Dodaj do ulubionych

Mąż i praca.

08.07.20, 14:57
Taka mam sytuację, że mój mąż ma od czasu do czasu problemy w pracy. Teraz kolejna praca już dość długo. Ale. Oczywiście kierownik idiota, wszystko inni robią źle.. Najgorsze jest to, że potrafi powiedzieć głośno takie uwagi. Ręce mi opadają, tłumaczę mu, że czasem trzeba się ugryźć w język. W naszym małżeństwie to ja zarabiam dużo więcej, więc mam wrażenie, że on ma luz. Nawet jak nie będzie pracował no to jest moja pensja. W domu też walczy czasem że mną czy dzieckiem o głupoty, typu nie umyta szklanka. Jest strasznie apodyktyczny. Jego zdanie jest właściwe, my nie mamy racji. Potrafi drążyć takie bzdety, że nie chce mi się słuchać. Nie wiem, co zrobić, jak z nim rozmawiać. Może zapisać go do psychiatry? Jakiś inny pomysł? Tak się chciałam wyżalić a teraz czekam na rozwiedź się i tym podobne.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:07
      Na jakiej podstawie sądzisz, że mąż, który handryczy się z Tobą o szklankę czy inny drobiazg, będzie skłonny pójść do psychiatry zapisany przez Ciebie?
      • poiana6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:08
        Pójdzie. Tylko czy to ma sens?
        • triss_merigold6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:10
          Niezbyt.
        • trampki-w-kwiatki Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:46
          Co ten psychiatra miałby z nim zrobić? Facet pewnie zdrowy na umyśle, tylko ma taki do dupy charakter, że wszędzie wchodzi w jakiś konflikt.
      • nena20 Re: Mąż i praca. 09.07.20, 12:48
        Może jesteś żoną mojego kolegi z pracy......hehe. współczuję bo ten mój "kolegą"" wcześniejiej ze wszystkimi się kłóci i dureń nie widzi że z szefem rozmawia. Nic nie pomoże na taki charakter sad
    • gru_z_gru Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:13
      A co ten związek wnosi w Twoje życie? Facet na jakieś zalety?
      • 12gram Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:23
        Jak to o wnosi? Jest MAŁŻONKĄ, zadbała o OJCA DZIECIOM, utrzymuje CAŁOŚĆ RODZINY, dzięki temu ma UŁOŻONE ŻYCIE, itd. Nieważne że chłop jest zaburzonym odpadem atomowym który zatruwa życie jej, dziecku i pyskuje współpracownikom..
        • netlii Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:40
          "pyskuje współpracownikom" big_grin
          Na moje to on po prostu okazuje brak szacunku względem szefa i zespołu, ale że pyskuje jakby był dalej berbciem na utrzymaniu rodziców nie przyszło mi do głowy big_grin
          • 12gram Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:55
            e, dorośli którzy pyskują tez istnieją tongue_out taki właśnie upierdliwiec co się czepi każdego kogo spotka i kłapie japą nabuzowany szukając okazji do zwady.
            • netlii Re: Mąż i praca. 08.07.20, 19:28
              Komentuje wówczas upierdliwca: chodzi i guza/problemów szuka, no ale że pyskuje nie przyszłoby mi do głowy tongue_out
        • poiana6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:35
          Bez przesady. Małżeństwo to nie jest jedyne szczęście kobiety. Ale mamy dziecko, które zasługuje na pełna rodzinę. Oczywiście nie za wszelką cenę.
          • cosmetic.wipes Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:39
            Dziecko w pierwszym rzędzie powinno zasługiwać na izolacje od debili.
        • turbinkamalinka Re: Mąż i praca. 08.07.20, 20:02
          Ty się nabijasz z dziewczyny, a do mnie i do mojego partnera, nadal potrafi zadzwonić jego była żona, że ona zawsze będzie tą ważniejszą żoną, bo mają ślub kościelny. To nic, że oni od 12 po rozwodzie dzieciaki ich dorosłe- samodzielne, a on jest ze mną od 5 lat i niedawno urodziłam dziecko. Ale ona jest jego ważniejszą żoną i już
          • mebloscianka_dziadka_franka Re: Mąż i praca. 08.07.20, 22:15
            A pisze o nim może psalmy i wygłasza je publicznie?
    • alpepe Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:23
      Rozwiedź się. Masz JEDNO życie. Po kij ci upierdliwiec przy dupie?
      • pani_tau Re: Mąż i praca. 08.07.20, 17:22
        Po raz kolejny dochodzę do wniosku, ze dobre małżeństwo to skarb nad skarby a złe to najgorsze piekło, jakie można sobie zafundować.
        • trampki-w-kwiatki Re: Mąż i praca. 08.07.20, 21:58
          Tak jest.
      • nessy Re: Mąż i praca. 09.07.20, 14:22
        Ma się przez takie pierdoły rozwodzić? Serio?
    • lauren6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:27
      Kiedy zauważyłaś, że związałaś się i rozmnożyłaś że zwykłym idiotą?

      Z głupoty nie da się wyleczyć.
      • m_incubo Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:34
        On nie jest głupi, jest najprawdopodobniej zwykłym pieniaczem. Nie twierdzę, że to lepiej, to nawet gorzej. Zawsze będzie jazda o szklankę, obsługa w kawiarni będzie kijowa i będzie zaraz na wniosek pana szła do zwolnienia, facet, który za wolno ruszy na zielonym będzie p*zdą, której jakiś ci*ul dał prawo jazdy itp. itd.
        Takie zachowania nie mijają, lubią eskalować. Sądzę, że zawsze tak było i autorka wie, za kogo wyszła, więc po co ma się rozwodzić? Widać ten koleś z jakiegoś tajemniczego powodu jej pasuje.
        Psychiatra strata czasu, to uszkodzony egzemplarz, tego się nie naprawia.
        • mona-taran Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:50
          Jako młoda dziewczyna pracowałam u takiego typa jako instruktor jazdy konnej.. to było najgorsze pół roku w moim życiu.. ile ja się przez niego wstydu najadłam jak klientów wyzywał.. albo jechałam z nim konia kupić a on się mało z handlarzem nie pobił o jakąś pierdołę. Zawsze się zastanawiałam jak jego żona z nim wytrzymuje, wstyd do ludzi iść ..
          • abecadlowa1 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:33
            mona-taran napisała:

            > wstyd do ludzi iść ..

            Mając do czynienia w życiu z kilkoma cholerykami napiszę Ci tak: krytyczna ocena przebiega w obie strony. Taki choleryk uważa, że spokojny człowiek to mameja, ciepłe kluchy tudzież dupa wołowa, która gęby nie potrafi otworzyć w obronie swojego interesu.
            • mona-taran Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:41
              On nie był TYLKO cholerykiem, ale też przy tym bucem i zwyczajnym chamem :p
              A o własne interesy można dbać nie wyzywając klientów od idiotów i nie bijąc się z partnerem biznesowym :p
              • abecadlowa1 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:47
                Nie znam choleryka, który nie posiadałby również kolejnych wymienianych przez Ciebie cech smile
                • umi Re: Mąż i praca. 08.07.20, 19:58
                  Bo najpewniej znasz ch.mow i bucow, ktorzy zastawiaja sie temperamentem (ktorego wcale nawet nie musza takiego miec, to moze byc wymowka, zeby ludzie poblazali ich bucowatosci).
                  • abecadlowa1 Re: Mąż i praca. 09.07.20, 13:18
                    Hmm. Przyjrzę się dokładniej.
    • default Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:40
      >>>>Oczywiście kierownik idiota, wszystko inni robią źle.. Najgorsze jest to, że potrafi powiedzieć głośno takie uwagi.

      O, jakbym o moim mężu czytała. On nigdy nie potrafił pracować u kogoś. Dlatego większość jego życia zawodowego to jdg. Na etacie był parę razy, ale najdłużej to chyba rok, najkrócej - 3 dni (!), zawsze sam się zwalniał, bo "z idiotami pracować nie będzie" smile
      • netlii Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:42
        Co gdy okaże się w przypadku męża autorki, że znajdzie sobie obiekt zastępczy i zamiast kierownika i zespołu tym razem idiotami będą podwykonawcy, kontrahenci lub klienci? wink
        • gryzelda71 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:49
          Przestanie pracować i będzie czasami wykonywać jakieś drobne czynności, że niby coś tam robi i zarabia. Obserwuję to u znajomych. Pani tez się czasem poskarży i tak to leci.
          • netlii Re: Mąż i praca. 08.07.20, 19:27
            Jak coś tam zarobi i starcza na pokrycie potrzeb z jdg to dobrze. Gorzej gdy tylko zadłużenie wygeneruje - o tyle dobrze, że autorka z omawianym panem ma rozdzielność majątkową. tongue_out
            • gryzelda71 Re: Mąż i praca. 09.07.20, 13:48
              Nie starcza, jest na utrzymaniu pani. Ma wymagania z kosmosu, ale pani to najwidoczniej pasuje i tyle w temacie.
      • triss_merigold6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:48
        Hm... chyba od dawna jest bezrobotny, nieprawdaż?
        • default Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:09
          Teraz to jest na rencie. A ostatnio (przed rentą) był zatrudniony.
          • alpepe Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:22
            Jakie to szczęście z tą rentą, nie?
            • abecadlowa1 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:49
              A niezdolność do pracy spowodowana była typem osobowości uniemożliwiającym współpracę z innymi ludźmi?
              • default Re: Mąż i praca. 08.07.20, 17:19
                Nie. Poważną chorobą serca, nowotworem nadnerczy + innymi chorobami.
                • alpepe Re: Mąż i praca. 08.07.20, 17:41
                  Może te nadnercza, nie żartuję, powodowały ten wkurwizm na innych.
                  • default Re: Mąż i praca. 08.07.20, 18:03
                    Ależ ja nie twierdze, ze mąż ma "wkurwizm" wobec wszystkich. Po prostu nie umie pracować pod czyimś kierownictwem. Zawsze mu się wydaje, ze on wie lepiej. Ze swoimi klientami miał zawsze super stosunki, z niektórymi utrzymuje znajomość prywatną do dziś.
                    • 12gram Re: Mąż i praca. 08.07.20, 18:45
                      Ale czekaj, to ten zaawansowany alkoholik, czy pomyliłam z inną foremką?
                      • default Re: Mąż i praca. 08.07.20, 19:13
                        Pomyliłaś smile
      • bergamotka77 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 20:56
        default napisała:

        > >>>>Oczywiście kierownik idiota, wszystko inni robią źle.. Najg
        > orsze jest to, że potrafi powiedzieć głośno takie uwagi.
        >
        > O, jakbym o moim mężu czytała. On nigdy nie potrafił pracować u kogoś. Dlatego
        > większość jego życia zawodowego to jdg. Na etacie był parę razy, ale najdłużej
        > to chyba rok, najkrócej - 3 dni (!), zawsze sam się zwalniał, bo "z idiotami pr
        > acować nie będzie" smile

        Współczuję: i chorób meza i jego charakteru. Ale do Włoch chyba jezdzi pracowac na każde wezwanie siostry?
        • default Re: Mąż i praca. 08.07.20, 21:08
          Jeździ, ale juz nie pracować, tylko sie z nią spotkać i pobyć. W zeszłym roku bardzo chciał popracować w polu, ale niestety nie dal rady. Wiec obecnie jego praca dla siostry polega na sporadycznym zalatwianiu jakichś jej spraw biznesowych w Polsce.
        • m_incubo Re: Mąż i praca. 09.07.20, 10:37
          Jak ma paszport, to wszędzie może jeździć, jak mu jakiś wariat spalił, to wtedy nie.
    • heniek.8 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:55
      a może on ma rację wink
      koleś tak się stara, na rzęsach prawie staje, a wy nie potraficie utrzymać porządku i syf w szklankach zostawiacie?

      na pewno sytuacji nie polepsza fakt że musi się użerać z idiotami w robocie, to może przynajmniej w domu liczy na schludność członków rodziny
    • 12gram Re: Mąż i praca. 08.07.20, 15:58
      Pytanie czy zawsze ale to zawsze był taki - czy może popija i mu palma już zaczyna odbijać a ty udajesz że tego picia nie widzisz.
      Szczytne(tiaaa...), że masz w planach wziąć go na utrzymanie i już jesteś przygotowana na ewentualnośc , że kolejną robote rzuci....
    • agonyaunt Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:11
      Tak, zapisz go do psychiatry, w końcu to ubezwłasnowolniony człowiek, któremu trzeba mówić co ma robić, a jeszcze lepiej za rączkę go i pod drzwi.

      Za karę go dostałaś?
    • kryzys_wieku_sredniego Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:23
      Cwaniakuje bo ma Ciebie, ogarniętą i zaradną, macie wspólne konto?
      • poiana6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:31
        No i tu masz rację. Ciężko być jedyna ogarnięta osoba w domu. Mam dość. I mam zamiar to dokładnie wyjaśnić.
        • pani_tau Re: Mąż i praca. 08.07.20, 17:27
          Nie dziwie się, bo to chyba człowiek urabia się po łokcie.
          Od pieniaczy trzymam się z dala, bo to niereformowalni ludzie.
    • poiana6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:29
      Nie dostałam za karę, ma zalety, gdyby nie to, to bym z nim nie była. Ale chyba charakter ma trudny.. A i nie pije, jest abstynentem. I nigdy nie przeklina. Za to potrafi się na nas wydrzeć, że człowiek truchleje. Mam wrażenie, że pracuje, ale jednak wolałby nie pracować. Mam zamiar z nim poważnie porozmawiać, ale muszę przemyśleć, co powiedzieć. Nie mam zamiaru go utrzymywać. Zresztą jest dziecko, które ma matkę i ojca, więc musi łożyć na dziecko. Ojcem jest dobrym. Mężem raczej też. Tylko podejście do życia mnie wk... No i do pracy.
      • 12gram Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:40
        Nie jest dobrym ojcem jak się drze tak że nawet ty dorosła truchlejesz. To przemoc. Dzieciom skopie emocje na zawsze. Nie jesteś gotowa na odejście to niech idzie na terapię sprawców przemocy lub DDA/DDD a i tobie by się przydala żeby nauczyć się blkować jego zapędy. Natomiast jak facet upierdliwy i praca się go nie trzyma - to lepiej zwiewaj wczesniej niż później, bo tak łatwo tego "rzepa" się nie pozbędziesz.
      • agonyaunt Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:47
        Idź na terapię. Serio. Jeśli uważasz, że niepicie i nieprzeklinanie przeważa przemoc psychiczną, to znaczy, że czas się zacząć leczyć.
        I idź do adwokata, ja bym w takim układzie zażądała rozdzielności majątkowej i zabezpieczenia potrzeb rodziny, żeby pan miał świadomość, że zarobić musi, a nie może.
        • m_incubo Re: Mąż i praca. 09.07.20, 10:40
          Czy tak samo chętnie radzisz mężom niektórych ematek, żeby przeprowadzili rozdzielność majątkową, to do żon wtedy dotrze, że muszą zarabiać? Czy jak zwykle facet to leń do odstrzału (ten jednak pracuje) a larwa siedząca 20 lat w domu to kapłanka ogniska i "tak się umówili"? 😀
      • triss_merigold6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:50
        Mam wrażenie, że pracuje, ale jednak wolałby nie pracować.

        zabezpiecz się finansowo
        • poiana6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:54
          Jestem zabezpieczona. Aż tak głupia nie jestem. Mamy rozdzielnoac majątkowa. Dom jest mój.
          • 12gram Re: Mąż i praca. 08.07.20, 17:01
            Naprawdę? Twój dom, ty dobrze zarabiasz, utrzymujesz większość w rodzinie, a facet przychodzi i drze na ciebie ryja że szklankę brudną położyłas nie tu gdzie powinnaś i ty już się boisz odezwać by nie musieć tego słuchac cały wieczór?
            Kto ci to zrobł, że takie cos tolerujesz i trzymasz w tym dziecko?
            • pani_tau Re: Mąż i praca. 08.07.20, 17:29
              Ło matko, już by mnie dawno przy nim nie było. Uciekam od takich ludzi szybciej niż zdążę to sobie uświadomić.
          • tt-tka Re: Mąż i praca. 08.07.20, 17:43
            poiana6 napisała:

            > Jestem zabezpieczona. Aż tak głupia nie jestem. Mamy rozdzielnoac majątkowa. Do
            > m jest mój.

            Siebie zabezpieczylas, fajnie, a wasze dziecko ? Zdajesz sobie sprawe, ze twoj od czasu do czasu pracujacy i malo zarabiajacy maz moze w swoim czasie wystapic o alimenty od dziecka i zerowac na nim do konca zycia ?
      • umi Re: Mąż i praca. 08.07.20, 19:12
        Czemu truchlejecie jak sie drze? Jakies konsekwencje sie z tym wiaza, czy chodzi o poziom decybeli?
        Bo ja stawiam raczej na to, ze idzie o agresje w wypowiedzi i ataki slowne.

        Wez go zapisz na jakies warsztaty kontroli gniewu. To nie jest problem, ze choleryk z temperamentu, tylko eee... ma braki z wychowania.
      • netlii Re: Mąż i praca. 08.07.20, 19:43
        Trochę niespójne komunikaty wysyłasz.
        W poście startowym sugerujesz, że jakby nawet nie pracował to żadna strata, gdyż jest Twoja pensja. Po czasie dodajesz wypowiedź, że jednak utrzymywać go nie masz zamiaru.
        • poiana6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 20:39
          W poście startowym może niejasno napisałam. On się nie przejmuje, bo wie, że moja praca jest stabilna i zarabiam więcej. Dużo więcej. Ale na utrzymaniu mam dziecko, ma ma się dokładać do budżetu.
          • poiana6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 20:39
            Mąż znaczy.
          • 12gram Re: Mąż i praca. 09.07.20, 15:34
            Sama zobacz jak piszesz. Ty masz dziecko na utrzymaniu. A mąż ma to dziecko na utrzymaniu?
            Już przejęłaś caly zarząd domem i finansami i obowiązkami, masz wpojone że tak ma być. Do tego chcesz pana zapisywac na terapię jakby sam nie mógł tego zrobić. Pan bardzo chętnie wejdzie w rolę twojego kolejnego dziecka na utrzymaniu bo czuje do tego u ciebie grunt. A on będzie tylko się wydzierał żeby trzymac rodzinę w poczuciu, że tak ma być.
            Zacznij od terapii dla siebie. Chyba to dzieciństwo z awanturującą się mamuśką musisz jednak przerobić żeby Ci później w życiu było dobrze. Ja to myślę czasem, że los tak długo nam pod nos podsuwa jakieś "ciężkie przypadki" dopóki swoich własnych problemów nie ogarniemy tak, by nie były już dla nas atrakcyjne.
            Dla swojego dziecka pomyśl o terapii i przeorganizowaniu układu w własnym domu.

    • molik28 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:42
      Powiedz mu, że w waszym domu panuje demokracja, a was jest większość więc jest przegłosowany i ma siedzieć cicho. I że nikt nie na ochoty słuchać jego zrzędzenia. A jak chce pomarudzić to niech idzie do spowiedzi tam go ksiądz wysłucha albo zadzwoni sobie do mamusi.
      • poiana6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:50
        Super. Tak zrobię.
        • molik28 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:54
          Albo mu powiedz dosłownie: A co to kur.... za wrzaski w moim domu? Ciekawa jestem jego miny. Zaskocz go jakoś i zszokuj, tak że go zamuruje. Może da mu to do myślenia.
        • triss_merigold6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:54
          Nie wolno Ci dopuścić do sytuacji, kiedy masz w domu niepracującego przez dłuższy czas faceta i nie składasz pozwu o zabezpieczenie potrzeb rodziny.. Jeśli nie będzie miał ściąganych składek, nie wypracuje emerytury, co oznacza żerowanie później na dorosłym dziecku.
      • abecadlowa1 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 16:52
        Myślisz, że struchlały ze strachu człowiek da radę wyartykułować taki komunikat?
        • molik28 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 17:26
          Nie wiem ale może jak się wcześniej przygotuje psychicznie to w końcu się uda. Na pewno nie można dać na siebie wrzeszczeć i na dziecko. Rozwód każdy może doradzić ale chyba warto najpierw spróbować strącić "króla" z piedestału. Może jest jakiś ratunek. Inaczej ja takiego związku nie widzę. Facet ma problem ze sobą i swoje frustracje przerzuca na słabsze osoby. Dowartosciowuje się czyimś kosztem. Jest ewidentnie toksyczny. Trzeba go jakoś spacyfikować. Może wychodzić jak zaczyna wrzeszczeć. Sama nie wiem. Na pewno nie można tego zostawić jak jest. Może to co piszemy doda autorce pewności siebie.
        • molik28 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 17:27
          Nie wiem ale może jak się wcześniej przygotuje psychicznie to w końcu się uda. Na pewno nie można dać na siebie wrzeszczeć i na dziecko. Rozwód każdy może doradzić ale chyba warto najpierw spróbować strącić "króla" z piedestału. Może jest jakiś ratunek. Inaczej ja takiego związku nie widzę. Facet ma problem ze sobą i swoje frustracje przerzuca na słabsze osoby. Dowartosciowuje się czyimś kosztem. Jest ewidentnie toksyczny. Trzeba go jakoś spacyfikować. Może wychodzić jak zaczyna wrzeszczeć. Sama nie wiem. Na pewno nie można tego zostawić jak jest. Może to co piszemy doda autorce pewności siebie.0
          • poiana6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 17:53
            Dzięki. Muszę coś zrobić z tą sytuacją. I to szybko. I zobaczę, co będzie. Tak myślę, że przezuca na nas własne frustrację. Nie 4adzi sobie z emocjami, wkurza się bez sensu na drobiazgi. W pewien sposób przypomina moja matkę, toksyczna kobietę. Może to znoszę, bo mam takie kiepskie wzorce z domu. Ale koniec z tym.
            • molik28 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 18:24
              Boli go że nie jest panem sytuacji. Dom twój, więcej zarabiasz. Ma chłop ogromne kompleksy ale nie tędy droga. Musi to zrozumieć. No i pracować jak wszyscy. Chyba będziesz musiała zostac domowym terapeutą jak chcesz utrzymać ten związek. Pewnie jest wiele książek na ten temat.
              • 12gram Re: Mąż i praca. 08.07.20, 18:50
                nie nie nie. to nie żona ma zostać terapeutą męża. ona co najwyżej musi się sama nauczyć stawiać granice jego zachowaniom i zauważyć te momenty kiedy powinna szybciej zareagować.
                jeśli miała podobnie toksyczną mamusię to prawdopodobnie mężuś już od dawna sobie poczyna pełną parą bo wie, że ona i tak nie zaprotestuje, jest wytresowana żeby nie uważać tego za krzywdzące dla siebie i - niestety- tym samym dziecko powiela jej los musząc znosić ojca furiata i matkę która pozwala.
            • pani_tau Re: Mąż i praca. 08.07.20, 18:49
              Długo jesteście razem? W jakim wieku jest dziecko?
            • pani_tau Re: Mąż i praca. 08.07.20, 18:49
              Długo jesteście razem? W jakim wieku jest dziecko?±
              • poiana6 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 19:00
                Razem 10lat. Dziecko lat 8.
    • anahera Re: Mąż i praca. 08.07.20, 18:53
      Nie przestaje mnie zadziwiac jak ochoczo ematki siegaja po rozwod.
      • 12gram Re: Mąż i praca. 08.07.20, 19:03
        cóż, ematki życie znają i wiedza które symptomy na jaki ciąg dalszy rokują wink
        furiat-frustrat szukający zwady i wyżywajacy się na słabszych marzący o byciu bezrobotnym ... tak jakby słabo rokuje na cokolwiek miłego w przyszłości.
      • madzioreck Re: Mąż i praca. 08.07.20, 19:32
        No pewnie, lepiej się męczyć z leniem i przemocowcem...
    • lot_w_kosmos Re: Mąż i praca. 08.07.20, 19:01
      To jest toksyk. Przykro mi.
      Chron siebie i dzieci.
    • cauliflowerpl Re: Mąż i praca. 08.07.20, 19:30
      Brzmi jak zakompleksiony pacan. Ciężki przypadek.
    • bergamotka77 Re: Mąż i praca. 08.07.20, 20:44
      A co spowodowało, ze za niego wyszłaś? Dla mnie to typ faceta wiecznego frustrata i przemadrzalca, ktory odpada w przebiegach bo mnie denerwuje. W pracy tez nie zagrzeje dlugo miejsca z takim podejsciem. Ani bogaty ani dobry ojciec...Jakie ma zatem zalety?
    • netlii Re: Mąż i praca. 09.07.20, 10:30
      Ogólnie brzmi jakby mąż jak zaczął od pełnoletności pracować w jednej firmie tak zabetonował się w niej latami opcjonalnie za bardzo uwierzył pisowskiemu mitowi rynku pracownika i ogólnie zmiana pracy nie wchodziłaby w grę - wówczas może złapać człowieka wypalenie zawodowe i w ramach odreagowania w miejscu zatrudnienia karmi się konfliktami interpersonalnymi.
      Autorko skoro zaakcentowałaś, że jego pensja i tak jest na waciki a pracować ma chociażby z tego względu aby nie demoralizował młodszych postawą nieróbstwa to daj mu przestrzeń na przebranżowienie.
      Bo tak to ma pełnić funkcje w domu wiecznie uśmiechniętej maskotki w gorszym scenariuszu ma być przezroczysty a jemu frustracja się az uszami wylewa i być może bodźcem jest aktualna robota.
      Dać mu przestrzeń do zmiany i obserwować. Jak się nie polepszy to wtedy wcielić w życie emamowy scenariusz spakowanej walizki.
    • lily_evans11 Re: Mąż i praca. 09.07.20, 10:40
      Chyba do psychologa, żeby zmienić nastawienie, skoro do wszystkich taki czepliwy.
      To pewnie typ "ja zawsze mówię prawdę w oczy" (i nie zauważa, że jest to jedynie ta nieprzyjemna część prawdy)
      • netlii Re: Mąż i praca. 09.07.20, 11:31
        Z dwojga złego lepiej funkcjonować z takim raptusem niżeli domyślać się co autor/autorka miał na myśli kwasząc minę a mówiąc, że masz racje a za plecami jeszcze gadać swoje.
        • bo_jestem_jedna Re: Mąż i praca. 09.07.20, 17:37
          Nie, nie lepiej.
          • netlii Re: Mąż i praca. 09.07.20, 17:53
            Zdecydowanie lepiej, telepatia nie jest powszechną umiejętnością wśród rodzaju ludzkiego.
    • agnieszka_kak Re: Mąż i praca. 09.07.20, 14:17
      Moj brat jest podobny. W zadnej pracy dlugo sie nie utrzymuje, bo zawsze mu nie pasuje szef albo wspolpracownicy i sie z nimi kloci az w koncu robote rzuca. Nie wiem, co na to szwagierka, aktualnie chyba ze soba nie rozmawiaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka