No dylemat mam taki: na Wigilii mam brata z bratową oraz ich dzieci, mamę i teściów.
I jak dla dzieci, to wiadomo wszyscy kupujemy prezenty, tak w przypadku dorosłych jest różnie. I właśnie do mnie dotarło, że jedynymi osobami na Wigilii, które nie dostaną prezentów będą brat i bratowa. Głupio nie?
Oni od zawsze mówią, że sobie prezentów nie kupują, bo prezenty tylko dla dzieci. Ale brat sam zadzwonił z propozycją, żebyśmy się złożyli na prezent dla mamy. I ta się stało. Mnie i mężowi kupią prezenty nasze dzieci i już nie mogą się doczekać, kiedy je rozpakujemy. My kupujemy teściom jakieś drobiazgi, więc coś tam odpakują.
A brat z bratową nic. Lecieć dla nich po prezent? ale jeśli od nas dostaną, a nam nic nie dadzą, to z kolei oni mogą poczuć się niezręcznie. No i zgłupiałam już
(a myslałam, że ja nigdy świąteczno-rodzinnego wątku nie popełnię

)