hej, czy ktoś może doświadczył tzw. zamrożonego barku? podzielcie się doświadczeniami, ile czasu trwał powrót do zdrowia, czy się udało w 100% powrócić do dawnej sprawności, jakie metody terapii stosowano? czy to prawda, że często schorzenie atakuje również drugi bark? czy komuś tak się zdarzyło?
niestety mnie właśnie dopadło, jestem porażona prognozowaną długością leczenia i perspektywą wystąpienia tej dolegliwości również w drugim barku, nie wyobrażam sobie dalszego funkcjonowania w takim wypadku
powalają mnie również koszty leczenie, które może trwać dwa lata
proszę o opinie osoby, które miały ten problem, lub ktoś z bliskich miał, napiszcie jak to wyglądało i pocieszcie kurcze, bo jestem w totalnym dole w tej chwili