jammer1974
17.12.21, 20:42
A taka sprawa. Pani mama ma dwie corki w srednim wieku. Jedna jest wyrozniana od dziecka. Potrzebuje tez wiekszej uwagi bo radzi sobie ogolnie szkolno-zyciowo nieco gorzej. Choc trudno powiedziec czy przez ogolna niemote czy rozpieszczanie i wyrecznie przez mame. Ta odsunieta corka wyjezdza za granice i uklada sobie zycie. Ta wyrozniano-zaopiekowana zostaje przy mamie. Meza sprowadza do mamy. Pojawia sie dziecko. Corka ta dziedziczy mieszkanie po wujku, ktore stoi puste. Bo corka woli mieszkac z mama. Nie zostaje tez wynajete. Corka nie pracuje, zdradza objawy choroby psychicznej z ktora nikt nie chce nic zrobic. Cala rodzina zyje calkowicie na koszt matki. Jej maz zarabia grosze na umowe zlecenie i lubi umoczyc dzioba w alkoholu. Bieda AZ piszczy. Matka bardzo powaznie choruje. Corka zostaje zabrana do szpitala psychiatrycznego. Matka zegna sie ze starsza corka i ujawnia swoja wole co do mieszkania po niej. Otoz chce aby to mieszkanie wziela owa wyrozniana corka... Bo nie ma z czego placic. Co myslec na ten temat i jak reagowac emamo?