Ok, tak na serio korzystam - do wyszukiwania konkretnych informacji związanych z życiem codziennym (rozkładu jazdy, godziny spektaklu, "kalosze damskie 39").
Przestałam za to zupełnie korzystać z serwisów informacyjnych i innych scrollowaczy (z wyłączeniem ematki rzecz jasna

). Trwa to już jakiś miesiąc, może półtora. (Social media "rzuciłam" jakiś rok temu).
Na początku było trudno, głównie ze względu na świerzbiące FOMO i poczucie winy, że Światły Człowiek Musi Wiedzieć. Ostatecznie - bardzo wyzwalające doświadczenie, obserwuję redukcję stresu i poprawę koncentracji.
Polecam.