Dodaj do ulubionych

Sucha wolowina

25.05.21, 14:02
Wyszła strasznie sucha.
Robiłam tak: Zalalam kilo wołowiny na noc czerwonym winem, wrzuciłam czosnek, cebulkę, pokrojoną marchewkę i seler. Doprawilam tymiankiem, goździkami i rozmarynem i tak zostawiłam w lodówce. Rano obsmazylam mięso po 1-2 minuty na strone na szybkim ogniu, zalalam spowrotem ta sama mieszanina i gotowałam na małym ogniu przez półtorej godziny. Nie była zanurzona całkowicie w winie, tak może do połowy, ale gotowałam pod przykryciem. Soli dodałam dopiero do gotowania.

W smaku wyszla dobra, ale jest dość twarda i sucha.
Co zrobiłam źle, drogie forum?

Da się jeszcze to mięso uratować? (Zjeść, zjemy, ale pytam czy da się polepszyć).

Albo chociaż dajcie przepis na wołowinę, dobre kobiety. Oprócz pieczenia w niskiej temperaturze, nie umiem przyrządzać mięsa...
Obserwuj wątek
    • wkswks Re: Sucha wolowina 25.05.21, 14:06
      Wybacz, nie na temat. Wybierz sie na jakas wędrówkę w odludne miejsce i potnij ta wołowinę na cienkie paseczki. Będziesz mieć wyżerkę na wiele dni. Indianie tak robili.
    • chatgris01 Re: Sucha wolowina 25.05.21, 14:18
      Po pierwsze, dusiłabym to jeszcze pod przykryciem z 1,5-2 godz. dodatkowo (1,5 h to bardzo krótko do duszenia wołowiny, 2,5-3 h to minimum), po drugie, sól na samiutkim końcu, z 5 minut przed zdjęciem z ognia (wołowina i cielęcina posolone przed albo na początku gotowania/duszenia/smażenia/pieczenia twardnieją).
    • fitfood1664 Re: Sucha wolowina 25.05.21, 14:24
      Ponieważ moja wołowina w sosie zawsze jest pyszna, soczysta i miękka że widelcem można rozdzielać, pozwolę sobie na kilka wrednych uwag.

      - Niepotrzebne wydziwianie z moczeniem w winie na noc
      - Za mało sosu, mięso ma być całkowicie zakryte, a odparowany sos należy uzupełnić gotującą wodą
      - Za krótki czas gotowania, o co najmniej godzinę.

      Kiedy mięso już jest całkowicei miękkie, pozwalam by sos trochę odparował, wtedy się zagęści, na koniec nadaję mu odpowiednią konsystencję niewielką ilością mąki ziemniaczanej.
      • dominika9933 Re: Sucha wolowina 25.05.21, 15:05
        fitfood1664 napisał(a):

        > Ponieważ moja wołowina w sosie zawsze jest pyszna, soczysta i miękka że widelce
        > m można rozdzielać, pozwolę sobie na kilka wrednych uwag.
        >
        > - Niepotrzebne wydziwianie z moczeniem w winie na noc
        > - Za mało sosu, mięso ma być całkowicie zakryte, a odparowany sos należy uzupeł
        > nić gotującą wodą
        > - Za krótki czas gotowania, o co najmniej godzinę.
        >
        > Kiedy mięso już jest całkowicei miękkie, pozwalam by sos trochę odparował, wted
        > y się zagęści, na koniec nadaję mu odpowiednią konsystencję niewielką ilością m
        > ąki ziemniaczanej.
        Zgadzam się że wszystkim, łącznie z momentem odprawienia solą, zawsze robię to na początku. Problem w czasie i ilości płynu, ale to możesz naprawić. Powodzeniasmile
        • fitfood1664 Re: Sucha wolowina 25.05.21, 15:30
          oleju daję tylko tyle żeby mi się rondel nie przypalił, smaruje równomiernie całą powierzchnię jak do opalania wink więc oleju to tam raczej nie ma, a sos to ten wywar + wino, nam to wystarczy, zagęszczam odrobiną mąki ziemniaczanej i gotowe, jak w sosie już są przyprawy to nie ma siły żeby było niesmaczne, a dodaję marchew, cebulę, ziele angielskie, liść laurowy, pieprz i sól
        • dominika9933 Re: Sucha wolowina 25.05.21, 16:58
          shmu napisała:

          > A z czego robisz sos? U mnie to w zasadzie samo wino z olejem ze smażenia mięsa
          > było.
          Odrobina oleju na dno, wino, wodę do uzupełnienia, żeby osiągnąć stopień przykrycia pożądany, czosnek, szalotka, marchewka, selera trochę, sól, pieprz, liść i ziele. Sos odparowuje, a w razie potrzeby dogeszczam mąka ziemniaczana. Raz zmiksowalam warzywa, bo gdzieś przeczytałam tak, i też smak był ok, tylko wygląd mniej szlachetny, taka paciaja trochę ( może mogłam mniej warzyw zmiksować).
    • picathartes Re: Sucha wolowina 25.05.21, 14:32
      Podduś jeszcze godzinę-półtorej.

      Dodanie soli na początku duszenia na pewno nie robi różnicy, często dodaj na początku, gdy zalewam mięso wodą/ zalewą i wychodzi mięciutkie.

      Za to zawsze duszę mięso całkowicie zalane zalewą i do tego przykryte, niezależnie czy w piekarniku, czy na gazie. Jeśli sos wychodzi rozwodniony, odcedzam go, powoli zagotowuję i odparowuję i wlewam z powrotem do mięsa.

      Jeszcze jeden pomocny trick to doprowadzenie mięsa do temperatury pokojowej zanim zaczniesz je smażyć lub gotować.

      Z przepisów na wołowinę tutaj masz absolutny majstersztyk na podstawie legendarnego przepisu Julii Child - beef bourguignon, wołowina po burgundzku. Czasochłonne, ale zawsze wychodzi, jeśli zastosujesz się do przepisu smile
      Nadwyżkę możesz zamrozić, przed podaniem odgrzać w garnku. Tylko nigdy nie odgrzewaj wołowiny w mikrofali, wyjdzie sucha na wiór.
        • picathartes Re: Sucha wolowina 25.05.21, 15:07
          > Boeuf bourguignon czasochłonny?

          Pewnie, że czasochłonny.
          Jak pracujesz na full time i masz własny biznes, więc tak naprawdę nigdy nie przestajesz pracować, plus dwójkę małych rozrabiaków w domu, plus ogarniasz chałupę samodzielnie, bo mąż pracuje jeszcze więcej niż ty, takie 3.5 godziny na beef bourguignon to dość sporo czasu smile

          Jakby nie te dzieci, to 3.5 godziny przy garach byłyby kompletnym relaksem big_grin
            • picathartes Re: Sucha wolowina 25.05.21, 15:26
              > Ale co ty robisz przez te 3 godziny przy garach? Masz kuchenkę na dynamo czy jak?

              No ale jak to co, przecież w domu muszę być. Nie wstawię wołowiny do pieca i nie pójdę do pracy przecież?
              A wieczorem po pracy chcę z dziećmi być, usiąść, zjeść, wykąpać. A dzieci mam tak czasochłonne, że nie ma mowy, żebym będąc z nimi dała radę obsmażać mięso, obierać warzywa, podsmażać czosnek - jak młody się na mnie uwiesi, to spalę czosnek na bank - itakdalej. Jasne, jak już mięcho jest w piekarniku, to mogę się dziećmi zająć, ale one mi po prostu uniemożliwią przygotowanie tej potrawy do włożenia do piekarnika big_grin

              Wieczorami chodzę spać wcześnie, bo wstaję o 6, więc nie będę do północy przy garach stać. A w weekend - rzadko kiedy jestem w domu aż trzy i pół godziny, naprawdę smile

              No więc beef bourguignon gotuję rzadko, okazyjnie. Inne gulasze i mięsa wymagają jednak mniej roboty, albo można być mniej precyzyjnym z czasem smile
              • fitfood1664 Re: Sucha wolowina 25.05.21, 15:34
                wypróbuj na bardzo niskiej temperaturze, będzie gotowe jak wrócisz, tylko próbę generalną zrób może w niedzielę, żeby mieć na nią oko i dostosować temperaturę wink
                mąż tak robi beef jerky, wkłada do piekarnika na parę godzin, a indyczkę mi ostatnio piekł całą noc i do południa, dobra była
        • picathartes Re: Sucha wolowina 25.05.21, 15:29
          A z czego robisz zalewę? W sensie jakich płynów używasz.

          To zależy do czego. Wino + bulion; albo sam bulion (może być też woda + kostka rosołowa); albo woda + zioła + sól ziołowa - wtedy trzeba dużo aromatu wydobyć z mięsa i bardzo powoli i długo smażonej cebuli.
    • kokosowy15 Re: Sucha wolowina 25.05.21, 16:51
      W szybkowarze gotuję warzywa i przyprawy, wkładam rozmrożony szponder lub antrykot, dodaje kość szpikową. Sole, dodaje odrobinę cukru i 30 ml bimbru, np whisky lub burbon. Po 40 min otwieram szybkowar, chwilę jeszcze gotuję i wszystko. Nigdy nie wyszła sucha.
    • sineado Re: Sucha wolowina 25.05.21, 18:25
      Zdarza mi się robić dość często w sosie własnym albo rolady wołowe. Przeważnie z tego samego mięsa, kupionego w tym samym miejscu. Raz szybko jest miękka, wręcz się rozpływa a innym razem sucha i twarda a dłuższe gotowanie nic nie daje. Czasem to winna mięsa i nie da się tego uratować.
    • shmu Re: Sucha wolowina 26.05.21, 13:20
      Dziękuję za rady! Dzisiaj pokroilam w plastry, zalalam białym winem, bulionem i gotowałam przez jakiś czas. Potem zagescilam i doprawilam sos i wyszło całkiem smaczne! Następnym razem tak przygotuje od początku.
      I tak, na zimno też całkiem dobre. Rozważę przygotowanie w ramach wędliny kiedyś.
      Dziękuję bardzo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka