Dodaj do ulubionych

Jej serce też biło....

31.10.21, 17:50
Aborcyjny Dream Team na fb
Niestety, nie będę mogla wziąć udziału więc udostępniam gdzie tylko mogę.
😠
Obserwuj wątek
    • woman_in_love Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:00
      Ale czy ta dziewczyna by tego chciała?

      Jeżeli mam wychodzić z ciepłego łóżeczka na mróz i stanąć na barykadzie, to muszę wiedzieć:
      1) czy chodziła na Strajk Kobiet
      2) jeżeli nie, to czy chociaż oznaczyła się na FB / IG jako popierająca
      3) no i czy przypadkiem to nie była jej decyzja, żeby tak czekać, gdyż i albowiem wierzyła w Panbuka i nie chciała zabijać swego dzieciątka nienarodzonego. Amen.
    • marinella Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:06
      Ja również chcę wiedzieć czyja to była decyzja, żeby czekać : pacjentki czy lekarzy.
      • racica_ruda Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:15
        Pacjentka nie miała prawa do decyzji, jaka by ona nie była.
        • marta.graca Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:19
          Miała. Tak jak te, które w ciąży rezygnują z chemioterapii.
          • racica_ruda Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 19:28
            Podobnie jak te wszystkie kobiety na Podkarpaciu. Od lat ani jedna nie zdecydowała się terminować ciąży nawet w przypadku najstraszniejszych wad letalnych.

            Ale ja pisałam o suwerennej decyzji.
            • marta.graca Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 19:41
              A czemu uważasz, że ktoś nie może mieć takich przekonań? Przeważnie wierzący tak mają.
              • racica_ruda Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 19:45
                A w którym konkretnie miejscu napisałam że tak uważam? Nie odpowiadam za twoje projekcje tylko za to co sama napisałam.
        • marinella Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:24
          Lol

          • marinella Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:28
            Za wcześnie poszło. Mamy za mało info. Jeśli to PPROM ( przedwczesne odejście wód płodowych) to sytuacja nie jest zerojedynkowa.

            Tak czy owak pytanie jest tylko jedno: czy chciała ( pewnie chciana) ciąże przerwać, ale jej nie pozwolono czy nie chciała, ( bo X powodów), a może chciała, ale jeszcze nie teraz. Ja czekam na więcej konkretów.
            • racica_ruda Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 19:26
              Pytanie jest takie: czy gdyby chciała przerwać ciążę (bezwodzie to często oznaka większych wad płodu, nie twierdzę że tak było w tym przypadku) to by jej pozwolono. I ty znasz na nie odpowiedź.

              To czy ta konkretna kobieta chciałaby czekać czy nie jest drugorzędne wobec tego że nikt jej o zdanie nie mógł zapytać w świetle tego prawa.

              A teraz idź sobie lolować gdzieś indziej jeśli znajdziesz dziś równie zabawny temat do tego.
              • marinella Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 19:30
                Lol poszedł przypadkowo jakbyś raczyła zauważyć.

                Już mi się wyświetliło całe info na fb, łącznie z apelem jej brata.
                • racica_ruda Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 19:35
                  Nie, nie raczę ci czytać w myślach, sorry.
            • memphis90 Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 19:33
              Pani zmarła będąc w 22tc, bezwodzie zdiagnozowano jeszcze wczesniej. Na tym etapie, w II trymestrze, PROM jest wyrokiem, natomiast nic nie pisano o probach ratowania z powodu prom, tylko o czekaniu na obumarcie plodu, co sugeruje jednak brak nerek, który jest wadą śmiertelną.
      • amast Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:21
        Może jej matki. Ja kiedyś ze zdumieniem wysłuchałam wyznania kobiety, że kiedy jej córka była w ciąży to lekarze orzekli, że jest problem z ciążą, która może jej zagrażać i żeby usunęła. A ona wtedy powiedziała córce, żeby nie usuwała, bo bóg zadecyduje. I wszystko się dobrze skończyło i nikt nie zabił jej wnuka. I ona taka dumna z siebie była kiedy mi to opowiadała i a takim poczuciem wyższości patrzyła na mnie i moją maseczkę z piorunem. A mi tak strasznie było wtedy szkoda tej córki...
      • araceli Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:35
        marinella napisał(a):
        > Ja również chcę wiedzieć czyja to była decyzja, żeby czekać : pacjentki czy
        > lekarzy.

        O sprawie poinformowała zajmująca się nią prawniczka specjalizując się w błędach w sztuce lekarskiej. Jak myślisz - dlaczego?
        • woman_in_love Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:40
          była też lekarka, która informowała o jakiejś sprawie

        • marinella Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:46
          To, co ja myśle jest bez znaczenia, liczy się tylko czy ta kobieta chciała ciąże przerwać czy nie, a w kontekście oceniania postępowania lekarzy to czy płód był uszkodzony ( agenezja) czy płód był zdrowy, ale matce poszła szyjka/ pęcherz płodowy ( PPROM).
          • araceli Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:52
            marinella napisał(a):
            > To, co ja myśle jest bez znaczenia,

            Wystarczy włączyć mózgownicę, żeby ogarnąć, że prawnik nie zajmuje się sprawą tego, co kobieta sama wybrała.
            • marinella Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:57
              Wiadomo już który to szpital ?
      • la_bonne_cusine Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:35
        Odsyłam do FB ADT. Tam W zrównoważony sposób przedstawiono podejście do tego kto winien.
        • marinella Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:49
          Tam jest więcej info niż w artykułach ? Masz linka?
    • tanebo001 Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:19
      natemat.pl/381029,aborcja-europejski-trybunal-praw-czlowieka-blyskawicznie-zajal-sie-sprawa-polki
    • helena-maryla Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:24
      raczej pod siedzibą Episkopatu i dodatkowo pod Nuncjaturą na Szucha
    • taniarada Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:31
      Fajna akcja j.Popieram .Warto ten jeden groszowy znicz przynieś .Mój choć wirtualny .Co za dzień .Tylko do płaczu stworzony .Ech.
    • la_bonne_cusine Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:39
      Nie potrafię ani jednej komórki w moim i tak ograniczonym rozumku zmobilizować by choćby neuron zracjonalizował mi sytuację.
      Cholera, nie potrafię.
    • helena-maryla Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 18:59



      "...Ale będziemy dążyli do tego, by nawet przypadki ciąż bardzo trudnych, kiedy dziecko jest skazane na śmierć, mocno zdeformowane, kończyły się jednak porodem, by to dziecko mogło być ochrzczone, pochowane, miało imię ..."

      Jarosław Kaczyński, Wywiad dla PAP - 12/10/2016
    • helena-maryla Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 19:07

      info
      m.facebook.com/story.php?story_fbid=7145148448844425&id=1539769832715676&m_entstream_source=timeline&__tn__=%2As%2As-R
    • helena-maryla Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 19:28
      https://fotoforum.gazeta.pl/photo/3/of/ji/uhey/fdez1Zfy4PBSgPBVX.jpg
      • la_bonne_cusine Re: Jej serce też biło.... 31.10.21, 20:40
        Ja czystego sumienia nie mam poprzez zaniechanie.
        Mnie już rozród nie jest potrzebny ani wręcz wskazany ( żadnych genów okołonoblistycznych nie przekażę).
        Ale do kuwrynędzy, aż tak?!!! Żeby kobieta umarła.
        Niech jakikolwiek buk ma ma w swojej pamięci i cała reszta w sumieniu..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka