Dodaj do ulubionych

Pies na placu zabaw

23.05.21, 15:32
Czy uważacie że można zwrócić uwagę właścicielowi psa, aby nie przychodził na plac zabaw z psem? Cześć dzieci uwielbia tego psa a część dzieci się go boi.
Obserwuj wątek
    • kocynder Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 15:45
      Ja z frakcji uwielbiającej psy. I tak, jak najbardziej można zwrócić uwagę, jeśli pies jest bez smyczy/kagańca. Jeśli jest zabezpieczony i tylko siedzi lub leży obok właściciela - to bez przesady, nauczyć dziecko, że pies to nie zawsze krwiożercza bestia i niech się zajmie zabawą a nie czyimś psem.
      • default Re: Pies na placu zabaw 25.05.21, 20:36
        kocynder napisała:

        > Ja z frakcji uwielbiającej psy. I tak, jak najbardziej można zwrócić uwagę, jeś
        > li pies jest bez smyczy/kagańca. Jeśli jest zabezpieczony i tylko siedzi lub le
        > ży obok właściciela - to bez przesady, nauczyć dziecko, że pies to nie zawsze k
        > rwiożercza bestia i niech się zajmie zabawą a nie czyimś psem.
        >
        Właśnie - jest masa dzieci wychowywanych w jakimś totalnym uprzedzeniu do psów, w przekonaniu, ze każdy pies to potwór. Nie oczekuję ze wszyscy będą kochać psy, ale powinni przynajmniej nie przekazywać dzieciom swojej niechęci i fobii. Dzieci potem nie umieją zachować się w obecności psów (np. krzyczą, piszczą, podskakują, machają rękami) przez co narażają się na agresje z ich strony. Nie mowie od razu o pogryzieniu, bo mało który pies gryzie ludzi, ale np.oszczekanie, co może dodatkowo wystraszyć dzieciaka.
        • yadaxad Re: Pies na placu zabaw 25.05.21, 21:35
          Tylko, że na placu zabaw dzieci biegają, podskakują, machają rękami, piszczą i krzyczą. Albo psa to irytuje, albo chętnie by się do kotłowania przyłączył. Może i prawo pozwala mi wejść do parku z zadbanymi klombami pełnymi kwiatów, spacerującymi pawiami, łabędziami i kaczkami nad jeziorkiem, oraz tłumem spacerowiczów, ale to znaczy, że dyscyplinuję i ciągnę psa przy nodze po alejce i co to dla niego za atrakcja.
      • sasanka4321 Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 15:53
        Wiekszosc dzieci, ktore znam, bylaby znacznie bardziej zainteresowana psem, niz sprzetem do zabawy z przecietnego polskiego placu zabaw. Wiec pewnie i u Was tak to wyglada. A co do tematu: jesli jest tam tabliczka z zakazem wprowadzania psow, to mozesz wymagac nieprzyprowadzania psa. Jesli nie ma a pies nie biega za dziecmi i ich nie zaczepia to nalezy sie od psa i jego wlasciciela odstosunkowac.
          • sasanka4321 Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 16:10
            cku1 napisała:

            > Kazdy plac zabaw jaki znam ma zakaz wprowadzania psów.

            Jest cala masa takich, ktore nie maja zadnego zakazu.
            Pare lat temu byla afera. Ktos wprowadzil psa. Dostal manda. Nie zaplacil, poszedl z ty do sadu. Wynik byl taki, ze mandat jest nielegalny, nie ma prawnej podstawy, zeby zabronic pojscia z psem do parku czy na plac zabaw, na kazdy ogolnodostepny otwarty teren. Zarzadca placu moze sobie wieszac tabliczki, jakie chce, ale prawnie to to moze byc co najwyzej "prosba" a nie nakaz.
              • milupaa Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 16:31
                Nie widziałam nigdy ogrodzonego placu zabaw bez tabliczki z zakazem wprowadzania psów. Na plac pod moim domem psy nie mogą wchodzić. I to nie tylko wymóg bezpieczeństwa ale higieny, i bardzo dobrze. Kupę po psie się sprzatnie, siku już nie bardzo.
                  • ichi51e Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 16:54
                    nie ma się co oszukiwać. właścicielami tych psów na placu nie są biedne emerytki co się nudzą w parku tylko mamusie co dwa spacery ogarniają za jednym zamachem. wiec zawsze się pustaka jak się wygania z placu bo dzieciątko tez musi zabierać manatki...
                  • 3-mamuska Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 20:03
                    cku1 napisała:

                    > Oj wez, pieskowi na plac zabronisz? Dzieci się tylko uciesza a piesio przecież
                    > nicniezrobi...

                    No jak leży obok właściciela ,pod ławka ,nie biega nie szczeka i goni za dziećmi to tak nic nie robi.
                          • szmytka1 Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 19:57
                            no może tam w UK to sprzątają po psach, ale zdaje się w Polsce dawno nie byłaś. U nas nie sprzątają, udają że nie widzą, udają że nie słyszą uwagi do nich skierowanej.
                            • 3-mamuska Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 20:01
                              szmytka1 napisała:

                              > no może tam w UK to sprzątają po psach, ale zdaje się w Polsce dawno nie byłaś.
                              > U nas nie sprzątają, udają że nie widzą, udają że nie słyszą uwagi do nich ski
                              > erowanej.

                              Serio? szkoda , bo to złe nastawia na psiarzy, nie wyobrażam sobie nie sprzątać po psie.
                              W każdej kurtce torebce przy smyczy mam worki.
                            • ichi51e Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 20:02
                              żeby nie daleko szukać w Liverpoolu pies dziecku niemal rękę odgryzł. www.google.pl/amp/s/www.thesun.co.uk/news/uknews/14692572/boy-bitten-dog-playground/amp/ właściciel oddalił sie
                              • ichi51e Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 20:04
                                w lutym - pies zaatakował dziecko bujające się na huśtawce www.google.pl/amp/s/www.dailymail.co.uk/news/article-9234085/amp/Baby-boy-17-months-mauled-dog-playing-park-rushed-hospital-air-ambulance.html
                                • 3-mamuska Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 20:20
                                  ichi51e napisała:

                                  > w lutym - pies zaatakował dziecko bujające się na huśtawce www.google.pl/amp/s/www.dailymail.co.uk/news/article-9234085/amp/Baby-boy-17-months-mauled-dog-playing-park-rushed-hospital-air-ambulance.html
                                  >



                                  Zacięłaś się? W pl mnie nie interesują.
                                  W UK niestety te rasy ma patologia która psów nie wychowuje. Na mojego psa stojącego z mężem pod sklepem ,rzucił się taki pies nasz wbiegł do sklepu , a tamten ugryzł męża w nogę. Wiec zdarza się.
                                  Weź policz statystycznie ile psów mieszka w UK a ile było takich ataków.
                                  Do aut tez wsiadamy i tez przytrafiają się wypadki to mamy nie korzystać? Wszędzie to wina ludzi właścicieli/rodziców nie psów ,nie ich wina ze maja głupich właścicieli.
                                  • ichi51e Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 20:28
                                    statystycznie to całkiem sporo. jedno w lutym drugie z kwietnia... psy gryzą a dzieci są głupie piszczą i zachowują się z punktu widzenia psa tak ze trzeba je sprowadzić do parteru. 50% pogryzień to dzieci.
                                    • umi Re: Pies na placu zabaw 25.05.21, 22:53
                                      Nie kazdy pies pojdzie gryzc dziecko. Jesli gryza, to walscicela powinno sie z takim psem wyslac na szkolenie. Nie kazdy pies ugryzie piszczace dziecko. Pod warunkiem, ze dziecko sie do psa nie zbliza bez potrzeby.
                                      Ludzi z amstafami nie skomentuje, to jest niestety rasa ktora padla ofiara swojej slawy i dlatego glupi ludzie czesciej je maja niz inne rasy.
                              • 3-mamuska Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 20:15
                                ichi51e napisała:

                                > żeby nie daleko szukać w Liverpoolu pies dziecku niemal rękę odgryzł. www.google.pl/amp/s/www.thesun.co.uk/news/uknews/14692572/boy-bitten-dog-playground/amp/ właściciel oddalił sie
                                >


                                Ale mi linkować nie musisz.
                                Ja akurat mam inne spostrzeżenia, mojego psa to dzieci zaczepiają a mamusie nic nie robią. Pisałam tu kiedyś o chłopcu w metrze , jak prowokował psa. Szczekał krzyczał biegał po fotelach skakał wrzeszcząc żeby pies się nim zainteresował. Mamusia ani słowa zajęta rozmowa z Koleżanką.
                                Dzieci biegną i chcą głaskać a mamusie nawet się nie odezwą czy mogą to ja dzieci stopuje. Pozwolę dotknąć pod kontrolą.
                                Mój pies się stresuje choć agresji nie okazuje, przy małych czlowiekach i wolne mu oszczędzić.

                                Wiec nie biorę go ze sobą w miejsca gdzie jest tłum dzieci hałas. Czasem idę z młodym późno wieczorem, żeby się po huśtał gdy musi się do stymulować z IS przed snem wtedy dzieci nie ma.
                                Choć latem w wielkim parku mijamy dzieci pies, przechodzi obojętnie.

                                Myśle ze problem jest po prostu z ludźmi mało-myślącymi i ci z psami i ci przeciw psom.
                                • cku1 Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 20:23
                                  Po moim osiedlu łazi gosc z psem wielkosci konia. Pies rzuca się na wszystko, facet ledwo go potrafi utrzymac. Przywiazuje go do płotu przy placu, pies atakuje osoby ktore przechodzą chodnikiem obok, facet pali fajki i drugim okiem pilnuje dzieci.
                                  Kiedys próbował pieseczka do przedszkola wprowadzic i zrobił awanturę z wyzwiskami gdy zostal stanowczo wyproszony.
                                  Z moich obserwacji rzadko zdarza się dziecko podbiegające do psa. Częściej nieodpowiedzialni właściciele puszczający swohe kundle samopas lub przyprowadzajacy do miejsc dla nich nieprzeznaczonych.
                                  • cruella_demon Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 22:59
                                    Zależy jaki pies.
                                    Mój wygląda jak słodziak i takie zachowania, jakie opisuje mamuska są częste.
                                    A pies waży 50 kilo i takiego dzieciaka mógłby pożreć jednym chapnięciem. Na szczęście piszczące i biegające, wymachujące łapami i wskakujące na niego bombelki uwielbia, bo ma takie w domu, ale ci rodzice przecież nie mogą tego wiedzieć.
                                    Dla równowagi, nie znoszę bardziej niż "głaskaczy", latających luzem, podbiegających i zaczepiających kundli, a takiego obszczekującego mam ochotę potraktować z kopa. Zwłaszcza, ze mój jork się takich kundli boi, bo jeden go kiedyś zaatakował.
                                  • kocynder Re: Pies na placu zabaw 24.05.21, 19:38
                                    Widzisz, a z moich obserwacji - dokładnie po równo! Masa jest debili, którzy nie powinni mieć nawet chomika a sprawiają sobie pieska i potem kłopoty, ale równie dużo jest debilek - mamusiek, które widząc psa zabezpieczonego i ułożonego - rzucają radośnie do swoich "bombelków" - O zobacz jaki piesek! Biegnij pogłaskać pieska! - i "bombelek" leci z piskiem, a bezmózgie mamunisko szczerzy kły z radości, że jej niuniuś ma zabawę...
                                    Piszę jako właścicielka psów. Na przestrzeni lat kilku różnych, zwykle dużych. Wszystkie były ułożone, nie tylko na "do nogi" i "aport", ale znały mnóstwo komend (zwykle podawanych na trzy sposoby, głos, gwizdek albo gest). I przykładowo. Miałam goldena "po przejściach". Bał się dzieci. Nie, nigdy żadnego nie ugryzł (panowałam nad nim i jego lękami), ale bał się i reagował bardzo nerwowo. Nie, nie chodziłam z nim na place zabaw! Ale nie policzę ile razy takie bezmózgie krowy z bombelkami traktowały go jak "zabawkę dla znudzonego bombelka". I miały w zadkach, kiedy mówiłam, że pies nie lubi, że może ugryźć, jeszcze focha strzel;ały bądź darły mordy, kiedy ośmieliłam się zatrzymać takiego pędzącego do mojego psa rozjazgotanego pięciolatka! A gdybym tego nie zrobiła i pies by w samoobronie ugryzł? To by było, że moja wina! I psa! Bo fakt, że jest rasy golden jest jednoznaczny, że MUSI uwielbiać jak obcy bajtel go tarmosi! I nie ważne, że uprzedzałam, mówiłam...
                                    Później miałam dobermankę. Przepiękna i chyba najinteligentniejsza z moich psów. Ale kiedy "pracowała" (czyli np w parku ćwiczyłyśmy "szukanie zguby" albo inne komendy) skupiała się na wykonaniu zadania i drażniło ją "przeszkadzanie". I nie powiem ile razy tłumaczyłam durnym babusom, że nie, ich niuniulek NIE MOŻE pogłaskać, potarmosić, pocokolwiek mojego psa, bo pies jest zajęty. I ciesz się, że nie słyszałaś co owe mamuńcie mówiły...
                                    Ad rem - absolutnie nie bronię kretynów posiadających psy niewychowywane, puszczających psy bez kontroli, lub wlokący je do miejsc nieprzeznaczonych. Ale... Idąc na "nieużytki" będące miejscem spaceru muszę przejść przez skwerek, na którym ustawiono jakieś tam huśtawki, drabinki itp. Muszę, bo tak biegnie najprostsza droga do miejsca docelowego. Ów plac zabaw NIE JEST OGRODZONY, nie ma żadnych tabliczek "zakazu". Czy np twoim zdaniem mogę, wracając ze spaceru usiąść sobie na ławce (pies obok mnie, na smyczy, w kagańcu, wybiegany, nie załatwia się między sprzętami dla dzieci), stojącej de facto na placu zabaw? Nie, żebym miała zamiar twoje zdanie jakkolwiek brać sobie do serca. wink
                • 3-mamuska Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 18:48
                  milupaa napisała:

                  > Nie widziałam nigdy ogrodzonego placu zabaw bez tabliczki z zakazem wprowadzani
                  > a psów. Na plac pod moim domem psy nie mogą wchodzić. I to nie tylko wymóg bezp
                  > ieczeństwa ale higieny, i bardzo dobrze. Kupę po psie się sprzatnie, siku już
                  > nie bardzo.

                  A wiewiórki szczury myszy ptaki okoliczne koty i jak w UK lisy to kupy i siku nie robią?

                  Mój na wieczornym spacerze wbiega na nieogrodzony płac zabaw , przegonić z tamtąd lisy po których nikt nie sprząta.
                  To malutki osiedlowy park plac zabaw „na piasku” dróżka trawnik sprzęty z siłowni.3 ławki.
                  Między placem zabaw a resztą parku nie ma ogrodzenia. A na piasku pełno śladów lisich łap.
                  Wiec nie wiem gdzie higiena.
                  Dziwne ze jest tam tyle piachu bo w okolicznych parkach lat temu zlikwidowali piaskownice.
            • mama303 Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 19:31
              sasanka4321 napisała:


              > Pare lat temu byla afera. Ktos wprowadzil psa. Dostal manda. Nie zaplacil, posz
              > edl z ty do sadu. Wynik byl taki, ze mandat jest nielegalny, nie ma prawnej pod
              > stawy, zeby zabronic pojscia z psem do parku czy na plac zabaw

              o własnie, pamiętam
            • szmytka1 Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 19:33
              gdzie ta cała masa? U mnie wszystkie jakie odwiedzam mają taki zakaz. mam wrażenie ze te tablickzi z regulaminem to są jakoś seryjnie produkowane a nie wybiórczo i na kazdej raczej widnieje taki zapsi albo piktogram
    • mia_mia Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 15:56
      Na PZ zwykle nie można wprowadzać psów, a jeśli gdzieś można to bardzo bym pilnowała, żeby właściel trzymał go na smyczy i w kagańcu. Poza tym trzeba być sadystą, żeby fundować psu towarzystwo hałasujących i chętnych do głaskania maluchów.
      • aamarzena Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 22:48
        No nie wiem. Moja suka lubi. Nie, nie przyprowadzam jej na place zabaw. Ale jak jakies dziecko do niej zagada, to cieszy się tak, ze malo doopa jej nie odpadnie. Jak byla młodsza to chciala wskakiwac do każdego wózka. Jak podleca moje własne dzieci ze stadem kolezanek tudzież kuzynow to piesa jest przeszczesliwa. Tak więc wszystko zależy od egzemplarza
    • nena20 Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 16:15
      Jest.zakaz wprowadzania.psow, u nas nawet narysowali wielki rysunek. Całe.szczescie bardzo rzadko ktoś wchodzi z psem. Oczywiście że należy zwracać uwagę. Kiedyś miły piesek ugryzł w dłoń starszaka, z reguły właściciele krzyczą z kilometra "on nic nie zrobi" a jednak może robić.
      • cku1 Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 16:24
        Onnicniezrobi to najgorszy gatunek właścicieli i psów. U mnue na osiedlu państwo sobie puszczali samopas owczarka, piesio kogoś pogryzł i na szczęście ta osoba tego nie zostawiła. Piesio na obserwację, państwo do sądu i odszkodowanie placili. Do tej pory płaczą jak to niesprawiedliwie ich potraktowano no przecież ich piesek to cud miód i orzeszki. Ale przynajmniej na smyczy go teraz prowadzą.
    • ichi51e Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 16:34
      mieszane mam uczucia. nawet nie chodzi o to czy ktoś się boi czy cieszy ale
      - płac zabaw z wrzeszczacymi biegającymi dziećmi to naprawdę ostatnie miejsce dla psa
      -psy jednak brudzą (...nawet w obliczu tego ile matek wysadza dzieci w płacowych krzakach...)
      na większość płacy jest zakaz i tego należy się trzymać.
        • mama303 Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 19:41
          triss_merigold6 napisała:

          > Sorry, ale w takiej sytuacji huk mnie obchodzi stres psa, plac zabaw jest od te
          > go, żeby dzieci mogły biegać i wrzeszczeć.

          niektóre psy to uwielbiają
          • ichi51e Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 19:52
            bycie osaczonym przez grupę dzieci i ciągniętym za uszy i ogon tez pewnie lubią.
            Jak już pisałam - na płace zabaw ciągną psy ludzie z dziećmi. wiec matka która przywlokła się z psem i dzieckiem ma dwie opcje - albo pilnuje psa (przywiązany) albo dziecka. No może tez stać z psem pod zjeżdżalnia gdzie "pies nikomu nie przeszkadza oj te dzieci jakieś strachliwe trudno Madziubedziesz miła zjeżdżalnie dla siebie"
            • mama303 Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 19:55
              ichi51e napisała:

              > bycie osaczonym przez grupę dzieci i ciągniętym za uszy i ogon tez pewnie lubią
              ale to wszystko od psa zależy. Mam obok u sąsiadów labradora który uwielbia dzieci i ganianki, wszelakie. Mój by się nie nadawał
              • ichi51e Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 19:59
                no i właśnie dlatego ze ryzyko za duże jest zakaz wprowadzania psów.
                serio ktoś chce żeby to na jego psie dzieciak się uczył ze pieska nie krzywdzimy i ze rzucanie w zwierze szyszkami to pomysł z piekła rodem?
                • mama303 Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 20:08
                  ichi51e napisała:

                  > no i właśnie dlatego ze ryzyko za duże jest zakaz wprowadzania psów.
                  > serio ktoś chce żeby to na jego psie dzieciak się uczył ze pieska nie krzywdzim
                  > y i ze rzucanie w zwierze szyszkami to pomysł z piekła rodem?
                  co Ty wypisujesz? te zakazy to dla dobra psa? jak dziecko chce męczyć psa to może to zrobić i poza placem zabaw
    • bywalec.hoteli Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 17:45
      Jeśli jest znak albo punkt w regulaminie placu ze zakaz psow, to jak najbardziej zwracać uwagę, wzywać straz miejską, policję. Nie chciałbym psich kup, sierści ani pcheł w piasku, w którym bawią się moje dzieci. Naprawdę psiarze niektórzy juz rozumu nie maja?
            • bywalec.hoteli Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 23:40
              Jak jakiś głupol nie rozumie, że zakaz na placu zabaw nie należącym do państwa tylko do spółdzielni lub wspólnoty można postawić zakaz wprowadzania psów i potrzebuje żeby mu to wytłumaczył sąd i będzie się ciągać po sądach i adwokatach, to już jest głupol do kwadratu.
              • dr.amy.farrah.fowler Re: Pies na placu zabaw 24.05.21, 06:19
                Do lasu nie wolno, do parku nie wolno, na plac zabaw nie wolno (często będący jednym kawałkiem zieleni w okolicy i jednym miejscem z ławeczkami).

                Jakbym chciała się przejmować wszystkimi zakazami, to bym NIGDZIE nie mogła iść z psem. Olewam, najwyżej zapłacę.

                A dziecko bojące się psa to problem dziecka (i rodzica). Owszem, tacy istnieją, mieszkam w pobliżu idiotów, którzy widząc mnie z psem na smyczy w odległości 50 metrów łapią dziecko i biorą je na ręce. (Ale to samo robią na widok nadjeżdżającego samochodu).
                • latarnia_umarlych Re: Pies na placu zabaw 24.05.21, 07:07
                  dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                  > Do lasu nie wolno, do parku nie wolno, na plac zabaw nie wolno (często będący j
                  > ednym kawałkiem zieleni w okolicy i jednym miejscem z ławeczkami).
                  >
                  > Jakbym chciała się przejmować wszystkimi zakazami, to bym NIGDZIE nie mogła iść
                  > z psem. Olewam, najwyżej zapłacę.
                  >

                  Jaka piękna ilustracja psiarza - buca.
                    • latarnia_umarlych Re: Pies na placu zabaw 24.05.21, 07:54
                      dr.amy.farrah.fowler napisał(a):

                      > Komfort mój i psa jest ważniejszy niż czyjeś fobie i mam totalnie gdzieś, co kt
                      > oś o tym myśli.

                      O, i następny przykład, dzięki. Wszystko gdzieś, tylko ja i mój piesio.

                      Place zabaw są dla dzieci i tyle. W życiu z żadnym swoim psem nie poszłam w takie miejsce.
                      Psujesz reputację normalnym posiadaczom psów.
                    • mia_mia Re: Pies na placu zabaw 24.05.21, 11:22
                      Powinny być jakieś badania psychiatryczne zanim ktos wejdzie w posiadanie psa i tacy ludzie jak Ty. Okropne podejście, a na PZ powinien być bezwzględny zakaz wstępu z psem, nawet jeśli teraz nie obowiązuje, to powinien ze względu na komfort zwierząt i jednak przede wszystkim dzieci.
                      • yadaxad Re: Pies na placu zabaw 24.05.21, 11:36
                        Jak jedna osoba miała by być i z psem i z dzieckiem, to co z psem, kiedy trzeba podbiec do dziecka, bo akurat walczy ostro z drugim o huśtawkę? Dla obserwującego psa taka sytuacja nie jest obojętna. A jak osoby są dwie, to po dzioba trzyma psa w miejscu dla niego nieodpowiednim, zamiast w czasie kiedy dziecko się bawi, z psem się przejść.
                        • umi Re: Pies na placu zabaw 25.05.21, 23:03
                          A potem swir wyciagnie tego dzieciaka z placu uncertain Na tylku sie siedzi i pilnuje, a psa sie uczy siedziec obok. Jak sie jest malo asertywnym i sie nie umie odgonic cudzyc dziubdziusiow od glaskania, to nalezy cwiczyc grozna mine. Moim zdaniem wlasciciele nie powinni pozwalac na placach zabaw glaskac swoich psow. nie tyle dlatego, ze cos sie stanie, tylko ciezko miec oczy dookola glowy. albo sie swoje pilnuje, albo cudze. i albo sie spusci swoje z oka, albo te co przyjda do psa. wystarczy, ze ktores dziabnie go w oko albo uderzy i chirurg oraz najblizszy komisariat wita suspicious
    • escott Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 18:48
      Też uważam, że nie należy przyprowadzać psa na plac zabaw - w trosce o psa. Ale jeśli pies jest wyluzowany jak ten kwiat lotosu na tafli oceanu i wytrzymuje hałas i chaos, a ponadto jest na smyczy, to prawdę mówiąc nie wiem, czym zagraża bombelkom. Jak się boi, to nie musi podchodzić przecież, rozumiem, że pies nie zjeżdża po zjeżdżalni ani nie zajmuje huśtawki obok.
      • po-trafie Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 19:25
        Wlasnie jako matka z psem i dzieckiem, jesli najpierw psa wybiegam i wysikam, po czym dzieciak idzie sie bawic a ja siedze na lawce z psem, ktory na smyczy przy moivh nogach bedac sobie na swiat patrzy i ten swiat wacha, to przyznam, ze nie wiem do konca czy problem jest wielki.
          • mama303 Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 19:40
            wkswks napisał(a):

            > Taki, ze jak jest zakaz to jest zakaz. To nie jest kwestia twojej interpretacji
            a jak będzie zakaz przychodzenia pań w spódnicach?
            zakaz ten nie ma żadnej podstawy prawnej. Ewentualny proces sądowy jest wygrany
            • cku1 Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 19:44
              Jasne, najlepiej srac psami wszędzie. Do sklepu tez z pieskiem, do przychodni tez proponuję. Iw odwiedziny na oiom, a co!
              Pieseczek przecież najwazniejszy na swiecie.
              Psiarze to jednak yebnieci sa.
              • 3-mamuska Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 19:49
                cku1 napisała:

                > Jasne, najlepiej srac psami wszędzie. Do sklepu tez z pieskiem, do przychodni
                > tez proponuję. Iw odwiedziny na oiom, a co!
                > Pieseczek przecież najwazniejszy na swiecie.
                > Psiarze to jednak yebnieci sa.


                Nie pień się tak bo zawału dostaniesz, nikt nie mówi o sraniu psem na placu.
                Ja jeśli wchodzę na plac z psem to po pierwsze, gdy nie ma dzieci po drugie jest na smyczy i nie pozwalam mu chodzić wąchać i sikać.
                Bo już jest wybiegany wysikany i wykupkany wcześniej.
                Syn sobie idzie na płac zostawić go samego nie mogę wiec zabieram psa ze sobą. Czasem wieczorem idę z nimi, bo syn musi się huśtać przed snem.
                Ogólnie tu fajnie dzieci , ludzie psy razem funkcjonują w parkach.
              • mama303 Re: Pies na placu zabaw 24.05.21, 18:27
                wkswks napisał(a):

                > Typowy Polak anarchista. Jak ja mam dość czytania tych wysrywów o sądach i woln
                > ościach.

                to nie są wysrywy tylko informacja co jest zgodne z prawem a co nie, że sie Tobie to nie podoba to Twój problem
            • milupaa Re: Pies na placu zabaw 25.05.21, 22:38
              Jak nie ma podstawy? To sobie wszystkie place zabaw go wymyśliły? Zakaz jest słuszny i nie ma co z nim dyskutować. Nikt nie będzie rozkminial czy ten piesio może wejść a ten już nie.
              • milupaa Re: Pies na placu zabaw 25.05.21, 22:45
                Faktycznie nie ma podstawy. Błąd. Ale prawo ustanawiają ludzie więc powinno być to zmienione. Bezpieczenstwo dzieci jest ważniejsze, dziewczyna niżej napisała jak spokojny pies na placu prawie przegryzł jej kręgosłup.... Myślcie.
          • escott Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 21:06
            To, że ktoś wymyślił zakaz, to nie znaczy, że ten zakaz jest słuszny, a problem realny. Jeśli pies jest pod kontrolą i nie załatwia się, to nie ma żadnych podstaw, żeby widzieć w tym coś niewłaściwego. Nawet, gdyby podstawa prawna była, to jeszcze nie znaczy, że nie trzeba uważać, ze prawo jest słuszne. Mamy przykłady przepisów, których nie traktujemy jako wyrocznie słusznych wyborów, prawda?
              • cruella_demon Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 23:08
                ichi51e napisała:

                > np nie ma te zakazu żeby latać nago po ulicy. a jednak człowiek woli uniknąć kł
                > opotów i szarpani się. ludźmi wiec się ubiera...
                >

                A i owszem jest, nieobyczajny wybryk i na to jest paragraf.

                Natomiast zakaz wejścia z psem nie ma żadnej mocy prawnej. Równie dobrze mogą sobie wpisać zakaz wejścia z Chińczykiem, czy brodzczem. Zakaz wejścia dzikim zwierzętom i srającym kotom tez niech zrobią.
              • escott Re: Pies na placu zabaw 24.05.21, 12:49
                Jest, nie wolno się publicznie obnażać. Ludzie mają różne życzenia i fochy, o które są skłonni się szarpać, np. nie podoba im się co robimy, jak wyglądamy, jak ubraliśmy dziecko, z kim się pocałowaliśmy w parku, ale to nie znaczy, że trzeba całe życie starać się unikać owych fochów. Bo się nie da.
    • hamerykanka Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 19:51
      U nas place zabaw publiczne sa w centralnym miejskim parku. Poniewaz byl po drodze do psiego parku, czasem przystawalam po drodze, obok, bo socjalizowalam moje szczeniaki dobermanki. W ten sposob przyzwyczajaly sie do dzieciecego biegania, krzykow, dzieci, ktore pytaly czy moga poglaskach chetnie je glaskaly. Oczywiscie trzymalam na smyczy i kilka metrow od placu zabaw.
      W ten sposob moje dobermanki byly najbardziej zsocjalizowanymi psami w psiej klinice, do ktorej jezdzilam i nie bylo z nimi nigdy problemow. Nasza lekarka wet je chwalila, Xena zawsze sama wlazila na stol egzaminacyjny po krzeslach obok i czekala na zastrzyki-ale musiala byc napierw pocalowana w czolko, ktore podsuwala techniczce i lekarce.
      No ale to co innego niz pozwalac biegac psu miedzy dziecmi czy trzymac go obok lawki.
    • bukietlisci Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 20:02
      dawno, dawno temu bukietliści szła sobie z dziecięciem rocznym w wózku i psem ośmioletnim przy wózku. pies na szczęście był bez smyczy. dlaczego na szczęście?
      pies był małym, kudłatym słodziakiem zakochanym w swoim ludzkim dziecku. w swoim - bo obce dzieci pies mijał wielkim kołem.
      przechodziliśmy obok osiedlowego stawiku. nagle usłyszałam pisk " piesiooooo!" i dosłownie rzuciło się na nas stado 4-7 letnich dziewczynek. potem policzyłam, było ich osiem. pies zaczął uciekać dookoła stawiku, fanki dziarsko pędziły na psem. po dwóch okrążeniach psina przybiegła i schowała się pod nasz wózek. dosłownie stanęłam w rozkroku i zabroniłam krzycząc, a jakże podchodzenia do pieska. jedną dziewczynkę wręcz odepchnęłam, bo pchała się pod wózek. miło, prawda? a dookoła stawiku, na ławeczkach siedziały mamusie i babcie dziewczynek i zadowolone patrzyły jak się ładnie dzieci z z pieskiem bawią.... co by było gdyby pies był na smyczy i w kagańcu? nie wiem, być może poraniłby ze strachu jakieś dziecko, być może poraniłby siebie. wielokrotnie musialam upominać obce dzieci i ich rodziców że do pieska się nie podchodzi bez zezwolenia właścicieli. gdy moje dziecko miało dwa lata uwielbiało prowadzić na smyczy swojego kudłatego przyjaciela. nie zliczę, ile razy podbiegały obce dzieci, próbowały zabrać smycz, głaskały pieska.... sprawa świeższa: na jednym z psich grup właśnie jest opisywana sprawa jak to dwie dziewczynki rzuciły się głaskać obcego pieska, jedna się na pieska przewróciła i psina ma połamaną lapę w kilku miejscach. Uwierzcie, większość wlaścicieli małych psów mija dzieci z daleka. wielkim kołem. to taka druga strona medalu.
      a w temacie: nie. pies na placu zabaw nie powien być i już.
    • umi Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 20:05
      Jesli pies lezy i spi pod lawka, czy siedzi spokojnie obok to nie sra i nie gryzie. Jesli komus taki pie sprzeszkadza, to nalezy sie przyjzec tej maupie i tez jej umilic zycie czepianiem sie o problemy w doopy. Psa puszczanego miedzy dzieci lata juz nie widzialam, moze u ematek jakies lataja, ale powaznie watpie. Predzej ktos wlasnego psa puszcza z wlasnymi dzieci i tu moze i mozna zwrocic uwage, zwlaszcza jak ktos ma bol odwloka, ze nie jego dziubdzius ma psa do biegania. Ale w tym jednym przypadku moim zdnaiem OK, bo jakies dziecko moze sie bac.
      To, ze halas przeszkadza psom, to bzdura straszna. Nie przeszkadza. Beda siedzialy albo spaly, nie umra od pisku dzieci anis ie nei zetsresuja. Natomiast jesli dzieci begna do cudzego psa, to nalezy je tego oduczyc. I rodzice to powinni zrobic, moga zaczac z malymi na placu zabaw, potem bedzie jak zbalazl.
    • katiemorag Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 22:31
      Ja ma bardzo często i psa nie wprowadzam go na płac zabaw jak jest zakaz.Najpierw wybiegam psiaka i przywiązuje pod drzewkiem obok placu zabaw i mam go na oku. Pies przeważnie leży. To tez ryzykowne bo jak go przywiąże obok placu to musze go pilnować aby jakiś bez smyczy agresywny pies go nie zaatakował i nie pogryzł bo siedzi przywiązany i nie miałby szans na ucieczkę. A do tego dziecko chce aby mama je obserwowała. Na płac zabaw tez nie jest fajnie z pieskiem bo obce dzieci przybiegają i chcą głaskać a to starszy pies i o ile jedna czy dwie obce osoby zniesie to więcej go po prostu meczy. Do tego bierze ostatnio leki i drażliwy się stał. Mi osobiscie pies o ile właściciel ma nad nim kontrole i leży obok wlasciela nie przeszkadza.
    • cruella_demon Re: Pies na placu zabaw 23.05.21, 22:51
      My chodzimy przeważnie na 2 place. Jeden nieogrodzony i tam jorczuś siedzi znudzony pod ławeczką, albo na drugi, ogrodzony i tam sobie leży w cieniu za płotkiem.
      Wilka nie biorę, choć paradoksalnie jest znacznie częściej zaczepiany niż jorczuś, prawie wszystkie napotkane dzieci i większość dorosłych próbuje go głaskać. Pal licho jak pytają, ale są tacy co nie pytają i zawsze zastanawiam się co taki człowiek/rodzic ma w głowie. Przecież taki złapany znienacka pies mógłby odgryźć rękę. Mój akurat jest bardzo łagodny, uwielbia dzieci i pozwala na takie "ataki" , ale zdaję sobie sprawę, że są ludzie którzy się boją. Sama nie lubię cudzych psów.

      Natomiast nigdy nie widziałam żeby jakiś się załatwiał na placu. Przecież tam nie przychodzą niesprzątający emeryci, tylko matki z dziećmi, które nie chcą żeby ich bombelek się bawił w odchodach.
      Znacznie gorsze są łażące po nocach koty.
        • hamerykanka Re: Pies na placu zabaw 24.05.21, 02:07
          Zwlaszcza zanim bedzie wygladal tak i nikt do niego nie podejdzie.
          Swoja droga wczoraj i dzis byla przyjaciolka corki, lat, na wizycie ze spaniem i wilki sie spokojnie dawaly tulic i drapac. Oczywiscie po zgodzie rodzica, ze w domu sa trzy psowilki.
          Wykorzystuje kazda okazje na socjalizacje.
    • picathartes Re: Pies na placu zabaw 24.05.21, 10:35
      Powinien być zakaz bezwzględny.
      Miałam trzy lata, byłam z mama na placu zabaw, zbierałam patyczki. Na placu zabaw był też owczarek niemiecki, “złoty pies”, na smyczy i w niedopasowanym kagańcu. Jak mu się któryś z moich patczków spodobał, to skończyłam w szpitalu z niemalże przegryzionym kręgosłupem, pół roku tułania się po lekarzach i szpitalach, do tej pory mam szramę na plecach.
      Przysięgam, wystrzelałabym wszystkie psy na placu zabaw.
      Taki “ułożony pies” to był, nigdy wcześniej nikogo, tresowany, na smyczy, w kagańcu... Taa.
    • turzyca Re: Pies na placu zabaw 24.05.21, 12:55
      Ale w sensie że rodzic z dzieckiem i psem czy tylko pies? W drugim przypadku pokazujemy palcem na regulamin placu zabaw, a w razie oporu wzywamy służby.
      W pierwszym przypadku - jeśli właściciel jest dobrze wychowany - to niech sobie będzie. Taki właściciel pomaga przestraszonym zaprzyjaźnić się ze zwierzakiem i przełamać strachy.
    • kornelia_sowa1 Re: Pies na placu zabaw 25.05.21, 20:31
      Oczywiście, ze można.

      Jako dziecko bałam sie psów- wybiegł na mnie kiedyś taki średniawy piesek z niedomkniętej posesji i uznał za zagrożenie gdy szłam chodnikiem. Stanęłam jak wryta i tak stałam dopóki ktoś nie zawołał, a on ujadał i ujadał.

      Od tamtej pory miałam w sobie lęk przed psami. Nie znosze też do tej pory jak liże mnie obcy pies. No, nie każdy lubi.

      Zabieram czasem swojego jak idę na plac zabaw ale pies jest na smyczy albo u mnie na rekach i stoimy za ogrodzeniem a córka się bawi .

      Zresztą na więksozści placów zabaw jest regulamin a w nim, zę z psami nie wolno.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka