Czytam twittera dla beki, bo w gąszczu poważnych publicystów robi mi się bardzo smutnie (bo za poważnie). Wpisy Piechocińskiego są już legendarne.
Dzisiejsza nowość, za którą autor twitta (LewitującyUmysł) został już zjechany, to prawdopodobna ciążą Kingi.
A zjechany został, bo nie warto zniżać się do poziomu obecnej katoprawicy, która innym do łóżka zagląda i wyciąga, co tylko się da. I nie warto grać dziećmi (też na zasadzie, nie zniżajmy się do ich poziomu).
Za to spodobał mi się komentarz: to już wiadomo, dlaczego obniżka VAT na pieluchy

