Dodaj do ulubionych

Robić test czy nie?

08.11.21, 12:58
Objawy: zatkany nos, drapanie i kłucie w gardle ( znikome). Węch i smak jest. Covid czy nie?
Obserwuj wątek
    • arista80 Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 13:07
      Po co? Ja po szczepieniu zaprzestałam robić testów. W ostatnim miesiącu każdy z nas miał, a to gorączkę, a to ból gardła, a to katar. Brało się aspirynę, witaminki, dzieci dwa dni w domu i potem do szkoły.
      • taniarada Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 13:20
        Testy antygenowe dopuszczone przez WHO muszą mieć czułość ≥ 80% i swoistość ≥ 97%. W Polsce na ten moment Polskie Towarzystwo Epidemiologów i Lekarzy Chorób Zakaźnych zaleca, by wyniki zarówno dodatnie, jak i ujemne weryfikować testem molekularnym (RT-PCR, PCR).Ten pierwszy to koszt 150 zł.Ten drugi na covida.To już wyższa cena.Dla mnie odpoczynek ,witaminy i po kłopocie .Ale wybór każdy ma .
        • piataziuta Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 13:29
          Dodatniego nie trzeba weryfikować molekularnym - jest zbyt mało czuły, żeby mógł wyjść fałszywie dodatni.
          Tylko ujemny może wyjść fałszywie - ale z racji, że jest sezon grypowy, nie weryfikowałabym już wyniku.

            • piataziuta Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 20:44
              z.szarych.stron napisała:

              > Piataziuta - a jakie miałaś objawy zanim zrobiłaś ten test?

              W pewien poniedziałek, pewna pani nakaszlała mi prosto w twarz, z bliska, bardzo ciężkim kaszlem, którego dźwięk dobrze kojarzę, bo mój ojciec miał kowid i kaszlał dokładnie tak samo. Ja miałam w tym czasie maseczkę na twarzy, a pani na czas kaszlu, zsunęła sobie na brodę... Pani powiedziała, że się zakrztusiła (głupia pissda), a ja pomyślałam tylko "O kurfa." Odeszłam, umyłam ręce, umyłam twarz, wyozonowałam pomieszczenie i nie wchodziłam do niego przez kolejną godzinę.

              W środę zaczęłam czuć, że coś mnie powoli rozkłada - drapanie w gardle, ból mięśni, rozbicie, zmęczenie - jak przy grypie. W czwartek miałam iść na trening, ale ponieważ ciągle czułam objawy jakby zaczynającej się grypy, to skoczyłam na szybki teścik - dla spokoju sumienia. Potem chciałam iść na trening, ale wyszedł dodatni.

              Kolejne objawy to: ogromne zmęczenie, nudności i czasami ból głowy. Od tamtego czasu też, jestem przewrażliwiona na swąd smażonej cebuli - czuję go np. w pocie innych ludzi. tongue_out

              To było w lutym - przy poprzedniej odmianie.
              Objawy delty to podobno najczęściej ból głowy, gardła, katar i gorączka - czyli nie do odróżnienia od przeziębienia, czy grypy.
          • taniarada Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 13:45
            Odpoczynek to też nie robienie nic zbędnego.Wystarczy ,że po popołudnie poświęci dla siebie .Herbatka malinowa ,książka ,film .Reszta może poczekać .Chyba że są dzieci ,ale ją ten problem nie dotyczy.
            • piataziuta Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 13:49
              Testy z lidla czy z innej biedry, są na przeciwciała, a nie na to czy ma się aktualnie kowid.

              Testy antygenowe są w punktach testowania drive thru. Osobiście skorzystałam z takiego, ze względu na czas oczekiwania - od momentu kiedy wpadłam na pomysł, żeby zrobić test, do pobrania wymazu z nosa minęło niecałe 30 min. Wynik dostałam po kolejnych 15-20 minutach. Ku mojemu zaskoczeniu wyszedł dodatni.

              Dla porównania, mój ojciec dostał skierowanie na test pcr od lekarza. Co prawda udało mu się go zrobić dość szybko, bo akurat kolejka nie była bardzo długa (z godzinę), ale na wynik czekał aż 5 dni. 5 dni na kwarantannie oczywiście.
                • piataziuta Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 14:32
                  A to nie wiedziałam.
                  Z jednej strony fajnie, bo taka łatwa dostępność testów to szansa na większe testowanie,
                  z drugiej - mnie w punkcie drive thru włożono patyczek przez nos do samego mózgu, nie jestem pewna czy bym sama sobie tak głęboko dała radę wsadzić.
                  • taje Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 18:08
                    Te do domowego użytku nie wkłada się głęboko, najwyżej na ok. 1,5 cm. Sa też takie, gdzie ba dasz próbkę śliny. Przy czym wszystkie testy antygenowe są dużo mniej czułe niż PCR - znam przypadek, że 2 testy antygenowe (nie autotesty!) pokazały wynik negatywny a pacjent ledwo żywy w końcu wylądował pod tlenem na oddziale COVID-owym, gdzie w końcu zrobili mu PCR - pozytywny.
        • taniarada Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 13:33
          Testy z dyskontów mogą dawać fałszywe poczucie bezpieczeństwa - ostrzega prezes Krajowej Rady Diagnostów Laboratoryjnych Alina Niewiadomska
          Test nie wykryje świeżego zakażenia, ponieważ na wytworzenie przeciwciał organizm potrzebuje czasu. W tej sytuacji osoba, która uzyska wynik negatywny będzie miała fałszywe poczucie, że jest zdrowa - dodaje
          - Tylko badania wykonane w laboratorium dają miarodajny wynik, który jest autoryzowany przez diagnostę laboratoryjnego - tłumaczy prof. Niewiadomska .www.google.com/url?sa=t&source=web&rct=j&url=https://www.medonet.pl/koronawirus/to-musisz-wiedziec,testy-z-lidla-i-biedronki-nie-wykryja-swiezego-zakazenia-koronawirusem,artykul,63350725.html&ved=2ahUKEwjZ-YLr4oj0AhVCi8MKHc4CDT8QFnoECCAQAQ&usg=AOvVaw0Usg2fPYR8kSlDP9GR87th
    • thea19 Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 13:28
      średnio raz w miesiącu mam takie objawy, wczoraj wstałam rano i czuję w gardle coś mi siedzi i nie mogę przełknąć, patrzę w lustro a tak języczek podniebienny wielkości dupki od parówki i cały czerwony. Dziś już tylko czerwony i lekko powiększony i z nosa leci. Za każdym razem mój synuś z przedszkola mi przynosi te parchy. Jeszcze nie oczadziałam, by z każdym katarem się testować i siedzieć na kwarantannach.
    • ga-ti Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 13:37
      Powróżę, raczej nie covid.
      Tak powiem, jeśli się zarazisz to na pewno będziesz o tym wiedziała. Tak, są bezobjawowcy, ale ci sa dla mnie mało wiarygodni.
      Niby tak jak przeziębienie, ale nie do końca. Głowa nie boli a napier.ala tak, że nic zwykłego przeciwbólowego nie pomaga. Nos nie jest zatkany a tak zagipsowany, że pęka od tego twarzoczaszka, nie możesz oddychać i nawet otriwin nie bardzo pomaga. Ja węchu nie tyle że straciłam, ile samo wąchanie czegokolwiek wywoływało ból, tego nie można wytłumaczyć nawet. Do tego nie osłabienie, a zupełny brak sił, wyjście do łazienki wywołuje zmęczenie, pocisz się, gdy się przewracasz z boku na bok. Nie łamie cię w kościach, a boli wszystko, boli skóra, bolą włosy.
      No i tak to w skrócie wygląda. Czasem dochodzi wysoka gorączka, która nie chce się zbić, czasem wymioty i biegunka, kaszel, czasem brak możliwości oddychania, nabrania powietrza do płuc, bierzesz oddech i w połowie drogi stajesz, blokada, więcej powietrza nie wejdzie, czasem jakaś inna atrakcja. Ale wszyscy których znam, zanim się przetestowali to już wiedzieli, że coś w tym jest.
      Aha, może grypa też tak wygląda, nie wiem, bo praktycznie nigdy nie chorowałam chyba.

      Więc weź coś ogólnie dostępnego i czekaj cierpliwie, gdy poczujesz, że coś jest nie tak to się przetestuj.
      • daniela34 Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 13:47
        ga-ti napisała:


        > Aha, może grypa też tak wygląda, nie wiem, bo praktycznie nigdy nie chorowałam
        > chyba.

        Ja nie chorowałam na covid, ale chorowałam kilka razy na grypę i muszę powiedzieć, że dość podobnie wygląda- ogromne zmęczenie, ból całego ciała w zasadzie, wysoka gorączka, paskudny ból głowy i jeszcze jedno bym dodała: objawy szybko postępują, od "coś mnie rozbiera" do "leżę i rozważam, jak to zrobić, żeby dojść do łazienki" mija bardzo niewiele czasu. Przy ostatniej grypie rano poszłam na zajęcia zdrowa jak ryba (we własnym odczuciu), około 15.00 zaczęłam się pocić i coś jakby mnie rozbierało, a wieczorem już nie byłam za bardzo w stanie wstać. Przy zwykłym przeziębieniu te objawy się tak bardziej tlą przez kilka dni.

        Natomiast to co opisujesz jeśli chodzi o covid to dotyczy tylko tych pełnoobjawowych. Przy skąpoobjawowych (a potwierdzonych testem) to było jednak mniej jednoznaczne: w zasadzie tylko zanik węchu (u jednego) i smaku (u drugiego) skłoniły ich do testu, wtedy to były objawy, o których było głośno.

        Havig said that, podejrzewam, że jednak masz rację i u autorki to nie covid smile

        • arista80 Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 13:51
          Ale chorowałaś już jako zaszczepiona? Moja sąsiadka przechodziła covida jako zaszczepiona i mówiła, mi, że praktycznie nie miała żadnych objawów (lekki katar i kichanie). Test zrobiła, bo jej matka była pozytywna, więc jako kontakt. Gdyby nie wymaz w życiu nie przyszłoby jej do głowy, że złapała corone.
            • daniela34 Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 13:56
              I tak jak pisałam wcześniej- dwa razy przy infekcji (wrzesień raz, początek listopada -drugi raz) robiłam sobie test. Podejrzewałam, że będzie negatywny i był, ale miałam dzięki temu spokojne sumienie.
    • jehanette Re: Robić test czy nie? 08.11.21, 19:51
      Jak nie zrobisz to się nie dowiesz. Córka (nie zaszczepiona, bo -12) miała katar przez kilka dni, ból zatok przez dwa dni i była zmęczona. Ja (zaszczepiona), miałam katar, mocny ból zatok, brak węchu w zasadzie całkowity przez kilka dni i dalej węchu jest osłabiony mocno, plus duże zmęczenie.
    • 71tosia Re: Robić test czy nie? 12.11.21, 18:55
      u mnie w pracy kilka osob ma covid wie by miec pewnosc ze nie zalapalam nic od nich i nie przeniose dalej, kiedy tylko kolega zadzwonil ze wynik ma pozytywny, jeszcze w nocy pojechalam do apteki i kupilam test antygenowy.
      Jezeli chcemy przerwac lancuch zakazen to musismy sie testowac, zwlaszcza gdy pracujemy z ludzi.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka