Dodaj do ulubionych

Brak obiadów w szkole

07.09.20, 07:40
W naszej szkole starsze klasy, czyli te, które najwięcej spędzają w niej czasu, nie dostały się na obiady. Powodem są nałożone obostrzenia - stołówka mała, przy stoliku mogą siedzieć tylko dwie osoby. I tak maluchy spędzające w szkole cztery godziny dostaną sniadanie i obiad, a dzieci - zwłaszcza te, które czekają na autobus szkolny - od godziny ósmej do piętnastej czterdzieści mają obyć się kanapkami. Jak jest u Was w szkołach, macie normalne obiady?
Obserwuj wątek
    • woman_in_love Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 07:43
      zrezygnujcie z religii, a w okienku niech wasze dzieci ida do baru mlecznego
      • jowita771 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:28
        Ale religia jest tylko dwa razy w tygodniu, a powinna być codziennie, żeby to dobrze działało. suspicious
        • woman_in_love Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:10
          Religia x2
          na pewno 1 dzień z o takim o okienkiem
          na pewno 1 dzień z krótszymi lekcjami
          a 1 dzień się przemęczy
      • czekoladazkremem Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 20:13
        Tak się składa, że mój syn nie chodzi od zawsze na religię, nie przyjmował Pierwszej Komunii, nawet go nie ochrzciłam, pacz pani, takie cuda. A do baru mlecznego nie mogą pójść, bo to wieś, nie ma takiego przybytku, najbliższy sklep jest 600 m od szkoły - nikt jedenastolatków i dwunastolatków nie puści, a sklepiku w szkole brak.
        • znowu.to.samo Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:48
          To.nie ma innego wyjscia jak brać większą wałówe do szkoły
        • woman_in_love Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 07:44
          jedenasto i dwunastolatki same chodzą do szkoły to i same mogą z niej wyjść
          zrób dżihad
          • mama_kotula Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 07:47
            > jedenasto i dwunastolatki same chodzą do szkoły to i same mogą z niej wyjść
            zrób dżihad

            W trakcie lekcji nie mogą, bo wtedy odpowiada za nie nauczyciel. Jak takiego nastolatka samochód pieprznie w drodze do sklepu, szkoła będzie mieć problem.
            • woman_in_love Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 07:51
              jak ma okienko z powodu religii, to nie ma że to "w trakcie lekcji"
              • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 08:03
                Niestety, jest, niezależnie od tego czy to okienko czy przerwa.
                • woman_in_love Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 08:14
                  niestety, to religia ma być na skrajnych godzinach - nie ma i prawo nie obowiązuje?
                  to w obie strony nie obowiązuje
                  • little_fish Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 12:46
                    Niestety, nie ma takiego "prawa" , że religia ma być na skrajnych godzinach
    • karambol45 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 07:46
      u nas w liceum też nie ma obiadów, zamówić do szkoły nie można, robimy po kilka kanapek ale jak długo wytrzyma?
      • memphis90 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:03
        Ja wytrzymałam 4 lata...
        • redwineiswhatilike Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:21
          Ja też.
          Moje dzieci też.
          W liceum nie ma obiadów a siedzi się od 8.00 a nieraz od 7.00 do 16.00 czy 17.00.
          Wielka szkoda. Niestety.
          • szeptucha_z_malucha Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:30
            U mojego bombelka są obiady w liceum. Do wyboru zwykle lub wege.
            I to świetny pomysł, przy zakazie wychodzenia ze szkoły w czasie przerw i okienek.
            Wolę tak niż to, że u mnie w LO biegało dię na drugą stronę ulicy po zapiekankę.
            • szeptucha_z_malucha Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:34
              Mają bufet.
            • lily_evans11 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:04
              To i tak byliście grzeczni, u nas na rogu była knajpka i niektóre laski robiły na przerwie wypad na drinka albo winko 😂
              • pyza-wedrowniczka Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 11:17
                U mnie w LO nie było nie tylko obiadów, ale też sklepiku (a chodziłam do szkoły już w tym wieku). I był zakaz wychodzenia ze szkoły w trakcie lekcji. Przy dobrym humorze pani pilnującej drzwi można było ją ubłagać i wypuszczała na chwilę. Wspominam to źle, bo jak zapomniałam II śniadania z domu, to nie było szans, żeby cokolwiek uzyskać do jedzenia... Uważam, że jednak fajnie, jak jest szansa na coś ciepłego.
                • dyzurny_troll_forum Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:24
                  pyza-wedrowniczka napisała:

                  > U mnie w LO nie było nie tylko obiadów, ale też sklepiku (a chodziłam do szkoły
                  > już w tym wieku). I był zakaz wychodzenia ze szkoły w trakcie lekcji.

                  Już drugi wpis o zakazie wychodzenia! Co to jest!? Teraz licea pełnią jakąś funkcję łagrów?! Obozów koncentracyjnych dla młodzieży?!

                  Chyba zbyt dosłownie realizowany jest obowiązek nauki to 18 roku życia....

                  Dobrze, że ja chodziłem do szkoły gdy czasy było normalne. Można było na przerwie zwyczajnie wyjść na pifffko, albo dwa...
                  • joanna_poz Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:27
                    nie pelnią funkcji łagrow, ale ponoszą odpowiedzialnosc za ucznia w godzinach lekcyjnych.
                    jesli delikwenta potraci samochod na pasach, bo sobie wyszedł kupic hot doga na przerwie- to winna bedzie szkola.
                    • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:05
                      I emama zrobi dżihad że dziecka nie u pilnowali...
                    • karpie_gdyjem Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 00:22
                      Ano właśnie. Koleżanka z czasów licealnych pod nic nie wpadła wprawdzie, ale przechodząc na nielegala przez ulicę do sklepu złamała obie górne jedynki (drogę zagradzały słupki z łańcuchami, resztę proszę sobie wyobrazić).
        • karambol45 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:23
          i to dla mnie nie jest argument bo każdy jest inny,
          można by powiedzieć że i toaleta kiedyś była na zewnątrz, chodziło się do wychodka to po co dzisiaj w domu jeszcze jakiś bidet smile

          syn ma treningi w szkole i wraca ok 17, jest w wieku że dużo je , nie chce jakiegoś badziewia ze sklepiku trudno tak ciągle na kanapkach, ale damy radę mamy już pomysły na tortile i ryż z kurczakiem
          • memphis90 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:34
            No trudno, każdy jest inny, ale jak widać większośc w tym konkretnym liceum nie chciała obiadow, więc obiadow nie ma. Prawa rynku. Dla tych, którzy potrzebują mieć inaczej niż inni są opcje typu termos z zupą, bar mleczny, stołówka poza szkołą, w wielu szkołach młodzież ma mikrofalówkę w sali i sobie coś podgrzewa...
        • laura.palmer Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:31
          Są różni ludzie, moi rodzice i mój mąż spokojnie wytrzymają nawet i do 19:00 bez ciepłego posiłku. A ja muszę zjeść obiad najpóźniej o 14:00, bo inaczej źle się czuję. Za to mogę nie jeść wieczorem. W liceum to BYŁ problem, bo obiadów nie było (nie mieliśmy stołówki), lekcje kończyły się późno, więc zapychałam się zapiekankami i hamburgerami ze sklepiku szkolnego, byle tylko zjeść coś na ciepło.

          Uważam, że obiady w szkole są potrzebne.
          • sol_13 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:16
            Też tak uważam. U mnie w liceum były tylko hamburgery i zapiekanki w bufecie. Cały dzień na kanapkach, czesto po 8 lekcji. Chodzilysmy wiecznie głodne.
            • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 09:43
              Na kanapkach głodna chodziłas? Ja brałam 3 kanapki, jogurt i jabłko i nie byłam głodna.
              • sol_13 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 17:25
                A ja zżeralam swoje kanapki, kolegi, i dalej bylam głodna. Ale ja ogólnie dużo jem.
      • qwirkle Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:05
        karambol45 napisała:

        > u nas w liceum też nie ma obiadów, zamówić do szkoły nie można, robimy po kilka
        > kanapek ale jak długo wytrzyma?


        Wczoraj moja ciotka stwierdziła, że kiedyś ona, z moją mamą wytrzymywała, to i dzisiejsze dzieci też wytrzymają. Są zbyt wydelikacone, nie ma potrzeby tak nad nimi się trząść...
        • lily_evans11 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:06
          No wiesz, kiedyś to się chodziło do szkoły boso, przez potok i góry, a najpierw trzeba było wydoić krowy big_grin.
          • qwirkle Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 11:04
            Tego oczekuje od polskich dzieci, swoje wysyłała do szkół prywatnych big_grin
            • lily_evans11 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 11:34
              Dobre big_grin
          • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 09:40
            Lili ale mowimy nie o czasach 200 lat temu a 20 lat temu. Tez w LO nie miałam obiadów a tez wracałam o 16-17. Brałam kanapki, marchewke, owoce, jogurt a wieczorem jadłam obiadokolacje.
            • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:34
              hanusinamama napisała:

              > Lili ale mowimy nie o czasach 200 lat temu a 20 lat temu. Tez w LO nie miałam o
              > biadów a tez wracałam o 16-17. Brałam kanapki, marchewke, owoce, jogurt a wiecz
              > orem jadłam obiadokolacje.

              No i mega źle. Bo to jest nieregularne jedzenie które rozwala żołądek.
              I sorry ale 90% ludzi potrzebuje zjeść coś ciepłego w porze obiadowej bo inaczej źle funkcjonuje.
              Btw dziecka z klas 1-3 w ogóle nie wyobrażam sobie w takim układzie.
              >
              • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:42
                Jadłam regularnie....
      • palacinka2020 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:09
        Normalnie wytrzyma, u mnie w liceum nie bylo stolowki ani cateringu, po prostu nie bylo obiadow, kazdy przynosil kanapke przez 4 lata.
        Dodajmy do tego, ze w wielu krajach w ogole nie jada sie cieplych posilkow w ciagu dnia, i ludzie wytrzymuja tak cale zycie.
        • qwirkle Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:14
          palacinka2020 napisała:

          > Dodajmy do tego, ze w wielu krajach w ogole nie jada sie cieplych posilkow w ci
          > agu dnia, i ludzie wytrzymuja tak cale zycie.


          Dla mnie osobiście to nie jest argument.
          Mam dzieci o specjalnych potrzebach żywieniowych i ciepły posiłek w szkole bardzo pomagał mi w ich żywieniu.
          • little_fish Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:16
            Pozostaje kupić dobry termos
            • glanaber Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:41
              Jasne. Plecak z książkami, zeszytami i ćwiczeniami potrafi ważyć 5-6 kg, do tego dodajmy śniadaniówkę, bidon z wodą i jeszcze termos z zupą. I niech się dzieciak z tym wszystkim jeszcze autobusem tłucze
              • laura.palmer Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:46
                Jeszcze strój na w-f, a wody przy zakazie wychodzenia ze szkoły, zamkniętych sklepikach i braku poidełek trzeba chyba nosić 1,5 litra. Spokojnie może wyjść i 10kg do noszenia na plecach.
                • little_fish Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 11:32
                  Wody nie trzeba nosić, wystarczy butelka z filtrem i kranówka
              • memphis90 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:46
                Ale mówimy o licealistach, czyli prawie dorosłych ludziach, tak...? Za rok czy dwa pójdą na studia i do pracy... Jeśli nie wytrzymają bez ciepłej zupy do 17, no to będą dźwigac termosy...
                • triss_merigold6 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:52
                  Licealiści to także 15-latki i 16-latki, raczej nie pójdą za 2 lata to pełnowymiarowej pracy. Btw, w każdej chyba pracy są mikrofalówki więc nie trzeba przyzwyczajać się do siedzenia 10 godzin o suchym pysku.
                  • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:29
                    W każdej pracy? Zdajesz sobie sprawę, że ludzie pracują w fabrykach, elektrowniach, transporcie miejskim, sklepach. Nie każdy jest urzędnikiem od przewracania papierów i klepania w klawiaturę.
                    • triss_merigold6 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:44
                      Owszem, i w dużych zakładach pracy produkcyjnych, przemyslowych itp. stołówki pracownicze były i są standardem. Były standardem w głębokim PRL, o czym powinieneś pamiętać. A mikrofalówki mogą być wszędzie, nawet w obiektach MZA na pętlach autobusowych.
                      • alicia033 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:57
                        triss_merigold6 napisała:

                        > były i są standardem.

                        może i były ale od dawna nie są.
                        Proponuję wystawić nosa za kpmir i za Warszawę.
                      • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:29
                        Kiedy ostatni raz byłaś w zakładzie pracy? Socjalizm podobno się skończył, A i wtedy maszynista kotła czy turbiny mógł jeść bez oddalania się od urządzenia. Mikrofalówki mogą być wszędzie, ale rozkład jest rozkładem i trzeba go przestrzegać. Piętnastominutowa przerwa w fabryce wystarczy na toaletę i kanapkę anie przygotowanie ciepłego obiadu.
                    • dyzurny_troll_forum Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:28
                      kokosowy15 napisał(a):

                      > W każdej pracy? Zdajesz sobie sprawę, że ludzie pracują w fabrykach, elektrowni
                      > ach, transporcie miejskim, sklepach. Nie każdy jest urzędnikiem od przewracania
                      > papierów i klepania w klawiaturę.

                      Nawet w wyklętym Amazonie, który przypomina bardziej obóz pracy o zaostrzonym rygorze niż normalną fabrykę, jest ciepły obiad i to za grosze!

                      Myślałem, że hale Amazona to już piekło na ziemi, a Ty mówisz, jest gdzieś jeszcze gorzej!?
                      • alicia033 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:54
                        dyzurny_troll_forum napisała:

                        > Myślałem, że hale Amazona to już piekło na ziemi, a Ty mówisz, jest gdzieś jeszcze gorzej!?

                        poza tym wszyscy u ciebie zdrowi?
                        • dyzurny_troll_forum Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 20:03
                          alicia033 napisała:

                          > dyzurny_troll_forum napisała:
                          >
                          > > Myślałem, że hale Amazona to już piekło na ziemi, a Ty mówisz, jest gdzie
                          > ś jeszcze gorzej!?
                          >
                          > poza tym wszyscy u ciebie zdrowi?

                          Słowo wytrych: I R O N I A
                          • alicia033 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:26
                            Ironii to ty byś nie poznał, nawet gdyby kopnęła cię prosto w rzyć.
                    • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 09:44
                      NIe wg triss wszyscy są biurwami w urzędzie.
                  • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 09:44
                    Nie, nie w kazdej...
                • laura.palmer Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:53
                  No właśnie, "prawie" dorosłych. Nastolatek ma dużo większe zapotrzebowanie na energię niż dorosły, więcej się rusza i potrzebuje ciepłego posiłku. Ani zastąpienie tego posiłku kanapką, ani codzienne dźwiganie kilogramów na plecach nie są zdrowe. Zdaje się, że jesteś lekarzem, powinnaś o tym wiedzieć.
                  • triss_merigold6 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:07
                    O właśnie, dźwiganie kilogramów. Ja do pracy noszę torebkę i najwyżej laptopa, a nie 8 kg na plecach.
                    • berdebul Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 18:35
                      Mój laptop waży 8kg z baterią. big_grin Plus lunch bo covid, plus torebka.
                  • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:09
                    laura.palmer napisała:

                    > Zdaje się, że jesteś lekarzem, powinnaś o tym wiedzieć.

                    Za każdym razem jak czytam, że ona jest rodzinnym, marzę żeby była trollem 😀😀
                    Sadzi takie pierdole#ty na forum że szczerze wątpię w jej medyczne wykształcenie.
                    • 35wcieniu Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:31
                      Przecież nie jest. Spytaj ją wprost czy jest to Ci nie odpowie. Udzielała się w tematach medycznych i okrzyknięto ją forumowym lekarzem, ale nim nie jest. Ani nieforumowym też nie. big_grin
                  • memphis90 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:08
                    > Nastolatek ma dużo większe zapotrzebowanie na energię
                    Wcale nie takie znów "dużo" większe. To nie niemowlę, żeby przyjmować 110kcal/kg; dla starszych nastolatków różnice między średnim zapotrzebowaniem ich 92300-3000kcal), a dorosłych (2200-2900kcal) niemal się zacierają.

                    >Ani zastąpienie tego posiłku kanapką, ani codzienne dźwiganie kilogramów na plecach >nie są zdrowe. Zdaje się, że jesteś lekarzem, powinnaś o tym wiedzieć.
                    Owszem, WIEM, że temperatura posiłku wcale NIE jest kluczowa dla jego wartości odżywczych. Szokujące, prawda...?
                    • droch Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:34
                      Owszem, WIEM, że temperatura posiłku wcale NIE jest kluczowa dla jego wartości odżywczych.

                      Ale jakieś tam znaczenie ma dla walorów smakowych. Mimo wszystko, z jedzeniem jest trochę jak z seksem: niby to czynności fizjologiczne, ale jakość liczy się.
                      • alicia033 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:42
                        droch napisał:

                        > Ale jakieś tam znaczenie ma dla walorów smakowych.

                        oczywiście.
                        Tylko że żadna z emateczek nie ubolewa nad utratą przez dzieci walorów smakowych z powodu braku ciepłego posiłku tylko wyją nad upadkiem zdrowotnym i intelektualnym dzieci z powodu owego braku.
                        Że nie wspomnę, że stołówkowe jedzenie akurat rzadko kiedy słynie z walorów smakowych.
                        • droch Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 23:28
                          No właśnie, bo tu wypowiadają się emamy. A gdyby zapytać dziubdziusia, czy woli: jagielnik, kanapkę, zimne frytki czy ciepłe frytki, to jaki byłby wynik takiego sondażu? smile
                          • alicia033 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 07:43
                            pewnie wygrałyby ciepłe frytki, tylko trudno je zaliczyć do kategorii "zdrowe jedzenie".
                            Więc nie wiem, co ematka znowu na to... wink
                • kropkacom Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:57
                  Na studiach są stołówki.
                  • kropkacom Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:59
                    Z czego tak, dałyby radę. Tylko po co? Jak nie pracowałam i szkoła była blisko to w domu czekał obiad i ze stołówki zrezygnowaliśmy.
                • lily_evans11 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:07
                  Będę miała za rok licealistkę 15-latkę, do pracy to chyba jeszcze jej daleko.
                  • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 13:30
                    lily_evans11 napisała:

                    > Będę miała za rok licealistkę 15-latkę, do pracy to chyba jeszcze jej daleko.
                    >
                    Ja mam 14-latkę w 1. kl. LO. U niej akurat mają być posiłki, ale od połowy wrzesnia dopiero. Na razie ciągnie na kanapkach.

                    Za to u starszej, w 2. LO, podobno w tym roku ma nie być obiadów w ogóle. Wkurza mnie to, bo mogłaby szkoła chociaż jakis catering zaproponować chętnym. A jak nie, to moje dziecko ma pozwolenie ode mnie na zamawianie do szkoły pizzy czy tym podobnych.

                    A najstarsza, w 3. LO, juz ma obiady (catering, firma zewnętrzna, bardzo wygodne rozwiązanie, co jakiś czas tylko doładowuję jej na www konto, a ona codziennie może sobie wybrać, co chce zjeść).
                    • lily_evans11 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 14:07
                      No właśnie. Są też młodsi rocznikowo. Naprawdę te dzieciaki powinny móc coś zjeść ciepłego zamiast wpychać w siebie chleb na korytarzu.
                • koraleznasturcji Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 11:06
                  memphis90 napisała:

                  > Ale mówimy o licealistach, czyli prawie dorosłych ludziach, tak...? Za rok czy
                  > dwa pójdą na studia i do pracy... Jeśli nie wytrzymają bez ciepłej zupy do 17,
                  > no to będą dźwigac termosy...

                  Student może w przerwie między zajęciami wyjść gdzie chce, licealista nie.
                  • nimaletko Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 11:10
                    A w pracy można się zorientować jakie mają zaplecze socjalne, zanim się do niej pójdzie.
                    I jeśli nie ma możliwości zjedzenia nic ciepłęgo, przynajmniej wiesz o tym wcześniej.
                    A autorka posta została postawiona przed faktem dokonanym już po przyjęciu dziecka do szkoły. I to jest niefajne.
                • sol_13 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:18
                  memphis90 napisała:

                  > Ale mówimy o licealistach, czyli prawie dorosłych ludziach, tak...? Za rok czy
                  > dwa pójdą na studia i do pracy... Jeśli nie wytrzymają bez ciepłej zupy do 17,
                  > no to będą dźwigac termosy...
                  >
                  A dlaczego mają wytrzymywać bez? W pracy masz możliwość odgrzania sobie przyniesionego obiadu/kupienia czegos w kantynie /wyjscia na lunch. Nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek siedziala w biurze bez obiadu do 17.
                  • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:25
                    Praca to niekoniecznie biuro. Bywają też prawdziwe prace.
                    • sol_13 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:32
                      kokosowy15 napisał(a):

                      > Praca to niekoniecznie biuro. Bywają też prawdziwe prace.

                      Moja za to jest urojona 🙃
                      W fabryce chyba też mają stołówki.
                      • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:52
                        Główne słowo - chyba. Nie mają za to przerw w pracy, żeby zamówić, otrzymać i zjeść obiad. Piętnaście minut z dojściem i powrotem nie wystarcza.
                        • sol_13 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 18:45
                          kokosowy15 napisał(a):

                          > Główne słowo - chyba. Nie mają za to przerw w pracy, żeby zamówić, otrzymać i z
                          > jeść obiad. Piętnaście minut z dojściem i powrotem nie wystarcza.

                          To współczuję, nie uczyli się, mają co chcieli.
                          To nie jest powód, żeby male dzieci w szkołach nie mialy ciepłego posiłku, bo inni mają gorzej.
                          • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 19:45
                            Zato ty się uczyłaś i korzystasz z ich pracy. Zresztą, wśród nich są też inżynierowie, którzy robią coś pożytecznego zamiast przychodzić do pracy na obiad.
                          • memphis90 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:10
                            Mówimy o licealistach.
                            • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:12
                              Odpisałem Sól.
                              • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:15
                                Odpisałem Sol, wyrazazajacej się z "szacunkiem" o ludziach, zapewniających jej wygodne życie.
                  • memphis90 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:09
                    >A dlaczego mają wytrzymywać bez?
                    No bo skoro w szkole NIE ma cateringu i NIE mogą dzwigać termosów, i w okolicy NIE ma żadnego baru mlecznego... No, można jeszcze szkołę zmienić, albo dziecku obiad na przerwę dowozić. Innej opcji już nie widzę.
                • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 09:46
                  Dokładnie od 2 klasy robiłam sobie sama jedzenie do szkoły. Mama chciała ale ja wolałam sama. Nie wierze ze licealista płącze bo obiadku w szkole nie ma. Mozna brac kanapki, jogurty, twarożek, warzywa...teraz są wypasione lunchboxy. Mam wrażenie ze to jest wiekszy problem dla rodziców niz dla tych dzieciaków.
                  • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:37
                    hanusinamama napisała:

                    > Dokładnie od 2 klasy robiłam sobie sama jedzenie do szkoły. Mama chciała ale ja
                    > wolałam sama. Nie wierze ze licealista płącze bo obiadku w szkole nie ma. Mozn
                    > a brac kanapki, jogurty, twarożek, warzywa...teraz są wypasione lunchboxy. Mam
                    > wrażenie ze to jest wiekszy problem dla rodziców niz dla tych dzieciaków.

                    Tiaaa.. Lunchbox o wielkości plecaka, jasne.

                    Akurat kupowałam ostatnio w empiku dla młodej i nie widziałam takich które zdolne byłyby pomieścić żarcie na cały dzień.

                    Pozatym jakość kanapki czy twarozku o 8 rano a o 16 tego samego dnia, nieco się różni.

                    Widać niektórzy zjedzą każda ciapaję byle się zapchac.
                    >
                    • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:44
                      Dlatego ja brałam suche kanapki smile warzywa brałam osobno. Wystarczy pomysleć..
              • mama_kotula Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:34
                > Jasne. Plecak z książkami, zeszytami i ćwiczeniami potrafi ważyć 5-6 kg, do tego dodajmy śniadaniówkę, bidon z wodą i jeszcze termos z zupą. I niech się dzieciak z tym wszystkim jeszcze autobusem tłucze

                Pani, moja do tego jeszcze wiolonczelę niesie tongue_out
                Dwa bidony z wodą (nie chce pić kranówki szkolnej filtrowanej, mówi, że nie smakuje), śniadaniówkę z warzywami i owocami, termos z obiadem i resztę zawartości plecaka. Cięzkie jak cholera.
                Ale nie jedzie autobusem, tylko wieziemy jej zadek samochodem.
          • palacinka2020 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:32
            W takiej np. Holandii tez sa dzieci o specjalnych potrzebach zywieniowych, mimo tego w szkolach cieplych posilkow nie ma.
            Teraz jem cieple obiady w pracy, ale gdy bylam dzieckiem jadlam dopiero w domu- roznie, o 15, 16, 17...
            • nimaletko Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:49
              Ja też, ale to nie znaczy, że tak ma być.
              Teraz codziennie jem obiad ok 13-14, gdy byłam w liceum też chętnie bym zjadła, ale nie było jak.
              Uważam, że o obiady w szkole trzeba przynajmniej spróbować zawalczyć, a nie od razu stwierdzać "ja nie jadłam i żyję, więc teraz dzieci też przeżyją".
              • kira02 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 18:24
                No kiedys dzieci wiejskie co drugi dzien do szkoly chodzily,bo byla jedna para butow na rodzenstwo, tak ze ten.... 😀
                • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:53
                  Porównywanie tego do kanapek do szkoły jest zwyczajnie głupie. Juz widzę ze smutne twarze licealistów bo obiadku nie zjedzą w szkole...rozpacz.
        • dyzurny_troll_forum Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:26
          palacinka2020 napisała:

          > Dodajmy do tego, ze w wielu krajach w ogole nie jada sie cieplych posilkow w ci
          > agu dnia, i ludzie wytrzymuja tak cale zycie.

          Dodajmy, że w wielu krajach w ogóle się niewiele jada, często wystarczy skromna miska ryżu na cały dzień i ludzie wytrzymują tak całe życie.
          • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:44
            O dziwo często dłuższe niż w tych gdzie micha pełna 24/24wink
            Żadne skrajności nie są dobre.
      • daniela34 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:07
        U mnie też w LO nie było stołówki a szkolny sklepik oferował tylko kanapki. Wytrzymaliśmy 4 lata. Tez sie siedziało długo, byli uczniowie, którzy dojeżdżali z daleka, wiec dochodził jeszcze czas podróży. Większość jechała na kanapkach. Kto nie mógł wytrzymać jadł na mieście (raczej po lekcjach, a nie na przerwie).
        • mikawi Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:18
          Ja też jadłam z liceum kanapki, bo innej opcji nie było. Ale szczerze mówiąc dziwi mnie to, ze obecnie w liceum młodzież nie ma możliwości normalnego zjedzenia obiadu. Nie mówię o stołówce ale o jakiejś możliwości wpuszczenia firmy cateringowej, mnóstwo „panów kanapka” chodzi po biurach, dlaczego nie mogliby przychodzić do szkoły? Albo szkoła nie podpisze jakiejś umowy z firmą dostarczająca obiady po przedpłacie?. Dziwię się, że takie firmy nie widzą w tym interesu, myśle ze niejeden licealista chętnie by korzystał z możliwości zjedzenia w miarę normalnego obiadu zamiast codziennych kanapek. Ja szczerze nie znoszę kanapek i unikam ich jak mogę, syn do szkoły bierze śniadaniówkę w stylu bento z małymi przekąskami, głównie owoce, ale on ma w szkole dwudaniowy obiad plus deser. Co będzie w liceum nie wiem, ale nie rozumiem czemu młodzież nie może zjeść obiadu.
          • daniela34 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:35
            Ja nie mówię, że to jest dobre. Tylko dziwię się zdziwieniu, bo brak obiadów w wielu szkolach średnich to norma od lat. I co innego, jesli te obiady były a teraz ich nie ma z tłumaczeniem "bo covid". Wtedy jak najbardziej rozumiem irytację. Jeśli nie ma, bo od lat nie było to pozostaje
            -wybrac inną szkołę, która oferuje obiady (w moim.rodzinnym mieście takiej nie ma)
            -lobbować w szkole żeby były - jedli będzie wystarczająco dużo zainteresowanych rodzicow to może szkola coś z tym zrobi
          • alicia033 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:50
            mikawi napisała:

            > Albo szkoła nie podpisze jakiejś umowy z firmą dostarczająca obiady po przedpłacie?.

            bo jednak nie zbierze się wystarczającej ilości chętnych?

            >Dziwię się, że takie firmy nie widzą w tym interesu, myśle ze niejeden licealista chętnie by korzystał z możliwości zjedzenia w miarę normalnego obiadu zamiast codziennych kanapek.

            przecież jak licealista chce, to on sam albo jego rodzice mogą się umówić z jakąś operująca w rejonie szkoły firmą cateringową na codzienne dostarczanie mu o konkretnej godzinie (skorelowanej np. z długa przerwą) tego posiłku do szkoły.
          • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 09:48
            Pan kanapka ma przynosić kanapki...a z domu kanapki zabrać nie mozna? Tak z ciekawosci pytam. Nie złośliwie.
            • sundace46 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:35
              hanusinamama napisała:

              > Pan kanapka ma przynosić kanapki...a z domu kanapki zabrać nie mozna? Tak z cie
              > kawosci pytam. Nie złośliwie.
              >
              Dobre big_grin ale te domowe kanapki sa be, a pana kanapki super big_grin
              • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:45
                NO tez tak myślałam. To chyba passe brać kanapkę z domu.
    • eveeveeve2 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 07:58
      Szkola podstawowa córki: klasy 1-3 mają obiady w sakach lekcyjnych. Klasy starsze normalnie na stołówce (z podziałem czasowym, ale jak nie ma kolejki to mozna podejsc poza wyznaczonymi godzinami).
      Technikum syna- bufet działa w pelni normalnie, poza obiadami są przekąski (zapiekanki, kanapki, nalesniki itp) a nawet do 10 menu śniadaniowe. Można zjeść na miejscu, mozna poprosic o zapakowanie obiadu i zjesc gdziekolwiek w szkole (opakowania, talerze i sztućce jednorazowe biodegradowalne).
      Brak obiadow w szkolach uwazam za skandal i widzimisie/niechciejstwo dyrekcji.
      • dyzurny_troll_forum Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:32
        eveeveeve2 napisała:

        > Brak obiadow w szkolach uwazam za skandal i widzimisie/niechciejstwo dyrekcji.

        I tu się z Szanowną Panią zgodzę! Skandal!
        A najgorsze jak wiele ludzi, matek akceptuje taki po**rdolony stan!
    • iberka Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:01
      Mamy obiady aczkolwiek brak obiadu w szkole nie jest dla mnie tragedią. Zjedzenie obiadu ok.17/18 w domu jest dla mnie czymś normalnym.
      • lily_evans11 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:47
        Dla ciebie... rozumiem, że jesteś 7-letnim dzieckiem?
    • bib24 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:03
      mnie osłabiło w zeszłym roku, jak się dowiedziałam, że w żadnej szkole średniej u mnie nie ma opcji obiad. nie bo tak. i to było przed covid. jeszcze mnie wo wkurza, a dziecko mam już w drugiej klasie.
      • little_fish Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:17
        W moim mieście też chyba w żadnej ponadpodstawowej nie ma obiadów. Za moich czasów w LO też nie było
        • redwineiswhatilike Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:23
          U mnie tak samo.
          • bib24 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:34
            no widzicie a ja jadłam na stołówce w lo i bardzo dobrze te obiady wspominam. nie sądziłam, że wszystkie zlikwidowali. i nie da się iść obok do baru mlecznego, bo blisko to jest tylko mac, a cała reszta już daleko i jest to wyprawa.
    • triss_merigold6 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:08
      U młodszej są obiady, u syna w szkole wstrzymali, działa tylko sklepik i bufet. Tak, irytuje mnie to.
      • karme-lowa Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:15
        Wytrzyma. Nigdy w podstawówce nie jadłam obiadów. W 5 letnim technikum w ogóle stołówki nie było.
        • little_fish Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:18
          Wytrzyma, ale opcja z obiadami w szkole to też wygoda dla rodziców
          • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 09:50
            NO wiec piszcie ze tu o to chodzi a nie ze dzieci cierpią w szkole bez obiadów...
            • joanna_poz Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 09:54
              oczywiscie, że dzieci też cierpią.

              dzien wczorajszy - syn wychodzi z domu o 11, lekcje na 12 do 19, w domu był o 20, dostał obiad.
              byłoby duzo lepiej, gdyby mogl zjesc ten obiad w szkole.

              jutro - lekcje zaczyna o 7:30 i ma ich 10!!!! w domu bedzie kolo 17:30.

              naprawde moja wygoda jest tu na ostatnim miejscu.

              (tak, robie kanapki i zabiera je).
              • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 10:25
                Jeśli idzie na 11 to może zjeść duże, ciepłe śniadanie, do szkoły zabrać jakąś kanapkę inną niż bułka z serem, jakieś zawijasy, paszteciki, placki i ciepłą obiadokolację, jeśli to ciepłe jest ważne.
                Uważam, że przemyślana kanapka, do tego jakieś warzywa nie są gorsze od normalnego obiadu, jeśli chodzi o wartości odżywcze.
                • joanna_poz Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 10:31
                  no i tak robi.
                  co nie zmienia faktu, że ten ciepły obiad (czy obiadokolację) zjadłby chętniej duzo wczesniej niz o godz. 20.
                • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:44
                  mia_mia napisał(a):

                  > Jeśli idzie na 11 to może zjeść duże, ciepłe śniadanie, do szkoły zabrać jakąś
                  > kanapkę inną niż bułka z serem, jakieś zawijasy, paszteciki, placki i ciepłą ob
                  > iadokolację, jeśli to ciepłe jest ważne.
                  > Uważam, że przemyślana kanapka, do tego jakieś warzywa nie są gorsze od normaln
                  > ego obiadu, jeśli chodzi o wartości odżywcze.

                  I te zawijasy, placki, wrapy i twarozki, upchane w lunchboxach i termosikach, wygladaja świeżo i pachnaco od 8 rano do 17 🤣🤣🤣 a jak smakują, mój Boże 🤦‍♀️

                  Kanapka jest po to, żeby ją zjeść na drugie śniadanie a nie kisić cały dzień w plecaku. Po to ma się porządnie podany, ciepły obiad, żeby zjeść jak człowiek a nie wsuwac o 17 domowe paćki i dorabiac do tego ideolo.
                  • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:48
                    Juz nie rób z siebie takiego francuskiego pudelka....a jak dzieciaki jechały na biwaki to co? Lodówki brały ze sobą? Twarożek w pudełku nie wiem czemu ma być nagle ciapą po 4-5 godzinach...Dajesz do pudełka twarozek, osobno rzodkiewki i pomidorki koktailowe, do tego 2 kromki suchego chleba. Masz lunch który tak samo wygląda o godzinie 8 i o 14....
                    Jak na osobe tak zajmującą sie dzieckiem, jego przyszłością oraz jego dietą słabo kombinujesz...
                    • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 14:15
                      hanusinamama napisała:

                      > Juz nie rób z siebie takiego francuskiego pudelka.

                      tak,kocham ten argument -jak komus zalezy na czyms wiecej to jest sfochowanym pudelkiem ,ąę bulke przez bibulke.

                      slabe merytorycznie .

                      ...a jak dzieciaki jechały na
                      > biwaki to co? Lodówki brały ze sobą?

                      a jak ludzie siedzieli przy lampach naftowych,to co?a jak jezdzili dorozkami?wez sie przesiadz na dorozke,nie rob z siebie francuskiego pudelka

                      Twarożek w pudełku nie wiem czemu ma być
                      > nagle ciapą po 4-5 godzinach.

                      z prostej przyczyny-ze nadaje sie do spozycia albo od razu albo powinien byc przechowywany w czyms innym niz zapocony plecak

                      ..Dajesz do pudełka twarozek, osobno rzodkiewki i
                      > pomidorki koktailowe, do tego 2 kromki suchego chleba. Masz lunch który tak sam
                      > o wygląda o godzinie 8 i o 14....

                      hahaha.ameryke odkrylas ,serio.dziekuje ci bardzo za oswiecenie.i dalej nijak sie to ma do tego co mowie.
                      z pewnoscia pomidorki wygladaja tak samo.

                      ja proponuje w ogole dawac w bidonie espresso,opije sie kofeiny i bedzie stac na bacznosc kolejne 10 godzin

                      > Jak na osobe tak zajmującą sie dzieckiem, jego przyszłością oraz jego dietą sła
                      > bo kombinujesz...
                      >
                      moj boszzz nie baw sie w personalne ataki bo obnazasz pustke intelektualna.nie umiesz odpowiedziec merytorycznie i brniesz w ten kozi rog XD
                      • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 14:23
                        Już wszyscy zauważyli, że obiady są dla ciebie bardzo ważne, ale zaczynasz pisać jakieś skrajne głupoty. Co się dzieje z twarogiem czy jogurtem po kilku godzinach, co z pomidorkami? I dlaczego twoje dziecko ma zapocony plecak, nie możesz mu uprać?
                  • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:58
                    Nigdy nie kupowałaś kanapki na lotnisku, stacji benzynowej, w piekarni? Myślisz, że są robione na bieżąco?
                    Sałatki często robi się wcześniej, żeby się przegryzły, a jak nie to się je polewa sosem przed jedzeniem, warzyw nie trzeba upychać w kanapce.
                    Wiele razy robiłam sałatkę, którą jadłam po kilku godzinach nic jej nie było.
                    • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 12:34
                      mia_mia napisał(a):


                      > Wiele razy robiłam sałatkę, którą jadłam po kilku godzinach nic jej nie było.

                      Nie wiem, jak moje dzieci to robią, ale próby wzięcia sałatki do szkoły zawsze kończą sie u nich przecieknięciem sosu, czy tylko soków z warzyw, do wnętrza plecaka. Przetestowane na różnych śniadaniówkach, równiez polecanych na tym forum jako nieprzeciekające. Oczywiście, w plecaku szkolnym nie mają możliwości przeniesienia pojemniczków poziomo, tylko zawsze bokiem. Najczęściej wymądrzaja się w tym temacie osoby, które jeżdżą do pracy samochodem, więc moga sobie elegancko polozyć jedzonko na siedzeniu, lub dojeżdżające komunikacją,, ale z torebką, w której nie ma zeszytów i podręczników na 8 lekcji. Oczywiście jazda w zatłoczonej komunikacji z plecakim ORAZ lunchboxem w ręce nie wchodzi w grę.
                      • joanna_poz Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 12:41
                        zgadza sie.
                        moj nawet nie chce wziac banana, bo mu się wygniecie i jest juz nieapetyczny.

                        co do dzwigania - nawet lunchboxu odmawia - za duzy klamot, niewygodny do spakowania, nie chce kolejnej rzeczy do noszenia w i tak ciezkim plecaku, jak mu powiedziałam pod wpływem tego watku, że niektorzy noszą termosy, to jego mina wystarczyła za komentarz...

                        dojeżdża pociagiem + tramwajem.
                        i woli zwykle poczciwe kanapki, najmniej klopotliwe do transportu.
                        • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 13:00
                          Na banany są specjalne pojemniki, może to jest rozwiązanie.
                          Różnie dzieci docierają do szkoły, niektóre mają blisko, niektóre mają puste plecaki, niektóre rodzice wożą albo szkolny autobus.
                          Ja pamiętam kolegę kulturystę, zawsze przywoził sobie do szkoły pudełko z ryżem i kurczakiem.
                          • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 13:08
                            mia_mia napisał(a):

                            > Na banany są specjalne pojemniki, może to jest rozwiązanie.

                            Nawet mam, w SP/gimnazjum dzieci korzystały. Teraz moim zdaniem nie sezon na banany, ale w zimie pewnie będa brały.


                            > Różnie dzieci docierają do szkoły, niektóre mają blisko, niektóre mają puste pl
                            > ecaki, niektóre rodzice wożą albo szkolny autobus.

                            I wtedy to nie kłopot wziąc śniadaniówkę, czy termos nawet w garść. Niestety, ja piszę o nastolatkach samodzielnie dojeżdżających do szkoły, do której mają daleko i jadą w niekomfortowych warunkach.
                            • joanna_poz Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 13:10
                              kurt.wallander napisała:

                              Niestety, j
                              > a piszę o nastolatkach samodzielnie dojeżdżających do szkoły, do której mają da
                              > leko i jadą w niekomfortowych warunkach.

                              ... mających po 8 albo i 10 lekcji, a co za tym idzie kupe kilogramów w plecaku, nawet bez jedzenia.
                              • little_fish Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 18:25
                                Zaczynam się martwić nie brakiem obiadu, ale brakiem lekcji.... Serio wasi licealiści mają codziennie po 8 czy 10 lekcji? Mój kończy codziennie o 14.20 😱
                                • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 21:29
                                  little_fish napisała:

                                  > Zaczynam się martwić nie brakiem obiadu, ale brakiem lekcji.... Serio wasi lice
                                  > aliści mają codziennie po 8 czy 10 lekcji? Mój kończy codziennie o 14.20 😱

                                  Dlaczego codziennie? Wystarczy 2 razy w tygodniu kończyć o 15.30 i być w domu po 17.00, żeby przydał się posiłek w ciągu dnia.
                                  • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 21:32
                                    Powyższe dotyczy 2. kl. po gimnazjum. A w klasach pierwszych jest więcej godzin i jednego dnia córka kończy o 16.20, więc w domu będzie pewnie na 18.00 albo i później.
                                    • little_fish Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 21:54
                                      Mój właśnie w drugiej po gimnazjum. Raz kończy o 12.30, w pozostałe dni 14.20. z czego raz idzie na 9. No odpadają mu 2 religie. Ale i tak do 10 lekcji nie dobija
                                • skarolina Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 00:05
                                  Nie mają, druga klasa po gimnazjum - raz 6 lekcji, dwa razy 7, dwa razy 8.
                                • joanna_poz Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 11:53
                                  little_fish napisała:

                                  > Zaczynam się martwić nie brakiem obiadu, ale brakiem lekcji.... Serio wasi lice
                                  > aliści mają codziennie po 8 czy 10 lekcji? Mój kończy codziennie o 14.20 😱

                                  moj co prawda w II klasie technikum i ma:
                                  1x10 lekcji
                                  1x8 lekcji
                                  2x6 lekcji
                                  1x5 lekcji

                                  konczy o 19, 16:30, 17:30, 12:50 i 11:50.
                                  • little_fish Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 15:24
                                    Mój raz o 12.30, w pozostałe dni 14.20..... no ale rozumiem, że w technikum jest więcej przedmiotów, a zatem i godzin.
                                    • eveeveeve2 Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 15:26
                                      Moj w technikum 3x konczy 15.05, raz 14.30 i raz 15.55.
                            • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 13:24
                              Ja naprawdę nie mam nic przeciwko obiadom w szkołach, ale też nie widzę dramatu, kiedy ich nie ma. Rozwiązań jest sporo, każdy musi znaleźć jakieś dla siebie uwzględniając konkretną sytuację. Można choćby mieć żabkę pod szkołą i kupować jedzenie i picie przed lekcjami, żeby nie wozić.
                              Jednego, dobrego dla wszystkich, rozwiązania nie ma, jeśli akurat w szkole nie ma obiadów.
                              Ps. podobno w nowoczesnych budynkach, które projektowano jako gimnazja, wogóle nie projektowano kuchni i stołówki.
                      • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 12:53
                        Sos przewozi się w oddzielnym, zakręconym pojemniku. Można kupić pudełko z pasującym pojemniczkiem lub dokupić oddzielnie. Są jeszcze sałatki w słoikach, ale słoik może być trudno upchnąć w plecaku. Z sałatkami z kaszy, makaronu, nie powinno być problemu. Dla bezpieczeństwa zawsze można włożyć jeszcze w foliową siatkę.
                        • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 12:59
                          mia_mia napisał(a):

                          > Sos przewozi się w oddzielnym, zakręconym pojemniku. Można kupić pudełko z pasu
                          > jącym pojemniczkiem lub dokupić oddzielnie. Są jeszcze sałatki w słoikach, ale
                          > słoik może być trudno upchnąć w plecaku. Z sałatkami z kaszy, makaronu, nie pow
                          > inno być problemu. Dla bezpieczeństwa zawsze można włożyć jeszcze w foliową sia
                          > tkę.

                          I to jest właśnie ta klopotliwośc, o ktorej piszę. Nie mówiąc, o dodatkowym ciężarze. Jesli ktoś jedzie do szkoły długo, nie ma mozliwości usiąść, tylko stoi w tłoku, częśc drogi pokonuje rowerem z plecakiem na plecach, to, sorry, ale nie będzie dodawał sobie dodatkowych dekagramów do dźwigania.
                          • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 13:10
                            Sos do sałatki to jakieś 50 ml, moim zdaniem ciężar absolutnie pomijalny nawet przy ciężkim plecaku.
                            • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 21:33
                              mia_mia napisał(a):

                              > Sos do sałatki to jakieś 50 ml, moim zdaniem ciężar absolutnie pomijalny nawet
                              > przy ciężkim plecaku.

                              A słoik liczyłaś? Zresztą, szklany słoik z sosem w plecaku - trochę ryzykowny. Poza tym, tu 50 g, tam 200 g i się uzbiera.
                              • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 01:16
                                A skąd pomysł, żeby to nosić w słoiku. W moim pudełku, linkowałam nawet, jest plastikowy, zakręcany, wsadzony w pasujący otwór. Widziałam też malutkie buteleczki na sos, również z plastiku. Pojemnik waży kilka gramów, z zawartością z 50.
                                • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 11:47
                                  mia_mia napisał(a):

                                  > A skąd pomysł, żeby to nosić w słoiku. W moim pudełku, linkowałam nawet, jest p
                                  > lastikowy, zakręcany, wsadzony w pasujący otwór. Widziałam też malutkie butele
                                  > czki na sos, również z plastiku. Pojemnik waży kilka gramów, z zawartością z 50
                                  > .

                                  "Są jeszcze sałatki w słoikach, ale słoik może być trudno upchnąć w plecaku."
                                  • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 12:33
                                    Sałatki w słoiku to „nazwa dania”, a słoik może być plastikowy, mi chodziło o to, że pakując zwykła sałatkę w zwykły pojemnik nie wlewa się sosu tylko przechowuje go w małym plastikowym pojemniku i wtedy waga tego pojemnika z zawartością to wartość pomijalna.
                                    • joanna_poz Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 12:43
                                      abstrahując już od wagi słoikow, pojemniczków, buteleczek, lunchboxów - to wszystko ma objętość !
                                      czym innym jest pojemniczek z sałatką i pojemniczek w sosikiem w torebce np. mojej, gdzie przykładowo mam portfel, komorkę , klucze i kosmetyczke i jade do pracy samochodem- a czym innym w plecaku ucznia, gdzie jest 8 zeszytów, 5 ksiązek, stroj na wf, bidon z woda etc., a tenze uczen jedzie zatłocznym tramwajem/ pociagiem - gdzie tu miejsce na te pojemniczki? ulozone w poziomie, żeby to faktycznie sie nie wytrzęslo, nie wyciekło etc?
                                      • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 12:56
                                        W liceum można pokombinować przy zawartości plecaka. Jeden zeszyt z przekładkami , książki te niezbędne, szybko wiadomo który nauczyciel ich wymaga, to taka dygresja niezależnie od obiadów.
                                        • bergamotka77 Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 13:11
                                          Tak jasne książka znikną bo trzeba nosić obiady. Moim zdaniem szkoły powinny zapewniać obiady dzieciom i tk.porzsdne drugue danie a nie zupki- do wyboru mięsne lub nie. A jak nie, to chociaż zakupić mikrofale do podgrzania domowych posiłków i zapewnić miejsce do zjedzenia ich.
                                          • bergamotka77 Re: Brak obiadów w szkole 09.09.20, 13:12
                                            *i to porządne drugie danie
                          • slonko1335 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 13:54
                            Z ciekawości zwazę dzisiaj lunchbox mojej 14 latki. Na pewno nie bedzie lekki. W zeszłym roku nie nosili do szkoly książek, w tym też na razie nie noszą ale przy 8-9 lekcjach plecak z książkami taki lunchboxy dodatkowo jednak będzie odczuwalny...
                            • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 13:59
                              Sam box z zawartością może ważyć, ale już buteleczka z sosem to ciężar pomijalny.
                              • joanna_poz Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 14:01
                                tylko że buteleczka z sosem pałetająca sie osobno po plecaku to proszenie sie o kłopotysmile
                                plecak zostanie walniety o podłogę i w sosiku bedą wszystkie ksiązkismile
                                • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 14:07
                                  Ja mam taki pojemnik, to niebieskie na środku to pojemnik na sos
                                  hotfox.pl/sistema-pojemnik-salatka-lunch-sniadanie-sztucce?utm_source=shoper&utm_medium=shoper-cpc&utm_campaign=shoper-kampanie-google&shop_campaign=1264647129&gclid=EAIaIQobChMI0fHKicLZ6wIVBN-yCh0r8gxhEAQYAiABEgJVdPD_BwE

                                  Widziałam też malutkie plastikowe buteleczki o takim przeznaczeniu

                    • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 14:24
                      mia_mia napisał(a):

                      > Nigdy nie kupowałaś kanapki na lotnisku, stacji benzynowej, w piekarni? Myślisz
                      > , że są robione na bieżąco?

                      ale serio porownujesz randomowa sytuacje,ze trzeba cos na szybko zjesc ,do zywienia malego dziecka w szkole?
                      no comments


                      > Sałatki często robi się wcześniej, żeby się przegryzły, a jak nie to się je pol
                      > ewa sosem przed jedzeniem, warzyw nie trzeba upychać w kanapce.
                      > Wiele razy robiłam sałatkę, którą jadłam po kilku godzinach nic jej nie było.

                      tak czy siak ,salatke dzieciak trzyma w plecaku i zeby nie wiem jaka byla,po ladnych kilku godzinach z pewnoscia nie prezentuje sie apetycznie.
                      przerabialam to na wyjazdach wszelkien masci i wiem co mowie.
                      • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 14:41
                        Przeczytaj co pisałaś o kanapkach, które mają kilka godzin...
                        Miliony ludzi noszą do pracy sałatki, kupują w sklepach, takie, które mają więcej niż dżień i nadal wyglądają dobrze, więc to ty coś robisz nie tak.
                        • laura.palmer Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 17:22
                          Przecież w sklepach kanapki wyłożone są najczęściej w ladzie chłodniczej, a nawet jeśli w temperaturze pokojowej, to w sklepie jest klimatyzacja. W pracy sałatkę czy kanapkę też można włożyć do lodówki, zamiast kisić pół dnia w torebce.
                          • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 17:32
                            Tylko na tych ladach one leżą po kilka dni, a sałatkę zrobioną o 7 zjada się o 14. Nawet w upał, a tych w trakcie roku szkolnego niewiele, nic nie zdąży zwiędnąć.
                            • laura.palmer Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 17:36
                              Na pewno nie leżą kilka dni, bo pieczywo byłoby nieświeże.
                              • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 17:58
                                W sałatkach, które kupowałam nie ma pieczywa. Sałata, pomidorki, papryka, ser, oliwki, to wszystko leży w mojej lodówce po kilka dni i nic się nie dzieje.
                                • laura.palmer Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 18:17
                                  Przeczytaj jeszcze raz na co odpowiadasz.
        • karme-lowa Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:18
          karme-lowa napisała:

          > Wytrzyma. Nigdy w podstawówce nie jadłam obiadów. W 5 letnim technikum w ogóle
          > stołówki nie było.
          I dojeżdzałam do szkoły ok 40 min w jedną stronę. Wracałam późno do domu.
          • kropkacom Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:56
            W mojej podstawówce nie było normalnych toalet? Wygrałam ?
            • triss_merigold6 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:03
              big_grin
              Doprawdy, nie rozumiem jak można ochoczo akceptować rezygnację z warunków funkcjonowania w placówce czy w pracy, które od kilkudziesięciu lat były normą, a nie luksusem. Samorządowi na rękę brak działania kuchni szkolnych, bo oszczędza.
              • droch Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:10
                Można, można, na zasadzie „ja miałam źle, niech inni też tego posmakują”...
                • triss_merigold6 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:17
                  To jest podejście (o czym x razy pisałam w wątkach o edukacji i covidowym internowaniu młodzieży) "żryj gruz, jako i ja żarłem".
                • qwirkle Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:32
                  droch napisał:

                  > Można, można, na zasadzie „ja miałam źle, niech inni też tego posmakują”...

                  No właśnie.
                  • ira_08 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 11:31
                    ??? A może na zasadzie: to nie jest tragedia? Zjedzenie obiadu o 17 to nie jest tragedia.
                    • little_fish Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 13:23
                      Ja nawet takich rozważań prowadzić nie muszę - młody kończy o 14.20. Najpóźniej o 15 jest w domu, chyba, że gdzieś pójdzie z kumplami, ale wtedy zahaczają o obiad
                    • qwirkle Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 13:38
                      ira_08 napisała:

                      > ??? A może na zasadzie: to nie jest tragedia? Zjedzenie obiadu o 17 to nie jest
                      > tragedia.

                      Ja mówię o przypadku, który wychodzi rano, około 7:00, wraca 20:00 do domu. Szkoła i zajęcia pozalekcyjne. Nie ma możliwości wrócić do domu na tę, jak piszesz 17:00 na ciepły obiad. Czy nadal podtrzymujesz, że to nie tragedia?
                      • alicia033 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 14:12
                        qwirkle napisał(a):

                        > Ja mówię o przypadku, który wychodzi rano, około 7:00, wraca 20:00 do domu. Szkoła i zajęcia pozalekcyjne.
                        > Nie ma możliwości wrócić do domu na tę, jak piszesz 17:00 na ciepły obiad. Czy nadal podtrzymujesz, że to nie >tragedia?

                        Tak, to też nie jest żadna tragedia.
                        Nie każdy mieszka w dużym mieście i ma szkołę blisko. Od zawsze z tego powodu miliony nastolatków dojeżdżały, dojeżdzają i będą dojeżdżać do szkół, pozostając z chociażby tego powodu podobny czas poza domem i bez ciepłego posiłku i jakoś nigdy nie było słychać o słaniających się z tego powodu uczniach.
                        Od razu napiszę, że wielu uczniów w Polsce rzeczywiście chodzi głodnych ale to wynik kiepsko funkcjonującej pomocy społecznej, natomiast ciepły posiłek w środku dnia to tylko nawyk.
                        • qwirkle Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 14:16
                          alicia033 napisała:

                          > natomiast ciepły posiłek w środku dnia to tylko nawyk.


                          Mhm, nawyk, dopóki żołądek nie rozboli daną osobę.
                          • alicia033 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 14:56
                            owszem, tylko nawyk.
                            • szeptucha_z_malucha Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:16
                              Ale za to zdrowy nawyk, w przeciwieństwie do złych nawyków żywieniowych polegających na jedzeniu kanapek przez cały dzień.
                              • alicia033 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:21
                                a gdzieś jest nakaz jedzenia kanapek przez cały dzień?
                                • joanna_poz Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:25
                                  wiele osób czuje się źle, jak nie zje ciepłego posiłku w ciagu dnia.
                                  po prostu.
                            • nimaletko Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:54
                              A skąd ta pewność? Jakieś badania prowadziłaś/czytałaś?
                              Otóż ja twierdzę, że to nie nawyk, a realna potrzeba mojego organizmu.
                              Jeśli nie zjem nic ciepłego do max 15, źle się czuję.
                              I nie zapycham się kanapkami, jem różne, zdrowe rzeczy, ale dopóki są to rzeczy zimne, czuję się napchana, ale nadal nie do końca najedzona.
                              I tak mam od zawsze, mimo że przez całe liceum obiad jadłam po 17 albo wcale.
                              • alicia033 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:59
                                nimaletko napisał(a):

                                > A skąd ta pewność? Jakieś badania prowadziłaś/czytałaś?

                                he, he, he - po poprzednim analogicznym wątku na ematce nawet artykuł powstał:
                                haps.pl/Haps/56,167709,22337943,czy-codziennie-trzeba-jesc-cieply-posilek-kanapki-nie-wystarcza.html
                                > Otóż ja twierdzę, że to nie nawyk, a realna potrzeba mojego organizmu.
                                nie, to nawyk, nic więcej.
                                • nimaletko Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 20:46
                                  Nieprawda, to potrzeba.
                                  I tak sobie możemy dyskutować tongue_out
                              • lily_evans11 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 17:43
                                Oj mam tak samo. A teraz na wakacjach chodziłam na obiady o regularnych porach, takie do najedzenia się... i uwaga, schudłam nie ograniczając sobie jedzenia. Czułam się super.
                        • agniesia331 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 14:50
                          Najczęściej to właśnie mamuśki z nadwagę jedzące cały czas 2 biurze uważają ze to nie tragedia. Znam takie spryciule. Sobie nie żałują. Ja mojemu dawałam na pizze, kebab zapiekanke która kupował na dużej przerwie koło szkoły lub po lekcjach. Do tego 2 spore napoje, orzechy, jogurt do picia i kanapka.
                      • memphis90 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:12
                        Ale tryb życia, w którym dziecko codziennie wychodzi z domu o 6 rano, a wraca o 20, w ogóle trudno uznać za normalny. Dorosły by nie wytrzymał takiej orki, a chcesz dziecku takie coś fundować?
                • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 09:52
                  Nie ja miałam źle. W zyciu w LO nie pomyślałam ze brak obiadu to jest jakis problem. Sama robiłąm sobie kanapki, wyszkowałam jabłko, sliwki czy marchewkę. Problem to jest bo w domu wtedy trzeba coś ugotowac , wiec pisz ze to tu problem. Juz widzę tych licealistów płaczących bo w szkole obiadu nie ma...
                  • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 12:37
                    hanusinamama napisała:

                    Pro
                    > blem to jest bo w domu wtedy trzeba coś ugotowac ,

                    Nie tyle ugotować, co przygotowac do zabrania do szkoły i jeszcze to zatargać, do tego tak, by nic nie wyciekło na zeszyty i książki w plecaku. I tak, to jest problem dla mojego dziecka, bo i tak wstaje wcześnie, więc nie uśmiecha mu sie wstawac jeszcze 10 minut wczesniej, by szykowac cuda wianki do zjedzenia w szkole zamiast obiadu.
        • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:21
          karme-lowa napisała:

          > Wytrzyma. Nigdy w podstawówce nie jadłam obiadów. W 5 letnim technikum w ogóle
          > stołówki nie było.


          Ale to zależy chyba do której dziecko siedzi w szkole.
          Bo ok, nie jadlas obiadów w podstawówce ale może byłaś wcześnie odbierana i mogłaś zjeść w domu - w przeciwnym razie uważam to za nieporozumienie. Dziecko 7,8 letnie cały dzień na suchym prowiancie to masakra.
          Zresztą ile tych kanapek można upchnac w lunchboxie - zakładając, że dziecko przychodzi przed 8 rano i siedzi na świetlicy do 16 czy 17 to nie ma bata, żeby nie było głodne.
          Ja odbieram młoda około 14.30/15.00 a i tak ma wykupione obiady plus drugie śniadanie z domu.
          W szkole funkcjonuje też sklepik i można dać dziecku na kanapkę czy sok.
          • karme-lowa Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:27
            alessa28 napisała:

            > Ale to zależy chyba do której dziecko siedzi w szkole.
            > Bo ok, nie jadlas obiadów w podstawówce ale może byłaś wcześnie odbierana i mog
            > łaś zjeść w domu - w przeciwnym razie uważam to za nieporozumienie. Dziecko 7,8
            > letnie cały dzień na suchym prowiancie to masakra.
            > Zresztą ile tych kanapek można upchnac w lunchboxie - zakładając, że dziecko pr
            > zychodzi przed 8 rano i siedzi na świetlicy do 16 czy 17 to nie ma bata, żeby n
            > ie było głodne.
            > Ja odbieram młoda około 14.30/15.00 a i tak ma wykupione obiady plus drugie śni
            > adanie z domu.
            > W szkole funkcjonuje też sklepik i można dać dziecku na kanapkę czy sok.
            Za moich czasów w podstawówce świetlicy nie było. Każdy kończył lekcje o tej samej godzinie.
            W technikum wracałam ok 17 do domu.
            W podstawówce córki obiady są dla wszystkich.
            • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:38
              karme-lowa napisała:


              > Za moich czasów w podstawówce świetlicy nie było. Każdy kończył lekcje o tej sa
              > mej godzinie.
              > W technikum wracałam ok 17 do domu.
              > W podstawówce córki obiady są dla wszystkich.

              A, no to widzisz.
              Ale teraz są świetlice i brak obiadu jest dużym problemem.
              W przypadku nastolatka już bym się mniej martwiła (chociaż są dzieci na specjalnych dietach które muszą jeść regularnie), natomiast malca z klas 1-3 nie wyobrażam sobie bez ciepłego posiłku przez cały dzień.
              W podstawówce mojej córki małe dzieci jedzą podczas lekcji aby nie stykac się że starszakami.
              • triss_merigold6 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:04
                40 lat temu były świetlice i obiady w szkołach.
                • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:39
                  Nie znam szkoły, w której choć połowa uczniów je obiad. O ile mogę to sobie wyobrazić w szkole, w której jest 200 uczniów, o tyle w podstawówce do której chodzi 800 i więcej dzieci obiady musiały by być wydawane od rana do wieczora.
                  • sol_13 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:24
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > Nie znam szkoły, w której choć połowa uczniów je obiad. O ile mogę to sobie wyo
                    > brazić w szkole, w której jest 200 uczniów, o tyle w podstawówce do której chod
                    > zi 800 i więcej dzieci obiady musiały by być wydawane od rana do wieczora.

                    W naszej podstawowce jest 800 dzieci. Mam przed sobą grafik obiadowy i sa na nim wpisane wszystkie klasy. Obiady startuja od 11:15, kończą się o 15:30. Mlodsi raczej jedza wcześniej, starsi później. Mlodsi czasem w trakcie lekcji (maja przerwy kiedy Pani zdecyduje). Da się.
                    • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:32
                      Pięć przerw, czterysta obiadów (dla starszych), po 80 uczniów na stołówce, dziesięć sekund na wydanie jednego obiadu, trzynaście minut wydawania. Długie te przerwy.
                      • sol_13 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:41
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Pięć przerw, czterysta obiadów (dla starszych), po 80 uczniów na stołówce, dzie
                        > sięć sekund na wydanie jednego obiadu, trzynaście minut wydawania. Długie te pr
                        > zerwy.

                        Prawdopodobnie ze starszych klas nie wszyscy jedzą. Maluchy za to wszystkie. I pracownicy jeszcze do tego.
                        • qwirkle Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 17:05
                          Długie. Zazwyczaj dwudziestominutowe
                      • 35wcieniu Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:57
                        Uwaga, zdradzam tajemnicę: wydających jest więcej, nie jedna osoba.
                        • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 17:10
                          Ostatni raz osiemdziesiąt obiadów w trzynaście minut wydawał człowiek z marmuru, gdy odbudowywał Warszawę. Z pomocnikami.
                          • qwirkle Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 17:13
                            kokosowy15 napisał(a):

                            > Ostatni raz osiemdziesiąt obiadów w trzynaście minut wydawał człowiek z marmuru
                            > , gdy odbudowywał Warszawę. Z pomocnikami.

                            Wszak prezes rzekł, że ma być tak, jak kiedyś.

                            Nie matura lecz chęć szczera zrobią z ciebie oficera.
                      • triss_merigold6 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 17:06
                        Tradycyjnie wykazujesz się zerową orientacja. Młodsze dzieci na obiady chodzą klasami, poza przerwami. Starsze - nie wszystkie korzystają z obiadów + jest podział, która przerwa obiadowa dla konkretnych klas.
                        • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 17:15
                          Trzy klasy jednego rocznika to 80 - 90 dzieci. Jeżeli dotyczy to klas 4 - 8, to już cztery przerwy. Napisałem, niewielu uczniów jadą obiady w szkole, na szczęście dla szkoły.
                          • sol_13 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 17:31
                            kokosowy15 napisał(a):

                            > Trzy klasy jednego rocznika to 80 - 90 dzieci. Jeżeli dotyczy to klas 4 - 8, to
                            > już cztery przerwy. Napisałem, niewielu uczniów jadą obiady w szkole, na szczę
                            > ście dla szkoły.
                            Napisalam Ci też-maluchy 1-3 jedza wszystkie.
                            Achh zapomniałam - jeszcze jest oddzial przedszkolny 4 grupy - i maja całodzienne wyżywienie 😃 żałujesz tym dzieciom, czy o co Ci chodzi. To, że 50 lat temu jak chodziles do szkoly nie było obiadow nie znaczy ze ma tak byc teraz.
                            • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 18:13
                              Gdy ja poszedłem do szkoły, obiady były dla wszystkich chętnych, aż do czwartej klasy (1957) kosztowały 1 zł. Lekcje zaczynały się o 8, kończyły o 12 - 13 - 14, obiady były po lekcjach. Niewielka szkoła, dało się. I jadło mniej niż połowa uczniów.
                    • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 20:54
                      Obiad o 11.15?
                      • sol_13 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 17:28
                        mia_mia napisał(a):

                        > Obiad o 11.15?

                        No niestety, uroki dużej szkoly.
                        Poza tym klasy 1-3 czasem maja lekcje 08:00-11:40.
                        • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 17:35
                          Ale to fikcja, a nie obiad, dziecko nie zdąży przetrwić śniadania, a już mu obiad pakują na talerz, a podejrzewam, że często godzinę wcześniej zjadło drugie śniadanie, bo była przerwa śniadaniowa.
                • karme-lowa Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:42
                  triss_merigold6 napisała:

                  > 40 lat temu były świetlice i obiady w szkołach.
                  Ty jednak faktycznie jesteś oderwana od rzeczywistości.
                  Nie w każdej szkole były świetlice.
                  • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:52
                    W mojej była i świetlica i obiady, tylko co z tego? Obiady traktowaliśmy jako karę, wszystkie te myki z kotletem pod ziemniakami, a świetlica to był survival. Na szczęście na hasło boli mnie brzuch/głowa można było się uwolnić jeśli kogoś naszła ochotawink
                    • nimaletko Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:56
                      A w mojej była fajna świetlica i dobre obiady.
                      I tak sobie możemy dyskutować big_grin
                    • lily_evans11 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 08:57
                      Też nie lubiłam tych obiadów stolowkowych w SP, ale zawsze coś dawało się zjeść z tego, przy stole i ciepłe. Teraz jest trochę inaczej, sporo szkół, gdzie rodzice interweniują, kiedy jest podłe jedzenie.
                      A dopiero w LO, 8-9 lekcji codziennie, bez stołówki, zobaczyłam że ten brak obiadu w szkole wcale nie jest taki fajny. Jedząc główny posiłek o 16-17 czułam się przeciążona.
              • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 13:38
                alessa28 napisała:


                > W przypadku nastolatka już bym się mniej martwiła (chociaż są dzieci na specjal
                > nych dietach które muszą jeść regularnie),

                A mnie właśnie w kontekście nastolatków bardzo to martwi. Wstają wcześnie, wracają późno, mają intensywny wysiłek umysłowy w szkole i naprawdę potrzebują tych posiłków w ciągu dnia.
                • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 14:36
                  kurt.wallander napisała:


                  >
                  > A mnie właśnie w kontekście nastolatków bardzo to martwi. Wstają wcześnie, wrac
                  > ają późno, mają intensywny wysiłek umysłowy w szkole i naprawdę potrzebują tych
                  > posiłków w ciągu dnia.


                  zgadza sie.ale sa to jednak juz naprawde duze dzieci i w razie w predzej sie ogarna niz 7 letni malec ,dla ktorego szkola to jeszcze jedna wielka niewiadoma.
                  • agniesia331 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 14:53
                    U mnie syn szczupły bardzo, wytrenowany i zawsze jadał drugi posiłek w domu gorący. Ja też. Mąż też. Na kanapkach to można otyłym zostać inaczej działa ciepły posiłek na żołądek. Tacy jak my paradoksalnie nie chorują i zachowują fajna figurę na lata. Ale to moja ciężka praca, by w domu zawsze był ciepły posiłek
                    • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:50
                      Tyje sie od ilości kalorii ktore nie są spalone. Wazne co sie je ale czy to bedzie zimny lunch, zdrowe kanapki czy ciepły obiad nie ma znaczenia. Tez mam codziennie ciepły posiłek ale nie zaklinam rzeczywistości.
                      Mozna zrobic bardzo drowe zimne posiłki oraz bardzo niezdrowy ciepły obiad...
                  • slonko1335 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:45
                    A tak konkretniej to jak się ogarną gdy zamknięty sklepik, odcięta wodopojka , nie ma automatów i nie można opuścić szkoły?
                    • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:54
                      Tak, jak kiedyś.
                      • slonko1335 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 18:19
                        ale że jak? idą coś upolować? jak bardziej poradzi sobie 14 w porównaniu do 7 latka w tej sytuacji gdy jest w takiej samej czarnej d...? no mniej głodny nie będzie tylko raczej bardziej...
                        • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 07:50
                          slonko1335 napisała:

                          > ale że jak? idą coś upolować? jak bardziej poradzi sobie 14 w porównaniu do 7 l
                          > atka w tej sytuacji gdy jest w takiej samej czarnej d...? no mniej głodny nie
                          > będzie tylko raczej bardziej...
                          >
                          Jprdl.. Nie idzie upolować tylko może ewentualnie gdzieś wyskoczyć na przerwie, kupić coś. To chyba raczej nierealne w przypadku 7 latka.
                          Serio masz nieogara 15 letniego, który nie umie kombinować?

                          • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 12:39
                            alessa28 napisała:


                            > Jprdl.. Nie idzie upolować tylko może ewentualnie gdzieś wyskoczyć na przerwie,
                            > kupić coś. To chyba raczej nierealne w przypadku 7 latka.
                            > Serio masz nieogara 15 letniego, który nie umie kombinować?
                            >

                            Szkoły teraz nie wypuszczają na przerwach poza teren szkoły, nawet licealistów. Nie każdy ma bar/restaurację/sklep/kawiarnię tuż przy szkole.
                            • slonko1335 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 13:49
                              Ogarnij się covid mamy. Ze szkoły wyjść nie mogą, w czasie przerwy mają siedzieć w klasie po korytarzu im chodzić nie wolno i wychodzić na boisko i teren.....chyba przez okno sobie wyskoczą...nie wiem też gdzie bo najblizsze miejsce z ciepłym zarciem kilometr od szkoły...Tak samo jest zatem realne wyskoczenie przez 7 i 14 latka.
                    • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 18:20
                      slonko1335 napisała:

                      > A tak konkretniej to jak się ogarną gdy zamknięty sklepik, odcięta wodopojka ,
                      > nie ma automatów i nie można opuścić szkoły?
                      >

                      No własnie, o to samo chciałam zapytać.

                      Jak dla mnie, czy mojej córki, to nawet nie musi być typowy ciepły posiłek, ale możliwość zjedzenia czegoś innego niż kanapki przytargane z domu. Może być sushi wink

                      I założę się, że nauczyciele mają dostęp do mikrofali i czajnika.
                      • slonko1335 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 18:29
                        A spędzają w szkole mniej czasu niż te 14 latki...
                      • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 19:49
                        Gdy skończą szkole i zostaną nauczycielami, też będą mieli dostęp do czajnika. Czy Twoi rodzice i Dziadkowie byli nieszczęśliwi, że nie mieli w szkole dostępu do mikrofalówki?
                        • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 00:17
                          kokosowy15 napisał(a):

                          > Gdy skończą szkole i zostaną nauczycielami, też będą mieli dostęp do czajnika.
                          > Czy Twoi rodzice i Dziadkowie byli nieszczęśliwi, że nie mieli w szkole dostępu
                          > do mikrofalówki?

                          Akurat u jednego z moich dzieci licealnych funkcjonuje coś takiego, że mają swoją salę (mimo, że część lekcji odbywa sie w innych), a w niej czajnik, w którym mogą sobie zagrzać wodę na herbatkę (jak ktoś będzie chciał jakis ramen zrobić, czy inną zupkę chińską, to też może skorzystać). Oczywiście w tej samej szkole są również obiady (już chyba od zeszłego piątku można było je jeść). Jak szkoła przychylna uczniowi, to wiele da się zrobić. Gorzej, jeśli brakuje dobrej woli.


                          • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 08:10
                            Co będzie, gdy uczeń poparzy się gorąca woda z czajnika? Przepisy BHP i przeciwpożarowe zabraniają takich sytuacji. Również jedzenie gorących posiłków musi odbywać się poza sala lekcyjna. W przeważającej liczbie szkół brakuje sal lekcyjnych, zajęcia odbywają się na zmiany więc wydzielenie pomieszczeń jest raczej trudne.
                            • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 12:41
                              kokosowy15 napisał(a):

                              > Co będzie, gdy uczeń poparzy się gorąca woda z czajnika?

                              Będzie kłopot. Na szczęscie nic mi nie wiadomo, by zdarzył się taki wypadek. Skoro czajnik z wrzątkiem to problem, to niech szkoła zapewni inne źródło jedzenia w szkole, poza tym, co uczniowie przyniosą. A przede wszystkim powinien byc dostęp do wody pitnej, choćby w postaci butelkowanej z automatu.
                          • 1matka-polka Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 09:16
                            a w niej czajnik, w którym mogą sobie zagrzać wodę na herbatkę (jak ktoś będzie chciał jakis ramen zrobić, czy inną zupkę chińską, to też może skorzystać"

                            A parówki albo jajka można w tym czajniku ugotować?
        • triss_merigold6 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:54
          Wybacz, ale guzik mnie obchodzi, że Ty nie jadłaś. Ja również nie korzystałam ze szkolnych obiadów, ale do domu miałam blisko i o tej 14-15 czekała na mnie zupa. No i nie byłam trenujacym chłopczykiem.
          • lily_evans11 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:48
            100/100 wink
    • aamarzena Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:22
      W szkole moich dzieci obiady są dla wszystkich chętnych. A co do długości pobytu w szkole to kwestia dyskusyjna - U nas większość rodziców pracuje, więc maluchy siedzą po 8-9 godzin w szkole. W szkołach średnich nie wiem jak jest teraz, za "moich" czasow nie było stolowek właściwie w żadnej szkole ponadpodstawowej.
    • troompka Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:26
      u syna (szkoła sportowa) obiadów w tej chwili brak, ale rozważają catering. W ich sytuacji nie wyobrażam sobie bez obiadu w sytuacji kiedy np. dzis: wyszedł z domu o 6 a wróci po 20 (trening poranny-lekcje-trening popoludniowy) i tak ma niemal codziennie oprocz srody. Tyle, że z informacji jakie dostalismy, cena obiadów w ub.roku nie przekraczała 200 zł, teraz ma to być bliżej 400 (między 16 a 18 zł za jednodaniowy posiłek).

      • memphis90 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:37
        A ile lat ma syn?
        • troompka Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 11:17
          to juz niby stary koń bo 16, sniadanie do szkoły bierze, ale też ile musiałby nabrac kanapek, żeby do 19-20 starczyło, przy takim wysiłku fiz.
      • zazou1980 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:13
        Moja 11-letnia corka tez w szkole sportowej, dzis zaczela o 7.10, a konczy o17.00 😱 Na szczescie u niej sa snadania i obiady, po powrocie w domu bedzie drugi obiad. Godziny mnie zalamuja, bo 3x w tygodniu ma na 7.10 i 4h treningow, nawet w sobote ma 2h...
        • troompka Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 11:20
          ja sie zastanawiam kiedy moj licealista znajdzie czas na naukę. Treningi codziennie rano po 2 godz i oprócz srody to codziennie po lekcjach kolejne 2 godz. plus wszedzie trzeba dojechać (szkolnym autobusem przywożą ich tylko z porannego treningu do szkoły), w soboty mają mecze (albo sami grają, albo podają piłki na ligowych meczach). Ale cóż....chciał....bardzo...
    • slonko1335 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:26
      Maluchy zwykle kiblują w szkole dłużej niż starszaki, nie sadzę żeby dużo ludzi wykupowało obiad jak dzieciak nie siedzi na świetlicy ale sytuacja rzeczywiście mało fajna. Moi nie jedzą w szkole, bo obiady są mało zjadliwe i w chorych godzinach, wędrują zaopatrzeni w lunchboxy.
      • karme-lowa Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:29
        Do autorki - porozmawiaj z dyrekcją. Faktycznie trochę to niesprawiedliwe.
        U nas zrobili 3 przerwy obiadowe (były 2) żeby wszystkie zapisane na obiady dzieci mogły zjeść.
      • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:43
        slonko1335 napisała:

        > Maluchy zwykle kiblują w szkole dłużej niż starszaki, nie sadzę żeby dużo ludzi
        > wykupowało obiad jak dzieciak nie siedzi na świetlicy ale sytuacja rzeczywiści
        > e mało fajna. Moi nie jedzą w szkole, bo obiady są mało zjadliwe i w chorych g
        > odzinach, wędrują zaopatrzeni w lunchboxy.

        Moja nie kibluje w świetlicy, kończy lekcje o 12.30 i zostaje w celach towarzyskich do około 14,15.00
        Niemniej i tak ma wykupione obiady bo zawsze może mi coś wypaść i nie wyobrażam sobie zostawić dziecko o kanapce przez cały dzień.
        Nie wyobrażam sobie również aby można było wypchac lunchbox do tego stopnia żeby wystarczyło od 8 do 17 😆
        W naszym mieści się bułka, owoc, baton zbożowy, kabanos. Plus bidon z piciem, w specjalnej torbie śniadaniowej.
        Przyznam że frapuje mnie jakiej wielkości macie te lunchboxy XD
        >
        • memphis90 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:50
          Bułka, owoc, baton i kabanos to mi by wystarczyły do 17... Bez dodakowego dwudaniowego obiadu w trakcie....
          • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:03
            memphis90 napisała:

            > Bułka, owoc, baton i kabanos to mi by wystarczyły do 17... Bez dodakowego dwuda
            > niowego obiadu w trakcie....

            Aha. A masz 7 lat rozumiem i wciąż rosniesz. Brawo ty 🤦‍♀️

            Mi by wystarczyła latte z mlekiem sojowym plus jogurt bez laktozy.
            Proponuję wprowadzić ww menu do szkolnej stołówki.
            >
            • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:38
              Mój syn do szkoły zabiera dwie kanapki, czasem owoc, czasem jogurt, czasem coś słodkiego. Obiadów nie chce jeść choć w tym roku może spróbujemy, siedzi często do 17. Zwykle zjada jedną kanapkę i jakiegoś suchego naleśnika czy makaron ze sklepiku, ale trudno to nazwać ciepłym posiłkiem, reszta wraca. Ma 7 lat i rośnie, w czym brak ciepłego obiadu mu nie przeszkadzawink
              Rozmawiałam kiedyś z panią, to jedzenie obiadów często marnie wygląda, rodzice opłacają, myślą, że dziecko zjada, a ono pomacha łyżką w zupie, z drugiego poprosi o ziemniaka lub samo mięso, a jak weźmie wszystko to i tak połowę zostawi, a obiady podobno są dobre.
              • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:22
                mia_mia napisał(a):

                > Mój syn do szkoły zabiera dwie kanapki, czasem owoc, czasem jogurt, czasem coś
                > słodkiego. Obiadów nie chce jeść choć w tym roku może spróbujemy, siedzi często
                > do 17. Zwykle zjada jedną kanapkę i jakiegoś suchego naleśnika czy makaron ze
                > sklepiku, ale trudno to nazwać ciepłym posiłkiem, reszta wraca. Ma 7 lat i rośn
                > ie, w czym brak ciepłego obiadu mu nie przeszkadzawink

                No każde dziecko, które nie cierpi na jakieś specyficzne zaburzenia, rośnie.

                Pytanie tylko czy w związku z tym może przez cały dzień siedzieć o kanapce.
                Z drugiej strony rozumiem, że nie chce jeść obiadu, ja swoją jednak namowilam żeby jadła. Owoc czy przekąska do godz 17 to nie jest prawidłowy styl żywienia małego dziecka, przynajmniej dla mnie.

                > Rozmawiałam kiedyś z panią, to jedzenie obiadów często marnie wygląda, rodzice
                > opłacają, myślą, że dziecko zjada, a ono pomacha łyżką w zupie, z drugiego popr
                > osi o ziemniaka lub samo mięso, a jak weźmie wszystko to i tak połowę zostawi,
                > a obiady podobno są dobre.

                My mamy z cateringu, płace prawie 20 zł dziennie więc raczej zależy mi żeby jadła.
                Menu jest dostosowane do gustu przeciętnego 7 latka, porcje spore.
                Moja zjada całe drugie danie i np pół deseru.
                Zawsze to coś więcej niż bułka. W jej klasie wszystkie dzieci mają wykupione obiady więc coś jest na rzeczy

                • memphis90 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:21
                  Czyli śniadanie w domu, bułka, baton, kabanosy, owoce, spora porcja zupy, spora porcja drugiego dania, pół deseru - i to do godz 14-15? Za dużo wszystkiego... To NIE jest zdrowa dieta dla dziecka.
                  • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 08:11
                    memphis90 napisała:

                    > Czyli śniadanie w domu,

                    A to gdzie doczytalas? Jej śniadanie to szklanka mleka lub parę łyżek owsianki.
                    Nie wmusi w siebie więcej o 7 rano.
                    Także wersja omletow z bitą śmietana i syropem klonowym niekoniecznie ci wyszła.

                    bułka, baton, kabanosy, owoce, spora porcja zupy, spora
                    > porcja drugiego dania, pół deseru - i to do godz 14-15?

                    Znowu.. Czego nie zrozumie, to sobie dopowie i stworzy własną historie.
                    Gdzie ja pisałam o zupach? Młoda nie ma wykupionych zup tylko 2 danie plus deser. Celowo bo wiedziałam że 3 daniowego obiadu na pewno nie zje.
                    A tak zjada drugie-i nie zapychacz typu kluchy tylko mięso plus surówka i kasza (to dobry catering). Deser to nie wafelek Grześ za złotówkę tylko sałatka owocowa. Albo własnego wyrobu mufin.

                    Co do śniadania-kabanosy nie dołączam codziennie, to chyba naturalne?
                    Bułka jest pełnoziarnista, baton zbożowy, owoc np mango pokrojone. Mój Boże ależ dużo i niezdrowo.
                    W tym czasie twój dziubdzius opycha się w Maku albo konsumuje chipsy. Zakład o milion.

                    Za dużo wszystkiego...
                    > To NIE jest zdrowa dieta dla dziecka.

                    To jest wręcz idealna dieta kochanie. Musisz się jeszcze dużo nauczyć żeby udawać na forum lekarza.
                    Wiem, że dla ciebie 7 latek siedzący cały dzień w szkole o kanapce to żaden big deal ale na szczęście każdy normalny lekarz by cie wysmial.
                    Btw moja córka przy wzroście 125 cm waży 22 kg, daleko jej do otyłości i otyła nigdy nie będzie.
                    >
                    • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 08:19
                      Ja bym tyle do godziny 14 nie zjadł.
                      • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 09:06
                        kokosowy15 napisał(a):

                        > Ja bym tyle do godziny 14 nie zjadł.

                        Czemu wy się porownujecie jako dorośli ludzie?
                        Przecież to absurd.
                        Ja jestem w stanie wytrzymać o kawie z mlekiem i bułce cały dzień, to znaczy że 7 latek też 🤦‍♀️🤦‍♀️

                        Tu nie chodzi o pojemność żołądka, na którą sie bez przerwy licytujecie tylko potrzeby organizmu, który rośnie i rozwija się.

                        • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 10:34
                          Wszystkich niezbędnych składników można dostarczyć nawet bez typowego obiadu, tylko trzeba to przemyśleć. Kanapka kanapce nie równa, a też dla samych kanapek jest mnóstwo zamienników, są też sałatki makaronowe, z kaszy, ryżu, przekąski.
                          Oczywiście dobre obiady w szkole to bardzo wygodne rozwiązanie, ale ich brak wpływu na zdrowie mieć nie powinny, jeśli się pomyśli nad menu.
                          • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:57
                            mia_mia napisał(a):

                            > Wszystkich niezbędnych składników można dostarczyć nawet bez typowego obiadu, t
                            > ylko trzeba to przemyśleć.

                            Nic nie zastąpi gorącego, świeżego obiadu. Można zrobić stójkę na.... a i tak jest to mega zdrowa pozycja w menu,Im nie tylko kilkuletniego dziecka.

                            Kanapka kanapce nie równa, a też dla samych kanapek

                            Owszem, ja nie mam nic przeciwko kanapkom jako takim - natomiast nie są dla mnie substytutem obiadu

                            > jest mnóstwo zamienników, są też sałatki makaronowe, z kaszy, ryżu, przekąski.

                            I to wszystko nosi się codziennie w lunchboxie? Od 8 do 17?


                            > Oczywiście dobre obiady w szkole to bardzo wygodne rozwiązanie, ale ich brak wp
                            > ływu na zdrowie mieć nie powinny, jeśli się pomyśli nad menu.

                            To nie tylko kwestia wygody a zdrowego rozsądku. Nie ma lekarza, który nie zapytałby, w rozmowie o diecie, odżywianiu, o to czy dziecko jadą w szkole obiady.
                            Oczywiscie obiad obiadowi nierówny-są takie gdzie w menu królują kluchy, sosy, słodkości a na deser serwuje się słodkie bułki i czekoladowe batony.
                            Ja mam wgląd w menu swojego dziecka i widzę mięso, dużo surówek, przemyślane desery.
                            Cieszę się więc, że zje coś ciepłego w ciągu dnia. Po prostu.



                            • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 12:24
                              No sama zauważyłaś, że są szkoły, gdzie lepiej, żeby dziecko zamiast ciepłego obiadu zjadło zimny, zdrowy posiłek.
                              I jak się daje starszemu dziecku pieniądze na świeży, ciepły obiad to są spore szanse, że skończy w Starbuniu z wrapem i kawąwink
                              Dla ciebie priorytetem jest ciepły posiłek w środku dnia i dobrze, że masz co lubisz, ale wielu ludzi ma inaczej.
                              • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 14:37
                                mia_mia napisał(a):

                                > No sama zauważyłaś, że są szkoły, gdzie lepiej, żeby dziecko zamiast ciepłego o
                                > biadu zjadło zimny, zdrowy posiłek.

                                sorry,powiedzialam jedynie ze obiad obiadowi nierowny.nie nadinterpretuj.
                                jak sie placi 6 zl dziennej stawki to wiadomo ,ze nikt nie poda wolowiny i homara.
                                niemniej w taki przypadku kupowalabym zupy-na pewno wolalabym nawet to niz same kanapki.wiec podtrzymuje swoja opinie.


                                > I jak się daje starszemu dziecku pieniądze na świeży, ciepły obiad to są spore
                                > szanse, że skończy w Starbuniu z wrapem i kawąwink

                                zalezy od srodowiska.niekiedy lans w starbuniu to towarzyskie dno i metr mułu xd


                                > Dla ciebie priorytetem jest ciepły posiłek w środku dnia i dobrze, że masz co l
                                > ubisz, ale wielu ludzi ma inaczej.

                                no nie tylko dla mnie,calkiem sporo osob w tym watku mysli podobnie
                                • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 16:53
                                  6 złotych za obiad? Nie widziałem takich cen w cateringu, którego niektórzy się domagają. Chyba że samorząd dotuje posiłki, bo żaden prywatny przedsiebiorca w takiej cenie obiadu nie dostarczy.
                                  • mia_mia Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 16:58
                                    To 6 złotych to cena za produkty, resztę finansują samorządy.
                    • pitupitt Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 09:56
                      "...otyła nigdy nie będzie." - a skąd ta pewność, jeśli mogę zapytać? Całe życie nie bedziesz pilnować, co je.
                      • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:49
                        pitupitt napisał(a):

                        > "...otyła nigdy nie będzie." - a skąd ta pewność, jeśli mogę zapytać? Całe życi
                        > e nie bedziesz pilnować, co je.

                        A stadt, że nikt w rodzinie nie jest i nie był otyly. Stadt, że nie ma tendencji do otyłości, która widać już po kilkuletnich dzieciach 👈opinia pediatry.
                        I stadt, że uczę ja zdrowo jeść. Nie fanatycznie zdrowo ale po prostu z rozsądkiem.
                        Last but not least bo ciągle jest w ruchu, typ żywego srebra.

                        >
              • nimaletko Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:26
                Ale to nie powód, żeby obiadów nie było.
                Twój syn nie chce jeść, inne dziecko pomacha łyżką w zupie, a jeszcze inne zje cały obiad.
                Co innego mieć wybór i zrezygnować z obiadów, a co innego wyboru nie mieć, bo szkoła zadecydowała odgórnie, że Twojemu dziecku obiady się nie należą. To jest słabe.
              • joanna_poz Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:26
                mia_mia napisał(a):


                > Rozmawiałam kiedyś z panią, to jedzenie obiadów często marnie wygląda, rodzice
                > opłacają, myślą, że dziecko zjada, a ono pomacha łyżką w zupie, z drugiego popr
                > osi o ziemniaka lub samo mięso, a jak weźmie wszystko to i tak połowę zostawi,
                > a obiady podobno są dobre.

                ja tam nigdy nie miałam złudzen, że moj syn w czasach podstawowki zjadał cały 2-daniowy obiad.
                ale wychodziłam z założenia, że lepiej jak zje cokolwiek ciepłego w ciagu dnia, niż nic.
            • memphis90 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:18
              >Aha. A masz 7 lat rozumiem i wciąż rosniesz. Brawo ty
              Chcesz powiedzieć, że 7 latek je objętościowo i sumarycznie więcej, niż dorosły...? Zapotrzebowanie kaloryczne 7 latka to uśredniając ok 2000kcal, czyli mniej-więcej tyle, ile je dorosła kobieta o niezbyt aktywnym trybie życia. Sniadanie w domu, bułka, baton, kabanosy, owoc, zupa, drugie danie- i to zjada 7 latek do godz. 14...?
              • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 08:21
                memphis90 napisała:

                >
                > Chcesz powiedzieć, że 7 latek je objętościowo i sumarycznie więcej, niż dorosły

                Ty nie możesz być prawdziwa. Pomijając to pieprzenie o byciu lekarzem to powinnaś zmienić nick na" fuck logic".

                Chce powiedzieć, że 7 latek rośnie i potrzebuje tresciwych( to nie znaczy 3 kg ziemniaków i pół kilo mięsa na obiad) posiłków. Za takowe nie uważam kanapki i owocow od godziny 8 rano do godziny 17

                > ...?

                Zapotrzebowanie kaloryczne 7 latka to uśredniając ok 2000kcal, czyli mniej
                > -więcej tyle, ile je dorosła kobieta o niezbyt aktywnym trybie życia.

                Alez oczywiście 🤦‍♀️. Zauważam jednak, iż dorosła kobieta może poprzestać na buleczce i orzeszkach przez cały dzień, w przypadku 7 latka to jednak nieco ryzykowne

                Sniadanie
                > w domu, bułka, baton, kabanosy, owoc, zupa, drugie danie- i to zjada 7 latek d
                > o godz. 14...?

                Ręce opadają.
                Już Ci pisałam że zup w szkole nie je, śniadanie w domu, że względu na porę jest bardziej niż skromne a kabanosa nie jada codziennie.
                Baton to nie oblany czekolada snickers którym czestujesz swoją dziatwe tylko batonik zbożowy itp.


                >
          • 1matka-polka Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:32
            Kabanosy to paskudztwo a wiekszosc owocow jest dla mnie niejadalna. Bleee
            • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:17
              1matka-polka napisała:

              > Kabanosy to paskudztwo a wiekszosc owocow jest dla mnie niejadalna. Bleee

              Tak tak. Może twoje kabanosy, kupione w Żabce na promocji to paskudztwo.
              Ja kupuje w normalnym sklepie i mają wyśmienity smak.
              Co do owoców to chyba jakaś fobia, niestety nie pomogę 😀🤷‍♀️
              >
              • 1matka-polka Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:36
                Kazde kabanosy sa paskudne, mniej lub bardziej. A ty kupujesz jakies nonejmy bez opakowania ze skladem, to juz musu byc mega paskudztwo.
                • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 14:44
                  1matka-polka napisała:

                  > Kazde kabanosy sa paskudne, mniej lub bardziej

                  lecz swoje fobie zywieniowe ,bo starosc sie zbliza wielkimi krokami i staniesz sie jeszcze bardziej upierdliwa big_grin

                  . A ty kupujesz jakies nonejmy be
                  > z opakowania ze skladem, to juz musu byc mega paskudztwo.

                  tia..nonejmy od zaprzyjaznionego gospodarza hahah.nie kazdy ,sloneczko,jest skazany na wedliniarskie gunwo z lidla czy biedronki ,musze cie rozczarowac.
                  czy zasniesz dzis spokojnie ,z ta mysla?big_grinD
                  >
                  • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:48
                    Dla jednego kabanosy to paskudztwo, dla innego kotlet z tofu udający mięso, dla jeszcze innego cała kuchnia stodziemnomorska bo lubi schab z kapustą. Coś ma być smaczne dla wszystkich, bo drogie lub modne?
          • snajper55 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:20
            memphis90 napisała:

            > Bułka, owoc, baton i kabanos to mi by wystarczyły do 17... Bez dodakowego dwuda
            > niowego obiadu w trakcie....

            Nie żartuj. Wytrzymywałaś bez deseru???

            S.
            • memphis90 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:22
              Hmm, myślę sobie, że mogłabym zrobić odstępstwo na rzecz deseru. Albo może pominełabym owoce i kabanosy, w koncu życie to sztuka wyboru tongue_out
        • slonko1335 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:22
          Moja ósmoklasistka rano zjada śniadanie albo i nie jak nie zdąży lub jej się nie chce, bierze ze sobą kubek jogurtu z cranchem i w dzisiejszym lunczboxie miała placki z jabłkami, kiwi, garść orzechów, kilka pomidorków koktajlowych z mozarellą i kawałki melona. Z palcem jej to wystarczy do obiadu który zje po szkole, wraca ok. 17.
          Mają takie lunchboxy:
          hotfox.pl/pl/p/Sistema-lunchbox-snack-attack-duo-975ml-to-go/468?utm_source=shoper&utm_medium=shoper-cpc&utm_campaign=shoper-kampanie-google&shop_campaign=1264647129&gclid=EAIaIQobChMIi9a_vcDW6wIVV-vtCh24Tg-DEAQYBSABEgKlA_D_BwE

          hotfox.pl/pl/p/Sistema-lunchbox-bento-1650ml-to-go-blue/471?utm_source=shoper&utm_medium=shoper-cpc&utm_campaign=shoper-kampanie-google&shop_campaign=1264647129&gclid=EAIaIQobChMI2aC3qMDW6wIVg2DmCh0WUgpzEAQYASABEgK-H_D_BwE

          Są dzieci zawożone do świetlicy o 7 i odbierane o 17 gdy rodzice mają daleko do roboty a dzieciak za mały żeby siedzieć sam w domu i nie wróci sam wcześniej ani nie pójdzie później. Zycie.
          • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:26
            slonko1335 napisała:

            > Moja ósmoklasistka rano zjada śniadanie albo i nie jak nie zdąży lub jej się ni
            > e chce, bierze ze sobą kubek jogurtu z cranchem i w dzisiejszym lunczboxie miał
            > a placki z jabłkami, kiwi, garść orzechów, kilka pomidorków koktajlowych z moza
            > rellą i kawałki melona. Z palcem jej to wystarczy do obiadu który zje po szkole
            > , wraca ok. 17.

            Eee ale twoje dziecko już duże, ogarnie się jak coś.
            Moja to 7 latka,jogurt i orzechy to dla niej za mało.
            > Mają takie lunchboxy:
            > hotfox.pl/pl/p/Sistema-lunchbox-snack-attack-duo-975ml-to-go/468?utm_source=shoper&utm_medium=shoper-cpc&utm_campaign=shoper-kampanie-google&shop_campaign=1264647129&gclid=EAIaIQobChMIi9a_vcDW6wIVV-vtCh24Tg-DEAQYBSABEgKlA_D_BwE
            >
            > hotfox.pl/pl/p/Sistema-lunchbox-bento-1650ml-to-go-blue/471?utm_source=shoper&utm_medium=shoper-cpc&utm_campaign=shoper-kampanie-google&shop_campaign=1264647129&gclid=EAIaIQobChMI2aC3qMDW6wIVg2DmCh0WUgpzEAQYASABEgK-H_D_BwE

            Dzięki, obejrzę sobie bo szukam nowego
            >
            > Są dzieci zawożone do świetlicy o 7 i odbierane o 17 gdy rodzice mają daleko do
            > roboty a dzieciak za mały żeby siedzieć sam w domu i nie wróci sam wcześniej a
            > ni nie pójdzie później. Zycie.

            To fakt dlatego powinny te obiady jednak jeść
            >
            • slonko1335 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:39
              >Moja to 7 latka,jogurt i orzechy to dla niej za mało

              no toteż i moja nie wzięła samego jogurtu i orzechów jak już postanowiłaś okroić to co sama cytujesz, podejrzewam, że możliwości i potrzeby jedzeniowe przeciętny dojrzewający nastolatek jednak ma większe niż 7 latek, więc 7 latkowi i mniej spokojnie wystarczy.
              • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 14:49
                slonko1335 napisała:
                >
                > no toteż i moja nie wzięła samego jogurtu i orzechów jak już postanowiłaś okroi
                > ć to co sama cytujesz,

                boze i po co ten jad od razu.potem dziwota,ze co druga na ulicy pomarszczona jak jablko,skoro normalnie odpowiedziec nie potrafi,tylko zaraz agresja werbalna

                wisi mi tak kolokwialnie mowiac,co twoja corka je.smiesznym jest porownywanie dziewczyny 15 letniej i 7 letniego dziecka,myslalam,ze sama to ogarniesz.

                podejrzewam, że możliwości i potrzeby jedzeniowe przecię
                > tny dojrzewający nastolatek jednak ma większe niż 7 latek, więc 7 latkowi i mn
                > iej spokojnie wystarczy.

                podejrzewac to mozesz u siebie koronawirusa.
                to,ze 15 latka ma wiekszy zoladek i apetyt niz 8 lat mlodsze dziecko to chyba oczywiste ?
                nie oznacza to,ze malec moze obyc sie kanapka i jogurtem z owocami chia.dzizas,ludzie..

                >
                • slonko1335 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:34
                  ojojoj zmień dostawcę jabłek w takim razie bo nasze jędrne i piękne smile odpowiadasz na mój komentarz, w dodatku jakieś farmazony, więc do tego się odnoszę...skoro możliwym jest jednak wypchanie lunchboxa dojrzewającemu nastolatkowi a wiem, ze tak bo mam takie dwie sztuki na stanie, które nie jedzą w szkole, tym bardziej jest to możliwe w przypadku 7 latka i tak jakbyś nie zauważyła znowu, o tym, że brak obiadów w szkole jest niefajny też napisałam....
                  • memphis90 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:26
                    To jest 7 latek ! 7 latek je więcej, niż górnik na przodku! Jakoś przepęka na tym skromnym śniadaniu, bułce, batonach, kabanosach, owocach, obfitej porcji zupy , drugiego dania i deseru do 14, a potem wreszcie w domu dostanie normalnie jesć!
                    • kura17 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 08:24
                      POL deseru!! wez sie ogarnij!
          • kura17 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 08:25
            Slonko, super te lunch-boxy - az mi sie takiego zachcialo dla siebie wink
            ... tyle, ze nie chcialoby mi sie dla siebie takiego lunchu szykowac - adoptujesz mnie? bede sprzatac po sobie i pakowac zmywarke ...
            • slonko1335 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 09:29
              he, he moi sami szykują sobie, nie ma lekko, ja tylko coś konkretniejszego do lunchboxa im przygotowuję wcześniej typu placuszki, filet z grilla, babeczki, czy chlebek bananowy i robię zakupy żeby było co wsadzićsmile I tak cała rodzina wychodzi z lunchboxami pełnymi różnych dóbr a ja z kanapkami bo mnie się też nie chce szykować no ale ja mam w pracy i czajnik i mikrofalę i kuchenkę i bistro drzwi w drzwi z domowym żarciemsmile Lunchbox mojego 6 klasisty z zeszłego tygodnia na fotce.
    • szeptucha_z_malucha Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:30
      Protestujcie.
    • kropkacom Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 08:46
      Są obiady. W jednej z placówek trzeba donieść sztućce.
    • lauren6 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:09
      U nas przez covidowe obostrzenia też starsze klasy miałyby ten obiad jeść bardzo późno, wiec z niego zrezygnowaliśmy.
    • heca7 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:09
      U nas stołówka działa bez przeszkód. Podaje drugie śniadania dla całej szkoły (fakt, to nie jest duża szkoła) i obiady. To oczywiście w podstawówce. W liceum u syna jest możliwość wykupienia obiadów z cateringu. Pierwsze i drugie dania, całkiem sensowne. U córki mają przerwę i idą na miasto gdzie chcą. Do dziś pamiętam jak w pierwszej klasie córka siedziała na lekcji matematyki, wchodzi do sali uczeń ze starszej klasy, której wychowawcą jest matematyk i mówi- przepraszam ale Kuba się chwilę spóźni bo czeka na kebaba big_grin No ale to bardzo dziwna szkoła...
      • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:52
        Kto jest odpowiedzialny za ucznia który w czasie przerwy wychodzi poza teren szkoły?
        • dyzurny_troll_forum Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 15:56
          kokosowy15 napisał(a):

          > Kto jest odpowiedzialny za ucznia który w czasie przerwy wychodzi poza teren sz
          > koły?

          W normalnym świecie to on sam.

          Ale w waszej po**ranej kolejnej wersji socjalizmu to zapewne I Sekretarz Szkolnej Organizacji Partyjnej oraz Wodnik Szuwarek z Jozinem z Bazin.
          • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 16:10
            Zapytaj co o tym sądzi ematka, której dziecko potrącił samochód bo na przerwie wyszło po kebab.
    • black.emma Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:23
      U nas obiady są. Zmiany takie, że nie ma zup (idiotyzm), obiady są wydawane w jednorazowych opakowaniach, dzieci z roczników 0-3 jedzą w klasie, starsze mają wyznaczone więcej przerw obiadowych, żeby nie gromadzić się w stołówce (bo tam jedzą).
    • joanna_poz Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:42
      w szkole średniej syna nie ma obiadów (niezaleznie od pandemii).
      w podstawowce i gimnazjum miał i jadł.

      niby się przyzwyczaił, ale w takie dni jak dzis, zaczyna o 12, konczy o19 czyli domu zje obiad kolo 20 jest to mało fajnesad
    • beata985 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 09:48
      Obiadów to od zawsze nie było, w międzyczasie zniknął sklepik w którym były m.in pyszne kanapki, a teraz nawet kanapkomatu nie uswiadczysz....
      Kto to wymyśla i tym steruje...?😟
    • raadhiyah2020 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:02
      Oczywiscie ze sa, we wszystkich typach szkol.
    • ichi51e Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:08
      No faktycznie niefajne ale naprawde nie dadza rady na drugim sniadaniu do 15:40? W bardzo wielu krajach w ogole nie ma cieplych obiadow w szkole
      • lily_evans11 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:50
        W bardzo wielu krajach do tego drugiego śniadania zasiada się przy stolikach i jest czas, żeby spokojnie zjeść swój lunch - na pewno nie stojąc w ścisku na korytarzu/siedząc jak pies na podłodze, a nad głową przechodzi ci tabun ludzi.
    • ela.dzi Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:24
      Wszystkie klasy mają obiad. Są wyznaczone konkretne przerwy/godziny dla konkretnych klas (młodsze mogą mieć w trakcie lekcji).
    • swinka-morska Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:25
      Przywiązanie do ciepłego posiłku to raczej kwestia przyzwyczajenia niż rzeczywistych potrzeb organizmu...

      Hucznie polecam "Make bento not war" - pogooglaj, masa fajnego, szybko robionego jedzenia na wynos.
      • nimaletko Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:51
        No niekoniecznie.
        Ja przyzwyczajona nie jestem, obiad jadałam o różnych porach, bywało, że nie jadałam wcale. Całe 5 lat liceum przeżyłam na kanapkach, bo stołówki nie było.
        A jednak źle się czuję, jesli nie zjem ciepłego posiłku mniej więcej w środku dnia.
        Choćbym nie wiem jak dużo zjadła, będę głodna. A jednocześnie napchana. Bardzo dziwne, nieprzyjemne uczucie.
        Nawet jeśli zjem urozmaicone rzeczy, a nie tylko kanapki.
        Musi być coś ciepłego.
        Więc u mnie jest to jak najbardziej potrzeba organizmu.
        • joanna_poz Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:55
          u mnie tak samo.
          (u syna, meza tez)
    • mayaalex Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 10:31
      U nas stolowka ma byc otwarta od 14.09. Na razie robie makaron plus kurczaka, ryz plus krewetki i inne takie, niebrudzace i latwozjadalne, do termosu bo bombelek nie jada kanapek. Juz mam dosc... Ale termos polecam, nawet jesli nie codziennie to jako urozmaicenie kanapek.
    • disco-ball Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 11:19
      Obiady w naszej szkole są dla wszystkich. Dzieci dostają posiłki w salach, stołówka zamknięta.
    • volta2 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 13:45
      od czego tam macie radę rodziców - nie może ustawić do pionu towarzystwa z dyrekcją na czele?

      my wybieraliśmy szkoły średnie również pod kątem obiadów/stołówek - i teraz byłabym srodze rozczarowana, a dzieci unieszczęśliwione, gdyby obiadów nie było. na szczęście są, dzieci zaczęły jeść już 2-3 września. ajenci dostali w dupę na coronie i teraz nawet dnia nie zwlekali...
    • szmytka1 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 14:45
      u mnie nie ma wcale pobiadów, dla nikogo, od lat. Wszyscy żyją. O zgrozo na kanapkach.
      • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 18:23
        szmytka1 napisała:

        > u mnie nie ma wcale pobiadów, dla nikogo, od lat. Wszyscy żyją. O zgrozo na kan
        > apkach.


        Tylko, czy to korzystne dla organizmu? Ile tych kanapek miałyby zjadać nastolatki, by sie najeść? I dlaczego nie miałyby mieć lepiej, zamiast gorzej?
        • kokosowy15 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 19:53
          Ależ mogą mieć lepiej, a nawet jeszcze lepiej. Umieść dzieci w szwajcarskiej szkole z internatem wzorem Nowych Ruskich, zapłać, będzie lepiej. Chcielbys luksusy za darmo? Mamy kapitalizm.
          • kurt.wallander Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 00:21
            kokosowy15 napisał(a):

            > Ależ mogą mieć lepiej, a nawet jeszcze lepiej. Umieść dzieci w szwajcarskiej sz
            > kole z internatem wzorem Nowych Ruskich, zapłać, będzie lepiej. Chcielbys luksu
            > sy za darmo? Mamy kapitalizm.

            A kto mówi, że za darmo. Nie słyszałam, by obiady (czy jakieś inne jedzenie) oferowane w szkołach były darmowe. Chodzi o to, by były, i by można było z nich skorzystać, gdy ktos potrzebuje i chce za to zapłacić. Szczególnie, że w poprzednich latach były i w tym roku z nich zrezygnowano. Skoro szkolna kuchnia nie jest w stanie sprostać wymaganiom anty-covidowym, to uważam, że szkoła powinna wpuścić do szkoły jakiś catering (wiele szkół ma właśnie catering).
        • szeptucha_z_malucha Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 19:55
          Kurcze, a to nie jest tak, że kanapki= koszmarne zaparcia?
          Serio uważacie, że kanapki to zdrowa dieta?
          Brr
          • memphis90 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:30
            Całą szkołę średnią i większość studiów przeżyłam na kanapkach, nigdy nie cierpiałam na żadne zaparcia. Jeśli weźmiesz pełnoziarniste pieczywo, warzywa (sałata, ogórki, pomidory), jakąś fajną pastę - to skąd zaparcia? A kanapki to przecież tylko symbol, możesz wziąć do pudełka co tam chcesz - makaron z dodatkami, ryż, wrapy, sałatki itd.
            • alessa28 Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 08:25
              memphis90 napisała:

              > Całą szkołę średnią i większość studiów przeżyłam na kanapkach, nigdy nie cierp
              > iałam na żadne zaparcia.

              No skoro ty nie cierpiałas to faktycznie reguła.
              Zostań weterynarzem dobrze radzę

              Jeśli weźmiesz pełnoziarniste pieczywo, warzywa (sałat
              > a, ogórki, pomidory), jakąś fajną pastę - to skąd zaparcia?

              🤣🤣🤣

              A kanapki to przec
              > ież tylko symbol, możesz wziąć do pudełka co tam chcesz - makaron z dodatkami,
              > ryż, wrapy, sałatki itd.

              Pewnie, rozciapciane po paru godzinach sosy, makarony i ryze to sam smak i symbol zdrowej diety, brawo ty
              >
              • mama_kotula Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 08:30
                > Pewnie, rozciapciane po paru godzinach sosy, makarony i ryze to sam smak i symbol zdrowej diety,

                ????
                To już prędzej te wszystkie sałaty i pomidory w kanapce dają taki efekt, po kilku godzinach wszystko mokre i przesiąknięte. Jeśli bym dawała, to warzywa osobno.

                Nie widzę żadnego "rozciapania" obiadu w termosie, a dziecko dostaje różne rzeczy.
          • alicia033 Re: Brak obiadów w szkole 07.09.20, 21:35
            szeptucha_z_malucha napisała:

            > Kurcze, a to nie jest tak, że kanapki= koszmarne zaparcia?

            nie.

            > Serio uważacie, że kanapki to zdrowa dieta?

            Po pierwsze: owszem, nie ma żadnych przeszkód, by kanapka była równie zdrowa, co ciepły posiłek, a w wielu przypadkach może być nawet zdrowsza, niż to, co proponują szkolne stołówki.
            Po drugie kanapki to naprawdę nie jest jedyna alternatywa dla owego "ciepłego obiadu".
            .
          • hanusinamama Re: Brak obiadów w szkole 08.09.20, 11:52
            I teraz porównajmy np pierogi z serem na słodko (na ciepło) i zdroa kanapke z żytniego chleba...głupota totalna. Mozna jest bardz zdrowo nie jedząc do 17 "na ciepło"

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka