aguha 23.10.20, 13:02 www.onet.pl/informacje/onetkielce/koronawirus-awantura-o-zalozenie-maseczki-w-kieleckim-centrum-medycznym/pkc2csm,79cfc278 Współczuje lekarce. Tego nie da się oglądać. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
mona-taran Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:08 Nie jestem w stanie zrozumieć takich ludzi. Dupę by jej urwało, gdyby założyła tą maseczkę? Odpowiedz Link Zgłoś
katie3001 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:19 Nie rozumiem zwolenników szmat na twarzy. Wdycha się dwutlenek węgla. Po kilku minutach szmata jest wilgotna i sama w sobie stwarza zagrożenie Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:20 Wiesz, ile trwa szczepienie? Mnie by się nie chciało robić awantur na ten, jakże długi, czas. Odpowiedz Link Zgłoś
fibi00 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:24 mona-taran napisała: > Wiesz, ile trwa szczepienie? Mnie by się nie chciało robić awantur na ten, jakż > e długi, czas. Ale ona nie miała przy sobie maseczki. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:29 Zaoferowano jej. Ale ona nie bo nie. Odpowiedz Link Zgłoś
fibi00 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:30 shmu napisała: > Zaoferowano jej. Ale ona nie bo nie. Aha, nie zarejestrowałam tego. Rzeczywiście, nie zbawiłoby jej gdyby założyła maseczkę na te kilka minut ... Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:32 Dokładnie, tylko żeby za wszelką cenę na swoim postawić. A dziecko wyje całe upocone. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:27 No, wiesz, ja ze swojej pracy w laboratorium nic nie pamietam, bo co zalozylam maseczke, to mi sie film urywal i budzili mnie w szpitalu z ostrym zapaleniem pluc i infekcjami drog oddechowych... Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina6 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:01 Są i tacy psychiczni jaj ty. Na szczęście promil. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:07 Zapaleniem płuc od noszenia maseczki? Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:54 katie3001 napisała: > Nie rozumiem zwolenników szmat na twarzy. Wdycha się dwutlenek węgla. Po kilku > minutach szmata jest wilgotna i sama w sobie stwarza zagrożenie Naprawdę nie musisz nosić szmaty, możesz założyć maseczkę. Chyba że lubisz szmaty. Wdycha się powietrze, a nie dwutlenek węgla. Maseczka wilgotna także chroni, zatrzymując część tego, co emituje noszący maseczkę. S. Odpowiedz Link Zgłoś
dziennikaktywnosci Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:56 katie3001 napisała: > Nie rozumiem zwolenników szmat na twarzy. Wdycha się dwutlenek węgla. Po kilku > minutach szmata jest wilgotna i sama w sobie stwarza zagrożenie Wow. To chirurg przed operacją też powinien się rzucać, że nie będzie operował w szmacie na twarzy!! Mam nadzieję, że jak trafisz kiedyś na stół, to nie założy tej szmaty. Specjalnie dla Ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:10 Chirurg, anestezjolog, pielęgniarki, a dziś wszyscy, ale to wszyscy lekarze. i pielęgniarki. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:06 Gwoli ścisłości - wdycha się powietrze, a nie CO2 ( dwutlenek węgla). Co prawda dwutlenek węgla jest w składzie powietrza, ale z tego co pamiętam jest go tam poniżej 5 promili. Odpowiedz Link Zgłoś
minniemouse Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 01:35 katie3001 napisała: > Nie rozumiem zwolenników szmat na twarzy. Wdycha się dwutlenek węgla. Po kilku minutach szmata jest wilgotna i sama w sobie stwarza zagrożenie a to może ty ślinisz się jak jaszczur komodo i masz tak koszmarnie zepsute zęby albo żołądek ze zaraz się trujesz własnym oddechem i musisz co 5 min zmieniać maskę, ale np ja normalnie oddycham i moja maseczka jest sucha prze kilka godzin. nawet ta z papieru. poza tym nikt ci nie każe mieć jej na twarzy 24/7 tylko przez kilka minut, np tam gdzie przepisy wymagają. od maski sie nie umrze, od covida - owszem. również, wyobraź sobie, są różne ułatwienia aby moc lepiej oddychać przez maskę, dobre zwłaszcza dla tych co maja problemy np astmatycy albo ci co musza w masce pracować (lekarze): - i teraz będziesz mogła się uślinić bez szkody dla maski po piety. Minnie Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 11:23 katie3001 napisała: > Nie rozumiem zwolenników szmat na twarzy. Wdycha się dwutlenek węgla. Po kilku > minutach szmata jest wilgotna i sama w sobie stwarza zagrożenie Ja też nie rozumiem. Dlatego noszę medyczne maseczki, nie szmaty. Odpowiedz Link Zgłoś
azja_pl2 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:09 Ojciec debil. Dziecko placze, bo on sie wydziera. i jeszcze napawa sie cala sytuacja. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:11 Bo to pieniacz z natury. Na marginesie przyłbica już nie jest dozwolona? Odpowiedz Link Zgłoś
aguha Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:05 Przyłbica jest chyba nadal dozwolona. Tylko, że nie daje takiej ochrony jak maseczka. Odpowiedz Link Zgłoś
nessy Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 11:38 Jest, ale szczerze mówiąc, to one są do niczego i nie chronią. Zeby się w miarę dobrze zabezpieczyć, to prócz przyłbicy, jeszcze maseczkę trzeba założyć. Zresztą Austria ( jeśli się nie mylę), będzie odchodzić od przyłbic i mają by tam one zakazane. Wczoraj było o tym w jednym z artykułów. Odpowiedz Link Zgłoś
samawsnach Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:28 Śmiałe wnioski. Nie każdy jest absurdooporny. Nie wiadomo, czy ojciec jest debilem, pieniaczem, czy puściły mu nerwy. Maseczki nie są obligatoryjne. Mają być zasloniete usta i nos. To oni mieli tu rację. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:37 Sorki pokrzykuję na kogoś jak mi dziecko płacze żeby mieć filmik? Lekarka wredna, ale to ojciec się awanturuje. Był z narzeczoną. Skoro narzeczona nie spełnia kryteriów pani doktórki, to mógł sam z dzieckiem zostać. Bo chyba chcieli je zaszczepić czy się mylę? Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina6 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:03 Źle zrobili że wpuścili oboje rodziców. Powinna wejść tylko jedna osoba plus dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:55 agrypina6 napisała: > Źle zrobili że wpuścili oboje rodziców. Powinna wejść tylko jedna osoba plus dz > iecko. Ha, ha, ha. Spróbowali by zatrzymać tatusia. S. Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 16:01 Mógł wejść z dzieckiem właśnie tatuś, miał maseczkę tzn. szmatę na ryju. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:15 "pani doktórki" Co to za forma? Miało być pogardliwie w stosunku do lekarki? Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:20 Na tym filmiku jest wredna i juz. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:23 I dlatego jest panią "doktórką"? Dość infantylna jesteś. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:32 Doktórka nie jest obraźliwe. Ale można we wszystkim doszukiwać się zniewagi. Nadal uważam, że jedno i drugie zawzięte i wredne. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:12 Jest lekceważące. I własnie dlatego, że suweren tak się zachowuje w sposób lekceważący, wszczyna awantury, rozładowuje agresję jest tak drastyczny brak lekarzy. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:49 samawsnach napisała: > Śmiałe wnioski. Nie każdy jest absurdooporny. Nie wiadomo, czy ojciec jest debi > lem, pieniaczem, czy puściły mu nerwy. Maseczki nie są obligatoryjne. Mają być > zasloniete usta i nos. To oni mieli tu rację. Przyłbica nie zasłania ust. Przyłbica powinna osłaniać twarz, chroniąc noszącego przyłbicę. S. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 12:18 Instytucja ma prawo sobie ustalić wewnętrzne zasady, ostrzejrze niż minimum podawane w rozporządzeniu. Więc nie wiadomo, czy mieli rację nawet w sensie prawnym. W sensie zdroworozsądkowym nie mieli jej na pewno, przyłbica nie chroni, zamkniętych przychodni z powodu zakażenia personelu nie chcemy. Ojciec ewidentnie ma całą sytuację parokrotnie przećwiczoną w głowie, jedzie ze scenariusza i to widać. Dodatkowo nie słucha kompletnie, co się do niego mówi - lekarka jakoś, mniej czy bardziej poradnie, ale się odnosi do tego, co on mówi, a on jedzie wyuczonym tekstem, agresywnie podnosząc głos, żeby ją zagłuszyć. Owszem, jest wkurzony, ale się ewidentnie tym wkurzeniem napawa i celowo je nakręca, taka mieszanka poczucia słusznego gniewu i lekceważenia (wiem lepiej, nic sobie nie dam powiedzieć), od której mam mdłości. Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 15:07 Pełna zgoda -facet ewidentnie idzie na zwarcie. Cała ta sytuacja jest wyreżyserowana począwszy od obecności obojga rodziców w gabinecie (w przychodniach jest zalecenie aby w miarę możliwości przychodzić pojedynczo) po przygotowanie logistyczno - (pseudo) merytoryczne. Chciał zaistnieć, nagrał filmik, który został udostępniony na lokalnym fanpage. Znakomita większość użytkowników owego używając eufemizmu była zniesmaczona zachowaniem pana. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 16:11 I jeszcze grozi powództwem cywilnym z kodeksu karnego. Cuda, Panie, cuda.... Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:15 Nie wiem nawet jak aktualnie, na początku zarządzenia były takie, że masaeczka ALBO przyłbica. Prawie nikt nigdy nie wyjaśniał, w czy różnica, ani że przyłbica tak naprawdę nikogo nie chroni, jest jedynie dodatkiem do maseczki (to dobrze widać, jak się pójdzie do dentysty ;D ) Pani doktor powinna spokojnie wyajśnić i wręczyć pacjentce maseczkę - bo co ona ma zrobić, jeśli nie ma zapasowej przy sobie, ona ani mąż? A dziecko drze się jak opętane, okropna sytuacja. Ci rodzice się starali, on ma maseczkę, ona przyłbicę, na pewno byli przekonani, że stosują się do przepisów. Współczuję i im, i pani doktor, ale problem nie jest w rodzicach, tylko na łączach. Jesteśmy komunikacyjnie coraz bardziej beznadziejni. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:17 Maseczka, przyłbica albo fragment odzieży zasłaniający usta i nos. Pani lekarka nie powinna stroić fochów. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:19 Ojciec pieniacz, ale lekarka też wredna. Odpowiedz Link Zgłoś
fibi00 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:21 gryzelda71 napisała: > Ojciec pieniacz, ale lekarka też wredna. Dokładnie tak. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:33 Pani doktor wie, że przyłbica jej nie chroni. Podobnie zresztą jak noszącej ją pani. Ma rację, ale nie umie się dogadać. Może ma dość. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:43 Nie interesuje mnie, co pani doktor wydaje się, że wie. Można przyłbice i chustki. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:59 triss_merigold6 napisała: > Nie interesuje mnie, co pani doktor wydaje się, że wie. Można przyłbice i chust > ki. Co "można przyłbice i chustki"? S. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 19:12 Wsadzić sobie na ryj, jak mówi bohater upublicznionego przez siebie filmiku. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 19:11 W przychodniach nie wolno, trzeba maseczki. Przynajmniej w tych, gdzie zdarzyło mi się bywać. I ja bym szanowała prawo lekarzy i pielęgniarek do stawiania żądań, które umożliwiają im zajmowanie się chorymi z ograniczeniem do minimum możliwości zarażenia się od tych chorych. Stosowałabym się, jeśli nie z szacunku dla inych ludzi po prostu, to dla własnej korzyści, bo może mi się przydać lekarz czy pielęgniarka w przychodni, a niekoniecznie na kwarantannie, w lóżku czy pod respiratorem. Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:08 Moja kuzynka mówi, że jak przychodzi pacjent w przyłbicy albo w maskach antysmogowych to się grzecznie prosi o założenie medycznej i takową się mu wręcza. Do tej pory nie zdarzyło się aby ktoś się awanturował. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 19:18 O właśnie, tak to widzę. Spokojnie, uprzejmie, z wręczeniem odpowiedniej maski, i wszystko by było dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 01:17 A z ciekawości: czym zawiniły antysmogowe? Bo widzę, ze trochę ludzi je nosi... Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:30 nangaparbat3 napisała: > Pani doktor powinna spokojnie wyajśnić Zapewne spokojne tłumaczenie odbyło się przed tym jak pan zaczął filmować. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:34 Gdyby miała jeszcze zapasowe maseczki dla pacjentów na takie okazje, być może wszystko skończyłoby się gładko, a nawet nie zaczęło. Odpowiedz Link Zgłoś
mona-taran Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:40 Maseczka została pani zaproponowana ale jej nie przyjęła. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:20 Obejrzałam całość, ale jakoś się tego nie dosłuchałam. Za to zadziwiło mnie "Tylko dlatego, że Kinga tu pracuje, założyłem tę szmatę na ryj". No i opowieści o lekarzach, co przyjmują prywatnie i maseczki nie trzeba. Odpowiedz Link Zgłoś
araceli Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:49 nangaparbat3 napisała: > Za to zadziwiło mnie "Tylko dlatego, że Kinga tu pracuje, założyłem tę szmatę n > a ryj". Skoro pan miał "szmatę na ryju" to mógł zostać z dzieckiem a matka mogła po prostu wyjść. Ale nie - lepiej zrobić awanturę kosztem nerwów dziecka i jego szczepienia. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 19:05 Ano. Bardzo krewki. Swoją drogą u mnie w przychodni zatrzymano by panią w przyłbicy przy wejściu. Może tam zresztą też, gdyby była zwykłą pacjentką, a wpuszczono ją tylko dlatego, że w tej przychodni pracuje? To może ma jakieś wykształcenie medyczne? Głupia sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
annajustyna Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 19:12 Moze jest pracownikiem administracyjnym. Odpowiedz Link Zgłoś
nessy Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 11:42 Pan mówił, że on szmat nie nosi i wtedy miał ją założyć po raz pierwszy. Zresztą co się działo, nim on zaczął robić cyrk z nagrywaniem, nie wiadomo. Jak dla mnie kolejny kretyn, który chce zaistnieć i robi niepotrzebnie aferę. Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:58 >ani że przyłbica tak naprawdę nikogo nie chroni, jest jedynie dodatkiem do maseczki (to dobrze widać, jak się pójdzie do dentysty ;D nie to ze cos neguje ale jakos nie kumam...a ostatnio często chodze do dentysty bo koncze leczenie przerwane niemal rok temu przez pandemie wiec o co chodzi z tym dentystą... i przylbica? moja dentystka uzywa jedynie maseczki a nie + przylbicy Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:07 Moja maseczki i przyłbicy. Przed pandemią okulary na oczy, bo jednak aerozole się niosą. Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:12 a moja tylko maseczki. Nawet okularow nie ma. No chyba ze czyści mi uzebienie ale to od zawsze zaklada przy tym zabiegu Nie widze jakichs szczególnych srodkow ostrożnosci. Moze poza fizelinowym fartuchem - wczesniej nie miała. Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:39 no ja tam nie wiem kto bardziej ryzykuje...Przy ostatniej wizycie troche pokasływała i powiedziala "niech sie pani nie boi, to nie "TO"... Ja sie nie boje bo covida, wg wszelkich wskazań na niebie i ziemi, przeszłam juz na przełomie stycznia/lutego więc generalnie, mam stosunek luźny taki bardziej... ale troche mnie to rozbawiło..gdybym była panikara to zwiałabym z tego fotela Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 19:16 Naprawdę nie trzeba być panikarą, żeby zwiać przed dentystką, która kaszle w rozwartą paszczę Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 23:14 Albo wyprosić pacjenata z takim samym objawem. Odpowiedz Link Zgłoś
kk345 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 02:06 Ciekawe, czy do sterylizacji narzędzi i mycia rąk ma równie zabawny stosunek? Odpowiedz Link Zgłoś
madami Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:09 Dla niej lepiej mieć przyłbicę bo kontakt jest tutaj bliski i jest narażona na ochlapanie twarzy wydzielinami pacjenta. Albo chociaż gogle. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:52 mava napisała: > >ani że przyłbica tak naprawdę nikogo nie chroni, jest jedynie dodatkiem do > maseczki (to dobrze widać, jak się pójdzie do dentysty ;D > > nie to ze cos neguje ale jakos nie kumam...a ostatnio często chodze do dentysty > bo koncze leczenie przerwane niemal rok temu przez pandemie > wiec o co chodzi z tym dentystą... i przylbica? moja dentystka uzywa jedynie ma > seczki a nie + przylbicy A moja dentystka zawsze używała przyłbicy. Może nie lubi gdy krew pacjenta pryska jej na twarz, na oczy i usta. Może nie chce mieć HIV? S. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:47 nangaparbat3 napisała: > Nie wiem nawet jak aktualnie, na początku zarządzenia były takie, że masaeczka > ALBO przyłbica. Bo zarządzenie redagował idiota nieznający się na ochronie. Maseczka chroni ludzi przed tym, co emituje noszący maseczkę. Przyłbica chroni twarz noszącego przed "opryskiem". S. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 19:21 Przed opryskiem i tylko opryskiem, a jeszcze jest "aerozol". Odpowiedz Link Zgłoś
fibi00 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:02 snajper55 napisał: > nangaparbat3 napisała: > > > Nie wiem nawet jak aktualnie, na początku zarządzenia były takie, że masa > eczka > > ALBO przyłbica. > > Bo zarządzenie redagował idiota nieznający się na ochronie. Maseczka chroni lud > zi przed tym, co emituje noszący maseczkę. Przyłbica chroni twarz noszącego prz > ed "opryskiem". > > S. No nie do końca. Ostatnio byliśmy w kościele w półprzyłbicach. Pod koniec mszy mężowi już z przyłbicy kapało 😄. I nie był to oprysk cudzy tylko z własnych ust. I żeby nie było-mąż nie ma jakiejś soczystej wymowy ani ślinotoku 😉 Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:20 No ale moment...czy na chwilę obecna mamy obowiązek zasłaniania ust i nosa maseczką, czy generalnie zasłaniania ust i nosa, bo z tego co wiem przyłbica spełnia wymóg formalny, natomiast rzeczywiście nie zabezpiecza tak jak maseczka. Ci rodzice spełnili wymóg. Odpowiedz Link Zgłoś
fibi00 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:23 saszanasza napisała: > No ale moment...czy na chwilę obecna mamy obowiązek zasłaniania ust i nosa mase > czką, czy generalnie zasłaniania ust i nosa, bo z tego co wiem przyłbica spełni > a wymóg formalny, natomiast rzeczywiście nie zabezpiecza tak jak maseczka. Ci r > odzice spełnili wymóg. > Zgadza się. Nie rozumiem podejścia lekarki ale trzeba przyznać że facet pieniacz. Mógł spokojnie porozmawiać a nie wrzeszczeć. Odpowiedz Link Zgłoś
h_albicilla Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 13:52 Lekarka pieniaczka. Jeśli jej się nie podoba, że ludzie noszą przyłbice, to niech dyskutuje z rządem bo póki co przyłbice są dozwoloną metodą zakrywania nosa i ust. Ile czasu trwa zaszczepienie niemowlaka? Serio nie mogła sobie darować tego czepialstwa na te kilka minut? Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:04 >Jeśli jej się nie podoba, że ludzie noszą przyłbice, to niech dyskutuje z rządem bo póki co przyłbice są dozwoloną >metodą zakrywania nosa i ust. dokladnie tak! Mamy rząd kretynow i to sa tego efekty. Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina6 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:05 Widocznie czuła się zagrożona. Miała prawo. Odpowiedz Link Zgłoś
h_albicilla Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:12 Rodzice przyszli przygotowani zgodnie z prawem. Lekarka zachowała się wedle własnego widzimisie. Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:16 >Widocznie czuła się zagrożona. Miała prawo. z kolei prawo jest jakie jest. Mozna zasłonic sie nawet rękawem. I zdarzyło mi sie raz, kiedy podczas rowerowej przejażdżki postanowilam podjechac do sklepu i "z przerażeniem" stwierdziłam, ze nie mam maseczki! Podniosłam koszulke na wyskosc nosa i kupiłam jakis sok czy cos...Prawo dopuszcza wiec o co kaman? Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:29 Podczas szczepienia masz twarz moze 30 cm od twarzy lekarki, czy pielegniarki. Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:16 >Podczas szczepienia masz twarz moze 30 cm od twarzy lekarki, czy pielegniarki. ale szczepi sie niemowle a nie matke. Czy ojca. A moze sie myle? cos mi umknelo? i rodzic musi wisiec 30 cm nad lekarzem/pielegniarką? Szczepi pielegniarka a nie "pani doktor". A jesli pani pielegniarka sie boi to powinna miec do pomocy inna pania pielegniarke, która dziecko przytrzyma podczas wykonywania zastrzyku. Naprawdę...nie ucz dziecka rodzić ematce, ktora ma dorosle dzieci i przeszła juz cały cykl szczepień z nimi . Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 18:05 Rodzic nie wisi, tylko trzyma dziecko na kolanach, a pielegniarka szczepiac jest pochylona i ma glowe blisko Twojej. Na prawde, zamiast sie awanturowac, ojciec mogl wziac dziecko na kolana i pomoc je zaszczepic. Ale nie, kuzwa rycersko wyjal kamere i zaczal sie drzec. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:18 shmu napisała: > Podczas szczepienia masz twarz moze 30 cm od twarzy lekarki, czy pielegniarki. Ale nic nie stało na przeszkodzie, by placówka sama nałożyła na pacjentów wymóg noszenia maseczek a nie przyłbic, powinno być to uwzględnione w regulaminie. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:20 saszanasza napisała: > shmu napisała: > > > Podczas szczepienia masz twarz moze 30 cm od twarzy lekarki, czy pielegni > arki. > > Ale nic nie stało na przeszkodzie, by placówka sama nałożyła na pacjentów wymóg > noszenia maseczek a nie przyłbic, powinno być to uwzględnione w regulaminie. > > serwiszoz.pl/wymogi-sanepidu-i-kontrole/jak-opracowac-skuteczne-procedury-higieniczne-3659.html Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:45 >Ale nic nie stało na przeszkodzie, by placówka sama nałożyła na pacjentów wymóg noszenia >maseczek a nie przyłbic, powinno być to uwzględnione w regulaminie. tak, tu masz racje. Nic nie stało na przeszkodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 16:00 saszanasza napisała: > shmu napisała: > > > Podczas szczepienia masz twarz moze 30 cm od twarzy lekarki, czy pielegni > arki. > > Ale nic nie stało na przeszkodzie, by placówka sama nałożyła na pacjentów wymóg > noszenia maseczek a nie przyłbic, powinno być to uwzględnione w regulaminie. Być może było. S. Odpowiedz Link Zgłoś
saszanasza Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 17:22 snajper55 napisał: > saszanasza napisała: > > > shmu napisała: > > > > > Podczas szczepienia masz twarz moze 30 cm od twarzy lekarki, czy pi > elegni > > arki. > > > > Ale nic nie stało na przeszkodzie, by placówka sama nałożyła na pacjentów > wymóg > > noszenia maseczek a nie przyłbic, powinno być to uwzględnione w regulami > nie. > > Być może było. > > S. No właśnie to jest bardzo istotna informacja wpływająca na odbiór filmu i racje jednej ze stron. Zgodnie z Zarządzeniem MZ, lakarka nie ma racji, ale gdyby byl zapis w regulaminie placówki nakladajacy obowiązek noszenia maseczek, nie przyłbyc, to rodzice racji nie mają Odpowiedz Link Zgłoś
snajper55 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 17:42 saszanasza napisała: > No właśnie to jest bardzo istotna informacja wpływająca na odbiór filmu i racje > jednej ze stron. Zgodnie z Zarządzeniem MZ, lakarka nie ma racji, ale gdyby by > l zapis w regulaminie placówki nakladajacy obowiązek noszenia maseczek, nie prz > yłbyc, to rodzice racji nie mają Zwykle mamy dostęp do jakichś strzępów informacji niepozwalających na wyrobienie sobie zdania. Niestety, najczęściej nie zważamy na to. S. Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 23:34 Jest w regulaminie i jest informacja (przynajmniej była) na drzwiach przychodni. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:20 Lekarka to mądra, odpowiedzialna i odważna kobieta. Potem przez taką paniusię, która osłoniła sobie twarz czymś, co zupełnie nie daje ochrony przed tym co wydobywa się jej z ust, wyląduje na kwarantannie cała pediatria w przychodni i połowa miasta nie będzie miała dostępu do lekarza dziecięcego. Odpowiedz Link Zgłoś
gryzelda71 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:26 Wiadome. Lekarze zarażają się w szpitalach, przychodniach, nauczyciele w szkołach itd. Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:30 bardzo cie przepraszam anty...ale prawo, ktore ustanowily pisuary, tak właśnie stanowi. Lekarke mam w odwłoku - jako trybik w systemie niech uzera sie z systemem a nie z pacjentem. Przyłbica JEST sankcjonowana przez prawo wiec "pani doktor" moze mnie pocałować w doope. ew. moze pocałować w doope kurdupla i jego lizusow. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:51 Czasem warto własne wdupiemanie wszystkiego co nie jest mną i moją rodziną schować na chwilę do kieszeni, włączyć myslenie i empatię i pomyśleć też o innych. Jakoś z durnym przepisem o zakazie wchodzenia do lasu wszyscy usiłowali walczyć, zamiast pokornie przyjąć, że takie jest prawo i trzeba go przestrzegać. Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:08 to następnym razem głosuj/cie na ludzi myslacych a nie fanatykow pisuarskich. A o swoja rodzine, i siebie oczywista, dbam. Nie bede dbala o lekarza w przychodni, ktory jest trybikiem kurdupla. na szczescie od lat, chyba 20 czy wiecej, korzystam wylacznie ze służby medycznej prywatnej. W tym pediatrycznej. A do lasu poza sezonem nie miałam potrzeby chodzic i nie chodzilam - choc las mam jakies 500m od chałupy. Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:20 Serdecznie współczuję lekarzom pracy w obecnych czasach i to nie tylko z powodu ciężkich warunków wynikających z pandemii i tego, że rządzą nami idioci.. Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:50 tu akurat popieram chociaż... mam "na dole" sąsiada, lekarza, wiek +30. Naprawde nie widze zeby jakos sie przemeczał, ciagle lata z mocno małoletnini dzieciakami (3) po podwórku. zastanawiam sie nawet czy on z tych co to sie "uchylają", czy o co biega? że ma tyle wolnego czasu w czasach, kiedy inni jego koledzy/koleżanki, podpieraja sie nosem zeby przetrwać Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:54 A co ty taki pies ogrodnika? Skoro go ciągle go widujesz, to rozumiem, że też się nie przemęczasz w fabryce po 12 godzin. Żyj jak chcesz i daj żyć innym Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:21 A może ppracuje w niepełnym wymiarze godzin albo jest na urlopie rodzicielskim? Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:21 Ty jesteś na swoim poletku takim samym trybikiem kurdupla. A o lekarzy ( i pielęgniarki) warto dobać zwłaszcza teraz. Juz Mickiewicz wieszczył "ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie kto cię stracił". I suweren robi wszystki, żeby stracić. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:26 Nie, Inwokacja w Panu Tadeuszu. "Litwo, ojczyzno moja ty jesteś jak zdrowie, ile cię trzeba cenić ten tylko się dowie, kto cię stracił". Kochanowski zaś pisał "Szlachetne zdrowie nikt się nie dowie jako smakujesz aż się zepsujesz". Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 08:16 Jasne że Mickiewicz. Chyba to wycięcie z kontekstu zbiło mnie z tropu Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:35 'Nie bede dbala o lekarza w przychodni, ktory jest trybikiem kurdupla' - mam nadzieje ze zaczelas juz szukac jakies szeptuchy ktora zajmie sie twoim dzieckiem gdy sie rozchoruje. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:19 Może po prostu mieć dość suwerena i wyjechać do pracy w dowolnym kraju Unii, w którym brakuje lekarzy ( a brakuje wszędzie). Jest to łatwiejsze niż się wydaje. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 17:54 Jak ci rzad nie powie to sama nie pomyslisz? Odpowiedz Link Zgłoś
rb_111222333 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:04 Ale pieniacz. W ogóle nie słucha co się do niego mówi tylko jak katarynka plecie swoje dyrdymały. Jak by mu zależało na dziecku to by nie wrzeszczał tylko sam poszedł by na szczepienie, bez chorowitej narzeczonej Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:12 Ludzie są chyba bardzo zestresowani sytuacją covidową. Ja byłam wczoraj świadkiem dwóch awantur, a w zasadzie pyskówek. W pierwszej starsza kobieta strasznie krzyczała z balkonu na grupę dzieciaków, które jeździły bez maseczek na hulajnogach. Ale kobieta gardłowała się jeszcze długo po tym, jak młodzi sobie odjechali. W drugiej chłopiec, na oko 10-letni, zwrócił starszej kobiecie uwagę, że jest bez maseczki. Też doszło do awantury. Sprzedawczyni, którą młody też upomniał, że nie zwróciła uwagi kupującej też włączyła się do dyskusji. A tu ... są badania, że przyłbica nie jest tak skuteczna, jak maseczka. Lekarka przyjmuje codziennie dużo pacjentów z dzieciakami. Boi się o siebie i o zdrowie kolejnych pacjentów. Nie ma przepisów, które pozwalają odmówić przyjęcia pacjenta tylko w przyłbicy. Ale ci ludzie byli straszni. Ten facet to jakiś buc. Nie jest wkoło wesoło. Odpowiedz Link Zgłoś
reinadelafiesta Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:40 To nie tylko kwestia stresu. Część ludzi jest święcie przekonana, że cała reszta musi się do nich dostosować, bo tylko oni i ich wygoda się liczą. I wielkie oburzenie, że ktoś coś im chce narzucić, dla jakiegoś mitycznego wspólnego dobra. Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:21 Po obejrzeniu całego filmiku: Trafił swój na swoją. Odpowiedz Link Zgłoś
reinadelafiesta Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:42 I dobrze. Pewnie rzadko się panu zdarza, że ktoś nie ulegnie jego wrzaskom. Odpowiedz Link Zgłoś
lilia.z.doliny Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:44 O fcuk Ze ta kobieta wciaz jest z takim facetem i jeszcze się z nim rozmnaża... fiu fiu Odpowiedz Link Zgłoś
nenia1 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 14:45 No cóż, jednak sądzę, że pani powinna się zastosować do tego co mówi lekarka, to że przepisy na coś zezwala nie oznacza, że tylko dlatego jakieś zachowanie jest rozsądne czy mądre. Są symulacje potwierdzające, że przyłbice chronią gorzej niż maseczki, i człowiek myślący powinien kierować się w życiu aktualizowaną wiedzą, a nie nienadążającymi za zmieniającą rzeczywistością przepisami. Analogicznie jak na drodze pojawi się gołoledź, a wcześniej ustawione znaki będą mi pozwalać na dużą prędkość zwolnię a nie będę pędzić powołując się na to, że przepisy mi pozwalają. Lekarze w obecnej sytuacji są nam bardzo potrzebni, jak nie ma powodu nie można ich narażać, problem był błahy, spokojnie można było ubrać maskę, ale pan zdaje się z tych co to "najmądrzejsi w całej wsi". Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 15:37 Ojciec będący w maseczce powinien być przy szczepieniu zamiast darciem się produkować aerozole. Dziecko byłoby zaszczepione i może nie zdążyło się spocić, chorowita narzeczona nie byłaby narażona na żadne nieprzyjemności, tatuś by się nie naraził na skok ciśnienia, a pacjenci przychodni na to, że zostaną bez pediatry z powodu covid. W przychodni wywiesić w widoczny miejscu regulamin, który uwzględni ew. wymóg maseczek. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 16:07 Ale ojciec jaki znawca prawa! Tu przestępstwo, tam sprawa cywilna, dobrze że się jeszcze z tą lekarką nie rozwiódł w pakiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 16:16 no cóż, tak wygląda przeciętny miłośnik konstytucji, mający zamiast staromodnej żony, narzeczoną z bejbikiem pewnie nieochrzczonym jeszcze, żeby było jak wisienka na torcie której to partner? tutejsze forumki jak w lustrze się mogą poprzeglądać Odpowiedz Link Zgłoś
rosie Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 18:11 i teraz dziecko już nie będzie zaszczepione, idę o zakład. Tak bezpiecznie, że można szczepić w czasach korony a jednocześnie tak niebezpiecznie, że w przyłbicy lekarz nawet nie podejdzie do dziecka.....A jakby maleństwo trzy dni gorączkowało ? To na pewno nie po szczepionce! cowid, objawy się zgadzają. Teleporada i teścik. I w ten sposób wielu rodziców zostanie antyszczepionkowcami. Odpowiedz Link Zgłoś
reinadelafiesta Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 19:49 Jeżeli dziecko nie zostanie zaszczepione, to nie będzie to wina lekarki tylko jego głupich rodziców. A jak wygląda świat bez szczepień, to właśnie mamy okazję obserwować. Jeśli ktoś tego nie widzi, to może rzeczywiście nie powinien genów przekazywać. Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 19:00 n a szczęście volta2, ty nie masz takich problemow, jako seniorka....dawno po menopauzie...i nie musisz przejmowac sie "konstytucja". A nie...musisz...bo zapie.dalasz na pisiorskie łaj.no jak my wszyscy..ale widac ty to lubisz ps. jak tam ci sie wyjeżdza z Kazury??? nareszcie macie bramki...ale na rondzie POW tkwicie w korkach, patrzac blagalnie zeby ktos was wpuscił..a NIE1 w życiu nie wpuszczę volty! niech tam stoi do us...ej smierci, skoro tak chciała zamknac kazurke Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 19:40 puknij się w łepek, jestem od 20 lat kabaciarą i używam metra, bo mam do niego 2 minutki pieszo, a kazurce doradzam społecznie, także kogo ty tam wpuścisz między nogi, średnio mnie interesuje i dotknie osobiście, w odróżnieniu od większości ja od wielu lat jestem niepracująca z zamiłowania, słabo kopiesz lalka... internetowa płuczka jesteś? brawo ty! Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:28 >słabo kopiesz lalka.. "lalka"..he he ....jakies takie prowincjonalno-pruszkowsko- mafine koniugacje...co mnie nie dziwi z drugiej strony...mialam w pracy taka koleżankę...prażanke (czyli z Pragi), prominentny tatus-buc z Pragi ją ps. pom raz enty piszę "TAK ŻE wepchnal do naszej firmy... ale niestety, urodzenie miało znaczenie...i ona miała tego rodzaju odzywki "cześć lalka" albo "cześć ślycznota"...qrła...rzyg.... Z Kazury to do metra nie ma 2 minut..nawet jakbys sie zapluła... mnie tam akurat wszystko jedno bo ja samochodem sie poruszam ale DOSKONALE pmietam jak własna piersia bronilaś przejazdu przez "osiedle kazury', czy tam miedzy własnymi nogami to juz nie dociekam...tu czy tam na haloursynow... i akurat guano mnie obchodzi komu "doradzasz"=podkladasz sie , czy tam rozkladasz, i czy robisz to społecznie (he he...) ps.na Kabatach (a nie na Kazurce) mieszkam od 1998r i mam nadzieje ze cie tu nie spotkam i nie bedę musiała pukac "w łepek" na ścieżce rowerowej ps'. i po raz enty piszę, TAK ŻE, volta, TAK ŻE!!! to nie jest tozsame z "takze". Polecam SJP. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 23:05 jakoś jak na nic nie obchodzącą cię osobę to poświęcasz mi całkiem dużo czasu. jestem pod wrażeniem, bo ja tobą zajmuję się tyle, ile trwa wpis. za 10 minut nie będę pamiętała, jaki jest twój nick. a ty się płuczesz w necie, paradne Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:35 nie przejmuj sie.. volta mieszka obok mnie wiec to takie lokalne przepychanki Odpowiedz Link Zgłoś
mava Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:44 acha, i volta to taka bardziej pissuarska jest z zapatrywań, jak kojarze jej posty Odpowiedz Link Zgłoś
nangaparbat3 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 21:32 Aleś strzeliła! Kodziarze już się nie podźwigną. Odpowiedz Link Zgłoś
twarz2 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 17:29 Ludzie to debile jednak... Ja na miejscu lekarki bym ochronę wezwała, żeby świra zabrali razem z swirowka (bo pani tez nie lepsza) .. A od popierających zachowanie aktorów tej dramy mam nadzieje nigdy nie usłyszeć tekstu: " oj la boga la boga nie ma lekarzy do przychodni kolejki nikt nie odbiera same teleporady nie ma lekarzy nie można sie dostać itp itd." Bo kiedy lekarka chce wykonywać swoja prace jednoczenie chroniąc siebie i przyszłych pacjentów dostaje po dupie ' bo prawo mówi".. Jednak żeby to zrozumieć - zobaczyć związek - trzeba mózgu użyć. Odpowiedz Link Zgłoś
helka.pentelka Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 17:43 Lekarka nie ma racji prawnej w tym przypadku. Wystarczyło, gdyby do badań i szczepień pielęgniarka na chwilę przejęła dziecko. Jakoś lekarze idący na zakupy nie boją wirusów, strach jest tylko w pracy, oczywiście tej na NFZ. Raz byłam świadkiem, jak w małym sklepiku klientka chciała wygonić innych klientów, bo chciała zrobić zakupy sama, żeby zmniejszyć ryzyko. Też będziecie takim ustępować? Mam już po kokardy covidowych onanistów, którzy za wszelką cenę podkręcają swój strach na maxa i próbują zarażać własną fobią innych. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 17:51 naprawde lekarze chodza na zakupy bez maseczek? Moze dobrze jest pomyslec ze jezeli ta lekarka sie zarazi, bo facet musi postawic na swoim, to za chwile nie bedzie gdzie pojsc z dzieckiem po pomoc? Jezeli sklepik jest bardzo maly - to liczba przebywajaca w nim jest tez mala, u mnie w osiedlowym kiosku 1 osoba w srodku 1-2 na zewnatrz, nigdy nie widzialam by ktos sie z tego powodu nerwowo reagowal? Naprwde musisz postawic na swoim gdy widzisz ze ktos inny sie boi? ps 'covidowych onanistów' - a moze ktos ma dosc ludzi pozbawionych kultury? Odpowiedz Link Zgłoś
aguha Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 18:26 I co z tego, że lekarka nie miała racji od strony prawnej. W tej chwili zalecenia zmieniają się jak w kalejdoskopie, wiedza na temat wirusa się poszerza. Prawo za tym nie nadąża. Stwierdzono, że przyłbica nie chroni tak jak maseczka. Lekarka postąpiła zgodnie ze swoją wiedzą. Chroniła siebie i tego znawcę prawa od dziesięciu boleści. Zresztą to też znawca medycyny - maseczki powodują grzybicę płuc, a u matki dziecka wysypkę na twarzy (to chyba był jedyny powód odmowy założenia maseczki). Lekarka i tak była dosyć spokojna. Współczuję pracy w takich warunkach. Odpowiedz Link Zgłoś
asia_i_p Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 12:26 Mnie racja prawna nie wyleczy dziecka, jak dostanie zapalenia oskrzeli albo rotawirusa, będę do tego potrzebowała pediatry. Sytuacja na zakupach jest diametralnie różna - wchodzisz w masce, wchłaniasz tyle wirusów, ile się da radę przedrzeć przez maskę, wypuszczasz tyle wirusów, ile dasz radę wypuścić przez maskę, wychodzisz na świeże powietrze. W pracy ty siedzisz w tym samym gabinecie, wbijają ci kolejni zwolennicy racji prawnej, chuchają na ciebie, zostawiają wirusy, które wydyszeli w formie areozolu unoszące się w powietrzu i sobie idą. A ty zostajesz w tej chmurze wirusów. Mnie na razie bardziej od ludzi, którzy się boją koronanwirusa, przeszkadza koronawirus. Jakoś tak samo bali się latem i nie stawiało mi to życia na głowie, a jesienny wzrost zachorowań postawił. Odpowiedz Link Zgłoś
shmu Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 14:34 Powiedzialabym nawet, ze ci ktorzy nie bali sie wirusa postawili nam zycie na glowie... Odpowiedz Link Zgłoś
anna_miau Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 18:02 Hołota, nie wpuściłabym do przychodni bez maseczki i po kłopocie. Odpowiedz Link Zgłoś
agrypina6 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 18:50 Aż mnie dziwi że takie świry szczepią bombelka. Chyba że tło była prowokacja. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:03 Dla mnie to nic dziwnego. Suweren za wszelka cenę usiłuje udowodnić, że jego jest najjejsze, wbrew logice i zdrowemu rozsądkowi. Lekarka miala prawo sie bać. Na co dzień styka się z potencjalnymi nosicielami wszelkich mozliwych chorób a teraz także koronawirusa. Przepisy nie są precyzyjne, ale wiadomo, że przyłbica jest mało skuteczna zwłaszcza taka, jaka miała na twarzy ta pani. O co chodziło awanturującemu się facetowi ? Chyba o to, żeby mógł się wyżyć, nawymyslać i postawić na swoim(?) wbrew interesowi dziecka. Wcale bym się nie zdziwiła, gdyby lekarka po takiej akcji wylądowała na zwolnieniu a przychodnia bez opieki pediatrycznej, albo z mocno okrojoną. Bo pediatrów mamy niewielu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia.1980 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 14:10 lwica_24 napisała: > Bo pediatrów > mamy niewielu. Hmmm.🤔🤔🤔🤔..... ale że co? Nikt nie chce być pediatrą?? Czy może jednak powodem jest to, że bez znajomości nie zrobisz specjalizacji??? Bandytyzm za który wreszcie ktoś powinien się zabrać!! Odpowiedz Link Zgłoś
a23a23 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 15:12 ewcia.1980 napisała: > Nikt nie chce być pediatrą?? > > Czy może jednak powodem jest to, że bez znajomości nie zrobisz specjalizacji??? Proszę Cię, szczuć też trzeba umieć. Aby dostać się na miejsce specjalizacjne bierzesz udział w otwartym konkursie, na podstawie wyników egzaminu (ogólnopoliego, kontolowaneo podobnie jak matura) który zdajesz po zakonczeniu studiów. Nie ma miejsca na żadne znajomości, a poza tym często nawet na ordynator nie wie do końca, kogo mu UW przyśle, jeśli delikwent się wceśniej nie ujawni. A na pediatrię to akurat nigdy trudno się nie było dostać. I zobacz sobie ile wolnych nieobsadzonych miejsc na pediatrii, chirurgii czy chorbach wewnętrznych jest każdego roku. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 20:58 Jakie znajomości? Te czasy juz daaawno minęły. Każdego roku Ministerstwo przyznaje okreslona liczbę miejsc na rezydentury na poszczególne specjalizacje. Zwykle niewiele, bo trzeba za nie zapłacić. I na rezydentury jest konkurs polegający na tym, ze dostaja się lekarza w zalezności od ilości punktów, ktore zdobyli na egzaminie ( LEK ). I tu nie ma odstepstw. Mozna oczywiście w ramach wolontariatu chodzić do szpitali i robić specjalizacje, ale z czegoś trzeba żyć. Mało kto ma sponsora w postaci zamoznych rodziców czy współmałżonka. C'est la vie. Ponadto żyjąć w szczujni a tak jest w Polsce wielu absolwentów medycyny czy to przed specjalizacją czy po po prostu wyjeżdża. Odpowiedz Link Zgłoś
scarlett74 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:09 Co za buce do kwadratu 🤬,żeby tylko nawrzeszczeć i postawić na swoim. Lekarka mega opanowana. I nie zdziwię się gdy od przyszłego tyg pójdzie na l4 i przychodnia zostanie bez pediatry. Ale nie , liczę się ja cebulak i moja roszczeniowa postawa Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 20:27 beznadziejna postawa wezwanej dyrektorki a lekarka nagrywana bez zgody i chyba? upubliczniona gościa zniszczy w 3 minuty. chyba kinga, która tam pracuje, to podłogi myje i chciała napuścić na lekarkę swojego hmmm partnera Odpowiedz Link Zgłoś
mizantropka Re: Awantura o maseczkę 23.10.20, 23:52 Sytuację skomentowała Agnieszka Nawrot, pełnomocnik zarządu firmy Artmedik. – Sprawa została z naszej strony dziś złożona do prokuratury i zostanie skierowana na drogę sądową cywilnie oraz z ramienia spółki, będącej właścicielem przychodni, za nielegalne rozpowszechnianie nagrania, bez zgody osób na nim występujących. Nie zostało złamane prawo, czym zasłania się pan nagrywający. Pani doktor nie odmówiła udzielenia świadczenia medycznego i zaczepienia dziecka, poprosiła jedynie o założenie maseczki– mówi Agnieszka Nawrot. – Tłumaczyliśmy rodzicom, z czego wynikają nasze obawy. Matka dziecka miała na sobie półprzyłbicę, natomiast zasady panujące w przychodni są proste" należy tu zakładać maseczki. Przychodnia stoi po stronie pani doktor, nie mamy sobie nic do zarzucenia. Argumenty podnoszone przez pana, który nagrywał zdarzenie i był jego uczestnikiem są nie na miejscu. To co się zadziało, przeszło moje wyobrażenia. Mamy powrót do marca - wiemy jak wtedy skończył się hejt na jednego z lekarzy. Nie pozwolimy na to i będziemy robić wszystko, aby te osoby zostały ukarane. Niewyobrażalne w jakim stanie jest pani doktor i jakie telefony odbieramy dziś w przychodni, one również zostaną zgłoszone na policję – dodaje Agnieszka Nawrot. Odpowiedz Link Zgłoś
volta2 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 01:23 zarząd to swoją drogą, mnie dziwiła ta beznadziejna dyrektorka, stała tam z założonymi rękami a gość krzyczący jedyne pewnie co ma, to ten telefon, kinia dzieciaka nieślubnego i to raczej cały ich dobytek.... Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia.1980 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 00:22 No facet jest "nabuzowany" ale ..... MA RACJE. On ma maseczkę Ona przyłbicę Więc nie rozumiem w czym problem ..... A jak się pani doktor, bidulka, tak boi to.... niech założy sobie 2 maseczki i jeszcze przyłbicę i gogle ochronne. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 09:12 Nie ma racji. Spełnia wymogi prawne, ale rację ma lekarka - maseczka jest skuteczniejszą ochroną i dlatego rozsądek nakazuje z niej skorzystać zwłaszcza w przychodni. I nie chodzi tylko o lekarkę, ale i kolejnych pacjentów. Niektórym chęć postawienia na swoim rozum odbiera Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia.1980 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 10:21 mamamisi2005 napisała: > Nie ma racji. Spełnia wymogi prawne, ale rację ma lekarka - maseczka jest skute > czniejszą ochroną i dlatego rozsądek nakazuje z niej skorzystać zwłaszcza w prz > ychodni. Jeżeli przyłbica spełnia wymogi prawne to.... rodzice mają rację, że przyszli przygotowani odpowiednio. Koniec Kropka A lekarka może mieć na ten temat swoje zdanie.... jakie tylko chce. Ja się nie dziwię, że ludzie w ośrodkach zdrowia tracą cierpliwość bo to co tam się ostatnio wyprawia to jest skandal. Do mnie ostatnio pretensje miała pielęgniarka mierząca mi temperaturę przed wizytą na badanie bo.... "PANI MA 37 STOPNI!!!!" Na moje pytanie"No i?? " Odpowiedz bardzo podniesionym głosem " NO PANI MA 37 STOPNI!! " Dopiero jak i ja podniesionym głosem wyjaśniłam, że to nie jest nawet stan podgorączkowy a NORMALNA temperatura (u kobiet w drugiej fazie cyklu to może być i 37,2) to obrażona wybudczała pod nosem, żebym weszła. Tak, tak.... wiem..... tutaj każda mająca 37 stopni dokonuje samoizolacji i nie biega po przychodniach. 🤷♀️🤷♀️🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia555 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 10:25 Przy covidzie temperatura często jest też niższa niż normalna. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia.1980 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 11:21 > Przy covidzie temperatura często jest też niższa niż normalna. Tak, tak.....to jasne.... przy covidzie WSZTSTKO jest. A jak nie ma to.... też COVID.... bezobjawowo. OJP 🤦🏻♀️🤦🏻♀️🤯🤯🤦🏻♀️🤦🏻♀️🤯🤯 Odpowiedz Link Zgłoś
antyideal Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 11:30 zuzia555 napisała: > Przy covidzie temperatura często jest też niższa niż normalna. To prawda, przez cały okres chorowania miałam obniżoną do 36. Odpowiedz Link Zgłoś
mamamisi2005 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 11:45 W żadnych, a zwłaszcza w obecnych czasach ślepe podpieranie się tylko wykładnią prawa "koniec i kropka" bez wysłuchania argumentów nie świadczy najlepiej o człowieku. W mojej przychodni jest wymóg maseczek. Dla tych co muszą mieć na piśmie jest to w regulaminie. Dla tych co nie mają przy sobie maseczki są oferowane. Cieszę się że nie przebywam w gabinecie bezpośrednio po np. krzyczącym pieniaczu w przyłbicy Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia.1980 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 12:47 mamamisi2005 napisała: > W żadnych, a zwłaszcza w obecnych czasach ślepe podpieranie się tylko wykładnią > prawa "koniec i kropka" bez wysłuchania argumentów nie świadczy najlepiej o cz > łowieku. Ale jakich argumentów??? 37 stopni to temperatura w normie Z czym tu dyskutować??? Jest powszechny nakaz zasłanianua ust i nosa. Zgodnie z prawem może być to maseczka, przyłbica, kawałek odzieży. Spełniali warunki i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 12:51 Powtarzam, oprócz prawa także zdrowy rozsądek. A tego Polakom brakuje. Ciekawe co będzie jak połowa pracowników ochrony zdrowia pójdzie na zwolnienia/kwarantanny a ci starsi odmówia pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia555 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 13:17 Oglądałam wywiad u sąsiadów zza Odry. Angela zapowiada o podwójnych liczbie zarażonych na święta BN. Specjaliści korygują ją, do góry. Będzie ciężko, ważna aby umieralność była jak najniższa. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia.1980 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 13:39 lwica_24 napisała: > Powtarzam, oprócz prawa także zdrowy rozsądek. A tego Polakom brakuje. Ciekawe > co będzie jak połowa pracowników ochrony zdrowia pójdzie na zwolnienia/kwaranta > nny a ci starsi odmówia pracy? " Nie strasz nie strasz bo się.... 💩" Odpowiedz Link Zgłoś
twarz2 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 14:52 ewcia.1980 napisała: > > " Nie strasz nie strasz bo się.... 💩" Zycze bliskiego spotkania z agresorami pokroju świrusów z nagrania. "Swoj ciągnie do swego.." wiec szanse sa Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia.1980 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 15:10 twarz2 napisała: > Zycze bliskiego spotkania z agresorami pokroju świrusów z nagrania. > "Swoj ciągnie do swego.." wiec szanse sa Wiesz jak to mówią.... "nie życz drugiemu co tobie niemiłe"....🤭🤭🤭 Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 20:59 Nie straszę, a swoją droga odebrałaś od rodziców wzorowe wychowanie. Współczuję. Odpowiedz Link Zgłoś
nocnamagia Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 21:28 Ewcia, wydawało mi się, że jesteś nauczycielką, ale to chyba niemożliwe żeby nauczyciel reprezentował sobą poziom rynsztoku Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 12:13 Tak, "bidulka" się boi i ma prawo się obawiać o swoje zdrowie/życie, zdrowie/życie swojej rodziny i pacjentów. Nałóż na kilka godzin 2 maseczki, przyłbicę i gogle. Zobaczymy jak będziesz się czuła. Jeżeli oprócz prawa nie właczymy ROZSĄDKU to będzie źle, bardzo źle. I powtarzam - dziś każdy pracownik ochrony zdrowia jest na wagę złota ( przepraszam życia i zdrowia wielu osób). I dobrze by było to zrozumieć nim bedzie za późno. Nie zdziwiłabym się, gdyby pani doktor po takiej akcji poszła na zwolnienie. I powinna wytoczyć facetowi proces z powództwa cywilnego.A jajlepszą kara dla tego mądrali byłaby praca na Stadionie Narodowym przy chorych na covid. W charakterze salowego. Praca przez jeden miesiąc w systemie zmianowym. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia.1980 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 12:34 lwica_24 napisała: > Tak, "bidulka" się boi i ma prawo się obawiać o swoje zdrowie/życie, zdrowie/ży > cie swojej rodziny i pacjentów. Ale chyba wybierając taki a nie inny zawód wiedziała, że będzie pracowała z chorymi?? Czy też ją to zaskkczyło jak śnieg w listopadzie drogowców??? > Nałóż na kilka godzin 2 maseczki, przyłbicę i gogle. Zobaczymy jak będziesz si > ę czuła. No to jest tylko propozycja skoro tak bardzo się boi. No... 🤷♀️🤷♀️... ludzie pracują w trudnych warunkach. Spora część ludzi w zwykłych zakładach na hali produkcyjnej w sezonie wiosenno- letnim pracuje w saunie po 8-10h a nie przez godzinkę gdy przyjmuje lacjentów bo resztę "opędza" teleporadą. > Nie zdziwiłabym się, gdyby pani doktor po takiej akcji poszła na zwolnienie. 🤣🤣🤣🤣🤣 Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 12:49 Tak, każdy z nas wybierając medycynę liczył sie z tym i brał pod uwagę, że będzie kontaktował się z chorymi. Ale też każdy z nas ma prawo wymagać od chorych takiego zachowania, aby nie narażać nas niepotrzebnie na ryzyko zachorowania, szczególnie w sytuacjach, gdy KAŻDY pracownik ochrony zdrowia jest ogromnie cenny. Bo nikim się go nie zastąpi. Księgowa nie będzie zajmowała się chorymi, juz nie z covidem, ale z zawałem, nowotworem, niewydolnością nerek, nie zrobi cc itd. Tak szczuj, szczuj, że godzinkę taki czy inny lekarz opędzi sie teleporadą. To nie pozostaje bez śladu. Czy wiesz, że właśnie dzieki takim zachowaniom Polska ma procentowo najmniej lekarzy w Unii. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia.1980 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 13:48 To jest fascynujące......od lat brakuje lekarzy ale i od lat na medycynę jest tłum chętnych!!!! No to jest niesamowite! 🤔🤔🤔 Stworzyliście sobie Eldorado i nie pozwolicie tego zmienić bo to nie jest w Waszym interesie. Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 14:13 No i co z tego ze chca studiowac, skoro stac nas to by ksztalcic niewielu. Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia.1980 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 14:31 71tosia napisała: > No i co z tego ze chca studiowac, skoro stac nas to by ksztalcic niewielu. Tak, tak...... no oczywistym jest, że w tej kwestii NIC SIĘ NIE DA ZROBIĆ 🤷♀️🤷♀️🤷♀️ Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 21:04 Do kogo ta pretensja? Do tych, którzy skończyli medycynę? Odpowiedz Link Zgłoś
71tosia Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 21:42 Nie bardzo da sie zrobic nie zwiekszajac budzetu na edukacje. Trzeba komus zabrac by gdzies dolozyc? Na razie istotnie zwiekszono przyjecia na studia platne, zwlaszcza po angielsku. Ci medycy raczej w Polsce nie zostana. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 24.10.20, 21:03 Czy rozumiesz dziecinko słowo Eldorado? Chyba nie. Popracuj w szpitalu wśród ludzi chorych, często agresywnych rodzin. Ucz się całe zycie. Narażaj na choroby ( i to nie na koronawirusa, bo to kilka ostatnich miesięcy). Miej dyżury w nocy, niedziele i święta. Zarabiaj na początku grosze, tak smieszne pieniądze, że każdy szanujący się hydraulik roześmieje się. Pojeździj karetką ( dziś robią to w większości ratownicy) - wchodź w nocy do zimnej karetki i pędź na sygnale do zawału/udaru/wypadku. Stwierdzaj zgony i rozmawiaj ze zrozpaczonymi rodzinami ( także rodzicami, którzy traca dziecko). Proszę... Odpowiedz Link Zgłoś
ewcia.1980 Re: Awantura o maseczkę 25.10.20, 01:02 lwica_24 napisała: > Czy rozumiesz dziecinko słowo Eldorado? Chyba nie. > Popracuj w szpitalu wśród ludzi chorych, często agresywnych rodzin. Ucz się cał > e zycie. Narażaj na choroby ( i to nie na koronawirusa, bo to kilka ostatnich m > iesięcy). > Miej dyżury w nocy, niedziele i święta. > Zarabiaj na początku grosze, tak smieszne pieniądze, że każdy szanujący się hyd > raulik roześmieje się. > Pojeździj karetką ( dziś robią to w większości ratownicy) - wchodź w nocy do zi > mnej karetki i pędź na sygnale do zawału/udaru/wypadku. > Stwierdzaj zgony i rozmawiaj ze zrozpaczonymi rodzinami ( także rodzicami, któr > zy traca dziecko). > Proszę... 🤣🤣🤣 Ok.... rozumiem, że to była wiedza tajemna dla wybierających się na medycynę. No i teraz taki zonk.... Po co się pchać na jedne z trudniejszych i najdłuższe studia skoro po nich takie bagno??? Trochę nie rozumiem.... trzeba było zostać hydraulikiem. No i strasznie współczuję.... tego wsiadania zimą do zimnej karetki. To musi być parszywe.... przyjść DO PRACY na nocny dyżur a tu ktoś akurat wtedy dostaje zawału jakby nie miał kiedy. Dobra EOT bo szkoda mi czasu i klawiatury. Odpowiedz Link Zgłoś
a23a23 Re: Awantura o maseczkę 25.10.20, 01:23 ewcia.1980 napisała: > 🤣🤣🤣 Ok.... rozumiem, że to była wiedza tajemna dla wybierających się na med > ycynę. > No i teraz taki zonk.... Tak, część z tego co spotyka Cię po studiach to jest wiedza tajemna. A raczej ostre zderzenie z rzeczywistością. Wyobrażałeś sobie, że będziesz brać np. jeden dyżur tygodniowo plus praca w szpitalu. A tutaj okazuje się, że nie ma komu obstawić dyżurów i z czterech w miesiącu robi się dziesięć. Do tego niepłatne zejścia z dyżuru, a zejść nie bardzo możesz, no bo kolegów na zmianie jest dwóch i przynajmniej rano chcesz jeszcze troche swoich pacjentów ogarnąć. Jeśli dobrze kojarzę, to nauczycielką jesteś. I bardzo się oburzasz, jak ktoś ci pisze, jak to nauczyciele dobrze mają i nic nie robią. A teraz robisz dokładnie to samo. > No i strasznie współczuję.... tego wsiadania zimą do zimnej karetki. > To musi być parszywe.... przyjść DO PRACY na nocny dyżur a tu ktoś akurat wted > y dostaje zawału jakby nie miał kiedy. Zawał zawałem, nie wybiera. Ale nic nie wkurza bardziej jak trzecia rano na sorze i pacjent z bólem palca od trzech dni, bo właśnie miał czas, żeby przyjść. Albo swędzenie od tygodnia. Albo ból gardła, bo do rodzinnego nie zdążył, bo był w pracy. I masz takich traktować z równą powagą, jak ten zawał albo pijanych meneli, których po kilku dyżurach już znasz z imienia. Odpowiedz Link Zgłoś
lwica_24 Re: Awantura o maseczkę 25.10.20, 09:30 Jestem z rodziny lekarskiej od kilku pokoleń. Niby wiedziałam na co sie pisze, ale nie do końca. Zderzenie z rzeczywistościa przyszło na stażu podyplomowym a potem na dyżurach- bardzo wczesnie samodzielnie (!) musiałam podejmować decyzje od których zależało zycie. A co do dyżurów- początkowo wierzyłam, ze będą 4 w miesiącu i mozliwość nauki, w miarę komfortowe robienie doktoratu. Nic z tego, szybko stanęłam na ziemi, bo pensja byle jaka ( męża zresztą podobna) a zyć z czegoś trzeba. Tak więc nie 4 a 6 a potem 8 dyżurów. Lekarz nie jest cyborgiem. W któryms momencie czuje się zmęczony i mało wydolny. A więc jedna kawa, druga i do przodu. Kosztem zdrowia ( ciekawe swoją drogą dlaczego większość lekarzy umiera dość młodo), rodziny, przyjaciół, pozamedycznych zainteresowań. Najlepszą szkoła było pogotowie. Tak, bylismy w pracy, ale bieg o 3 w nocy do zimnej karetki i jazda na sygnale jest obciążająca. A na miejscu - niekoniecznie zawał- bywao, ze awantury rodzinne, pijani poobijani, dziecko, którego matka nie potrafiła uspokoić ( kolka) i które właśnie zasnęło , ból...zęba itd. Katalog wezwań był ogromny i interesujący. Osobną opowieścią to dyżury na SORze. Pod hasłem "bóle w klatce piersiowej" było juz wszystko ze swędzeniem i wysypka po depilacji o 2 w nocy. Były tez dzieci przywożone do szpitala, w którym nie ma pediatrii a nawet pani, która domagała się ( od chirurga, nie ode mnie) obejrzenia łapy psa. Mielismy tysiące awanturników obarczających nas wszystkimi niedogodnościami związanymi z ochroną zdrowia i grzechami poszczególnych rządów i ..Pana Boga ( choroba). Słyszeliśmy żale, że leki są drogie ( a my mamy ścisła współpracę z farmaceutycznymi gangami). Wypisując lek firmy X długopisem z firmy Y tez byłam posądzana, ze jestem w zmowie. Mimo wszystko lubie tę pracę, bo obok pacjentów, których nie chcę pamiętać ( ale niestety tkwią w pamięci) są pacjenci normalni, współpracujący i satysfakcja, że udało się im pomóc. Od lat na środowisko lekarzy pluje się i szczuje. Ty jesteś tego klasycznym przykładem. Wrzaski poseł Hrynkiewicz ( czy jakoś podobnie) "Niech jadą" i ciężka praca poprzedników zrobiły swoje. Lekarzy w Polsce jest coraz mniej. Jest taki dowcip, że dyrektor szpitala w Szwecji czy Niemczech ma problemy z obsadą lekarską i żali się koledze a ten na to "zatrudnij Polaków". I tak się stało. W Niemczech ( bo znam ten kraj) nie ma szpitala, w którym nie pracowaliby polscy lekarze. Wystarczy znajomość języka ( a nie jest to filozofia) i otrzymanie aprobacji po zdaniu kolejnego egzaminu. I czeka praca za znacznie lepsze pieniądze i co ważne nie ma takich ewć1980 Odpowiedz Link Zgłoś