Dodaj do ulubionych

Chorobska, dziubdziusie i placówki

02.08.20, 20:40
Czytając wątek o powrocie do szkoły, właśnie sobie zdałam sprawę, ze moje dziubdziusie od marca wyjątkowe zdrowe som.

Kiedy się kończy placówkowe chorowanie?
Obserwuj wątek
    • marszawka Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 02.08.20, 20:55
      U nas skończyło się w pierwszej klasie. Mlody byl w placówkach od 2 roku zycia więc zdążył się nachorować🤪
    • rozwiane_marzenie Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 02.08.20, 22:23
      U mnie nie skończyło się do tej pory, czyli ponad 16 lat. Jeśli jakiś wirus panuje na pewno przywlecze go do domu i jeszcze pozaraża nas wszystkich. Dlatego od zawsze staramy się w czasie infekcji kogoś naszej z rodziny nosić maseczki - tak, tak, pomagają!
      • triss_merigold6 Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 09:42
        To znaczy, że masz dziecko o bardzo niskiej odporności. Lecz zamiast oczekiwać, że wszyscy się dostosuja.
        Moje placówkowe standardowo przestały łapać przeziębienia po przedszkolu, młodsza była żłobkowa i nawet w przedszkolu nie chorowała jakoś specjalnie.
    • lily_evans11 Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 02.08.20, 22:57
      Tak, to ten jeden jedyny plus zdalnego nauczania i dystansu społecznego - zero kontaktu z chorymi. Od marca nie spotkałam ani jednej charkającej osoby.
      Może w sezonie infekcyjnym zdalna nauka wróci wink.
      • sarah_black38 Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 10:15
        lily_evans11 napisała:

        > Tak, to ten jeden jedyny plus zdalnego nauczania i dystansu społecznego - zero
        > kontaktu z chorymi.


        Czytałm, że lockdown również spowodował mniej jelitówek, salomellozy, zwykłej grypy i ... rzeżączki oraz kiły big_grin. Ludzie lepiej dbają o higienę rąk, aczkolwiek pani pracujaca w publicznej toalecie stwierdziła, że ten nawyk jest jeszcze obcy dla sporej grupy społeczeństwa tongue_out

        • memphis90 Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 22:58
          Aha, szczególnie kiły na pewno jest mniej (to taka niezwykle częsta choroba!) i z całą pewnością brak rozpoznań NIE jest związany z brakiem dostepu do specjalistów....
    • lilia-anna Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 02.08.20, 22:59
      U starszego (7,5) skończyło się dokładnie w 6. urodziny. U młodszej (5) nadal czekam (od marca w domu; ostatnio chora w lutym).
      • sol_13 Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 02.08.20, 23:09
        U starszego (8) w wieku 5 lat. 2.5 roku nie byl chory nawet kataru nie mial dopiero w lutym przywlokl ze szkoly jakas zarazę może to i korona była (goraczka do 40 st, suchy kaszel). Mlodsza 5 lat ostatnio w tym lutym od niego zlapala a wcześniej cos tam bywalo ale nic znacznego.
    • anku1982 Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 02.08.20, 23:35
      To u nas jeden z niewielu plusów epidemii, 4 latek to 2 tygodnie w przedszkolu w 2 tygodnie chory, od marca nawet kataru nie miał, ale jeśli się nic nie zmieni pod koniec sierpnia wraca do przedszkola. Starszy to już wczesny nastolatek, ale po basenie też ciągle smarkająco kaszlący, teraz okaz zdrowia. Odpoczęłam psychicznie bo już nawet w sezonie jesień 2019 zaliczaliśmy szpital na anginę u młodszego z podejrzeniem mononukleozy. Zaoszczędziłam kasę bo nie chodzę do apteki. A teraz znowu ...bleee i jeszcze ten covid, a dzieciaki przewlekle chore m.in alergia wziewna, podejrzenie astmy 😟
    • pierwszykot Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 00:57
      Moja tez od marca zero infekcji. Ale u nas ludzie przyprowadzali dzieci chore do szkoly.... Tak mnie to zawsze wkurzało. Biedny taki dzieciak wywalany z domu nawet z kaszlem i gorączka.
    • smillla Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 09:44
      Kiedy rodzice nie będę wysyłać chorych dzieci do placówek. Czyli kiedy rynek pracy w Polsce będziie przyjazny rodzicom i nikt nie będzie awanturowal się o częste zwolnienia. Czyli nigdy.
      • trampki-w-kwiatki Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 20:27
        Ejmen
      • marszawka Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 04.08.20, 08:54
        100/100
      • anna_miau Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 05.08.20, 12:30
        Racja.
    • mebloscianka_dziadka_franka Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 09:47
      No mój dziubdziuś, który gdy chadza do przedszkola to średnio co dwa tygodnie ma jakąś infekcję od lutego nie miał nawet katarku. Do przedszkola nie chodzi od tego czasu, ale chodzi do kulkowni, na place zabaw, do sklepów czy do restauracji, więc jak najbardziej ma kontakt z ludźmi zarówno dorosłymi jak i dziećmi. Zobaczymy od września, jak wróci do przedszkola, czy będzie lepiej w kwestii chorowania. Ale nie robię sobie większych nadziei. To będzie ostatni rok jego przedszkolnej edukacji.
    • agata_abbott Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 10:00
      Młoda nie choruje w ogóle (teraz ma 7lat, do przedszkola poszła w wieku 3). No, raz na rok złapie jakiegoś wirusa i jej choroba trwa wtedy nieco ponad dwanaście godzin (serio) smile jej odporność tłumacze sobie tym, ze odkad miała 14 miesięcy, chodziła na zajęcia terapeutyczne, wiec jakiś kontakt z zarazkami miała, ale na tyle mały, ze wyrobiła sobie odporność bez chorowaniawink)
      Młody poszedł do żłobka w wieku 15 miesięcy, pochodził miesiąc, po czym prawie dwa miesiące walczyliśmy z niekończącym się zapaleniem oskrzeli. Później wakacje w miarę spokojne, a na jesień powtórka. Jesienią zdiagnozowano mu astmę, teraz doszła do tego alergia (właśnie walczymy z pierwszym od późnej jesieni zapaleniem oskrzeli - alergia niestety nie pomaga:/). Piotrek ma teraz dwa lata i siedem miesięcy.
    • agnieszka_kak Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 10:00
      U mnie skonczylo sie po pol roku w zlobku. Od tego czasu choruje raz na 6 miesiecy.
    • lady.madrugada Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 10:06
      Moim zdaniem wiele zależy od genów i hartowania. Moje dzieci właściwie wcale nie chorowały, a od skończenia 4 lat w ogóle, nawet kataru nie łapią. Zasługa moja w tym żadna, oprócz tego, że jesteśmy zimnolubni (zimą w domu 20 stopni, w sypialniach 17-18) i staram się pilnować zdrowej diety.
      • beataj1 Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 12:16
        o dokładnie, moje dzieci niespcjalnie hartowane - w sensie że nie ma opcji bym łaziła na spacery jak jest zimno i mokro. Niespecjalnie ubierane - jak chce być bez szalika i czapki to jest bez - jak chcieli biegać boso po śniegu pozwoliłam - i temat już nigdy nie wrócił smile. Nie piersiowe itd.
        Córka w podczas całych 4 lat przedszkola opuściła łącznie może ze 30 dni (z czego 2 tygodnie to była ospa).
        Nic nie robię celem minimalizowania szansy zachorowania. A dzieciaki zdrowe jak konie.
        • milupaa Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 23:17
          Nie rozumiem tej mody ma spanie w zamrażarce . Ja przy 20 stopniach trzęsie się jak osika pod kocem i w dresie. W domu mam zawsze 23, 24 stopnie, dla mnie idealnie. No poza sezonem letnim kiedy mieszkanie nagrzewa się i do 27 stopni sad Lubię w domu chodzić z krótkim rękawem nawet zima. Nie choruje prawie wcale. Dziecko ma dopiero rok to nie wiem smile, miała 3 razy w życiu katar i raz gorączkę po szczepieniu.
          • palacinka2020 Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 04.08.20, 07:46
            A ja nie rozumiem tego zwyczaju chodzenia w krotkim rekawku i spodenkach zima po mieszkaniu. Ktos tu kiedys na forum napisal, ze jak to "w mieszkaniu miec pore roku"? Tak jakby czy zima czy lato mialoby byc 25-27 stopni. Wychowalam sie w domu, a w domach raczej cieplo nie jest. Normalnie chodzilismy- w leciu w krotkim rekawku, zima w grubych swetrach.
            W nocy mam miedzy 17 a 20 stopni. Jakbym miala cienki koc to tez trzeslabym sie jak osika, dlatego mam gruba koldre i pizame z dlugim rekawem.
            • marszawka Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 04.08.20, 09:00
              A u mnie nie sa rady miec 18 stopni. A chcialabym. Nowe budownictwo grzejniki maja ogranicznik na poziom 2. Jak otwieram okno to zimą zaczynaja grzac aby wyrównać temp do zadanej. I tego nie da się obejść s w nielegalne działania nie chce mi sie bawić. I to już moje drugie mieszkanie z tym samym problemem. Więc latem mamy 29 stopni (musimy miec klime) a zima ok 23-24.
            • berdebul Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 04.08.20, 10:47
              Jak się oszczędza na izolacji i grzaniu, to jest zimno. W domu mam 22-23C, chyba że rozpalamy kominek, wtedy więcej. W sypialni 21-22 inaczej marznę.
      • hanusinamama Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 23:23
        U mnie podobnie. Plus zimą jak jest snieg dzieci latają boso po sniegu ( ja nie bo fiknełam kiedys i uszkodziłam kolano ...dlatego choruje bardziej niz one). Lataja tzn wybiegaja na 30 sekund i wracają do domu smile nie że im butów zimowych nie kupuje.
    • leni6 Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 11:55
      To ja się wyłamie, bo moi jak najbardziej katar i kaszel od marca miewali, powiedziałabym że tak samo często jak chodząc do przedszkola. To samo było wcześniej, zanim starszy poszedł do przedszkola byłam przerażona że będzie ciągle chory bo przed przedszkolem chorował regularnie ale okazało się że w przedszkolu jest po prostu tak samo.
    • cosmetic.wipes Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 12:25
      U starszego w pierwszej klasie, aczkolwiek dramatu nie było wcześniej. Młoda chorowała tylko raz - miała ospę w przedszkolu, od tamtej pory nic.
    • ruscello Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 16:05
      Córka zaczęła przedszkole dopiero od września, za długo się nie nachodziła. Kilka dni w przedszkolu, 7-10 dni chora. Od marca nawet nie kichnęła.
    • hanusinamama Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 03.08.20, 22:52
      Moje chorują mało, za to ja łapałam w przedszkolnej szatni wszystko...i cięzko to przechodziłam.
    • kasiaabing Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 04.08.20, 07:01
      Moja we wrześniu zaczęła przedszkole i jakoś dramatu nie było. Frekwencję miała niezłą. Ona z resztą nigdy nie brała antybiotyku.
      Jakoś ze 2 tyg temu złapała jakiś mega katar ale już wszystko w porządku
    • mia_mia Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 04.08.20, 08:27
      Moje nigdy nie miało takiej fazy. W marcu zostawiłam w domu, bo kasłał, normalnie z takim kaszlem chodziłby do szkoły. Ma 8 lat, a w placówkach jest odkąd skończył rok, może raz czy dwa w życiu był chory.
    • fantomowy_bol_mozgu Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 04.08.20, 12:49
      Pierwszy rok w żłobku masakra, bo każdy katar szedł na uszy (a w związku z tym brał antybiotyk i odporność leciała na łeb...). Potem zaczął z tego stopniowo wyrastać, pomogło też zdiagnozowanie i leczenie alergii.
      Teraz może z raz w roku złapie coś typu angina czy rota. Kilka razy w roku ma katar, na szczęście na tym zwykle się kończy, bez gorączki ani problemów z uszami/oskrzelami. Tydzień temu złapał pierwszy raz od marca taki katar smile
      No i ciekawa jestem, jak to będzie z Młodszym. Póki co ma 7 miesięcy, dwa katary na koncie (przywleczone przez starszego). Przede mną decyzja odnośnie formy opieki i powrotu do pracy (robota taka, że krzywo patrzą na każdy dzień zwolnienia).
      • sol_13 Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 04.08.20, 17:20
        Skoro ma 7 miesięcy, no to jeszcze z pół roku masz na zastanowienie. Jeśli nie za bardzo bedziesz mogła brać zwolnienia, to lepsza opiekunka.
    • 1papryczka.chili Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 04.08.20, 14:28
      Mój syn ostatnie chorowanie to ostatni dzien zerówki w przedszkolu. Odkąd poszedł do szkoły to do lekarza chodzimy tylko na szczepienie i bilans. Zaraz zaczyna 8 klasę.
      Aha w przekszkolu chorował masakrycznie często i długo. Ciągle ucho, gardło, katar, kaszel i tak non stop. Chyba limit wyczerpał bo nie choruje wcale 😉
    • tol8 Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 04.08.20, 22:04
      U nas w zerówce, rok wcześniej puszczeni obydwoje.
    • beata2505 Re: Chorobska, dziubdziusie i placówki 05.08.20, 10:36
      Najciężej było w przedszkolu, wtedy wzmacnianie odporności było ciężkie, co chwila jakieś infekcje od rówieśników. Niedawno zaczęliśmy suplementować Alpikol, głównie ze względu na obawy przed jakąkolwiek chorobą teraz.. no i wydaje mi się, że naprawdę działa.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka