Dodaj do ulubionych

kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa?

25.10.04, 11:39
Ostatnio przeżyłam szok. Poszłam jako osoba towarzysząca z bliską mi
dziewczyną z rodziny do ginekologa, bo ona się bała. To była jej pierwsza
wizyta. Dziewczyna, tfu, przepraszam, KOBIETA, ma 34 lata. Nie piszę tego
żeby się śmiać, tylko myślałam, że w "dzisiejszych" czasach to już inaczej
wygląda. Kuzynka jest normalną, inteligentną dziewczyną, do tej pory nie
była, bo po prostu (?) się bała i wstydziła, a że wszystko wydawało się być w
porządku, to po prostu nigdy nie poszła nawet na kontrolę. Teraz poszła, bo
zdrowie ją zmusiło (i ja trochę też). Ja pierwszy raz byłam tuż po pojawieniu
się pierwszej miesiączki (13 l.). Zaprowadziła mnie mama do swojego
ginekologa- starszego pana profesora. To, że to był facet, trochę na początku
krępowało, ale lekarz miał świadomość, że to pierwsza wizyta, i potrafił w
delikatny sposób mnie uspokoić. jak było z Wami. W większości jesteście
mamami, więc w naturalny sposób teraz macie doczynienia z ginekologiem, ale
kiedy był ten pierwszy raz?
Obserwuj wątek
    • mamaszyma Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 11:42
      Ja też byłam pierwszy raz tak około 13 roku życia. Poszłam do kobiety, bo juz
      wystarczający był dla mnie stres związany z pierwszą wizytą. Wydaje mi sie , że
      to odpowiedni wiek na taka wizytę.
    • opieniek1 Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 11:45
      ja miałam chyba 16 lat. Przyplątało mi się zapalenie jajników i poszłam do
      pierwszego lepszego lekarza. To był facet po 40- ce, wizytę wspominam bardzo
      nieprzyjemnie. Zero delikatności.
      • sierhart Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 11:58
        Ja też byłam po pierwszej miesiączce. Razem z moją mamą, u kobiety.
    • malgra Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 11:57
      jak miałam ok 15 lat i do mężczyzny.Było chyba ok, ponieważ do tej pory
      wybieram ginekologów mężczyzn. Raz byłam prywatnie u kobiety-starszej i
      usłyszałam ,,to wskakuj na fotel i nogi na boki'', paliła przy tym papierosa w
      rękawiczce, którą pewnie potem by mnie zbadała!!! Oczywiście natychmiast
      wyszłam.
      • joanna1982 Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 12:01
        Ja pierwszy raz byłam jak miałam 19 lat. Niestety moja mama ze mną wcześniej
        nie poszła. Poszłam sama do mężczyzny. Powiedziałam że to pierwsza wizyta i
        dobrze ją wspominam. Też wybieram mężczyzn i od dłuższego czasu mam "swojego"
        ginekologa, który jest bardzo sympatyczny i mam do niego zaufanie.
    • isma Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 12:11
      Przed pierwsza miesiaczka wink)). Albowiem moja Mama zwiastuny bliskiego
      nadejscia tejze (a bylo to, przyznaje, nader wczesnie) uznala za objaw
      infekcji wink)).

      Poszlam z mama, lekarz - kobieta, specjalista ginekologii dzieciecej. Zero
      wrazen, moze dlatego, ze ja do lekarzy wszelkiej masci bylam od dziecinstwa
      przyzwyczajona jak do wlasnej rodziny ;-(((.

      Miniature zaprowadze... Hm, bez przesady, na temat naturalnego funkcjonowania
      organizmu to sie powinna raczej dowiedziec ode mnie, wiec niekoniecznie juz z
      okazji pierwszej miesiaczki ja bede po lekarzach ciagac. Idealnie by bylo,
      gdyby sama mnie o to poprosila wink)).
    • mik5 Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 12:28
      A ja kiedy miałam ok. 26 lat i zamierzałam rozpocząć "współżycie płciowe".
      Własnie dlatego piszę, ze może to byc dla Was dziwne, już pomijam długie
      dziewictwo wink, ale że tak późno wizyta u gina. A dlatego tak późno, bo dla
      mojej mamy był to niestety temat tabu. Pierwszy raz byłam u mężczyzny, ale już
      kolejny u kobiety, i jestem tej pani doktor wierna do dziś, a mam już skonczoną
      30.
      • anek.anek Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 13:07
        nie pomyśl, że załozyłam wątek żeby się śmiać. Mam nadzieję, że nie padną tu
        żadne prześmiewcze sformułowania. Jestem bardzo ciekawa dlaczego tak się
        dzieje, że coś, co mi się wydaje naturalne, wiele kobiet omija szerokim łukiem
        przez długi czas.
        • mik5 Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 13:14
          A ja wypowiadam się właśnie po to, by pomóc Ci to zrozumiec smile.
          Myslę, ze to rola matki - uświadomić córkę, po co jest ginekolog, skontaktowac
          z jakimś lekarzem godnym zaufania. Nie każdy ma inną zaufaną osobę, która
          mogłaby wtajemniczyć w te sprawy. A jezeli matka tego nie zrobi, to się
          odwleka, im później tym bardzie wstyd iść, itd.
    • margarettka Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 12:37
      Mialam 18 lat, bylam u ginekologa-mezczyzny i do tej pory chodze do mezczyzn smile
    • le_lutki Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 12:39
      Pierwszy raz bylam kiedy mialam jakies 12 lat. U wstretnej, paskudnej baby
      zwanej (Bog raczy wiedziec dlaczego) "ginekologiem dzieciecym". Jedno z
      koszmarniejszych i bardziej traumatycznych wspomnien mojego zycia.
      Od tamtej pory moja noga nie postala u kobiety - ginekologa. (Nie chodzi mi o
      kompetencje zawodowe ale o predyspozycje psychiczne - zaznaczam).

      Pozdrawiam
      • isma Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 12:42
        A. le Lutki, ja tez jakos generalnie nie przepadam za kobbietami tej profesji.
        Moze dlatego, ze wiekszosc mi znanych podchodzi do wszystkich spraw pod
        sztandarem "ja to mialam i nie umarlam" ;-(((.
        U mezczyzny mam gwarancje, ze potraktuje przypadek z punktu widzenia
        zawodowego, a nie osobistego wink)).
        • minia76 Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 12:46
          Ja miałam 17 lat. Tez nie lubię chodzic do kobiet. Mężczyźni (choć nie wszyscy)
          mają delikatniejsze podejście do tych kwestii.
          Pozdrawiam, Minia
        • le_lutki Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 12:50
          Otoz to, isma. Ja juz pomijam przezycie traumatyczne jako takie, ktore mnie
          zniechecilo, ale kiedy juz bylam nieco starsza, to stwierdzilam, ze
          przynajmniej facet musi mi uwierzyc kiedy mu mowie, ze np to mnie boli, a
          kobieta czesto - chocby nie wiem jak sie starala zachowac obiektywizm - porowna
          to z wlasnymi odczuciami i wybierze wersje blizsza jej wlasnej.
          No i jakos generalnie lepiej mi sie komunikuje z lekarzami-mezczyznami. Jasno,
          prosto i bez owijania w bawelne.

          Pamietam, ze na haslo jednego z moich bylych chlopakow, ze to chyba dziwne
          kiedy obcy facet mi "tam" zaglada, odpowiedzialam, ze rozumujac tymi
          kategoriami - dla mnie jeszcze dziwniej kiedy zaglada mi "tam" obca baba wink

          Pozdrawiam
      • little_cultist Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 17:18
        To musiała byc ta sama baba co i u mnie. Też miałam 12 lat - przypałętała mi
        się infekcja (jakieś drożdżaki po leczeniu antybiotykami). Poszłam z mamą. Moja
        mama nie potrafiła jakoś tak "medycznie" mówić o narządach kobiecych - była
        chyba bardziej speszona niż ja, gdyż pani doktor ewidentnie dawała jej do
        zrozumienia, za jakie prymitywne zero ją uważa.

        Było mi bardzo przykro z tego powodu, jakbym mogła, to bym babsko chyba
        ugryzła.

        Moja mama nigdy prawie nie chodziła ze mną do lekarzy, ponieważ mój ojciec sam
        był lekarzem, no i wiadomo, jak trzeba było już gdzieś pójść, szedł on. Do
        ginekologa poszła ze mną (pierwszy raz, potem już chodziłam sama) i było mi
        przykro patrzeć, jak ten babiszon sobie na niej używa. (Freud by się
        wypowiedział, heh)

        Poza tym, baba-ginekolg była tak wredna, że aż niewymownie wredna, i
        niekompetentna. Np. wyśmiewała (to już nieco później - niestety była ona
        jedynym dostępnym ginekologiem dziecięcym), dosłownie wyszydzała dobór leków,
        jakie brałam aby powstrzymać męczące nudności podczas okresów (miałam je od
        internisty) - baba twierdziła że to te leki właśnie wywołują nudności, jak raz
        na przekór wiedzy medycznej! W ogóle fakt, że mdlałam podczas miesiączek nieźle
        ją bawił, no a moja infekcja to już w ogóle musiała być skutkiem nie wiem
        jakich zaneidbań higienicznych (uhum, uhum, jakaż dziwna jest drożdżyca przy
        tej dawce antybiotyków).

        A do lekarzy chodzę nie patrząc (obecnie) na płeć, byle gineolog był
        kontaktowy. Miałam fajną panią doktor i bardzo fajnego doktora, bywały też
        koszmarne babiszony ("pozdrowienia" dla takiej starszawej pani ginekolog z
        przychodni studenckiej na Grunwaldzkiej w Gdańsku tongue_out oraz dla pewnej pani
        ginekolog ze spółdzielni, też na Grunwaldzkiej smile))) )

        ............

        Pozdawiam (Odalie tylko z innym nickiem)
        • chicarica Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 18:18
          A nie byłaś przypadkiem u tej koszmarnej ginekolog dziecięcej w przychodni
          przyszpitalnej na Klinicznej? Jako żywo, wspomnienia mam podobne, co prawda nie
          o infekcję chodziło, ale baba wydaje się ta sama... Ja z kolei zostałam
          potraktowana jak dziewczę lekkich obyczajów, bowiem w wieku 19 lat nie byłam
          dziewicą. To była moja ostatnia wizyta u niej. Pamiętam że na imię miała Alina.
          Moja pierwsza wizyta u tej kobiety, w wieku 13 lat, też była nie teges. Babus
          był strasznie niedelikatny, a do tego - zero zrozumienia dla moich obaw.
          Zupełnie nie wiem, dlaczego chodziłam do niej aż do 19 roku życia. sad
          • odalie Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 26.10.04, 18:12
            To było inne miasto, nie Gdańsk. Ale ostatnie 10 lat mieszkałam w Gdańsku, stąd
            doświadczenia z niemiłymi i miłymi ginekologami z tego miasta.

            Najgorsza była kobita z poradni studenckiej. Jak byłam dziewicą, traktowała mnie
            niemiło i jakoś tak z wyższością, jak już nie byłam dziewicą w och jakże
            wczesnym wieku lat 23 to traktowała mnie niemiło, z wyższością i jak pannę spod
            laterni (sprzed bramy koszar... jak w piosence smile ).

            A pani ze spóldzielni na Grunwaldzkiej kazała mi po badaniu ubierać się (załozyć
            glany) na korytarzu...
    • anoczek Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 12:51
      Ja pierwszy raz byłam w wieku 22 lat a zaprowadził mnie do niego mój obecny
      mąż. Byłam u mężczyzny i do tej pory chodzę tylko do mężczyzn
    • anek.anek kobieta czy mężczyzna ginekolog 25.10.04, 13:05
      To ciekawe, że bardzo często spotykam się z opinią, że kobiety - ginekolodzy są
      mniej delikatne i mniej wrażliwe na nasze problemy. Pewnie wiele prawdy w tym,
      że podświadomie porównują nasz ból ze swoim, a skoro ich np. nie boli tak
      bardzo, to nas też nie powinno.
      Ja u kobiety ginekolog byłam raz w życiu - mój lekarz był na urlopie, a ja
      wróciłam z wakacji z p\bardzo poaznym stanem zapalnym i przyplątaną grzybicą.
      zemdlałam z bólu na fotelu u tej "pani doktor". Nie wiem, czy można mnie było
      wtedy zbdać bezboleśnie, ale nigdy więcej do kobiety nie poszłam. dodatkowo o
      mały włos nie zrobiła mi krzywdy lekami, które przepisała. Mój ojciec pojechał
      z receptą do apteki, i na szczęscie przytomna pani magister zwróciła uwagę na
      fakt, że stężenie leku, który został mi przypisany podaje się raczej tylko w
      szpitalach i wyjątkowych sytuacjach, a już na pewno młodej, niew pełni tak
      naprawdę rozwiniętej kobiecie. Zadzwoniła z apteki do tej ginekolog, która
      rozkosznie powiedziała "ach, tak, rzeczywiście musiałam się pomylić".
      Ostatecznie dostałam leki o trzykrotnie mniejszym natężeniu substancji czynnej.
      Od tej pory kobiety ginekolog omijam szerokim łukiem.
      • mik5 Re: kobieta czy mężczyzna ginekolog 25.10.04, 13:10
        Dziewczyny, nie uogólniajcie na podstawie jednorazowych doswiadczeń! Napewno i
        wśród kobiet-ginekologów są kiepscy fachowcy, ale ja akurat wybrałam kobietę i
        narazie jestem zadowolona! Nie ma czegos takiego, ze ona "wie lepiej" jak
        powinnam czuć, nasze rozmowy to czesto takie "babskie pogaduchy", mamy wspólny,
        kobiecy punkt widzenia na wiele spraw. A, i mam doswiadczenia równiez z innym
        ginekologiem-mężczyzną, z okresu ciąży, kiedy chodziłam i prywatnie (do "mojej"
        lekarki) i "państwowo" do również niezłego lekarza, ale nie rozumiał mnie on
        tak dobrze jak tamta pani.
        • le_lutki Re: kobieta czy mężczyzna ginekolog 25.10.04, 13:48
          Dlatego tez ja - ani tu ani wsrod znajomych - nie nawoluje do bojkotu kobiet-
          ginekologow smile
          Napisalam skad sie wzieka MOJA awersja (trwala).
          Pozdrawiam
          • mik5 Re: kobieta czy mężczyzna ginekolog 25.10.04, 14:01
            anek.anek napisała:
            To ciekawe, że bardzo często spotykam się z opinią, że kobiety - ginekolodzy są
            mniej delikatne i mniej wrażliwe na nasze problemy.

            Chodziło mi o to
            • anek.anek Re: kobieta czy mężczyzna ginekolog 25.10.04, 22:38
              napisałam tak, bo naprawdę często się z tymspotykam. co nie zmienia faktu, że
              wierzę głęboko, że są kobiety-ginekolodzy równie wspaniali, jak mężczyźni -
              ginekolodzy, których ja mam "przyjemność" spotykać.i też nie nawołuję do
              bojkotusmile)
              A może po prostu ze względu na własne przeżycie jstem bardziej wyczulona na
              krytykę kobiet - łatwiej się zidentyfikować z rozmówcą jeśli przeżył coś
              podobnego (oczywiście bez rozdzierania szatsmile)
      • joasiiik25 Re: kobieta czy mężczyzna ginekolog 25.10.04, 13:14
        mam maly uraz do mezczyzn ginekologow poniewaz: w wieku 18 lat mialam operacje
        na wyrostek (wczesniej mialam p.ginekolog) i traf chcial,ze musialam byc
        zbadana przez pana ginekologa , ze bylam jeszcze "dziewica" to nie musze wam
        tlumaczyc jak mnie badal. Pamietam tylko jego dluga siwa brode i okropny bol
        przy badaniu- wyrostek usuneli a w pamieci pozostal maly uraz sad. Badanie bylo
        ponodz konieczne bo chirurg nie mogl stwierdzic czy to wyrostek itp.
        Wciazy chodzilam do przemilej pani ginekolog, byla super delikatna, wyrozumiala
        i co najwazniejsze rozumialysmy sie, teraz z checia chodze na badania okresowe
        itp.Porod przyjmowal super pan ginekolog, ktory wszystko tlumaczyl itp.
    • michiko Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 13:18
      ja pierwszy raz byłam u ginekologa w wieku 16 lat. lekarzem był moj sporo
      starszy brat ponieważ do innego lekarza tej specjalności nie chciałam pojść za
      nic! Wypadło na Marka, zachwycony nie był, to pamiętam. Dzięki jego wsparciu i
      fachowej pomocy przetrwałam ciążę. Zawsze służył fachową pomocą i pocieszeniem.
      Bardzo mi go brak, dzieki nie mu zrozumiałam słowa " spieszmy sie kochac ludzi
      tak szybko odchodzą"
    • gagunia Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 14:03
      a ja mialam 18 lat z hakiem. z kuzynka bylam. od tamtej pory chodze regularnie.
      kiedy nie bralam pigulek to conajmniej 1-2 razy w roku, a teraz co 3 miesiace.
      mam swietnego lekarza, chociaz wczesniej przeszlam przez kilka gabinetow i
      zaliczylam min 2 konowałow. nie mam zadnych urazow, a do kobiety nie poszlabym
      za nic w swiecie smile
      • wioolinka Re: Wstyd się przyznać,ale co tam :)) 25.10.04, 14:09
        Aż wstyd się przyznać,ale ja byłam pierwszy raz u ginekologa na stwierdzieniu ciąży!Wcześniej panicznie się bałam iść,ale teraz chodzę dość regularnie.
    • mama_ewa25 Re: 15 lat 25.10.04, 14:44
      W pierwszej klasie LO wybrałam się z koleżanką. Było wesoło i śmiechu do
      niemiara.
      Wczesniej nie chodziłam bo nie miałam potrzeby, ale w końcu przypałętało mi się
      jakieś zapalenie czy coś.
      Teraz chodzę dość często bo lubię wiedzieć że wszystko ok.
    • merlott Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 14:55
      19 lat. poszlam na studia, do wielkiego miasta, czulam sie anonimowo -
      wczesniej brak tego wszystkiego mi przeszkadzal, a mama niestety w tej kwestii
      mi nie pomogla.

      natomiast moja pierwsza wizyta byla tragiczna. tez poszlam do kobiety, by
      zminimalizowac stres. siedziala u niej kolezanka i prowadzily sobie rozmowe w
      trakcie badania!! kobieta bada mnie wewnatrz, a w miedzyczasie rozmawia o
      wizycie w sklepie u rzeznika!! nie wiem jak to przetrwalam, wyszlam z gabinetu,
      rozryczalam sie, malo nie zwymiotowalam. teraz pewnie ta babka dostalaby ode
      mnie niezly ochrzan, ale wtedy bylam na to zbyt niesmiala i zagubiona...

      od tamtej pory chodze tylko do facetow i jakos nigdy sie nie nadzialam.
      niestety czeto zmieniam miejsce zamieszkania, wiec i lekarzy, ale poki co na
      razie trafiam na samych w porzadku - serdecznych, delikatnych, z poczuciem
      humoru..
      • madelaine6 Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 16:47
        Mialam 18 lat-poszlam z moja mama,ktora zwietrzylawink),ze
        z moim chlopakiem to juz tak na serio zwiazek...
        Bardzo mi pomogla,pamietam,ze tak sie balam,ze musiala mnie
        wciagac sila na schody (dobrze,ze to byl parterwink))

        Jesli zas chodzi o kobiete-ginekologa,to rowniez mam zle
        wspomnienia i juz do zadnej sie nie wybiore...
    • donatta późno 25.10.04, 19:37
      Miałam (uwaga) 24 lata i byłam w 5 tygodniu swojej pierwszej ciąży. Moja mama
      nigdy ze mną o wizycie u ginekologa nie rozmawiała, nigdy mi nic nie dolegało,
      choć dziś wiem, że to mało rozsądne było. Pierwszy ginekolog była kobietą, ale
      nie mam wspomnień, ani negatywnych, ani pozytywnych. Teraz chodzę do faceta,
      ale po drodze obie płci zaliczyłamsmile Kobieta prowadziła moją druga ciążę i
      miałam z nia parę spięć. Ale nie wiem, czy przypisywać to płci, czy to raczej
      kwestia charakteru tejże kobiety.
    • olamad Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 25.10.04, 20:12
      Do kobiet ginekologów chodzić nie lubię - to fakt. Jedna była niedelikatna, a
      druga niekompetentna. W tej chwili chodzę do państwowej przychodni, do
      wspaniałego faceta. Prowadził moja ciążę, jak wylądowałam na patologii to
      codziennie przychodził zapytac, co tam u mnie słychać. Dlaczego tylko tak
      trudno jest do niego się dostać? Koszmar.
      A pierwszy raz byłam u starszego pana, ordynatora ginekologiiw małym
      miasteczku. Miałam wtedy 17 lat. Moja mama była lekarzem i gdy dopadły mnie
      jakieś paskudne boleści w dole brzucha, zadecydowała, że to juz czas. Wizytę
      wspominam dobrze. Okazało sie, ze z 'tymi sprawami' wszystko dobrze, a ból był
      spowodowany stresem zwiazanym z finałowym meczem w turnieju międzyklasowym w
      koszykówkęsmile) Ach, to były czasy...
      • izabela78 Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 26.10.04, 00:22
        Ja pierwszy raz bylam u ginekologa w wieku 21 lat.Bylam w ciazy i poronilam.
        Przez 3 tygodnie krwawilam i wszystko mnie bolalo. W koncu zadzwonilam do
        ginekologa ktory stwierdzil ze mam jechac na emergency bo on mnie nie przyjmie.
        W szpitalu mezczyzna mnie zbadal a potem wyslano mnie do ofisu gdzie
        ginekologiem tez byl facet.I tak juz zostalo. Nie bylam wczesniej i ginekologa
        bo mna i siostra opiekowala sie babcia ktora twierdzila ze do ginekologa chodza
        same k.... ktore lubia rozkladac nogi sad Byla to bardzo zla kobieta.
    • evee1 Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 26.10.04, 05:51
      Moj pierwszy raz smile), byl dosyc pozno, bo w wieku 24 lat. Zreszta ja
      w ogole gimnastyke mesko-damska zaczlam pozno, nieco przed ta pierwsza
      wizyta. Poszlam z przyzwoitosci, bo nic mi nie dolegalo.
      Trafila mi sie kobieta lubiaca sobie robic dosyc rubaszne zarty. Byla
      dosyc obrzydliwa.
      Raz bylam u mezczyzny, ale jakos wole kobiety i obie ciaze prowadzila mi
      juz pani ginekolog, ktora tez odbierala moje porody.
      Od kilku lat mam inna pania doktor (lekarz ogolny), ktora bardzo lubie
      i ona bada mnie takze ginekologicznie. Jest bardzo kompetentna, delikatna
      i wszystkiego moge sie od niej dowiedziec.
    • azurr Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 26.10.04, 06:39
      A ja poszłam do gina w wieku chyba 23 lat z koleżanką i to tylko z czystej
      ciekawości.Drugi raz byłam jakieś 3 lata pożniej a w tej chwili mam za sobą rok
      częstych wizyt ponieważ byłam w ciąży.Tez jestem normalną, inteligentną kobieta
      i uważam,że bez potrzeby nie muszę chodzić.Ktoś powie,że przecież trzeba
      wykonywać kontrole i takie tam ale ja boję się tego.że w gabinecie zarażę się
      np.jakimś paskudztwem.Wiem,że lekarz myje ręce, zakłada nowe rękawiczki,
      zmieniają podkłady itp. tyle ze nie wiem jak jest u Was ale w moich stronach
      podkłady na fotel to nic innego jak ręcznik papierowy a własciwie jego
      fragment.A propos mamy to nie mam jej nic do zarzucenia.Uczyła mnie biologi w
      szkole i doszkalała na tematy dojrzewania w domu a,że nie zaprowadziła do
      ginekologa to co?Sama tam poszłam kiedy uznałam,że wypadałoby zobaczyć jak to
      jest.Wizytę wspominam tak sobie i był to facet.Pozdrawiam
      • natik1 Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 26.10.04, 10:19
        Pierwszy raz poszlam do kobiety do panstwowej przychodni, mialam 19 lat.
        Wystalam sie 2 godz, baba byla niemila, rzucala glupie teksty i co chwila ktos
        wchodzil brrr.

        Pozniej mialam jeszcze 3 panie gin, wszystkie polecone mi przez kolezanki i
        wszystkie ok. Teraz chodze do mezczyzny i jestem zadowolona.

        Gdy bylam w 1. ciazy przezylam silny stres i przez 2 dni nie czulam ruchow.
        Jako, ze moja prowadzaca byla na urlopie, wybralam sie do prywatnej przychodni
        na KTG. Jakie bylo moje zdziwienie gdy przyjela mnie ta moja pierwsza pani gin
        z szerokim usmiechem i slodzila mi ze az mdlilo. Pieniazki robia swoje? wink
    • jagienkaa Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 26.10.04, 18:19
      ja miałam 16 lat, u mało przyjemnego pana, potem regularnie zaczęłam chodzić od
      18 roku życia. Ostatni raz byłam prawie 2 lata temu; tutaj w Anglii się nie
      chodzi do ginekologa - chyba że się ma jakieś powązniejsze kłopoty. Po
      tabletki, wymazy i zwykłe przypadłości chodzi się normlnie do lekarza (co mi
      się w ogóle nie podobasad )
      • fagon Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 26.10.04, 23:55
        Ja miałam 18 lat i trafiłam z rekomendacji od cudownej pani gin. Chodzę do niej
        od 13 lat i dzięki niej zagrożona ciąża zakończyła się 11 marca tego roku. Mam
        cudowną córeczkę!! Pani gin. jest kwintesencją przyjaciółki i profesjonalnego
        lekarza - ma wszystkie cechy jakie powinien mieć dobry lekarz. Właśnie byłam u
        niej żeby poradzić się w sprawie antykoncepcji po cesarce i będzie zakładała mi
        spiralkę... Wszystkim Wam życzę takiego lekarza!
        Pozdrawiam,
        Mama Amelki
        • aniaop Re: kiedy po raz pierwszy byłyście u ginekologa? 27.10.04, 08:48
          Pierwszy raz bylam u ginekologa dzieciecego majac lat 7. Mama mnie
          zaprowadzila, bo mialam wieczne problemy z zaczerwienieniem i pieczeniem. I to
          byla jedyna kobieta ginekolog w moim zyciu mimo, ze nie mam jakis urazow po tej
          wizycie.
          Jako 16- latka trafilam do fantastyczego lekarza- faceta, ktoremu "jestem
          wierna do dzis".
    • anek.anek a czy prosicie o badanie piersi ? 27.10.04, 10:43
      podzas wizyty u ginekologa? Ja tak, chociaż staram się to robić też sama w
      domu. Lekarza proszę co prawda od kilku lat dopiero, kiedy w rodzinie pojawił
      się ten problem, u młodej dziewczyny i przeżyłam pewnego rodzaju szok.
      Powodowana strachem, zawsze proszę lekarza o takie badanie + węzły chłonne pod
      pachami. Teraz nie muszę nawet prosić, bo zmieniłam lekarza, na takiego,
      którego specjalizacją są onkologiczne problemy kobiece, więc on sam każe też
      zdejmować bluzkę.
      • le_lutki Re: a czy prosicie o badanie piersi ? 27.10.04, 11:05
        Moi lekarze - i ten w Polsce i ten we Francji teraz od kilku lat zawsze badali
        mi piersi, nie musialam nawet prosic. A gdyby nie badali (co mi sie wydaje
        dziwne) to stanowczo bym tego zazadala.
        Pozdrawiam
        • l.e.a Re: a czy prosicie o badanie piersi ? 27.10.04, 14:46
          Miałam 16 lat.
      • aniaop Re: a czy prosicie o badanie piersi ? 27.10.04, 16:12
        Nie musze prosic. Moj zawsze po normalnym badaniu kaze sie ubrac od dolu a
        odslonic piersi.
      • niutaki Re: a czy prosicie o badanie piersi ? 28.10.04, 08:32
        No właśnie, ja nigdy nie prosiłam, a powinnam, bo jestem po jednej operacji, a
        teraz mam znowu guza, a nawet dwa plus jeden w węźle chłonnymsad(( A on sam
        (ginekolog) nigdy się nie garnął, żeby zbadać no i teraz mam. Ech szkoda gadać,
        dziewczyny kontrolujcie piersi, proszę.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka