mag1_k
23.08.20, 18:39
Mam pytanie, czy wypada jakkolwiek zareagować, kiedy sąsiedzi rozpalają grill tuż pod naszym wspólnym płotem i cały smród leci w kierunku naszego tarasu. Po kilkunastu minutach okazało sie, że już smierdzi cały salon, oczy mnie od dymu pieką i śmierdzą włosy. Grilla na poczatku nie mogłam zlokalizować, bo dziela nas juz dość spore tyje, ale jak widać od zapachu nie chronią..
Sąsiedzi biesiaduja oczywiscie w innej cześci podwórka spory kawałek od tego grilla, w tzw cxesci wypoczynkowej reprezentacyjnej.
Mąż jest zdania, że nie mozna się wtracać, bo to ich prawo. Wg mnie moze i prawo, ale też chamskie zachowanie. Od naszej strony parkują samochody, jest ustawiony smietnik pod płotem, a teraz ten grill... maja spora czesc, na ktorej wypoczywaja z drugiej strony domu bez tych dodatków. Co zrobiłybyscie na moim miejscu? Dodam, że stosunki mamy dobre, za nami spotkania kiedys tam przy kawce i nie tylko.