Dodaj do ulubionych

Karp na Wigilię

06.12.20, 01:04
Na fali poszanowania tradycji ( wątki okołowigilijne)- karp na święta, to stosunkowo młoda tradycja ( czasy powojenne).
Byłam pewna, że karp jest solidnie osadzony w naszej tradycji, a okazuje się, że niekoniecznie.
Może i spagetti się przyjmie( albo racuchy)?

dziecisawazne.pl/krotka-historia-wigilijnego-karpia/
Obserwuj wątek
    • mia_mia Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 01:29
      Bardzo lubię karpie i co mi zrobiszwink
      Mąż ma znajomego z hodowlą i dostajemy najlepsze, ale i tak jadłabym nawet z marketu, w zamrażarce mam liny, węgorze, sandacze (żona wędkarza), ale ja lubię karpia w grudniu😀
    • slodka.niczym.liczi Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 01:31
      Tradycja to opresja. Liczą się tylko te które człowiek sam sobie stworzy i chce się do nich stosować.
    • taki-sobie-nick Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 02:05
      Z tego, co tam jest napisane, to przed karpiem były inne ryby, a nie spaghetti albo racuchy.
      • tt-tka Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 02:13
        Karp byl takze, natuli to nie podrecznik historii smile
        Krolowal szczupak, ale i karpia podawano, na szaro, albo na slodko, z piernikiem i rodzynkami. Zrodla - pamietniki i literatura obyczajowa grubo sprzed pierwszej swiatowej.
        • mgla_jedwabna Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 13:31
          Szczupak to chyba na szlacheckich stołach. Chłopstwo raczej nie mogło sobie na niego pozwolić.
          • tt-tka Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 14:10
            mgla_jedwabna napisała:

            > Szczupak to chyba na szlacheckich stołach. Chłopstwo raczej nie mogło sobie na
            > niego pozwolić.

            Wiesz, to, co pozostalo ze zrodel pisanych zwykle dotyczylo szlachty... ewentualnie bogatego mieszczanstwa, bo plebsu miejskiego tez nie.
            Z tym ze za brak szczuki na chlopskim stole nie reczylabym, tzw "przemysl", czyli po prostu klusownictwa, kwitlo. W okolicach bogatych w rybe mogl i chlop sobie szczupaka strzelic. Tradycja pieczenia tej ryby w popiele (ustna, znam ze slyszenia, nie z lektur) to raczej spod strzechy niz z dworku czy dworu smile
    • beata985 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 09:08
      Ale jaki masz problem w zapodaniu spagetti czy racuchow??? Akurat te ostatnie widywalam na wigilijnym stole.
      Gdyby u mnie nie schodzily uszka to na pewno zrobiłbym coś co zjedli by wszyscy A nie uszka bo tradycja.
    • marianna1960 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 09:11
      Karpa ryba niezjadliwa śmierdząca mułem i pełno ości taka polska tradycja
      • hrabina_niczyja Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 10:13
        Karp jest przepyszny tylko trzeba umieć go zrobić. U mojej matki nie śmierdzi mułem. Uwielbiam karpia, robimy tylko karpia. Inne ryby jadamy cały rok, karp w grudniu ma swój smak.
        • memphis90 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 10:17
          Nie spotkałam się z karpiem, który nie waliłby mułem. Dla mnie z definicji, jeśli coś "jest pyszne TYLKO trzeba UMIEĆ zrobić" - to znaczy, że bynajmniej pyszne nie jest, tylko można dzięki roznorakim zabiegom kulinarnym jakoś zabić wyjściowy podły smak.
          • chatgris01 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 10:27
            Jak się z dzień-dwa przetrzyma żywego w czystej wodzie, to też przestaje śmierdzieć mułem. Tyle, że teraz raczej niewykonalne.
          • mia_mia Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 11:00
            W przypadku karpia to nie trzeba umieć zrobić, a kupić, od wielu lat mamy z hodowli od znajomego, ale w dzieciństwie też bardzo lubiłam go jeść, a był z przypadkowych źródeł. Dla mnie święta smakują karpiem, a karp świętamiwink
            • chatgris01 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 11:07
              Nasz rodzinny wigilijny karp (faszerowany, po żydowsku, z gałkami ze zmielonego mięsa i w sosie z cebuli) to nawet nie smakuje specjalnie karpiem big_grin
              Ale jest boski (piszę to jako ogólnie nie przepadająca za rybami).
          • sumire Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 11:16
            Potwierdzam.
            Zresztą teraz mamy tyle ryb w sklepach, że bujanie się z karpiem to dla mnie zbędny wysiłek.
          • hrabina_niczyja Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:31
            Taaa, kurczak też wali i świnka. Każda potrawę trzeba przygotować i trzeba umieć ja przygotować. Nie tylko karpia.
      • triismegistos Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 10:52
        Spierdalaj kiss
      • beaucouptrop Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 11:10
        》Karpa ryba niezjadliwa śmierdząca mułem i pełno ości taka polska tradycja 《
        Kiepska zatem z ciebie kucharka. Karp nie musi smierdziec mulem. Wystarczy chociażby wymoczyc w kefirze lub mleku.
        • karme-lowa Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:00
          beaucouptrop napisał(a):

          Wystarczy chociażby wymoczyc w kefirze lub mleku.

          Wystarczy, że jest z dobrej hodowli.
          • eliszka25 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:16
            To też racja. Karpie bardzo często pływają stłoczone niczym sardynki w puszce w wodzie gęstej od własnych odchodów.
          • ritual2019 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:47
            karme-lowa napisała:

            > beaucouptrop napisał(a):
            >
            > Wystarczy chociażby wymoczyc w kefirze lub mleku.
            >
            > Wystarczy, że jest z dobrej hodowli.

            A w tej dobrej hodowli to w czym one plywaja? W akwarium z woda tylko?
            • triismegistos Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 13:11
              W większym zbiorniku.
              • ritual2019 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 13:34
                triismegistos napisała:

                > W większym zbiorniku.
                >
                Nadal w mule.
                • mia_mia Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 13:43
                  Przed zabiciem w dobrych hodowlach ryby są w zbiornikach przepływowych, wtedy wypłukuje się z nich ewentualny muł.
                  • ritual2019 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 14:03
                    mia_mia napisał(a):

                    > Przed zabiciem w dobrych hodowlach ryby są w zbiornikach przepływowych, wtedy w
                    > ypłukuje się z nich ewentualny muł.

                    Tiaaa
                    • triismegistos Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 14:06
                      Wierzę ci na słowo, ze w UK nie ma takic chodowli. W Polsce są.
                      • ritual2019 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 14:18
                        triismegistos napisała:

                        > Wierzę ci na słowo, ze w UK nie ma takic chodowli. W Polsce są.
                        >
                        😀😀😀😀
        • marianna1960 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 14:08
          Jaką inną rybę trzeba moczyć aby pozbyć się jej podłego smaku?
          • ritual2019 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 14:20
            marianna1960 napisała:

            > Jaką inną rybę trzeba moczyć aby pozbyć się jej podłego smaku?

            Zwlaszcza ze jest wiele innych gatunkow ryb, o wiele smaczniejszych plus owoce morza.
            • mia_mia Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 14:36
              Przecież karpia nie trzeba jeść, my w ciągu roku praktycznie nie jemy, ale w święta bardzo lubimy. Każdy ma jakieś swoje świąteczne smaki, ja jak czytam o kutii, makiełkach, ziemniakach, grzybowej z makaronem, pierogach ruskich czy łazankach to mnie odrzuca, więc takich rzeczy nie serwujemy, ale wszyscy mamy swoje upodobania i pewnie wielu osobom to smakuje.
              • ritual2019 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 14:43
                mia_mia napisał(a):

                > Przecież karpia nie trzeba jeść,

                Oczywiscie ze nie trzeba, tak jak wielu innych wigilijnych potraw do ktorych mnostwo osob deklaruje ze sie zmusza ten jeden raz w roku. Dla mnie juz sama wizja zmuszania sie do jedzenia potraw swiatecznych jest koszmarem . Swieta to czas przyjemny, a wiec towarzystwo powinno byc komfortowe, ubranie, otoczenie i jedzenie. Bardzo duzo ludzi mowi ze karpia koe lubi ale go robi.
          • chatgris01 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 14:22
            Śledzia np. I niektóre inne morskie, bo mają "rybi" zapach dużo mocniejszy od słodkowodnych.
      • stephanie.plum Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:26
        co kto lubi.

        ja, przykładowo, uwielbiam ten zapach mułu (serio).
    • lot_w_kosmos Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 10:20
      Akurat tłuste karpie uwielbiam. Dobrze, że się taka tradycja wykształciła smile
    • aqua48 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 10:38
      W mojej rodzinie wigilijny karp, to tradycja przedwojenna. Rodzice wspominali 20 kg ryb kupowanych na Wigilię i trzymanych w szafliku smile
    • afro.ninja Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 10:42
      Bardzo lubię te rybę. Jak jest na nią sezon, kupuję i jem.
    • triismegistos Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 10:47
      Naprawdę nie wiedziałaś skąd się wzięła tradycja karpiowa? Nawiasem mówiąc uwielbiam karpia i na pewno zjem na święta. Obowiązkowy zestaw, karp, kapusta z grochem, sos grzybowy i ćwikła z chrzanem do tego.
    • norra.a Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 10:48
      Lubię karpia ale w dzień wigilijny - tak samo jak na ognisku najbardziej smakują mi pieczone kiełbaski, które na co dzień są raczej niezjadliwe.
    • sasha_m Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 10:48
      Jeśli dzieciom będzie się podawać na Wigilię racuchy i spaghetti, to dla nich stanie się to tradycją. Moje dziecko wprowadziło do wigilijnego menu sałatkę ziemniaczaną, bo lubi i sałatka zagościła u nas w Wigilię na stałe.
      Smażonego karpia lubię, ale tylko w ten jeden dzień, kiedy indziej mi nie podchodzi. Kojarzy mi się tylko z Wigilią i tylko wtedy smakuje.
    • eliszka25 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 11:21
      To nie do końca tak, jak w tym linku. Karpia jadali już nawet polscy królowie, a przepisy na karpia na szaro, na czarno czy po polsku maja i po 300 i więcej lat. Dzięki tej powojennej kampanii i masowej produkcji w stawach rybnych, jedzenie karpia stało się powszechne, ale nie była to w Polsce nowa tradycja, raczej nieco zapomniana.
      krakow.wyborcza.pl/krakow/1,44425,19392132,historie-kuchenne-o-karpiu-nie-tylko-wigilijnym.html

      W moim domu rodzinnym karpia się nie jadło. Mama wypróbowała kilka przepisów, ale nikomu zbytnio nie podszedł i zrezygnowała. Karp jest obowiązkowy u moich teściów. Na wigilie koniecznie karp w galarecie i smażony na ciepło. Lubię ryby i takiego smażonego jeden kawałek jestem w stanie zjeść, natomiast do karpia w galarecie żadna siła mnie nie zmusi.
      • mia_mia Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 11:36
        Ja nie znoszę niczego w galarecie, więc z karpia w galarecie wyjadam tylko karpia, jajka i groszekwink
        • chatgris01 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 11:38
          A marchewki nie? tongue_out
          • mia_mia Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 11:58
            Trochę, bo ona już za bardzo przechodzi galaretą
        • eliszka25 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:03
          Ja akurat lubię galaretę i „zimne nóżki” co jakiś czas robię, ale ten karp, z którego najpierw wygotował się rosół na galeretę, a później leży w tej galarecie i trzeba go zjeść na zimno - nie, nikt mnie do tego nie zmusi, bleee.
          • effka454 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:30
            eliszka25 napisała:

            > Ja akurat lubię galaretę i „zimne nóżki” co jakiś czas robię, ale ten karp, z k
            > tórego najpierw wygotował się rosół na galeretę, a później leży w tej galarecie
            > i trzeba go zjeść na zimno - nie, nikt mnie do tego nie zmusi, bleee.

            Ależ karp do galarety nie jest wygotowywany, jest tylko ugotowany. Wyjmuje się go po ugotowaniu a na jego miejsce wrzuca łby i ogony i dopiero z tego gotuje się właściwy wywar na galaretę smile
            • effka454 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:35
              I jeszcze a propos ości - z ugotowanego karpia bardzo ładnie usuwa się ości, więc w tym w galarecie ości nie ma.
              W smażonym ten numer niestety nie przechodzi, ale też nie przesadzajmy z ościstością karpia - to nie leszcz czy okoń z drobnymi włosowatymi ośćmi. A dobrze jest ponacinać przed smażeniem dzwonka w poprzek ości i te drobne się wysmażają. Ze smażonymi pieczarkami - pycha, a do tego w galarecie koniecznie dobry chrzanik smile
              • eliszka25 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:39
                Akurat ości w rybie mi nie przeszkadzają. Jak pisałam, lubię ryby, ale karpia w galarecie nie. Smażonego zjadam, choć też nie przepadam, ale akurat ości są tu najmniejszym problemem, bo karp nie ma dużo drobnych ości.
            • eliszka25 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:37
              No i to mi wystarczy. Lubię ryby, ale gotowany karp jedzony na zimno, to dla mnie obrzydlistwo i tyle. Jedni nie lubią flaków, a ja nie lubię karpia w galarecie.
    • woman_in_love Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 11:27
      Uwielbiam karpia na święta!! U nas pływa w wannie już od 16-17 grudnia.
      Zawsze nadajemy im jakieś imiona, dzieci się z nim bawią, a 24 uroczyście walimy go w łeb i smażymy. Jest przepyszny. Wprawdzie córka się kiedyś rozpłakała, ale powiedzieliśmy jej, że "jak nie zeżre tego cholernego karpia, to nie będzie prezentów" i było ok.
      • agrypina6 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 11:48
        Ematki powinny brać z Twojej rodziny przykład! I nic specjalnego dla bachorów szykować nie trzeba, wystarczy postraszyć brakiem prezentów i wszystko zjedzą! A już tradycja wspólnego walenia w łeb jest godna rozpowszechniania.
      • mia_mia Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:00
        Mój syn wędkuje z ojcem, wie skąd się biorą ryby na talerzu.
    • kochamruskieileniwe Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 11:49
      O co chodzi z racuchami???

      Sa regiony w Polsce, gdzie racuchy z miodem i bakaliami należą do tradycyjnych potraw wigilijnych..

      • eliszka25 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:13
        Właśnie, ja nie bardzo rozumiem narzekanie, że w wigilię na stole same niedobre rzeczy. Tradycji jest taka mnogość, że naprawdę jest z czego wybierać. My mamy na stole tylko takie potrawy, które lubimy, co jakiś czas pojawia się coś nowego. Moja mama lubiła eksperymentować i ja też lubię. Niektóre potrawy nam tak zasmakowały, że towarzyszą nam od lat, niektóre były tylko raz, inne zostały zastąpione przez coś, co nam bardziej smakowało. W moim rodzinnym domu nigdy nie było sztywnego menu wigilijnego. Każdy miał prawo zaproponować coś od siebie i u mnie w domu też tak jest. W sumie chyba tylko barszczyk z uszkami, pierogi z grzybami i kompot z suszu były zawsze. Wszystko inne przez lata się zmieniało. Choć w sumie, nawet pierogi w naszym domu, to jest miks tego, co robiła moja mama i teściowa.
        • kochamruskieileniwe Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:17
          u mnie w domu sztywne jest to, co wszyscy lubią, abo lubi większość.
          Np grzybowa z łazankami.

          Reszta potrafi być wariacją na temat lub daniem z innego regionu. Np, zamiast tradycyjnego makowca robie makiełkowe tiramisu. Z innego regiony, niz nasza rodzina pochodzi - do meny weszły ziemnaki podsmażane na oleju lnianym. Bo części domowników bardzo zasmakowała ta potrawa.
          • tt-tka Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:20
            kochamruskieileniwe napisała:

            > u mnie w domu sztywne jest to, co wszyscy lubią, abo lubi większość.
            > Np grzybowa z łazankami.

            I to jest bardzo dobra zasada ! big_grin

            PS grudzien bez grzybowej i karpia niewazny u nas
          • eliszka25 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:31
            A to też. Moje dzieci nie wyobrażają sobie świąt bez piernika staropolskiego, który do tradycji wprowadziłam ja, niecałe 20 lat temu. Od tamtej pory, gdy jedziemy do Polski, to wiozę ze sobą ten piernik przez pół Europy, bo nikt inny go nie robi, a musi być. Pierogi i uszka muszą być ze względu na tradycję wspólnego ich lepienia. Mój starszy syn ich nie je, ale lubi, kiedy wszyscy siadamy do stołu, mąż zagniata i wałkuje ciasto, a my lepimy uszka i pierogi. Potem w wigilię chłopaki próbują rozpoznać, które pierogi kto ulepił 😊

            To wspólne lepienie wigilijnych pierogów, to jedno z najmilszych moich wspomnień z dzieciństwa. Jak byliśmy mali, to moi rodzice robili wspólne wigilie naprzemian z rodziną któregoś ze swojego rodzeństwa. Co roku u kogoś innego. Potrawy przygotowywaliśmy wspólnie, a ponieważ uszek i pierogów potrzeba było wtedy ogromne ilości, to zawsze ustalany był jeden dzień na ich wspólne lepienie u tego, u kogo miała być wigilia. W kuchni siadały wtedy wszystkie dzieciaki, babcia, tata, wujek, mama, ciocie i wśród żartów, śmiechów i wygłupów powstawały góry pierogów. Uwielbiałam to!
        • kandyzowana3x Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:24
          U nas odwrotnie smile jest sztywne menu wigilijne plus nowości, czasami z nowości coś wchodzi do sztywnego menu smile. Dlatego na stole jest pewnie trochę więcej niż 12 potraw, na szczęście z czasem nauczyłam się przyrządzać je w odpowiednich ilościach
    • qwirkle Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 12:41
      aaa-aaa-pl napisał:

      > Może i spagetti się przyjmie( albo racuchy)?

      Racuchy drożdżowe smaży prawie stuletnia babcia mojego męża mieszkająca pod Bialymstokiem. Twierdzi, że jej matka i babcia takie smażyły.
      • chatgris01 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 13:46
        A racuchy to mogą być inne, niż drożdżowe? cool
        • spirit_of_africa Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 14:22
          Mogą być np na kefirze
          • chatgris01 Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 14:26
            Ale wtedy to placki tongue_out

            Chodziło mi tylko o terminologię, w moich stronach/rodzinie racuchy wyłącznie drożdżowe (wiem, że gdzie indziej bywa inaczej).
            • mia_mia Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 14:41
              Ja już sprawdzałam co to są makiełki i racuchywink Racuchy jadłam ostatnio w dzieciństwie i były to takie grube, tłuste placki, też podejrzewam, że drożdżowe teraz jak wpisałam to wyskoczył mi przepis na placki z jabłkiem.
            • kochamruskieileniwe Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 14:51
              u mnie, racuchy to na drożdżach.
              bez niczego - to placki.

              ostatecznie, z proszkiem do pieczenia też (z bólem) uznam za racuchowate...
              • norra.a Re: Karp na Wigilię 06.12.20, 15:00
                U mnie racuchy to smażone na tłuszczu, a placki na beztłuszczowej patelni big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka