bo_jestem_jedna
21.11.20, 19:10
Wiele z was pisze, ze nastawia dzieci na przyszla emigracje, samej uwazajac, ze jest sie za stara na dokonanie zmiany juz teraz cala rodzina.
Zastanawiam sie jak sobie to wyobrazacie technicznie? Czy jest dla was ok, ze wy same zostaniecie bez opieki, bez dogladania, bez czestszych odwiedzi, bez konkretnego udzialu w dorastaniu wnukow?
Mieszkam na emigracji, rodzice jeszcze daja rade, ale zdaje sobie sprawe, ze juz nie na dlugo i mysle nad przyszloscia.
Jak wyobrazacie sobie zaopiekowanie seniorami na dystans i czego byscie po cichu (lub nie) oczekiwaly od dzieci?