:35
            Jakich przepisów ? Które konkretnie masz na myśli ?
            • berdebul Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 11:46
              Ustawa prawo o ruchu drogowym jasno wskazuje kiedy rowerzysta może poruszać się chodnikiem, ciągłość ścieżek rowerowych nie jest istotna i nie wpływa na zmianę przepisów.
              Rowerzystów tak samo obowiązują ograniczenia prędkości na drogach, światła, nie mogą przejeżdżać przez pasy dla pieszych, jeżeli nie ma przejazdu rowerowego, jeżeli poruszają się chodnikiem to maja obowiązek ustąpić pierwszeństwa pieszym.
              UPoD definiuje trzy przypadki rowerzysty na chodniku:
              Z chodnika może korzystać tylko w szczególnych przypadkach:

              gdy opiekuje się osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
              kiedy szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;
              warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła). Tekst linku
              W każdym innym przypadku, jeżeli jest to chodnik, a nie ciąg pieszo-rowerowy rowerzysta łamie przepisy. Jeżeli uznajemy, ze to spoko, to rozumiem że samochodem tez mogę sobie wjechać na chodnik, bo tak mi będzie bliżej?
              • mooimeisje Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 14:16
                Dzieki za ten tekst, teraz juz wiem, ze jednak tworcy przepisow nie poupadali na glowy, to niektorzy rowerzysci na nia poupadali.
              • wapaha Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 16:00
                Jeżeli ścieżka rowerowa sie kończy a Z chodnika może korzystać tylko w szczególnych przypadkach:

                gdy opiekuje się osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem;
                kiedy szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;

      • mooimeisje Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 14:13
        Kobietozpolnocy zgadzam sie z twoja obserwacja. Chyba msz racje, w Polsce jest pomieszanie z poplataniem. W Holandii sciezka rowerowa to czesc jezdni (a nie czesc chodnika) wiec pieszy nie ma naturalnego powodu zeby nawet nieswiadomie ja przekroczyc. Sciezka rowerowa bedac czescia jezdni jest mocno podkreslona a kierujacy samochodami dobrze wiedza, ze w starciu z rowerem nigdy sie nie wywina. Panuje prosta zasada, rowerzysta ma zawsze racje (nawet jak nie ma). I faktycznie natezenie ruchu pieszego jest duzo mniejsze, bo wiekszosc pieszych to … rowerzysci.
      • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 14:43
        Polski problem, w odroznieniu do holenderskiego to bardzo wąskie chodniki. I nie dlatego wąskie bo tak je zbudowano, ale zastawione parkującymi samochodami i przez te samochody zniszczone.
        • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 15:16
          jestes kierowcą?
          • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 15:23
            Jestem rowerzysta i pieszym. Prawo jazdy mam od 50 lat. Co to zmienia?
            • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 15:49
              No bo napi...lasz na kierowców straszliwie. Typowe dla osób które nie jeżdzą autem.
              Przedziwne natomiast jest,że piszesz, że kierowcy zabujają pieszych, jakby robili to celowo i z premedytacją.
              • kokosowy15 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 16:03
                Jeżeli stracę z własnego parapetu doniczke, doniczka trafi cie w głowę i zginiesz to będę odpowiadał za rozbicie doniczki i zaśmiecanie chodnika czy za nieumyślnego zabicie przechodnia? A co do posiadania samochodu, nie przeszkadza Ci, że w Polsce na drogach ginie znacznie więcej ludzi niż np w UK, że chodniki i trawniki w mieście są zastawione i zniszczone przez samochody, że zanieczyszczenie powietrza powodowane przez samochody niszczy środowisko w którym żyjesz?
              • mooimeisje Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 05.06.20, 17:18
                gryzelda71 napisała:

                > No bo napi...lasz na kierowców straszliwie.

                Ja jestem pieszym, rowerzystka i kierowca od 20 lat. Napitalam na tych co robia bledy.
                • gryzelda71 Re: Pytanie rowerowo-chodnikowe 06.06.20, 10:17
                  Wiem,że błędy się popełnia, ale kokosowy w każdym możliwym wątku zahaczającym o ruch drogowy pisze cos w styli kierowca morduje, zabija it. Nie jest to normalne.
                  A w to,że jest idealnym uczestnikiem ruchu nigdy nie uwierzę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka