ajr27
08.08.21, 23:19
Czy zauważyłyście, że ostatnio panuje w Polsce ogromna moda na torebusie drogich marek? Panie, nazwijmy to, z większą klasą, noszą Coccinelle, Chylak, Furla, Tous. Panie bardziej "na dorobku", z pieniądzem, ale niekoniecznie z gustem, uwielbiają Guess, Pinko. Podobny szał obowiązuje na paski.
Dodatki no name są praktycznie niezauważalne na ulicy. Podobnie okropne torbiszcza ze złotym, dyndającym MK, odeszły, gumowe O Bagi też (na szczęście).
Zastanawiam się, na jakiej zasadzie tzw. ulica zaczyna nosić tego typu dodatki, bo rzeba się nieźle wykosztować, żeby za torebkę wielkości portfela zapłacić tysiaka. Torebki symbolem statusu? Czy wyznacznikiem gustu?