Dodaj do ulubionych

Akt Apostazji

23.10.20, 17:10
Czy ktoś wie, jak skomplikowana jest procedura i ile czasu mniej więcej zajmuje?
Sprawdzam różne strony i widzę, że trzeba będzie odbyć rozmowę z proboszczem, który będzie przekonywał do nieopuszczania kościoła...czyli trzeba być na miejscu osobiście.
Czy można się wyrobić z całą procedurą w kilka dni?
Będę wdzięczna za jakiekolwiek info, to co czytam na różnych stronach jest często ze sobą sprzeczne.

Pamiętajcie drogie ematki, które zostałyście ochrzczone- Wasze szumne deklaracje bojkotu kościoła naprawdę nic nie znaczą, jeśli się z niego nie wypiszecie.
Obserwuj wątek
    • silenta Re: Akt Apostazji 23.10.20, 17:32
      Zastanawiałam się nad tym, ale tak sobie pomyślałam z drugiej strony: jeszcze mam chodzić po proboszczach i się prosić? Słyszałam, że to nie przebiega łatwo. A jeszcze teraz mieszkam na terenie parafii, w której nie mają moich danych jak sądzę - nie przyjmowałam tu nigdy księdza po kolędzie. I pomyślałam, że chyba nie ma sensu pchać się ze swoimi danymi prosto w ich objęcia. Mogłaby się wypowiedzieć któraś dziewczyna po apostazji jak to wyglądało u niej? To trzeba robić w parafii, na terenie której się mieszka?
      • magdallenac Re: Akt Apostazji 23.10.20, 17:43
        Ja nawet nie mieszkam w Polsce, ale uważam, że to mała rzecz, którą mogę zrobić, aby wyrazić swój sprzeciw. I tak to jest upierdliwy proces, ale dopóki ludzie nie zaczną oficjalnie występować z kościoła, dopóty Polska będzie w 95% krajem katolickim.
      • gryfna-frelka Re: Akt Apostazji 23.10.20, 20:28
        Nie wiem jak obecnie w czasach RODO, kiedys KK mial dostep do danych osob zameldowanych na terenie danej parafii i np u nas ksiadz wyczytywal osoby zameldowane z zapytaniem czy moze sa w domu. Moze byc wiec i tak ze kosciol wie ze mieszkasz na terenie danej parafii.
      • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 17:58
        zona_glusia napisał(a):

        > Po apostazji dalej Kościół ma Twoje dane.

        Ale to nie powód, żeby nic nie robić.
        Co więcej, co innego mogę zrobić w tej sytuacji?
                • z_lasu Re: Akt Apostazji 25.10.20, 11:32
                  Róbmy to, co ma sens. Nie dawajmy pieniędzy, nie posyłajmy dzieci na religię, nie chrzcijmy, nie organizujmy katolickich pogrzebów, nie głosujmy to tych, dla których KK jest ważniejsze od wyborców. Akt apostazji ma tyle samo sensu co przysięga złożona samemu sobie w sypialni bez świadków. Kościół nie przyzna się do liczby apostazji, bo nikt nie ma możliwości sprawdzenia tego. Nadal będzie 97% katolików.
                  • ola_dom Re: Akt Apostazji 25.10.20, 11:37
                    z_lasu napisała:

                    > Róbmy to, co ma sens. Nie dawajmy pieniędzy, nie posyłajmy dzieci na religię,
                    > nie chrzcijmy, nie organizujmy katolickich pogrzebów, nie głosujmy to tych, dla
                    > których KK jest ważniejsze od wyborców.

                    Sugerujesz, że powinnam sobie zrobić dziecko, żeby móc go nie ochrzcić, nie posłać na religię, do komunii i na bierzmowanie?
                    Najlepiej szybko zrobić TERAZ?

                    A poważnie - ja pytam, co WIĘCEJ poza tym wszystkim, co wymienione i co z przyczyn oczywistych jest dla mnie niemożliwe - mogłabym zrobić, skoro niestety kiedyś zostałam ochrzczona.
                      • ola_dom Re: Akt Apostazji 25.10.20, 11:43
                        fornita111 napisała:

                        > Mozesz isc dzis do kosciola z transparentem. Dzien jeszcze mlody. Mozesz mowic
                        > znajomym katolikom, co o ich przynaleznosci do Kosciola myslisz.

                        Wiedzą smile
                        I do kościoła się wybieram, choć w życiu nie sądziłam, że tak się stanie.
            • aandzia43 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 20:46
              szaraiwka napisała:

              > Da im do myślenia jak zacznie się masowe występowanie z tej zacnej instytucji o
              > presji

              Przeceniasz umiejętność refleksji rzeczonych. Za to dobrze liczą, wiec wiedza ile im osób przychodzi na msze, ile wpuszcza do domu po kolędzie, ile jest pochówków, itd. I od pewnego czasu jest tych osób coraz mniej. Ale apostazja fajny gest więc czemu nie.
              • igge Re: Akt Apostazji 24.10.20, 02:48
                Ze słabości, z rozpaczy, z szukania wsparcia w bólu i cierpieniu, z niezgody na koniec życia i szukania fatamorgany, z samotności, z dziesiątek przyczyn.
                Nie ma znaczenia, że staruszkowie szukają sposobu na jakby łatwiejsze ze wsparciem i nadzieją wejście w etap ostatecznego żegnania się z życiem, ze światem.
                Wstępują, piszesz masowo, do Kościoła bo jest namiastką jakiejś magicznej tabletki uśmierzającej ból odchodzenia, fizyczny (i psychiczny jeszcze bardziej).
                Nie mam tego seniorom za złe.
                Ale i to zjawisko będzie pewnie powoli zanikać. Tylko znowu, stopniowo.
                Ludzie podobni do moich dzieci raczej nigdy, nawet umierając i w chorobie ciężkiej, nie sięgną po księdza, modlitwę, wiarę. Dla nich półka z napisem Kościół nie istnieje w ogóle, nie jest opcją.
                Równie dobrze inne produkty kultury typu poezja czy inna literatura, sztuka, filozofia, film itd daje im/ będzie dawać wsparcie i oparcie. Oprócz bliskich ludzi i zwierząt oczywiście.
                • boogiecat Re: Akt Apostazji 24.10.20, 11:35
                  igge napisał:

                  > Ze słabości, z rozpaczy, z szukania wsparcia w bólu i cierpieniu, z niezgody
                  > na koniec życia i szukania fatamorgany, z samotności, z dziesiątek przyczyn.
                  (...)
                  > Ale i to zjawisko będzie pewnie powoli zanikać. Tylko znowu, stopniowo.
                  > Ludzie podobni do moich dzieci raczej nigdy, nawet umierając i w chorobie ciężk
                  > iej, nie sięgną po księdza, modlitwę, wiarę.

                  Patrzysz bardzo, bardzo dlugoterminowo.
                  Na razie mozna sobie raczej wyobrazic, ze rodzice urodzonych bardzo chorych dzieci, skazani na dlugoletnia, wyczerpujaca opieke oraz codzienna beznadzieje i obserwowanie cierpienia, beda siegac po religie, tym bardziej ze takie rodziny sa wykluczone z normalnego zycia spolecznego i chcac niechcac dolaczaja do grup takich jak oni.
        • aerra Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:24
          Możesz nie chrzcić dzieci, nie puszczać do komunii, bierzmowania.
          Te dzieci mogą nie brać ślubu kościelnego.
          Jak umrzesz to możesz nie życzyć sobie katolickiego pochówku.
          To możesz.

          Apostazja nie ma znaczenia, bo do % liczby Polaków i tak liczą dane z chrztu. Na dodatek bycie apostatą nie sprawia, że w oczach KK przestajesz być ich członkiem, nie nie, nadal jesteś.
          • abecadlowa1 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:57
            Jedynym stałym źródłem informacji o strukturze wyznaniowej ludności Polski jest prowadzone od 1990 r. badanie statystyczne GUS Wyznania religijne w Polsce. W ramach tego badania dane
            o stanie i działalności kościołów i związków wyznaniowych pozyskiwane są bezpośrednio od organizacji
            wyznaniowych.
            Czyli państwowa statystyka opiera się o dane, których dostarcza kościół. Zatem jeżeli zostałaś ochrzczona to państwa polskiego, którego jesteś obywatelką do śmierci pozostaniesz katoliczką. Gdzie tu wolność wyznania? Państwo w żaden sposób nie chroni mojego prawa do wystąpienia z kościoła.
      • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:04
        ggrruu napisała:

        > Dlaczego? Wypisując się uznaje, że fakt zapisania mnie gdzieś jako dziecko ma jakąkolwiek moc dla mnie

        Za to nie wypisując się podnosisz im statystki, którymi szafują przy każdej okazji.
        • abecadlowa1 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:05
          ola_dom napisała:

          > Za to nie wypisując się podnosisz im statystki, którymi szafują przy każdej oka
          > zji.


          Niestety apostazja pozostaje bez wpływu na te statystyki. Apostata nadal jest członkiem kościoła.
          • ggrruu Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:26
            Mam te statystyki gdzieś. Za to zastanawiam się dlaczego moi liberalni i antykoscielni znajomi pieją z zachwytu nad każdym tekstem jakiegoś tam papieża, co nas w ogóle obchodzi co ten facet opowiada? Dlaczego zajmują się tym świeckie media? To temat dla jakiegoś pisemka katolickiego.
            • alicia033 Re: Akt Apostazji 24.10.20, 11:17
              ggrruu napisała:

              > Za to zastanawiam się dlaczego moi liberalni i antykoscielni znajomi pieją z zachwytu nad każdym tekstem jakiegoś tam papieża,

              może ich spytaj o to?
              • igge Re: Akt Apostazji 25.10.20, 01:24
                Spytałaś ggrruu?
                Bo wreszcie papież powiedział to, co od lat wielu mniej więcej tłukliśmy do zakutych anty gejowskich katolickich zaprzyjaźnionych kochanych okolicznych łebków.
                No i teraz to już nie tylko my antychrysty i poganie i niekatolicy ale ich własny autorytet religijny z Watykanu to mówi. ( łechce próżność taka wewnętrzna szklana kula przepowiadająca przyszłośćtongue_out )
                Miło widzieć jak Twoje własne przewidywania dotyczące zmiany w przyszłości stanowiska Kościoła na sensowniejsze/ lepsze w kilku istotnych kwestiach - rzeczywiście się powoli ale spełniają.
                Kropla drąży skałęsmile
                Naiwnie przewiduję, że Kościół będzie dąžył zawsze ku dobru, samonaprawiał się. Czyli w przyszlości będzie w nim mniej zła.
                Ale teologiiwink
                nie studiowałam i nie zamierzam więc co ja tam wiem o dobru
          • magdallenac Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:14
            abecadlowa1 napisała:

            >
            > Niestety apostazja pozostaje bez wpływu na te statystyki. Apostata nadal jest c
            > złonkiem kościoła.

            Niestety nie miałam o tym pojęcia, zatem mój mały prywatny akt sprzeciwu nie ma tak naprawdę żadnego sensu..
            • igge Re: Akt Apostazji 25.10.20, 01:26
              Mnie się wydaje, że moja mama nie wie, że już była czy nadal jest ekskomunikowana
              Nie spodobałoby się jej towink
              O ile info w tym wątku jest rzetelne
              • aerra Re: Akt Apostazji 26.10.20, 15:18
                Jeśli miała aborcję to jest.
                Ale ekskomunikę można zdjąć przecież jeśli komuś zależy.
                Tym też właśnie hierarchowie uzasadniają to, że apostata nie może zostać całkiem skreślony - bo przecież może wrócić (a apostazja to ekskomunika na własne życzenie).
      • aerra Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:27
        Dokładnie.
        Czemu ja mam się dostosowywać do jakiś procedur, na których przyjęcie się nie zgadzałam?
        Normalnie - deklaruję wszędzie i oficjalnie, że jestem niewierząca i koniec.
        Apostazja ma tylko jeden plus - proboszcza i biskupa trochę dupa zaboli, że im procent apostatów rośnie - ale wg nich nadal członkiem kościoła jesteś. To już lepiej zmienić religię (jakby oczywiście była jakaś sensowna, a nie ma).
    • abecadlowa1 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:03
      Jeżeli zostałaś ochrzczona to nie istnieje żadna metoda wypisania się z kościoła.
      Złożenie aktu apostazji jest wewnątrzkościelną procedurą - na ich warunkach.
      W wyniku apostazji nie wykreślają cię z ksiąg kościelnych, dalej figurujesz jako członek kościoła tylko ekskomunikowany. (I nadal liczysz się do statystyk GUS-u).
      To nie ma absolutnie żadnego przełożenia prawo świeckie.

      Ja uznaję, że ochrzczono mnie bez mojej wiedzy i zgody. Nie udzieliłam takiej zgody po dojściu do pełnoletniości. Zatem wszystkie oświadczenia woli złożone przez moich rodziców bez zgody sądu lub późniejszej moje zgody są nieważne. Nie będę dokonywać apostazji, bo to by oznaczało, że akceptuję fakt mojej przynależności do kościoła. Jeżeli będzie istniała jakaś świecka procedura to z niej skorzystam. Wiele osób łudziło się, że uda się wykreślić z ksiąg kościelnych składają oświadczenie o braku zgody do przetwarzania danych osobowych. Ale sądy zgodnie orzekały, że przepisy o ochronie danych osobowych nie dotyczą kościoła.
      • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:07
        abecadlowa1 napisała:

        > Jeżeli zostałaś ochrzczona to nie istnieje żadna metoda wypisania się z kościoła.
        > To nie ma absolutnie żadnego przełożenia prawo świeckie.

        To ponowię pytanie - CO INNEGO mogę zrobić, co będzie miało przynajmniej wymiar symboliczny nie tylko dla mnie?
        • fragile_f Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:09
          Możesz zostac ekskomunikowana, możesz też się przekonwertować.

          Możesz też symbolicznie się zapisać do TST:

          "Świątynia Sataniczna, Świątynia Szatańska (ang. The Satanic Temple, TST) to nonteistyczna grupa aktywistów religijnych i politycznych z siedzibą w Salem, Massachusetts. Świątynia nie uznaje wiary w nadprzyrodzonego Szatana. Używa jedynie literackiego wizerunku Szatana w celu promowania sceptycyzmu, racjonalizmu, niezależności i ciekawości świata. Szatan jest używany jako symbol buntownika przeciwko władzy i normom społecznym."
          • fragile_f Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:10
            Aha, ważny dodatek (w ten sposób walczą z wpływami kościelnych fundamentalistów w USA):

            "W sierpniu 2020r. Świątynia ogłosiła zabieg aborcji jednym ze swoich rytuałów religijnych (The Satanic abortion ritual). Ma to na celu pomóc kobietom zdecydowanym na taki zabieg uniknąć przykrych procedur przedłużających czas oczekiwania tj. obowiązkowe odsłuchanie bicia serca, USG, zapoznanie się z broszurami i konsultacja, obowiązkowy czas oczekiwania, zatajanie informacji medycznych przed pacjentką, pogrzeb dla płodu po aborcji. Świątynia powołuje się na prawo federalne stanowiące o wolności wyznaniowej, które gwarantuje swobodę w odbywaniu rytuałów religijnych."
            • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:13
              fragile_f napisała:

              > Aha, ważny dodatek (w ten sposób walczą z wpływami kościelnych fundamentalistów w USA):

              Ano właśnie - to może być kluczowe - w USA.
              Obawiam się, że nie przełoży się to na nasz katolski grajdół i statystyki tych zwyrodnialców.
          • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:11
            fragile_f napisała:

            > Możesz zostac ekskomunikowana, możesz też się przekonwertować.
            >
            > Możesz też symbolicznie się zapisać do TST:

            Jak mogę się ekskomunikować? Sama?
            Przekonwertować się bym mogła - ale czy katabasom zniknę wtedy ze statystyk?
            • aerra Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:30
              W żaden sposób, wg aktualnie obowiązującego prawa, nie jesteś w stanie sprawić, żeby zniknąć im ze statystyk.

              Dlatego właśnie nie chrzci się dzieci, bo "co ci szkodzi", bo "babci będzie przykro", bo "co ludzie powiedzą".
        • abecadlowa1 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:22
          ola_dom napisała:

          > To ponowię pytanie - CO INNEGO mogę zrobić, co będzie miało przynajmniej wymiar
          > symboliczny nie tylko dla mnie?
          >

          Też bym chciała żeby ktoś mi odpowiedział na to pytanie.

          Ja staram się w żaden sposób nie uczestniczyć w kościelnych obrzędach. Nie przyjmuję zaproszenia na śluby, komunie, chrzciny, wigilie. Nie ochrzciłam swoich dzieci, w szkole aktywnie lobbowałam na rzecz wolności moich dzieci od religii.
          Nie korzystam z żadnych usług świadczonych przez kościół i kościelne osoby prawne oraz przykościelne organizacje pozarządowe.
          Na bieżąco prostowałam dzieciom treści religijne przynoszone ze szkoły (j. polski i historia obfitują w takie treści).
          Nie odwiedzam miejsc kultu religijnego.
          W mojej byłej pracy z funduszu socjalnego finansowano świadczenia bożonarodzeniowe (tzw. karpiowe) i wielkanocne (tzw. zajączek). Nigdy nie złożyłam o to wniosku. W końcu zmienili dyskryminujący regulamin FS.
          • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:32
            abecadlowa1 napisała:

            > Też bym chciała żeby ktoś mi odpowiedział na to pytanie.
            >
            > Ja staram się w żaden sposób nie uczestniczyć w kościelnych obrzędach. (...)

            Tak - to wszystko robię, ale to nadal ma tylko wymiar symboliczny dla mnie i dla moich bliskich, a oni znają mój stosunek do sprawy.
            To wciąż za mało dla mnie.

            A zmasowana liczba apostazji może mieć jakiś skutek, przynajmniej informacyjny, czy jak go nazwać.
        • alicia033 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:23
          ola_dom napisała:

          > CO INNEGO mogę zrobić, co będzie miało przynajmniej wymiar symboliczny nie tylko dla mnie?

          no rany - co chcesz.
          Spal krzyż, podrzyj książeczkę do nabożeństwa czy biblię, wyrzuć różaniec albo obrazek z i komunii, wesprzyj solidnym datkiem zbiórkę Sekielskich czy np. Dajemy Dzieciom Siłę...
          • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:52
            alicia033 napisała:

            > no rany - co chcesz.
            > Spal krzyż, podrzyj książeczkę do nabożeństwa czy biblię, wyrzuć różaniec albo
            > obrazek z i komunii, wesprzyj solidnym datkiem zbiórkę Sekielskich czy np. Dajemy Dzieciom Siłę...

            Aha. Pytałam o coś, co ma wymiar symboliczny NIE TYLKO DLA MNIE.
            Poza wspieraniem dzieciaków, bo to już robię od dawna.
            • aerra Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:54
              To apostazja pasuje.
              Ma wymiar wyłącznie symboliczny (praktycznego niestety nie ma), ale również dla hierarchów. I tylko dlatego ewentualnie warto.
              • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:12
                zona_glusia napisał(a):

                > Jeśli czujesz wewnętrzną potrzebę gestu jakim jest apostazja po prostu ją zrób.
                > Czasami nawet symbole są ważne.

                Wiem, taki właśnie mam plan, jak się sytuacja trochę uspokoi. Ten ostatni raz wybiorę się do kościoła smile
                • aerra Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:15
                  Ostatni to nie. Musisz się najpierw wybrać o odpis aktu chrztu (zapewne płatny) - chyba, że nadal mieszkasz w parafii, gdzie byłaś chrzczona, to możliwe, że wtedy nie trzeba (ale pewności nie mam).
                  • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:20
                    aerra napisał(a):

                    > Ostatni to nie. Musisz się najpierw wybrać o odpis aktu chrztu (zapewne płatny)
                    > - chyba, że nadal mieszkasz w parafii, gdzie byłaś chrzczona, to możliwe, że wtedy nie trzeba
                    > (ale pewności nie mam).

                    Trudno, pójdę, ile będzie trzeba. W parafii nie mieszkam, ale nie mam daleko.
                    Co więcej - czytałam, że potrzebne są podpisy dwóch ochrzczonych osób - zamierzam poprosić o podpisy rodziców i jestem pewna, że mi nie odmówią.
                      • rosabell Re: Akt Apostazji 23.10.20, 20:16
                        No ale gdzie mieszkasz? W Niemczech wypisanie sie z kosciola zajmuje hmm..10 minut. Idziesz do usc, wypisujesz jeden formularz, placisz ok. 30 Euro lub wiecej, zalezy od miasta. I zalatwione bez bolu. Masz wiecej kasy, bo nie placisz od tej pory podatku na kosciol.
                          • rosabell Re: Akt Apostazji 23.10.20, 21:50
                            8-9% dochodu w zaleznosci od landu. I jesli sie oficjalnie nie wypiszesz musisz go placic. Co roku liczba wypisujacych sie bardzo wzrasta. Wypisanie sie jest bardzo proste technicznie, ale wielu ludzi nie potrafi mentalnie tego przeskoczyc.
                            • heniek.8 Re: Akt Apostazji 25.10.20, 06:55
                              rosabell napisała:

                              > 8-9% dochodu w zaleznosci od landu. I jesli sie oficjalnie nie wypiszesz musisz

                              Sprawdziłem , to jest 9 % podatku, nie dochodu
                              Ale jak działa to że musisz się z tego wypisać? To znaczy że jak zaczynasz pracować, to już gdzieś jesteś zapisana?
                              • rosabell Re: Akt Apostazji 25.10.20, 08:25
                                Tak podatku od dochodu. Fakt jakos niezbornie to wyrazilam. We wszelkich dokumentach jest rubryka dotyczaca przynaleznosci do kosciola, wiec sam wyjawiasz. Wtedy automatycznie biora Ci podatek przy wyplacie. Oczywiscie mozesz tego nie ujawnic, ale jak sprawa sie rypnie to kosciol sie upomni o zalegly podatek. W praktyce nie wiem jak zo dziala.
                                • heniek.8 Re: Akt Apostazji 25.10.20, 08:28
                                  Dzięki nie to że chcę coś podważać, jestem ciekawy jak to działa
                                  Co to np. znaczy że sprawa się rypła? Napiszesz że nigdzie nie uczestniczysz a ksiądz cię złapie na mszy?
                                  • rosabell Re: Akt Apostazji 25.10.20, 09:19
                                    Tu chodzi tylko o podatek i formalnisci urzedowe. Unikasz placena podatku. Wystepujesz z kosciola formalnie, ale nikt Ci nie zabrania do niego chodzic. Teoretycznie to nawet jako osoba ochrzczona dalej do niego nalezysz duchowo. Nie mozesz jednak aktywnie korzystac typu swiadek, chrzestny, slub. Zawsze mozesz sie jednak zapisac ponownie.
                      • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:32
                        aerra napisał(a):

                        > W tej chwili z tego co się orientuję świadkowie już nie są potrzebni (zaskarżył
                        > to RPO parę lat temu).

                        O, tym lepiej.
                        • magdallenac Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:36
                          No właśnie czytam teraz, że nie ma obowiązku stawienia się 2 świadków i dwukrotnej wizyty u proboszcza. Niestety potwierdza się też to o czym pisały inne dziewczyny- apostata wciąż pozostaje członkiem kościoła i katolikiem!
                          • igge Re: Akt Apostazji 23.10.20, 20:05
                            No proszę, można pozostawać katolikiem nawet jak nim nie jesteś. Piękne towink Znaczy się zapylam jak torpeda do tzw Nieba po śmiercibig_grin tongue_out Tylko cholera mój mąż nie będzie tam już moim mężem. Znaczy się kocia łapa, znowu.
                      • abecadlowa1 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:41
                        aerra napisał(a):

                        > W tej chwili z tego co się orientuję świadkowie już nie są potrzebni (zaskarżył
                        > to RPO parę lat temu).
                        >

                        W jaki sposób RPO mógł zaskarżyć jakikolwiek wewnątrzkościelne procedury?
                        Przecież apostazja nie należy do państwowego porządku prawnego. RPO nie ma żadnych kompetencji w zakresie prawa kanonicznego.
                        • aerra Re: Akt Apostazji 23.10.20, 20:05
                          A tak, masz rację - coś mi świtało, ale niedokładnie, bo to już jednak parę lat temu było.
                          Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów wystosowało list do RPO prosząc o interwencję w kwestii tych wymagań - na co RPO odpowiedział, że nie ingeruje w takie sprawy.
                          Tym niemniej się to zmieniło i już świadków nie trzeba.
          • igge Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:58
            Z podobnych drobiazgów, to już moja macocha coś zrobiła i mnie na razie wystarczywink
            Ucieszyłam się, że ojciec mój wreszcie ma porządny zacny grób na cmentarzu tzn pomnik, ładny, nowoczesny, kolor przyjemny jasnoszary. I tak patrzę sobie, przyglądam się, zero sentymentalnych tekstów i taki hmm prosty, fajny i ...nagle zonk KRZYŻA, w żadnej formie, NIE MA. Ubawiło mnie to. Dzieciaki pewnie ucieszą się po latach wciskania im krzyża w szkołach, w przychodniach u lekarza, że dziadek krzyża nie ma, a skubany pod koniec życia gorliwy katolik był ni stąd ni zowąd. To pierwszy grób, którym, że się tak wyrażę, opiekujemy się - bez krzyża, nawet malutkiego, narysowanego gdziekolwiek na płycie.
            Ucieszył mnie ten grób bardzo, że w ogóle jest, że pojawił się zamiast górki piachu. Ale ten brak krzyża to śmiszny i zabawny gest macochy. Lubię towink
            Ona chyba zupełnie areligijna jest i Kościoła nie lubi choć jej rodzina czy ona w dzieciństwie byli Mariawitami chyba.
            A grób jest i jej i sobie nawet nazwisko/ imię i datę urodzenia na nim przedwcześnie trochę sprawiła bo jest stosunkowo młoda.
        • abecadlowa1 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:26
          ola_dom napisała:

          > To ponowię pytanie - CO INNEGO mogę zrobić, co będzie miało przynajmniej wymiar
          > symboliczny nie tylko dla mnie?
          >

          W 2021 roku będziemy mieli spis powszechny. W kwestionariuszu znajdzie się pytanie o wyznanie religijne. Trzeba na nie odpowiedzieć zgodnie z prawdą.
          • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:31
            abecadlowa1 napisała:

            > W 2021 roku będziemy mieli spis powszechny. W kwestionariuszu znajdzie się pytanie
            > o wyznanie religijne. Trzeba na nie odpowiedzieć zgodnie z prawdą.

            Bardzo chętnie!
            Już kiedyś brałam udział w spisie i miałam okazję wypowiedzieć się na temat religii/wyznania.
        • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:05
          ichi51e napisała:

          > Jesli bylas bierzmowana to udzielilas niestety

          Bierzmowanie często ma miejsce sporo przed pełnoletniością.
          Ja się jeszcze załapałam w 8 klasie podstawówki.
        • abecadlowa1 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:11
          Jeśli to zarzut do mnie, to odpowiedź brzmi: nie, nie byłam. Jako nastolatka nie zgodziłam się przystąpić do bierzmowania pomimo presji rodziców, dziadków i nauczycieli. Do dziś traktuję tamto wydarzenia jako wielki sukces i dowód mojej sprawczości, niezależności i duchowej samodzielności. To był dla mnie ważny trening przed innymi ważnymi życiowo decyzjami.
          • ichi51e Re: Akt Apostazji 23.10.20, 20:26
            Jaki zarzut? Bierzmowanie to taki chrzest bis (i tak jest to swiadome przypisanie sie do kosciola co z tego ze dzieciakom kaza to robic nie swiadomym na co sie pisza) jak nie masz nie jestes pelnoprawnym katolikiem - chociaz tyle z tego dobrego
            • abecadlowa1 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 20:35
              ichi51e napisała:

              > Jaki zarzut? Bierzmowanie to taki chrzest bis (i tak jest to swiadome przypisan
              > ie sie do kosciola co z tego ze dzieciakom kaza to robic nie swiadomym na co si
              > e pisza) jak nie masz nie jestes pelnoprawnym katolikiem - chociaz tyle z tego
              > dobrego

              Fajnie by było gdyby to była prawda. Niestety w Polsce nie jest. Jeżeli kościół mówi, że jestem katoliczką to nikt nie może tego zmienić. Nawet ja sama.
              • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 20:39
                abecadlowa1 napisała:

                > Fajnie by było gdyby to była prawda. Niestety w Polsce nie jest. Jeżeli kościół
                > mówi, że jestem katoliczką to nikt nie może tego zmienić. Nawet ja sama.

                Ale nie wpadajmy w ton, że "ojej, no nic się nie da zrobić...".
                Jak się nie da wprost, to można próbować bokiem.
                Którędyś się uda smile
              • aerra Re: Akt Apostazji 23.10.20, 21:10
                Jednakowoż ja to co KK mówi traktuję mniej więcej tak jak to co mówi Konopnicka ustami krasnoludków z Sierotki Marysi.
                To, że się liczę do statystyk to jedno, ale nie dodawaj jakiejś wartości słowom, które jej zwyczajnie nie mają.
                    • igge Re: Akt Apostazji 24.10.20, 02:28
                      Hmm, a ja nawet teraz, gdyby moja babcia żyła, zrobiłabym pewnie to samo i ochrzciła dla niej jej prawnuki za które zawsze się gorąco modliławink ( a może i jakiś prywatny malutki cud wymodliławink )
                      Kiedyś słuchała u nas na głos ( trochę głucha) Rydzyka i ja akurat z jakiegoś tam powodu smutna byłam, dostrzegła łzy w oczach i nie mogła wydusić ze mnie dlaczego te łzy i w końcu po 2 minutach uznała, że to jej ukochany Rydzyk winny i trzask z rozmachem radio wyłączyła od razu bo nie będzie jakiś Rydzyk czy inne katolickie radio wnuczki jej zasmucaćwink !!! Niedoczekaniewink ! A przecież do księży wszelakich miała mega szacunek, wręcz z nabożną czcią się odnosiła do kleru.
                      Tak więc mam z lekka naiwny stosunek, trochę ufny i pełen nadziei bez sensu do Kościoła, no lubię po prostu tę Konopnicką i jej krasnoludki i sierotkę Marysię, seriowink.
                      A szczególnie ilustracje do sierotki Marysi i krasnoludków piękne, zdaje się, Szancera.
                      Tylko, że taki Jędraszewski to i anielską cierpliwość krasnoludków potrafi wykończyć i pogrzebać.
    • aguar Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:14

      "Pamiętajcie drogie ematki, które zostałyście ochrzczone- Wasze szumne deklaracje bojkotu kościoła naprawdę nic nie znaczą, jeśli się z niego nie wypiszecie"
      Znaczą. Niekorzystanie z usług, a przede wszystkim nie poddawanie młodego pokolenia praniu mózgu na lekcjach religii, jest moim zdaniem ważniejsze. Co z tego, jak zostaną z niewypisanymi wiernymi w pustych kościołach z pustą tacą? Ale jak najbardziej, apostazja też ma znaczenie, nie zniechęcam, przeciwnie.
      • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:17
        aguar napisała:

        > Niekorzystanie z usług, a przede wszystkim nie poddawanie młodego pokolenia
        > praniu mózgu na lekcjach religii, jest moim zdaniem ważniejsze.

        Nie korzystam z usług, nie mam "młodego pokolenia".
        Szukam czegoś dla siebie smile
    • piszaca.zza.swiatow Re: Akt Apostazji 23.10.20, 18:22
      A gdzie mieszkasz? Np. w Niemczech nie ma nic łatwiejszego jak wypisanie się z tego cyrku. To pierwsze co zrobiłam po przyjeździe tutaj. W zależności od rejonu idziesz do sądu rejonowego albo urzędu stanu cywilnego, wypełniasz na miejscu formularz (musisz dokładnie wiedzieć gdzie byłaś chrzczona), uiszczasz opłatę i oni dalej zajmują się wszystkim.
      • szalona-matematyczka Re: Akt Apostazji 24.10.20, 12:29
        Dziwne, bo ja nie wypelnialam w Niemczech zadnego formularza i nawet nie musialam wiedziec gdzie bylam ochrzczona. Weszlam do pokoju, powiedzialam urzedniczce ze chce wystapic,dalam dowod osobisty, ona pogrzebala w komputerku, zaplacilam i to wszystko. Dostalam potwierdzenie pisemne, ze wystapilam i urzedniczka mnie pouczyla bym nie zgubila tego potwierdzenia, bo w ich komputerach jestem tylko 10 lat. To potwierdzenie jest wiec wazne, by za np. 20 lat udowodnic wystapienie. Podobno kosciol lubi sobie przypominac (chodzi o forse z podatkow), byla jakas afera nt.na terenie b. NRD. Moja decyzja poszla do KK i urzedu skarbowego i tyle. Uwaga: nie nalezy zapomniec by dokonac wystapienia maloletnich dzieci! To robi sie osobno (niestety tez osobna oplata) i potrzeba zgoda ojca. Wiele ludzi o tym zapomina, dzieci mysla ze tez wystapily, skoro rodzice wystapili, nie chodza do kosciola latami, w koncu dorastaja, ida do pracy, a przy pierwszej pensji nastepuje szok!, bo placa te 8-9% na KK. Placa automatycznie, bo skoro nie wystapili to sa nadal jako katolicy.
      • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:07
        agrypina6 napisała:

        > Czyli jednak chrzest jest dla Ciebie bardzo ważny skoro aż się musisz wypisywać i ogłaszać to światu.

        Marna manipulacja.
        Ważne jest dla mnie, żeby nikt faktem pokropienia mnie kiedyś po czole więcej się nie posługiwał.
            • igge Re: Akt Apostazji 24.10.20, 01:31
              No, skoro tego pokropienia nigdy i tak nie wymażę ani ja ani moja rodzina choć nie jesteśmy od wielu lat katolikami, to tym bardziej mam/ mamy prawo oczekiwać od pseudokatolickiej i antyewangelicznej władzy, Kościoła, polskich hierarchów i księży - liczenia się z naszymi prawami i nie deptania naszej godności, mamy prawo oczekiwać i egzekwować brak dyskryminacji kobiet czy osób z niesprawnością na przykład, zachowywania się konsekwenie zgodnie z zasadami głoszonej i narzucanej siłą społeczeństwu wiary.
              A jak nie to won i precz i hop na Księżyc, tam przynajmniej nie ma kogo dręczyć.
        • agrypina6 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 21:41
          Ale serio nie widzisz bezsensu tego wszystkiego? Z kościoła można się wypisać i ja jestem jak najbardziej za tym, by zostali tylko wierzący. Tylko śmieszy mnie robienie z tego aktu niesamowitej odwagi.
          • magdallenac Re: Akt Apostazji 23.10.20, 21:54
            Widzisz, wygląda na to, że z kościoła katolickiego nie da się wypisać o czym dowiedziałam się po założeniu tego wątku. Zatem ten mój akt niesamowitej odwagi pozostanie jedynie symbolicznysad
            • igge Re: Akt Apostazji 24.10.20, 02:03
              Ja tam i bliscy moi jesteśmy i czujemy się mega wypisaniwink
              W dudzie co tam organizacja religijna ma w papierach i że jakaś apostazja potrzebna i że po niej nawet i tak nic z nas wg tej organizacji nie zmaże chrztu.
              My się sami wypisaliśmy i już.
              Dla Kościoła też powinno to być mega wiążące bo podobno sumienie tam to największy autorytet.
          • igge Re: Akt Apostazji 24.10.20, 01:56
            Cóż, aktem niesamowitej odwagi dla 7 letniej dziewczynki jest np odmówienie chodzenia na religię w drugiej klasie i nieprzystępowanie do komunii. Jak jest jedna jedyna w klasie przestająca chodzić na religię
            Oraz szkoła nie zapewnia żadnego sensownego sposobu wykorzystania okienek po religii w środku planu lekcji. A często nawet opieki wtedy. I dziecko błąka się jak niechciana paczka między biblioteką, korytarzem, świetlicą ( ?), zostaje na tych lekcjach religii z klasą i siostrą, która przecież niczego jej nie uczy. Dzieci jej dokuczają bo dla niej Jezus to żaden Bóg.
            W polskiej państwowej i niby świeckiej i niby niewyznaniowej szkole, na szczęście czytam, że teraz jest lepiej niż przed kilkunastoma laty, wypisanie się z kościoła jest lub było aktem niesamowitej odwagi jednak.
            I niektórzy rodzice znajomi nasi byli zdania, że ten przymus odwagi niesamowitej dla dziecka - to krzywda i nadmierny ciężar na barkach malucha i że rodzice chcąc wychowywać dziecko zgodnie ze swoimi przekonaniami i sumieniem - krzywdzą swoje dziecko. Tacy rodzice pewnie woleli, nie wierząc i nie lubiąc Kościoła, posyłać dziecko na religię. Wybierali konformizm.
            Akt apostazji to symbol ale ten wątek przekonał mnie, że nieistotny dla mnie. Szkoda czasu to załatwiać bo upierdliwe. Ważniejsze są wyczyny aktualne trybunału i wspomnienia. Parszywe wspomnienia związane z obecnością w szkole religii, z wiszącymi wszędzie krzyżami, które i owszem przeszkadzały trochę moim dzieciom i przeszkadzają nadal bo są i spotykamy osobników narzucających (wszystkim w tym niewierzącym) wieszanie tego w przestrzeni publicznej i podobno świeckiej np w gabinecie lekarskim.
    • sasha_m Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:08
      Ma to znaczenie dla mnie i mojego samopoczucia. nie chcę mieć z tą instytucją już nic wspólnego. Gdyby wszyscy deklarujący, że mają kk gdzieś, nagle się wypisali, to może by w końcu zauważyli, że ludzie mają dość, a pranie mózgu i zastraszanie już nie działa.
      • milva24 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:11
        Tylko, że to wypisanie nic nie daje a grasz według ich reguł. Ja do kościoła nie chodzę, dzieci na religię nie zapisane, kolendy nie przyjmuję, na pochówek katolicki też nie liczę. Tyle musi wystarczyć.
        • igge Re: Akt Apostazji 23.10.20, 20:24
          To tyle, co mniej więcej my robimy. Do kościoła w niedzielę na msze od lat wielu nie chodzimy. Na pogrzebie byliśmy ( ksiądz powiedział w kazaniu, że ta msza to dar Zmarłej dla nas żałobników, ładnie to w sumie powiedziane)
          Dzieci na religię krótko chodziły bardzo i tylko z własnej woli. Potem etyka bo chciały, choć etyka w polskich szkołach to dyskryminacja trochę i zakamuflowana niemal religia i np nauczyciel po katolickiej uczelni mocno zaindoktrynowany).
          Ochrzczone, późno ale jednak bo dla mnie radość i wiara 93 letniej ukochanej babci była ważniejsza od osobistych przekonań.
          Kolendy nie przyjmujemy od śmierci babci.
          Pochówku katolickiego nie chcę.
          Ciekawe czy mam prawo złożyć się w jednym ze swoich grobów bo przy okazji zakupu jednego z nich dla bliskiej osoby trzeba było zaświadczenie od proboszcza przynieść bo podobno kolejka chętnych niewierzących i innych wyznań do tego, urokliwego i małego cmentarzyka jest długa i siostra zakonna zawiadująca interesem sobie nie życzy wpuszczać niekatolików.
          Przy niedawnym pogrzebie na innym dużym cmentarzu - dzieci szanownej Zmarłej też musiały opłacić i przynieść stosowne zaświadczenie z parafii, że katoliczka praktykująca. Ale grób już dawno był, nie trzeba było kupować i nie wiem, chyba o księdza na pogrzebie chodziło tylko?


      • ola_dom Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:11
        sasha_m napisała:

        > może by w końcu zauważyli, że ludzie mają dość, a pranie mózgu i zastraszanie już nie działa.

        Ja nawet nie bardzo liczę, że czarni to zauważą - ale bardziej na efekt kuli śnieżnej i tego, że zauważą inni. A za nimi jeszcze inni. I wtedy siłą rzeczy katabasom naród zacznie się wymykać a wpływy rozmywać.
      • abecadlowa1 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:15
        sasha_m napisała:

        > Ma to znaczenie dla mnie i mojego samopoczucia. nie chcę mieć z tą instytucją j
        > uż nic wspólnego. Gdyby wszyscy deklarujący, że mają kk gdzieś, nagle się wypis
        > ali, to może by w końcu zauważyli, że ludzie mają dość, a pranie mózgu i zastra
        > szanie już nie działa.

        Daj zatem instrukcję w jaki sposób skutecznie wypisać się z KK w Polsce. Bardzo bym chciała.
        • sasha_m Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:39
          Nie wiem, ale szczerze, to mało mnie to obchodzi. Robię to dla siebie. Bo na razie to jestem katolikiem, chociaż tylko jeden sakrament przyjęłam całkowicie świadomie, po wystąpieniu już nie będę o sobie tak myśleć. No i fakt, efekt kuli śnieżnej może być zauważalny. Wyobraźcie sobie rzednące miny katabasów, gdyby nagle do kurii wpłynęło kilka lub kilkanaście tysięcy wniosków.
      • gryfna-frelka Re: Akt Apostazji 23.10.20, 20:44
        Biorac pod uwage poparcie dla kosciola przez starsze pokolenia oraz specyficzne sytuacje w malych miejscowosciach gdzie pewnie sporo osob nie wypisaloby sie "bo co ludzie powiedza", mogloby sie okazac ze wiekszosc Polakow nadal nalezy do KK. A wtedy kosciol mialby argument, ze skoro juz wszyscy mu niechetni sie wypisali a wiekszosc Polakow nadal nalezy, to znaczy ze wiekszosc Polakow czynnie popiera KK... uncertain
    • heniek.8 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 19:14
      normalnie, trzeba napisać podanie o apostazję, opłata kancelaryjna wynosi chyba 100zł, jeszcze należy przynieść zdjęcie bez nakrycia głowy do legitymacji apostaty i gotowe

      w ubiegłym roku przechodziłem tę procedurę, polecam
      • lauren6 Re: Akt Apostazji 23.10.20, 20:42
        LOL, jeszcze ktoś miał by płacić tym dziadom za opuszczenie kościoła.

        Nie chrzcić, nie chodzić do kościoła, wypisać dzieci z religii, księdza po kolędzie poszczuć psami. Wystarczy.
        • rosabell Re: Akt Apostazji 23.10.20, 21:55
          Nie wiem czy to do mnie? Wypisanie sie kosztuje jak kazda sprawa urzedowa. Robisz oplate dla miasta za usluge urzedowa. Zalatwiasz to w urzedzie stanu cywilnego, a nie w kosciele.
          • alicia033 Re: Akt Apostazji 24.10.20, 11:31
            rosabell napisała:

            > Zalatwiasz to w urzedzie stanu cywilnego, a nie w kosciele.

            w Polsce apostazję załatwiasz w parafialnej kancelarii nie w USC. I nie zasilasz kasy samorządowej tylko kościelną.
        • igge Re: Akt Apostazji 24.10.20, 01:16
          Po co szczuć. Nie wszyscy księża to szuje. Są i wartościowi, sensowni.
          Ten odwrót od Kościoła nie zdarzy się w Polsce z dnia na dzień, chwilę potrwa. U mnie w następnym pokoleniu po moim to bardzo widać. W mojej rodzinie np moje dorosłe dzieci na pewno będą żyć daleko od kościołów, nie będą o tym pisać czy mówić nawet bo nuda, bo dla nich to oczywista oczywistość ten brak (w zasadzie brak bo jednak na razie pogrzeby katolickie są i dzieci na nich żegnają bliskich ale mogłyby być w każdym innym wyznaniu lub świeckie, żadna różnica) Kościoła w ich życiu.
          Uważam, że są o coś uboższe. Duchowo i kulturowo. Ale przynajmniej nie muszą być uwikłane w te wszystkie podłości i zło Kościoła polskiego. A etyka jest dla nich istotna, wręcz najważniejsza. Dzieci wychować na przyzwoitych, dobrych ludzi można bez jakiegokolwiek udziału Kościoła.
          Jedno ( chyba tylko jedno) z dzieci lubi papieża Franciszka i czytuje książki Bonieckiego, zdarza się Tischnera, ma zaprzyjaźnionych mocno wierzących nauczycieli także. Drugie ileś lat już temu w ramach wolontariatu zbierało podpisy pod petycją do rządu w sprawie usunięcia religii ze szkół. Nie znają chyba nawet ojcze nasz, kościół jest dla obojga absolutnie obojętny, ewentualnie kojarzy się z pedofilią lub dręczeniem i pozbawianiem praw kobiet, brakiem pomocy i obojętnością dla dzieci np z niesprawnością.
          Z pokolenia na pokolenie Kościół zniknie lub prawie zniknie. Będzie może mega niszowy.
          I już wtedy na pewno nie będzie miał realnych możliwości być przemocowym przemocowcem tak jak teraz w Polsce.