nangaparbat3 03.08.20, 12:21 Pada i pada. Najpierw długo siąpiło, stopniowo się nasila, teraz już praktycznie leje. Szumi za oknem. W sumie dobrze, wczoraj w parku widziałam, jak bardzo wyschła rzeczka. Tylko ta ciemność. Wrocław. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
enigma81 Re: ale dzień... 03.08.20, 12:24 Opole. Pada, w sumie dobrze bo dość sucho ostatnio było. Lepiej się oddycha. Pranie mi zostało w ogrodzie - trudno, będzie lepiej wypłukane. Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: ale dzień... 03.08.20, 12:29 U mnie też pada, ale lubię deszcz i ciemność, więc mnie to bardzo cieszy, zwłaszcza że ostatni tydzień był dość upalny i męczący. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: ale dzień... 03.08.20, 14:07 "lubię deszcz i ciemność" deklaruje nuclearwinter Jakoś tak złowieszczo to zabrzmiało Odpowiedz Link Zgłoś
nuclearwinter Re: ale dzień... 03.08.20, 17:15 Haha, faktycznie 😀 no ale nick mam w końcu nie bez przyczyny 😁 Odpowiedz Link Zgłoś
kochamruskieileniwe Re: ale dzień... 03.08.20, 12:33 A w Warszawie sucho. Trawniki zółte(wysuszone). W zeszłym tygodniu w części Warszawy padało, ale nie wszędzie I wg icm map - deszcz do nas nie dojdzie. Przed Warszawą chmury się rozerwa i praktycznie ja ominą. mam nadzieję, że prognoza sie nie sprawdzi. Odpowiedz Link Zgłoś
kochamruskieileniwe Re: ale dzień... 04.08.20, 06:35 Padało i chyba dzisiaj tez będzie padać. Sprawdzałam na deszczomierzu - u mnie wczoraj 6 l na m kw. Zawsze to cos Cieszę sie, że icm sie pomylił (choc potem zakktual;izowali i pokazywało, że będzie padac) Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: ale dzień... 03.08.20, 12:34 W Berlinie pochmurnie i ok. 20 stopni, popaduje, meszki atakują mnie w mieszkaniu, takie małe czarniawe, a koncertowo gryzie. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: ale dzień... 03.08.20, 13:01 A zostają po nich takie dziwne, nieregularne, plaskate bomble? Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: ale dzień... 03.08.20, 13:09 Wiesz, ja jestem uczulona ogólnie na ugryzienia, nie rozróżniam, od razu robią się u mnie wielkie czerwone i strasznie swędzące place, najpierw może i nieregularne, a potem już zwykłe. Odpowiedz Link Zgłoś
pani_tau Re: ale dzień... 03.08.20, 13:55 Coś mnie tak pocielo gdy wycinalam dziki bez. Zastanawiam się właśnie co to za pieronstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: ale dzień... 03.08.20, 14:07 Bardzo swędzi i naprawdę można mocno spuchnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: ale dzień... 03.08.20, 13:21 Meszki w mieszkaniu? Mieszkasz przy samej wodzie? U mnie w Zagłębiu Ruhry 22 stopnie, lekkie zachmurzenie, ale słonko co chwila wychodzi. Delektuję się orzeźwiającym powietrzem, bo od środy zapowiadają upały. Jak na razie wspaniałe lato, jest przecudnie zielono, od kilku lat nie mieliśmy już tak bujnej wegatacji. Osy w tym roku są trochę upierdliwe. Odpowiedz Link Zgłoś
alpepe Re: ale dzień... 03.08.20, 14:01 A żebyś wiedziała, też się zdziwiłam. Mam niedaleko Szprewę. I w tym roku po raz pierwszy mnie cięły meszki. Nie, nie komary. Jestem uczulona i komary znam i tępię. A meszek to wcześniej nigdy nie upolowałam, a ostatnio nogi miałam wywalone na balkonie OBOK kilku wielkich donic lawendy, a te mendy mnie w ciągu dwóch minut tak pocięły, że musiałam się wypsikać specjalnym środkiem na komary i spółkę. Mieszkam na parterze i akurat sypialnia i dwa pokoje mają okna na zielone podwórze, a u nas w tym roku stale leje, pogoda jest ok, ale jest bardzo dużo opadów. Komarów akurat to mi wręcz w mieszkaniu żal, widzę, jak smętnie latają, za to dziś zabiłam meszkę, maleństwo takie, ale litości nie miałam, one też nie mają dla mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
snakelilith Re: ale dzień... 03.08.20, 14:34 No u mnie też w tym roku regularnie pada, ale może mamy inny klimat na Ruhrą, na komary w ogóle się nie skarżę. Albo mam zapobiegających sąsiadów, bo pamiętam jak raz po deszczu zapomniałam wylać wodę z pustej doniczki na balkonie, to po kilku dniach miałam w niej larwy komarów. Teraz uważam, by czegoś takiego nie było, wodę dla ptaków, też zmieniam codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
erzulie Re: ale dzień... 03.08.20, 12:56 Uwielbiam letnie deszcze. I te rzęsiste, i krótkie dreszczyki, i burze. Niestety cały czas sucho i upał. Odpowiedz Link Zgłoś
lily_evans11 Re: ale dzień... 03.08.20, 13:21 U mnie niebo zasnute od rana. Wczoraj kropiło. Czuję, że się rozpada, jak wreszcie wyjdziemy - córka gnije w łazience i się upiększa . Stwierdziła, że słońce po prostu kumuluje się na nasz wyjazd. Oby! Odpowiedz Link Zgłoś
3fanta Re: ale dzień... 03.08.20, 13:25 W Katowicach duchota,Parno i wszystko tak się kisi.Czekam aż popada bo się będzie lepiej oddychało. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: ale dzień... 03.08.20, 18:22 Bo u Was zawsze ładnie. Uwielbiam taką starą drogę Trzebnica - Oborniki. Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: ale dzień... 03.08.20, 13:30 Ja dzisiaj wróciłam ze wsi, bardzo ładną pogodę miałam przez te 4 ostatnie dni, właściwie cały czas byliśmy na dworze i o dziwo mało, właściwie prawie wcale komarów nie było, dzisiaj niebo nieco się zasnuło, ale dobrze bo się lepiej autem wraca jak żar z nieba się nie leje, po drodze lekko pokropiło, a na miejscu w domu już przyjemnie, słońce lekko przedziera się przez chmury, miły wiatr, nie pada, wysychać u nas nic nie wysycha, przeciwnie mam wrażenie, że bardzo bujna w tym roku zieleń, choć w kwietniu mocno szło na suszę i nie zapowiadało się na zielone szaleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
lukrecja46 Re: ale dzień... 03.08.20, 13:41 Jastarnia- niebo zaciągnięte i co parę minut siąpi. Na szczęście jest dość ciepło. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: ale dzień... 03.08.20, 14:10 U nas parno od rana, teraz pokapuje, a ja pranie wystawiłam na balkon i schowałam do domu i się zastanawiam, czy wystawiać. Ogólnie czekam na słonko, bo miałam upiorną noc. Dziecko dostało kataru, niby nic, ale całą noc się budziło, jęczało, piło, smarkało, w końcu stwierdziło, że boli je gardło i tak w kółko... Teraz siedzi i smarka i dyszy. A mnie zaczyna coś w nosie kręcić i głowę mam ciężką i nie wiem, czy coś mnie bierze od dziecka, czy z niewyspania, ech. Odpowiedz Link Zgłoś
magdallenac Re: ale dzień... 03.08.20, 14:37 Zazdroszczę! Marzy mi się konkretny deszczowy dzień, od prawie dwóch miesięcy upały 35 stopni dzień w dzień, zero deszczu... 20 mil od Minneapolis. Odpowiedz Link Zgłoś
bywalec.hoteli Re: ale dzień... 28.08.20, 12:38 magdallenac napisał(a): > Zazdroszczę! Marzy mi się konkretny deszczowy dzień, od prawie dwóch miesięcy u > pały 35 stopni dzień w dzień, zero deszczu... > 20 mil od Minneapolis. Serio tak fajnie w zimnej Minnesocie? Może 35 Fahrenheita macie? Odpowiedz Link Zgłoś
berdebul Re: ale dzień... 03.08.20, 15:31 Cały dzień czekam na deszcz, bo żółto i sucho. I nawet kropelki. Odpowiedz Link Zgłoś
karme-lowa Re: ale dzień... 03.08.20, 16:02 Lekko pada. Cieszę się, bo przez bite 2 tygodnie mają być upały. Odpowiedz Link Zgłoś
qwirkle Re: ale dzień... 03.08.20, 16:47 aaa-aaa-pl napisał: > Warszawa- nie pada. U mnie pada... Wyjrzyj, może u Ciebie też zaczęło Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty_x Re: ale dzień... 03.08.20, 17:11 U mnie też pada. Zajęłam swoją deszczową miejscówkę na powietrzu pod dachem, zrobiłam herbatkę i naszykowałam stosik książek 🙂 Bardzo przyjemnie. Odpowiedz Link Zgłoś
czekoladazkremem Re: ale dzień... 03.08.20, 18:16 Zazdroszczę. U nas tylko się chmurzy, a sucho jak diabli. Odpowiedz Link Zgłoś
b.bujak Re: ale dzień... 03.08.20, 22:44 trzy godziny podróży z wycieraczkami na maksymalnych obrotach... prawie cała droga do Goerlitz i z powrotem Odpowiedz Link Zgłoś
kornelia_sowa Re: ale dzień... 03.08.20, 22:48 Ustrzyki Dolne, bo tu aktualnie jedtem-pogoda żyleta. Słońce, ale rześko. Jestem.opalona jak po Hiszpanii rok temu Padać przelotne ma jutro. Odpowiedz Link Zgłoś