Dodaj do ulubionych

Serio? Zarobki w UE

13.12.20, 08:15
www.rp.pl/Wynagrodzenia/312109896-Unijne-place-gonimy-szybciej-Ale-to-dalej-przepasc.html
Tyle razy mi się tu dostało za twierdzenie, że w Polsce żyje się trudniej niż w krajach starej unii, że wiele rzeczy jest droższych w stosunku do zarobków i dlatego mniej ludzi na nie stać, albo muszą więcej się natrudzić, żeby zarobić na coś całkiem zwykłego, że nie mogłam nie zalinkować tongue_out


"Wynagrodzenia w Polsce na tle unijnych są bardzo niskie, dzieli nas pod tym względem prawdziwa przepaść. U nas to ok. 1150 euro na miesiąc brutto (w 2019 r.), zaś średnio w UE – 3043 euro (w strefie euro – prawie 3300 euro) – wylicza Grant Thornton w trzeciej edycji raportu „Salary Catch Up Index".
W całej UE tylko sześć krajów ma niższe płace (wszystkie to kraje postkomunistyczne), a najdalej nam oczywiście do krajów zachodnich. Średnia polska pensja to 38 proc. pensji francuskiej, 26 proc. pensji niemieckiej i tylko 23 proc. tej luksemburskiej (gdzie zarobki są najwyższe w UE)."

Naprawdę rozumiem, że w takich Niemczech czynsze, paliwo czy opłaty za usługi są wyższe. Ale serio to niweluje tę czterokrotną (!) różnicę w wynagrodzeniach?
Obserwuj wątek
    • chococaffe Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 08:26
      kosmos - chodzi raczej o wyobrażenia co można kupić za tę przeciętną pensję (po odjęciu opłat komunalnych, czynsz, kredyty hipoteczne itd) w przeciętnym "zachodnim" kraju. I raczej nie jest to co sobie wyobrażasz, z ostatnich dyskusji, np prezentów a 700-800 euro na jednego czlonka rodziny/gościa lekką ręką. Lub utrzymanie domu (nie mieszkania) z jednej przeciętnej pensji, w tym prywatnej szkoły dla dziecka i zagranicznych wakacji.

      To, że Niemiec kupi więcej jogurtów niż my (czy Hiszpanie) to wiadomo.
      • kosmos_pierzasty Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 08:35
        Nic nigdy nie pisałam o prezentach za 800 euro na osobę, ani o utrzymaniu standardu, o jakim piszesz z jednej pensji. Nigdy.

        • chococaffe Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:17
          Ty nie - odnosiłaś się do tych wpisów z żalem, że Polska biedna i ludzi nie stać
          • kosmos_pierzasty Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:46
            Możesz zacytować, bo nie wiem, o czym piszesz, a z pewnością nie o tym, o czym mogłam pisać ja.
            • chococaffe Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:06
              wątek o budżecie mikołajkowym
              • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:08
                internet wszystko przyjmie
              • kosmos_pierzasty Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:40
                Konkretnie, jeśli mam się odnieść, bo póki co piszesz sobie a muzom.
      • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 10:54
        na zachodzie na codzien kupują to na co w Polsce ludzie się szarpią na święta często w myśl zasady zastaw się a postaw się, więc nie muszą szaleć raz w roku
        • chococaffe Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:16
          Na jakim zachodzie (kolejny mit)?
          • chococaffe Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:24
            Kiedyś przejechałam prawie całe Charente Maritime - w poszukiwaniu nieruchomości (nie dla siebie) . Jako, że nabywcy też nie najbogatsi, miejscowości raczej tanie. Opustoszałe miasteczka bo nie ma pracy. Przyjezdni opie.ający sprzedawców, że nie znają angielskiego (a ci tylko przełykający ślinę i łzy - to nie był Paryż, że kelner robi ci łaskę). 20 euro na urodziny dla dziecka nastoletniego od mera wsi/miasteczka i duma z tego (przy nas dał pokaząc jaki ma gest).

            To tylko przykład, jeden z wielu
            • kosmos_pierzasty Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:48
              Ale ktoś mówił, że w innych krajach nie zdarzają się żadne problemy?
              Dyskusje dotyczyły zdaje się rodzin, zarabiających przeciętnie, nie bezrobotnych, czy z terenów, mających kłopoty, spowodowane jakimiś innymi czynnikami.
              • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:54
                ona dalej nie rozumie i przekleja swoje osobiste doświadczenia na ogólną sytuację ekonomiczną w danym kraju
            • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:51
              Ale wiesz, że nawet w tych biednych regionach mają więcej kasy niż u nas na porównywalnym zadooopiu, czy też twoje polskie doświadczenie ogranicza się do miejsca w którym się urodziłaś?
              Tam nie szasta się groszem na rodzinnych imprezach, nikt nie organizuje przyjęć weselnych z myślą "zwróci się z kopert" big_grin i nie ma zwyczaju szpanowania "kto da więcej".
              U nas nie ma opustoszałych miasteczek big_grin a niektóre polskie regiony przynajmniej do 500+ przeżyły bo co najmniej 1 osoba jeździła na saksy podcierać tyłki na zachodzie. Całe podkarpacie o ile nia cała ściana wschodnia tak właśnie sobie radziła i radzi, są wsie, gdzie w domach tylko starzy zostali, reszta na emigracji.

              Co do opustoszałych miasteczek, dalej są piękne, ktoś kiedyś wróci może i odrestauruje, może nie, natomiast u nas nie ma czego restaurować.
              • sumire Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:11
                Niby kto wróci i odrestauruje w regionach, w których bezrobocie sięga 25-30%?
                • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:46
                  bezrobocie wynika z exodusu nie odwrotnie, branża usług, gastronomii, turystyki jest we Francji bardzo prężna, będą wracać, będzie praca
                  • sumire Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:59
                    No nie do końca. Młodzi uciekają z obszarów, w których nie mogą dostać pracy. W Hiszpanii branża turystyczna też jest prężna, a jednak wyludnianie się całych regionów jest rosnącym problemem. Podobnie we Włoszech.
                    • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 14:31
                      bo każdy woli żyć bliżej centrów rozrywki, nie czarujmy się, sielskie życie mało kogo pociąga, może emerytów
      • andace Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 22:12
        Weź też pod uwagę podatki w danym kraju i ile z tego brutto wychodzi netto.

        W NL przy 3300 brutto to 2400 netto ale z kwoty netto trzeba jeszcze odliczyć składkę zdrowotna która wynosi w zleżnosci od wybranej opcji 80-220 euro miesięcznie przy wkładzie własnym w wysokości 380 euro (dopiero jak przekroczysz 380 euro to reszta idzie z ubezpieczenia zdrowotnego).

        Przy czym to 2400 euro netto to nie jest pensja minimalna tylko całkiem niezła pensja dla przeciętnego Holendra. Średnia pensja brutto jest w Holandii dość wysoka bo w drugim progu podatkowym, podatek dochodowy wynosi 48%. Opodatkowane jest wszystko co możliwe i sporo rzeczy które są darmowe w Polsce są płatne, ale za to wspiera się płacących podatki i np możesz od podatku odpisać odsetki od kredytu hipotecznego wiec dużo bardziej opłaca się kupić mieszkanie niż wynajmować.

        I tu nikt nie robi przezentow za kilkaset euro, pod choinkę zazwyczaj daje się prezenty symboliczne, w granicach 20 euro, np siostrzńcom męża dajemy po 20 euro bo chłopaki zbierają kasę na wymarzoną grę czy jakiś sprzęt elektroniczny (i tak np przez cały rok zbierają z urodzin etc).
        • riki_i Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 12:04
          Już nie gadaj, Holendrzy to znani centusie i skąpcy. Kraj jest obrzydliwie bogaty przynajmniej jeśli mówimy o rdzennej ludności.
          • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 14:08
            Która to tu pisała o starych gazetach wręczonych jako prezent urodzinowy / podziękowanie za gościnę od holenderskich znajomych??? big_grin

            Ja z czasów studenckich mam bardzo niemiłe doświadczenia z Holendrami, skąpcy niedościgli. Pracowałam w gastronomii.
    • asfiksja Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 08:37
      Jeśli chodzi o Europę zachodnią to mogą sobie kupić więcej smartfonów czy batoników Mars, ale już nie nieruchomości, usług sprzątania, dobrego pieczywa rzemieślniczego czy noclegów w pensjonacie w najbliższych górach. Często do niektórych usług zdrowotnych mają gorszy dostęp (np. do płatnych i tanich badań laboratoryjnych, przystępnych wizyt u specjalistów).
      Tak naprawdę przepaść cywilizacyjna jest w przypadku grup u nas wykluczonych, np. niepełnosprawnych.
      • maslova Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 08:46
        Dwoje moich siostrzeńców (ok. 30lat) mieszka od paru lat w Niemczech. Nie mają zamiaru kupować nieruchomości. Wakacje spędzają za granicą korzystając z wczasów wykupionych w polskich biurach podróży. Może ten rzemieślniczy chleb rzeczywiście jest dużo droższy niż jakiś zwykły w markecie, (nie mam.pojecia), ale tak czy siak zakupy spożywcze czy tzw. "chemia" są w cenach zbliżonych do cen w Polsce. A zarobki 3-4 razy większe. Dla przeciętnego Kowalskiego poziom życia w Polsce i Niemczech przy podobnym nakładzie pracy jest nieporównywalny.
        • bistian Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 09:11
          maslova napisała:

          > Może ten rzemieślniczy chleb rzeczywi
          > ście jest dużo droższy niż jakiś zwykły w markecie, (nie mam.pojecia), ale tak
          > czy siak zakupy spożywcze czy tzw. "chemia" są w cenach zbliżonych do cen w Pol
          > sce. A zarobki 3-4 razy większe.

          Bez przesady z tym chlebem. Taki lepszy kosztuje 5-6 euro za 1 kg, ale pewno kupuje się go raz w tygodniu dla smaku. Niemiec, wielokrotnie więcej wyda na kawę z automatu czy przekąskę ze sklepu Mc.
          Nieruchomości są zdecydowanie droższe, ale tak jest wszędzie w krajach zachodnich, ale wielu ludzi stamtąd też nie stać na mieszkanie w mieście przy linii metra i kupują coś te 50 km dalej za zupełnie inną cenę. Zresztą, z tym zakupem też się nie spieszą, lepszy jest wynajem i dostępny, dzisiaj się pracuje w firmie X, a za miesiąc, może to być firma Y, która jest 100 km dalej. W takiej sytuacji, lepiej coś wynająć, niż kupić, utrzymywać i mieć problemy ze sprzedażą
          • maslova Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 09:16
            > Bez przesady z tym chlebem. Taki lepszy kosztuje 5-6 euro za 1 kg, ale pewno kupuje się go raz w tygodniu dla smaku

            No więc właśnie. Czyli chleb kosztuje dwa razy więcej niż w Polsce, a zarobki są cztery razy większe niż w Polsce.

            > W takiej sytuacji, lepiej coś wynająć, niż kupić, utrzymywać i mieć problemy ze sprzedażą

            No i dokładnie tak to działa w Niemczech, mało kto.kupuje mieszkania, najczęściej po prostu się je wynajmuje. Zupełnie inaczej niż u nas. A więc ceny nieruchomości nie mają wpływu na poziom życia przeciętnego Niemca, IMO nie ma sensu w ogóle brać ich pod uwagę przy porównywaniu kosztów życia
            • kosmos_pierzasty Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 09:19
              Z tym, że to dzięki zupełnie innym warunkom najmu. U nas przecież wiele osób decyduje się na hipotekę, bo to ten sam lub niższy (!) koszt niż niepewny najem, a nie dlatego, że muszą mieć na własność, żeby poprawić sobie samopoczucie.
              • maslova Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 09:31
                Dokładnie, zgadza się. My też na początku małżeństwa wynajmowaliśmy mieszkanie, ale koszt najmu wynosił tyle, ile rata kredytu, więc oczywistym było, że wolimy te pieniądze zainwestować we wlasne mieszkanie.
                • tanebo001 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:06
                  No nie wiem. W Polsce koszt najmu porównywalny jest z ratami kredytu. Lepiej więc kupować. Nie wiem jak takie porównanie wygląda na zachodzie...
                  • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:11
                    zależy od regionu i opłat związanych z użytkowaniem, ale często raty + podatki + czynsz są o sporo droższe niż wynajem + czynsz, dlatego masa ludzi siedzi na wynajmie, a już na pewno ci którzy mieszkają w mieszkaniach socjalnych
                    • andace Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 10:33
                      W NL wynajem jest droższy niż kupo mieszkania a będąc wynajmującym i tak podatki musisz płacić (śmieci, woda, środowiskowy). Czynsze są sporo tańsze niż np w Wawie ale tu za wszystko płaci się samemu czyli nie ma zaliczek na wodę, ogrzewanie etc w czynszu, wiec wprowadzając się do mieszkania najemca i tak musi podpisać umowę z dostawca wody, energii i ogrzewania.
                      Ale mieszkania są drogie wiec nie każdy ma zdolność kredytową i ceny mieszkań ciagle rosną. Tu się nawet promuje tzw pierwszych kupujących, są zwolnienia z opłat, niższe raty kredytów etc żeby jak najwiecej osób było stać na własne mieszkanie.
            • berdebul Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 10:44
              6€ to to jakieś 28 pln, chleb na zakwasie w Polsce kosztuje 28-35 pln/kg. tongue_out
              • snakelilith Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:09
                Ale to 6€ za kg chleba w Niemczech, to nie masz za wodotryski na zakwasie, a za przemysłowy chleb i to taki tańszy, tyle tylko, że dostępny w tzw. piekarni, które najczęściej żadną piekarnią nie jest a tylko punktem sprzedaży dużej chlebowej sieciówki. W lepszej, czyli mniejszej, lokalnej sieciówce, która reklamuje się bliżej nie określoną "tradycją" chleb kosztuje już w okolicach 8€ za kg, a ekologiczny to jest jeszcze droższy.
                • berdebul Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:29
                  Wciąż, 8€ za przyzwoity chleb, przy kilkukrotnie wyższych zarobkach.
                  • snakelilith Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:52
                    To często nie jest "przyzwoity" chleb, to jedynie chleb nie opakowany w folię, albo nie ten sprzedawny w supermarketach, gdzie odpieka się zamrożony towar. Na przyzwoity chleb to dziś w Niemczech wielu ludzie nie stać. To 3tys. brutto, to nie jest bowiem wcale dużo pieniędzy. Z tego masz coś w okolicach 2 200 netto i połowę z tego wydajesz często na czynsz i jest jeszcze masa innych rachunków do opłacenia. Z reszty żyje się bardzo, bardzo skromnie, a wiele ludzi nie ma w ogóle aż tak wysokich zarobków. Oczywiście jest też masa ludzi zamożnych, bardzo dobrze zarabiających, ale to nie znaczy, że przeciętny Schmidt może pozwoli sobie na dużo więcej niż ludzie w podobnej sytuacji w Polsce. Przeciętna ematka wydaje więcej forsy na przeróżne duperele od wielu znanych mi osób w Niemczech, nawet tych w całkiem dobrej sytuacji finansowej.
                    • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:55
                      A gdzie w Polsce masz przyzwoity chleb, o którym tak ematki pieją? Ja sie nie spotkałam.
                      • snakelilith Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:01
                        Nie wiem. Nie kupuję chleba w Polsce. Wiem jedynie, że moi rodzice po taki lepszy chleb muszą jechać 20 km, ceny nie znam.
                        • kosmos_pierzasty Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:02
                          Dobry chleb w Polsce kosztuje ok 10 zł za kg. Czyli chyba podobnie w odniesieniu do zarobków.
                        • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:22
                          czyli na plus dla Francji, tam dobry chleb wszędzie dostępny, nie trzeba jeździć dziesiątek kilometrów, jest podaż bo jest i popyt, ludzi stać na dobry chleb
                          • swinka-morska Re: Serio? Zarobki w UE 15.12.20, 11:13
                            fitfood1664 napisał(a):

                            > czyli na plus dla Francji, tam dobry chleb wszędzie dostępny,

                            eeee.... nie zgodzę się. We Francji jest multum fantastycznego jedzenia bardzo dobrej jakości, ale NIE MA tam chleba, który byłby chociaż znośny wink
                            • chatgris01 Re: Serio? Zarobki w UE 15.12.20, 13:50
                              To nie wiem, w jakiej części Francji byłaś i w jakich sklepach kupowałaś chleb. W rzemieślniczych piekarniach wybór i smak są świetne, nawet taki klasyczny polski na zakwasie oraz razowiec można znaleźć (tych ostatnich już trzeba trochę poszukać, fakt, bo przeważa pieczywo pszenne).
                      • dyzurny_troll_forum Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:55
                        fitfood1664 napisał(a):

                        > A gdzie w Polsce masz przyzwoity chleb, o którym tak ematki pieją? Ja sie nie s
                        > potkałam.

                        Mitem cudownej, polskiej żywności dajemy odpór zgniłemu zachodowi. W myśl, że u nas może skromniej i biedniej, ale smaczniej i zdrowiej. Taka, w sumie, bajka ku pokrzepieniu serc...
              • alicia033 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 15:04
                berdebul napisała:

                > chleb na zakwasie w Polsce kosztuje 28-35 pln/kg.

                bez przesady. Jak ktoś chce to pewnie znajdzie i w takich cenach.
                Ale zwykle są jednak niższe i to sporo:
                nakarmionastarecka.pl/warszawa-gdzie-kupic-dobry-chleb-na-zakwasie/
                www.dostawy.handelek.com/
                • kokosowy15 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 15:34
                  W odległości 300 m od domu pięć sklepów piekarniczo - cukierniczych i jedna piekarnie gruzińska. Gruziński chleb nie smakuje mi, jego cena to ok 15 zł za kilogram. Ten z piekarni zaopatrujacej kilkanaście sklepów w dzielnicy to, zależnie od gatunku, sześć zł za zwykły pszenno - żytni do piętnastu zł za niskoglikemiczny i że zwiększona zawartością błonnika, oczywiście za kilogram. W małej piekarni na zapleczu sklepu ceny są o 2 zł wyższe, najdroższy to żytni na zakwasie 3 kilogramy za 50 zł.
                  • hotelarz.giuseppe Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 16:10
                    jak gruziński ci nie smakuje, to spróbuj ormiańskiego - ławasz smile
            • biala_ladecka Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:33
              No nie wiem, chleb rzemieslniczy w Polsce to 12-15zl za bochenek czyli 500-600g. Wychodzi na to, ze dokladnie tyle samo co w Niemczech.
              • chococaffe Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:36
                Co to jest chleb rzemieślniczy i czy to samo mamy na myśli pisząc o tym w kontekście np polskim i niemieckim?
                • chococaffe Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:39
                  W UK nabywałam raz bochenek (600-700gr?) za 22 funty , stąd ciekawość
                • biala_ladecka Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:53
                  Chleb rzemieslniczy to dla mnie taki z piekarni, ktora wyrabia i sprzedaje tylko na miejscu i nie puszcza produktow dalej w obieg, ewentualnie dystrybuuje za pomoca malych lokalnych sprzedawcow.
                  • snakelilith Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:59
                    biala_ladecka napisała:

                    > Chleb rzemieslniczy to dla mnie taki z piekarni, ktora wyrabia i sprzedaje tylk
                    > o na miejscu i nie puszcza produktow dalej w obieg, ewentualnie dystrybuuje za
                    > pomoca malych lokalnych sprzedawcow.
                    >

                    Chleb rzemieślniczy to przed wszystkim chleb z tradycyjną metodą pieczenia, czyli mąka dobrego gatunku, zakwas i sól. Potrzebujący czasu do wyrośnięcia, ręcznej obróbki i większej ilości godzin roboczych, więc droższy. Za 3-4 euro za kg takiego chleba w Niemczech nie dostaniesz.
                    • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:04
                      u nas głupiej kapusty kiszonej nie dostaniesz, a co dopiero dobrego chleba
                    • chococaffe Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:10
                      Z tym, że zalew pieczywa z nazwą "rzemieślniczy, jak u babuni, wg przepisu siostry Jadwigi" itd.

                      Do tego dochodzą jeszcze różnice w ramach prawdziwego chleba rzemieślniczego - od naprawdę lokalnej małej piekarni po różne typu artisan. Ja rzemieślnicze kupuję w cenie od 10 do 25 zł za kg - jakościowo bardzo podobne, kupuję też ten droższy jak mi się chce dojechać i akurat jest, bo wyjątkowo pasują mi proporcje dodanych ziaren i orzechów
              • snakelilith Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:41
                biala_ladecka napisała:

                > No nie wiem, chleb rzemieslniczy w Polsce to 12-15zl za bochenek czyli 500-600g
                > . Wychodzi na to, ze dokladnie tyle samo co w Niemczech.
                >

                Za 3-4 euro za bochenek nie dostaniesz w Niemczech chleba "rzemieślniczego". To jest chleb z fabryki, sprzedawany jedynie za ladą.
                • biala_ladecka Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:46
                  Odnosze sie do tego co napisal bistian o lepszym chlebie za 5/6€ Uzgodnijcie wersje cenowe to bedzie latwiej skomentowac.
                  • snakelilith Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:56
                    biala_ladecka napisała:

                    > Odnosze sie do tego co napisal bistian o lepszym chlebie za 5/6€ Uzgodnijcie we
                    > rsje cenowe to bedzie latwiej skomentowac.
                    >

                    Bastian podał ceny, które ja też znam. Ale nie są to ceny za chleb rzemieślniczy, bo sklepy z wyrobami piekarniczymi nie są dziś już piekarniami, a sieciówkami z fabrycznym zapleczem, korzystających często z gotowych mieszanek przemysłowych. Możliwe, że bastian tego nie wie.
                    • bistian Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:19
                      snakelilith napisała:

                      > Bastian podał ceny, które ja też znam. Ale nie są to ceny za chleb rzemieślnicz
                      > y, bo sklepy z wyrobami piekarniczymi nie są dziś już piekarniami, a sieciówka
                      > mi z fabrycznym zapleczem, korzystających często z gotowych mieszanek przemysł
                      > owych. Możliwe, że bastian tego nie wie.

                      Może i niewiele wiem, ale jadłem chleb z niejednego pieca, przed transformacją i po. Znam smak, bywałem w piekarniach na produkcji, rozmawiałem z zaprzyjaźnionymi piekarzami itd.
                      Jadłem te niemieckie chleby i na tej podstawie uważam, że za 5 euro z hakiem, można dostać dobry chleb na zakwasie. To nie są wyroby z gotowych mieszanek, jak piszesz.
              • chlodne_dlonie Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 11:28
                biala_ladecka napisała:

                > No nie wiem, chleb rzemieslniczy w Polsce to 12-15zl za bochenek czyli 500-600g
                > . Wychodzi na to, ze dokladnie tyle samo co w Niemczech.
                >

                Podobne mam obserwacje - kupuję od czasu do czasu jak jestem w pobliżu pewnej dobrej piekarni razowy, orkiszowy albo amarantus - od 13 do 18 zł za bochenek, ok. 500 g.
                W innej, bliższej, dobry jest razowy - mniejszy, 300 g za 10 zł.
                Nie mamy taniej wcale niestety..
                • kokosowy15 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 11:46
                  Porównywać można ceny przeciętnych, ogólnie kupowanych wyrobów a nie towarów luksusowych, kupowanych przez 1% społeczeństwa. Zwykły, tzw "wiejski" chleb kosztuje ok 10 zł za kilogram, a są tańsze. Ile więc kosztuje taki, najczęściej kupowany chleb w Niemczech, Belgii, Francji? Nie porównujmy cen Mercedesów, jachtów i obrazów Rembrandta.
                  • chatgris01 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 12:01
                    Średnia cena przeciętnego chleba we Francji to 1,41€/500g (najtaniej 0,90€, najdrożej 3€) www.combien-coute.net/pain/france/
                  • snakelilith Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 12:11
                    kokosowy15 napisał(a):

                    > Porównywać można ceny przeciętnych, ogólnie kupowanych wyrobów a nie towarów lu
                    > ksusowych, kupowanych przez 1% społeczeństwa. Zwykły, tzw "wiejski" chleb koszt
                    > uje ok 10 zł za kilogram, a są tańsze. Ile więc kosztuje taki, najczęściej kupo
                    > wany chleb w Niemczech, Belgii, Francji? Nie porównujmy cen Mercedesów, jachtów
                    > i obrazów Rembrandta.

                    No właśnie napisano. Około 6 euro za kg. Przy czym bochenki w Niemczech mają zwykle wagę 500g albo 750g i za ten pierwszy płacę w okolicach 3-4 euro i to jest normalna cena, a nie wygórowana za specjalne produkty. Za nic nadzwyczajnego, zwykły chleb pszenno-żytni, który po dwóch dniach robi się glinowaty, więc większe bochenki nie miały by i tak sensu. Zwykle w takich "piekarniach" jakiś chleb jest akurat w zmiennej promocji i wtedy można 500g dostać za 2,50 euro, ale taniej tu już tylko w folii, albo z automatu w supermarkecie. I te automaty cieszą się dużą popularnością, przez co trudno znaleźć w ogóle dobrą piekarnię, bo mało kto to kupuje.
                    Przy czym ceny za żywność są w Niemczech stosunkowo niskie, więc w innych krajach zachodnich może wyglądać to inaczej.
          • afro.ninja Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 09:47
            U nas strach wynajmować. Zazwyczaj wynajmuje sie studentom na pokoje. Moze w malych miejscowosciach latwiej o tanszy wynajem, tylko tam.pracy nie ma.
          • konsta-is-me Re: Serio? Zarobki w UE 15.12.20, 14:43
            Jednakowoż produkty kosmetyczne czy wiele spożywczych jest w TEJ SAMEJ lub NIZSZEJ cenie niż w Polsce -mowa o Niemczech.Z pozycji faceta może to bez różnicy ale mnie wkurza, kiedy, kolorówka czy pielęgnacja ,która na zachód od Polski jest zwykła, tutaj jest wręcz "wysokopolkowa".
            I chodzi o coś innego -poczucie bezpieczeństwa finansowego ,np.kiedy stracisz prace. Już nie będę się rozpisywać o socjalu w Niemczech albo służbie zdrowia.
            Mieszkań się nie kupuje, bo rynek jest przeciez kompletnie inny...
            W Polsce nie istnieje coś takiego jak komercyjne mieszkania na wynajem.
            100 procent to prywatni, mali właściciele ,którzy mają 1-2 mieszkanka na wynajem, po babci itp.
            Dlatego być może, koszt wynajmu jest równy racie kredytu.
            Zresztą polscy wynajmujący są totalnie rozpieszczeni przez to, według mnie,ale to inna dyskusja.
            Reasumując, nie chodzi o "luksusy" tylko o to poczucie bezpieczeństwa, że strata pracy to może być katastrofa, że trzeba wyjechać "na saksy" żeby myśleć o kupnie własnego mieszkania (wynajem-patrz wcześniejszy tekst).
            Że jeśli zachorujesz , to nie boisz się wyładowania na ulicy, jeśli masz rentę, to możesz za nią przeżyć samodzielnie, nawet wynajmując mieszkanie (są tańsze ,specjalnie dla takich osób).
            Myśmy wybrali amerykański " model kapitalizmu no i mamy.
            Poczucie bezpieczeństwa jest luksusem.
            • chatgris01 Re: Serio? Zarobki w UE 15.12.20, 14:48
              konsta-is-me napisała:

              > Jednakowoż produkty kosmetyczne czy wiele spożywczych jest w TEJ SAMEJ lub NIZS
              > ZEJ cenie niż w Polsce -mowa o Niemczech.

              Niemcy chyba mają coś w rodzaju "niższy VAT, a wyższy podatek dochodowy/podatki lokalne", bo ceny ich produktów kosmetycznych, chemii domowej i spożywczych są też sporo niższe od cen francuskich, mimo iż niemieckie zarobki są zdecydowanie wyższe od francuskich.
      • mayaalex Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 09:25
        tak, mam podobne obserwacje. Nieruchomosci sa bardzo drogie, zwlaszcza w niektorych krajach/regionach/miastach (a juz w miejscach bardzo popularnych czy ekskluzywnych to w ogole kosmos), choc wynajem jest proporcjonalnie bardziej oplacalny (w PL mam wrazenie ze rata za wynajem czy za kupno jest podobna, na tzw Zachodzie jednak zdecydowanie nie). Podobnie uslugi.
        Osoba dobrze zarabiajaca w PL zyje na niezlym poziomie, niewiele sie rozniacym od innych krajow (bo roznice w sile nabywczej odczuwa pewnie glownie jak pojedzie na wakacje gdzies do Europy Zachodniej, tam zaplaci za dobry hotel w szczycie sezonu i pojdzie do restauracji w drozszej/turystycznej dzielnicy). Natomiast najubozsi/niepelnosprawni/bezrobotni maja wg mnie zdecydowanie gorzej.
        • kosmos_pierzasty Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 09:49
          Piszesz o dobrze zarabiających i najuboższych, a gdzie przeciętnie zarabiający? Zresztą ci "dobrze zarabiający" to w Polsce ile? 3 proc. społeczeństwa czy 5?
        • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 10:51
          Tak, bo w Polsce w popularnych regionach czy miastach to mieszkania tanie jak barszcz może? Każdego stać big_grin
        • kj-78 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 21:33
          na "zachodzie" tez roznie. W Norwegii rata kredytu zdecydowanie mniejsza niz oplata za wynajem w znanych mi miejscach.
      • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 10:49
        co za bzdury, choc na pewno zależy od krau, jeśli chodzi o Francję to dementuję w całej rozciągłości
        o pieczywie rzemieślniczym to nawet mi się w sumie nie chce pisać, bo komuś tu peron odjechał
    • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 10:46
      "Tyle razy mi się tu dostało za twierdzenie, że w Polsce żyje się trudniej niż w krajach starej unii" big_grin
      to ktoś naprawdę uwierzył w krajową propagandę o zielonej wyspie big_grin
      • olena.s Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 11:07
        Nie, to raczej jest głos dyktowany skrzywionym "patriotyzmem".
      • gryfna-frelka Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 21:22
        Przekonanie ze "na Zachodzie zyje sie duzo latwiej" (o ile nie "wszystko przychodzi bez wysilku") niestety jest zakorzenione w polskim spolecznestwie...
        • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 23:46
          żyje się dużo łatwiej, jeśli porównasz zarobki danej branży Polaków w Polsce z zarobkami tubylców w danym kraju, ale nawet jeśli musisz zwalczyć o byt jako imigrant, to często też żyje się dużo łatwiej dość szybko

          przekonanie, że komukolwiek cokolwiek w życiu przychodzi bez wysiłku jest dość niedojrzałe, zawsze by coś mieć trzeba jednak się napracować, z tym że są kraje gdzie wysiłki sa nagradzane sowiciej niż u nas
        • kj-78 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 21:33
          zyje sie duzo latwiej, moze nie we wszystkich krajach, ale w wielu
        • konsta-is-me Re: Serio? Zarobki w UE 15.12.20, 14:55
          Ale o czym ty piszesz ?
          O "na Zachodzie ulica są wybrukowane złotem"?
          Ktoś tak jeszcze myśli ???
          No to jak myśli, aczkolwiek wiele osób tak myśli, sądząc po wątkach na ematce "wyjeżdżam z tego kraju !!!"to już ich problem.
          Zresztą czy to przypadkiem nie konsekwencja kilkudziesięcioletniej izolacji ,lat powojennych, odrzuceniem planu Marshalla i tym podobnych rzeczy?
          Ja pomieszkiwalam w wielu krajach, zachodnich i nie tylko i twierdze że ogólnie życie jest LATWIEJSZE w sensie finansowym , bez takiego nieustannego stresu, i poczucia zagrożenia .
          Myśmy naprawdę przecierpieli swoje i tak-mielismy i mamy trudniej , niż tzw.Zachod.
          No niestety, takiego mamy geopolitycznego pecha.
          • riki_i Re: Serio? Zarobki w UE 15.12.20, 16:04
            Bardzo różnie się żyje. Są jeszcze aspekty kulturowe, które np. dla mnie są mega ważne.
    • hotelarz.giuseppe Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 12:38
      wciąż zarabiamy za mało a moeszkania i domy mamy za drogie
    • chococaffe Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:06
      Na koniec , teraz zerknęłam. Na obecne świąta kupiłam w prezencie tę sama ksiązkę w oryginale i po polsku (taki prezent był uzasadniony). Cena powieści w PL 22,44 PLN, w UK 9,82 funtów (obie wersje paperbacki, obie ceny bez wysyłki)

      Pomijam już jakie zakupy zrobię za 100 euro w PL i na Zachodzie (mam stałe porównanie organoleptyczne ) i oczywiście to nie jest przelicznik 4:1, ale różnice są spore co mój portfel odczuwa niestety.
      • kosmos_pierzasty Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:43
        Porównaj raczej jakie zrobisz zakupy za 100 zł i za 100 euro. Bo kwoty są zbliżone, jeśli chodzi o zarobki, tylko waluta inna.
        Za to książek w tłumaczeniach brakuje w Polsce (i jeśli chodzi o zainteresowania i o klasykę) i trzeba te ceny w euro płacić - około 100 zł często więcej za książkę w oryginale.
        • chococaffe Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 14:30
          Ale jak cudziemiec chce kupić polską ksiązkę np po angielsku to też słono zapłaci.

          Porównuję po prostu cenę tej samej książki dla przeciętnego czytelnika.

          Droższe o wiele jest też kino i teatr (o dziwo koncerty mniej - tzn są mniejsze różnice w cenach ogólnie dostępnych koncertów)

          Po prostu po odliczeniu kosztów stałych (mieszkanie-czynsze, kredyty, opłaty komunalne itd) to nie jest tak, że przelicznikiem jest 4:1 "na zachodzie" - poczynając od róznic między Danią a Portugalią a koncząc na tym jak ten przelicznik wygląda ciut inaczej po odjęciu wspomnianych kosztów stałych. I nie, nie oznacza to, że Polska to kraina mlekiem i miodem płynąca (nawet pomijając już PiS i okolice) tylko poziom dramy przerasta rzeczywistość.

          p.s. pomijam już szanse młodych na wejście na atrakcyjną część rynku pracy, gdzie cały czas rządzą tłuste koty, które załapały się na lepsze życie w lepszym okresie.
          • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 14:33
            ceny są czymś motywowane, nie rodzą się na białej płaszczyźnie sufitu, z jednej strony koszty produkcji, z drugiej zaś to co klient jest w stanie zapłacić, w obydwu przypadkach Polska przegrywa
        • gryfna-frelka Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 10:36
          Kosmos, wydanie 100zl a 100€ ciezko ot tak porownac, 100€ to powazny wydatek. W wielu krajach Europy Zachodniej progi podatkowe zaczynaja sie dosc nisko, przez to nawet jezeli zarabia sie coraz wiecej brutto, netto wychodzi nie tak daleko od poprzedniego, przez co wiekszosc spoleczenstwa zarabia miedzy 1300 a 2400€. Na przyklad specjalista z kilkuletnim doswiadczeniem zarabia 200-400€ wiecej od nowicjusza na nizszym stanowisku. Stad kazde dodatkowe € netto bardzo sie liczy a wydanie 100€ zawsze pozostaje duzym wydatkiem (porownywalnym do wydania 100zl przez osobe zarabiajaca 2000zl netto) w przeciwienstwie do wydania 100zl przez osobe zarabiajaca 5000zl netto. W Polsce nadal sa ogromne roznice miedzy zarobkami a przejscie z 1800 do 3600zl w ciagu paru(nastu) lat kariery nie jest niczym niezwyklym. W wielu krajach zachodnich takie rpzejscie (odpowiednio w €) jest duzo rzadszym zjawiskiem bo, jak pisalam wyzej, zarobki netto rosna bardzo wolno.
          • kosmos_pierzasty Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 10:37
            gryfna-frelka napisała:

            > Kosmos, wydanie 100zl a 100€ ciezko ot tak porownac,
            Czemu, skoro pensja wynosi ok 2000-3000, zarówno w przypadku euro jak złotych. To taki sam procent pensji. Czyli porównanie powinno być miarodajne właśnie.
            • ritual2019 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 14:14
              Dokladnie.
            • gryfna-frelka Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 15:46
              No wlasnie niezwykle, ale to niezwykle ciezko jest dobic do 3000€ netto dlatego tyle i wiecej zarabia pare procent ludzi (tu mowie o Belgii).
          • kosmos_pierzasty Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 10:39
            I z tymi zarobkami to brzmi sensownie, coś za coś. Tylko kto u nas dochodzi do 5000 netto? Jaki procent społeczeństwa, bo że 100 proc. emam, to oczywiste wink
            • chococaffe Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 11:39
              nie mam pojęcia - dane statystyczne na temat zarobków w PL zwykle pochodzą od przedsiębiorstw zatrudniających powyżej 9 osób, a więc wykluczających np rolników, DG, małe firmy (np szkoły językowe , które zwykle nie zatrudniają lektorów na etat) itd.
              • chococaffe Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 11:41
                p.s. pomijam już szarą strefę np "płatników alimentów", którzy bardzo często są bezrobotni albo zarabiają najniższą nawet jak są informatykami
                • kokosowy15 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 11:52
                  Jakiś czas temu GUS podał zarobki wszystkich grup, uwzględniając tych, których wymieniłaś, opierając się na zeznaniach podatkowych i innych informacjach. Okazało się, że średnia płacą jest o prawie 1000 zł mniejsza niż z grupy przedsiębiorstw, taka sama jest różnica w medianie. Znacznie więcej ludzi zarabia także minimalna. Wiem, wszyscy oszukują, przedsiębiorcy szczególnie - takie są wnioski z wpisów na forum.
      • szaraiwka Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 15:22
        ja patrze na buty Gino Rossi. W Polsce obecnie 180 zl, w tym samym sklepie internetowym z cenami dla Szwajcarii 100 CHF. Czyli ponad 2 razy tyle ...
    • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 13.12.20, 13:49
      oj przestańmy się już czarować, porównajmy choćby gazetkę świąteczną francuskiego Carrefoura z polskim... łzy same lecą big_grin
      Nie można wszystkiego wytłumaczyć tradycją.

      www.carrefour.fr/catalogue/carrefour/hypermarche-6352_000_2020-KuYt7av1?page=1
      www.carrefour.pl/promocje/gazetka-promocyjna/2462?
    • palacinka2020 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 08:27
      Jesli ktos w Polsce zarabia minimalna krajowa i wyjedzie na zachod i nagle dostanie tam minimalna pensje to pewnie pieje z zachwytu.

      Sama w Polsce nie zarabialam malo, wyjechalam do mitycznej "strefy euro" i tam dostalam 2 razy tyle co w Warszawie, i to byla naprawde dobra pensja. Chlebem sie nie ekscytuje i nie stanowil nigdy duzego % wydatkow, natomiast wszelkie uslugi kosztowaly majatek (za zlobek placilam jakies 800 euro, za fryzjera 150, pania sprzatajaca bralam tylko przed swietami bo to bylo ok 80 euro za sprzatanie mieszkania).

      Najwieksza roznice odczulam na wakacjach, bo oplacenie wyjazdu w to samo miejsce zarabiajac w euro jest jednak latwiejsze niz w pln.
      • kropkacom Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 08:31
        No cóż... To, że usługi są w tej części Europy stosunkowo tanie ma swoje konkretne konsekwencje. Z czego ta "taniość" nie powoduje, że każdego stać i to jest jedna z konsekwencji.
      • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 10:11
        czyli wszystko się zgadza, czy minimalne czy wyższe zarobki, na zachodzie i tak zarabia się więcej
        • palacinka2020 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 13:02
          A ktos twierdzo, ze sa nizsze? Mowie tylko, ze dla mnie byly 2 razy wyzsze, a nie 4 razy, i ta dwukrotna roznica zarobkow akurat balansowala sie z roznica cen.
          Wiem, ze na ematce pani do sprzatania kosztuje min 200zl, natomiast wiem tez ze moi znajomi placa od 50 do 500zl za sprzatniecie, zalezy jak kto poszuka.
          • fitfood1664 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 14:12
            No to przejdźmy do oceny infrastruktury, jakości usług, środowiska.... w Polsce nadal nie żyje się lepiej.
            • palacinka2020 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 19:45
              Mnie sie wszedzie zylo dobzre, mieszkalam juz w kilku krajach. Kazdy ma swoje plusy i minusy, na pewno nie moge powiedziec, ze infrastruktura czy uslugi sa w Polsce gorsze. Po prostu- zalezy ktore.

              W takiej Danii np. strasznie mnie wkurzalo to, ze kurier nigdy, ale to nigdy nie zadzwoni gdy przyjezdza. Non stop nie dostarczali mi paczek. W innym kraju denerwowal mnie brak opieki medycznej "na zadanie", platnej, tak jak w Polsce. Albo to, ze nie ma segregacji smieci. Albo deszcze non stop.
      • chlodne_dlonie Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 11:45
        palacinka2020 napisała:

        > Jesli ktos w Polsce zarabia minimalna krajowa i wyjedzie na zachod i nagle dost
        > anie tam minimalna pensje to pewnie pieje z zachwytu.
        >
        > Sama w Polsce nie zarabialam malo, wyjechalam do mitycznej "strefy euro" i tam
        > dostalam 2 razy tyle co w Warszawie, i to byla naprawde dobra pensja. Chlebem s
        > ie nie ekscytuje i nie stanowil nigdy duzego % wydatkow, natomiast wszelkie usl
        > ugi kosztowaly majatek (za zlobek placilam jakies 800 euro, za fryzjera 150, pa
        > nia sprzatajaca bralam tylko przed swietami bo to bylo ok 80 euro za sprzatanie
        > mieszkania).

        Pozwolę sobie zauważyć, że usługi na odpowiednim poziomie też już od całkiem dawna tanie w Polsce nie są wink
        Za farbowanie włosów w renomowanym salonie, u stylistki z dużym doświadczeniem (podkreślam, bo jako pierwsza od kilku lat tak dobrała mi kolor, że jest identyczny z moim naturalnym i wychodząc od niej mam 100 % satysfakcję) płacę 500 zł. A z kolei za sprzątanie mieszkania, gdy wróciłam ze szpitala i nie mogłam sama za ścierę chwycić, kosztowało mnie ostatnio 250 zł, także - jak widzisz - nie różnią się te ceny zbytnio od tego, o czym piszesz.


        > Najwieksza roznice odczulam na wakacjach, bo oplacenie wyjazdu w to samo miejsc
        > e zarabiajac w euro jest jednak latwiejsze niz w pln.

        A to, to z pewnością - nie ukrywam, zazdroszczę wink Widzę zresztą po znajomych, którzy póki mieszkali w Polsce z rzadka gdzieś nad 'ciepłe morze' wyjeżdżali a teraz bywają i po 3 razy w roku. Tak samo z 'bywaniem' w lokalach (oczywiście sprzed COVIDu heh) - obiady/kolacje w niezłych restauracjach regularnie a w Polsce już wyjście na pizzę czy czasem coś 'lepszego', to było swego rodzaju wyzwanie dla budżetu.
        Dla porządku - znajomi w UK, ale podobnie sytuacja wygląda u innych, którzy wyjechali do Niemiec.
        • dyzurny_troll_forum Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 13:30
          chlodne_dlonie napisała:

          > A z kolei za sprzątanie mieszkania, gdy wróciłam ze szpitala i nie mogłam sama
          > za ścierę chwycić, kosztowało mnie ostatnio 250 zł, także - jak widzisz - nie
          > różnią się te ceny zbytnio od tego, o czym piszesz.

          Ile takie sprzątanie trwało? I czyje były środki produkcji?
          • chlodne_dlonie Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 15:45
            7 h - środki czystości moje. Jakiś wniosek..?
            • asia_277 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 21:43
              strasznie drogo, ja za 7 godzin, jedno z największych miast w PL płaciłam 170. Farbowanie 250 zł, a nie 500, więc te ceny, które podajesz nie są zwyczajowe.
              • chlodne_dlonie Re: Serio? Zarobki w UE 15.12.20, 11:07
                Zazdroszczę znalezienia tańszych usługodawców. W przypadku sprzątania byłam niejako 'pod ścianą', gdyż potrzebowałam wykonawcy 'zaraz teraz' i po prostu musiałam zaakceptować proponowane warunki. Normalnie sama ogarniam swoje M, więc zapewne szybko podobnej usługi potrzebować nie będę wink

                Co do fryzjera, no cóż - pisałam już w pierwszym poście, fryzjerka znakomicie dobrała mi farbę (a właściwie mix farb), pracuje, także jako szkoleniowiec w jednej z największych akademii fryzjerskich, salon 'z wyższej półki', zatem i ceny takie.. Trudno, przełykam co 3 miesiące te pięć stówek i cieszę się z efektu dokładnie takich włosów, jakie mam wink

                A trafiłam do mojej aktualnej fryzjerki po wielu latach korzystania z usług pań 'niby dobrych', płacąc odpowiednio mniej, ale niestety efekt końcowy nie zadawalał mnie nigdy do końca.
                Właściwie byłam skłonna przyjąć, że moje włosy po prostu już nigdy nie będą wyglądać jak w latach młodości a tu nagle takie przyjemne zaskoczenie smile
                • kokosowy15 Re: Serio? Zarobki w UE 15.12.20, 11:23
                  Więcej klientek korzysta jednak z zakładów fryzjerskich gdzie farbowanie włosów kosztuje 120 zł.
    • nena20 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 14:38
      W pl żyje się całkiem wygodnie i dobrze. Jedyny minus to koszty podróży i życia poza pl. W innym przypadku nie widzę żadnych minusów życia w Pl.
      • kokosowy15 Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 15:14
        Zgadzam się. Były poseł Godson żyje całkiem przyjemnie w Nigerii, czyli w Nigerii żyje się dobrze. Jeszcze lepiej żyje się w Rosji, wystarczy popatrzeć na Putina i stu oligarchów.
    • kobietazpolnocy Re: Serio? Zarobki w UE 14.12.20, 15:29
      Nie niweluje, stąd zawsze porównuje się siłę nabywczą danej pensji. I nie wiem naprawdę kto kontestuje te statystyki, przecież wiadomo o nich nie od dziś.

      Weź jednak pod uwagę jedną sprawę: wrzucanie zachodnich krajów UE do jednego worka to często zbyt duże uproszczenie, bo jednak między taką Skandynawią a resztą krajów, wliczając w to nawet UK, Niemcy, czy Francję, istnieją różnice. Już o Hiszpanii, czy Włoszech nie wspominając.

      Mieszkam w kraju, w którym zarobki są jedne z najwyższych w Europie (zresztą na świecie też) i nie mam absolutnie żadnych wątpliwości, że żyje się tu znacznie łatwiej, dostatniej i zamożniej niż w Polsce. Po pierwsze ta zamożność jest rozłożona w miarę równomiernie w społeczeństwie (nie ma tu aż takiego rozwarstwienia dochodów jak w wielu innych krajach), więc nie skupiam się wyłącznie na zamożnej klasie średniej, itd. Tutaj tak naprawdę takiej prawdziwiej biedy, ze wszystkimi jej upokorzeniami, nie ma.

      Ceny są zawrotne w przeliczeniu na realia polskie. I istotnie, strefa mniejszych usług jest mniej rozwinięta niż w Polsce, głównie dlatego, że koszty zatrudniania ludzi są wysokie (te niskie ceny usług w Polsce nie biorą się z niczego), ale to niczego nie niweluje. Przeciętnego Duńczyka stać na znacznie więcej niż przeciętnego Polaka. I kiedy mówię "stać", nie chodzi o to, że nikt z Polski nie poleci na te Malediwy, chodzi o to, z czego dana osoba musi zrezygnować, by na takie wakacje się wybrać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka