Dodaj do ulubionych

Pato-bingo

30.09.21, 21:47
W nawiązaniu do wątku o tragicznej w skutkach koncepcji pracy przede wszystkim z rodziną biologiczną i w ramach rodziny biologicznej, niżej zestaw argumentów, jakie pojawiają się podczas każdej interwencji MOPS+policja+kurator, której celem jest zapewnienie dzieciom bezpieczeństwa.

Proszsz... wszystkie cytaty z wątków na ematce

Pato-bingo!

- mase ludzi , takze par z dzieckiem, mieskza w kawalerce zarżnietej kredytem na 30 lat , albo taką wynajmuje bo ze smieciówek w duzym miescie po prostu nie wyrobią na inne , albo mieszka wlasnie kątem u rodziny bo an kredyt ich nie stac albo developer wydymał - i co ? to tez argumet aby im dzieci odebrać? tez czasami mysle ze mops dziala po cwaniacku - odebrac, oddac do bidula, rodziców zniszczyć i spokój , jedna rodzina wykreslona z tego uciązliwego obowiazku interesowania się

- no ale takim ludziom sie pomaga wysylajac pomoc socjalna a nie zabiera dzieci. Fiksum dyrdum kuratorzy

- nie wiem co bylo podstawa decyzji sady ale troche to byloby dziwne ze tyle osob, znajacych te rodzine, zaangazowalo sie w ich obrone, gdyby dzieciom dziala sie krzywda? Tej rodzinie bardziej potrzebna jest pomoc np w wyremontowaniu domu, ktos kto pomogalby w nauce dzieciom czy zorganizowal im wakacje by mialy szanse na lepszy rozwoj. A przede wszystkim potrzebny ktos kto przekona ojca do tego by sie leczyl. Byloby to tez bardziej ekonomiczne i chyba jednak mniej traumatyczne niz rodzielanie dzieci i upychanie ich po rodzinach zastepczych.
- Ile znasz dzieci ktorym dom dziecka odmienil los na lepsze? Bo zadna rodzina zastepcza nie przyjmie kilkanaściorga dzieciakow, te dzieci sa skazana albo na panstwowy dom dziecka albo na to ze je po kilkoro poupychaja w rodzinach zastepczych w roznych czesto odleglych miastach. Cala operacja bedzie kosztowac sporo traumy te dzieci i sporo pieniedzy. Dzieci powinno sie odbierac tam gdzie jest przemoc a nie tam gdzie sa po prostu rodzice sa niezaradni i gdzie panuje bieda.

- Ja poznalam,wszystkie sie stoczyly.DD to zadna bajka.Molestowanie,przemoc,tylko poki co malo wychodzi na jaw.
- Wydaje mi się, że przed wyrokowaniem , że ktoś jest dobry czy złym rodzicem, sugerowaniem zwyrodniałych zachowań wobec dzieci warto pomyśleć czy oby " normalne domy" są na pewno normalne, a domy dziecka przyjazne dzieciom.
- Chodzi o to, że odbiera się dzieci biednemu moczymordzie, ale nie bogatemu moczymordzie na stanowisku. Dzieci bogatych moczymordów tną się, chorują, odmawiają chodzenia do szkoły, są kłębkami nieszczęścia, i nikt ich nie odbiera rodzicom.

- Nie są ale ośrodki takie gdzie trafiają zaburzenie dzieci z różnych środowisk to naprawdę nie jest wyjście. Ile się zdarza ze w DD znęcają się nawzajem starsze gnębią młodsze. O gwałtach w domach dziecka nie słyszały?

- I owszem, uważam że odbieranie dzieci czy zamykanie rodziców to ostateczność, a więzi rodzinne, jeśli pozytywne, są nie do przecenienia.
- Będę powtarzać, ze bieda nie jest równoznaczna z przemocą, natomiast zamożność i wykształcenie chronią sprawców . To jest zresztą oczywista oczywistość.
- Problem jest to ze w polskim systemie bardzo malo sie robi by w dysfunkcyjnej rodzinie do krzywdzenia nie dochodzilo. Izadebki sa tego swietnym przykladem, przeciez wg ciebie tam tak pomagano i wszyscy tak bardzo sie starali i nikt nie ma sobie do zazucenia tylko ze dzieci krzywdzono...

- Oderwanie świadomego dziecka od rodziny, z którą ma więzi emocjonalne, poza skrajnymi przypadkami przemocy czy wykorzystywania seksualnego jest dla dziecka karą. Grzywna byłaby karą dla rodziców. Zabranie dziecka rodzicom jest karą zarówno dla dziecka, jak i dla rodziców. Co lepsze?

- Co zrobiłaś w życiu, by jakieś dzieci nie piły, nie ćpały, żyły - zwyczajnie? Uważasz, że zbiorowe plucie na tę rodzinę przyniesie coś dobrego?
Obserwuj wątek
    • little_fish Re: Pato-bingo 30.09.21, 21:58
      No powód nr 1, czyli mieszkanie w kawalerce lub z rodziną, to akurat nie jest powód żeby odbierać dzieci.
      • triss_merigold6 Re: Pato-bingo 30.09.21, 22:02
        To było nawiązanie do odebrania dzieci z warunków typu "szesnaścioro w dwóch izbach, w walącej się ruderze bez bieżącej wody".
      • martishia7 Re: Pato-bingo 30.09.21, 22:03
        Jak nie przepadam za twierdzeniami kategorycznymi, tak tu się pokuszę - to praktycznie NIGDY nie jest tak, że mały metraż jest absolutnie JEDYNYM problemem w danej rodzinie...
        • jowita771 Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:30
          Oczywiście, że nie. Jak urodziła się moja starsza córka, mieszkaliśmy w mieszkaniu bardzo maleńkim. Pielęgniarka na wizycie wpisała w kartę, że warunki mieszkaniowe słabe, ale to było wszystko, nikt tematu nie pociągnął, nikomu nie przyszło do głowy, żeby odbierać nam dziecko. W dodatku przyszła w pierwszy dzień po świętach, my dzień wcześniej wieczorem wróciliśmy od teściów i koło pralki leżała sterta ubrań do prania. Córce się ulewało i naprawdę sporo ubrań brudziła, kilka zmian czasem na dzień, więc kupa śpiochów i kaftaników była konkretna. Małe mieszkanie, ogólne wrażenie nieporządku, a kobieta nawet się nie zająknęła, że może dziecku byłoby lepiej gdzie indziej.
          • triss_merigold6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:34
            Moi znajomi z dzieckiem przez kilka lat mieszkali w takiej malutkiej kawalerce, w dodatku w dość speluniastej, komunalnej okolicy. Nie przypominam sobie, by mieli problemy z jakąkolwiek instytucją.
            • ichi51e Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:35
              nie w metrażu jest problem naprawde
              • mebloscianka_dziadka_franka Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:42
                No do pewnego momentu nie. Jasne, że nikt nie odbierze dziecka parze, która mieszka w kawalerce, ani nawet dwójki dzieci. Ale jeśli tych dzieci robi się pięcioro, no to metraż jakby zaczyna być problemem. I nikt mi nie wmówi, że dzieci w takich warunkach mają szansę normalnie się rozwijać i wwszystko jest ok.
                • jowita771 Re: Pato-bingo 01.10.21, 10:43
                  Jak ktoś w kawalerce decyduje się na piętkę dzieci, to chyba nie jest ogarnięty życiowo. Szkoda, że u nas antykoncepcję traktuje się jak zło, sugerowanie komuś antykoncepcji to zamach na wolność. To chore. A potem dzieci żyją w warunkach porównywalnych do tych, w jakich trzyma się prosięta w klatkach, podobny metraż na osobnika.
                  • potworia116 Re: Pato-bingo 01.10.21, 12:10
                    Antykoncepcję u was traktuje się jako zło? Gdzie żyjecie?
                    • jowita771 Re: Pato-bingo 01.10.21, 12:12
                      Niech pracownik socjalny napomknie niewydolnej kobiecie rozpłodowej o zabezpieczeniu, a ona się poskarży, to pracownik ma ciepło. Nie jesteśmy pod tym względem cywilizowanym krajem.
                      • potworia116 Re: Pato-bingo 01.10.21, 13:07
                        Poskarży się komu? Kto to jest "kobieta rozpłodowa"?
      • 35wcieniu Re: Pato-bingo 30.09.21, 22:04
        Tam chyba chodziło o sugestię że ktoś odebrał dzieci z tego powodu a prawdziwy był inny.
        Ale do samych wyciętych wypowiedzi trudno się odnieść.
        • triss_merigold6 Re: Pato-bingo 30.09.21, 22:10
          To zestaw argumentów z różnych wątków, w których wspólnym mianownikiem było postanowienie sądu o umieszczeniu gromady dzieci w pieczy zastępczej <z potwornych warunków> i wrzaskliwe szlochy matki patolki przed kamerami, że ona tak bardzo kocha, tylko #okruszkinastole.
      • huang_he Re: Pato-bingo 30.09.21, 22:12
        Znasz chociaż jeden przypadek odebrania dzieci z powodu mieszkania w kawalerce?
        Miałam w życiu pewne zawirowanie, przez co mieszkałam z mężem i dziećmi na bardzo, bardzo małej powierzchni. I traf chciał, ze przyszła do nas kurator sądowa, żeby sprawdzić, czy aby nie działamy na szkodę dzieci (odrzucenie spadku). Nawet słowem się nie zająknęła na temat małego metrażu mieszkania. Ale!
        Ale chociaż był pewnie bałagan (bo na małym metrażu trudno utrzymać porządek), to nie było syfu, nie było kurzu, nie kleiło się, dzieci miały gdzie spać, miały miejsce na własne ubrania, miejsce na zabawki i mały stolik, przy którym mogły usiąść i porysować. Takie minimum, które wówczas mogłam im dać. Okna pozabezpieczane itp.

        Po mojej wyprowadzce wprowadził się tam pan menel z kobietą i dzieckiem. Cała klatka zaczęła walić fajkami, syf w tym mieszkaniu się zrobił, aż strach (wiem od gospodyni w bloku), dziecko spało gdzieś kątem na podłodze - na pewno nie miało łóżka. Opieka społeczna przychodziła, przychodziła i już prawie dziecko odebrała, ale nie zdążyła, bo dzieciak wyleciał przez okno. Przeżył, państwo się wyprowadzili i co było dalej, to nie wiem.

        Czy gdyby dziecko odebrali, to byłoby z powodu mieszkania w kawalerce?
        • thank_you Re: Pato-bingo 30.09.21, 22:27
          W oczach obrończyń - histeryczek? Tak.
      • glanaber Re: Pato-bingo 30.09.21, 22:47
        little_fish napisała:

        > No powód nr 1, czyli mieszkanie w kawalerce lub z rodziną, to akurat nie jest p
        > owód żeby odbierać dzieci.

        Chyba nie zrozumiałaś. Tę kawalerkę ktoś przywołał, żeby pokazać, że mieszkanie w ciasnocie ma różne oblicza i kawalerka, w której mieszka rodzina z 1 lub 2 dzieci, może być postrzegana jako tak samo złe miejsce jak ogrzewana piecem typu koza chata z 1 izbą + kuchnią, bez łazienki, z dziurawym dachem, gdzie mieszka rodzina w składzie pan, pani, 11 dzieci, jakaś seniorka rodu, 3 koty, 2 psy, kury i myszy. I skoro w tym drugim przypadku zabierajo dzieci z biedy, to może tym w tyj kawalerce też zabioro, bo u nich tyż ciasno
        • iwles Re: Pato-bingo 01.10.21, 00:26

          Serio, uważasz, że to idealne warunki ? 15 osób na 20 m.kw? Że dorośli nie powinni pomyśleć o czymś większym, albo o skuteczniejszej antykoncepcji?
          • glanaber Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:29
            iwles napisała:

            >
            > Serio, uważasz, że to idealne warunki ? 15 osób na 20 m.kw? Że dorośli nie powi
            > nni pomyśleć o czymś większym, albo o skuteczniejszej antykoncepcji?


            Oesu! Nie, Iwles, ja tak absolutnie nie uważam. Cytat Triss o kawalerce był prawdopodobnie cytatem z wypowiedzi kogoś, kto właśnie tak uważa i argumentując ad absurdum zrównuje sytuację tych 15 osób w ciasnej ruderze z sytuacją normalnej rodziny w kawalerce. I twierdzi, że skoro z „biedy” zabierają dzieci z rudery, to niech zabiorą też te z kawalerki.
            A że Little fish wypowiedź o kawalerce potraktowała serio, to próbowałam pokazać, skąd ta kawalerka się wzięła w poście startowym.
            A z Tobą zgadzam się, że rodzice z takich sytuacji (kupa dzieci, tragiczne warunki mieszkaniowe) powinni pomyśleć o antykoncepcji i powinni w ogóle myśleć, ale to chyba ich przerasta.
            • triss_merigold6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:38
              Kawalerka to był przykład argumentum ad absurdum, to coś jak zestawienie drugiego małżeństwa z kolejnym ośmiorgiem dzieci po sześciu ojcach, z niepokalanego poczęcia każde.
              Wygooglać hasło "Izdebki" i będzie obraz warunków, z jakich sąd postanawia odebrać.
    • runny.babbit Re: Pato-bingo 30.09.21, 22:01
      Brakuje jeszcze koszmarnych opowieści, jak to w innych krajach straszne jugendamt czy barnevernet rozbija polskie rodziny i czy tego właśnie chcesz w ojczyźnie?
      • chicarica Re: Pato-bingo 01.10.21, 07:50
        No ale to chyba Triss sama była zdania, że w strasznych kalifatach polskie dzieci zabierajo?
        • kropkacom Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:16
          Prawda? Bo zawsze jest coś za coś. Jakby jej ktoś dyktował jakie ma mieć warunki dla dzieci to by na złość sobie i dzieciom uszy odmroziła. W Polscy to by było wychowanie w Bogu. Tak aby przypomnieć big_grin
    • pegowska.m Re: Pato-bingo 30.09.21, 22:31
      Ok. Jak określić (zdefiniować) granicę między skromnie/biednie, ale normalnie a patologicznie-ubogo?
      • berdebul Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:33
        Miejsce do spania (osobne), na ciuchy, do odrabiania lekcji, łazienka w domu, ogrzewanie żeby nie trzeba było siedzieć w kurtkach, nikt nie pali w mieszkaniu/domu. To jest skromnie.
        Patologicznie - dzieci śpią po kilkoro w jednym łóżku, siedzą w kurtkach w domu, ubrania walają się gdziekolwiek, myją się w misce, nie ma stołu/stolika/biurka i lekcje odrabiają na kolanie, o ile w ogóle.
    • lauren6 Re: Pato-bingo 30.09.21, 22:35
      Komentarze na forum są jedynie wierzchołkiem góry.

      Najbardziej "lubię" opisy rodzin ze Szlachetnej Paczki. Pan pracuje, ale pije i bije. Żonę na oczach czwórki dzieci. W domu brakuje sprzętów, bo pan wynosi AGD i sprzedaje za wódkę, więc kochani darczyńcy trzeba kupić pralkę, kuchenkę itd. Tata będzie miał za co pić w święta.
      W "pięknie rodziny" mamy wzruszający opis jak to pani kocha pana i jeśli ktoś ją pyta o picie i przemoc w domu to zaprzecza. Można by wkleić do Wikipedii pod hasłem "współuzależnienie".

      Wolontariuszom ani przez moment nie przyszło do głowy, że czwórce tych dzieci nie tyle potrzeba nowych ubrań, pralki czy zabawek tylko odseparowania na cito od alkoholika i jego współuzależnionej żony. Pan jest do odstrzału. Babsko albo się ogarnie i przejdzie terapię, znajdzie pracę, albo niech się pożegna z dziećmi i da im szansę na nowe życie.

      Szokujące, że jest takie przyzwolenie na przemoc, patologię. Począwszy od służb, skończywszy na wolontariuszach, którzy swoimi inicjatywami wspierają głęboką patologię.
      • simply_z Re: Pato-bingo 30.09.21, 23:08
        dlatego nigdy nic nie daję na szlachetną paczkę. Hitem była pani, która prosiła o designerskie biurko, bo dzieci nie miały i na szafę-bo ubrania leżą na podłodze..hm
      • jowita771 Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:56
        Otóż to! Niedawno głośna była sprawa pani, która miała kilkanaścioro dzieci i dostała dom od jakiegoś prywatnego inwestora. Sprawa dość medialna, rodzina wcześniej mieszkała w walącym się domu, w dodatku ojciec rodziny jest czynnym alkoholikiem i w domu odbywały się libacje. Gmina chciała dać pani mieszkanie, ale warunkiem było, że idzie tam pani z dziećmi, ale bez pana. Na to pani się nie zgadzała, "bo go kocha". Wreszcie ktoś łebski wpadł na pomysł, że dzieci należy zabrać i zapewnić im normalne warunki. Na to się zrobiła afera, bo pani jednak dzieci oddać nie chce, kocha je i maż już z nimi nie mieszka. Dali dom, matka z dziećmi się tam wprowadziła. Teraz o rodzinie nie słychać, ale obstawiam, że pan już się wprowadził i robi imprezy z kolegami w nowym domu. Państwo po prostu umieją liczyć, odseparowali się na chwilę, a kilkanaście x 500 zostało w budżecie domowym, bo nie o dzieci tu chodzi.
        • berdebul Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:03
          Jak dostała klucze do domu, to od razu mówiła, że ma nadzieję że mąż się szybko wprowadzi bo rodzina powinna być razem
          🤢🤮
          • jowita771 Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:13
            No to dzieci mają świetne warunki, tyle, że może mogą się pochować przed pijanym towarzystwem tatusia. Tej tępej babie powinno się odbierać dzieci na bieżąco, póki małe, bo ma gdzieś ich dobro, portki w domu najważniejsze.
        • bywalczyni.hosteli Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:31
          Budimex
    • fornita111 Re: Pato-bingo 30.09.21, 22:58
      Jak juz sobie zadalas trud, to szkoda, ze autorek tych mundrosci nie wypisalas.
    • ludzikmichelin4245 Re: Pato-bingo 01.10.21, 00:03
      Moim zdaniem brakuje jeszcze (cytat niedokładny, bo z pamięci) "sprawne interwencje to idealny oręż dla złośliwych eksów".
      • daniela34 Re: Pato-bingo 01.10.21, 00:08
        Czekaj, chodziło o to, że jak służby socjalne będą działać sprawnie to złośliwi eks będą doprowadzać do odebrania dzieci matkom?
        • ludzikmichelin4245 Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:04
          Tak, nie kierując się dobrem dziecka, ale możliwością choćby krótkotrwałego napsucia kobiecie krwi.
          • daniela34 Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:17
            Aha. OJP. Jasne. To jak z tymi pomówieniami o zgwałcenie.
    • triismegistos Re: Pato-bingo 01.10.21, 05:12
      A idź. Mnie jeszze trzepie na wspomnienie dyskusji w pewnej facebukowej grupie, w którym jakieś bierdolnięte radziły kobiecie, żeby DLA DOBRA DZIECKA I RODZINY ratowała agresywnego alkoholika zamiast spieprzeć w podskokach.
      • hiacynta.bukiet123 Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:18
        Ja coś takiego przeczytałam w tym tygodniu. Dziewczyna w grupie parentingowej pożaliła się na przemoc i groźby ze strony męża, a patus m. in. poszarpał do siniaków kilkutygodniowego noworodka. Na szczęście komentarze były jednomyślne, a sprawę zgłoszono policji, ale i tak trafiła się oczywiście jedna pyerdolnięta, która bredziła o "dawaniu szansy", "walce o rodzinę" i że teraz wszyscy się rozwodzą zamiast spróbować naprawić związek. 🤮🤮🤮
      • lauren6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:54
        Kochana, to w Polsce absolutny standard. Piszę to jako ex alkoholika. Gdy kopnęłam typa w 4 litery to właśnie ja zbierałam towarzyskie bęcki. Bo gdybym prawdziwe kochała to wybaczyłabym, pomogła, została, a nie egoistycznie myślała o sobie.
        W Polsce mamy świętą tradycję wpędzania kobiet w współuzależnienie.
        • triismegistos Re: Pato-bingo 01.10.21, 10:23
          I to jest serio przerażające. Bo o ile rozumiem samą ofiarę i mechanizmy przywiązanie to k&#@y wpędzające te kobiety głębiej w bagno bym normalnie topiła w gnojówce.
        • runny.babbit Re: Pato-bingo 01.10.21, 11:58
          To prawda. Masz "prawo" odejsc dopiero jak dojdzie do ostrej sytuacji, a wtedy i tak wina kobiety bo dlaczego nic nie zrobiła wcześniej, nie zareagowała.... Gdzie się nie obrócić, zawsze dupa z tyłu.
    • marinella Re: Pato-bingo 01.10.21, 05:40
      Wiele argumentów jest od czapy, natomiast druga strona idealizuje DD i rodziny zastępcze, pewnie z niewiedzy co w takich miejscach się wyprawia, zwłaszcza nocami, jak zamiast wychowawców i opiekunów, zatrudnia się stróży maści wszelakiej.

      Warto tez wspomnieć o tym, ze każde dziecko, praktycznie każde, kocha swoich rodziców patoli, a przynajmniej patomatkę i choćby edukacyjne siły świata zapewniły mu piękny jednoosobowy pokoik z laptopem i widokiem na przydrożną łąkę z sarenka bambi, to on nadal za ta matką będzie tęsknić i nadal będzie chcieć mieć z nią jakaś tam więź, bo żaden wychowawca mu tego patorodzica nie zastąpi. I te dzieciaki latami wyglądają przez okna i czekają aż patomatka wpadnie na wizytę, i ze się zmieni, ze przestanie bić i pic, ze wywali zacofane porty z domu, ze się wreszcie zainteresuje itd

      Wiec to nie jest temat czarno-biały i wszelkie uproszczenia są szkodliwe.
      • ichi51e Re: Pato-bingo 01.10.21, 06:32
        obiór domy dziecka nie działają to rodziny zastępcze po prostu powinny wyglądać inaczej - i gdyby ktoś chciał to można to załatwić. Tylko ze nie da się bo mimo ze od 20 lat wygaszamy domy dziecka - kasę dalej się w nie pompuje i otwiera nowe zamiast przepchać ze dzieci w rodzinie zastępczej o ile nie jest to sytuacja specjalna może być maks 5.
        • ichi51e Re: Pato-bingo 01.10.21, 06:36
          pierwsza cześć zignorujcie - tam mi spellcheck zmienił że sama nie wiem co miało być. Fakty są takie ze do 2040 nie ma już być w PL domów dziecka - ale już widać ze cholery dziury szukają żeby nazwę zmienić ściany przemalować dac firanki w misie i udawać ze to nie jest dom dziecka...
          • turzyca Re: Pato-bingo 01.10.21, 07:13
            >ale już widać ze cholery dziury szukają żeby nazwę zmienić ściany przemalować


            A tego to kompletnie nie ogarniam. Rodziny zastępcze są tańsze, efektywniejsze, zapewniają dzieciom znacznie lepszy rozwój, przerywają dziedziczenie niewydolności rodzicielskiej.

            To znaczy znam argument z miejsc pracy, ale dobry system wsparcia rodzin zastępczych to też miejsca pracy, jak już sypać kasę to na coś, co powoduje mniej patologii. No przecież decydenci mieszkają w tym samym powiecie, nie woleliby mieć tam mniej patologii? Czy oni kompletnie nie ogarniają związków przyczynowych?
            • ichi51e Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:29
              to chyba takie efekt "tyle wpompowałaby w to kasy ze teraz to już możemy tylko pompować więcej" do tego myśle cynicznie ze taki dom dziecka to tez jest maszyna do robienia kasy na boku - no daje prace grupie ludzi która jak się zakrzatnie z darów może się niezłe urzadzic
      • morekac Re: Pato-bingo 01.10.21, 06:40
        >Wiele argumentów jest od czapy, natomiast druga strona idealizuje DD i rodziny zastępcze, pewnie z niewiedzy co w takich miejscach się wyprawia, zwłaszcza nocami, jak zamiast wychowawców i opiekunów, zatrudnia się stróży maści wszelakiej


        Ty chyba sobie nie wyobrażasz, co dzieje się w niektórych domach. Bo to z biedy dzieci zabierają...
        • marinella Re: Pato-bingo 01.10.21, 06:45
          Niestety wiem, chociaż wolałabym nie.
          • triss_merigold6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 06:51
            W takich sytuacjach, niezależnie od tęsknot dzieci, brak interwencji i zostawienie w rodzinie biologicznej na lata, oznacza realne zagrożenie dla zdrowia i życia dzieci.

            Pomijając drobiazg, że może gdyby patolce odpowiednio zabrano pierwszą dwójkę, to miałaby szanse na jakąś zmianę i nie strzeliłaby sobie kolejnego ośmiorga.
            • marinella Re: Pato-bingo 01.10.21, 07:04
              Oczywiście, ze powinno zabierać się dzieci w sytuacji zagrożenia, nikt z tym nie dyskutuje. Natomiast pytanie jest GDZIE te dzieciaki powinno się lokować, bo mogą trafić z deszczu pod rynnę oraz czy sytuacja jest nie do rozwiązania jeśli np patomatce zaproponuje się wyprowadzkę od patoportek do berdyczowa, okazuje się ze cześć z nich się ogarnie.

              O odbieraniu z biedy nie ma co gadać, bo wiadomo ze to ściema.



              Pomijając drobiazg, że może gdyby patolce odpowiednio zabrano pierwszą dwójkę, to miałaby szanse na jakąś zmianę i nie strzeliłaby sobie kolejnego ośmiorga


              Chyba żartujesz. Działa to dokładnie odwrotnie. Patomatka musi czuć więź z istniejącymi już dziećmi, inaczej po ich zabraniu po prostu produkuje sobie nowe ( wszechświat nie znosi próżni) tak jak ty i ja kupujemy sobie nowe buty, jak stare znikną z obiegu.

              • triss_merigold6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 07:24
                W jednej ze spraw, której dotyczy część cytatów z forumek, gmina wielokrotnie proponowała niewydolnej pani przeprowadzkę do domu (nie mieszkania tylko domu) zapewnionego przez gminę. Pani nie chciała opuścić rudery i męża alkoholika, bo "rodzina powinna trzymać się razem".
                • berdebul Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:41
                  Ta pani sama jako dziecko była pod opieką mops. Czyli mops hoduje kolejne pokolenia patoli.
      • jowita771 Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:59
        marinella napisał(a):

        > Warto tez wspomnieć o tym, ze każde dziecko, praktycznie każde, kocha swoich r
        > odziców patoli, a przynajmniej patomatkę

        Ale bzdura. Poza tym, to, że dziecko kocha i tęskni, to niewystarczający powód, żeby z tą matką było, jeśli jest ona niewydolna.
        • marinella Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:54
          Widać marne masz pojęcie o sierotach społecznych i o mechanizmach przywiązania / zaprzeczenia / częściowego wyparcia niewygodnych faktów i o tym jak cała ekipa pedagogiczna musi orać latami, żeby takiego dzieciaka wyciągnąć ze schematu zwłaszcza ze maminka pojawia się raz na rok i zapewnia jak to się wszystko naprawi a potem znika bez echa w pijackim ciągu, czasami zadzwoni i powie ze tak bardzo kocha, ale nie może, po prostu nie może przyjechać bo xyz

          Jako pomocniczą wskazówkę dodam ci, ze rzadko kiedy trafia się dziecko, które były bite i gwałcone non stop, najczęściej patorodzice przeplatają czułość i przemoc, okresy miodowe z lunaparkami z wizytami nocnymi i macankami, chlanie na zabój i przytulanie po pijaku i oczywiście wieczne zapewnienia o miłości - dlatego właśnie te dzieciaki z tego bagna tak trudno wyciągnąć, bo one NIE CHCĄ wierzyć ze ich rodzice rodzicami nie powinni nigdy zostać i czepiają się dobrych wspomnień jak tonący brzytwy
          • triss_merigold6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 10:10
            Pozwalanie na kontakty rodziców z dziećmi w takiej wersji, to też patologia systemu. Im szybciej dzieci zostaną odizolowane, a rodzice/matka dostaną warunki, które muszą najpierw spełnić, tym większa szansa, że się ogarną.
          • 35wcieniu Re: Pato-bingo 01.10.21, 10:23
            O, to to. Miałam kiedyś w sąsiedztwie taki przypadek-para adoptowała chłopca i pomimo ogromnych nakładów finansowych, emocjonalnych itd. pierwszą rzeczą, którą zrobił jak tylko był w stanie było wyruszenie na poszukiwania biologicznej matki, z którą nie miał kontaktu od czasu umieszczenia go w domu dziecka. Nie wiem co z nim teraz, jak się stamtąd wyprowadzałam to odsiadywał któryś z kolei wyrok, adopcyjni rodzice już nie żyli.

            Co nie znaczy że uważam że nie należy odbierać dzieci patologicznym rodzinom, oczywiście że należy, tylko tu się dopiero zaczyna zabawa.
            • berdebul Re: Pato-bingo 01.10.21, 10:52
              Przede wszystkim należałoby zadbać, żeby patorodzice mieli dzieci jak najmniej. Plus uzależnić system zasiłków od tego czy dzieciak ma materiały do szkoły, strój na wf, czy do tej szkoły chodzi itd. Jeżeli patus otrzymuje na dzieciaka pieniądze, to ma być z nich rozliczany, a nie wymieniać bony/ubranka na hajs na wódkę.
              • triss_merigold6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 10:57
                Na litość boską, przecież w teorii istnieje możliwość przekazywania pomocy rzeczowej zamiast zasiłków w postaci gotówki.
                • berdebul Re: Pato-bingo 01.10.21, 13:48
                  Pomoc rzeczową można spieniężyć/wymienić i wciąż mieć na używki. uncertain
                  • marinella Re: Pato-bingo 01.10.21, 14:17
                    Ba. Można przyjść na stołówkę i zlewać żarcie w trojaki aby zanieść konkubentowi, a dzieciaki zdychają z głodu, jak opisywała forumka w sąsiednim wątku.

                    Do jednego z moich miejsc pracy ( nie w PL) trafiły kilka tygodni temu dwie wczesne nastolatki, akurat zwróciłam na nie uwagę, bo mówiły po polsku. Jak myślicie czym maminka kupczyla, żeby mieć na alko? Podpowiem : nie bonami na jedzenie.
    • ichi51e Re: Pato-bingo 01.10.21, 06:23
      normalni ludzie po prostu nie umieją sobie takich patusow wyobrazic moim zdaniem. Narkomanka z alfonsem i grupka dzieci to nie jest uboga rodzina która stara się związać koniec z końcem. człowiek myśli w swojej skali - "a gdybym to ja bym w takiej sytuacji?" tyle ze to jest błędne myślenie i jakby zobaczył co tam się wyprawia i miał moc cos zrobić stawiam ze by pierwszy zabierał.
    • turzyca Re: Pato-bingo 01.10.21, 07:06
      Ale jedno trzeba przyznać - opieka społeczna w Polsce za mało pracuje z rodzinami. Brzmi szokująco. Ale Jugendamt odbiera dzieci dwa razy rzadziej niż MOPS. W którymś wątku sprawdziłyśmy i same byłyśmy zaskoczone liczbami.

      Tyle że Jugendamt wkracza dużo wcześniej, ma więcej pracowników, w tym asystentów rodziny. Pisałam już wiele razy, że wizytę Jugendamtu można sobie ściągnąć na łeb, jeśli nie pójdzie się z dzieckiem do lekarza na badanie okresowe. I w sumie rodzic ma cały czas świadomość, że jest urząd, który patrzy mu na ręce, czy wywiązuje się ze swoich zobowiązań względem dziecka. W drugą stronę to działa też tak, że Jugendamt wspiera rodziców w tej opiece, to do Jugendamtu zwraca się w sprawie miejsca w przedszkolu, to Jugendamt przekazuje Kindergeld. Jugendamt nie opieka społeczna.

      Bo to chyba jest clou sprawy - nie ma w Polsce instytucji zorientowanej na dbanie o dobro dzieci. Znamienne.
      • lauren6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 07:12
        > nie ma w Polsce instytucji zorientowanej na dbanie o dobro dzieci. Znamienne.

        Nie ma i nie będzie. Rządząca Polską prawica ma fioła na punkcie płodów, ale los urodzonych dzieci ich nie interesuje.

        Już po głośnej śmierci zatłuczonej przez rodziców 3 latki w normalnym kraju zebrałby się zespół, który przejrzy procedury i przeanalizuje co poszło nie tak. Nie zrobiono nic. Teraz mamy 3 małe trupy i co? Poza krótką wzmianką w mediach cisza. Rozejdzie się po kościach, ot kolejna rodzinna tragedia. Zdarza się.
        • jowita771 Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:05
          Ale w Polsce nawet przy tworzeniu ustawy nie chcieli wpisać w nazwie "o przemowy w rodzinie", bo "przemoc" i "rodzina" w jednym zdaniu? To się nie godzi. I tylko w kółko "dobro rodziny", a gdzie dobro dziecka?
    • jowita771 Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:15
      Zgadzam się z Toba, Triss, w całej rozciągłości, ale odniosę się tylko do jednego fragmentu:
      - Ile znasz dzieci ktorym dom dziecka odmienil los na lepsze?
      Mąż ma trzech kolegów, którzy byli w domu dziecka, wszyscy wyszli na ludzi, założyli rodziny, nie piją, pracują. Dwóch z nich to bracia, mieli jeszcze czwórkę rodzeństwa, razem sześcioro dzieci, trójka trafiła do domu dziecka, trójka została z rodzicami. Ta trójka z domu dziecka sobie radzi w życiu, oprócz tych dwóch kolegów jeszcze siostra, tez pracuje, ma normalną rodzinę. Cała trójka, która została przy rodzicach, to alkoholicy, jeden brat już nie żyje, zapił się. Tym ludziom, całej czwórce, dom dziecka odmienił los na lepsze, być może uratował życie.
    • kropkacom Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:22
      Wyrwałaś te teksty z kontekstu. Jednak ok. Dobro dziecka powinno być naczelne. Jednak ogarnij się. W Polsce "dobro" rodziny jest ważniejsze. Dlatego sobie możesz sobie na forum ujadać do bólu... Na zdrowie.
      • triss_merigold6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:28
        To typowe wypowiedzi przy okazji dyskusji na forum o medialnych interwencjach sądu rodzinnego i opieki społecznej.
        Kilka dekad temu, i dwie dekady temu i teraz - cały czas nacisk ideologiczny, organizacyjny i finansowy jest na "pracę" z biorodziną i dawanie szans.
        • triss_merigold6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:31
          I teraz, cóż się dziwić patolce, która wraz z bachorami traci zasiłki, skoro brednie o miłości i więzi powtarzają kobiety z miast, kształcone, PRACUJĄCE.
          • kropkacom Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:33
            Nie, nie, nie, Co się dziwić skoro nawet kobiety z miast, kształcone, PRACUJĄCE głosują na PSL.
          • iwles Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:36

            Bo każdą sytuacje należy rozpatrywać indywidualnie?
            Bo niektóre rodziny przy odpowiednim wsparciu rokują, a inne, mimo ogromnego wsparcia nie?
            • triss_merigold6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:46
              Myślisz, że przy takich naciskach i rozwiązywaniach prawnych i finansowych, sądy wydają postanowienia hurtem, czy jak?
              W ogóle, jeśli dzieci są w stanie zagrożenia życia lub zdrowia, kwestia rokowania rodziny jest trzeciorzedna.
              • gris_gris Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:53
                triss_merigold6 napisała:

                > Myślisz, że przy takich naciskach i rozwiązywaniach prawnych i finansowych, sąd
                > y wydają postanowienia hurtem, czy jak?
                > W ogóle, jeśli dzieci są w stanie zagrożenia życia lub zdrowia, kwestia rokowan
                > ia rodziny jest trzeciorzedna.

                Ale Twoj problem jest w tym, ze sady nie wydają postanowień o odebraniu dzieci (jakies dane?) czy o to, ze ludowi nie podoba sie pomysł odbierania dzieci? Bo nie rozumiem, w kontekście pierwszego postu.
                • triss_merigold6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 10:06
                  Że nie wydają postanowień dostatecznie sprawnie, a wszystkie instytucje pracują bardzo zachowawczo, ponieważ niemal każda interwencja jest nagłośniona w mediach przez patoli, którzy wraz z dziećmi tracą źródło dochodu.
                  • gris_gris Re: Pato-bingo 01.10.21, 13:38
                    triss_merigold6 napisała:

                    > Że nie wydają postanowień dostatecznie sprawnie, a wszystkie instytucje pracują
                    > bardzo zachowawczo, ponieważ niemal każda interwencja jest nagłośniona w media
                    > ch przez patoli, którzy wraz z dziećmi tracą źródło dochodu.

                    Czy instytucje pracują zachowawczo wlasnie z tego powodu? Skąd to wiesz? Moze wynika to wlasnie z totalnej klęski i niewydolności systemu opieki w Polsce, skąd przekonanie, ze to wpływ mediów?? A juz szczególnie śmiała jest teza, ze te media maja wpływ na postanowienia sądów. Znow, skąd to wiesz? Juz pomijam to, ze sąd moze to postanowienie wydać, jesli sprawa do niego wpłynie, precyez inaczej nie ma jak. A ze MOPS nie kieruje, to chyba nie sądu wina?
            • lauren6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 08:52
              W momencie, gdy dzieci są świadkami przemocy domowej, libacji alkoholowych lub narkotykowych to NAJPIERW powinno się je zabezpieczyć w RZ, a potem sprawdzać czy bio rodzina rokuje.
              • jowita771 Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:09
                lauren6 napisała:

                > W momencie, gdy dzieci są świadkami przemocy domowej, libacji alkoholowych lub
                > narkotykowych to NAJPIERW powinno się je zabezpieczyć w RZ, a potem sprawdzać c
                > zy bio rodzina rokuje.

                Dokładnie tak. Zabrać i ma rok na poprawę. Jak po roku nie ma poprawy, to dzieci nie wracają. U nas jest inaczej: jak pani nie przestanie pić, to zabierzemy dzieci, to pani ostatnia szansa. i tak w kółko. A dzieci dorastają w takich warunkach.
              • iwles Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:54
                lauren6 napisała:

                > W momencie, gdy dzieci są świadkami przemocy domowej, libacji alkoholowych lub
                > narkotykowych to NAJPIERW powinno się je zabezpieczyć w RZ, a potem sprawdzać c
                > zy bio rodzina rokuje.


                Czasami wystarczy zabrać z domu i odseparować "tatusia" przemocowca od rodziny. Matka może być jak najbardziej wydolna, przy odpowiedniej pomocy, wsparciu i pokierowaniu.
                O takich sytuacjach piszę. Nie zawsze oboje rodzice, to patologia pijąca, cpająca i koorviąca się.
                I nie zapominajmy, że przemoc i alkoholizm nie jest domeną biednych, ale też tzw. ludzi na poziomie, wykształconych.
                Dlatego pisałam o indywidualnym podejściu.
                • lauren6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 11:05
                  Z reguły ta matka jest współuzależniona, bez pracy, bez mieszkania, bez własnych pieniędzy. Trzeba dać jej czas na terapię i ogarnięcie się życiowe, bo zostawienie z nią dzieci oznacza, że zaraz się przyklei do kolejnego przemocowego sponsora.
                  • jowita771 Re: Pato-bingo 01.10.21, 12:11
                    Żeby przynajmniej sponsora, byłby jakikolwiek powód, żeby się portek trzymać. Matka, która dostała dom, sama chyba utrzymuje nieroba. A właściwie dzieci go utrzymują, bo pieniądze z 500+ zamiast iść na ubrania i książki dla nich, idą na przelew.
                    • lauren6 Re: Pato-bingo 01.10.21, 12:58
                      Takie są najgorsze. Dlatego właśnie dzieci powinny być zabierane z takich patorodzin, a matka powinna wykazać, że zasługuje na to by być samodzielnym rodzicem.
      • ichi51e Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:32
        pytanie co to jest "dobro dziecka".
        Czy to jest prawo do wychowywania się we własnej rodzinie (jaka by nie była?)
        czy to jest prawo do życia w godziwych warunkach?
        czy to jest prawo do życia bez strachu?
        czy to jest prawo do życia w świecie ludzi niepatologicznych?
        czy danie szansy ze dożyje do 10 roku życia?
        • kropkacom Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:47
          Oczywiście dla każdego to może oznaczać wszystko, ale chyba dobrze wiemy tu o co chodzi.
    • spanish_fly Re: Pato-bingo 01.10.21, 09:38
      To wszystko prawda, tylko, że to nie są argumenty za tym, żeby dzieci zostawały w patologicznych rodzinach.
    • wapaha Re: Pato-bingo 01.10.21, 12:05
      O rany, ileż czasu musiałaś poświęcić by napisać ten post. Dzizas.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka