tereso
26.01.21, 16:32
Wypowiadam się w wątku Karmelowej, zakładam o fitatu i...
Zjadłam dziś 2 drożdżówki- jedna zamiast śniadania, jedna teraz (plus bigos wege, bdb z wolnowaru, ale ten na legalu). Ten upadek ciała i ducha wiążę z dwutygodniową infekcją, która mnie b osłabiła, nie byłam na treningach, codziennej przebieżki też brak. No KIEDY to się skończy (myślę raczej o moim upadku, bo infekcja pomału mija). Drożdżówki kupiłam dla dzieci, ale oczywiście i dla siebie jedną przy okazji...Drugą zjadłam, bo syn poszedł na spacer z koleżanką i mają sobie coś wziąć z jakiejś knajpy i drożdżówki na deser nie chciał. Wiem, że decyzje trzeba podejmować na etapie kupowania. Wiem, że i dzieciom ciast nie trzeba- ale są szczupłe, wysportowane, więc w duchu uważam, że im nie zaszkodzi. Nie umiem przestawić tej cholernej wajchy w głowie. Chyba, że to powikłanie pocovidowe, neurologiczne niby, bo inaczej to już nie wiem...