Dodaj do ulubionych

Pierwsza sobą bez psa 😔

10.04.21, 17:54
Byliśmy z nią do końca we czworo. Prawie do końca, przed tym zastrzykiem wyszliśmy. Pożegnanie ciężkie Oj ciężkie. Ja i syn od 6 kręcimy się po domu. Z córką noc spędziła przyjaciół od rana jest chłopak. Mąż daje radę, ja odciągam myśli do obolałych oczu, syn....
19 lat, młody mężczyzna, chce ukrywać szloch..
Pozwala poklepać się po ramieniu i cały jeden raz przytulił się.. On najciężej... Mąż zabrał go i młodszą labkę na spacer. Małe dzieci chyba łatwiej ukoić.
I tak myślę że niepotrzebne było to pożegnanie. Mogłam pojechać z nią sama. Mogli jej nie tulić i patrzeć na taką slabiutką.. Może Żałoba byłaby mniej bolesna.
Do przemyślenia dla tych których czeka taka sytuacja.
Obserwuj wątek

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka