triss_merigold6
27.10.04, 11:56
Zainspirował mnie wątek o tym czy faceci mają lepiej i ten o zazdrosnych
mężach.
Stereotypy są? No są. Ale zanim zaczniemy zmieniać świat, normy społeczne i
środowiskowe możnaby zacząć od siebie, od drobiazgów.
Zmienić stereotypy mogą kobiety - jeśli będą chciały i to konsekwentnie a
jeśli nie chcą to niech nie marudzą.
Podam przykład: rozmawiałam kiedyś z fajną, bystrą dziewczyną ze studiów
doktoranckich. Wysępiła ode mnie papierosa, wypaliła a potem wypsikała się
dezodorantem z komentarzem "Mój narzeczony nie pozwala mi palić ani kupować
fajek, jak znalazł paczkę w MOJEJ TOREBCE to papierosy połamał".
Facet bez pozwolenia grzebał w JEJ torebce. I ona o tym mówiła z takim
debilnym uśmiechem pt.: "tak bardzo się o mnie troszczy".
Biedna panna nawet nie wiedziała, że jest ucieleśnieniem stereotypu uległej
kobiety.
Zacznijmy od drobiazgów: moja torebka, moje biurko, mój notes - miejsca
święte i niedotykalne. Moja rozmowa telefoniczna - bez podsłuchiwania i
wypytywania. Mój telefon komórkowy. Moi znajomi. Moje prawo do czasu wolnego
spędzanego bez męża/partnera w sposób który ja wybieram.