Dodaj do ulubionych

a propos nauczania zdalnego

31.08.20, 22:21
Na mojej Uczelni opublikowano dzisiaj zarządzenie odnośnie nauczania zdalnego. Cytuję fragment dla niedowiarków, że zajęcia można/należy/trzeba prowadzić online w czasie rzeczywistym i że naprawdę tak się pracuje/uczy, wbrew temu, co niektóre e-matki twierdzą: "Zajęcia dydaktyczne będą prowadzone zdalnie w czasie rzeczywistym, zgodnie z obowiązującym planem zajęć. Głównym narzędziem do prowadzenia zajęć będzie aplikacja MS Teams, z obsługi której zostaną we wrześniu zorganizowane dla Państwa szkolenia online. Istnieje możliwość prowadzenia zajęć z pokoju służbowego albo z sali wykładowej/ćwiczeniowej dla tych nauczycieli, którym warunki domowe utrudniają pracę zdalną. Jednocześnie zwracam uwagę, że niedopuszczalne jest ograniczanie prowadzenia zajęć do zamieszczania materiałów/prezentacji na platformie Moodle. Pomimo trudnej sytuacji związanej z pandemią, Uczelnia musi dokładać wszelkich starań, by utrzymać wysoki poziom nauczania, o co proszę każdego z Państwa."
Obserwuj wątek
    • magata.d Re: a propos nauczania zdalnego 31.08.20, 22:36
      No, ale co chcesz powiedzieć, że jak u Ciebie tak jest, to wszędzie też? Moje dziecko miało on-line zajęcia dwa razy w tygodniu po 45 min. Pani od angielskiego nie odezwała się ani razu od marca do czerwca, tylko przesyłała zadania do zrobienia. 3 klasa sp.
      • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 31.08.20, 22:45
        magata.d napisała:

        > No, ale co chcesz powiedzieć, że jak u Ciebie tak jest, to wszędzie też? Moje d
        > ziecko miało on-line zajęcia dwa razy w tygodniu po 45 min. Pani od angielskieg
        > o nie odezwała się ani razu od marca do czerwca, tylko przesyłała zadania do z
        > robienia. 3 klasa sp.

        Chcę powiedzieć to, co mówiłam wcześniej, że wszystko zależy od nastawienia i podejścia dyrekcji szkoły, a nie ministerstwa i rodzice, którzy tak ochoczo wymachują szabelką tutaj na forum niech domagają się prowadzenia zajęć w takim trybie od dyrekcji szkół swoich dzieci. Niech dyrekcje nie zasłaniają się MEN-em, bo wszystko jest w ICH rękach, to jest kwestia ich decyzji. Od nauczycieli trudno wymagać, jeśli dyrekcja nie daje w tej kwestii jasnych komunikatów i wymagań. Trzeba zacząć od dyrekcji, potem to zejdzie niżej.
        • cruella_demon Re: a propos nauczania zdalnego 31.08.20, 22:49
          Oczywiście, tylko, że większość okazało się leni śmierdzących. I to "da się" zwykle dotyczyło placówek prywatnych, gdzie rodzice głosują portfelem.
          A już nauczyciele przedszkoli, zerówek, jak i nauczania początkowego padali z przemęczenia.
          • araceli Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 07:22
            cruella_demon napisała:
            > Oczywiście, tylko, że większość okazało się leni śmierdzących. I to "da się" zw
            > ykle dotyczyło placówek prywatnych, gdzie rodzice głosują portfelem.

            Jak również portfelem finansują potrzebny sprzęt.
        • magata.d Re: a propos nauczania zdalnego 31.08.20, 22:51
          No dyrekcja szkoły mojego dziecka to nawet zabroniła wychylać się nauczycielom, którzy chcieli więcej lekcji prowadzić on-line. Niektórzy nauczyciele w ogóle nie prowadzili lekcji przez Internet, wiec rodzice interweniowali.
        • agnstep Re: a propos nauczania zdalnego 31.08.20, 22:58
          Chyba sobie żartujesz że zgodziłabym się żeby moje dziecko (4 klasa) miało lekcje w czasie rzeczywistym - przykład z planu na czwartek: lekcje od 8 do 16:25 bez okienek - 2x niemiecki, polski, matma, 2x angielski, historia i 2xwf. Nawet jak wf odpuści, to i tak to jest 7 godzin lekcyjnych - nagle nikomu to nie przeszkadza i nie uważa że siedzenie przy kompie przez tyle czasu jest szkodliwe dla rosnącego dziecka?
          • snajper55 Re: a propos nauczania zdalnego 31.08.20, 23:05
            agnstep napisała:

            > Chyba sobie żartujesz że zgodziłabym się żeby moje dziecko (4 klasa) miało lekc
            > je w czasie rzeczywistym - przykład z planu na czwartek: lekcje od 8 do 16:25 b
            > ez okienek - 2x niemiecki, polski, matma, 2x angielski, historia i 2xwf. Nawet
            > jak wf odpuści, to i tak to jest 7 godzin lekcyjnych - nagle nikomu to nie prze
            > szkadza i nie uważa że siedzenie przy kompie przez tyle czasu jest szkodliwe dl
            > a rosnącego dziecka?

            Tak samo szkodliwe jak siedzenie w ławce.

            S.
            • agnstep Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 08:21
              Taa jasne, nagle komputer, ekran laptopa w ogóle nie szkodzi zdrowiu... To po co to całe gadanie było o szkodliwości ekranów dla dzieci itd.?
              Oczywiście że stacjonarnie - nie wyobrażam sobie inaczej tylu zajęć w przypadku 10-latka
        • araceli Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 07:20
          jagoda2 napisała:
          > Chcę powiedzieć to, co mówiłam wcześniej, że wszystko zależy od nastawienia i p
          > odejścia dyrekcji szkoły,

          Oczywiście - wszak sprzęt potrzebny do prowadzenia zajęć on-line w czasie rzeczywistym (po stronie nauczyciela i ucznia) pojawia się w zależności do 'nastawienia' i 'decyzji' dyrekcji! Że też na to nie wpadli big_grin
          • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 12:29
            arwena_11 napisała:

            > A z ciekawości jak są zatrudniani wykładowcy na uczelni? Można ich zwolnić bez
            > problemu? Chodzi mi o przepisy i nie interesuje mnie czy jest ktoś na zastępstw
            > o czy nie.

            Zasadniczo nauczyciele akademiccy byli zatrudniani na podstawie mianowania. Obecnie, od paru już lat, chyba są zatrudniani na podstawie umowy o pracę.
            • magata.d Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 12:55
              jagoda2 napisała:

              > arwena_11 napisała:
              >
              > > A z ciekawości jak są zatrudniani wykładowcy na uczelni? Można ich zwolni
              > ć bez
              > > problemu? Chodzi mi o przepisy i nie interesuje mnie czy jest ktoś na zas
              > tępstw
              > > o czy nie.
              >
              > Zasadniczo nauczyciele akademiccy byli zatrudniani na podstawie mianowania. Obe
              > cnie, od paru już lat, chyba są zatrudniani na podstawie umowy o pracę.
              Już os bardzo dawna nie są zatrudniani na podstawie mianowania, co najmniej kilkanaście lat a nie od paru.
      • julita165 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 07:26
        A moje nie mialo ani 1 godziny lekcji online. Owszem, raz w tygodbiu laczyii sie przez teams z nauczycielka ale to tak tylko "przywitac sie, zeby dzieci sie nie zapomnialy". Reszta to spis stron do zrobienia, a to byla 2 kl SP czyli w zasadzie, uczciwie oceniajac sytyacje to byla po prostu edukacja domowa. A angielski to byly linki do filmikow na youtubie !
    • magata.d Re: a propos nauczania zdalnego 31.08.20, 22:58
      Koleżanka studiuje na jakiejś prywatnej uczelni. Z jednego przedmiotu zajęcia on-line jakieś tam były, ale po zaliczeniu pan zniknął na miesiąc, bo mu się tych zadań nie chciało sprawdzać. Do dzisiaj ich nie sprawdził, a jak się w końcu po interwencjach zjawił, to powiedział, ze nie sprawdzi bo książkę pisze big_grin
      • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 11:41
        anorektycznazdzira napisała:

        > Ale coś ogarniasz różnice organizacyjne, merytoryczne, a nawet formalne pomiędz
        > y podstawówkami załóżmy a uczelnią wyższą? Czy nic a nic?
        >
        >
        Dlaczego mnie atakujesz? Po co ta agresja? Ja tylko wskazuję, że jeśli się chce, to można prowadzić nauczanie online wbrew temu, co ematki twierdzą, że nauczyciele są leniwi i nic nie robią i jest im wygodnie siedzieć w domach.
        • anorektycznazdzira Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 19:22
          A po co ty agresywnie skaczesz na "ematki", które "twierdzą"?
          Twierdzą, bo tak w SZKOŁACH ich dzieci niestety było, a ty wyskakujesz jak pchła spod szafy, że któraś uczelnia wyższa coś tam. Co ma piernik do wiatraka. Najwyraźniej nie wiesz, że szkoła i uczelnia wyższa to inne instytucje, inaczej zorganizowane, inaczej nadzorowane, inaczej finansowanie, inaczej rozliczane, inaczej oceniane, i kto inny tam pracuje. Jeśli zaś czujesz się "atakowana" informacją na ten temat, to czas żebyś się zajęła własnym zdrowiem.
          • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 20:49
            anorektycznazdzira napisała:

            > A po co ty agresywnie skaczesz na "ematki", które "twierdzą"?
            > Twierdzą, bo tak w SZKOŁACH ich dzieci niestety było, a ty wyskakujesz jak pchł
            > a spod szafy, że któraś uczelnia wyższa coś tam. Co ma piernik do wiatraka. Naj
            > wyraźniej nie wiesz, że szkoła i uczelnia wyższa to inne instytucje, inaczej zo
            > rganizowane, inaczej nadzorowane, inaczej finansowanie, inaczej rozliczane, ina
            > czej oceniane, i kto inny tam pracuje. Jeśli zaś czujesz się "atakowana" inform
            > acją na ten temat, to czas żebyś się zajęła własnym zdrowiem.
            >
            >
            Proponuję zająć się własnym zdrowiem.
    • redwineiswhatilike Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 07:06
      Ale zrozum, że wcześniej MEN podał, że absolutnie nie zaleca prowadzenia zajęć w czasie rzeczywistym i nie chce aby uczniowie siedzieli non stop przed komputerem. Można było przesyłać materiały librusem. Nie porównuj 10 latka do 22 letniego studenta.
      A twoja uczelnia oczywiście zachowała się teraz super. Są bardzo jasne wytyczne i to mi się podoba. Konkret. Wy już wiecie, że będzie zdalnie, wiecie na jaki czas, jaka platforma i super.
      • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 11:48
        redwineiswhatilike napisał(a):

        > Ale zrozum, że wcześniej MEN podał, że absolutnie nie zaleca prowadzenia zajęć
        > w czasie rzeczywistym i nie chce aby uczniowie siedzieli non stop przed kompute
        > rem. Można było przesyłać materiały librusem.

        Naprawdę takie były wytyczne MEN-u? W liceum mojej córki wszystkie lekcje były online w czasie rzeczywistym.

        > A twoja uczelnia oczywiście zachowała się teraz super. Są bardzo jasne wytyczne
        > i to mi się podoba. Konkret. Wy już wiecie, że będzie zdalnie, wiecie na jaki
        > czas, jaka platforma i super.

        Tak, chociaż uważam, że taka informacja powinna być przekazana znacznie wcześniej, głównie ze względu na studentów spoza Poznania (a takich jest zdecydowana większość), bo nauczyciele cały czas nastawiali się na nauczanie zdalne i dla nas wielkiego zaskoczenia tutaj nie ma.
        • redwineiswhatilike Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 19:31
          Naprawdę były. Minister niejednokrotnie podkreślał, że nauczanie zdalne to nie jest nauczanie online w czasie rzeczywistym, można ale nie trzeba, bo nie każdy uczeń ma dostęp do internetu i laptopa, można przesłać zadanie a dziecko zrobi po południu gdy zwolni się laptop, bo z jednego korzysta matka, ojciec i dzieci. Podkreślał to wiele razy.
          • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 20:51
            redwineiswhatilike napisał(a):

            > Naprawdę były. Minister niejednokrotnie podkreślał, że nauczanie zdalne to nie
            > jest nauczanie online w czasie rzeczywistym, można ale nie trzeba, bo nie każdy
            > uczeń ma dostęp do internetu i laptopa, można przesłać zadanie a dziecko zrobi
            > po południu gdy zwolni się laptop, bo z jednego korzysta matka, ojciec i dziec
            > i. Podkreślał to wiele razy.

            Cóż, nie słuchałam ministra, więc nie wiedziałam, że takie "blubry" opowiada.
    • dolores12 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 07:34
      Moje dzieci miały zajęcia w czasie rzeczywistym i nie było to tak rewelacyjne rozwiązanie jak się może wydawać. Godziny spędzone przed ekranem bez przerwy, potem kolejne by odrobić i odesłać pracę domową. Też tak uczyłam, nudne, boli kręgosłup ale kawę można wypić, zupę podgotowac w międzyczasie 😉
    • mama.pracujaca Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 07:37
      jagoda2 napisała:

      > Na mojej Uczelni opublikowano dzisiaj zarządzenie odnośnie nauczania zdalnego.
      > Cytuję fragment dla niedowiarków, że zajęcia można/należy/trzeba prowadzić onli

      A co autorka tego postu miała na myśli?
      Jaki jest jego sens oraz przeslanie?😀
      Bo jedyne co jest tutaj widoczne, to porównywanie siebie, dorosłej osoby (tzw. studenta) do dzieci😀.
      Ja rozumiem, ze w tej chwili wykształcenie wyzsze jest praktycznie zdewaluowane, jednocześnie przypominam rowniez że, studiowanie nie jest obowiązkowe, natomiast w większosci przypadków szkoda zainwestowanych funduszy😀. Osoba dorosła, ktora naprawde chce zdobyc wiedzę, zdobywa ja z wszystkich, mozliwych i dostepnych zrodel! ,, Studiowanie dla samego tylko studiowania" jest strata czasu i nie ma wiekszego sensu.

      • magata.d Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 08:16
        Autorka postu, jak zrozumiałam, nie jest studentem tylko nauczycielem. Ale to i tak niczego nie zmienia, bo nie można porównywać nauki zdalnej na uczelni, gdzie nauczani są dorośli ludzie i nauki zdalnej dzieci. Poza tym pragnę zauważyć, ze to ze władze uczelni wystosowały taką prośbę do wykładowców, to jeszcze nie znaczy że każdy z nich się do tego dostosuje. I jestem pewna, ze nawet na uczelni autorki postu znajdą się tacy, co będą, delikatnie mówiąc, mieć ten wymóg gdzieś.
        • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 12:26
          magata.d napisała:

          > Autorka postu, jak zrozumiałam, nie jest studentem tylko nauczycielem. Ale to i
          > tak niczego nie zmienia, bo nie można porównywać nauki zdalnej na uczelni, gdz
          > ie nauczani są dorośli ludzie i nauki zdalnej dzieci.

          Ja nie porównuję. Pisałam o tym niedawno, że NA PEWNO łatwiej jest pracować zdalnie ze studentami niż z uczniami. Chciałam tylko unaocznić, że to nie jest tak, jak niektórzy głoszą, że nauczanie zdalne jest fikcją i ogranicza się do wysyłania maili z zadaniami i numerami stron do samodzielnej nauki.

          Poza tym pragnę zauważyć,
          > ze to ze władze uczelni wystosowały taką prośbę do wykładowców, to jeszcze nie
          > znaczy że każdy z nich się do tego dostosuje. I jestem pewna, ze nawet na ucze
          > lni autorki postu znajdą się tacy, co będą, delikatnie mówiąc, mieć ten wymóg g
          > dzieś.

          Pisałam już o tym, że wszystkie zajęcia od marca były rejestrowane i ewidencjonowane i na tej podstawie rozliczano pracę nauczycieli i studentów. Nie masz regularnej aktywności na platformie, zgodnej z planem zajęć - nie pracowałeś - nie zapłacą Tobie nadgodzin. Ponadto, studenci w ankietach bardzo szybko obnażą takich "nieobecnych" wykładowców.
              • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 13:31
                arwena_11 napisała:

                > skoro są na uop to mogą zostać zwolnieni.

                Nawet na podstawie mianowania można zostać teraz szybko zwolnionym - wystarczy, że w ocenie pracowniczej dwa razy pod rząd nie uzyska się wymaganej ilości punktów, a 50% punktacji stanowią oceny z ankiet studenckich. Do tego trzeba dodać punkty za publikacje, granty, badania naukowe, konferencje i inne zasługi, więc bardzo łatwo jest, a właściwie będzie, wylecieć z Uczelni. Takie rygorystyczne kryteria oceny pracowników uczelni narzuca nowa ustawa o szkolnictwie wyższym, która weszła w życie 1.10.2019 r.
                • magata.d Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 13:47
                  jagoda2 napisała:

                  > arwena_11 napisała:
                  >
                  > > skoro są na uop to mogą zostać zwolnieni.
                  >
                  > Nawet na podstawie mianowania można zostać teraz szybko zwolnionym - wystarczy,
                  > że w ocenie pracowniczej dwa razy pod rząd nie uzyska się wymaganej ilości pun
                  > któw, a 50% punktacji stanowią oceny z ankiet studenckich. Do tego trzeba dodać
                  > punkty za publikacje, granty, badania naukowe, konferencje i inne zasługi, wię
                  > c bardzo łatwo jest, a właściwie będzie, wylecieć z Uczelni. Takie rygorystyczn
                  > e kryteria oceny pracowników uczelni narzuca nowa ustawa o szkolnictwie wyższym
                  > , która weszła w życie 1.10.2019 r.
                  Ankiety studenckie nie są obowiązkowe, więc jak można się na nich opierać. Jeden nauczyciel został oceniony przez kilku studentów, inny przez kilkudziesięciu, a jeszcze inny przez żadnego. Bez sensu.
                  • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:07
                    magata.d napisała:

                    > Ankiety studenckie nie są obowiązkowe, więc jak można się na nich opierać. Jed
                    > en nauczyciel został oceniony przez kilku studentów, inny przez kilkudziesięciu
                    > , a jeszcze inny przez żadnego. Bez sensu.

                    Masz rację, a jednak mają aż taką wagę w kwestionariuszu oceny pracownika. Dlatego wszyscy mają duży stres z tym związany, ale niestety ustawodawca tak to skonstruował i nie mamy na to wpływu.
                    • monette Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:10
                      Do tego jeszcze punkty za publikacje, w przypadku pracowników dydaktycznych kompletnie poroniony pomysł... a ustawodawca nie oddziela naukowych i naukowo-dydaktycznych od czysto dydaktycznych (np. językowców prowadzących lektoraty).
                      • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:14
                        monette napisała:

                        > Do tego jeszcze punkty za publikacje, w przypadku pracowników dydaktycznych kom
                        > pletnie poroniony pomysł... a ustawodawca nie oddziela naukowych i naukowo-dyda
                        > ktycznych od czysto dydaktycznych (np. językowców prowadzących lektoraty).

                        Tak, wiem.
            • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 13:23
              magata.d napisała:

              > I co z tego, ze obnażą nieobecnych wykładowców? Nic. Nadgodzin nie wypłacą, ale
              > pensje tak, nikt teraz chętnie i tak nadgodzin nie będzie brał.

              Pracownik może zostać obciążony nadgodzinami do 1/2 wymiaru swojego pensum (czyli 1,5 etatu) bez swojej zgody - w sensie: musi je wziąć, nie może odmówić. Jedyną sytuacją jest bycie opiekunem dziecka do lat 4.
            • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 13:40
              hanusinamama napisała:

              > Ale takie było w wiekszosci podstawówek i LO! O czym ty piszesz....masz dziecko
              > w takiej szkole?
              >

              Z 10 razy już pisałam na Forum, że mam córkę w klasie maturalnej i że w jej szkole wszystkie lekcje były prowadzone online zgodnie z planem.
              I po co ten krzyk?
              • hanusinamama Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 13:48
                To gratulujemy, ze tak trfiła. Maturzystka to prawie student. Juz pomijam, ze znajomi rodzice maturzystów byli zadowoleni, dzieci miały wiecej czasu na powtórki
                Dzieci w podstawówce miały przerąbane, szczególnie jak w 7 klasie dostały mailem "proszę przerobic nowy dział z fizyki"
                • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:13
                  hanusinamama napisała:

                  > To gratulujemy, ze tak trfiła. Maturzystka to prawie student. Juz pomijam, ze z
                  > najomi rodzice maturzystów byli, dzieci miały wiecej czasu na powtór
                  > ki

                  A jednak matury słabo wypadły w tym roku.
                  Ciekawa jestem, czy tak samo byś twierdziła, gdyby Twoje dziecko było w klasie maturalnej. Z tego, co widzę, rodzice 8-klasistów mają duży stres związany z edukacją zdalną i egzaminami końcowymi, a jest to nieporównywalne z maturą. Oczywiście, ja uważam, że maturzyści ogarną temat, co nie znaczy, że będzie łatwo. Wiem jednak, że jestem dosyć odosobniona w moim przekonaniu.


                    • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:20
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Czyli nauczanie online oraz brak nauki w normalnym trybie w ciągu 2 lat z rzędu
                      > (strajk i covid) najwyraźniej uczniom zaszkodził.

                      Wyjątkowo się z Tobą zgadzam, aczkolwiek nauczanie online w bardzo niewielkim stopniu miało wpływ na tegorocznych maturzystów.
                    • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 15:36
                      hanusinamama napisała:

                      > To sie zdecyduj jakie to nauczanie było. Bo raz piszesz ze ok raz ze nie ok.
                      >
                      Napisałam, że u nas było ok. Zarówno u mnie na uczelni, jak u córki w liceum.
                      Nie pisałam, jak było gdzie indziej, bo tego nie wiem.
                      • kornelia_sowa Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 19:06
                        Ale napisałaś, ze
                        "Cytuję fragment dla niedowiarków, że zajęcia można/należy/trzeba prowadzić online w czasie rzeczywistym i że naprawdę tak się pracuje/uczy, wbrew temu, co niektóre e-matki twierdzą: "

                        Zatem uważasz, ze jesli twierdzę, ze nauczyciele olali u mnie nauczanie online to kłamię.

                        Otóż wyjasniam po raz ostatni

                        W szkole mojego dziecka takie nauczanie było fikcją.
                        I w wielu, wielu szkołach gdzie ucza się koledzy syna i dzieci znajomych również

                        "przeczytajcie, przeróbcie, odpowiedzcie na pytania pod tekstem , zróbcie,"spróbujcie rozwiązać

                        3 miesiace nauki , która była fikcją.


          • z_lasu Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 13:39
            > Chciałam tylko unaocznić, że to nie jest tak, jak niektórzy głoszą, że nauczanie zdalne jest fikcją i
            > ogranicza się do wysyłania maili z zadaniami i numerami stron do samodzielnej nauki.

            Ale z czym Ty właściwie dyskutujesz? Tak, u nas tak właśnie wyglądało "zdalne nauczanie" (kl. 6 SP) - polegało na wysyłaniu poleceń. Czy próbujesz właśnie twierdzić, że u nas to wyglądało inaczej?
            • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 13:44
              z_lasu napisała:


              > Ale z czym Ty właściwie dyskutujesz? Tak, u nas tak właśnie wyglądało "zdalne n
              > auczanie" (kl. 6 SP) - polegało na wysyłaniu poleceń. Czy próbujesz właśnie twi
              > erdzić, że u nas to wyglądało inaczej?

              Skoro tak twierdzisz, to na pewno tak było. Pokazuję jednak, że można inaczej i że nie jest to niemożliwe.

              Nie rozumiem tej nerwowości e-matek, tutaj na Forum. Co jedna, to bardziej nerwowa. Wykorzystajcie tę swoją złość w walce z dyrektorami szkół, bo tutaj to tylko niepotrzebnie tracicie energię, którą można by skierować w stronę udoskonalenia nauczania w Waszych szkołach.
              • hanusinamama Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 13:49
                Jakbys miała 6 - 7klasistę, któremu być musiała tłumaczyć nowy dział z fizyki, chemii i matematyki, oraz dzieciak musiałby sam przerabiać to co uczy zazwyczaj nauczyciel to byś wiedziała...piszesz jakbyś z księżyca spadła.
                  • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:54
                    z_lasu napisała:

                    > > piszesz jakbyś z księżyca spadła.
                    >
                    > Nie po raz pierwszy. Już wielokrotnie tu udowadniała, że nie ma pojęcia o funkc
                    > jonowaniu polskich szkół.

                    Mylisz się. Moja córka jest już na finiszu szkolnej edukacji, więc przerobiliśmy dokładnie wszystkie jej szczeble.
                      • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 15:08
                        z_lasu napisała:

                        > To skąd to odklejenie od rzeczywistości? Edukacja w prywatnych placówkach?

                        Ja nie chwalę polskich szkół, uważam, że są beznadziejne w swej istocie. Od początku do końca. Niemniej jednak, uczciwie muszę przyznać, że liceum mojej córki stanęło na wysokości zadania w kwestii nauczania zdalnego, dlatego akurat w tym temacie nie mogę złego słowa powiedzieć na jej szkołę. Wiem jednak, że w innych liceach różnie z tym nauczaniem zdalnym wyglądało.
              • z_lasu Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 13:49
                Można inaczej NA UCZELNI. A nie w wiejskiej podstawówce. Myślisz, że wielodzietne rodziny na garnuszku MOPS-u mają tyle pomieszczeń i tyle sprzętu, żeby wszystkie dzieci mogły brać udział w lekcjach online?
                • z_lasu Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 13:56
                  Poza tym wyraźnie masz problem z czytelnym formułowaniem myśli.

                  Zdanie "to nie jest tak, jak niektórzy głoszą, że nauczanie zdalne jest fikcją" nie znaczy to samo co "Zdalne nauczanie nie musi być fikcją". To drugie zdanie jest prawdziwe i dla wszystkich tutaj oczywiste. Ale Ty nie napisałaś tego, co jest w drugim zdaniu, tylko to co w pierwszym. Czyli wprost zaprzeczasz faktom.
                  • triss_merigold6 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:04
                    Zaczynam wątpić czy przy takim poziomie komunikatywności wykładowcy, studenci faktycznie korzystają z nauczania, bez względu na jego formę.
                    Korzystanie z kursów i szkoleń online, dobrowolne i z wyboru może być bardzo efektywne, natomiast realizowanie w ten sposób podstawy programowej w szkolnictwie masowym, z definicji dla wszystkich uczniów, efektywne nie jest. Ba, jest przeciwskuteczne i podważa samą ideę szkoły publicznej.
                    • z_lasu Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:11
                      Pomijając już, że do SP chodzą również dzieci na pograniczu normy intelektualnej (a rodzice mogą być nawet poniżej normy - upośledzeni też mają dzieci), to przede wszystkim nie wolno zapominać o tym, że to są dzieci. I nie będą się zachowywać jak studenci i nie wystarczą im podręczniki. Potrzebują kontaktu z żywym człowiekiem - im są młodsze, tym bardziej. I informacji zwrotnej na bieżąco, dotyczącej nie tylko treści merytorycznych.
                      • triss_merigold6 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:22
                        Jako ciekawostkę podam, że jedna z bardzo słabych warszawskich podstawówek, w fatalnym rejonie, poprawiła wyniki z matematyki na tle średniej z dzielnicy. A dzieci mają słabiutkie, z koszmarnymi deficytami społecznymi. To szkoła, w której na polecenie dyrekcji, nauczyciele przygotowywali pakiety PAPIEROWE materiałów i kart pracy i dostarczali lub umożliwiali odbiór uczniom. Dlaczego? Ponieważ z wywiadów środowiskowych, po przepytaniu rodziców, wyszło, że dzieci nie mają w domach internetu.
                  • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:15
                    z_lasu napisała:

                    > Poza tym wyraźnie masz problem z czytelnym formułowaniem myśli.
                    >
                    > Zdanie "to nie jest tak, jak niektórzy głoszą, że nauczanie zdalne jest fikcją"
                    > nie znaczy to samo co "Zdalne nauczanie nie musi być fikcją". To drugie zdanie
                    > jest prawdziwe i dla wszystkich tutaj oczywiste. Ale Ty nie napisałaś tego, co
                    > jest w drugim zdaniu, tylko to co w pierwszym. Czyli wprost zaprzeczasz faktom
                    > .

                    Ale kombinujesz. Już nie wiesz, do czego się przyczepić.
                      • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:29
                        z_lasu napisała:

                        > To może wyjaśnisz co miałaś na myśli? Bo nie wiem jak inaczej zinterpretować wp
                        > is "to nie jest tak, jak niektórzy głoszą, że nauczanie zdalne jest fikcją".

                        Miałam na myśli to, że nauczanie zdalne odbywa się i można je przeprowadzać całkiem dobrze, jeżeli się chce.
                        • z_lasu Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:42
                          Na uczelni (a i to podejrzewam, że nie na każdej). Ale nie w szkole podstawowej. Nie masz pojęcia o realiach podstawówek. Przyjmij wreszcie do wiadomości, że nie da się przenieść warunków uczelnianych na SP z przyczyn, które zostały już w tym wątku wymienione.
                            • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:59
                              z_lasu napisała:

                              > Pomijając już, że zmieniasz treść wypowiedzi, bo teraz piszesz "co można", a wc
                              > ześniej pisałaś "jak jest".

                              To już jest zwykłe czepialstwo z Twojej strony. Nie chciałabyś, aby nauczyciel tak się czepiał Twojego dziecka i łapał je za słówka, prawda?
                          • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:57
                            z_lasu napisała:

                            Przyjmij wreszcie do wiadomości, że
                            > nie da się przenieść warunków uczelnianych na SP z przyczyn, które zostały już
                            > w tym wątku wymienione.

                            Rozumiem i przecież nie twierdzę, że nauczanie online jest najlepszą formą edukacji, bo nie jest.
                            Jednakże w sytuacji, jaka była, lub może zaistnieć, naprawdę można je przeprowadzać znacznie lepiej, a że nie wszędzie to się udaje, to już wina wielu czynników.
                            • z_lasu Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 15:07
                              No popatrz. A wcześniej pisałaś, że "nie jest fikcją". Nigdzie. A teraz, że są miejsca gdzie nie musi być fikcją, ale faktycznie "nie wszędzie to się udaje". To nie jest czepianie się słówek z mojej strony. To jest całkowita zmiana treści wypowiedzi.
                              • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 15:09
                                z_lasu napisała:

                                > No popatrz. A wcześniej pisałaś, że "nie jest fikcją". Nigdzie. A teraz, że są
                                > miejsca gdzie nie musi być fikcją, ale faktycznie "nie wszędzie to się udaje".
                                > To nie jest czepianie się słówek z mojej strony. To jest całkowita zmiana treśc
                                > i wypowiedzi.

                                Nie, cały czas twierdzę to samo. Tylko Ty rozumiesz to co chcesz zrozumieć, widzisz to, co chcesz zobaczyć. Nie ma sensu dalej o tym dyskutować.
              • araceli Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 13:57
                jagoda2 napisała:
                > Skoro tak twierdzisz, to na pewno tak było. Pokazuję jednak, że można inaczej i
                > że nie jest to niemożliwe.
                >
                > Nie rozumiem tej nerwowości e-matek, tutaj na Forum.

                No nie rozumiesz bo przychodzisz i tonem wyższości (zboczenie zawodowe?) piszesz, że "można" a kompletnie nie ogarniasz jakie warunki muszą być spełnione, żeby "było można". I powtarzasz w kółko to samo kompletnie nie próbując nawet zrozumieć co się do ciebie pisze.
                • z_lasu Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:05
                  Ale ona nawet nie pisze, że można, tylko, że jest inaczej niż jest. Wprost zaprzecza faktom. Bo skoro u niej na uczelni nie jest fikcją, to znaczy, że wszędzie na świecie (a co najmniej w Polsce) też nie jest, nie było i nie będzie fikcją.
                  • triss_merigold6 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:13
                    Znam od wewnątrz uczelnię niepubliczną, na której w ciągu dosłownie 3 dni wdrożono pełne nauczanie online, zgodnie z planem dla danego roku i bez względu na jęki niektórych wykładowców.
                    Z uczelni publicznych wieści dochodziły bardzo, ale to bardzo różne, było sporo sytuacji, kiedy kontakt z prowadzącymi był słaby, a jakość nauczania żadna.
                  • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:18
                    z_lasu napisała:

                    > Ale ona nawet nie pisze, że można, tylko, że jest inaczej niż jest. Wprost zapr
                    > zecza faktom. Bo skoro u niej na uczelni nie jest fikcją, to znaczy, że wszędzi
                    > e na świecie (a co najmniej w Polsce) też nie jest, nie było i nie będzie fikcj
                    > ą.

                    Nigdzie tak nie napisałam. Przestań już tworzyć.
                      • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:30
                        z_lasu napisała:

                        > No przecież piszesz wprost, że zdalne nauczanie nie jest fikcją. I dziwisz się,
                        > że inni się oburzają, bo z ich doświadczenia wynika coś dokładnie odwrotnego.

                        A moje doświadczenia są inne, więc mogę napisać, że nie jest fikcją.
                        • araceli Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:37
                          jagoda2 napisała:
                          > A moje doświadczenia są inne, więc mogę napisać, że nie jest fikcją.

                          Tylko, że ty nie opowiadasz o swoich doświadczeniach tylko dokonujesz ich projekcji na sytuację innych osób. Twoje słowa:

                          "Chcę powiedzieć to, co mówiłam wcześniej, że wszystko zależy od nastawienia i podejścia dyrekcji szkoły, a nie ministerstwa i rodzice, którzy tak ochoczo wymachują szabelką tutaj na forum niech domagają się prowadzenia zajęć w takim trybie od dyrekcji szkół swoich dzieci."

                          Czyli - u ciebie możliwe więc wszędzie możliwe. To piramidalna bzdura. Ogarniasz?
                          • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 15:04
                            araceli napisała:

                            > Czyli - u ciebie możliwe więc wszędzie możliwe. To piramidalna bzdura. Ogarnias
                            > z?
                            >
                            To jest Twoja piramidalna nadinterpretacja. Nigdy i nigdzie nie napisałam, że wszędzie jest to możliwe, bo doskonale zdaję sobie sprawę, że nie jest. Inną kwestią jednak jest "niemoc" np. techniczna, wykluczenie z powodu braku sprzętu, Internetu, trudnych warunków lokalowych, a inną "niemoc" spowodowana niechęcią i nieudolnością dyrekcji szkół, co ma bezpośrednie przełożenie na podejście nauczycieli do tematu. O ile z pierwszym rodzajem niemocy czasami trudno coś zrobić, o tyle na drugi można mieć wpływ chociażby przez parcie na dyrekcje szkół.
                            • araceli Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 16:14
                              jagoda2 napisała:
                              > To jest Twoja piramidalna nadinterpretacja. Nigdy i nigdzie nie napisałam, że w
                              > szędzie jest to możliwe,

                              No przestań już kłamać. Cytat z ciebie:
                              "Chcę powiedzieć to, co mówiłam wcześniej, że wszystko zależy od nastawienia i podejścia dyrekcji szkoły,"
                        • z_lasu Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 14:40
                          Możesz napisać, że GDZIEŚ nie jest fikcją albo że nie musi być fikcją. A nie że nie jest. Bo w większości szkół było całkowitą fikcją ( nie zapominajmy też o dzieciach, które całkowicie "zniknęły" z systemu).
                          • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 15:05
                            z_lasu napisała:

                            > Możesz napisać, że GDZIEŚ nie jest fikcją albo że nie musi być fikcją. A nie że
                            > nie jest. Bo w większości szkół było całkowitą fikcją ( nie zapominajmy też o
                            > dzieciach, które całkowicie "zniknęły" z systemu).

                            Dobrze pani czepialska, niech Ci będzie. Zadowolona?
                            • z_lasu Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 15:12
                              🤦‍♀️ Przecież moje zadowolenie w tej sprawie jest kompletnie nieistotne. Chodzi o to, żebyś zauważyła, że masz duży problem z komunikacją i precyzją wypowiedzi. Ale jak nie zauważysz, to nadal Ty będziesz miała problem (a przede wszystkim Twoi studenci), a nie ja.
                              • jagoda2 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 15:46
                                z_lasu napisała:

                                > 🤦‍♀️ Przecież moje zadowolenie w tej sprawie jest kompletnie nieistotne. Chodz
                                > i o to, żebyś zauważyła, że masz duży problem z komunikacją i precyzją wypowied
                                > zi. Ale jak nie zauważysz, to nadal Ty będziesz miała problem (a przede wszystk
                                > im Twoi studenci), a nie ja.

                                Nie, to Ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem. Zacietrzewienie nie pozwala Ci zrozumieć tego, co czytasz.
    • arwena_11 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 11:43
      U mojego syna wykłady są online od marca. Są w czasie rzeczywistym i są nagrywane i dostępne potem na stronach uczelni. Mają studentów z różnych krajów i stref czasowych. Jak kazano opuścić kampus ( mogli zostać tylko ci, co nie mieli jak wrócić do domów, bo loty odwołane a rządy tych krajów nie zorganizowały lotów do kraju dla swoich obywateli lub przejazd samochodem oznaczałby kwarantanny w krajach po drodze ) - to dostęp do wykładów musieli zapewnić wszystkim.
    • barbaram1 Re: a propos nauczania zdalnego 01.09.20, 13:04
      U nas w szkole WSZYSTKIE lekcje od kwietnia były on line w czasie rzeczywistym. Łącznie z godziną wychowawczą, religią, WFem itp. Zebrania też on line. Wszystko na teamsach. Niektóre lekcje trwały 10 minut, niektóre 45 - zależało od tematu, przedmiotu itp. Jeśli lekcja trwala on line 10 minut to pozostały czas był na wykonanie jakiegoś zadania, ćwiczenia bez kompa. Ale połączyć się z nauczycielem w czasie rzeczywistym na sprawdzenie obecności trzeba było. Pani dyrektor co jakiś czas przypominała, aby zachować higienę pracy przy monitorze.
      Szkoła podstawowa, państwowa, w Polsce.
      I tak, nasza dyrektorka dokonała wszelkich starań, i wszystkim nauczycielom się chciało.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka