Dodaj do ulubionych

Wkurzyłam się.

07.07.21, 17:58
Słusznie czy niesłusznie?

Sprawa wygląda tak:
W sobotę nad ranem wyjeżdżamy na wakacje. Na miesiąc, więc trochę pakowania, prania, myślenia i organizowania jest. To nie spontaniczny łikęd, co się obleci w tym, co się w torebce zmieści :p
Rozplanowałam sobie pod tym kątem cały tydzień, kiedy pakowanie, kiedy włosy, pedicury, manicury i inne takie.
I chłop mi dziś z roboty wrócił z cudowną informacją, że w geście bardzo spontanicznym, zupełnie niechcący, zaprosił do nas jutro na kolację szefa projektu który właśnie kończy wraz z rodziną. I równie niechcący wymknęła mu się lasagna.
No i się zdenerwowałam, co wyraziłam dość gwałtownym odstawieniem żelazka i wypowiedzeniem w kierunku szanownego małżonka kilku słów uznawanych za niecenzuralne. Małżonek twierdzi jednak, że reaguję zbyt gwałtownie....
Niestety nie posiadam dywanów żeby go zawinąć... W dywanik łazienkowy chyba tylko stopa by weszła...
Obserwuj wątek
    • lot_w_kosmos Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:01
      Ależ cudownie.
      Chętnie spędzisz wieczór przy dobrej lazanii i winie

      Niech teraz zjada tę żabę.
      I 9bczaja skąd weźmie lazanię....
      • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:02
        Wcale nie, chętnie to ja sobie zrobię to, co sobie zaplanowałam na ten wieczór. A trochę nie wypada przy gościach ścierać pięt 🤣
        • annajustyna Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:37
          Ale chłop zaprosił, chłop przygotowuje kolację.
      • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:17
        Ja w takich sytuacjach to się w ogóle ne dziwię, że przeciętna ematka ma najczęściej już rozwód za sobą. Naprawdę warto każdą głupotę trzeba stawiać na krawędzi noża, robić z tego dramat rodzinny i kompromitować przy tym męża przed szefem? Przecież nie chodzi o byle jaką lasagnę, a o lasagnę zrobioną przez panią domu.
        No więc stało się, nie pomyślał, ale by następnym razem wiedział, że jak chce się pochwalić moimi kompetencjami, to powiniem to ze mną najpierw przegadać, czy mam na to czas i ochotę, a teraz wymagać w zamian czegoś, za czym on nie przepada.
        Poza tym jasna komunikacja, komunikacja i jeszcze raz komunikacja. Mąż to nie telepata, może nie wiedzieć, że tego wieczora planuje się ścierać pięty.
        • cosmetic.wipes Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:12
          Czyli mąż uważa, że żona tylko czeka by wskoczyć do kuchni i mieszać w garach, bo wszystko co ewentualnie sobie zaplanowała jest mało ważne?
          Przypominam, że autorka ma na głowie dzieci i przygotowania do wspólnego wyjazdu.
          • jedn0raz0w0 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:04
            cosmetic.wipes napisała:

            > Przypominam, że autorka ma na głowie dzieci i przygotowania do wspólnego
            > wyjazdu.
            >
            no, i jeśli mężowi to nie dało nic do myślenia to znaczy, że ona wzięła przygotowania na siebie. To niech się nimi podzieli teraz
        • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:29
          snakelilith napisała:

          > Ja w takich sytuacjach to się w ogóle ne dziwię, że przeciętna ematka ma najczę
          > ściej już rozwód za sobą. Naprawdę warto każdą głupotę trzeba stawiać na krawę
          > dzi noża, robić z tego dramat rodzinny i kompromitować przy tym męża przed szef
          > em?

          Tak jest! Brawo, to jest postawa prawdziwej kobiety! A nie jakieś, panie tego, nowoczesna latawica, co to nie rozumie zaszczytu i połonin zaufania, jakie przed nią rozsnuł ukochany mężczyzna, oznajmiając jej, że co prawda w domu przedwyjazdowy chaos i pogoda, panie dziejku, może niekoniecznie zachęcająca do gotowania godzinami płatów makaronu, ale on uważa, że żona da radę, więc oto szef, oto polecenie stanięcia przy garach i mieszania tego szpinaku, czy z czym tam sobie tę lasagne preferuje, nawet lepiej mielone mięso, będzie goręcej. I to wszystko na jutro, raz, raz. A jak nie - to rozwód!
          I jeszcze, bezczelna, kompromituje pana i władcę przed szefem, swoją drogą pod jakim nickiem ten szef tu, proszę, siedzi, bo innej drogi do kompromitowania męża (hihi) wynurzeniami autorki na forum nie widzę, czy może uważasz, że przeczyta mu ten wątek dopiero nad lasagne i jeszcze przetłumaczy z niuansami?

          Nie, tak całkiem serio - myślałaś o doradztwie rodzinnym? O ileż mniej rozwodów by było, gdyby baby na polecenie zaprzestania czynności zbędnie upiększających (lafiryndy) i kłapania dziobem - udawały się pokornie do kuchni i robiły co swoje?

          Ja też bym uniknęła wielu pułapek w małżeństwie, co prawda trwa ono szczęśliwie od szesnastu lat, ale to chyba dlatego, że stary świetnie gotuje. A mogło być różnie!
          • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 21:53
            Dawno się tak nie uśmiałam. big_grin Nie mam zamiaru odpowiadać na te brednie.
            • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 01:08
              snakelilith napisała:

              > Dawno się tak nie uśmiałam. big_grin Nie mam zamiaru odpowiadać na te brednie.
              >
              Nieodpowiadanie - robisz to źle wink
          • kamin Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:17
            Gotowanie godzinami płatów makaronu do lazanii? O czy ty w ogóle piszesz?
        • krisdevalnor Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:08
          snakelilith napisała:

          > Ja w takich sytuacjach to się w ogóle ne dziwię, że przeciętna ematka ma najczę
          > ściej już rozwód za sobą. Naprawdę warto każdą głupotę trzeba stawiać na krawę
          > dzi noża, robić z tego dramat rodzinny i kompromitować przy tym męża przed szef
          > em? Przecież nie chodzi o byle jaką lasagnę, a o lasagnę zrobioną przez panią d
          > omu.
          > No więc stało się, nie pomyślał, ale by następnym razem wiedział, że jak chce s
          > ię pochwalić moimi kompetencjami, to powiniem to ze mną najpierw przegadać, czy
          > mam na to czas i ochotę
          Zgadzam sie. Tez bym sie pewnie wnerwila na poczatku ale w sumie lazannie robi sie w 20 minut wiec nie ma tragedii. Maz musi pojechac, zrobic mi potrzebne zakupy, zadbac o przystawki czy tam deser i drinki no i szef nie moze siedziec godzinami.
          • nowel1 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 10:28
            Ale... jaką lasagne robi się w 20 minut?
            • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 10:32
              Ujową :p
            • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 10:32
              nowel1 napisała:

              > Ale... jaką lasagne robi się w 20 minut?

              No jakże, taką ze sklepu. Gotową. Tyle trwa odgrzanie wink
            • szare_kolory Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 10:51
              Oj taką z Biedry czy innego Lidla gotową to nawet krócej niż 20. Nie wiem o co kopie kruszyć.
          • kropkaa Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 10:35
            Lasagne w 20 minut?! Samo przygotowanie ragu alla bolognese to 2.5 h samego gotowania minimum. Chyba, że masz na myśli gotowca z żaby czy innej biedry z opcją do mikrofali.
            • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 11:02
              kropkaa napisała:

              > Lasagne w 20 minut?! Samo przygotowanie ragu alla bolognese to 2.5 h samego got
              > owania minimum. Chyba, że masz na myśli gotowca z żaby czy innej biedry z opcją
              > do mikrofali.

              Nastawiasz i się dusi. No nie wierzę, że nowoczesna ematka nie posiada super duper kuchenki, która zostawiona nawet sama sobie nie da rady temu zadaniu. Od brudnych naczyń jes zmywarka i już można w tym czasie szorować pięty, pakować walizy, czy co tam się robi przed wyjazdem. Akurat lasagna to potrawa, którą można przygotować godziny przedtem i nie ma się przed przyjściem gości żadnej roboty. Można wpaść nawet w ostatniej chwili od fryzjera. Lasagna nie potrzebuje dłużej w piekarnku niż 30-45 minut, w tym czasie uprawia się smalk talk przy lampce aperitifu.
              • kropkaa Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 11:53
                Mnie lasagne kojarzy się z w cholerę roboty. Podobnie jak musaka. Nawet w piekarniku godzina to minimum.
            • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 12:02
              kropkaa napisała:

              > Lasagne w 20 minut?! Samo przygotowanie ragu alla bolognese to 2.5 h samego got
              > owania minimum. Chyba, że masz na myśli gotowca z żaby czy innej biedry z opcją
              > do mikrofali.

              Dokładnie tak, jak piszesz.
              • magdallenac Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:06
                Ja robię w 20 min i udaję, że się urobiłam po pachy i spędziłam w kuchni 3 godziny- gotowe płaty, sos ze słoika, (patrzę, żeby był dobry skład) mięso mi mielą w sklepie, a zamiast beszamelu ser ricotta. Posypać fabrycznie utartym parmezanem i voila.
                • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:08
                  magdallenac napisała:

                  > Ja robię w 20 min i udaję, że się urobiłam po pachy i spędziłam w kuchni 3 godz
                  > iny- gotowe płaty, sos ze słoika, (patrzę, żeby był dobry skład) mięso mi mielą
                  > w sklepie, a zamiast beszamelu ser ricotta. Posypać fabrycznie utartym parmeza
                  > nem i voila.


                  Sprytny lisku! Brzmi dobrze, przyznam. U nas lasagne to godziny roboty (nie mojej, huhu), bo wszystko od podstaw.
                • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:13
                  No nie, u mnie by to nie przeszło :p
                • mid.week Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:16
                  magdallenac napisała:

                  > Ja robię w 20 min i udaję, że się urobiłam po pachy i spędziłam w kuchni 3 godz
                  > iny- gotowe płaty, sos ze słoika, (patrzę, żeby był dobry skład) mięso mi mielą
                  > w sklepie, a zamiast beszamelu ser ricotta. Posypać fabrycznie utartym parmeza
                  > nem i voila.


                  Idę dalej, kupuje gotową w Biedronce. Nigdy nie zrobiłam sama 🤭 ( ale niczego przed nikim nie udaję)
                  • magdallenac Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:35
                    Ja lubię chude mięso, więc wolę na szybko zrobić swoją. Nie odzywam się w tym wątku, bo to mnie się zdarzyło popełnić kilka razy wtopę i zaprosić gości w niezręcznym dla rodziny terminie. Mąż poburczał pod nosem, ale za każdym razem stanął na wysokości zadania- pojechał do knajpy zamówił kilka przystawek na wynos, a ja w tym czasie szybko warzyłam jakieś takie pracochłonne z założenia danie i kiedy goście się zachwycali, udawałam, że takie dobre, bo pół dnia w kuchni spędziłam, a tak naprawdę jechałam na półproduktach.
                    • mid.week Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:39
                      Ty zaprosiłaś - ty przygotowalas, a mąż ci tylko pomógł. W tym wątku mąż zaprasza, żona sama wszystko gotuje i ma być na koniec "uroczą panią domu"
                      • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:47
                        Już jej nie wmawiaj, to nie maszkaron pisała o "uroczej pani domu" tylko ja.
                        Jestem urocza z natury, nic mnie to nie kosztuje <trzepot rzęsami>
                      • magdallenac Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:55
                        To prawda, ale moja plama była większego kalibru, bo przez moje spontaniczne zaproszenie gości, mąż musiał przekładać i rotować zobowiązania pracowe. Wybaczył, nie krzyczał, nie wystawił walizek. Szepnął pod nosem kurła mać po angielsku, siadł nad kalendarzem, a później wziął się do roboty, którą mu bez jego wiedzy i zgody zaplanowałam.
        • asia_i_p Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:03
          I dlatego przed zaproszeniem kogoś dzwoni i pyta, czy żona nie ma innych planów.
    • bib24 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:01
      niech sam szykuje imprezę i gotuje
      • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:01
        W pracy będzie do 16
        • cosmetic.wipes Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:06
          mashcaron napisała:

          > W pracy będzie do 16


          No cusz...
          Będzie musiał zagiąć czasoprzestrzeń, żeby się wyrobić 😀
          • bialeem Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:51
            Wkład do lasagne nawet lepiej zrobić dzień wcześniej, do lodówki i dnia następnego tylko do piekarnika. Niech chłopina staje do garów asapsmile
            • bialeem Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:52
              & jako że specyficzne lasagne, to moje danie dla gości, to byłam zawsze uprzedzana na kilka dni wcześniej, że będzie potrzebne, bo właśnie gotowałam dzień wcześniej.
              • akseinga1975 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:56
                Ja wyznaczam granice ale w sprawach istotnych. Tez bym byla zla gdyby maz postawil mnie przed takim faktem i dalabym mu to zrozumienia, ale poniewaz i tak kolacja sie odbedzie szkoda nerwow.
                • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 21:38
                  Mój święty spokój jest dla mnie sprawą istotną suspicious a niestety, jestem jak Daniela, co pięknie opisała w wątku o agroturystyce i nie umiem byle jak:p I nawet jak sobie powiem, że zrobię sałatkę i postawię wino, to i tak wiem jak to się skończy... Będzie lasagna, dwie focaccie, deska serów i UJ wie co jeszcze :p już sobie nawet w złości tej salatki nie obiecuję, po co mam się oszukiwać :p
                  • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 21:50
                    Lepiej jedną focaccie i jedną farinate dla urozmaicenia. ;P
                    • tygryskowata Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:59
                      Może podzielcie się przepisami na te cuda? 😁
                      • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:05
                        Do farinaty potrzebujesz mąki z ciecierzycy namoczonej dzień wcześniej w wodzie, oliwy, soli i dodatków. Zobacz w necie. Fajne.

                        O focaccię pytaj mashcrona lub jadłonomię.
                • mid.week Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 21:54
                  też bym się nie denerwowała, bo wiem że bym nie zrobiła zadnej kolacji big_grin
        • klementyna156 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:09
          mashcaron napisała:

          > W pracy będzie do 16
          No to idealnie. Od 17 zabiera się za gotowanie i oganianie chaty, a Ty ew. wpadnij o 20, na gotowe, o ile masz chęć z szefem siedzieć (ja bym nie miała). Albo zamknij się w sypialni i pakuj na wakacje rodzinę, albo wybyj sobie do fryzjera z kinem, no trudno, co poradzić, przecież to nie twoja wina, że tak wyszło smile. Ja bym jeszcze powiedziała, że w takim razie sam musi wszystko spakować, bo tobie wieczór zaplanowany na pakowanie właśnie zabrał, niech sobie radzi, skoro tak was urządził wink
        • arthwen Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 01:14
          To niech robi tę lazanię dziś - do jutra akurat makaron ładnie sosem namoknie, a ty łaskawie możesz wstawić do piekarnika tę godzinę przed kolacją wink
    • klementyna156 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:02
      No to zaprosił. Niech ugości i zrobi tę lasagnę, a ty idź do tego fryzjera w tym czasie koniecznie! Nie wracaj za szybko przecież.
    • ludzikmichelin4245 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:02
      Niech robi lazanię i sprząta
      Opcja druga - niech przeprosi szefa, ale właśnie w domu awaria czesgośtam, wicie rozumicie i zamiast domu restauracja
      • banicazarbuzem Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:04
        Jak nie masz dywanu, w który możesz go zawinąć to pozostaje Ci tylko wystawienie walizek, które być może juz mu nawet spakowałaś?tongue_out
      • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:06
        Wolę drugą opcję suspicious
    • daniela34 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:02
      Słusznie. Posiadam takiego tatusia. Tatuś (aliści zdarzyło się to raz, ponieważ mamusia zareagowała stosownie- obylo się nawet bez dywanu) miał takie twórcze pomysły jak zorganizowanie służbowej narady na kilku chlopa w naszym domu w Wigilię.
      • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:03
        Co oni kufa mają w głowach...
        • daniela34 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:05
          Twój to zdaje się inżynier?
          Moja mamusia ma takie powiedzenie na część mojego tatusia: "Tu nie Politechnika, tu trzeba myśleć."😃
          • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:06
            Tak, inżynier we własnej osobie 😅
            • gama2003 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:14
              O to to.

              Poszczuj królikami.
              No i tak nie pokazuj, że tak łatwo machasz te smakołyki. Zacznij przy tym stękać, ocierać pot z czoła i regenerować się tydzień po.

              A Ty mu serwujesz cuda na pstrykniecie paluszkiem, to się chce pochwalić maużonkom przed szefem
          • cosmetic.wipes Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:09
            U nas na czworo w rodzinie, troje po polibudzie. Nikomu takie spontaniczne zapraszanie gości nie przyszło nigdy do głowy.
            Ale my wszyscy mamy lekka fobie społeczna, więc może dlatego.
            • daniela34 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:17
              To nawet nie chodzi o spontaniczne zapraszanie gości jako takie, to są -przy ogólnym życiowym ogarnięciu-takie napadowe ataki glupoty wywołujące konieczność zaginania czasoprzestrzeni właśnie. Mój ojciec (I tu znow podobnie jak mąż Autorki) jest na przykład bardzo ogarnięty kulinarnie. On WIE ile czasu zajmuje zrobienie takiej czy innej potrawy. Wie, ale jakoś tak mu się okresowo zapomina. Wie też ile czasu zajmuje pakowanie, a i tak zdarzyło mu się przed urlopem napakowac grafik jakimiś zadaniami.
              • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:25
                No ale pytanie jest, czy takie rzeczy zdarzają się częściej, czy chodzi o jednorazowe zamroczenie? W drugim przypadku nie ma sensu wywoływać domowej wojny.
                I nawet, gdy ktoś wie z jaką pracą jest to związane, to jednak partner nie siedzi w naszej głowie i może nie wiedzieć, że chcemy jeszcze do frzyjera, na paznokcie i Bóg wie co jeszcze, bo tego mu nie powiedziałyśmy. Osobiście nie jestem telepatką i od partnera telepatii też nie wymagam.
                • cosmetic.wipes Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:03
                  Bez względu na zawód, płeć i plan dnia partnera (nawet nieznany) nie zaprasza się gości bez konsultacji.
                  No chyba, że to ciocia Zdzisia, która zagląda co drugi dzień, sama się obsługuje i jeszcze bombelki zabawi.
                  • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 07:27
                    cosmetic.wipes napisała:

                    > Bez względu na zawód, płeć i plan dnia partnera (nawet nieznany) nie zaprasza s
                    > ię gości bez konsultacji.
                    > No chyba, że to ciocia Zdzisia, która zagląda co drugi dzień, sama się obsługuj
                    > e i jeszcze bombelki zabawi.

                    Może zaprosił bo wie że ma zajebista żonę która robi zajebista lasagne i chce się pochwalić nimi oboma? Bo wie że to żaden big deal że żona da radę i jakoś to będzie?
                    No słabo że nie powiedział najpierw jej ale czasami w toku rozmowy (z szefem) wychodzą takie kwiatki i nie ma się jak wypłatać
                    Jak chłop dobry, wynosi śmieci, zarabia kasę i sprawny w łóżku to szkoda wyrzucać. O nowego nie tak łatwo 😎 A maszkaron lubi wyzwania 😉
                    >
                    • triss_merigold6 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:00
                      Żona da radę. Nie on, tylko żona.
                      • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:30
                        triss_merigold6 napisała:

                        > Żona da radę. Nie on, tylko żona.
                        No i?
                        Bywa
                        Dał dupy. Miała prawo się wkurzyć ale show must go on. Zdarza się 🤷‍♀️
                • asia_i_p Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:07
                  Drugi raz piszesz o tej telepatii, a ona ma świetną alternatywę, też zaczynającą się od tele.
                • morekac Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 20:25
                  >Osobiście nie jestem telepatką i od partnera telepatii też nie wymagam.

                  Autorka też nue ma szklanej kuli i nie przewidziała, że powinna uprzedzić małżonka o szczegołach swojego grafiku. I dlatego monsz powinien był zadzwonić i uzgodnić termin,
                  • engine8 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 20:57
                    Tzn ze nie jestes prawdziwa kobieta?
                    One nie nazywaj tego telepatia ale "wlasciwym zrozumieniem"
                    Przeciez prawdziwe kobiety maja wlasnie problem z mezczyznami ze Ci sie nie domyslaja i nie czytaj ich mysli co one mialy na mysli (przeciez to takie oczywiste) i to nie tylko jesli tego im nie powiedzialy wprost ale czasami newet jak powiedzialy cos innego?
          • nuka_2 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:11
            daniela34 napisała:

            > Twój to zdaje się inżynier?
            > Moja mamusia ma takie powiedzenie na część mojego tatusia: "Tu nie Politechnika
            > , tu trzeba myśleć."😃
            Hmm, też mam takiego tatę, tez uwielbiał tak zaskakiwać mamę. Jest parownikiem naukowym Politechniki🙂
            • nuka_2 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:12
              Pracownikiem
              • daniela34 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:13
                😃😃😃 No wszystko pasuje.
                • nuka_2 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:23
                  Pamietam jak mój przyprowadził na rodzinną kolację wigilijną stypendystkę z kraju islamskiego, która nie ogarnęła, że dla katolików jest jakieś święto.
                  • daniela34 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:30
                    Swoją drogą urocze, gość w dom i te sprawy, ale faktycznie niespodzianki dla gospodyni bywają uciążliwe.
            • tt-tka Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:30
              nuka_2 napisała:

              > daniela34 napisała:
              >
              > > Twój to zdaje się inżynier?
              > > Moja mamusia ma takie powiedzenie na część mojego tatusia: "Tu nie Polite
              > chnika
              > > , tu trzeba myśleć."😃
              > Hmm, też mam takiego tatę, tez uwielbiał tak zaskakiwać mamę. Jest parownikiem
              > naukowym Politechniki🙂


              Mojego tate bardzo szybko dalo sie tego oduczyc. Ale on byl parownikiem* naukowym uniwerku, moze dlatego. jesli zapraszal znienacka, to ludzi, przy ktorych mozna bylo prasowac i inne domowe czynnosci kontynuowac i sami sobie robili jesc smile

              *pracownikiem, ale ten parownik jest cudny i zal bylo nie wykorzystac
              • nuka_2 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:36
                🙂
          • aragorna71 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:39
            w moim rodzinnym domu mama mawiala, ze inzynier to nie zawod to charakter. Inzynierem jest moj ojciec, szwagier i moj maz. Mama wiedziala, co mowiwink
      • hanusinamama Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:09
        O matko smile
        • daniela34 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:33
          Nooo...matko smile To były zamierzchłe czasy, ja miałam ze dwa lata, więc jeszcze PRL. I chyba Wigilia wypadła wtedy w sobotę roboczą, więc ojciec wpadł na genialny pomysł, że przecież lepie będzie jak panowie wpadną do niego do domu niż na zakład. Przyszło kilku facetów, z zachwytem jedli rogaliki, pili liczne kawy i omawiali sprawy pilne oraz niecierpiące zwłoki, będąc pod telefonem (ojciec miał wtedy dobro luksusowe jakim był służbowy telefon w domu) i łącząc się co jakiś czas z zakładem. Oni byli zachwyceni (bo udało się uniknąć robót domowych w Wigilię), ojciec zadowolony i tylko mama jakaś taka nie w sosie, nie wiedzieć czemu wink No, ale to był pierwszy i ostatni raz z takim pomysłem (miewał inne głupie-tak jak pisałam, to są takie okresowe ataki braku wyobraźni- ale już nie takiego kalibru). Prawdopodobnie oprócz dobrych intencji ("no przecież będę w domu w Wigilię") ojciec chciał się dyskretnie pochwalić kolegom, bo mama bardzo dbała o wystrój i dekoracje świąteczne. Rodzice wprowadzili się do nowego mieszkania jak miałam pół roku, rok wcześniej ojciec nie mógł zorganizować takiego spędu, bo święta były moje chrzciny. Ale tak do końca nie wiem, jaki miał cel i pomysł, bo na całkiem rozsądne pytanie: "Co ci przyszło do głowy?" ojciec ponoć odmówił zeznań (on w ogóle małomówny jest smile )
          • hanusinamama Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 10:21
            Domyślam się, ze goscie byli zadowoleni
    • cosmetic.wipes Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:03
      Nie ucieszyłaś się, że zjesz lazanię zrobioną przez męża?😆
      • ladymercury Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:06
        Ja bym się ucieszyła 😁 albo niech zamówi
    • princesswhitewolf Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:04
      powiedz mezowi ze na rogu ulicy Kruczej i Poniatowskiego robia bardzo dobra lasagne. Musi jednak zadzwonic teraz by byla odpowiednia ilosc gotowa na czas
      • wapaha Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:06
        princesswhitewolf napisała:

        > powiedz mezowi ze na rogu ulicy Kruczej i Poniatowskiego robia bardzo dobra las
        > agne. Musi jednak zadzwonic teraz by byla odpowiednia ilosc gotowa na czas

        no chyba musiałaby zadzwonic dużo wcześniej żeby jej dostarczyli pokonując ponad tysiąc km tongue_out
        • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:07
          🤣
        • princesswhitewolf Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:12
          >no chyba musiałaby zadzwonic dużo wcześniej żeby jej dostarczyli pokonując ponad tysiąc km

          a te tysiac kilometrow skad i dokad bo ja nie wiem gdzie Krucza i Poniatowskiego krzyzowka ?. Podalam przypadkowe nazwy ulic. Przeciez ja nie znam miast w Polsce

          lol

          • princesswhitewolf Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:14
            Wapaha, moze byc tez na rondzie Jana Pawla II kolo Lidla albo na rogu Lecha Kaczynskiego i Boleslawa Chrobrego
          • 35wcieniu Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:22
            I po tym "tysiącu kilometrów" nadal nie załapałas o co chodzi, nie?
            • wapaha Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:33
              big_grin
            • princesswhitewolf Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:52
              >I po tym "tysiącu kilometrów" nadal nie załapałas o co chodzi, nie?

              Gdybys ty zalapala to bys zrozumiala ze zadna pizzeria nie istnieje na rogu Kruczej i Poniatowskiego i w kwestii tego co napisalam nie ma znaczenia czy masharon mieszka w Hiszpanii czy Pierdziszewie Dolnym. Nie ma tysiaca kilometrow. Bo ja nie mowie o zadnym konkretnym miescie.
          • leosia-wspaniala Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:03
            >a te tysiac kilometrow skad i dokad bo ja nie wiem gdzie Krucza i Poniatowskiego krzyzowka ?. Podalam przypadkowe nazwy ulic. Przeciez ja nie znam miast w Polsce

            lol

            Piszesz to na trzeźwo...?
            • m_incubo Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:06
              Przecież ona podała przykład. Równie dobrze mogła napisać na "piazza Navona", to wy nie jarzycie wink
              • princesswhitewolf Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:44
                Dokladnie m incubo.
              • mallard Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 10:42
                m_incubo napisała:

                > Przecież ona podała przykład. Równie dobrze mogła napisać na "piazza Navona",
                > to wy nie jarzycie wink

                Matkojedyno, że to trza tak łopatą...
              • rosapulchra-0 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 13:42
                Otóż to. I dziwią mnie te ataki na princess. Krzywdę wam jakąś zrobiła, że tak usilnie po niej jedziecie?
            • princesswhitewolf Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:49
              Tak, nie jestem ochlapusem. Czego nie rozumiesz i co przeliterowac. Jaka Krucza? Jakiego Poniatowskiego. Nie rozumiesz ze podalam fikcyjne ulice?

              Jak ci nie pasuje to kup na rondzie kolo de l'Étoile i Arc d'Trump? Tez nie? To na Birinci Köprü. Tez nie? To na krzyzowce ulicy Kubisia Puchatka i Calineczki

              • princesswhitewolf Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:50
                Ostatni wpis byl do leosia_ociezala
                • mallard Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 10:46
                  princesswhitewolf napisała:

                  > Ostatni wpis byl do leosia_ociezala


                  Nie żebym był złośliwą mendą, ale drugi człon tego nicku z lekka jakby konweniuje z sytuacją... 🙃
    • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:07
      Zareagowałabym tak samo. Ponieważ każdemu jednak zdarzają się idiotyczne pomysły, więc spięłabym się i zrobiła tę lasagne. Ja przygotowuję moją zwykle kilka godzin przed włożeniem do piekarnika, im dłużej warstwy się przemoczą, tym lepiej smakuje, więc wstałabym tylko ciut wcześniej rano. Sos pomidorowy można zrobić już nawet dziś wieczorem, rano tylko bechamel. Ale nie za darmo. To wymaga sporej rekompensaty ze strony męża, coś musi za to zrobić i tanio bym się nie sprzedała.
      • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:11
        Kurde, co by tu wymyślić w zamian za lasagne dla szefa ... Hmm. Coś wykurwiście trudnego do spełnienia by się przydało:p
        • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:19
          Wypisz sobie voucher i przyklej na lodówce, ważny na cały rok. W odpowiednim momencie będziesz miała.
        • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:00
          mashcaron napisała:

          > Kurde, co by tu wymyślić w zamian za lasagne dla szefa ... Hmm. Coś wykurwiście
          > trudnego do spełnienia by się przydało:p


          Weź dziewczyno, nie słuchaj się tych ofiar losu.
          Jak chcesz być miła to po prostu przerzuc imprezę do restauracji, na koszt męża oczywiście.
          • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 21:59
            piataziuta napisała:


            >
            > Weź dziewczyno, nie słuchaj się tych ofiar losu.
            > Jak chcesz być miła to po prostu przerzuc imprezę do restauracji, na koszt męża
            > oczywiście.

            W małżeństwie nie ma na koszt męża, to są także jej pieniądze. A ofiarą losu jest kobieta, która w każdym zachowaniu partnera widzi złośliwość skierowaną w swoim kierunku, i taką samą złośliwością musi odpowiadać. Ale może faktycznie ma się do tego powody.
            • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:09
              Nie mówimy o złośliwości, mówimy o niefrasobliwości i wyznaczaniu granic - dość typowych sprawach u dość młodych ludzi.
              • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:23
                piataziuta napisała:

                > Nie mówimy o złośliwości, mówimy o niefrasobliwości i wyznaczaniu granic - dość
                > typowych sprawach u dość młodych ludzi.

                Ile ty masz lat? 16? Bo tylko tak młodym panienkom wydaje się, że wymyślą z chwilę grochówkę na nowo. Jak dorośniesz jednak, to przekonasz się, że większych różnic pomiędzy kobietami młodszymi i starszymi nie ma, dzielą się tylko na te mądrzejsze i te głupie. Te mądrzejsze nie dawały sobie już nigdy wchodzić doopkom na głowę, bo takich omijały wielkim łukiem. Bardzo polecam, zaoszczędzisz sobie tej młodocianej energii na przyjemniejsze rzeczy niż bezproduktywną walkę z partnerem. Jak znajdziesz jednak pasującego i dobrego faceta, to trzymaj go sobie ciepło, bo to jest szczęście, które nie leży na wyprzedaży na półce w Biedronce. Stówa się należy.
                • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 01:11
                  Masz jakiś duuży problem z młodymi dziewczynami, a jak są młode, ładne i mają miłe życie, to po prostu dostajesz piany na ten temat, nie pierwszy raz to widzę. Smutne. I postarza wink
                  • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:04
                    doubledoublejoyandtrouble napisała:

                    > Masz jakiś duuży problem z młodymi dziewczynami, a jak są młode, ładne i mają m
                    > iłe życie, to po prostu dostajesz piany na ten temat, nie pierwszy raz to widzę
                    > . Smutne. I postarza wink

                    To nie jest jej jedyny problem.

                    Ma jeszcze problemy z kontrolowaniem agresji, bardzo strute i zgorzkniałe wnętrze, nie ma poczucia humoru, za to ma chorobliwe parcie, żeby za wszelką cenę udowadniać na forum, że ona i jej życie jest doskonałe, przy czym nigdy ci prawdy o sobie nie powie. No i narcystyczny rys - aczkolwiek nie wiem czy to nie bardziej próba tworzenia alternatywnej rzeczywistości.
                    • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 10:19
                      Noo, przyznam, że im dłużej czytam - tym bardziej nie wierzę w deklarowany szczęśliwy związek. Raczej w rozpaczliwe zaklinania rzeczywistości. Dziewczyny z fajnymi relacjami są tu do rozpoznania bez żadnych deklaracji z ich strony, tylko po tym, jak piszą o związkach właśnie. A w tym przypadku... coś chyba mocno nie halo jest.
                • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 07:56
                  "jak dorośniesz jednak, to przekonasz się, że większych różnic pomiędzy kobietami młodszymi i starszymi nie ma,"

                  Och, jakie to logiczne!


                  "Te mądrzejsze nie dawały sobie już nigdy wchodzić doopkom na głowę, bo takich omijały wielkim łukiem. Bardzo polecam, zaoszczędzisz sobie tej młodocianej energii na przyjemniejsze rzeczy(...)"

                  Blablabla, zaczyna się wściekłe kłapanie jadaczką. Długo czekać nie trzeba było.
                  Tak często ci się kłapanie wymyka na forum spod kontroli, że mniemam, że przy mężu musisz trzymać wciąż gębę na kłódkę.
    • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:09
      Po co tracić energię, i tak zrobisz tę kolację.
    • engine8 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:15
      Wrecz idealny obraz Polskiej asertywnej kobiety.
      Nie je wazne czyje co je - wazne to je co je moje.


      Co tam ukaldy pracowe meza, co tam jego praca (ktora pewnie ich utrzymuje) - najwazniesze zeby sobi epazury zrobic.... A jak meza wykopia z pracy ? A to sie znajdzi nowego "partnera"..

      Rada. ?
      Wypowiedzlas slowa i tego sie nie odwroci i mogals sie wkurzyc ale teraz nalezy sprawe rozwiazc i zalatwic razem, pokojowo i wlasciwie.. jak na malzenstwo przystalo. smile
      Mozesz zamowic jedzenie z dostawa do domu jak nie masz czasu gotowac. Na pewno sa restauracje czy sklepy ktore robia super lasagne..
      • sumire Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:17
        engine8 napisał(a):

        > Co tam ukaldy pracowe meza, co tam jego praca (ktora pewnie ich utrzymuje) - na
        > jwazniesze zeby sobi epazury zrobic....

        A żebyś kurde wiedział.
        • engine8 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:45
          No wlasnie to potwierdza powyzsze. Nie je wazne czyje co je - wazne to je co je moje.

          Malzenstwo przeciez powinno potrafic sie dogadac?
          • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:47
            engine8 napisał(a):

            > Malzenstwo przeciez powinno potrafic sie >dogadac?

            Borze, cud! Wreszcie napisałeś coś mądrego!

            Tak małżeństwo powinno potrafić się dogadać - w tym celu mąż pyta żonę o zdanie, zanim jej sprowadzi na głowę gości.
            • engine8 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:55
              A ty jeszcze nic madrego nie napisals wiec probuj jeszcze raz - kto wie...

              Moze K nie mial czasu?
              A ta jedzie sobote a dzis sie juz tak strasznie martwi.
              Popierd jest to pokolenie. Zamiast sie wspierac to sie K targuja
              Malzenstwo to zwiazek "stratny" co znaczy ze kazdy wklada wiecje niz oczekuje i gotow jest na kompromisy i na dawanie niz branie albo liczenie sie .
              • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:07
                Wspieraniem nie jest akceptowanie w milczeniu troglodyckich i patriarchalnych zachowań męża.
              • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 10:16
                engine8 napisał(a):
                K! K! Popierd! K!

                To nerwowe...?
                • bialeem Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 13:00
                  Dostał ostatnio banana za rzucanie otwartymi panienkami lekkiej prominencji. To jest jego sposób pilnowania się.
                  • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:46
                    bialeem napisał:

                    > Dostał ostatnio banana za rzucanie otwartymi panienkami lekkiej prominencji. T
                    > o jest jego sposób pilnowania się.

                    Hihi, cudowne, dławi się, ale grzecznie urywa w połowie, albo wcześniej. Biedny big_grin
                    • bialeem Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 16:23
                      Ja i tak uważam to za postęp. Stare konie się ciężko wychowuje.
                      • engine8 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 17:45
                        No tak ty sie jak Violetka z Rancha znasz na chlopach?

                        No i przynajmniej moglabys byc fair i wypier magdalenke i doubledoble poniewaz to one teraz sobie pozwlaja.
                        No ale one jako delikatne i grzeczne "kobiety" przeciez moga bo one nie maja przeciez niczego zlego na mysli.?
                        • bialeem Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 23:00
                          Jak się nauczysz trudnej sztuki sarkazmu i złośliwości balansując na granicy regulaminu, to te K też nie będą ci potrzebnesmile
                          Ja niczego nie wypier. Czysta, żywa niewinność & mam krótki urlop.
                        • magdallenac Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 14:32
                          engine8 napisał(a):

                          > No tak ty sie jak Violetka z Rancha znasz na chlopach?
                          >
                          > No i przynajmniej moglabys byc fair i wypier magdalenke i doubledoble poniewaz
                          > to one teraz sobie pozwlaja.


                          Coś pięknego! Jak ja mogłam cię wygasić na tak długo?? Trudno mnie, czy doubledouble będzie wypier ponieważ my nie łamiemy regulaminu, a jednak potrafimy cię obrazić i to tak, że dławisz się amerykańską cebulą. Wiesz dlaczego ty się miotasz? Dlatego, że brakuje ci polotu i błyskotliwości. Myślisz, że jak przywalisz jakąś ciężką ku🤬wą, to nam w pięty pójdzie, a w rezultacie budzisz tylko uśmiech politowania i zażenowania na twarzach większości. Blessed be the fruit, dziadku.
                          • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 15:18
                            Otóż <3 Ale zabawy dostarcza przedniej, przyznasz smile Oczywiście w końcu wyląduje na czarnej liscie, ale do tego czasu - tyle niewinnej radości big_grin
                          • engine8 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 19:47
                            Wiem wiem ze przywalenie wm Ku..wa nie dziala bo to tak jakby mnie nazwac Polakiem.

                            Z babska logika i babska solidarnoscia nie wygrasz
              • memphis90 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 09:29
                >Moze K nie mial czasu?
                Nie masz czasu - nie zapraszasz sobie kolegów. Proste.

                >A ta jedzie sobote a dzis sie juz tak >strasznie martwi.
                Widać, że Tobie mamcia to do dziś majtki na kolonie pakuje...

                >Malzenstwo to zwiazek "stratny" co >znaczy ze kazdy wklada wiecje niz >oczekuje
                Mąż oczekuje lazanii. A co mąż wkłada w takim razie?
                • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 09:32
                  memphis90 napisała:

                  >
                  > Mąż oczekuje lazanii. A co mąż wkłada w takim razie?
                  >
                  Mam nadzieję, że to pytanie retoryczne 🤣🤣
                  • wapaha Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 09:58
                    mashcaron napisała:

                    > memphis90 napisała:
                    >
                    > >
                    > > Mąż oczekuje lazanii. A co mąż wkłada w takim razie?
                    > >
                    > Mam nadzieję, że to pytanie retoryczne 🤣🤣


                    🤣🤣
                    Podoba mi się kompatybilność kierunków naszego myślenia w tym wątku 😁
                • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 10:07
                  Coś na pewno wkładabig_grin
      • cosmetic.wipes Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:21
        Ciekawe dlaczego ona ma zamawiać. Mężu urwało obie rączki i nie może wystukać numeru czy może to czynność niegodna pana domu i prawdziwego samca?
        • engine8 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:47
          No moze i nie musi i moze z nim porozmawiac i wspolnie podjac decyzje a nie K sie zalic calemu swiatu na swoja niedole liczac ze ja tu popra i doradza rozwod?
          Zdajcie sobie sprawe na czym polega malzenstwo i wsplne ycie i wspolne decyzje i wspolne wspieranie sie a nie szukanie do czego sie tu przycepic ?
          • cosmetic.wipes Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:32
            Na wspólne podejmowanie decyzji to trochu za późno. Pan mąż o wspólnocie mógł pomyśleć zanim zaczął kłapać dziobem.

            I tak, zdaje sobie doskonale sprawę na czym polega małżeństwo. Polega głównie na wzajemnym szacunku, jasnej komunikacji i nie stawianiu partnera w w głupich sytuacjach.
            • engine8 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:29
              I wlasnie z takich to powodow may jak mamy - malzenstwa jesli juz wogole sa to juz nie sa na dobre i na zle aje tylko na dobre a najczesciej to zza "zwiazki" konczace sie po paru latach...

              Kto mogl podejrzewaz ze na 3 czy 4 dniz prze wyjazdem na urlop ju zznie ma miesca na sptkanie z ludzmi?
              A moze to wyszlo spontanicznie i nie mial czasu albo newe tnie uwazak ze urazi wyemnacypowana Pania Polke ?
              • bialeem Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:33
                Na tak:
                - to zdaje się Włoch, a oni są gościnni
                - to koniec projektu i już się więcej nie zobaczą
                Na nie:
                - konsultuje się takie coś z żoną, zwłaszcza, że na nią spadnie większość przygotowań i rozwali to plan przedwyjazdowy
                - można zaprosić do knajpy

                - czwartek pozostawia JEDEN dzień przygotowań do dużego wyjazdu. U mnie realnie wymagałoby to wzięcia urlopu na piątek, a i tak pewnie nie wyrobiłabym się z np praniem
                - faceci takie rzeczy z uśmiechem zwalają na kobiety w ogóle nie myśląc o takich szczegółach i TO jest najbardziej wkurwiające.
                • engine8 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 01:27
                  www.youtube.com/watch?v=VzFvvc95kZ0
                  • bialeem Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 01:37
                    Oborzu. Ostateczny upadek sztuki kabaretowej w naszym piknym kraju. Idę umyć oczy.
                    • engine8 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 17:39
                      Jak to mowila Violetka z Rancha? Ze na chlopach to ona sie zna smile
              • bialeem Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:35
                Jako świeża rozwódka rzeknę: i dobrze. Jak ma sprawiać więcej problemów nich pożytku niech spada na drzwiwink
                • engine8 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 01:24
                  www.youtube.com/watch?v=TTNctoim1FQ&list=PL9k91twSkBhRWAOU0NI3S74GX-7DSqKTO

                  smile))
                  • engine8 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 01:43
                    Dla amerykanek - forumek
                    www.youtube.com/watch?v=qy-n-Mg4ytw
              • memphis90 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 09:32
                Piątek wieczór jest 4 dni przed sobotą (wczesnym rankiem) ...?
                • engine8 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 19:51
                  No i znow babska "logika" i baskie rozumowanie.
                  Watek napisany 7/7 a wiec w Srode a ta sie dzis ocknela.
      • klementyna156 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:22
        engine8 napisał(a):

        > Rada. ?

        > Mozesz zamowic jedzenie z dostawa do domu jak nie masz czasu gotowac. Na pewno
        > sa restauracje czy sklepy ktore robia super lasagne..
        Ale... po co tak kombinować? Domowe najlepsze, nie? Niech mąż ugotuje, no przecież korona mu od tego z głowy nie spadnie. Na pewno dla szefa znajdzie czas na gotowanie, o to bym była spokojna, w końcu to "ważne układy pracowe". To Włoch, z tego co pamiętam - no nie będzie przecież Polka Włochowi lasagne przyrządzać, bez jaj!
        A pazury żony kluczowe są - jadą na wakacje do rodziny męża, to musi godnie reprezentować rodzinę - mani, pedi, świeża trwała muszą być wink Inaczej włoska rodzina by sobie pomyślała, że mąż nie dba o żonę przecie.
        • engine8 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:50
          No i na co mozna liczyc w zwiazku gdzie o byle G ludzi sie targuja i sobie na zlsc chca robic?
          To po ch sie zenic czy byc w zwiazku?
          znasz powiedzie " where there's a will, there's a way"? Co po polskiemu mniej wiecej znaczy ze dla chcacego nic trudnego?
        • droch Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 09:53
          Niech mąż ugotuje, no przecież korona mu od tego z głowy nie spadnie

          Zachowanie pana nie fair, nawet dość mocno, ale... Ale gdy następnym razem para spędzi wakacje nad Zalewem Zegrzyńskim, a nie na Malediwach, to może okazać się, że relacje w firmie również mają znaczenie.
          Życie, niekiedy partner z definicji jest nieogarnięty i nie zastanawia się nad skutkami swoich decyzji. A czasem sytuacja wynika spontanicznie i należy partnerowi po prostu zaufać.
          • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 10:02
            Cóż, w tym konkretnym przypadku to raczej ten szef projektu powinien zaprosić mojego męża na lasagne,nie odwrotnie :p praca mojego męża nie zależy w żadnym stopniu od tego pana. Mąż pracuje dla zewnętrznej firmy która, w skrócie, określa czy dana fabryka spełnia wszelkie normy bezpieczeństwa.
            To zaproszenie wynikało tylko i wyłącznie z ogromnej sympatii jaką do siebie oboje poczuli :p
            • droch Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 10:07
              Cóż, w tym konkretnym przypadku to raczej ten szef projektu powinien zaprosić mojego męża na lasagne,nie odwrotnie :p
              To zaproszenie wynikało tylko i wyłącznie z ogromnej sympatii jaką do siebie oboje poczuli :p

              Pewno jest jak piszesz. Jednak nigdy nie wiadomo, co będzie za 2 lata, za 5 lat itd. Kontakty biznesowe są często trwalsze niż domowe związki ;p
              • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 10:35
                Jeśli się przekłada kontakty biznesowe ponad domowe związki, to trudno się dziwić wink
      • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:52
        Gdzie ty żyjesz, że zwalniają z pracy za brak zaproszenia na kolację? 😱
        • engine8 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:43
          No nie zwalniaj za brak zaproszeni ale ochladzja uklady i jak przyjdzie do zwolnienia to latwiej wybrac co to nas w D maja?
          Oh wy jakos tak nie kumacie albo powoli dojrzewacie w tym socjalizmie..
          • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:52
            Mój mąż kończy pracę w tym miejscu w piątek, po urlopie już tam nie wraca, więc nawet jakby chcieli, to go nie mogą zwolnić:p
            • engine8 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:59
              A moze wlasnie chce mu podziekowac i to jedyny czas?

              Glupias

              I jeszcze do tego nie zdajesz sobie sprawy czy za jakis czas maz byc moze bedzie szukal pracy i ten mu byc moze pomoze ?
              Ani odrobiny uczuc i zrozumienia ale tylko targi ?
              • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:01
                "Jak śmiesz, anonimowy kmiocie..."
                • engine8 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:29
                  Glupias jak but...
                • magdallenac Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:33
                  doubledoublejoyandtrouble napisała:

                  > "Jak śmiesz, anonimowy kmiocie..."

                  Mialo byc, wypierdalaj anonimowy kmiocie😂😂😂Musimy uzgodnic jedna wersje!
                  • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 01:12
                    magdallenac napisała:

                    > doubledoublejoyandtrouble napisała:
                    >
                    > > "Jak śmiesz, anonimowy kmiocie..."
                    >
                    > Mialo byc, wypierdalaj anonimowy kmiocie😂😂😂Musimy uzgodnic jedna wersje!

                    O nie, o nie, to zdaje się Primula chciała ze wzmocnieniem smile Mnie anonimowy kmiot zupełnie wystarczy smile Choć ten to raczej taki Suchy Leśny Dziadek wink
                    • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:19
                      A może 2w1?
                      "Jak śmiesz anonimowy kmiocie?! Wypierdalaj!"
                      • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:26
                        primula.alpicola napisała:

                        > A może 2w1?
                        > "Jak śmiesz anonimowy kmiocie?! Wypierdalaj!"

                        Brzmi ślicznie, lecz teraz się zastanawiam - czy nie za wiele honoru dla niego, takie kunsztowne zwroty? Jeszcze się za bardzo ucieszy...
              • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:24
                Zupełnie się o to nie martwię, mąż ma taką pracę że mu jej w tym kraju nie zabraknie. Oni się po prostu polubili i im żal że już się współpraca kończy :p
                • kurt.wallander Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 21:04
                  mashcaron napisała:

                  > Zupełnie się o to nie martwię, mąż ma taką pracę że mu jej w tym kraju nie zabr
                  > aknie. Oni się po prostu polubili i im żal że już się współpraca kończy :p

                  Nie mogli sie w związku z tym umówić na męskie spotkanie w knajpie przy piwie, czy co tam pijają?

                  Serio, nie wiem, co ci faceci mają w głowach czasami.

                  Mój miał przelotny pomysł zaproszenia do nas na kilka dni swoich rodziców w tygodniu przed naszym wyjazdem na wakacje. Ale juz sie nauczył, że takie rzeczy konsultuje się PRZED, i ustaliliśmy inny termin.

                  A tak swoja drogą, to jak mu przeczytałam twój wpis, to z żalem stwierdził, że dlaczego jego nikt nie zaprasza na kolacje po skończonym projekcie, w dodatku z całą rodziną (5-osobową, więc potrzebaby sporo tej lasagne wink
                  • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 21:41
                    kurt.wallander napisała:

                    > mashcaron napisała:
                    >
                    > > Zupełnie się o to nie martwię, mąż ma taką pracę że mu jej w tym kraju ni
                    > e zabr
                    > > aknie. Oni się po prostu polubili i im żal że już się współpraca kończy :
                    > p
                    >
                    > Nie mogli sie w związku z tym umówić na męskie spotkanie w knajpie przy piwie,
                    > czy co tam pijają?
                    >
                    > Serio, nie wiem, co ci faceci mają w głowach czasami.
                    >

                    Południowcy 🤷
                    • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:13
                      mashcaron napisała:

                      > Południowcy 🤷

                      Nienienie.
                      Troglodyci.

                      Mój południowcem nie jest.
                      Gdy szczerzył do mnie zęby w najszerszym uśmiechu, którego nie dało się nie zauważyć pomimo plółkilometrowej odległości na otwartym morzu, a szczerzył się bo mu się wiodło, pomimo, że widział że u mnie katastrofa, to dostrzegłam w tym uśmiechu wręcz jakieś mongolskie rysy.
                    • engine8 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:32
                      Glupie i sztucznie wyemancypowane Polki niestety.
                      • hanusinamama Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:17
                        "Wyemancypowane niestety" padłam. No niestety, co raz trudniej o darmową kucharę, sprzątaczkęi nianke do dzieci...
                        • engine8 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 17:47
                          Na szczescie wiekszsc ciagle reaguje na kase smile) A to czym je czyni?
                • engine8 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:30
                  A ty mu w tym pomagasz jak mozesz i jak potrafisz i jak chcesz?
                  Szkoda slow.
                • hanusinamama Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:14
                  Ja pierdole, nie moga isc do restauracji??
                  Kochana żono zabieram szefa na kolację, czy chcesz isć z nami czy moze jednak wolisz kontunuować domowe spa?
                  • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:29
                    hanusinamama napisała:

                    > Ja pierdole, nie moga isc do restauracji??
                    > Kochana żono zabieram szefa na kolację, czy chcesz isć z nami czy moze jednak w
                    > olisz kontunuować domowe spa?
                    >


                    Ze co? Restauracja? Czyli źle gotuję? Wstydzisz się mnie i naszego dziecka? Łaskawie pytasz czy pójdę?? A wal się na ryj, nie odzywam się do ciebie!
                  • droch Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 09:56
                    "Jak śmiałeś zaprosić szefa do restauracji, przecież wiesz, że dopiero szykuję się na wyjazd i nie będę mieć odpowiednio efektownej fryzury!"
          • veryvery Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 21:55
            engine8 napisał(a):

            > No nie zwalniaj za brak zaproszeni ale ochladzja uklady i jak przyjdzie do zwo
            > lnienia to latwiej wybrac co to nas w D maja?
            > Oh wy jakos tak nie kumacie albo powoli dojrzewacie w tym socjalizmie..

            No to może I lepiej że mąż będzie pierwszy do zwolnienia z pracy, w której na ocenę pracownika wpływa to, czy szef był zadowolony z darmowej wyżerki..
            • engine8 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:35
              Slow szkoda. Naiwnosc i "prostota" rozkladaja na lopatki
              Dobrze wam tak. Bedziecie miec "zwiazki" na jakie sobie zapracujecie i same sobie jestescie winne za "wasze" problemy.
              • bialeem Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 01:54
                Boimy się strasznie. Spać po nocach nie możemy.
                • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 18:34
                  bialeem napisał:

                  > Boimy się strasznie. Spać po nocach nie możemy.

                  Ciekawe, swoją drogą, czy on tu przyłazi tak mamlać (jak go czytam, to mam wizję mocno niekompletnego uzębienia i mamlania, jak Wiecie Kto), bo myśli, że nie wiem - wychowa nas i przyznamy mu rację? Pokajamy się i przeprosimy? Jezu, mam nadzieję, że facet naprawdę jest samotny, tak jak brzmi i nie dręczy sobą żadnej kobiety. Z drugiej strony - tacy zacietrzewieni incele bywają potwornie niebezpieczni, jak uczy historia. I fakt, że z reguły są tchórzami - nie niweluje tego niebezpieczeństwa sad
                  • engine8 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 22:07
                    Przylazl to zeby sprobowac chociaz troche glupoty niektorym z glowy wybic poniewaz jak znam zycie to daleko na tej co reprezentujecie nie zajedziecie.... A wiec misja czysto charytatywna.
                    Na przyznanie mi racji nawet nie licze - jedynie na to ze jak nie bedziecie mogly spac to moze wam cos zaiskrzy i uzyjecie tego co sie nazywa logczne myslnie.
                    I jak sie bedzie rozwodzic to bedzie wiedzialy dlaczego i ze to w duzej czesci wasza wina i nasteonym razem nie nalezy powtarzc tych samych bledow oraz liczyc na inne wyniki.
                    Nie jestem samotny i nikogo nie drecze poniewaz zona dzieli moje poglady - a w sumie to ja tu dziele jej poglady jako ze jej poglady sa nawet surowsze - mnie okresla jako liberala smile)
                    A jest ze mna podejrzewaz dluzej niz wiekszosc z was zyje na tym swiecie i cidzinnie mowi ze jest bardzo szczesliwa.
                    Nie jestem tez tchorzem.
                    Mam nadzieje ze to rozjasnilo?
                    • memphis90 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 09:39
                      >Nie jestem samotny i nikogo nie >drecze poniewaz zona dzieli moje >poglady
                      Które poglądy? Że na kobietach robi się wrażenie pieniędzmi...? Sam napisałeś, jak nazywa się takie kobiety. Skoro wiec Twojej rzekomej "żonie" to nie przeszkadza, że wg Ciebie jest K - no, jak mówi ematka "nie ma ofiar, są ochotniczki".
                    • magdallenac Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 14:19
                      Widzę, że rozrabiasz dziadku w tym wątku, więc na chwilę, może dłuższą Cię przywracam do łask i odgaszam. Szkoda rezygnować z przedniej rozrywki. Mówisz kmiocie, że Twoja żona podziela Twoje poglądy? Przekaż jej więc, że jest gender traitor i blessed be the fruit. Jeśli nie będzie wiedziała o co chodzi to niech sobie na Hulu oglądnie Handmaid's Tale. Oczywiście jeśli zezwoliłeś jej na nauczenie się angielskiego. Mam nadzieję, że nie macie córki.
                      • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 15:16
                        Kochana, cmon. On nie ma żadnej żony. Taka sama prawda, jak ukochana towarzyszka życia bywalca, jego liczne i kochające dzieci i hacjenda pod miastem. Jeden w drugiego leśne dziadki, ciągnące do jedynego żeńskiego towarzystwa, które ich znosi, dopóki nie wygasi (jak bywalca big_grin) Ale ten teksański dziadzio jest doskonały do pastwienia się, jeszcze go trochę potrzymam smile
                        • engine8 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 20:01
                          Masz racje - to zona mnie ma smile A skoro juz nie masz kogo trzymac to trzymaj co mozesz.
                          Te dziadki nie ciagn do zenskiego towarzystwa ale probuja nawrocic na wlasciwa droge te osoby z macica co urodzily albo urodza i beda wychowywac swoje corki.
                          No tak ale skoro one juz nie z jedego pieca chleb jadly i byly zwracane na gwarancji oraz po i znow z odzysku zaadoptowane i kto wie moze po kilku aborcjach to w sumie orka na ugorze ale ja sie nie zalamuje. Moze chociaz jedna uratuje.
                      • engine8 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 19:55
                        W swojej glupocie masz zero racji - bo i skad, jedynie Twoja nadzieja sie spelnia. smile
                        A tematy gender to lepeiej zostawic na boku bo sie okaze ze polowa tutaj to dewianci i zboczency.
                        • magdallenac Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 20:26
                          engine8 napisał(a):


                          > A tematy gender to lepeiej zostawic na boku bo sie okaze ze polowa tutaj to dew
                          > ianci i zboczency.

                          Oto następne świadectwo Twojej ociężałości umysłowej, lub po prostu nieznajomości angielskiego 😄 Ja nie chciałam rozmawiać z Tobą o płci kulturowej!! Twoja żona (o ile taką posiadasz) jest gender traitor!!
                          • engine8 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 20:53
                            Gender traitor? Never.
                            Moja zona jest jak najbardziej i jak najglebiej prawdziwa kobieta ktora doskonale rozumie swoja role w zyciu i musze przyznac ze dobrze na tym wychodzi oraz dobrze sie z tej roli wywiazuje poniewaz zdaje sobie sprawe ze kobiety nie musza ani kopiowac ani udawac mezczyzn aby byc i kobietami i matkami i kochankami a jednoczesnie nie byc ani nie czuc sie pokrzywdzone ani ponizane.
                          • engine8 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 21:01
                            No a niby skad i po co to ja mam znac angielski?
                            Aha - moglem przeczytac wszytko co napisalas? I jeszcze probowac zrozumiec to co napisalas i to co miuals na mysli? Sorry.. samo slowo "gender" ostatnio wzbudza emocje
                      • mid.week Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 21:37
                        magdallenac napisała:

                        > Widzę, że rozrabiasz dziadku w tym wątku, więc na chwilę, może dłuższą Cię przy
                        > wracam do łask i odgaszam


                        a po chuj, że tak dyskretnie zapytam?
                        pierdzielec foteli przywlókł za sobą z umierającego na nudę forum automoto smród garażowych januszy. Przyłaża tu i mają zabawę, bo ktoś w końcu z nimi rozmawia. Mają fun nawet jak ich wyzywasz od debili, każda porcja uwagi ich cieszy
                        • engine8 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 21:45
                          No wlasnie.... Kurna nie ma damskiej wersji tego "po chuj"?
                        • kobietazpolnocy Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 22:05
                          mid.week napisała:

                          > magdallenac napisała:
                          >
                          > > Widzę, że rozrabiasz dziadku w tym wątku, więc na chwilę, może dłuższą Ci
                          > ę przy
                          > > wracam do łask i odgaszam
                          >
                          >
                          > a po chuj, że tak dyskretnie zapytam?
                          > pierdzielec foteli przywlókł za sobą z umierającego na nudę forum automoto smró
                          > d garażowych januszy. Przyłaża tu i mają zabawę, bo ktoś w końcu z nimi rozmawi
                          > a. Mają fun nawet jak ich wyzywasz od debili, każda porcja uwagi ich cieszy


                          Amen!
                          Nie widzicie, że to ich naprawdę kręci? Wywoływanie u was reakcji? Najgorsze co może spotkać tych kolesi to ignor, ale większość ematek nie potrafi ich zignorować.
                          • magdallenac Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 22:10
                            Dalam sie dzisiaj sprowokowac, czytajac odpowiedzi na post dziadka. Przyznaje czytanie forum jest znacznie przyjemniejsze, kiedy te kmioty sa wygaszone. Niniejszym wygaszam.
                          • akseinga1975 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 22:11
                            OJP jux dawno po kolacji, kobieta zadowolona z przebiegu, rekompensata obiecana przaz meza a tu 400 wpisow.
                            • mid.week Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 22:18
                              OJP po prostu czekamy ąz szef wyjdzie, żeby pozmywać.
                              • akseinga1975 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 22:26
                                😂
                    • bywalec.hoteli Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 14:40
                      Engin, nie kłóć się z nimi, sam zauważyłeś, że to bez sensu.
                      Nie wygrasz.
                      A Magdallenac to jest taka niby fajna, zgrabna i powabna, ale widać, że idzie jej mocny nerw.
                      • engine8 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 20:02
                        Jakby tak byla to by za rodaka wyszla...
                  • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 06:44
                    Słyszysz, misję ma. To dla naszego dobra. Podziękuj grzecznie i spróbuj pomyśleć logicznie, to może Ci coś zaiskrzy.

                    Biedny dziadersik.
                    • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 09:17
                      primula.alpicola napisała:

                      > Słyszysz, misję ma. To dla naszego dobra. Podziękuj grzecznie i spróbuj pomyśle
                      > ć logicznie, to może Ci coś zaiskrzy.
                      >
                      > Biedny dziadersik.

                      No, trochę biedny, a trochę sam się prosi big_grin zabawnie patrzeć, jak go dziewczyny rozjeżdżają walcem wink
                      • engine8 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 20:04
                        hahahahaaa rozjezdzaja walcem? i to "dziewczyny" LOL
                        Ty to nazywasz rozjezdzaniem?
                        A do mnie dociera zupelnie cos innego. Z grzecznosci tego nie nazwe smile
                    • engine8 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 20:03
                      O tu jest nadzieja smile
              • hanusinamama Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:15
                No trudno wole być sama niż być tak traktowaną...zdradzę ci sekret. Mieć faceta to nie ejst szczyt marzeń kobiety
              • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 10:14
                engine8 napisał(a):

                > Slow szkoda.

                Jak na kogoś, komu co drugi post "szkoda słów" - to cholernie dużo gadasz, Dziadziu wink Ale znowu wnioskując z ograniczonej liczby ripost (głupias, głupias, wyemancypowanas, głupias) to chyba jednak pochłania mniej energii wink
                • engine8 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 17:41
                  A ty nic tylko potwierdzasz moje teorie .. smile
              • memphis90 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 09:36
                My za nasze związki nie musimy płacić.... Więc sorry, gość, który deklaruje, że kobiety musi sobie kupować - raczej nie powinien nikogo pouczać w kwestii związków.
                • engine8 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 20:06
                  Kobiet nie trzeba kupowac - ale mozna. Jednak nie ma potrzeby one na sam zapach kasy leca.
          • hanusinamama Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:12
            Tak sobie tłumacz...nie zrobiłeś kariery bo na kolacje nie zapraszałeś...
        • hrabina_niczyja Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:47
          Nie zwalniają, ale nie od dziś wiadomo, że warto mieć lepsze i bardziej zacieśnione relacje z pewnymi ludźmi. Wiesz, ja generalnie w weekendy nie pracuje, ale dla lepszej rybki zawsze przyjdę. I tak jak zmęczona w sobotę nie pojadę do koleżanki, bo mnie nogi i głowa bolą tak na imprezy, bankiety, spotkania, które długofalowo mi się opłacają pójdę zawsze. Życie.
      • memphis90 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 09:25
        >Co tam ukaldy pracowe meza, co tam jego >praca (ktora pewnie ich utrzymuje
        Eeeee, co...??? Tobie się chyba fora pomyliły, ten model to na forum e-klientmops.

        >A jak meza wykopia z pracy ?
        Bo nie zrobił szefowi lazani....?

        >Mozesz zamowic jedzenie z dostawa do domu >jak nie masz czasu gotowac
        Ona niczego nie "może". Chłop zaprosił sobie gości, chłop szykuje obiad. Albo zamawia. To nie 5latek, żeby mamusia musiała jego kolegom przekąski szykować podczas zabawy klockami lego.
    • tt-tka Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:19
      Kup dywan, koniecznie. Mozesz troche oszczedzic kupujac uzywany.

      Poza wszystkim zlecilabym malzonkowi zrobienie tej kolacji, sama zajmujac sie tym, co sobie zaplanowalam.

      PS"zaprosil szefa projektu ktory wlasnie konczy wraz z rodzina" zabrzmialo mi ... cokolwiek zlowieszczo. Moze zamiast kupowac dywan popros szefa projektu, zeby ci go sprezentowal ? smile
      • daniela34 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:25
        Kluczowe jest ustalenie, czy szef najpierw skończy projekt czy wykończy rodzinę. Bo może się okazać, że autorka robiła awanturę niepotrzebnie, a szef jutrzejszy wieczór spędzi na przytulnym niderlandzkim komisariacie
      • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:06
        Fakt, dziwnie wyszło 😅
        • memphis90 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 09:41
          Ja myślę, że jest inaczej. Szef ma rodzinę, która wspomaga go w tym wykańczaniu.
    • alpepe Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:26
      Była taka reklama, za wszystko inne zapłacisz mastercard, czy coś w tym stylu. Rozumiem Cię, ale myślę, że po prostu wystarczyłoby powiedzieć chłopu, że chętnie, ale on ma gościć, bo ty palcem nie tkniesz. Niech zamawia katering i sprzątaczki pod gościa.
      • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:33
        Typowa ematka. big_grin A po wszystkim wystawić walizki. big_grin Zróbcie baranka laski.
        Nigdy ci się nie zdarzyło, że partner coś dla ciebie rzucił, by natchmiast wyratować cię z głupiej styuacji, w w którą się wpakowałaś? Mnie już wiele razy, pewnie dlatego mam więcej wyrozumiałości i jestem od lat w satysfakcjonującym związu.
        • alpepe Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:02
          Sama zrób baranka, jeśli ci coś umknęło, to ona ma dziatki na stanie i inwentarz. Ty nie. I i owszem, mój były mąż miał takie pomysły, tylko ja pacyfikowałm je w zarodku.
          • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 21:55
            Jakoś źle pacyfikowałaś skoro jest twój były.
            • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:14
              Pewnie, powinna pacyfikować do czasu aż ocali xujowego męża przed traumą rozwodu. big_grin
              • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:24
                Pytałaś się, dlaczego niektóre kobiety ciągle trafiają na xujowego faceta?
                • hanusinamama Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:21
                  Pytałaś czemu niektóre udają ze facet nie jest wujowy, godzą sie na wszystko byle tylko był?
            • alpepe Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:59
              Wie falsch man manchmal liegen kann. Jest były, bo stwierdziłam, że powinnam mieć mężczyznę, z którym mnie będzie dobrze, a nie, któremu ze mną będzie dobrze. No i ze względu na córki. Nie chciałam, by miały złe wzorce.
              • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:05
                alpepe napisała:

                > Wie falsch man manchmal liegen kann. Jest były, bo stwierdziłam, że powinnam mi
                > eć mężczyznę, z którym mnie będzie dobrze, a nie, któremu ze mną będzie dobrze.
                > No i ze względu na córki. Nie chciałam, by miały złe wzorce.

                No widzisz, a ja mam związek, w którym oboje o siebie dbamy. Nigdy nie zakładam, że mąż chce mi czymś dokopać i wyrwać coś więcej. No cóż, jesteśmy strasznie naiwni, ale ja nie mam przynajmniej powodów do skarg. Wiem, że wielu facetów nie nadaje się do wspólnego życia, ale jak spotkałam fajnego, to nie mam zamiaru profilaktycznie traktować go z buta, tylko dlatego, że inni są doopkami.
                • alpepe Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:17
                  Nie rozumiesz, że akcenty są gdzie indziej położone, jak nie jesteś tylko ty i facet, ale ty, facet, inwentarz i dzieci? Mój były mąż zwraca się do mnie nadal per kochana żono, a jak zdarzy mu się usłyszeć, że gdzieś byłam z przyjacielem, to jest zazdrosny i obrażony. Natomiast nigdy nie był uczony, by myśleć o innych, zawsze tylko jego perspektywa. I na dłuższą metę tak się nie da żyć, jeśli są dzieci.
                • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 07:42
                  snakelilith napisała:

                  > alpepe napisała:

                  >
                  > No widzisz, a ja mam związek, w którym oboje o siebie dbamy. Nigdy nie zakłada
                  > m, że mąż chce mi czymś dokopać i wyrwać coś więcej. No cóż, jesteśmy straszni
                  > e naiwni, ale ja nie mam przynajmniej powodów do skarg. Wiem, że wielu facetów
                  > nie nadaje się do wspólnego życia, ale jak spotkałam fajnego, to nie mam zamiar
                  > u profilaktycznie traktować go z buta, tylko dlatego, że inni są doopkami.
                  >
                  >
                  No cóż. Ma tak samo mimo inwentarza na stanie. Kochamy się, przyjaźnimy i nigdy nie zakładamy złych intencji drugiej strony. To się chyba nazywa zaufanie czy jakoś tak suspicious

                  • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 07:59
                    Ale ja wcale nie zakładam jego złych intencji. Wychodzę jednak z założenia, że dorosły, inteligentny facet który swoją żonę zna na tyle, że nigdy nie kupił nieudanego prezentu suspicious. powinien zdawać sobie sprawę z tego, że mi to zaproszenie W TYM TERMINIE będzie bardzo nie na rękę. A skoro w przypływie gościnności mu się o tym zapomniało, to mu przypomniałam :p
                    Ale nie zamierzam z tego powodu wyrzucać całkiem jeszcze dobrego męża :p ma więcej plusów niż minusów w ostatecznym rozrachunku:p
                    • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:12
                      mashcaron napisała:

                      > Ale ja wcale nie zakładam jego złych intencji. Wychodzę jednak z założenia, że
                      > dorosły, inteligentny facet który swoją żonę zna na tyle, że nigdy nie kupił n
                      > ieudanego prezentu suspicious. powinien zdawać sobie sprawę z tego, że mi to zapros
                      > zenie W TYM TERMINIE będzie bardzo nie na rękę. A skoro w przypływie gościnnośc
                      > i mu się o tym zapomniało, to mu przypomniałam :p
                      > Ale nie zamierzam z tego powodu wyrzucać całkiem jeszcze dobrego męża :p ma wię
                      > cej plusów niż minusów w ostatecznym rozrachunku:p


                      No i git. Dał dupy. Zdarza się. Uświadom mu to i olśnij blaskiem swojej zajebistosci, a historie o tym postaw na półce i przypominaj przy różnych okazjach. Ja też mam takich kilka o mężu w on o mnie. Są tematem opowiesci raczej śmiechowych i rodzinnych opowiastek. Np jedna z opowiesci o mnie to jak wyprałam spodnie z nowiuska gopro 🙈 wcale nie byla wodoodporna 🤪
                      Czytając wątek widzę że powinnam dostać niemalże wpierdol, separację albo w najlepszym wypadku rachunek 🤪
            • hanusinamama Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:20
              Nie każda trzyma sie portek za wszelką cene..
        • hanusinamama Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:19
          Ale nikt ci nie zakazuje być usłużną mężowi bo jeszcze sie obrazi i sobie pójdzie.
    • liliawodna222 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:30
      Po prostu przeproście i zaproście na po powrocie z wakacji.
    • escott Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:35
      Ja bym powiedziała, że OK, ale nie mam czasu gotować. Natomiast tygodniowe przygotowania do wyjazdu to jakiś horror, który zniechęciłby mnie do wyjazdu...
      • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:50
        Nie tygodniowe przygotowanie do wyjazdu, tylko rozplanowanie na ten ostatni tydzień rzeczy do zrobienia przed wyjazdem.vwięc akurat na czwartek i piątek przypada samiutkie przygotowywanie do wyjazdu :p
        • escott Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:14
          To Twoja brocha, ale to naprawdę strasznie dużo jakichś urodowych zabiegów, przecież to ma być odpoczynek, a nie konkurs piękności...
          • laura.palmer Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:17
            Przecież lepiej odbębnić fryzjera, manicure i pedicure przed wyjazdem, niż podczas urlopu tracić czas na układanie włosów czy malowanie paznokci.
          • memphis90 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 09:44
            Jadą w sobotę wczesnym rankiem. To chyba piątek wieczór to odpowiedni moment na pakowanie, a nie goszczenie szefa, co?
    • m_incubo Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:42
      Nie wiem.
      Jeśli on często ma takie spontaniczne odpały, to byłabym zła i dałabym odczuć.
      Ale jeśli akurat teraz wyjechał z tą lazanią nie w porę, to już trudno, grafik pakowania i ścierania pięt nie jest chyba aż tak święty, żeby nie można go było zmodyfikować. Nie widzę (wtedy) wielkiego problemu.
      • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:57
        Zdarzało mu się już kiedyś z czymś takim wyskoczyć, ale byli to mniej zobowiązujący, znajomi ludzie. Tego szefa i jego rodziny nigdy na oczy nie widziałam.
        • cosmetic.wipes Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:07
          Pomijając już aspekt zaskoczenia, to goszczenie w domu ludzi, których w życiu nie widziałam jawi mi jako koszmar.
          Dlaczego ta kolacja nie może być w restauracji?
          • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:19
            Ja ogólnie nie mam problemu z goszczeniem nieznanych mi ludzi, ale wolę o tym wiedzieć ze stosownym wyprzedzeniem :p
            • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 07:44
              mashcaron napisała:

              > Ja ogólnie nie mam problemu z goszczeniem nieznanych mi ludzi, ale wolę o tym w
              > iedzieć ze stosownym wyprzedzeniem :p
              Czyli jakim? suspicious
              Bo przecież cie uprzedził 🙄
              • triss_merigold6 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 07:49
                Uprzedził, że zaprosił sobie typa akurat w terminie tuż przed długim wyjazdem, kiedy autorka już ma zaplanowane różne rzeczy.

                To nie jest uprzedzenie tylko chęć podpompowania sobie ego i zrobienia dobrze towarzysko cudzym kosztem.
                • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:14
                  triss_merigold6 napisała:

                  > Uprzedził, że zaprosił sobie typa akurat w terminie tuż przed długim wyjazdem,
                  > kiedy autorka już ma zaplanowane różne rzeczy.

                  To ona go nie uprzedza że ma tyle rzeczy? On nie wie ile roboty jest przed wyjazdem? To chyba coś nie teges..
                  >
                  > To nie jest uprzedzenie tylko chęć podpompowania sobie ego i zrobienia dobrze t
                  > owarzysko cudzym kosztem.
                  Nie przesadzaj.
                  • triss_merigold6 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:28
                    Panu może być wygodniej nie widzieć albo nie pytać. Jest w pracy, ogarniania domowego nie widzi, bo jak wraca jest ogarnięte.
                    Nie przesadzam, wystarczyło wykonać telefon do żony z pytaniem "Czy mogę...?"
                    • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:32
                      triss_merigold6 napisała:

                      > Panu może być wygodniej nie widzieć albo nie pytać. Jest w pracy, ogarniania do
                      > mowego nie widzi, bo jak wraca jest ogarnięte.
                      > Nie przesadzam, wystarczyło wykonać telefon do żony z pytaniem "Czy mogę...?"

                      No ale nie zapytał. Zdarzylo się.
                      Kto jest bez winy itd
                      • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:33
                        Ja jestem bez winy 🤣
                        Mnie się takie sytuacje nie zdarzają.. jakoś, kurde, nigdy w nic głupiego się nie pakuję.. nie wiem jak ja to robię 🤷
                        • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:34
                          Nie wierzę 😜
                          • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:41
                            Ja się nawet nigdy nigdzie nie spóźniam, taka jestem nudna 😅
                  • memphis90 Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 09:46
                    >To ona go nie uprzedza że ma tyle >rzeczy?
                    A to dorosłemu mężczyźnie trzeba uświadamiać, ze w piątek wieczorem przed wyjazdem w sobotni poranek ludzie się zazwyczaj pakują i ogarniają dom?
              • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:03
                Już pisałam, że w normalnym czasie, bez przedwyjazdowego chaosu takie zaproszenie z dnia na dzień by mi jakoś bardzo nie przeszkadzał. Ale teraz, kiedy mam dużo roboty+ marudne dziecko na antybiotyku uczepione nogi to,no cóż, jednak trochę późno się obudził z tym zapraszaniem.
                • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:16
                  mashcaron napisała:

                  > Już pisałam, że w normalnym czasie, bez przedwyjazdowego chaosu takie zaproszen
                  > ie z dnia na dzień by mi jakoś bardzo nie przeszkadzał. Ale teraz, kiedy mam du
                  > żo roboty+ marudne dziecko na antybiotyku uczepione nogi to,no cóż, jednak troc
                  > hę późno się obudził z tym zapraszaniem.
                  Z jakiegoś powodu mąż nie wie że w domu jest ciężka sytuacja? Nie widzi chorego dziecka? Może komunikacja zawodzi - skoro jest tak oderwany od rzeczywistości
                  • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:26
                    Dziecko generalnie czuje się dobrze, z choroby została tylko upierdliwość :p
                    Mąż wie i widzi, ale miał chwilowe zaćmienie mózgu z którego głupio mu się wyplątać.. ja to jestem w stanie nawet zrozumieć, ale to nie znaczy, że mnie to mniej wkurza :p
                    • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:34
                      mashcaron napisała:

                      > Dziecko generalnie czuje się dobrze, z choroby została tylko upierdliwość :p
                      > Mąż wie i widzi, ale miał chwilowe zaćmienie mózgu z którego głupio mu się wypl
                      > ątać.. ja to jestem w stanie nawet zrozumieć, ale to nie znaczy, że mnie to mni
                      > ej wkurza :p

                      Jak najbardziej rozumiem wkurzenie.
                      Ba, sama miałabym solidnego wquwa
                      Ale po dobitnym rozwarciu paszczy i wyrażeniu swego zdania zacisnelabym ją i ogarnęła temat ratując staremu dupe
                      No chyba tak to działa w związku? Że czasem kto da dupy (hehe) a ktoś inny ratuje?
                    • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:34
                      Ja się dziwię, że przy całym tym wqurwie, po każdym zdaniu dajesz ":p"
                      A tu walka na noże z powodu wybryku Twojego chłopa i Twojej krzywdy:p
                      • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:36
                        Bo mi już w sumie przeszło, przespałam się z tym 😅 tylko nie mówcie chłopu 🤫🤫
                        • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:38
                          Eno. Tak bez rozwodu, ani nawet dywanu czy żelazka? 🤣🤣 W ogóle nie liczysz się ze zdaniem forum 🤣
                          • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:50
                            To, że chłop wczoraj wieczorem był bardzo miły i baaardzo się starał żebym się zrelaksowała też nie jest bez znaczenia suspicious
                            • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:04
                              mashcaron napisała:

                              > To, że chłop wczoraj wieczorem był bardzo miły i baaardzo się starał żebym się
                              > zrelaksowała też nie jest bez znaczenia suspicious


                              No masz <załamuje ręce >
                              Badania CBOS tego nie udźwigna 🤣
                              • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:07
                                🤣
                  • annajustyna Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 07:10
                    Tak, tak, to jej wina, to ona ma problem z komunikacją, a nie facet oderwany od rzeczywistości...
    • leosia-wspaniala Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:43
      Chyba Ci się udziela ta gorąca włoska krew wink Nie sprosił kuzynów na tydzień, zaprosił gości na kolację (jak rozumiem sam zrobi?). Wyjeżdżacie w sobotę, jutro jest czwartek. Jedziecie do Włoch, a nie do Birmy, jak czegoś zapomnisz, to sobie dokupisz.
      • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:51
        Nie przygotuje, bo będzie w pracy. Kończy o 16, dojazd w korkach to godzinka, goście na 20 :p
        • leosia-wspaniala Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:06
          Doczytałam. No to faktycznie szukaj dywanu. Bo zasłon holenderskim zwyczajem pewnie nie macie?
          • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:08
            Oczywiście, że nie :p
            • andace Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:34
              Nie wiem jakiej narodowości szef (i jego rodzina) ale w NL je się obiado-kolację między 18:00-19:00 a o 20-tej to pora na deser czyli kawa i po małym jednym ciasteczku smile więc w holenderskiej wersji przygotowania nie zajmą długo. Jakby zaproszenie było na 18:00 to najpierw stawia się sery + musztardę i wino.
              Jeżeli szef Holender to możesz powiedzieć że dopasowujesz się do lokalnej kultury.
              • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:47
                Szef jest południowoamerykański, ale zabij, nie pamiętam dokładnie z jakiego kraju...
                • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:11
                  Przypomniało mi się. Z Wenezueli szef pochodzi :p
                  • andace Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 09:51
                    To jedno ciasteczko i kawa holenderskim zwyczajem może nie przejść 😂😂
        • laura.palmer Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:14
          Dzisiaj niech sunie do sklepu po składniki i nastawi sos. Do północy się wyrobi. Jutro po 17 złoży lazanię, włoży do piekarnika i na 20 będzie gotowa. Zdąży. wink
        • hanusinamama Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:23
          Cateringu zamowić sie nie da?
          • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:24
            Nie. Restauracje w moim mieście są niestety bardzo złe. Sama tam nie jadam, nie podam gościom czegoś, co uznaję za niejadalne:p
            • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:29
              A ostatnio się skusiliśmy na pizzę w pobliskim mieście. Pizzeria z polecenia wink
              Za 4 niedopieczone pizze z surową cebulą krzyknęli 60€ 🤯
              • hanusinamama Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 10:24
                15 E za pizze to chyba nie tak dużo...ale ok nie dyskutuje, bo piszesz ze niesmaczna.
                • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 12:02
                  Jakim cudem we Włoszech Margherita kosztuje 5 euro?
                  • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 13:00
                    To chyba zależy gdzie :p w naszej ulubionej knajpie w it kosztuje 3,50 :p ale za pewne im bardziej na północ tym drożej.
                    • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:20
                      Nie tyle na północ, co na zachód, Kalabria.
                      • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:24
                        Nigdy nie byłam...
                        • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:48
                          Ja nie byłam w Apulii, za rok się wybieram, to podrzucisz tę pizzę? wink
                          • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 15:11
                            Belvedere, Villa Castelli.
                            Wystrój retro, ale jedzenie dobre, ludzie sympatyczni wink
                            • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 15:53
                              Dzięki, zapisanesmile
                • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 12:59
                  To jest dużo, nawet jak na tutejsze ceny. To nie były pizze z jakimiś wymyślnymi dodatkami, ot sos, ser, tuńczyk i cebula. Tuńczyk z puszki, nie złowiony o poranku przy śpiewie dziewic w białych sukniach :p
            • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 09:36
              mashcaron napisała:

              > Nie. Restauracje w moim mieście są niestety bardzo złe. Sama tam nie jadam, ni
              > e podam gościom czegoś, co uznaję za niejadalne:p


              No i stary o tym wie. Szef będzie oczarowany, współpraca miło i dobrze zakończona smaczna klamra - a kto wie do czego ta znajomość się przyda
    • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 18:55
      W takiej sytuacji odstawilabym żelazko, wzięła torebunie, może laptopa i powiedziała "daj znać jak sobie pójdą i czy lasagne smaczna ci wyszła."

      Ale ja z tych nerwowych jestem. Bugi by pewnie przełknęła wściekłość i gasiła ogień, a memphis by dostała głupawki. tongue_out


      I w ogóle to nie słuchaj mnie. Wkurw.lam się (chyba o coś znacznie lżejszego) o 16.10 i do tej pory mi wkurw nie schodzi.
      • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:01
        Ps kup sobie żelazko turystyczne, będzie mniejszy trud pakowania, zwłaszcza że ciuchy i tak się pogniota :p
        • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:05
          Nie prasuję tego, co pakuję:o prasowałam to, co chciałam założyć:p
    • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:07
      Tak sobie właśnie pomyślałam, że może żonie szefa też nie na rękę 😅 bo tak, jak chłop spontanicznie zaprosił, tak szef się spontanicznie zgodził 😅
    • hrabina_niczyja Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:16
      Niesłusznie. Przecież to tylko kolacja, towarzyskie i rozrywkowe spotkanie. Jedziecie na urlop, a nie pogrzeb połowy rodziny, więc trochę rozrywki przecież nie stawia niczego na głowie. No ja nie oczekiwałam i nie oczekuje, że przed urlopem to już wszyscy życie mają zawiesić. Zresztą nigdy nie zostawiaj wszystkiego na ostatnią chwilę, potem jedynie stres. Ja zwykle tydzień przed załatwiam fryzjerów i kosmetyczki o ile potrzebuje, bo często nie potrzebuje dbając o siebie regularnie. Pakowanie załatwiam dużo wcześniej, po prostu wkładam do walizki po trochu, a kilka dni przed jedynie odkładam czy dopakowuje. Ale to rada na przyszłość. Na teraz to rano odczyń urodę, żeby wieczorem fajnie wyglądać, a jak ci nie leży lasania to gotuj coś innego i już.
      • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:24
        Nie chodzi o zawieszenie życia przed urlopem, a o to, że mąż nie zapytał o zdanie, nie uzgodnił czy to ok, tylko postawił przed faktem i jeszcze zażyczył sobie lasagne.
        Tak to można mówić do obsługi a nie do swojej kobiety.

        A nie, poprawka, ja do obsługi też się zwracam "czy można prosić (...)" i "czy byłby pan uprzejmy (...)".
        • hrabina_niczyja Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:35
          No i dobra, no nie zapytał. Ja bym się wqwiła jakby matkę swoją zaprosił, ale szefa czy znajomych nie. Stało się. Nie ma co teraz kopii kruszyć, pewnie projekt poszedl dobrze, atmosfera wyluzowała, może jakaś premia na horyzoncie. No w końcu sprawa się tyczy relacji w robocie, a nie mechanika co mu auto naprawił. Mężowi trochę tam pogadać, że się ustala, pyta itd. A na kolację podać coś z czym się autorka nie umęczy albo zamówić z knajpy.
          • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:41
            "Ty byś".
          • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:28
            A ja bym się o matkę czy zwykłych, znanych mi znajomych nie wkurwila wcale, niech się czują jak u siebie. Nie wypada jednak zaproponować tego nieznanym ludziom goszczącym u nas pierwszy raz:p
    • sol_13 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:23
      A Ty pracujesz czy w tym tygodniu zajmujesz się tylko pakowaniem i szykowaniem się do wyjazdu?
      • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:26
        O tak! Jeszcze jej wyliczcie ile ma czasu, bo nie pracuje, bo przecież zajmowanie się dzieckiem i przygotowanie rodziny do urlopu robi się samo.
        • sol_13 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:29
          A jest małe dziecko w domu? To co innego
          • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:31
            Bo jakby dziecka nie było, to już mąż żony nie musi pytać o zdanie?
            • sol_13 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:40
              O zdanie powinien zapytać zanim zaplanował, ale nie przesadzalabym z awanturą, prawdopodobnie to dla niego ważne zawodowo, żeby zaprosić tą osobę z pracy.
          • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:29
            Jest, upierdliwe i na antybiotyku.
        • hrabina_niczyja Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:38
          A co ty się Ziuta tak ciskasz? Nie od dziś wiadomo, że jak się nie pracuje to ma się 8 godzin plus dojazdy dodatkowego czasu. I żadne dziecko i inne takie mnie nie przekonają. Nic się samo nie robi, męża praca i kasa na życie też się same nie robią
          • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:43
            Żaden brak pracy, brak dzieci i brak roboty, brak domu do ogarnięcia, czy nawet brak paznokci do ogarnięcia, nie przekona mnie, że nie trzeba partnerki pytać o zdanie, zanim się coś jej zaplanuje.
            • hrabina_niczyja Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:49
              No to niech się rozwiedzie!!! A co! Z winy męża! Weźcie, bo normalnie paranoja 😄
              • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:13
                Kto pisze o rozwodzie?

                Nie każdy jest tak dwubiegunowy jak ty, że jednego dnia akceptujesz hipotetyczny brak poszanowania męża którego nie masz, a innym razem rzucasz kieliszkami o ścianę w głupim sporze z koleżanką.
                Między czarnym a białym jest jeszcze parę odcieni, hrabino.
                • hrabina_niczyja Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:57
                  Przypominam, że męża krótko to ja nie miałam, więc hipotetyczny to on tak całkiem nie jest. Więc zluzuj poślady Ziuta. Kieliszkami o sciane też nie rzucam, a dwubiegunówki u mnie nie stwierdzono także idź klepać brednie gdzie indziej. Jak na razie pierdol...ta w tym wątku to jesteś ty. Bijesz pianę jakbyś niepodległości broniła.
                  • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:21
                    Biję pianę, bo wolałabym żebyście się bardziej szanowały jako przedstawicielki mojej płci.
                    Mam na myśli panie, które wpierają Mashcaronowi że "nic się nie stało, uniosłaś się niepotrzebnie"

                    Ciebie również, choć wiem, że w twoim przypadku wiele zależy od kierunku wiatru, a nie logiki.
                    • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:29
                      piataziuta napisała:

                      > Biję pianę, bo wolałabym żebyście się bardziej szanowały jako przedstawicielki
                      > mojej płci.

                      Ty się niby szanujesz ziuta? Ty jęcząca ciągle na forum, że partner cię znowu wkurza? Ty NIE wiesz złotko, co to dobra relacja, w której istnieje WZAJEMNY szacunek. W biciu piany o swoje prawa zagalopowałaś się o wiele za daleko. Już dawno nie jesteś asertywną kobietą, a tylko sfochowaną egoistką.
                    • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:36
                      Ależ stało się, gość zachował się bezmyślnie, maszkaron okazała słuszny gniew, on- mam nadzieję- okazał skruchę, obietnicę poprawy i plan zadośćuczynienia; a jutrzejsza kolacja będzie pyszna i może ludzie fajni i miło spędzony czas.
                    • hrabina_niczyja Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 02:07
                      To właśnie się szanują, zamiast drzeć ryja i wiecznie się kłócić wychodzą ze złych związków i żyją spokojnie. I jeszcze żadna baba, która jedynie po domu rozdarta chodziła, biła pianę, awanturowała się i wiecznie unosiła szanowana nigdy nie była. Jakby była toby się drzeć nie musiała.
          • cosmetic.wipes Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:37
            hrabina_niczyja napisała:

            > I żadne dziecko i inne takie mni
            > e nie przekonają.

            Wiadomka. Mówisz to z punktu widzenia wielodzietnej matki i perfekcyjnej pani domu z dwudziestoletnim stażem?
            • akseinga1975 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:43
              Jak ja Ciebie rozumiem, tez zawsze mam plan i biada temu kto go zaburzy. To ciezka przypadlosc i mocno stresogenna z wiekiem ucze sie wiekszej spontanicznosci, ale latwo nie jest. Powiem Ci jako starsza pani, ze czasami warto odpuscic.
              • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:51
                "Powiem Ci jako starsza pani, ze czasami warto odpuscic."

                Z punktu widzenia starszej pani doskonale to rozumiem - co się nie udało do tej pory już raczej się nie uda, lepiej odpuścić i dbać o spokój i zdrowie.

                Z punktu widzenia mojego - a maszkaron jest praktycznie w tym samym wieku - warto wyznaczyć granice, żeby wspólne życie na starość było przyjemniejsze.
                • nenia1 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:02
                  piataziuta napisała:

                  >
                  > Z punktu widzenia mojego - a maszkaron jest praktycznie w tym samym wieku - war
                  > to wyznaczyć granice, żeby wspólne życie na starość było przyjemniejsze.

                  otóż właśnie, o granice się chodzi, nikt tego za nas nie zrobi, można się zżymać na patriarchalne społeczeństwo, ale to nie społeczeństwo mieszka w naszym domu tylko my. Serio jak czytam, że "faceci tak mają" albo żeby zrywać się rano i gotować w imię trwałości związku małżeńskiego to przestaje mnie dziwić, że w dzisiejszych czasach, gdzie kobiety powinny mieć jako taką świadomość, dalej większość obowiązków domowych wykonuje nasza płeć. "Oni tak mają" na tyle na ile same im pozwalamy, faceci to ani nie są dzieci, ani niemyślące niedorozwoje, jakoś potrafią robić kariery zawodowe i zarabiać na ogół więcej niż my.
                  • mid.week Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:22
                    dokładnie o to chodzi
                • hrabina_niczyja Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 02:10
                  Ty już tyle razy i tak długo Ziutka wyznaczasz te granice, że naprawdę możesz odpuścić. Twojemu szczęśliwemu związekowi to już granice za Azję pewnie sięgają 😄
                  • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 08:06
                    hrabina_niczyja napisała:

                    > Ty już tyle razy i tak długo Ziutka wyznaczasz te granice, że naprawdę możesz o
                    > dpuścić. Twojemu szczęśliwemu związekowi to już granice za Azję pewnie sięgają
                    > 😄

                    Jak widać, jednak ciągle coś do poprawki.
            • hrabina_niczyja Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 20:58
              Doskonale wiesz, że nie. Ale jakoś żadna znana mi matka nie stwierdziła do dziś, że z racji bycia z dzieckiem w domu miała mniej czasu. Wręcz przeciwwnie.
              • cosmetic.wipes Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 21:14
                Maszkaron z tego co pamiętam ma dwoje dzieci, z czego młodsze właśnie chore. Prócz tego pakuje całą rodzinę na wyjazd.
                Natomiast istotne jest to, że mąż bez pytania dezorganizuje jej plany. I nawet jeśli w planach maszkarona byłoby wyłącznie leżenie na kanapie, to nie zmieniłoby postaci rzeczy, że mąż zachował się wujowo. I ona ma prawo być wkoorwiona.
                • hrabina_niczyja Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 21:15
                  Ale nikt nie twierdzi, że zachował się dobrze. Ale to już się stało i szkoda nerwów Maszkarona. Jak będzie wkurwiona za długo to jej paznokcie krzywo wyjdą, a to gorsze niż jakaś tam kolacja 😛
                  • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 21:34
                    hrabina_niczyja napisała:

                    > Ale to już się stało i szkoda ne
                    > rwów Maszkarona.

                    Pewnie. Powinna przełknąć i wyprzeć, i dla SWOJEGO zdrowia nie denerwować więcej pana męża, swoimi złymi humorami.
                    • akseinga1975 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 21:38
                      Tak, to jest czas na pakowanie walizek😊
                    • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 12:46
                      piataziuta napisała:

                      > Pewnie. Powinna przełknąć i wyprzeć, i dla SWOJEGO zdrowia nie denerwować więce
                      > j pana męża, swoimi złymi humorami.

                      BO INACZEJ ROZWÓD I CO WTEDY.
                • mid.week Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 21:24
                  ja w ogóle nie bardzo rozumiem rozkmin nad zajętością Mashcarona. To nie ma nic do rzeczy, tak się po prostu nie robi i już. Nie ustawia się partnerowi zajęć bez konsultacji. Nie robi się z żony kuchennego trofeum i nie pitoli szefowi jaka to super gotuje, wiec wpadaj szef posmakować osobiście tych cudów. Tak samo żona informatyka nie opowiada koleżankom, że maz super szybko naprawia laptopy wiec wpadajcie dzis ze swoimi do nas na chatę, Franek wam wszystko naprawi. Zajętosc Franka też nie ma znaczenia.
                  • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:13
                    mid.week napisała:

                    > j Nie ustawia się partnerowi zajęć
                    > bez konsultacji. Nie robi się z żony kuchennego trofeum i nie pitoli szefowi j
                    > aka to super gotuje, wiec wpadaj szef posmakować osobiście tych cudów.

                    OJP. Co to qrwa za relacja, w której każde zachowanie partnera traktuje się od razu jako kolejną bitwę w walce o dominację? Takie masz parszywe doświadczenia z facetami? Ja w pierwszym momecnie też bym się wkurzyła, bo zrobił coś, co mi nie pasuje, ale ponieważ mój mąż wiele razy udowodnił, że moje dobro leży mu na sercu, to pomyślałabym, że tym razem mu odbiło i chyba mocno potrzebuje urlopu. Świat się nie zawali jak od czasu do czasu pomoże się partnerowi, gdy narobi głupot, a dopatrywanie się robienia z żony kuchennego trofeum, to jakaś paranoja. Po co wy się w ogóle wiążecie z facetami, gdy traktujecie ich jako złośliwych doopków? Jasne najlepiej od razu poczekać aż szef przyjdzie i chlusnąć obydwóm coś w twarz, niech wiedzą jaką niezależną i asertywną kobietą się jest. Pi.dolić małżeństwo i jakiś tam związek.
                    • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:19
                      Zgadzam się ze snake. Mój mąż wiele razy ratował mój bezmyślny tyłek, bez jednego złego słowa; gdyby zatem wyskoczył z tą lazanią, to owszem pizgnęłabym żelazkiem i poburczała pod nosem, ale kolację bym zrobiła i była uroczą panią domu.
                      • sol_13 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:36
                        Ja też się zgadzam. Kolacja jest powiązana z układami zawodowymi, widocznie mąż uznał, że wypada ich zaprosić. Tak powinien zapytać najpierw. Ale stwarzanie nie wiadomo jakich problemów, bo się na ten wieczór akurat zaplanowalo pedicure, to bez przesady.
                      • nenia1 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:41
                        primula.alpicola napisała:

                        > pizgnęłabym żelaz
                        > kiem i poburczała pod nosem, ale kolację bym zrobiła i była uroczą panią domu.

                        No wypisz wymaluj piękna ilustracja do badań CBOS czyli dobrowolne kultywowanie tradycji w której:
                        "W większości gospodarstw domowych wyłącznie na kobietach spoczywa wykonywanie czynności związanych z prasowaniem (81%) Podział obowiązków w tym zakresie nie ulega istotnym zmianom w czasie, podobnie jak przygotowanie posiłków, które w prawie dwóch trzecich gospodarstw domowych wykonują wyłącznie kobiety (65%)".
                        No ale skoro w innym modelu związek by się rozleciał albo był nieudany, to chyba faktycznie nie pozostaje nic innego niż pozostać uroczą panią domu.
                        • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:46
                          O, czyli mój związek jest typowy. Nie przeszkadza mi to.
                          • nenia1 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:48
                            primula.alpicola napisała:

                            > O, czyli mój związek jest typowy. Nie przeszkadza mi to.

                            No domyślam się. Ogólnie mam przekonanie, że za sytuacją kobiet
                            w dużej mierze stoimy my same.
                            • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:50
                              Ja mam świetną sytuację i bardzo lubię swoje życie.
                              Mam coś zmieniać żeby zadowolić Ziutę albo Ciebie?
                              • nenia1 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:18
                                primula.alpicola napisała:

                                > Ja mam świetną sytuację i bardzo lubię swoje życie.
                                > Mam coś zmieniać żeby zadowolić Ziutę albo Ciebie?

                                Nie no z pewnością nierówny podział obowiązków
                                domowych dla tradycjonalistek może być źródłem
                                szczęścia, całkowicie wierzę, taki fajny, uporządkowany świat
                                w którym każdy wie co do niego należy.

                                Niemniej chyba wolę
                                świat gdzie płeć nie determinuje tego co mam robić
                                i jak wypada mi się zachowywać.
                                • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:21
                                  Aha, już ustaliłaś, że jestem tradycjonalistką i mam nierówny podział obowiązków domowych. Kończę zatem dyskusję, nie ma ona sensu.
                                • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 12:19
                                  nenia1 napisała:


                                  > Nie no z pewnością nierówny podział obowiązków
                                  > domowych dla tradycjonalistek może być źródłem
                                  > szczęścia, całkowicie wierzę, taki fajny, uporządkowany świat
                                  > w którym każdy wie co do niego należy.

                                  Nie no zaraz, moment. Feminizm jest również o tym, żebyśmy miały prawo WYBORU. Skoro uznajemy, że snake pitoni od rzeczy, piłując się na temat: "na ematce same rozwody, bo pyskujecie mężom i nie stoicie przy garach" - to tak samo Primula ma święte prawo czuć się fajnie w związku określanym (przez kogokolwiek) jako związek oparty na tradycyjnych zasadach, czy tam układach. A nam nie wolno tego deprecjonować, tylko dlatego, że mamy inny układ, albo życzymy sobie dla siebie innego układu.
                                  >
                                  > Niemniej chyba wolę
                                  > świat gdzie płeć nie determinuje tego co mam robić
                                  > i jak wypada mi się zachowywać.
                                  • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 12:46
                                    doubledoublejoyandtrouble napisała:


                                    > Skoro uznajemy, że snake pitoni od rzeczy, piłując się na temat: "na ematce sa
                                    > me rozwody, bo pyskujecie mężom i nie stoicie przy garach" - t


                                    To ty pitolisz od rzeczy, bo ja tego nigdzie nie napisałam. Przestań więc p..dolić na mój temat. Rozwody są bo ludzie traktują się jak wrogów, nie ufają sobie i zakładają, że partner chce nam dowalić. Nie o stanie przy garach tu więc chodzi, a o to jak się drugiego człowieka traktuje. Jak pyskujesz mężowi przy byle pierodole sfochowana królewno, to nie dziw się, że on ci też kiedyś odpyskuje, albo od razu kopnie w tyłek. Ale o to chyba chodzi, pozbyć się idioty, w końcu małżeństwa są przymusowe i aranżowane przez swatki.
                                    • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 12:51
                                      snakelilith napisała:


                                      > To ty pitolisz od rzeczy, bo ja tego nigdzie nie napisałam.

                                      Napisałaś smile


                                      >Przestań więc p..dolić na mój temat.

                                      Nie. Dobrze się bawię smile

                                      >Rozwody są bo ludzie traktują się jak wrogów, nie ufają sobie
                                      > i zakładają, że partner chce nam dowalić. Nie o stanie przy garach tu więc ch
                                      > odzi, a o to jak się drugiego człowieka traktuje. J

                                      Ale to ty napisałaś o staniu przy garach smile

                                      ak pyskujesz mężowi przy byl
                                      > e pierodole sfochowana królewno, to nie dziw się, że on ci też kiedyś odpyskuje
                                      > , albo od razu kopnie w tyłek.

                                      Nie. Ponieważ rozmawiamy. Oraz zakładamy, że w związku każdy ma prawo do uczuć i emocji. Oraz nie związałabym się z kimś, kto stosuje przemoc fizyczną czy psychiczną smile Nie wiem, kto Cię kopał w tyłek i dlaczego, ale przykro mi, że to cię spotkało. Natomiast nie jest to regułą w związku smile

                                      Ale o to chyba chodzi, pozbyć się idioty, w końc
                                      > u małżeństwa są przymusowe i aranżowane przez swatki.

                                      Masz przesmutne doświadczenia. Współczuję ci.
                                      >
                                      • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 13:05
                                        doubledoublejoyandtrouble napisała:

                                        >
                                        > Napisałaś smile

                                        Zacytuj.

                              • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:31
                                primula.alpicola napisała:

                                > Ja mam świetną sytuację i bardzo lubię swoje życie.
                                > Mam coś zmieniać żeby zadowolić Ziutę albo Ciebie?

                                big_grin
                        • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:57
                          nenia1 napisała:



                          > "W większości gospodarstw domowych wyłącznie na kobietach spoczywa wykonywanie
                          > czynności związanych z prasowaniem (81%) Podział obowiązków w tym zakresie nie
                          > ulega istotnym zmianom w czasie, podobnie jak przygotowanie posiłków,

                          I znowu jakaś nawiedzona chce dyktować kobietom, co mają robić. Pogięło cię? Ja lubię gotować. Jestem do tego zarąbistą kucharką i lubię gdy ludzie chwalą mnie za moją kuchnię. Nie chcę by mój mąż gotował, bo mi nie smakuje, co on tam sobie wymyśli. Za to może szorować kibel i odkurzać, jest zreszą bardziej porządnickim ode mnie. Czy to oznacza, że chce mi się gotować dla wszystkich i o każdej porze dnia i nocy? Nie. Też wolę by mąż mnie zapytał, gdy kogoś chce zaprosić. Nie widzę jednak tragedii w uratowaniu mężowi tyłka, gdy obiecał komuś moją lasagnę i wyszło trochę głupio, bo miałam inne plany. Więc te brednie o tym, że mam zaganiać męża do kuchni, albo zamawiać w restauracji, by udowodnić jaką to jestem wyemancypowaną kobietą podchodzą mi pod samo gardło. Tu nie o to, kto gotuje chodzi, a o zaufanie w związku i o to, że nie traktuję każdego błędu partnera jako złośliwość.
                          • nenia1 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:15
                            snakelilith napisała:

                            > Jestem do tego zarąbistą kucharką

                            och no z pewnością jesteś jak wszystko co robisz w to raczej nikt nie wątpi.
                            Ale jakoś dziwnym trafem na świecie mnóstwo wspaniałych kucharzy płci męskiej
                            pracujących w restauracjach czy chociażby patrząc po popularnych programach kulinarnych
                            a w domkach kto gotuje? Tadam...kobiety. Bo nikt za to nie płaci, podobnie jak za prasownie,
                            pranie czy sprzątanie.

                            Więc może jak dojdziemy do faktycznego równouprawnienia to zacznijmy wtedy zachęcać
                            kobiety do wcześniejszego wstawania żeby przygotować lazanie. Na razie jest jak jest
                            i to jest utrwalanie konserwatywnego i szkodliwego dla ogółu kobiet wzorca.
                            Pan nie pomyślał? Jaka szkoda... Kobieto wstawaj wcześniej i do garów.
                            A fakt, że jakoś nie wymaga się wcześniejszego wstawania od męża żeby on gotował jest dość
                            symptomatyczny.

                            • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:19
                              Mój wstaje wcześniej niż ja i robi mnóstwo rzeczy których ja nie tknęłabym palcem, bo nie.
                              Wiem że na świecie jest mnóstwo kobiet- ofiar męskich kanalii, ale może jednak nie wmawiaj tego wszystkim żonom tylko dlatego, że gotują.
                              • nenia1 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:28
                                primula.alpicola napisała:

                                > Mój wstaje wcześniej niż ja i robi mnóstwo rzeczy których ja nie tknęłabym palc
                                > em, bo nie.
                                > Wiem że na świecie jest mnóstwo kobiet- ofiar męskich kanalii, ale może jednak
                                > nie wmawiaj tego wszystkim żonom tylko dlatego, że gotują.

                                No tak, teraz się zaczną jednostkowe sielankowe opisy cudownych związków ematek, w których
                                to mąż robi mnóstwo rzeczy nie wiadomo jakich, ale te najczęstsze domowe jednak robisz ty co sama przyznałaś. I zgodnie z badaniem CBOS 81% innych kobiet, a fakt nierównych obowiązków domowych
                                podobnie jak fakt niższych zarobków kobiet jest dalej w większości przypadków faktem.
                                I sorry jeśli rzeczywistość jest właśnie taka to nie będę się pochylać nad twoim jednostkowym przypadkiem czy przypadkiem snakelilith, bo to jakby podpierać się dziadkiem palaczem który dożył w zdrowie setki.

                                Oczywiście, że związek nie opiera się na tym, żeby robić o wszystko dżihad, ale sorry, skądś się te cyfry biorą, te wszystkie "uwielbiam prasować" i "jestem cudowną kucharką" a biorą się również z tego, że w takiej sytuacji słyszymy "nic się nie stało, oni tacy już są, no weź bądź miła, bądź uroczą panią domu, no wstań rano i gotuj lazanie, bo jak nie to grozi ci rozwód, a przecież to takie be być rozwódką, co to za kobieta, która nie potrafi utrzymać związku". No litości...
                                • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:36
                                  nenia1 napisała:


                                  > te najczęstsze domowe jednak
                                  > robisz ty co sama przyznałaś. I zgodnie z badaniem CBOS 81% innych kobiet, a f
                                  > akt nierównych obowiązków domowych

                                  Ale tu nie chodzi o statystyki, a męża maszkarona. Czy jej też nie wolno oceniać swojego małżeństwa indywiudualnie i musi ulec sile twoich liczb? Czyż nie ona powinna wiedzieć, czy zachowanie męża jest wyzyskiem i złośliwością, czy tylko zdarzającą się raza na ruski rok bezmyślnością?
                                  Trzeba mieć strasznie parszywe doświadczenia z facetami, by w każdej sytuacji doszukiwać się wredoty ze strony partnera. Ale nie dziwię się, skoro twój partner nie lubi nawet twojego stylu ubierania się i nazwał cię paniusią. Też bym może miała potrzeba się odegrać.
                                  • nenia1 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:50
                                    snakelilith napisała:


                                    > Ale tu nie chodzi o statystyki, a męża maszkarona. Czy jej też nie wolno ocenia
                                    > ć swojego małżeństwa indywiudualnie i musi ulec sile twoich liczb?

                                    Przecież ona wyraźnie opisała co myśli o tej sytuacji. Czytać nie potrafisz?
                                    To ty przecież zaczęłaś pisać w odpowiedzi na jej posta, o tym, że nie dziwisz się rozwodom bo głupotę stawia się na ostrzu noża.

                                    Czy po prostu już nikt nie chce czytać o cudowności twoich mieniących się w słońcu
                                    złotych włosów i właśnie wpadłaś na pomysł że lepiej w takim razie zacząć opisywać swój cudowny związek
                                    w którym jesteś dokładnym zaprzeczeniem tego co prezentujesz na forum
                                    i w realu jak dopier.dalasz do kotła to wychodzi z tego cudowne jedzenie.

                                    > Trzeba mieć strasznie parszywe doświadczenia z facetami, by w każdej sytuacji d
                                    > oszukiwać się wredoty ze strony partnera. Ale nie dziwię się, skoro twój partne
                                    > r nie lubi nawet twojego stylu ubierania się i nazwał cię paniusią. Też bym moż
                                    > e miała potrzeba się odegrać.
                                    >
                                    proszę cię...serio sądzisz, że ktoś się nabierze na taką tanią manipulację?
                                    Strasznie ci forma ostatnio siada, może wyśpij się dobrze zamiast wstawać rano do garów.
                              • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:45
                                primula.alpicola napisała: .
                                > Wiem że na świecie jest mnóstwo kobiet- ofiar męskich kanalii, ale może jednak
                                > nie wmawiaj tego wszystkim żonom tylko dlatego, że gotują.

                                Tylko ja ostatnio gotuję w domu - ale to nie znaczy, że zgadzam się, żeby facet ustawiał mi dzień, zapraszał gości bez pytania, czy planował cokolwiek z moim udziałem, bez zapytania mnie o zdanie.
                                Nie kumasz różnicy?
                                • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 09.07.21, 23:45
                                  Kumam, i też się na to nie zgadzam. Wyjątkowo mogę przełknąć, bo go kocham i on dla mnie też różne rzeczy przełyka.
                            • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:23
                              nenia1 napisała:


                              >
                              > Ale jakoś dziwnym trafem na świecie mnóstwo wspaniałych kucharzy płci męskiej
                              > pracujących w restauracjach czy chociażby patrząc po popularnych programach kul
                              > inarnych

                              Acha. I z tego powodu mam zmuszać mojego faceta do czynności, których on nie lubi i nie potrafi, a dla mnie są kreatywnym hobby? Niech cierpi gad jeden za wieki patriarchatu? Puknij się panienko na obcasikach, nazywająca inne kobiety tradycjonalistkami.
                              • nenia1 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:32
                                snakelilith napisała:


                                > Acha. I z tego powodu mam zmuszać mojego faceta do czynności, których on nie lu
                                > bi i nie potrafi, a dla mnie są kreatywnym hobby? Niech cierpi gad jeden za wi
                                > eki patriarchatu? Puknij się panienko na obcasikach, nazywająca inne kobiety tr
                                > adycjonalistkami.
                                >
                                Nic nie musisz wypacykowana lalo na niepełnym etacie, ale nie wmawiaj innym kobietom
                                że jak nie będą wstawać rano żeby gotować lazanie bo mąż nie pomyślał, to nic dziwnego,
                                że większość jest po rozwodzie.
                                • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:42
                                  nenia1 napisała:



                                  > >
                                  > Nic nie musisz wypacykowana lalo na niepełnym etacie, ale nie wmawiaj innym kob
                                  > ietom
                                  > że jak nie będą wstawać rano żeby gotować lazanie bo mąż nie pomyślał, to nic
                                  > dziwnego,
                                  > że większość jest po rozwodzie.

                                  Jasne, bo rozwody to sam miód. big_grin Kto u ciebie zadecydował, że lepiej po raz drugi nie zawierać małżeństwa? Twoja wyemancypowana grażyna biznesu dająca się oszukiwać przez klientki, czy asekurujący się nowy partner, który chce mieć możliwość szybkiej ucieczki od paniusi z wielkim ego?
                                  • nenia1 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:57
                                    snakelilith napisała:

                                    > Jasne, bo rozwody to sam miód. big_grin Kto u ciebie zadecydował, że lepiej po raz d
                                    > rugi nie zawierać małżeństwa? Twoja wyemancypowana grażyna biznesu dająca się o
                                    > szukiwać przez klientki, czy asekurujący się nowy partner, który chce mieć możl
                                    > iwość szybkiej ucieczki od paniusi z wielkim ego?
                                    >
                                    ojej, a jak nie wstaniesz wcześnie rano i nie ugotujesz lazani to zje cię straszny potwór - rozwód :d

                                    w sumie się nie dziwię, jakbym miała tak nierówną pozycję, nie dość, że emigrantka z bieda kraju, to na dodatek
                                    ze znacznie niższą pensją, też pewnie małżeństwo jawiło by mi się jako gwarancja utrzymania status quo.
                                    • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:12
                                      nenia1 napisała:

                                      bym miała tak nierówną pozycję, nie dość, że emigran
                                      > tka z bieda kraju, to na dodatek
                                      > ze znacznie niższą pensją, też pewnie małżeństwo jawiło by mi się jako gwaranc
                                      > ja utrzymania status quo.

                                      A tu cię boli grażynko sukcesu oszukiwana przez klientki. big_grin Trzeba było skończyć jak ja zagraniczną uczelnię, znaleźć dobrze płatną pracę, to nie musiałybyś dziś pluć nieudacznico na emigrantki. Może mogłabyś nawet w pewnym wieku ograniczyć wymiar pracy, bo nie musiałybyś już tak harować. No ale jak ktoś pracuje za darmo, to raczej się nie dorobi. big_grin
                                      • nenia1 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:31
                                        snakelilith napisała:


                                        > A tu cię boli grażynko sukcesu oszukiwana przez klientki. big_grin Trzeba było skońc
                                        > zyć jak ja zagraniczną uczelnię, znaleźć dobrze płatną pracę,

                                        raczej dobrze zarabiającego męża. I chuchać i dmuchać i wstawać rano by gotować, i malować sobie fluidem buzię "żeby lepiej wyglądać", i martwić się, że przyszedł covid i mąż straci pracę i co ja biedna z moim niepełnym etacikiem zrobię. A frustracje potem wylewać na innych na forum albo tworzyć cudowne opowiastki na własny temat, i wklejać rozbawione emotikonki udające dobrą zabawę...to ja chyba jednak podziękują za takie coś.
                                • annajustyna Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 12:11
                                  🤣🤣🤣
                              • veryvery Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:36
                                snakelilith napisała:

                                > Acha. I z tego powodu mam zmuszać mojego faceta do czynności, których on nie lu
                                > bi i nie potrafi, a dla mnie są kreatywnym hobby? Niech cierpi gad jeden za wi
                                > eki patriarchatu? Puknij się panienko na obcasikach, nazywająca inne kobiety tr
                                > adycjonalistkami.
                                >
                                >

                                Ale wątek nie dotyczy ciebie I tego co ty lubisz I jak ty byś zareagowała. Mashcaron nie podskoczyła z radości na wizję kilkugodzinnego stania przy garach, wręcz przeciwnie. Poza tym gdzieś tam napisała w innym wpisie że to nie pierwszy raz kiedy mąż jej taki numer wywija.
                                • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:48
                                  veryvery napisała:


                                  > Ale wątek nie dotyczy ciebie I tego co ty lubisz I jak ty byś zareagowała. Mash
                                  > caron nie podskoczyła z radości na wizję kilkugodzinnego stania przy garach, wr
                                  > ęcz przeciwnie. Poza tym gdzieś tam napisała w innym wpisie że to nie pierwszy
                                  > raz kiedy mąż jej taki numer wywija.

                                  Czy ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? NIKT nie podskoczyłby z radości. Ja też nie. Pisałam o tym kilka razy. W odróżnieniu od wielu nie traktuję jednak mojego męża jako wroga i czasem jestem gotowa zrobić coś dla niego w podbramkowej sytuacji, bo korona mi z głowy przez to nie spadnie i nie stanę się przez to jego niewolnicą. Pogięło was. A lasanga, to nie jest wcale tak dużo pracy. Maszkron też nie robi jej chyba po raz pierwszy.
                                  • veryvery Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:11
                                    snakelilith napisała:

                                    > Czy ty potrafisz czytać ze zrozumieniem? NIKT nie podskoczyłby z radości. Ja te
                                    > ż nie. Pisałam o tym kilka razy. W odróżnieniu od wielu nie traktuję jednak moj
                                    > ego męża jako wroga i czasem jestem gotowa zrobić coś dla niego w podbramkowej
                                    > sytuacji, bo korona mi z głowy przez to nie spadnie i nie stanę się przez to j
                                    > ego niewolnicą. Pogięło was. A lasanga, to nie jest wcale tak dużo pracy. Maszk
                                    > ron też nie robi jej chyba po raz pierwszy.
                                    >

                                    Mashcaron najpewniej sama najlepiej wie jak ocenić zachowanie męża jak I jego samego, czy ten incydent to gapiostwo I bezmyślność z jego strony, albo czy ma on w zwyczaju tak sobie lekceważyć partnerkę I ustawiać plany bez konsultacji z nią. Mashcaron napisała że coś takiego już się zdarzało, a skoro się powtarza to może powinna w końcu raz się postawić żeby nie miał podobnych zapędów w przyszłości. Pomagać sobie nawzajem w tarapatach jesli popełniło się głupstwo jest piękne jeśli to nie nie jest jednostronne. Bo jeśli tylko jedna strona ma sie cały czas zdobywać na wyrozumiałość I 'wybaczać' to fajne to juz nie jest. A jak jest u mashcaron to nie wiem bo nie napisała (albo nie widziałam), aby jedynie że mąż już ją w podobnych sytuacjach stawiał.
                                    • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 06:20
                                      Oceniam jego zachowanie jako spontaniczny wybuch gościnności z elementem zaćmienia mózgu :p na pewno nie było to złośliwe, czy w jakikolwiek sposób skierowane przeciwko mnie :p
                                      To jest ogólnie dobry chłop, takie zaćmienie zdarza mu się raz na kilka lat :p
                                      Ktoś wcześniej pytał czy on mnie też ratuje z głupich sytuacji... No i tu muszę przyznać, że nie, bo ja się w takie sytuacje nie pakuję :p ale jestem pewna, że gdybym się pakowała, to po pierwszym wkurwie by mi pomógł :p
                          • piataziuta Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:41
                            "Ja lubię gotować. Jestem do tego zarąbistą kucharką i lubię gdy ludzie chwalą mnie za moją kuchnię. Nie chcę by mój mąż gotował, bo mi nie smakuje, co on tam sobie wymyśli. Za to może szorować kibel i odkurzać, jest zreszą bardziej porządnickim ode mnie. Czy to oznacza, że chce mi się gotować dla wszystkich i o każdej porze dnia i nocy? Nie. Też wolę by mąż mnie zapytał, gdy kogoś chce zaprosić. Nie widzę jednak tragedii w uratowaniu mężowi tyłka, gdy obiecał komuś moją lasagnę i wyszło trochę głupio, bo miałam inne plany."

                            Brawo, brawo, brawo!!!

                            Czemu tu się próbujesz utwierdzać we własnym związkowym szczęściu - nie mam pojęcia.
                            Jeśli nie jesteś pewna tego szczęścia - współczuję - ale w sumie chyba tylko głupi człowiek jest.

                            Niemniej, maszkaron jest dwadzieścia lat młodsza od ciebie, więc chcąc nie chcąc, nie da się jej sytuacji porównać z twoją.

                            Twoje rady by się nam przydały - gdybyś nie lukrowała swojej rzeczywistości i nie udawała że jesteś w naszym wieku.
                            • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 23:53
                              piataziuta napisała:


                              > Czemu tu się próbujesz utwierdzać we własnym związkowym szczęściu - nie mam poj
                              > ęcia.
                              > Jeśli nie jesteś pewna tego szczęścia - współczuję - ale w sumie chyba tylko gł
                              > upi człowiek jest.
                              >

                              He? Ja prawie nigdy nie piszę o moim związku. Przez ponad 10 lat mojej obecności na tym forum napisałam o moim mężu w całości chyba tylko trzy zdania. Przeczytałam jednak już wiele płaczliwych skarg, także twoich, więc lepiej nie dawaj mi rad co do mojej relacji, bo brzuch mi pęknie ze śmiechu, pani 20, czy 30 lat młodsza ode mnie. Przez to nie jesteś na pewno bardziej wyemancypowana ode mnie, co najwyżej głupsza i mniej doświadczona.
                              • nenia1 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:02
                                snakelilith napisała:

                                > Przez to nie jesteś na pewno bardziej wyemancypowana ode mnie
                                > , co najwyżej głupsza i mniej doświadczona.
                                >
                                oj strasznie jesteś wyemancypowana, doradzasz kobietom, żeby rano wstawały gotować, bo jak nie to rozwód, walisz w nie, bo się czasem sprzeczają w związkach, a kobieta powinna być cicha i pokorna, i mimochodem dorzucasz, że jak żyją bez ślubu to dlatego, że facet chce mieć szybką drogę ewakuacji.
                                No emancypantka pełną gębą big_grin

                                • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:08
                                  nenia1 napisała:


                                  > oj strasznie jesteś wyemancypowana, doradzasz kobietom, żeby rano wstawały goto
                                  > wać, bo jak nie to rozwód, walisz w nie, bo się czasem sprzeczają w związkach,
                                  > a kobieta powinna być cicha i pokorna, i mimochodem dorzucasz, że jak żyją bez
                                  > ślubu to dlatego, że facet chce mieć szybką drogę ewakuacji.
                                  > No emancypantka pełną gębą big_grin

                                  Nie wiem skąd ty bierzesz te brednie, ale histeryczką już zawsze byłaś. Wystarczy nacisnąć u ciebie tylko odpowiedni guzik. big_grin
                                  • nenia1 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:16
                                    snakelilith napisała:


                                    > Nie wiem skąd ty bierzesz te brednie, ale histeryczką już zawsze byłaś. Wystarc
                                    > zy nacisnąć u ciebie tylko odpowiedni guzik. big_grin
                                    >
                                    O i znowu urojenia wielkościowe, no jak ty potrafisz demaskować innych, no wystarczy że naciśniesz i voila.
                                    I jakże wpisujący się w twoje wyemancypowanie epitet podsumowujący wyłącznie kobiety żeby je umniejszyć...histeryczki.
                                    • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:28
                                      nenia1 napisała:


                                      > I jakże wpisujący się w twoje wyemancypowanie epitet podsumowujący wyłącznie ko
                                      > biety żeby je umniejszyć...histeryczki.

                                      To nie ja deprecjonowałam kobiety, tylko dlatego, że wykonują chętnie kobiece prace, więc lepiej idź poczytaj jakiś podręcznik o biznesie, bo nigdy nie odniesiesz suckesu ani w jednym, ani w drugim. Nieudacznica w domu i nieudacznica w pracy.
                                      • nenia1 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 00:40
                                        snakelilith napisała:


                                        > To nie ja deprecjonowałam kobiety, tylko dlatego, że wykonują chętnie kobiece
                                        > prace, więc lepiej idź poczytaj jakiś podręcznik o biznesie, bo nigdy nie odnie
                                        > siesz suckesu ani w jednym, ani w drugim. Nieudacznica w domu i nieudacznica w
                                        > pracy.
                                        >
                                        no już, już, goowno wiesz o moim biznesie, więc nie staraj się robić wrażenia jakbyś coś wiedziała.
                                        osobiście nie narzekam więc daruj sobie własne fantazje oparte głównie na zazdrości.
                                        Nieudacznictwo akurat bardzo łatwo poznać na forum, spójrz w lustro objawia się dokładnie takim zachowaniem
                                        jak twoje "krytyk i eunuch z jednej są parafii, obaj chcą, żaden nie potrafi".
                                  • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 12:43
                                    snakelilith napisała:

                                    > nenia1 napisała:
                                    >
                                    >
                                    > > oj strasznie jesteś wyemancypowana, doradzasz kobietom, żeby rano wstawał
                                    > y goto
                                    > > wać, bo jak nie to rozwód, walisz w nie, bo się czasem sprzeczają w związ
                                    > kach,
                                    > > a kobieta powinna być cicha i pokorna, i mimochodem dorzucasz, że jak żyj
                                    > ą bez
                                    > > ślubu to dlatego, że facet chce mieć szybką drogę ewakuacji.
                                    > > No emancypantka pełną gębą big_grin
                                    >
                                    > Nie wiem skąd ty bierzesz te brednie, ale histeryczką już zawsze byłaś. Wystarc
                                    > zy nacisnąć u ciebie tylko odpowiedni guzik. big_grin
                                    >

                                    snakelilith napisała:

                                    >
                                    > Nie wiem skąd ty bierzesz te brednie, ale histeryczką już zawsze byłaś. Wystarc
                                    > zy nacisnąć u ciebie tylko odpowiedni guzik. big_grin
                                    >

                                    Ja tam nie wiem, ale z was dwóch to raczej Ty patrzysz na histeryczkę, pieklisz się o byle co, wytaczasz grube działa i prawie widać, jak plujesz ze złości wink A dziewczyny cię robią jak chcą. Identycznie z "płaczami o związku"- Ziuta cię do jakiejś chorej pasji doprowadza, wytykasz jej nie wiadomo co, a niestety, w tej parze to Ty brzmisz jak cholernie nieszczęśliwa, cholernie zgorzkniała, z fiksacją na tle młodych kobiet i szczerze, jakbyś była w bardzo toksycznym związku. W sumie współczuję i nawet jestem w stanie rozumieć wyparcie, jakie stosujesz wink
                                    >

                                    >
                                    • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 13:03
                                      doubledoublejoyandtrouble napisała:
                                      Ziuta ci
                                      > ę do jakiejś chorej pasji doprowadza, wytykasz jej nie wiadomo co, a niestety,
                                      > w tej parze to Ty brzmisz jak cholernie nieszczęśliwa, cholernie zgorzkniała, z
                                      > fiksacją na tle młodych kobiet i szczerze, jakbyś była w bardzo toksycznym zwi
                                      > ązku. W sumie współczuję i nawet jestem w stanie rozumieć wyparcie, jakie stosu
                                      > jesz wink
                                      > >

                                      OJP. Dziewczyno lecz cię. Ziuta jest egzaltowaną pannicą, złą na cały świat, pogubioną w swoim życiu. Mi jest jej żal i nie zazdroszczę jej niczego, ani młodości, ani urody, nie cierpień młodego Wertera.
                                      Zdradzę ci tutaj wielką tajemnicę, ja nie urodziłam się stara, sama byłam młoda i piękna. I do tego wykorzystałam to maksymalnie, w sposób, który ziucie się nawet nie śnił, bo ona życzy sobie konserwatywnego związku, a jednocześnie odpycha partnera, bo ma jakieś problemy z intymnością, pewnie z nieprzepracowanego odrzucenia w dzieciństwie. To ziuta miota się więc i wrzeszczy rzucając się na mój wiek, pewnie kojarzę się jej z matką i co bym nie powiedziała u ziuty z zasady jest na nie.
                                      A te pyerdolenia o moim nieszczęśliwym życiu, to już dawno zrobiły się nudne. Jedyne co mnie czasem ściąga w dół, to świadomość, że na świecie jest taka masa idiotek, ale dam sobie z tym radę, mam wyjątkowy odporny na wpływy z zewnątrz charakter, ty lepiej pilnuj własnych frustracji, bo powodów do ich masz całą kupę.
                                      • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 13:16
                                        snakelilith napisała:


                                        > OJP. Dziewczyno lecz cię. Ziuta jest egzaltowaną pannicą, złą na cały świat, po
                                        > gubioną w swoim życiu.

                                        Piszesz o Ziucie, a brzmi jak o tobie. Serio.

                                        Mi jest jej żal i nie zazdroszczę jej niczego, ani młodo
                                        > ści, ani urody, nie cierpień młodego Wertera.

                                        A czy ja pisałam że jej zazdrościsz? Ciekawe wyznanie, skąd ci się wzięło?

                                        > Zdradzę ci tutaj wielką tajemnicę, ja nie urodziłam się stara, sama byłam młoda
                                        > i piękna. I do tego wykorzystałam to maksymalnie, w sposób, który ziucie się n
                                        > awet nie śnił, bo ona życzy sobie konserwatywnego związku, a jednocześnie odpy
                                        > cha partnera, bo ma jakieś problemy z intymnością, pewnie z nieprzepracowanego
                                        > odrzucenia w dzieciństwie. To ziuta miota się więc i wrzeszczy rzucając się na
                                        > mój wiek, pewnie kojarzę się jej z matką i co bym nie powiedziała u ziuty z zas
                                        > ady jest na nie.

                                        Jezu, za długo, zbyt nieciekawie, co mnie twoja dawno miniona młodość obchodzi? Co byś nie pisała o Ziucie, to wygląda jak cechy, które widać w tobie na pierwszy rzut oka. Ziuta jest złośliwa, zabawna, wyluzowana i pewna siebie. Ty jesteś zakompleksiona, nerwowa, wyprana z wdzięku i poczucia humoru i strasznie nieszczęśliwa, wściekła na cały świat i w taki smutny sposób jadowita. Tyle widać. A obie was znam tylko stąd i widziałam mniej więcej tyle samo wpisów.
                                        > A te pyerdolenia o moim nieszczęśliwym życiu, to już dawno zrobiły się nudne. J
                                        > edyne co mnie czasem ściąga w dół, to świadomość, że na świecie jest taka masa
                                        > idiotek, ale dam sobie z tym radę, mam wyjątkowy odporny na wpływy z zewnątrz
                                        > charakter,

                                        Może sobie dasz rade. Na razie sobie nie radzisz. Czy oszalałaś zupełnie, żeby się tłumaczyć obcej babie? Zamiast olać? Nena miała rację z tymi guziczkami.


                                        >
                                        >
                                        • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:16
                                          doubledoublejoyandtrouble napisała:

                                          Ziuta jest złośliwa, zabawna, wyluzowana i pewna siebie.


                                          Buhahaahaha. A ty masz silne zaburzenia percepcji. Ziuta sama wie, że jest walnięta. Nawet o tym otwarcie pisała. Naści dziecko, zabawna tfórczość ala ziuta:

                                          Pamiętam, że o tej porze roku zawsze miałam wielki zjazd i ogromne poczucie beznadziei życiowej, a na wiosnę czekałam jak na zbawienie, choć wielkiej ulgi nigdy ona nie przynosiła. tongue_out

                                          A że obecnie świat dopadły większe problemy od mojego poczucia beznadziei życiowej, to paradoksalnie czuję się lepiej, bo poczucie beznadziei wreszcie znalazło sobie dobre uzasadnienie i przez to się trochę wyciszyło. tongue_out

                                          Jestem czubkiem, wiem. tongue_out
                                          • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:23
                                            snakelilith napisała:

                                            >
                                            > Buhahaahaha. A ty masz silne zaburzenia percepcji. Ziuta sama wie, że jest wal
                                            > nięta. Nawet o tym otwarcie pisała. Naści dziecko, zabawna tfórczość ala ziuta:

                                            Boże, biedulko, jaka ty jesteś rozpaczliwa. Jak strasznie byś chciała być lubiana, zauważana i doceniona. Ziuta, podobnie jak ty, istnieje dla mnie tylko jako byt wirtualny. I upieram się, ,że nawet jak pisze o swoim dole, to się ją fajnie czyta. Ciebie - nie. Może i bylas kiedyś młoda, teraz jesteś kostyczną starszą panią, suchawą i nudnawą, co ci poradzę? Rzucasz się do gardła wszystkim młodszym od ciebie metryką albo chociaż duchem. Jak ci się sprzeciwiają - rzucasz się na podłogę i histeryzujesz jak Emilia Korczyńska wink Ziuta może być nawet wampirzycą, serio, jej lapidarne punchline'y są o niebo przyjemniejsze w odbiorze niż twoje kilometrowe tłumaczenia o tym jaka jesteś fajna,wyluzowana i jaki masz super związek,nie to co ematki. Może jesteś, może masz - nie widac tego. Do następnego twojego wybuchu starczej histerii, bo nawet mnie już nie śmieszy wykopywanie ci uchwytów balkonika z rąk wink
                                            • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 14:42
                                              doubledoublejoyandtrouble napisała:


                                              > Boże, biedulko, jaka ty jesteś rozpaczliwa. Jak strasznie byś chciała być lubia
                                              > na, zauważana i doceniona. Ziuta, podobnie jak ty, istnieje dla mnie tylko jako
                                              > byt wirtualny. I upieram się, ,że nawet jak pisze o swoim dole, to się ją fajn
                                              > ie czyta. Ciebie - nie. Może i bylas kiedyś młoda, teraz jesteś kostyczną stars
                                              > zą panią, suchawą i nudnawą, co ci poradzę? Rzucasz się do gardła wszystkim mło
                                              > dszym od ciebie metryką albo chociaż duchem. Jak ci się sprzeciwiają - rzucasz
                                              > się na podłogę i histeryzujesz jak Emilia Korczyńska wink Ziuta może być nawet wa
                                              > mpirzycą, serio, jej lapidarne punchline'y są o niebo przyjemniejsze w odbiorze
                                              > niż twoje kilometrowe tłumaczenia o tym jaka jesteś fajna,wyluzowana i jaki ma
                                              > sz super związek,nie to co ematki. Może jesteś, może masz - nie widac tego. Do
                                              > następnego twojego wybuchu starczej histerii, bo nawet mnie już nie śmieszy wy
                                              > kopywanie ci uchwytów balkonika z rąk wink


                                              O qrwa. big_grin Pisz powieści, może ktoś nawet kupi i przeczyta. big_grin
                          • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 12:23
                            Snakelilith:
                            Ja w takich sytuacjach to się w ogóle ne dziwię, że przeciętna ematka ma najczęściej już rozwód za sobą. Naprawdę warto każdą głupotę trzeba stawiać na krawędzi noża, robić z tego dramat rodzinny i kompromitować przy tym męża przed szefem?

                            Także Snakelilith:
                            I znowu jakaś nawiedzona chce dyktować kobietom, co mają robić. Pogięło cię?
                            • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 12:36
                              doubledoublejoyandtrouble napisała:

                              > Snakelilith:
                              > Ja w takich sytuacjach to się w ogóle ne dziwię, że przeciętna ematka ma najczę
                              > ściej już rozwód za sobą. Naprawdę warto każdą głupotę trzeba stawiać na krawęd
                              > zi noża, robić z tego dramat rodzinny i kompromitować przy tym męża przed szefe
                              > m?
                              >
                              > Także Snakelilith:
                              > I znowu jakaś nawiedzona chce dyktować kobietom, co mają robić. Pogięło cię?


                              No i co ty porównujesz inteligetna inaczej? Promowanie społecznych kompetencji prowadzących do dobrej relacji i większego zadowolenia z życia z psedofeministyczą interpretacją statystyk CBOS?
                      • mid.week Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:44
                        primula.alpicola napisała:

                        > i była uroczą panią domu.

                        Przez początek jakoś przebrnęłam ale przy tej poincie puściłam pawia
                        • primula.alpicola Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:46
                          A dlaczego?
                          Miałabym gościom okazać focha?
                      • wapaha Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 07:55
                        primula.alpicola napisała:

                        > Zgadzam się ze snake. Mój mąż wiele razy ratował mój bezmyślny tyłek, bez jedne
                        > go złego słowa; gdyby zatem wyskoczył z tą lazanią, to owszem pizgnęłabym żelaz
                        > kiem i poburczała pod nosem, ale kolację bym zrobiła i była uroczą panią domu.


                        Podpisuje się ❤️
                        Jebac CBOS 😈
                    • mid.week Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:20
                      to nie jest żadna bitwa o dominację, ani nie ma to związku ze związkiem. Po prostu nie wypełnia się drugiej osobie kalandarza zajęciami. Bez konsultacji, bez pytania. Ani mezowi, ani żonie, ani ojcu, ani przyjaciółce. A jak już się taką głupotę popełni to się ją osobiście odkręca a nie udaje, że nie wie o co chodzi, bo przecież to drobiazg.
                      • snakelilith Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 22:45
                        mid.week napisała:

                        > t Po pro
                        > stu nie wypełnia się drugiej osobie kalandarza zajęciami. Bez konsultacji, bez
                        > pytania. Ani mezowi, ani żonie, ani ojcu, ani przyjaciółce. A jak już się taką
                        > głupotę popełni to się ją osobiście odkręca a nie udaje, że nie wie o co chodz
                        > i, bo przecież to drobiazg.

                        Ale tego nikt nie neguje, że zachował się głupio. Ja traktuję jednak małżeństwo jako wspólnotę i głupota męża jest także moim problemem, dlatego wspólnie szukamy wyjścia z sytuacji. Może da się to zobić tak , bym ja się mniej napracowała i mimo tego nie zawalić wieczoru z szefem i coś tam reprezentować jako małżeństwo.
                        To nie jakiś tam kumpel od wódki, którego można wywalić z domu.
                        Przymus osobistego odkręcania to dla mnie jednak wredota. Ja osobiście nie chciałabym, by mój mąż mnie tak potraktował, gdy ja zrobię jakieś głupstwo i nie będę wiedziała jak odkręcić. Mój mąż nigdy nie zostawił mnie na lodzie w takiej sytuacji, nawet jak musiał zaciskać zęby i robić coś, co jemu kompletnie nie pasowało.
                        I nikt mi nie może zarzucić, że jestem uległą kurą domową, nieraz nasłuchałam się tu na forum, że nienawidzę mężczyzn, pewnie od tych samych "asertywnych", które są tylko mocne w gębie, a nie potrafią utrzymać na dłużej żadnej pozytywnej relacji.
      • mashcaron Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:49
        Od jutra mam urlop, jeśli to takie ważne :p
    • bi_scotti Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:28
      Jedyny problem widze w obiecanej (domyslam sie domowej big_grin) lasagna i jest to problem, ktory sama sobie stworzylas robiac takowa kiedys tam po prostu ZA dobrze tongue_out No to teraz zbierasz owoce zasianej Twoja wlasna reka lasagna wink
      Gdyby rzecz sie dziala w biscotcim gniezdzie, maz by owszem zaprosil w niedpowiednim czasie (classic - faceci tak miewaja - z zaskoczeniem obserwuje, ze faceci kazdej generation i wszystkich mozliwych ethnic backgrounds surprised) ale juz zadnych zoninych produkcji by nie obiecywal, bo wszyscy wiedza, ze ja nie gotuje - moglby obiecac good local pizza (dla tych z wloskiej frakcji) albo good local sushi (chinsko-koreansko japonisci) albo good local Thai etc. etc. etc. O ilez latwiejsze jest zycie gdy nikt nawet nie podejrzewa, ze przyparta do muru (ewentualnie!) moglabym nawet i zrobic jakas lasagna big_grin
      Coz, pozostaje Ci zaanosowac, ze przepis na lasagna przepadl jak kamien w wode wiec niech sie mezczyzna postara o mamuta na stol a Ty przyjdziesz piekna, pachnaca i na stopkach jak platki rozy - pure pleasure dla wszystkich obecnych smile Cheers.
    • doubledoublejoyandtrouble Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:32
      Może zawiń go w gorące płaty do lazanii? Przyjemnie i pożytecznie...
    • pingus Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:46
      Hmm ja nie rozumiem, do wyjazdu (obojętnie czy to na miesiąc, tydzień czy ile tam) zawsze szykowałam się najdłużej kilka godzin. Zabiegi kosmetyczne aż takie wyczerpujące nie są. No ale ok masz inaczej. Druga sprawa, że to jego goście więc to jego broszka wszystko przygotować. Jaki tu powód do wkurzenia to nie wiem.
      • kk345 Re: Wkurzyłam się. 08.07.21, 21:56
        >do wyjazdu (obojętnie czy to na miesiąc, tydzień czy ile tam) zawsze szykowałam się najdłużej kilka godzin.
        Z dwójką małych dzieci i pakowaniem całego domu? Jaaaasne "big_grin
    • eliszka25 Re: Wkurzyłam się. 07.07.21, 19:50
      Też bym się wkurzyła, a chłop by usłyszał, że w takim razie to on gotuje. Z resztą u nas to nic nadzwyczajnego. W sobotę mieliśmy gości i w czasie, kiedy ja brałam prysznic i robiłam się na bóstwo mąż stał przy garach. Wprawdzie gdy zaczął się mecz, to zapomniał o bożym świecie i kurczak w winie był trochę rozgotowany, ale przynajmniej ja nie musiałam latać jak kot z pęcherzem.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka