Dodaj do ulubionych

Rozmiar ubrań.

08.06.20, 17:51
Wszystkie nosicie 34/ 36 ? W wątkach ciuchowych- waga emamy to ok.48 kg, wzrost 170, rozmiar 34( 36 czasami, ale to już te grubsze wersje emamy).
Mam kompleksy .....( do rozmiaru się nie przyznam, ale ....uwaga staszne, jest większy niż 40.....).
Obserwuj wątek
    • snakelilith Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 17:57
      Mam w szafie pasujące ciuchy od rozmiaru 36 do 44. Noszę S i XL bez żadnych problemów. Nawet kiedyś zamówiłam coś XXL i da się nosić. A by się sama nie stresować po prostu wypruwam metki i tak mnie tylko drapią. Co ci też radzę, tylko zapisz sobie jaki rozmiar w którym sklepie, bo mnie się zdarzyło zapomnieć i przyszło coś niepasującego.
    • bergamotka77 Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 17:58
      W wyobraźni i marzeniach owszem. W realu rzeczywistość skrzeczy. Pewnie te, które najwięcej piszą o moim "dużym tyłku" same borykają się z nadbagażem. Tylko nie akceptują tego. Ja akceptuję, ze mam okrągłą twarz, bo taka miałam zawsze, z nadbagażem walczę - ostatnio z sukcesem, bo udało się wyjechać w góry i mniej siedzieć przy kompie, ale wiem ze metabolizm już nie ten i 36/38 nie będę nosić. Chyba że na głodówce wink Ale staram się aby nie przekroczyć rozmiaru L i szafę mam pól na pół ciuchy w rozmiarze M i L smile
    • daniela34 Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 17:59
      Seruob6 noszę, ale nosiłam w moim życiu i 40 (jakieś pojedyncze chyba 42)-teraz jestem szczupła, przedtem byłam tęższa (choć BMI miałam w normie, w górnych granicach, ale w normie). Kompleksy jakieś tam mam nadal (nogi, nogi, nogi), ale się im.nie daję. Nie będzie mną kompleks rządził
    • piesiedwa Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:00
      Po prostu wypowiadaja sie te co chca sie pewnie pochwalic lub nie maja z tym problemu. Tak jak na kazdy temat. Kazdy jest inny i tyle. Kompleksy tez ma wiekszsc zapewne. Ja mam maly rozmiar a kompleksy zawsze jakies mialam. Jak waga przeszkadza to moze dieta? Znajoma schudla z " czarnym furiatem". Mega prosty sposob odzywiania i tanio.
      • homohominilupus Re: Rozmiar ubrań. 09.06.20, 00:50
        piesiedwa napisał(a):


        > przeszkadza to moze dieta? Znajoma schudla z " czarnym furiatem". Mega prosty
        > sposob odzywiania i tanio.


        Yyyy z czym?
        Bo mam pewne skojarzenie ale jest niepoprawne politycznie.
    • mokka39 Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:04
      ja nie noszę i nigdy nie nosiłam 34, a 36 tylko przez jakiś rok, po intensywnym odchudzaniu, ale na dole i tak rozmiar więcej - 38/40. Normalnie przez całe życie rozmiar 38 na górze i 40 na dole. Wiotką lilią nigdy nie byłam.
      • daniela34 Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:21
        lot_w_kosmos napisała:
        > Teraz robią oszukane rozmiary.

        A w tym to jest trochę prawdy. 25 lat temu 36 w sklepach był sporadycznie, o 34 czy 32 nikt nie słyszał.Pamiętam jak moja mama po problemach woreczkiem żółciowym bardzo schudła. Wygladala jak śmierć na urlopie, ale nosiła 38, to był najmniejszy rozmiar. Teraz czasem się zdarzy, że w sklepie muszę szukać 32- nie dlatego, że akurat zeszczuplałam, tylko zmienia się rozmiarówka.
        • cauliflowerpl Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:25
          Nie mówiąc o tym, że w zależności od marki, te same pasujące spodnie mogą mieć rozmiar od 36 do 40. Dlatego biorę do przymierzalni 2 pary minimum i mierzę. I dlatego nie kupuję ubrań przez internet.
          Z butami zresztą podobnie, chociaż ostatnio rzadziej.
          • doubledoublejoyandtrouble Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:27
            cauliflowerpl napisała:

            > Nie mówiąc o tym, że w zależności od marki, te same pasujące spodnie mogą mieć
            > rozmiar od 36 do 40. Dlatego biorę do przymierzalni 2 pary minimum i mierzę. I
            > dlatego nie kupuję ubrań przez internet.
            > Z butami zresztą podobnie, chociaż ostatnio rzadziej

            Ja kupuję, w firmie na Z. Zawsze dwa rozmiary, czasem trzy. Również butów. Na szczeście maja tak sensowny system odsyłania, że to się sprawdza. Nienawidzę mierzyć w przymierzalniach, nienawidzę ich podle pochlebnych luster. W domu staje przed najgorszym lustrem, które celowo zatrzymałam - jak tam jest akceptowalnie, to znaczy, że w realu jest co najmniej dobrze wink
          • daniela34 Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:39
            cauliflowerpl napisała:

            > Dlatego biorę do przymierzalni 2 pary minimum i mierzę. I
            > dlatego nie kupuję ubrań przez internet.
            > Z butami zresztą podobnie, chociaż ostatnio rzadziej.

            Mogę się tylko podpisać. W przypadku butów 39 zazwyczaj jest dobre, ale też zdarzają się wyjątki.
        • nenia1 Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 19:28
          daniela34 napisała:

          > lot_w_kosmos napisała:
          > > Teraz robią oszukane rozmiary.
          >
          > A w tym to jest trochę prawdy. 25 lat temu 36 w sklepach był sporadycznie, o 3
          > 4 czy 32 nikt nie słyszał.

          Nie no, co ty, były rozmiary 34 podobnie jak xs, inna sprawa, że do dzisiaj faktycznie urosły.
    • kaka-llina Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:11
      No ja akurat taki nosze (teraz głównie 36). Akurat jeśli chodzi o wage to kompleksy miałam bardzo długo ale własnie z powodu "chudości". Po ciąży dobiłam do rozmiaru 38 i byłam gruba.
    • ylisse Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:14
      sto lat temu bylam na wspolnym sluzbowym wyjezdzie z dalsza znajoma z pracy. Wyrobilo man sie troche czasu i postanowilysmy polazic po sklepach. Moze cos sie ustrzeli fajnego.
      No i znalazlam sobie klapeczki a ona sukienke. I tak przymierza, okreca sie i wyglada swietnie.
      I juz juz ma pakowac gdy patrzy ma metke i mowi" jak to L? Ja nie chodze w L, tylko najwyzej M"
      I nie kupila...
      Myslalam, ze moze poskapila kasy a wstyd jej bylo powiedziec , ze za droga czy cos. Choc znajac przychody i ceny innych jej ciuchow wydawalo mi sie to dziwne.

      Teraz rozumiem...


        • ivaz Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:34
          Też się wypowiadałam w tamtym wątku, ja akurat nie ma co pamiętać bo mi się waga nie zmienia odkąd przestałam rosnąć, całe życie ważę pomiędzy 45 a 47 kg i nigdy nie ważyłam więcej, a mam 45 lat takie geny i już. I tak noszę rozmiar 34, w rozm 36 się topie nie zależnie od marki, mała ze mnie kobieta i tyle.
          • fornita111 Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 19:03
            Ale co innego napisac: "wchodze w dzinsy z liceum" (tez wchodze wink ) a co innego znac swoja historie wahan kg co do jednego- na przestrzeni wielu lat. To juz jak dla mnie fiksacja. Ciekawa jestem, ktora ematka NIE ma w domu wagi... Sadze, ze mniejszosc tongue_out
            • cauliflowerpl Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 19:05
              Nie mam big_grin
              I też zawsze mnie dziwią te obserwacje wagi co do kilograma. Podejrzewam, że kilogram wahań to mam w ciągu doby. Ze 3 w którąś stronę bym pewnie zauważyła, ale JEDEN?
                • interstate95 Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 20:07
                  Fornita, ty to się nic a nic nie znasz, no. Idzie się z psem do weterynarza, w poczekalni stoi waga. Coś, jak towarowa, tylko frymuśna taka bardziej. Stoi i stoi, co się marnować będzie.
                  Wchodzi się na nią na paluszkach i kompletnym wydechu, waga mryga, mryga, ustala coś sama ze sobą kłamliwie i już od pierwszej cyferki widzisz że zepsuta, fatalnie skalibrowana i w ogóle taki sam chłam jak ta co się ją trzyma w domu, darmozjada. i psychola w jednym. A w dodatku obie są najwyraźniej w spisku, zmówiły się i pokazują to samo.
                  Od jakiegoś czasu powtarzam wetowi, że wagę mają do wymiany i że za dużo pokazuje. Na co on nieodmiennie, że tak, ale tylko ludziom, psom pokazuje dobrze. Łże. Kiedyś z trzema właścicielkami psów właziłyśmy - po kolei, nie żeby hurtem - i każda powiedziała to samo: zepsuta!
              • str8.up Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 19:54
                Ejże, bez podawania wagi nie ma zabawy. Po kilku liczbach zaczynają się dyskusje w stylu, jak ja ważyłam 70kg, to nie wychodziłam z domu itd. W sukienkowym zabawa się szybko skończyła, bo wleciał bardziej chodliwy temat, ale ten ma potencjał.
              • anika772 Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 21:23
                malia napisała:

                > Jeszcze bardziej niż historia wahań wagi dziwi mnie ochocze wpisywanie tej wagi
                > w trolowski wątek jakiegoś pajaca


                To nie jest żaden troll, tylko stała forumowiczka.
                • chatgris01 Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 21:26
                  anika772 napisała:

                  > malia napisała:
                  >
                  > > Jeszcze bardziej niż historia wahań wagi dziwi mnie ochocze wpisywanie te
                  > j wagi
                  > > w trolowski wątek jakiegoś pajaca
                  >
                  >
                  > To nie jest żaden troll, tylko stała forumowiczka.

                  Ale malii chyba nie chodzi o ten wątek, tylko o wątek o wadze kobiet po ślubie.
    • danaide Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:30
      Ja nie. Kupuję rzeczy między 38 a 42. Dlaczego? Po pierwsze firmy nie trzymają rozmiarówki. Po drugie szycie na miarę nie istnieje, a jestem wysoka więc czasem zamiast szerokości stawiam na długość i kupuje coś większego, bo ma dłuższe rękawy albo lepsze proporcje - np. kieszenie w sukni wpuszczone na fajnej wysokości. Po trzecie, kupuję głównie na wyprzedaży albo w lumpeksie i albo nie ma mojego wyjściowego 38 albo jest jedna sztuka ciucha i trzeba po prostu sprawdzić ją na modelce. No to kupuję np. taką koszulę od Day Birger rozmiar XL za dyszkę i noszę sobie na zdrowiewink
        • danaide Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:49
          Na tej samej zasadzie: kozaki dla dziecka w TKMaxx na wyprzy w śmiesznej cenie, włoskie, wełna, nubuk, membrana. Kupiłam na zaś rozmiar 32, ale przymierzam pierwszej zimy - idealne na 29! Pewnie dlatego nie poszły. Jeden z moich patentów jest taki, że kupuję większy rozmiar spódnicy, bo wtedy opadnie niżej na biodra i zyskam parę cm na długości. Czasem te parę cm jest kluczowe.

          O kurczę, popełniłam wątek sugerujący wagę, a tu nagły powrót naczelnej forumowej eskapistki!
    • aqua48 Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:40
      Noszę od 36 do 40. Przy tej samej wadze. Zależy co, z czego i jakiej marki. Nr buta też miewam od 36,5 do 38 smile Nie ma się co przywiązywać do numerów.
      • milupaa Re: Rozmiar ubrań. 09.06.20, 23:24
        Racja. Ja dużo ubrań kupuje w necie i po prostu czytam rozmiarówke bo po samych rozmiarach połowę musiała by zwracać. Wychodzi między 36 a 40. Buty między 37 a 39 a mam stope 24 cm.
    • gru_z_gru Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:47
      Nie ściemniaj, 48 to ważą niskie takie jak ja. Nie kojarzę wysokich z taką wagą. Tak, nosze rozmiar 34, czasami nawet 32, ale to też kwestia zjawiska vanity sizing, bo o ile rozumiem, że noszę dżinsy 25/30 to 23 jest jednak grubą przesadą. Tak, jestem drobna i szczupła, nie zauważyłam, żeby to jakoś się przekładało na jakość życia.
    • fragile_f Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:49
      Przecież te rozmiarowki sa wyciagniete w wiekszosci przypadkow z kociej pupy smile mam koleżankę nizsza o 15 cm i chyba z 10-15 kg lżejsza - zawsze kupuje ciuchy o rozmiar większe niz ja, bo woli luzne fasony a ja obcisle. Podawanie rozmiaru ubran jest kompletnie niemiarodajne, juz nie mowiac o tym ze najlepiek jest byc zdrowym i dobrze sie ze soba czuc.
      • trampki-w-kwiatki Re: Rozmiar ubrań. 09.06.20, 10:11
        Dokładnie. Kiedyś ważyłam 54 kilo, ale dotarłam także do 68. W obu przypadkach nosiłam te same ciuchy. Nie mieściłam się tylko w niektóre sztywne sukienki. W mojej szafie są ubrania od 36 do 44.
        • b-b1 Re: Rozmiar ubrań. 09.06.20, 10:31
          A u mnie figura rożka i mimo że dół jeansów 25/26, sukienek/spódnic nie noszę, cyc mały 65d, to bluzki, czy t-shirty 40, albo 42, obowiązkowo z elastanem, bo w barkach ciągnie. W 36 szew rękawa wchodzi na szyję big_grin
          Gdybym miała kupić dopasowaną sukienkę z krótkim/długim rękawem-musiałaby być co najmniej 42
    • vodyanoi Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 18:57
      Noszę 34/36 damskie, ale ostatnio mój mąz chciał wyrzucić/oddać całkiem przyzwoitą bluzę męską w rozmiarze L (bo mu się przejadła). I tak popatrzyłam na nią, przymierzyłam i uznałam, że całkiem niezła. Nawet w rękawach (a mąż jest wyższy ode mnie o 20 cm).
      Tak więc hm.
    • ritual2019 Re: Rozmiar ubrań. 08.06.20, 19:00
      Typowa ematka ma ubrania w szafie od 34-48 (bywa ze zaczyna sie od 32), rozmiar butow tez pomiedzy 36-42,(wszystkie oczywiscie pasuja, jesli nie na gore to na dol) wazy od 45-80 kg, ma biust Japonki albo Latynoski itd w zaleznosci od watku.
        • ritual2019 Re: Rozmiar ubrań. 09.06.20, 09:50
          pani_tau napisał(a):

          > Na marginesie to nie jest dobrze mieć rozmiar buta 36, bo trudno złapać coś faj
          > nego.

          Tak jak rozmiar ubran 34 czy 32 bo to wlasciwie rozmiar dzieciecy. 36 jest ok chociaz raczej dla osob niewysokich i drobnych. Zdrowa , normalnej budowy , sredniego wzrostu kobieta raczej nosi 38, choc sa takie ktore 36.
          Ja nosze 38 ktory zawsze jest nieco luzny a raczej nie obcisly. Mam tez rzeczy 36 ktore leza dobrze. Rozmiar buta 37 czasem 37.5. Jestem proporcjonalna a wiec nie mam roznicy miedzy gora a dolem jedynie w pasie jest luzniej ale talii osy nie mam od dawna choc gruba w talii nie jestem. Akurat mi sie poszczescilo bo nie mam budowy jablka czy gruszki itp.
          • redwineiswhatilike Re: Rozmiar ubrań. 09.06.20, 10:18
            Obecnie rozmiar 34 w niektórych sklepach to jest dawne 38.
            34 według niektórych sklepów to jest powiedzmy 92 cm w biodrach. Dla niewysokiej kobiety to jest normalny rozmiar.
            Wiele też zależy od kroju.
          • str8.up Re: Rozmiar ubrań. 09.06.20, 11:43
            ritual2019 napisał(a):

            > pani_tau napisał(a):

            >
            > Tak jak rozmiar ubran 34 czy 32 bo to wlasciwie rozmiar dzieciecy. 36 jest ok
            > chociaz raczej dla osob niewysokich i drobnych.

            Nie zgodzę się. Znalazłam tabelę rozmiarów Burdy, bo sklepy to mają tę rozmiarówkę według własnego widzimisię ustaloną, zgodnie z którą rozmiar 34 to talia 62 i biodra 86. Nie znam wymiarów dziecięcych, więc co do dzieci się nie wypowiem, ale jak dla mnie to są wymiary kobiet mieszczące się jak najbardziej w normie.

            Link: www.burda.pl/artykul/tabela-rozmiarow-kobiety

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka