Dodaj do ulubionych

Kocia milosc

21.12.20, 13:48

trafily mi sie jakies osobniki psio-kocie.Najchetniej na rekach 24h.Spanie Mi na glowie jest Norma.Biore prysznic razem z kotami,biore kapiel razem z kotami.One sie uwielbiaja kapac.Kradna skarpetki i targaja je w pysku.Poranna Kawa wyglada tak ,ze siedzi Mi na ramieniu i na tym ramieniu pozostaje az kawy nie dopije.Czasem mam dosc🤷Wy tez macie takie pomerdane osobniki?
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Kocia milosc 21.12.20, 13:52
      Mam maine coona, płynnie łączy cechy psa i kota, bo jest mocno towarzyszący i niepłochliwy. Jednocześnie nie jest bardzo przytulający się, jest obok, zaczepia do zabawy, ale nie namolnie.
    • aragorna71 Re: Kocia milosc 21.12.20, 14:01
      Mam dachowca, jest połączeniem kota z psem. Wita nas i żegna, gada do nas, wchodzi wszedzie tam gdzie mąż (łącznie z łazienką). Ulubionym zajeciem jest wskakiwanie na ramiona mężą (moje chyba za waskiewink, uloży sie i trzeba ja nosic. Najcześciej tez siedzi tam gdzie my i na każdą probe zignorowania kota na 30 sekund reaguje niezadowoleniem. Spi oczywiscie z nami w lózku.
    • jak_matrioszka Re: Kocia milosc 21.12.20, 14:07
      Moj jest malo psi, ale probuje. Najgorzej jest jak probuje chodzic kolo nogi, bo tego absolutnie nie potrafi opanowac. Pies chodzi zawsze z tylu i patrzac gdzie ja stawiam nogi, kot "zgaduje" gdzie idziemy i w polowie drogi zaczyna mnie wyprzedzac, a ja ruszajac noga do przodu celnym kopem wysylam kota przez pol pokoju przed siebie... Kot nie ma pretensji i jak juz sie zatrzyma na scianie czy jakims meblu, to wraca pod nogi i dalej idziemy razem.
        • jak_matrioszka Re: Kocia milosc 21.12.20, 14:33
          Wiesz, my mamy kota w kolorze podlogi, a ja z deka niedowidze... Mieszkamy razem juz trzeci rok, powoli trace nadzieje, ze kot sie nauczy nie pchac pod nogi. Zreszta pod tylek kot tez sie pcha: jak dochodze do fotela, to musze sie obrocic do siedzenia tylem, zeby usiac - normalne, prawda? No i kot czeka az sie tylkiem na 20cm nad powierzchnia siedzenia znajde i wlasnie wtedy wskakuje, pchajac sie pode mnie! Miesnie nog mam coraz lepsze i juz sie potrafie zatrzymac, ale ile razy usiadlam kotu na ogonie, to nie zlicze tongue_out A kot tylko zgryzliwie skomentuje, po czym jak sie uniose nad fotel to zabiera ogon i uklada sie skromnie na brzegu, pomialkujac na niesprawiedliwy podzial powierzchni fotela big_grin
    • mashcaron Re: Kocia milosc 21.12.20, 14:15
      Kiedyś sąsiadka zostawiła mi pod opieką swojego kota. Co to był za mega upierdliwy zwierz! Myję zęby- Kot w umywalce, kąpię się- kot na wannie płynnie zamieniający się w przerażonego kota w wannie. Kroję coś w kuchni- kot radośnie sieje włosem na blacie. Czytam książkę- kot pcha dupę pod moją twarz zasłaniając to, co czytam. Śpię- kot trzecim okiem na mojej twarzy... Jak mi się zachciewa kota to sobie tego przypominam i od razu mi się odechciewa :p
        • mashcaron Re: Kocia milosc 21.12.20, 14:37
          Toż to nie mój kot był, ja go tylko gościłam kilka dni :p chyba ciężko zmienić nawyki wypracowane przez lata w kilka dni, bo zdawał się nie ogarniać mojego niezadowolenia :p
          • jak_matrioszka Re: Kocia milosc 21.12.20, 14:46
            Ja bylam kiedys au-pair w domu z kotem. Kot swoich nawykow wypracowanych przez lata nawet na mnie nie probowal, ku zdumieniu domownikow. Ani w pierwszym tygodniu, ani pozniej. Moj obecny kot, byl kotem mojej znajomej. Podczas drugiej wizyty u niej w domu znalazlam kota na "moim" krzesle - bez pol sekundy namyslu nakazalam kotu wypad i kot ustapil mi miejsca, siadajac na krzesle obok. Do tego krzesla podeszla druga kolezanka, popatrzyla na kota i zdecydowala, ze moze usiasc gdzies indziej. W rezultacie usiadla dwa krzesla dalej, bo jak usiadla za blisko kota, to bylo "phhhyy" 😶 Koty ogarnaja kto jest bardziej koci od nich wink
            • mashcaron Re: Kocia milosc 21.12.20, 14:49
              Może i tak, ja kota w życiu miałam jednego jako dziecko, potem już nigdy nie. Miałam psy, świnki, szczury, teraz króliki, więc chyba w ogóle kocia nie jestem, choć ogólnie to nic do nich nie mam i krzywdy nie zrobię:p
    • magdallenac Re: Kocia milosc 21.12.20, 14:34
      Niestety, mój kot to prawdziwy kot, przychodzi na mizianie tylko wtedy, kiedy ma ochotę. Brany na ręce, albo kładziony na kolanach zaczyna płakać i zawodzić. Siedzi zawsze blisko nas i sypia blisko nas, jednak zawsze trzyma dystans. Jeśli komuś czegoś zazdroszczę, to właśnie takich przymilnych kotów.
      • madame_edith Re: Kocia milosc 21.12.20, 15:37
        Też mam takiego kota, a ma tak wspaniałe futro (brytek), że mogłabym ja głaskać bez końca. I bardzo żałuję, że nie jest bardziej miziasta.
        Za to pies spełnia wszelkie warunki upiarda, gdzie ja tam on. Nawet siku ze mną chodzi.
      • aerra Re: Kocia milosc 21.12.20, 15:57
        Przymilności też człowiek czasem zaczyna mieć dość wink
        Czytasz książkę, a tu 10kg kota cię bęca po twarzy, bo przestałaś głaskać.
        Że nie wspomnę o ładowaniu się tuż pod nos w pozycji "wąchaj dupkę".
        • aerra Re: Kocia milosc 21.12.20, 15:58
          A i jeszcze mój jeden miał taki okres, że jak szłam do łazienki, to on ze mną. I nie, że sobie będzie siedział obok, nie nie. Usiadłam, znaczy kolana mam wolne, kot włazi! Nie ma protestów - kolanka to kolanka, siedź i głaszcz.
        • jak_matrioszka Re: Kocia milosc 21.12.20, 16:14
          Że nie wspomnę o ładowaniu się tuż pod nos w pozycji "wąchaj dupkę".

          Nie wiem jak twoj kot, ale moj nie popierduje, za to jak czasem chuchnie tym co jadl 🤢 to pozycja "wąchaj dupkę" wydaje mi sie byc mniej uciazliwa opcja wink
          • aerra Re: Kocia milosc 21.12.20, 16:22
            Wiesz, może i nie popierduje, ale mimo wszystko dla mnie wąchanie kocich dupek niezupelnie jest czynnością, którą chciałabym praktykować... Z paszczy na szczęście żadnemu nie jedzie wink
            • jak_matrioszka Re: Kocia milosc 21.12.20, 16:32
              Moj lubi zeby go po dupce miziac i chetnie leci z dupka. To tez jest kwestia tresury, bo on juz wie, ze do miziania dupki nalezy sie ustawic frontem do drapiacego i z dupka w odleglosci przedramienia. Jak kot zle wyliczy, to nie ma miziania, na szczescie koty maja dobra wyobraznie przestrzenna big_grin
      • jak_matrioszka Re: Kocia milosc 21.12.20, 16:12
        Koty to zwierzeta inteligentne i sprzedajne, da sie je nauczyc wykonywania komend. Nie robi sie tego na duza skale nie dlatego, ze koty sa nietresowalne, ale dlatego, ze koty biora ludzie, ktorzy nie maja ochoty na to ochoty. Jak ktos chce uczyc sztuczek, to bierze psa.
        Moj kot przychodzi jak zawolam, nie wyjdzie mimo otwartych drzwi jak zabronie i na rozkaz lezy we wskazanym miejscu big_grin To troche smiesznie brzmi, "lezy na rozkaz", ale jakos nie przyszlo mi do glowy uczyc kota "siad" czy "aport", za to nauczylam "hopp" i "zostan" wink
        • aerra Re: Kocia milosc 21.12.20, 16:24
          Moje podają łapę. A jeden sam z siebie nauczył się prosić wink Przychodzą wołane, wracają na zawołanie i aportują (ale tylko swoje zabawki). I czekają przed pałną miską, dopóki nie pozwolę jeść.
          Usiłuję je nauczyć gaszenia światła, ale na to są jakieś odporne wink
        • araceli Re: Kocia milosc 21.12.20, 16:30
          Moja kota też przychodzi zawołana (albo na pukanie ręką w kanapę) - warunek: musi być w nastroju. I tym się kot różni od psa - nauczyć można go wiele ale i tak jak nie zechce to nie i już.
          • jak_matrioszka Re: Kocia milosc 21.12.20, 16:40
            No wiec u nas nie ma, ze kot nie jest w nastroju. Jak kot nie byl w nastroju, to sie kota przynosilo, az zakumal. Ja nigdy nie twierdzilam, ze jestem kociara, wprost przeciwnie. U mnie nastroje to mam ja, a kocimi sie nie przejmuje. Trafil sie nam kot nienastrojowy, wiec mieszkamy razem bez zgrzytow smile I jak mowie "hopp", to kot skacze i tyle smile
    • jowita771 Re: Kocia milosc 21.12.20, 14:46
      Nasz uwielbia być przytulana, jak się ją weźmie na ręce, to zaraz obejmuje łapami za szyję i się tuli do policzka swoim kocim policzkiem. Poza tym gada, patrzy w oczy i coś mówi po swojemu, jak zapytasz, to odpowiada. Po intonacji słychać, że czasami mówi różne rzeczy, a czasem powtarza coś, pewnie wtedy, jak czegoś wymaga, a człowiek się nie zastosuje. Czasem tez słychać w głosie pretensje. W poprzednim życiu musiała być człowiekiem.
    • hanusinamama Re: Kocia milosc 21.12.20, 14:53
      MOja Kota jakby mi usiadła na ramieniu to by mi bark zwichnęła...tak sie upasła. Ale muszą, poprostu musza być tak gdzie reszta rodziny. Przy czym wielbią najbardziej starszą córkę (chyba jej większe łózko kupie bo jak spi z Kotem i Kotą to ma mało miejsca). Kocur jak do nas trafił miał 2 lata..od poczatku chodził przy nodze, jak tresowany pies. Przybiegał zawołany nawet jak był daleko na łące...sąsiad sie śmiał ze jego pies sie mniej słucha. Kota trafiła do nas jako maluch...nauczyła sie tego chodzenia przy nodze od Kocura. Jak idziemy na spacer trzeba je w domu zamykac bo polezą za nami.
    • aerra Re: Kocia milosc 21.12.20, 15:54
      Mamy. Na ramię wchodzi tylko jeden, i całe szczęście, bo drugi waży 10kg.
      Za to ostatnio brutalnie oduczyłam drapania mi w kabinę prysznicową, jak jestem w środku. Znaczy otworzyłam drzwi, w trakcie tego, gdy drapał wink Zaliczył glebę i teraz tylko siedzi i miauczy, ale już mi się nie dobija fizycznie pod prysznic wink
    • vivyan Re: Kocia milosc 21.12.20, 16:45
      Mam trzy koty, każdy ma inny charakter 😊 Jedna jest przytulaśna, miziasta i głośna ale to mizianie to tylko jak królewna sobie zażyczy. Druga nienawidzi brania na ręce, glaskanie też z rzadka ale za to musi być obok i "pomagać" we wszystkim. Najmłodszy natomiast najlepiej "Na czlowieku", obok, żeby drapac, przytulać i obsciskiwac, podejrzewam że najbardziej by mu odpowiadało noszenie w chuscie jak niemowlaka 😆
    • hamerykanka Re: Kocia milosc 21.12.20, 16:55
      Oj mamy. Polroczna koteczka, ktora przedstawilam juz na forum. Dyryguje psami, a wilczyca swiata za nia nie widzi.
      Tak wygladalo, kiedy wczoraj szlamspac. Psy skromnie, po bokach, chocChinook zgarnela koce na kupe zeby jej miekko bylo. Kot centralnie.
    • redheadfreaq Re: Kocia milosc 21.12.20, 17:21
      Mam trzy koty - dwa kocury, całkiem "kocie" i kotkę - niby nierasową, ale z niebieskimi oczami, uratowaną z ulicy przez fundację, po przejściach. I ta właśnie kotka jest czystą, skrystalizowaną miłością. Podchodzi do człowieka i przewraca się na plecy, żeby miętosić ją po brzuszku, przychodzi się przytulać, kiedy się budzi - woła nas, czeka na odpowiedź i przybiega na tulenie. Śpi w najdziwniejszych pozycjach, głównie brzuchem do góry. Toleruje moje dziecko (pozostałe dwa ewakuują się na z góry upatrzone pozycje) - to całkiem nieźle wink
    • triismegistos Re: Kocia milosc 21.12.20, 17:55
      Mam dwa. Oba to pieszczochy zakochane w swoich ludziach.
      Jeden to stuprocentowy kot, przychodzi tylko ma swoich zasadach, jest foszasty i wszystko ma być w 100 % tak, jak kot chce, jak coś mu nie pasuje odpala teleport.
      Drugi to mały piesek. Chodzi przy nodze, przybiega na wołanie i "rozmawia" z człowiekiem. Czasem wchodzi w tryb małego kociaczka. Włazi wtedy na mnie, ssie mi ucho i przebiera łapkami, cały się przy tym ślini. Ten mały kociaczek wazyt 8 kilo, ma ogromne szpony i czasem przy tym przygryza mi ucho do krwi, ale jest tak szczęśliwy, że jak mu na to nie pozwolić?
    • memphis90 Re: Kocia milosc 21.12.20, 19:34
      Ale to jest bardzo kocie zachowanie, wcale nie psie! Koty są ciekawskie i towarzyskie, lubią towarzyszyć "swoim" ludziom. Moje chodzą za mną po całym domu, głównie rano. Bo np po południu to mniej im się chce, podusia ciekawsza... Ale ogólnie grupują się tam, gdzie rodzina.
    • default Re: Kocia milosc 21.12.20, 19:53
      edelstein napisała:

      > .Najchetniej na rekach 24h.

      Na szczeście moje koty az tak nie mają. Zofia wrzeszczy - o czym pisałam - ale na ręce ani na kolana się nie pcha, wręcz tego nie lubi. Czasem siada koło mnie i prosi o pogłaskanie/podrapanie.
      Gorzej jest z kotką Fizią, która miewa ataki histerycznej czułości i pcha mi się na dekolt, nie da się zepchnąć obok - tylko na dekolcie. Czasem jej pozwalam. Najbardziej jednak kocha leżeć koło laptopa, a najlepiej w ogóle na klawiaturze, przez co nieraz zupełnie uniemożliwia mi prace.
    • bialeem Re: Kocia milosc 22.12.20, 04:59
      Nie wiem czy to "psie". Moje przybiegają na konkretne gesty. Jeden dyskretnie się skrada żeby się wtulić pomiędzy mnie i ekran. Dosłownie milimetr po milimetrze sprawdza teren ile mu wolno (właśnie to robi). Drugi zwykle leży mi na krzyżu jak leżę na brzuchu. Kochają rozrywać kartki na najdrobniejsze kawałki.
      Nie przepadam za psami i z psami zwykle mi się kojarzą duże, niezdarne koty typu coon. Taki co to nie przejdzie po stole żeby czegoś nie zrzucić. Plus rasy, które właśnie nie lubią siedzieć na ludziach, a raczej obok (coony, sybiry)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka