Moj pies ma jutro miec operacje rano:/. Strasznie sie stresuje. Najadl sie kosci ( podkradl drugiemu i zjadl dwie porcje) i mu zablokowalo jelito. Trzy dni walczylismy z lekarzem zeby to poszlo ale bezskutecznie. Wrocilam z kroplowki od weta i odliczam do jutra

(. To moja wina bo to ja je karmie. Niezauwazylam. Fuck fuck fuck.
Strszanie sie boje bo ok 2 lata temu po operacji zlamanej lapki zmarl mi kotek:/. Teraz znow operacja zwierzaka...