poiana6
08.07.20, 14:57
Taka mam sytuację, że mój mąż ma od czasu do czasu problemy w pracy. Teraz kolejna praca już dość długo. Ale. Oczywiście kierownik idiota, wszystko inni robią źle.. Najgorsze jest to, że potrafi powiedzieć głośno takie uwagi. Ręce mi opadają, tłumaczę mu, że czasem trzeba się ugryźć w język. W naszym małżeństwie to ja zarabiam dużo więcej, więc mam wrażenie, że on ma luz. Nawet jak nie będzie pracował no to jest moja pensja. W domu też walczy czasem że mną czy dzieckiem o głupoty, typu nie umyta szklanka. Jest strasznie apodyktyczny. Jego zdanie jest właściwe, my nie mamy racji. Potrafi drążyć takie bzdety, że nie chce mi się słuchać. Nie wiem, co zrobić, jak z nim rozmawiać. Może zapisać go do psychiatry? Jakiś inny pomysł? Tak się chciałam wyżalić a teraz czekam na rozwiedź się i tym podobne.