Dodaj do ulubionych

Protesty. I co dalej?

25.10.20, 08:34

Bo ja widzę to tak. Wyrok nie zostanie opublikowany. Protesty się wyczerpią i wrócimy do tego co było. Czyli dalej będziemy mieć księże i polityczne ręce w majtach, dalej potrzebujące będą jeździć za granicę, dalej będziemy udawać, że przedszkolaka od zygoty nie da się odróżnić, dalej całe podkarpackie będzie strefą wolną od aborcji. Tylko my szczęśliwsze, że nie zabrano nam tej resztóweczki.

A Wy jak to widzicie?
Obserwuj wątek
    • niemaznaczenia Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 08:40
      Zgadzam się. Dopóki na ulice nie wyjdzie milion ludzi, drobne przepychanki z policją nic nie dadzą.

      Skończy się na lamentach w sieci, bojowych wpisach na forach, podawanych memach i łańcuszkach na fejsie.
      • szarsz Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 08:44
        Tak, właśnie dlatego ja osobiście nie mam serca do tych protestów. Cieszy silne i gwałtowne przełamanie kościelnego tabu, dając nadzieję na przyszłość. Cieszy przebudzenie małych miast (Sochaczew!). Ale nie cieszy, że dopiero w tak skrajnej sytuacji kobiety poczuły, że coś im się odbiera.
        • lodomeria Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 08:56
          Strajk Kobiet działa. Pamiętasz, jak Dudzie dawały do wiwatu, podczas gdy przed drugą turą Biedroń, Kamysz, Kidawa, Hołownia już sobie wakacje zrobili? Organizowane są struktury, edukacja, wyzwalanie z wdrukowanych schematów myślenia. Jedna z liderek w różnych zagranicznych mediach ma wejścia, jest zapraszana na różnego rodzaju spotkania i konferencje.
          • malia Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 10:45
            Wszystko dobrze, i zagraniczne konferencje i tworzenie struktur i spotkania, ale to wszystko dzieje się "gdzieś". Plakaty, choćby na zwykłych kartkach ksero powinny wisieć w każdej najmniejszej wiosce. Pokazujące nie konferencję tylko konkrety, by dotrzeć do tych, które nie nie interesuje to, co się dzieje w dużym mieście i nie mających pojęcia jak mogą wyglądać wady płodu. Mówiące wprost, że czyjaś zgwałcona nieletnia wnuczka czy córka musi urodzić. Że tak konkretnie wygląda płód z wadami letalnymi, Nie bać się, że to brutalne, bo strona przeciwna na tej brutalności właśnie wygrała.
        • pytajnik188 Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 09:04
          Przykro mi, ale choćby instagramowe wpis pauliny Młynarskiej o Natali przybysz pokazał, że kobiety polskie chcą powrotu do kompromisu. W większości.
          To co się stało nie otworzyło wielu nadal oczu. Nie zdają sobie sprawy, że nadal nie ma edukacji seksualnej przez co Alfy i inne uważają, że przedszkolak i zygota to jest to samo, że tabletka po, to tabletla wczesnoporonna, że down, to tylko i wyłącznie Maciek z klanu.
          Nie zdają sobie sprawy, że nadal blokuję się dostęp do antykoncepcji i tabletki po.
          Nie zdają sobie sprawy, że nadal mimo iż można było legalnie, to Nie jest to w wielu miejscach legalne i jechało się za granicę.
          Nie jesteśmy jako kraj gotowi na nic więcej poza kompromis. No ale czyżby PiS nas sprawdził czy nas złamał, a jeśli nie cofnie się zyskując naszą wdzięczność..

          Zgadzam się z Pauliną Młynarską w tym temacie. My, jako polski naród musimy zacząć od odstaw burzyć to co nam przez lata wmawiała katolicka doktryna.
          Najpierw edukacja seksualna. Co to zygota, co co człowiek, co down, co feminizm, co prawa kobiet nam dają i tak dalej. Jak ludzie będą wyedukowani, będą wiedzieć że potrzebują antykoncepcji, że potrzebują pigułki po, aborcji w trudnych momentach bez heroizmu i zygoty czy płodu utulanych w ramianach, a dopiero potem przyjdzie czas na twoją macica, twój wybór - zawsze.



            • szarsz Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 09:11
              I ja się z tym wpisem zgadzam, niestety. Czuję, że robię, co mogę robić, to robię. Mówię głośno i bez zahamowań, zeby odczarować słowo aborcja, ateizm, grzechy kościoła, odpowiedzialność polityków.

              I Twoje ostatnie zdanie jest tym, czego się najbardziej boję.
              • ritual2019 Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 12:04
                Nie jesteśmy jako kraj gotowi na nic więcej poza kompromis.

                Dokladnie tak i to jest przerazajace. Na tym forum, w watkach na tematy gdzie pojawia sie aborcja wiekszosc kobiet opowiada sie za kompromisem, aborcja tak ale nie na zyczenie. A dlaczego nie? To Polki przede wszystkim musza zmienic mentalnosc, bez tego nic sie nie zmieni, ich corki i wnuczki beda miec takie same poglady. Nalezy domagac sie aborcji na zyczenie a nie kompromisu.
                • szarsz Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 14:38
                  Ja to w ogóle mam wrażenie, że należy się domagać obowiązkowej aborcji w przypadku stwierdzenia wad, a na życzenie do 36 tygodnia. Wtedy będzie odrobina przeciwwagi dla tego, co mamy dziś.
    • beataj1 Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 08:53
      Co bedzie dalej? Kobiety beda rodzic dzieci skazane na śmierć. Rodziny będą przeżywać dramaty. Będzie morze cierpienia i rozpaczy.

      Az w końcu pojawi się przypadek tak dramatyczny ze obije się o wszystkie media. I peknie balonik wkurwu. I będzie referendum dzięki któremu będziemy mieli wolny dostęp do aborcji. Na życzenie

      Juz jest pozamiatane kompromis przestał istnieć (i dobrze bo był chooooojwy). Nie ma do niego powrotu.

      Kierunek jest jeden- pokazała to Irlandia i Hiszpania.

      Szkoda tylko ze po drodze bedzie tyle cierpienia.

      Odchodzenie od kk juz sie dzieje. Wyobrażacie sobie by 10 lat temu komuś przyszlo do głowy by krzyczeć #wypie..... pod domem biskupa?
      By nazywać ich pedofilami? By zadawać trudne pytania Dziwiszowi?


      Ta kula sie rozpędza. Dlatego te dziady tak fikają? Bo czuja posmak zmiany.
      • szarsz Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 09:40
        Ja pamiętam, jak pisałam swoj pierwszy krytyczny post, anty JPII. Tu. Prawie sraczki z nerwów dostalam. Może go powinnam poszukać? I odezwały się wyłącznie głosy poparcia. Bardzo dużo mi to dalo psychicznie i teraz np. w szkołach moich dzieci to ja nadaję ton.
          • ola_dom Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 15:28
            szarsz napisała:

            > Znalazłam. To było równiutko cztery lata temu, co do dnia. Cztery. Tylko cztery,
            > a jednak teraz mamy już zupełnie inną świadomość. Tyle się zmieniło.

            Ja mam jeszcze taką jedną malutką obserwację - dotyczy forum.
            Nie widziałam do tej pory, żeby na forum ostało się tyle bluzgów. Słusznych i trafnych - ale i takie zawsze leciały.
            Dziękuję moderacji smile
      • jowita771 Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 16:37
        To prawda, widać zmiany. Jak dawniej mówiłam, że matka Teresa z Kalkuty była hipokrytką, to nikt nie przytaknął, zdarzało się, że ktoś się zdziwił, ktoś oburzył. Że dwa tygodnie temu rozmawiałam z koleżanką, bardzo wierzącą, to ona powiedziała krytyczny komentarz na temat świętej. Dziś mówisz"patron pedofili" i każdy wie, o kogo chodzi, mało kto się oburza.
    • zazou1980 Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 08:54
      Napisalam w innym poscie, ale i tu napisze.

      Niepublikowanie tego wyroku juz sparalizowalo zabiegi i noe sa one obecnie wykonywane. Szpitale boja sie, ze w ogole kiedys zostanie opublikowany i moga byc pociagane do odpowiedzialnosci.

      www.tokfm.pl/Tokfm/7,171710,26430608,szpital-bielanski-nie-bedzie-zabiegow-aborcji-w-zwiazku-z-ciezkimi.html#s=BoxOpImg6

      Szpital bielanski boi sie, ze wyrok opublikowany kiedystam w przyszlosci np. o godzinie 12.00 bedzie de facto obowiazywal tego dnia od godziny 00.00 i ewentualne zabiegi wykonane do tej godziny 12.00 beda nielegalne...
      • lodomeria Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 09:00
        To z jednej strony, a zdrugiek kliniki w Czechii zadeklarowały, że Polki będą przyjmować o każdej porze dnia i nocy, za specjalne ulgowe stawki. UE zapewnia finansowanie aborcji dla wszystkich tych, którym ich kraje tego prawa odmawiają. Jak podziemie aborcyjne zacznie odczuwać spadek obrotów, to myślisz, że im klauzule sumienia nie zmiękną?
          • lodomeria Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 10:25
            Od jakiegoś czasu się kręci, nie tylko ze względu na prawo w Polsce:
            www.liberties.eu/en/campaigns/safe-legal-abortion-campaign/100

            A tutaj inicjatywa naszych europosłów: wyborcza.pl/7,162657,26427782,djest-wniosek-polskich-europoslow-do-komisji-europejskiej-o.html
            • gris_gris Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 12:45
              lodomeria napisała:

              > Od jakiegoś czasu się kręci, nie tylko ze względu na prawo w Polsce:
              > www.liberties.eu/en/campaigns/safe-legal-abortion-campaign/100
              >
              > A tutaj inicjatywa naszych europosłów: wyborcza.pl/7,162657,26427782,djest-wniosek-polskich-europoslow-do-komisji-europejskiej-o.html

              Od interpelacji posłów do Komisji do refundacji aborcji droga daleka, wiec nie informuj jeszcze, ze to fakt. Zwłaszcza, ze Komisja odpowie, ze nie ma w tej dziedzinie kompetencji.
          • ola_dom Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 10:28
            morekac napisała:

            > Ba, byle można było tam pojechać.
            > Jak będzie jakaś fundacja biorąca na siebie koszty takich wyjazdów, to dajcie znać.

            Jest poseł:
            katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,26426222,posel-pomoze-kobietom-w-aborcji-w-czechach-zalatwie-nocleg.html
            Ale jeśli będzie fundacja, którą można wspomóc - też czekam na dane.
            • lodomeria Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 10:44
              Aborcyjny Dream Team od grudnia zeszłego roku wydał na organizację takich wyjazdów 120 tysięcy złotych. Jak ktoś chce zobaczyć, ile od czwartku zebrały, żeby móc dalej brać na siebie koszty takich wyjazdów, można sobie sprawdzić na stronie ich zbiórki.
              • ola_dom Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 10:49
                lodomeria napisała:

                > Aborcyjny Dream Team od grudnia zeszłego roku wydał na organizację takich
                > wyjazdów 120 tysięcy złotych. Jak ktoś chce zobaczyć, ile od czwartku zebrały, żeby
                > móc dalej brać na siebie koszty takich wyjazdów, można sobie sprawdzić na stronie ich zbiórki.

                Tak, ADT mam zapisany, zaraz po wypłacie dostaną moje wsparcie. Mimo że już wynik mają imponujący.
                • lodomeria Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 11:11
                  Miller, Cimoszewicz i Belka złożyli w parlamencie UE wniosek o to, żeby w ogóle to unia refundowała aborcje dla kobiet z krajów, gdzie nie ma dostępu do aborcji. I z resztą nie tylko oni.
          • kosmos_pierzasty Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 11:12
            Znalazłam informację, że w Norwegii abrocja jest bezpłatna dla obywatelek UE.
            Norway
            The legal situation: up to 12 weeks on request. All hospitals in Norway perform abortions if they have a department of gynecology. All women can drop in at any gyni department and request an abortion. They might have to wait a few days before it can be performed due to logistics but generally at least if they want home administration of misoprostol, they can start the treatment the same day. All departments can provide both medical and surgical abortion but most abortions are done medically in Norway, 78%. Most departments also provide home treatment with misoprostol up to 9 weeks (90%) and about 85% medical abortion also between 9-12 weeks. All abortions after 12 weeks are done medically. All women have access to an abortion completely free of charge. If they are EU citizens /b]]or have an insurance the hospitals in Norway will claim the cost back from the insurance companies and the E111 form, but they are not allowed to charge women for an abortion. They might ask women to pay but they can’t refuse to perform an abortion if women can’t pay. This has just been established by the Norwegian Board of Health supervision after one Oslo hospital denied a woman an abortion before she had the money to pay. It is reckoned to be an emergency procedure and thus has to be available for free for any person.

            abortion-clinics.eu/abortion-europe/easy-access-foreign-women/

            Tylko to trochę daleko.

            W Niemczech jest "Cicia Basia", ale oni nie pokrywają kosztów, jedynie organizują.
            www.facebook.com/pg/ciociabasiaberlin/about/?ref=page_internal
      • szarsz Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 15:11
        Wrocławski szpital kliniczny przyjął odwrotne stanowisko:

        wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,26433209,ginekolog-grupka-ludzi-uzurpuje-sobie-prawo-do-decydowania.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Wroclaw_Wyborcza
    • smillla Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 08:57
      A ja to widzę tak, że sianie zwątpienia to bardzo destrukcyjny obyczaj. I robi dobrze tylko siejącemu. Bo siedzi sobie taki w loży komentatora i przygląda się tylko, jak inni podejmują ryzyko, także dla niego, zachłyśnięty własnym ego, objawiając proroctwo "Nie uda się", co szykuje mu grunt do późniejszego pelnego satysfakcji "A nie mówiłam?".
      Tak, tak, jesteś przenikliwa nad wyraz. I wyjątkowo, najoględniej mówiąc, nietaktowna.
      W chwili gdzy tysiące ludzi narażają zdrowie, wolność, może i karierę w obronie slusznej sprawy, ty "dodajesz im ducha" swoim pesymizmem i krytyczną przemądrzałością. Nie pomagasz? To przynajmniej nie przedzkadzaj. Tyle z mojej strony i wygaszam.
    • abecadlowa1 Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 09:24
      A ja czuję, że tym razem jest inaczej.
      Został wyzwolony olbrzymi gniew. Słuszny gniew, którego nie da się stłumić. Jest niesamowita energia.

      Kobiety, które tkwią w przemocowych związkach, zmieniają swoje życie i skutecznie odchodzą od przemocowca dopiero kiedy na poważnie się wkurwią. Bez poczucia i doświadczenia tego gniewu, nie jest możliwa zmiana, wyzwolenie.

      Obecna sytuacja społeczna jest wg mnie analogiczna do sytuacji takiej ofiary przemocy, która w końcu poczuła prawdziwy gniew.

      Mam nadzieję, że właśnie to się teraz dzieje.
    • clk Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 10:58
      Niestety uważam że protesty nie dadzą nic. Będziemy wszyscy pisać na mediach społecznościowych i pokazywać naszą frustrację ale to wszystko na nic. Dopóki nie przyjdą następne wybory i Polacy się nie obudzą.
      Btw w USA To jest przeciwko brutalności policji to jest przeciwko brutalności policjii Black life matters Też niewiele dały i niewiele się zmieniło
      • lodomeria Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 11:20
        Nie siej defetyzmu! A tak w ogóle, to o USA chyba mało wiesz: kolejne miasta wprowadzają postulaty marszy, obalone pomniki, Juneteenth, stanowisko biznesu, sam Biden ma w programie 'defund the police' - to mało??? Owszem, nie zmieni się z dnia na dzień, ale Black Lives Matter jak najbardziej odnosi skutek. thehill.com/changing-america/respect/equality/502121-what-the-2020-black-lives-matter-protests-have-achieved-so
    • kasiaabing Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 11:25
      Oglądam Kawę na ławę i moim zdaniem będzie to teraz wyglądać tak: Wykreślą z listy chorób zespół Downa, a łaskawie pozwolą usunąć płód, który nie przeżyłby poza łonem matki.
      W tym tonie wypowiada się poseł Horała
      • morekac Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 11:51
        Ale to też będzie niezgodne z wyrokiem TK. No i jednak ktoś tymi dziećmi z ZD będzie się musiał zajmować przez kilkadziesiąt lat. Kilkadziesiąt czy 100 lat temu nie było takiego problemu - dzieci z ZD umierały najczęściej we wczesnym dzieciństwie, albo i niemowlęctwie nawet przy bardzo dobrej opiece: z powodu innych wad wrodzonych (częste wady serca, które teraz leczy się skutecznie) i obniżonej odporności (czyli wykańczały je jedne z licznych chorób wieku dziecięcego, które teraz praktycznie nie występują albo są skutecznie leczone antybiotykami).
        • kasiaabing Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 12:24
          No jak to kto się zajmie dzieckiem z ZD? Wiadomo, że matka. Horala mówił dokładnie to co Ty, że dzieci z ZD można skutecznie leczyć, że żyją długo, w dobrym zdrowiu.
          Także moim zdaniem będzie nowy " kompromis". Zostawią promil wad płodów które będzie można usunąć.
    • hanusinamama Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 11:55
      Wybrać na rząd który zalegalizuje aborcje na żądanie. Bo taką miałysmy w tym kraju, tylko ze dla wybranych (tych które stać na wyjazd aborcyjny). Kazde inne prawo jest zakłamaniem i obłudą. Nikomu na siłe aborcji nie zrobią. Kto chce ten rodzi, zdrowe, upośledzone, bez głowy...reszta niech ma wybór.
      • zona_glusia Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 14:44
        Czyli kogo? Platformę nie, bo oni chcieli kompromis aborcyjny do Konstytucji wpisywać, PSL nie, Hołownie też nie, bo on tez jest pewnie za kompromisem.

        Zostaje Lewica. I zaraz tu na forum podniesie się krzyk, że na Lewicę też nie, bo podniesie podatki i będzie dawać patologii zasiłki. Tak jakby PiS nie podnosił podatków i nie tuczył z nich Kościoła i swoich fanaberii w postaci przekopów Mierzei. A pewnie znajdą się i tacy, (bo już były), którzy będą twierdzić, że Konfederacja ma świetny program gospodarczy i na pewno zrozumiała swój błąd.
      • buldog2 Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 15:34
        Jak widać, trudno zgodzić się na choćby jedną partię w całości.
        W czasie poprzedniego protestu proponowałem, żeby nie głosować na osoby, które były wtedy przeciw liberalizacji. Wydaje się, że nadal jest to sensowny pomysł.
    • hanusinamama Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 11:57
      Jeszcze przewiduje wzrost robionych testów genetycznych z krwi ( typu Panorama) o kilkaset procent. Rodziny sie zapożyczą a test zrobią. Będzie tez mozna zrobić interes życia na czarnym rynku środków poronnych.
    • buldog2 Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 14:10
      Rozważam pomysł, który niżej przedstawię. Właściwie, nie sam pomysł, a wykonanie.
      Pomysł jest obrzydliwy, ale jaki przedmiot [rozmowy, do zwalczania], takie pomysły. Stosownie do sytuacji.
      Najpierw trzeba wypróbować jednorazowy woreczek z Lidla, wystarczająco pojemny i mniej więcej tak jak potrzeba, wytrzymały. Tym niemniej robimy próbę z, np., makaronem. Wrzucamy do woreczka ok. kilograma (właściwie, ile kto chce) makaronu, zawiązujemy [oklejamy taśmą, owijamy sznurkiem] woreczek i trzymając za owo zapięcie rzucamy o ścianę. Zwracamy, ważne!, uwagę na to, czy nie miał tendencji do pęknięcia w czasie rzutu (test można powtórzyć) i czy łatwo rozpadł się po trafieniu o coś w odległości kilkunastu metrów.
      Po pomyślnych testach bierzemy woreczek (jeden, dwa...}, po czym napełniamy go świeżymi fekaliami.
      I idziemy na wieczorną (lepiej, żeby nie było łatwo nas namierzyć) demonstrację. Tworzymy wokół siebie grupę maskującą, która uchyli się przed przypadkowym "pociskiem", a zaraz po rzucie utworzy sztuczny tłum, w celu utrudnienia identyfikacji.

      Tak jak w czyjejś stopce na forum:
      Nie namawiam. Po prostu pokazuję możliwości.
      • dramatika Re: Protesty. I co dalej? 25.10.20, 15:32
        buldog2 napisał:


        > Nie namawiam. Po prostu pokazuję możliwości.

        A nie lepiej po prostu zwrócić się o wsparcie dla profesjonalistów? Grupa Szarańcza miała z rok temu warsztaty z "gimnastyki ulicznej', sfinansowane z kasy miasta. Co prawda to nic innego jak antifa i zasadniczo zajmują się regularnym terroryzmem w walce przeciwko "kapitalizmowi" i tzw. państwu prawa, ale chętnie biorą każdy proletariat zastępczy, jaki się nawinie.
        Ja wiem, ze tak to się właśnie skończy tongue_out Ba, nie sądzę, aby atakami na kościoły zajmowały się wzmożone nastoletnie instagramerki tongue_out
        • buldog2 Prawdziwie konstruktywna propozycja 25.10.20, 15:52
          Świetny pomysł na prowadzenie rewolucyjnych zmian w ogóle, podobny rzucony był przez U.Eco w Wahadle Foucaulta:

          Doktor Wagner - Austriak od lat mieszkający w Paryżu, stąd wymowa Vagnere, zalecana każdemu, kto chciał pochwalić się za­żyłością z tym uczonym - od mniej więcej dziesięciu lat był regu­larnie zapraszany do Mediolanu przez dwie grupy rewolucyjne wy­wodzące się z okresu bezpośrednio po sześćdziesiątym ósmym. Wyrywały go sobie i oczywiście każda z nich podawała radykalnie odmienną wersję jego myśli. Nigdy nie byłem w stanie pojąć, dla­czego ten człowiek zgodził się na to, by sponsorowały go ugrupo­wania pozaparlamentarne. Teorie Wagnera były wyprane z barw, jeśli można tak rzec, i gdyby tylko chciał, mógłby być zapraszany przez uniwersytety, kliniki, akademie. Myślę, że przyjmował te zaproszenia, a nie inne, gdyż był w gruncie rzeczy epikurejczy­kiem i zależało mu na książęcym geście przy zwrocie kosztów. Osoby prywatne potrafią zgromadzić więcej pieniędzy niż instytu­cje, a dla doktora Wagnera oznaczało to podróż pierwszą klasą, luksusowy hotel, plus rachunki za wykłady i seminaria, obliczane według taryfikatora, który stosował jako terapeuta.

          Dlaczego właściwie te dwie grupy znalazły źródło inspiracji ideologicznej w teoriach Wagnera, to całkiem inna sprawa. Ale w tam­tych latach psychoanaliza Wagnera wydawała się wystarczająco de­struktywna, kontrowersyjna, nastawiona na kwestię libido, by dać teoretyczny zapłon dla działalności rewolucyjnej.

          Okazało się, że jest niestrawna dla robotników, i być może właś­nie dlatego w pewnym momencie dwie grupy musiały wybierać mię­dzy robotnikami a Wagnerem i wybrały Wagnera. Wypracowano koncepcję, że nowym podmiotem rewolucyjnym będzie nie proleta­riat, lecz zboczeńcy seksualni.



          W bezpośrednim zasięgu mogłyby być rewolucyjne grupy rekonstrukcyjne obrzędu palenia czarownic, złożone z przedstawicielek Rodzin Radia Maryja. Zatrudnienie profesjonalistek z polityki oraz kwalifikowanych sług bożych byłoby co najmniej o rząd droższe.


          dramatika napisał(a):

          > buldog2 napisał:
          >
          >
          > > Nie namawiam. Po prostu pokazuję możliwości.
          >
          > A nie lepiej po prostu zwrócić się o wsparcie dla profesjonalistów? Grupa Szara
          > ńcza miała z rok temu warsztaty z "gimnastyki ulicznej', sfinansowane z kasy mi
          > asta. Co prawda to nic innego jak antifa i zasadniczo zajmują się regularnym te
          > rroryzmem w walce przeciwko "kapitalizmowi" i tzw. państwu prawa, ale chętnie b
          > iorą każdy proletariat zastępczy, jaki się nawinie.
          > Ja wiem, ze tak to się właśnie skończy tongue_out Ba, nie sądzę, aby atakami na kościoł
          > y zajmowały się wzmożone nastoletnie instagramerki tongue_out

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka