cegehana Re: zawiodłam na całej linii siebie 01.12.20, 18:23 Jeśli to osoba z demencją to stanowczo ułatwia podjęcie za nią decyzji w sensie etycznym. To już nie jest moment na stawianie granic, tłumaczenie itd. bo takiej osoby już się nie wychowa. Najlepiej zrobisz jeśli porozmawiasz z jej psychiatrą, który powie Ci, czy samodzielne mieszkanie mamy jest na ten moment dobrym pomysłem. Czasem lepiej żeby osoba z zewnątrz oceniła sytuację. Odpowiedz Link Zgłoś
kia5 Re: zawiodłam na całej linii siebie 01.12.20, 18:54 rozmawiam z psychiatrą matki, bo beze mnie nie byłoby wizyt, bo tego nie ogranie (telewizyty) Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: zawiodłam na całej linii siebie 01.12.20, 19:55 I co on mówi w kontekście samodzielności mamy? Że może sama mieszkać czy powinna mieć stałą opiekę? Odpowiedz Link Zgłoś
kia5 Re: zawiodłam na całej linii siebie 01.12.20, 20:05 Może mieszkać sama z pomoca, tzw. assisted living, czyli to co jest teraz i tak jak jest teraz Odpowiedz Link Zgłoś
cegehana Re: zawiodłam na całej linii siebie 01.12.20, 20:10 No cóż, pozostaje szukać doraźnych rozwiązań. Zakupy na telefon, pomoc dochodząca. Smutnym pocieszeniem jest to, że demencja postępuje, więc zapewne w przyszłości mama stanie się bardziej podatna na manipulacje. Odpowiedz Link Zgłoś
panna.nasturcja Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 01:28 Nie, nie tak jak jest teraz. Bo ten asystent to nie musisz być Ty. Odpowiedz Link Zgłoś
3-mamuska Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 13:11 kia5 napisała: > Może mieszkać sama z pomoca, tzw. assisted living, czyli to co jest teraz i tak > jak jest teraz Ale nie oznacza ze to musisz być ty. Powiedz pani lekarce ze nie dajesz rady psychicznie i fizycznie. Próbujesz udawać cudna córkę ,wiec kobieta przyklepuje twoje decyzje. Odpowiedz Link Zgłoś
joaz Re: zawiodłam na całej linii siebie 01.12.20, 19:08 Nie wiem czy twoja mama jest toksyczna. jej zachowania są typowe dla osób z demencją. Lepiej nie będzie. Mówię ci to jako córka mamy chorej na Alzheimera i synowa osoby z Parkinsonem. moja mam już nie żyje - opiekował się nią przed wszystkim mój tata. Teściowa jej w całodobowym Domu opieki. Z takim doświadczeniami już przekazałam swoja wole dzieciom, że jeśli mi tez się przytrafi demencja (nieważne jaką chorobą wywołana) to mają mnie ostawić do domu opieki - bo albo mnie znienawidzą albo zaniedbają swoje własne rodziny a i tak nie uchronią przed ostatecznym. Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: zawiodłam na całej linii siebie 01.12.20, 19:55 Moi rodzice powiedzieli nam to samo, właśnie po tym, jak opiekowali się babcią Odpowiedz Link Zgłoś
ga-ti Re: zawiodłam na całej linii siebie 01.12.20, 19:53 Na początek powiem, że współczuję Ci bardzo. Opieka nad starszą osobą jest cholernie trudna. Postąpiłaś dobrze, boś dobra kobieta i nie masz co się dołować. Ty musisz się rozpieszczać, wzmacniać, znaleźć odskocznię. Zatrudnij opiekunkę dochodzącą. Zapytaj w miejscowym MOPS, czasem mają kasę na dofinansowanie opiekunek środowiskowych. U nas kiedyś było 2 x w tygodniu na 2 godziny. Ogarniała zakupy, drobne porządki, spacer, obiad, zależy, co potrzeba. I teraz słuchaj, znam kobietę, która była taką opiekunką (dodatkowo dorabiała dogadując się z rodziną na dodatkowe godziny dodatkowo płatne). Babka powiedzmy trochę "patologiczna", twarda kobieta, konkretna, do tańca i do różańca (chociaż do tego słabiej). Potrafiła tak zagadać zbuntowane staruszki, takie, co to im nie jest nikt potrzebny, tak je podejść, konkretnie, bez ciumkania i głaskania, że dzwoniły do MOPSu, że one nie chcą nikogo innego tylko ją Może i Tobie uda się kogoś konkretnego znaleźć? Musisz być asertywna. To Ty ustalasz zasady. Nie wdawaj się w tłumaczenia,wyjaśniania, użalania się, nie dopuszczaj do wylewania żali. Informujesz, że będzie tak i tak, bo tak jest najlepiej, bo tak trzeba, bo tego wymaga sytuacja i tyle. Rozgranicz czas na pogaduszki i wtedy się nastawiasz na cierpliwe słuchanie, i na konkretne działania, wtedy nie słuchasz tylko działasz tak, jak sobie zaplanowałaś. Trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 08:20 Napiszę na ostro: jak się nie postawisz i nie zorganizujesz sobie pomocy to się zajedziesz i zwyczajnie padniesz. Kto wtedy zajmie się mamą? Na twoim miejscu powiedziałabym matce że może nie wpuszczać obcych, może chcieć gadać tylko z tobą ale jak TY padniesz to już nie będzie miała wyboru. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 08:35 Może sobie gadać. Na demencyjnych to nie działa, pamiętają chwilę. Działa postawienie przed faktem dokonanym - pani Natasza dostaje klucze, przychodzi codziennie na pół dnia albo dłużej, autorka ma upoważnienie do konta matki i z tego płaci opiekunce, bez pytania o zgodę. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmos_pierzasty Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 08:38 Jeszcze ta mama może teraz się stawiać i "nie potrzebować", ale faktycznie pogodzi się z sytuacją i najwyżej sobie pogdera. Moja kilka razy chciała rezygnować (mimo że pani jej odpowiada), ale spacyfikowałam i się poddała. Odpowiedz Link Zgłoś
bulzemba Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 09:05 Nie znam jeszcze demencji. Ale powtarzam kia: rób tak dalej a matka zostanie bez pomocy bo ty wymiekniesz. Odpowiedz Link Zgłoś
eliszka25 Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 08:54 Nie czytałam całego wątku, ale dziewczyny ci dobrze radzą - potrzebujesz po oczy i to jak najszybciej! Po pierwsze musisz zrozumieć, ze zachowanie twojej mamy jest całkowicie normalne, jak na osobę z demencją. Ona nie przejmie inicjatywy, bo w 5 minut po waszej rozmowie nie pamięta, że obiecała zadzwonić do tego czy tamtego, a nawet nie pamięta, że narzekała na samotność. To ty musisz przejąć i inicjatywę i przede wszystkim nie możesz polegać na tym, co ona mówi (nie potrzebuje pomocy, zakupów, prania itp.), bo demencja nie pozwala jej na normalny ogląd rzeczywistości. Nie zrozum mnie źle, to absolutnie nie jest żaden zarzut wobec ciebie. Po prostu jest to dla ciebie bardzo trudna sytuacja i twoje reakcje też są jak najbardziej normalne! Po drugie i chyba najważniejsze - opieka nad osobą z demencją jest bardzo ciężka, przede wszystkim psychicznie. Zwłaszcza, jeśli jest to przypadek taki, jak twój, kiedy twoja mama była osobą toksyczną, nie macie dobrych relacji. Jednej osobie bardzo ciężko jest to udźwignąć i tu też nie ma żadnej twojej winy! Poszukaj pomocy i to jak najszybciej. Nie musi być dom opieki, zwłaszcza w stanie, w jakim jest twoja mama. Wystarczy dochodząca opiekunka. No i nie przejmuj się tym, co niby ona miałaby robić, bo ona sobie poradzi. Najlepiej żeby nie była to przypadkowa osoba, tylko faktycznie opiekunka dla osób starszych. Taką opiekunkę możesz zorganizować przez MOPS czy tam MOPR lub Caritas. W zależności od wysokości dochodów mamy możesz uzyskać nawet dofinansowanie i płacić tylko część kosztów opieki. Opiekunka może przychodzić do mamy codziennie, kilka razy dziennie (np. na godzinkę w porze przyjmowania leków i posiłków), co kilka dni - wszystko można dopasować do potrzeb. Na początku najlepiej powiedzieć wszystko istotne, włącznie z tym, jak mama się zachowuje, że twierdzi, iż nic jej nie potrzeba itd. Wtedy ośrodek dobierze odpowiednią opiekunkę, która powinna sobie poradzić. A co ona niby miałaby robić? To samo co ty - dotrzymać towarzystwa, ugotować obiad, zrobić zakupy, dopilnować przyjmowania leków, w razie potrzeby wyprać, posprzątać, zawieźć do lekarza, zabrać mamę na spacer itd. Na koniec najważniejsze - nikogo nie zawiodłaś!!! Zachowanie twojej mamy jest normalne dla osób z demencją. Twoje zmęczenie psychiczne, reakcje, myśli - też są normalne, bo taka opieka wykańcza psychicznie i fizycznie. Jesteś przemęczona, co nie dziwi w ogóle, biorąc pod uwagę okoliczności. Dlatego organizuj opiekunkę, bo to będzie pomoc przede wszystkim dla ciebie. Mam do czynienia z osobami z demencją oraz teściową z Alzheimerem i moim zdaniem opieka nad takim chorym, to nie jest zadanie dla jednej osoby. Nawet jeśli dzięki opiekunce będziesz mogła robić polowé tego, co robisz teraz, to będzie to dla ciebie ogromna ulga. Życzę ci dużo siły, bo będzie niestety coraz gorzej. Jednak przede wszystkim nie myśl w ten sposób o sobie, bo to droga do nikąd. Dodatkowo wykańczają sama siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kia5 Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 10:50 dziękuję Eliszka, dla takich postów utworzylam ten wątek Odpowiedz Link Zgłoś
12gram Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 13:24 o, to to. dokładnie tak. nie można się zamknąć na sobie samej uwiązanej do matki i płakać że "znikąd pomocy". tę pomoc trzeba po prostu zorganizować a jak matka ma demencję to przestać się zachowywać jak jej małe dziecko które musi mamy słuchać i ulegac jej kaprysom - a przejąć inicjatywę w organizowaniu nowej rzeczywistości i opieki z zewnątrz. nie zamykać się w klimacie który by matka chciała kontynuować "tylko ja z mamą i nasza toksyna". no trzeba od tego odpiąć swoje własne emocje. Odpowiedz Link Zgłoś
yuka12 Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 11:48 Kia, przyjmij, że jest chora, a jej mózg nie pracuje. Tak jak osoba mająca odciętą nogę nie może na niej chodzić, tak osoby z demencją mają poodcinane różne funkcje. Pocieszę, że nieprzyjemne i złośliwe stają się nie tylko osoby wcześniej despotyczne czy nieprzyjemne. Demencja zmienia też osoby ciepłe i rodzinne, czasem zmiany są tak drastyczne, że rodziny nie umieją się pogodzić. Przygotuj się, że za chwilę matka nie będzie wiedziała, co to telefon i kim ty jesteś i będzie żyła w rzeczywistości sprzed 50 lat lub w koszmarze, jaki zgotuje jej schorowana głowa. Serdecznie radzę jakieś odskocznie, bo opieka nad osobami z demencją potwornie obciąża psychikę (a potem również fizycznie). I jeżeli możesz, sama zaproś te kuzynki i ciotki, żebt później rodzina nie miała di ciebie pretensji. Odpowiedz Link Zgłoś
12gram Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 13:18 Robisz to samo co mama. Czyli narzekasz że ci źle, ale jak inni mówią, żebyś cos zmieniła to twierdzisz "niedasię, ja muszę tak". Po co matce wymyślasz rozrywki? Daj jej spokój. Twoje pomysły rozrywki nie musza jej bawić. Ma dach nad głową, jedzenie w lodówce, ma jakieś książki i parę krzyżówek i telewizor? To ma wszystko co potrzebuje do życia. Całe życie narzekała więc skąd oczekiwanie twoje, że teraz przestanie? Załatw dochodzaca pielęgnarkę z opieki społecznej, powiedz matce że to obowiązek a nie jej widzi-mi-się, seniorom i chorym przysługuje, nawet jak przyjdzie raz w tygodniu na dwie godziny żeby pomierzyć ciśnienie, umyć, itd to już jest inna energia w domu, a nie tylko twój i matki duszny układ. Poza tym poszukaj w swoich okolicach- niektore miasta mają coś takiego jak "opieka wytchnieniowa" dla osób zajmujących się przewlekle chorymi może się lapiesz. Idź na swoją terapię. Póki nie ogarniesz, że teraz usilnie próbujesz powielić matki los wiecznie nieszczęśliwej "przez innych" to nie będziesz umiała matce pomagać bez poczucia krzywdy. To, że 80letniej matce się zrobi zakupy, pomoże ogarnąc telewizytę i leki - wybacz, ale to nie jest nic dziwnego dla większości osób majacych seniorów w rodzinie. I przedstawianie przez ciebie jak strasznie cię to męczy że musisz - pokazuje że problem jest w twoim nastawieniu . Nie powinno się osobiście "opiekować" osobą której się nie lubi i nie umie do niej mieć dystansu. Tak po prostu. Dla dobra wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
12gram Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 13:27 i jeszcze,- opieka nad osobami z demencją jest koszmarnie trudna. dlatego musisz tam wpuścić pomoc z zewnątrz a nie zamykać się z mamą sama, gdy nawet matka w wersji zdrowej źle działała na twoją psychikę. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 13:32 Dokładnie. Lekarze zwalaja na rodzinę i jeszcze prezentują fochy i uwagi. Należy bezwzględnie zorganizować opiekę zewnętrzną, bez czekania na akceptację ze strony matki, bo tej akceptacji nie będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
gaskama Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 13:37 Cóż, jestem w podobnej sytuacji. Nie pomogę. Polecam psychiatrę, on pomoże. Odpowiedz Link Zgłoś
purchawka2017 Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 14:58 Nie ma tam u was opiekunek z MOPR? Odpowiedz Link Zgłoś
hanusinamama Re: zawiodłam na całej linii siebie 02.12.20, 15:36 Kiedyś słuchałam wywiadu z kobietą pracująca w osrodku opiekuńczym. Mowiła, ze 90% pacjentów trafia za późno. Jak juz rodzina jest wymęczona, wycieńczona, nienawidzi oddawanego członka rodziny (oraz siebie za tą nienawiśc do ojca, matki). Ze ludzie oddający taką osobe wcześniej nie mają w sobie tego żalu, złości, poczucia ze zawiedli i z chęcią odwiedzają pensjonariusza. Musisz zadbać o siebie, nie zawiodłaś. Jestes w bardzo trudnej sytuacji. Masz prawo do szczęscia, do wypoczynku, do swojego życia! Odpowiedz Link Zgłoś